andywaw
12.01.05, 16:07
Juz dawno nie kupowalem biletu w LOT... Do biletu dolaczona jest informacja,
ze LOT pobiera oplaty za wystawienie biletu. Ta informacja w wersji
angielskiej jest po prostu pelna bledow gramatycznych... maksymalna zulia i
zenada, dziwie sie jak personel tej firmy tego nie zauwaza, poczynajac od
osoby ktora to splodzila a skonczywszy na pani ktora wrecza mi ten bilet?
Nikt nie zadal sobie trudu zeby to przeczytac? Niby wszyscy znaja angielski w
LOT??? To kpina. Mysle ze kazdy w PLL LOT rozumuje po staremu: "to nie moja
sprawa!".
Na dodatek, doklejona jest takze informacja o tym, ze bilet jest wystawiony
wg taryfy specjalnej itp itp. Ta informacja w wersji angielskiej jest juz
gramatycznie poprawna, owszem, ale ten jezyk i styl... zgroza. Nikt tak po
angielsku nie mowi. Tlumaczenie na angielski nie polega na przetlumaczaniu po
kolei kazdego slowka, styl jezyka polskiego nie jest odpowiednikiem stylu
angielskiego. Czy LOT nie stac na lepszych tlumaczy? Kompromitujemy sie przed
swiatem.