dreaded88
10.01.04, 18:04
Chyba nie było ich w historii aż tak wielu - oczywiście licząc zwycięstwa o
czymś decydujące, w całych kampaniach, a nie li tylko incydentalne sukcesy.
Nie należy tu raczej wliczać specyficznego, głownie XX-wiecznego gatunku,
czyli wojen mniej lub bardziej partyzanckich, przegranych przez
mocarstwa/supermocarstwa bardziej z przyczyn politycznych czy medialnych
(Wietnam, Afganistan, Algieria).
Moje typy:
1. Wojna o Gran Cacho, Boliwia-Paragwaj, 1928-35; Boliwijczycy przeważali
zdecydowanie liczebnie i technicznie, dysponując poważną artylerią, bronią
pancerną, niezłym lotnictwem, mając do tego profesjonalnych dowódców i
doradców, kształconych w Wielkiej Wojnie (np. szef sztabu, generał Hans
Kundt). Wygrali jednak słabo wyposażeni (moździerze zamiast armat, rkmy
zamiast ckmów) Paragwajczycy.
2. Pierwszy etap Wojny Zimowej.
3. Początek greckiego udziału w II wojnie - tylko przeciw Włochom; gdyby
Hitler nie wkroczył...
Propozycje?