Dodaj do ulubionych

mit niespodziewanej agresji 22 czerwca

01.10.09, 16:51
podtrzymywany przez lata przez historyków i publicystów ZSRR a nastepnie
przez historyków i publicystów rosyjskich:
np.
militera.lib.ru/h/1941/03.html
В результате внезапного нападения фашистской Германии войска приграничных
округов не успели привести себя в боевую готовность, развернуться и занять
предназначенные для них планом прикрытия рубежи обороны

w rezultacie niespodziewanego ataku Niemiec faszystowskich wojska okręgów
przygranicznych nie zdązyły osiagnąć stanu gotowosci bojowej..


a co mówia dokumenty ?
( informacja wywiadu ZSRR)( jedna z bardzo wielu - im bliżej 22 czerwca
tym były to informacje bardziej konkretne podające date ataku na okres
miedzy 20 a 25 czerwca)
№ 539. СПРАВКА 1 УПРАВЛЕНИЯ НКГБ СССР
№ 209
11 июня 1941 г. 11 czerwiec 1941 rok

Сов. секретно TAJNE

Захар сообщает, что "Старшина" в своей записке написал следующее:

В компетентных кругах его конторы говорят, что вопрос о нападении на СССР решен.
wg kompetentnych kręgów decyzja o agresji na ZSRR został podjęta

Obserwuj wątek
    • marcowsky Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 01.10.09, 16:56
      Przeciez od dawna nawet amtorzy historii wiedza,że aby ukryc swoja nieudolnosc
      w 1941 roku stalinowska propaganda stworzyła ten mit "niespodziewnaej agresji
      naszego wiarołomnego przyjaciela adolfa alozjofowicza".
      • brigada_di_bandito Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 01.10.09, 18:13
        Hitler najechał ZSRR 22 Czerwca,TurboDymoMan zawstydził Hitlera i najechał
        Rosjan dzień wcześniej.
        • viking2 Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 02.10.09, 04:10
          brigada_di_bandito napisała:

          > Hitler najechał ZSRR 22 Czerwca

          No i bylby zwyciezyl, zale - na szczescie - po rosyjskiej stronie byl Chuck
          Norris...:)
          • ignorant11 Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 02.10.09, 12:11
            viking2 napisał:

            > brigada_di_bandito napisała:
            >
            > > Hitler najechał ZSRR 22 Czerwca

            I słusznie zrobił!

            Tez bym bił sowietów.

            >
            > No i bylby zwyciezyl, zale - na szczescie - po rosyjskiej stronie
            byl Chuck
            > Norris...:)
      • ignorant11 Hitler to była swinia:))) 01.10.09, 20:46
        Sława!

        PO prostu wyszło z niego wyszło z worka i okazała sie rusofobem.

        A prezciez rasija i stalin byli tak ulegli robili mu wszystko nawet
        pomogli te wraza Polsze rozebrac i rozgromic...

        Forum Słowiańskie
        gg 1728585
    • odyn06 Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 02.10.09, 08:33
      To, co mogło być zaskoczeniem dla pojedynczego krasnoarmiejca i jego liniowego
      dowódcy nie mogło był zaskoczeniem dla zbrodniarzy na Kremlu.
      Gen. Kriwoszew, jego koledzy i podwładni mieli ciągle w pamięci sojusznicze
      uściski z Niemcami w Brześciu i artykuły w Prawdzie o przyjaźni z Hitlerem.
      Na Kremlu mieli co najmniej 80 doniesień wywiadowczych i dyplomatycznych o
      przygotowaniach do Barbarossy. I co?
      • maxikasek Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 02.10.09, 11:40
        > Na Kremlu mieli co najmniej 80 doniesień wywiadowczych i dyplomatycznych o
        > przygotowaniach do Barbarossy. I co?
        Z jednej strony można powiedzieć, że Stalin wyrosły na zdradzie i fałszu nie
        wierzył nikomu. Bo komumiał wierzyć? Sorgemu- pijakowi i podwójnemu agentowi, a
        wiadomo komu tak naprawdę służy? Wlk. Brytanii, ponoszącej klęskę za klęską i
        marzącej o wciągnięciu do wojny przeciw Hitlerowi jak najwięcej państw?
        Wywiadowi AK, który informował go via Londyn? A czemu Polacy, kŧórych najechał
        półtora roku wcześniej mieliby mu pomagać? Dezerterom z armii niemieckiej?
        ROsjanie sami wysyłali "dysydentów" na Zachód, którzy potem organizowali siatki
        szpiegowskie czy rozpracowywali emigrację.
        Niestety fakty mówią co innego. W wielu wspomnieniach generałów radzieckich
        przewija się ogłoszenie alarmu bojowego o godz.2.00 (dwie godziny przed
        atakiem). Nalot na lotnisko niemieckie w Tylży nastąpił o 4.50. Naloty na
        Królewiec i Memel nad ranem 22 czerwca (dokładnej godziny nie pamiętam). Wynika
        więc, że AC nie powinna zostac zaskoczona. Po ok. 3 godzinach pierwsze dywizje
        docierały do rejonów koncentracji, lotnictwo było zamaskowane i rozdzielone
        wzdłuż pasów startowych, obrona plot w pogotowiu.
        • ignorant11 To chyba propaganda???? 02.10.09, 12:07
          Sława!

          No bo jak uzasadnic rozmiary kleski?

          Toz to był POGROM!


          Wygodnie było głosic,że zaskoczyli nas ale wałsnie sie pozbieralismy
          i zaraz odeprzemy atak.


          Lepiej tłumacza to historycy, którzy rozmiarów kleski dopatruja sie
          w AGRESYWNYM nastawieniu ludobójczej ac. Po prostu zbrodnicza ac nie
          bardzo sobie radziła nawet z Finlandia, a co dopiero z Niemcami.

          A na dodatek nie była nastawiona na obrone a na ATAK na słabego
          przeciwnika.

          Ale juz dobrze uzbrojony agresor był w stanie ROZGROMIC rosyjskich
          bandytów.

          Porównajcie ilosci zniszczonych czołgów i samolotów.
          :))

          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
        • wladca_pierscienii Re: Sorge, alkohol i kłamstwa 25.03.10, 23:05
          słuchałem w telewizji podsumowania roku 2009
          jak ktoś narzekał, że "agent Tomek"
          PIŁ za nasze państwowe pieniądze
          i przypomniało mi się, że jeszcze nie odpowiedziałem
          :-)

          maxikasek napisał:

          > > Na Kremlu mieli co najmniej 80 doniesień wywiadowczych i
          > > dyplomatycznych o
          > > przygotowaniach do Barbarossy. I co?
          > Z jednej strony można powiedzieć, że Stalin wyrosły na zdradzie i
          > fałszu nie wierzył nikomu. Bo komumiał wierzyć?
          > Sorgemu- pijakowi i podwójnemu agentowi, a
          > wiadomo komu tak naprawdę służy?

          w kwestii formalnej
          Richard Sorge nie był
          podwójnym agentem
          oficjalnie pracował w Japonii jako niemiecki dziennikarz

          był pół-Niemcem, pół-Rosjaninem


          a co do pijaństwa
          to niemcy chyba są mniej liberalni niż Rosjanie

          skoro dla Niemców nadawał się na oficjalnego korespondenta
          to Rosjanie nie powinni kaprysić


          z drugiej strony,
          czytałem, że w szkole polskiego wywiadu wojskowego

          jest barek z tanimi alkoholami

          wykładowcy obserwują,

          kto lubi pić
          ale jednocześnie ma mocną głowę
          ten nadaje się na pracownika wywiadu !!!!


          już starozytni Rzymianie mówili:
          "in vino veritas"
          (w winie prawda - dosłownie: alkohol rozwiązuje języki)
          :-)
          • maxikasek Re: Sorge, alkohol i kłamstwa 29.03.10, 20:00
            > Richard Sorge nie był
            > podwójnym agentem
            > oficjalnie pracował w Japonii jako niemiecki dziennikarz
            Sorge był tez agentem Abwehry, choc na polecenie Moskwy. W 1942 jego żona trafiła do łagru "za zdradę męża". O ile jegho informacje z końca lat 30-tych były w miarę wiarygodne. To już z lat 1940-41 wydają się "inspirowane" przez Kempeitai, choć pewnie bez wiedzy Sorgego. Po przechwyceniu meldunków z 1938 Japończycy szukają przecieku, m.n. otaczają "opieką" Sorgego. W 1939 bodajże łamia kod szyfru jeg siatki. I mimo to pozwalają aby poinformował o Barbarossie (choć podał datę 20 czerwca), o braku zainteresowania Japonii Syberią- czyli odwracają uwagę STalina od Japonii i pozwalają jej się skupić na PAcyfiku. Dopiero kiedy nadaje mglisty meldunek o przygotowaniach do ataku na USA, zgarniają całą siatkę kilka dni póxniej. DO tego dośc łagodne wyroki- czapa dla SOrgego i Ozakiego- ale wykonane dopiero po trzech latach, kiedy Japonia już waliła się. Dożywocie dla telegrafisty CLaussena i trzy lata więzienia dla kolejnej członkini siatki. I to w czasach kiedy ścinano za mniejsze winy.
            • wladca_pierscienii Re: Sorge, alkohol i kłamstwa 11.01.20, 19:33
              Planete+
              dzisiaj o 20:00 i w czwartek o 23:00
              film dokumentalny "Sowiecki James Bond" ("Stalin's James Bond"/"Richard Sorge - Ein Romantiker als Spion", Francja, Niemcy, 2017)
      • misza_kazak Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 02.10.09, 12:57
        odyn06 napisał:

        > To, co mogło być zaskoczeniem dla pojedynczego krasnoarmiejca i jego liniowego
        > dowódcy nie mogło był zaskoczeniem dla zbrodniarzy na Kremlu.

        Tak samo jak atak Niemcow na POlske mogl byc zaskozceniem dla szeregowego zolnierza WP, a dla zbrodniarzy w polskim Rzadzie.
        • misza_kazak Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 02.10.09, 12:58
          Tak samo jak atak Niemcow na POlske mogl byc zaskozceniem dla szeregowego zolnierza WP, a NIE moglo byc zaskoczeniem dla zbrodniarzy w polskim Rzadzie.
          • odyn06 Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 02.10.09, 13:19
            Masz rację. Beck nie tylko był agentem niemieckim, ale również zamordował
            Tuchaczewskiego, Bluechera i parę milionów innych.
            Własnoręcznie.
            • ak_2107 Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 02.10.09, 14:57
              odyn06 napisał:

              > Masz rację. Beck nie tylko był agentem niemieckim, ale również
              zamordował
              > Tuchaczewskiego, Bluechera i parę milionów innych.
              > Własnoręcznie.

              Odnosnie Becka Rosjanie w zasadzie nie potrzebowali siegac do
              archiwow swojej razwiedki. Wystarczylo podac pare artykulow
              z polskiej ( nie tylko - ale przede wszystkim) prasy z lat
              30-tych, po polskim mezaliansie z Adolfem podejrzenia o agenturalnosc
              Becka byly w pewnych kregach (u nas endecja) dosc rozpowszechnione.
              Prasa francuska i brytyjska tez sie rozwodzila na temat sympatii
              Becka do 3 Rzeszy. Notabene - jeszcze 12 sierpnia 1939
              Reichsjägermeister Hermann Göering zaprosil pana ministra na
              polowanie na muflony pozna jesienia 1939 w puszczy Rotminckiej.....
              Polowanie do skutku nie doszlo.

              Z podejrzeniami wobec Becka o niemiecka agenturalnosc to nic nowego.
              Kotlet nieswiezy.
              Wolacy maja pretensje o to KTO te kotlety odgrzewa....
              Wiadomo - nie bedzie nam ruski pluc w twarz....:)

              Dorze zreszta, ze ten "agent Beck" pojawia sie w kontekscie
              radzieckiej razwiedki i ostrzezen przed 22 czerwca 1941.
              Stalin mial zastrzezenia do pracy swoich razwiedczykow, nie
              wierzyl im. I nic dziwnego. Bodajze w jakims niemieckim periodyku
              czytalem na temat bzdetow, ktore dostarczala radzieckiemu
              kierownictwu razwiedka. Z na "110 % pewnego" zrodla radzieccy
              wywiadowcy donosili np. ze Hitler cierpi na smiertelna chorobe
              i zostalo mu kilka, najwyzej kilkanascie miesiecy zycia - w polowie
              lat trzydziestych....:)). Raporty razwiedki pelne byly informacji
              o "rewolucyjnym wrzeniu" na zachodzie Europy....klasa robtnicza
              byla tuz, tuz przed przejeciem kontroli nad zgnilymi krajami
              zachodu. Po stalinowskich czystkach ta tworczosc rozwiedczykow
              popelniana w strachu i zamiarze dostarczenia informacji ( przewaznie
              nie majacych nic do czynienia z rzeczywistoscia ), ktore spelnialyby
              oczekiwania Kremla musiala siegac szczytow.
              Na dodatek szef zyczyl sobie dostarczania raportow bezposrednio na
              stol, totez ladowalo na tym stole mnostwo badziewia, przy ktorym
              informacje o "agencie Becku" to maly pikus.

              W konekscie falszywej oceny informacji o przygotowaniach do
              niemieckiego ataku Jozio dal sie wyru...chac bez mydla i wazeliny.
              Ale to juz kwestia stylu kierowania....


              Wracajc do owego nieszczesnego Ministra SZ RP nr 2. i rewelacji
              rosyjskich razwiedczikow na ten temat przepisanych ze wspolczesnych
              brukowcow. Identyczna sytuacja powinna miec miejsce za 70 lat.
              Kiedy otworza sie archiwa jakiejs zagranicznej sluzby monitorujacej
              wydarzenia w RP nr 3 w ciagu ostatnich lat. Z tym, ze CALY obecny
              i ostatnie rzady beda sie tam skladac z agentow. KGB, CIA, Mosadu,
              BND i innych - wystarczy przewertowac obecne tytuly prasowe bedace
              "kopalnia" wiadomosci dla mniej rozgarnietych lub leniwych
              wywiadowcow.


              • odyn06 Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 02.10.09, 15:29
                Zważ olego, że informacje o wywiadowcze koligacje z Niemcami przypisują Beckowi
                nie poważni historycy, ale niepoważni politycy i dziennikarze.
                Jeżeli Beck "robił w wywiadzie", to polskim. Był przecież kadrowym oficerem
                Oddziału II Sztabu Głównego. W latach 1922-23 był attache wojskowym w paryżu i
                Brukseli.
            • f_crane się nie znasz 02.10.09, 15:19
              Beck był od mordowania radzieckich jeńców wojennych przecież.

              Co do tematu. Kto wie jak było. Prawdopodobnie wysocy rangą wojskowi wiedzieli że agresja się zbliża, ale z jakiś powodów nie poinformowano jednostek frontowych. U takich Amerykanów łatwiej jest to zrozumieć, oni też wiedzieli o Pearl Harbor z wyprzedzeniem, ale potrzebowali tego ataku i poniesienia takich strat aby zmotywować społęeczeństwo do wojny. Jednkaże część kontynentalna nigdy nie była przez taki atak zagrożona, ot flota Pacyfiku straciłą nieco swojego potencjału na jakiś czas, więc porównanie z sytuacją ZSRR jest zupełnie błędne. Co kierowało Rosjanami? Na pewno nie PR jak w USA, bo i skala zagrożenia nieporównywalnie większa, zapewne było jak piszesz - 'sojusznica' współpraca z Niemcami (co by sobie Misza nie pisał, ale nawet głupie dostarczanie surowców wystarczy, nie pisząc o innych aspektach. Że była to wymiana za technologię? Być może) układała się zbyt dobrze.
              • misza_kazak Re: się nie znasz 02.10.09, 16:36
                f_crane napisał:

                > nie większa, zapewne było jak piszesz - 'sojusznica' współpraca z Niemcami (co by sobie Misza nie pisał, ale nawet głupie dostarczanie surowców wystarczy, nie pisząc o innych aspektach.

                1) Nie "dostarczanie" a sprzedaz. Dla twej wiadomosci USA handlowali z Niemacmi i do 1941 roku i po tym. Czyli wg. ciebie byli sojusznikami Hitlera.
                2) Dlaczego "glupie" dostarczanie?! To byl korzystny dla ZSRR biznes. Dzieki niemu otrzymywalismy b. potrzebna walute i kupowalismy technologie.
                • patmate Re: się nie znasz 02.10.09, 17:15
                  misza_kazak napisał:

                  > f_crane napisał:
                  >
                  > > nie większa, zapewne było jak piszesz - 'sojusznica' współpraca z Niemcam
                  > i (co by sobie Misza nie pisał, ale nawet głupie dostarczanie surowców wystarcz
                  > y, nie pisząc o innych aspektach.
                  >
                  > 1) Nie "dostarczanie" a sprzedaz. Dla twej wiadomosci USA handlowali z Niemacmi
                  > i do 1941 roku i po tym. Czyli wg. ciebie byli sojusznikami Hitlera.
                  > 2) Dlaczego "glupie" dostarczanie?! To byl korzystny dla ZSRR biznes. Dzieki ni
                  > emu otrzymywalismy b. potrzebna walute i kupowalismy technologie.
                  >

                  Niestety nie. Niemcy przed Barbarossą zaczęli kombinować - opóźniano dostawy,
                  wycofywano specjalistów (vide bdowa krążownika "Tallin"/"Seydlitz"). Zalegości
                  narosly do okolo 288 mln RM. Poza tym nie jestem pewny czy Reichsmarka byla zbyt
                  pożądaną walutą (gdzie ją wydać? w Wielkiej Brytanii? ;))
                  jeszcze co do wymiany towarowej USA - III Rzesza - może jakieś szczególy po
                  1941? Bo przed to raczej jedynie tranzytem przez ZSRS.

                  Pzr
            • misza_kazak Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 02.10.09, 16:32
              odyn06 napisał:

              > Masz rację. Beck nie tylko był agentem niemieckim, ale również zamordował
              > Tuchaczewskiego, Bluechera i parę milionów innych.
              > Własnoręcznie.

              Bede wiedzial. Dzieki.
              Dla porownania towarzysz Stalin nikogo nie zabil.
          • habeas_corpus Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 02.10.09, 14:22
            misza_kazak napisał:

            > Tak samo jak atak Niemcow na POlske mogl byc zaskozceniem dla szeregowego zolni
            > erza WP, a NIE moglo byc zaskoczeniem dla zbrodniarzy w polskim Rzadzie.

            Kolejna, poważna luka w wiedzy. Tak jest gdy się czyta tylko materiały wydziału
            politycznego.

            Atak niemiecki NIE BYŁ dla Polski żadnym zaskoczeniem, ani dla szeregowców, ani
            dla władz. Zaskoczeniem był atak sowiecki.
            • vandermerwe Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 02.10.09, 14:53
              "Atak niemiecki NIE BYŁ dla Polski żadnym zaskoczeniem.."

              Mysle, ze musialby Kolega okreslic to bardziej precyzyjnie.
              Szczegolnie slowo "zadnym" wyglada dziwnie.

              Pozdrawiam
              • habeas_corpus Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 02.10.09, 15:04
                vandermerwe napisała:

                > "Atak niemiecki NIE BYŁ dla Polski żadnym zaskoczeniem.."
                >
                > Mysle, ze musialby Kolega okreslic to bardziej precyzyjnie.
                > Szczegolnie slowo "zadnym" wyglada dziwnie.
                >

                Jak jesteś taki skrupulatny, to może byś spytał Miszy co rozumie przez
                sformułowanie "zbrodniarze w polskim Rządzie". No chyba, że uważasz to za jasne
                i w pełni uzasadnione, nie wymagające ŻADNEGO wyjaśnienia.

                Zwróć uwagę, że znowu użyłem słowa "żadnego" co pewnie ponownie wprawi cię w
                zdziwienie.
                • vandermerwe Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 02.10.09, 15:37
                  Akurat komentowalem wypowiedz Kolegi i nie widze, w tym momencie,
                  powodu by odnosic sie do innych wypowiedzi. Zastosowal Kolega unik
                  numer 1: "a u was murzynow bija".
                  Ogolna mysl watku byla o "zaskakiwaniu", wyszlismy od Rosji
                  skonczylismy na Polsce. Mimo, ze oba kraje zdawaly sobie sprawe z
                  nadchodzacego zagrozenia i mialy dosyc dobre informacje wywiadu to
                  jednak daly sie zaskoczyc.

                  Pozdrawiam

                  P.S. "No chyba, że uważasz to za jasne i w pełni uzasadnione, nie
                  wymagające ŻADNEGO wyjaśnienia."

                  He, he,lubie wypowiedzi w stylu pytania "czy przestal pan brac
                  lapowki?", w ktorych, zawarty jest z gory okreslony osad a odpowiedz
                  jest bez znaczenia.
                  • browiec1 Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 02.10.09, 15:43
                    No Polska nie byla jakos szczegolnie zaskoczona,dostala lomot bo
                    byla slabsza,czesc dowodcow byla jaka byla,sprzet byl mniej
                    nowoczesny,a wyzwalanie ucisnionych ludow Zachodniej Bialorusi i
                    Ukrainy tylko sprawe przyspieszylo i przypieczetowalo.
                    • vandermerwe Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 02.10.09, 15:56
                      Czy ktos "dostal lomot" czy tez nie, w tej dyskusji niewiele ma do
                      rzeczy.


                      Pozdrawiam
                      • browiec1 Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 02.10.09, 19:59
                        Ma,bo jesli porownuje Kolega zaskoczenie Polski i ZSRR to oczywiscie
                        z tego wzgledu ze oba kraje dostaly ciegi.Gdyby ZSRR w 1941
                        pierwszego dnia wojny dal Nimcom po lapach,a po roku byliby Rosjanie
                        w Berlinie zaskoczenie lub jego brak nie mialoby zadnego znaczenia.
                  • habeas_corpus Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 02.10.09, 16:36
                    vandermerwe napisała:

                    > Akurat komentowalem wypowiedz Kolegi i nie widze, w tym momencie,
                    > powodu by odnosic sie do innych wypowiedzi.

                    Może dlatego, że moja wypowiedź nie była rzucona w próżnię, tylko odnosiła się
                    ściśle do postu Miszy?


                    > Zastosowal Kolega unik
                    > numer 1: "a u was murzynow bija".

                    Nie, to nie był unik. Ja też mam prawo się zdziwić, gdy ktoś tak usilnie szuka
                    słomki w moim oku. Dałem wyraz temu zdziwieniu.


                    > Ogolna mysl watku byla o "zaskakiwaniu", wyszlismy od Rosji
                    > skonczylismy na Polsce. Mimo, ze oba kraje zdawaly sobie sprawe z
                    > nadchodzacego zagrozenia i mialy dosyc dobre informacje wywiadu to
                    > jednak daly sie zaskoczyc.

                    Powtarzam. Polska NIE BYŁA zaskoczona atakiem niemieckim. Inaczej nie
                    rozśrodkowałaby samolotów na lotniska polowe, dzięki czemu pierwsze naloty
                    Niemców trafiły praktycznie w próżnię. To taki, pierwszy z brzegu przykłąd który
                    przyszedł mi na myśl.

                    Była natomiast zaskoczona atakiem sowieckim, co widać wyraźnie w
                    niezdecydowanych rozkazach Naczelnego Wodza: "Z Sowietami nie walczyć, chyba w
                    razie ich ataku lub prób rozbrajania oddziałów" (cytuję z pamięci). Co to za
                    rozkaz, do jasnej cholery? Na terytorium Polski wkracza obce wojsko, to niby
                    Rydz-Śmigły czego się spodziewał. Że wjadą, przywitają się z polskimi
                    żołnierzami i wspólnie piknik urządzą?

                    > P.S. "No chyba, że uważasz to za jasne i w pełni uzasadnione, nie
                    > wymagające ŻADNEGO wyjaśnienia."
                    >
                    > He, he,lubie wypowiedzi w stylu pytania "czy przestal pan brac
                    > lapowki?", w ktorych, zawarty jest z gory okreslony osad a odpowiedz
                    > jest bez znaczenia.

                    Porównanie nieadekwatne i wniosek zupełnie błędny.
                    • patmate Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 02.10.09, 17:33
                      habeas_corpus napisał:

                      Polska NIE BYŁA zaskoczona atakiem niemieckim. Inaczej nie
                      > rozśrodkowałaby samolotów na lotniska polowe, dzięki czemu pierwsze naloty
                      > Niemców trafiły praktycznie w próżnię. To taki, pierwszy z brzegu przykłąd któr
                      > y
                      > przyszedł mi na myśl.

                      Dorzucę inny ewidentny: wykonanie planu "Peking" - odejście kontrtorpedowców do
                      Anglii. Ciekawe że obie sprawy zostaly przeprowadzone dokladnie w najlepszym
                      momencie.

                      Pzdr
                      • vandermerwe Jeszcze o zaskoczeniu 03.10.09, 07:34
                        Jesli zaskoczenie rozumiemy w kontekscie tylko i wylacznie
                        przygotowania do dzialan wojennych to Polska nie byla zaskoczona.
                        Warto siegnac np. do ksiazki Olgierda Terleckiego "Pulkownik Beck"
                        (rozdzial "Najgoretsze Lato") i okazuje sie, ze nie jest to takie
                        proste i pomimo przygotowan mozna byc zaskoczonym.
                        Ale jeszcze druga czesc wypowiedzi Kol.'habeas_corpu", ze
                        interwencja rosyjska byla calkowitym zaskoczeniem. W ksiazce Leszka
                        Moczulskiego "Wojna Polska 1939" ( najnowsza wersja) mozna znalezc
                        ciekawe zdanie ( napisane jako podsumowanie polskich przygotowan do
                        wojny).
                        "Problem wiec sprowadzal sie do tego, aby opor polski byl na tyle
                        twardy, a dzialania francuskie szybkie, aby ZSRR-jesli szykowal sie
                        do wojny z Polska-nie zdazyl uderzyc."
                        W swietle tego podsumowania (logiczne z punktu widzenia
                        koncepcji "dwoch wrogow") polskie czynniki nie powinny byly byc
                        zaskoczone interwencja Rosji. Wiec byly czy nie byly?

                        Pozdrawiam
                        • browiec1 Re: Jeszcze o zaskoczeniu 07.10.09, 01:08
                          isalismy wczesniej o Niemcach i moim zdaniem ich uderzenie
                          zaskoczeniem nie bylo.Rosyjskie moglo byc o tyle ze nastapilo
                          dopiero 17,wiec moze dowodcy sadzili ze jednak ZSRR nie bedzie sie
                          mieszal skoro tak dlugo siedzi cicho.
                          • maxikasek Re: Jeszcze o zaskoczeniu 07.10.09, 10:15
                            12 września przylatuje do Moskwy wicedyrektor SEPEWE, aby negocjować z Rosjanami
                            zakup broni za złoto ;-). I to po "żarcie" Mołotowa z 9 września, który w
                            "Prawdzie" bodajże stwierdził, że ZSRR może udzielić pomocy Polsce.
                            Po prostu nasz wywiad na wschodzie nie istniał i błądziliśmy po omacku. Do tego
                            można doliczyć rozpad struktur państwowych: rząd gdzies w drodze do Zaleszczyk,
                            Rydz w Brześciu szuka w Ikei nowych mebelków do sstanowiska dowodzenia, ale
                            zapomniał o radiostacji ;-). W W-wie nie mają kontaktu z nikim "z góry".
                            Stachiewicz został, ale Rydz nie dał mu upowaznień dowydawania rozkazów. Ogólny
                            bajzel.
                • rzewuski1 Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 02.10.09, 16:07
                  jesteś taki skrupulatny, to może byś spytał Miszy co rozumie przez
                  > sformułowanie "zbrodniarze w polskim Rządzie". No chyba, że
                  uważasz to za jasne
                  > i w pełni uzasadnione, nie wymagające ŻADNEGO wyjaśnienia

                  a jakis wyjasnien chcesz od stalinisty?
              • niegracz Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 03.10.09, 09:41
                vandermerwe napisała:

                > "Atak niemiecki NIE BYŁ dla Polski żadnym zaskoczeniem.."
                >
                > Mysle, ze musialby Kolega okreslic to bardziej precyzyjnie.
                > Szczegolnie slowo "zadnym" wyglada dziwnie.
                >
                .....
                to ty stosujesz zabieg " a u Was bija Murzynów"
                i - symptomatyczne_
                nie zauważasz obrażania Polski i Polaków

                tym samym wspierasz takie podłe wyskoki
                i definiujesz się jako zwolennik zbrodniarza Stalina


                mimo słusznie zwróconej ci juz wyżej w tym wątku uwagi w kolejnych postach
                nie wydofałeś się z tego
                • vandermerwe Kol. "niegracz" 03.10.09, 14:12
                  Dzieki uprzejmosci jednego z dyskutujacych Kolegow otrzymalem
                  ponizszy cyctat, ktory polecam Koledze:
                  "Zdrada, powiadam ja wam, towarzyszu sledczy Burdenko,
                  nasmiewa sie z nas przez okno, zdrada krazy po naszej chacie, zzula
                  sztyblety, zarzucila je na plecy, zeby podloga ani skrzypla w
                  rabowanym domu..."

                  Prosze trwac dalej w czujnosci Kolego "niegracz".

                  Z rewolucyjnym pozdrowieniem
    • browiec1 Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 02.10.09, 15:31
      Nie bylo juz przypadkiem takiego watku?
      • billy.the.kid Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 02.10.09, 19:08
        niemiecki BYŁ ZASKOCZENIEM dla polski.
        śmieszny plan wojny z niemcami rydz opracował NA KOLANIE wiosną 39.
        naturalnie ostatni tydzień sierpnia 39 niczym nie mógł zaskoczyc-a
        le w tym momencie sprawa byłą już załatwiona.
        • patmate Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 02.10.09, 19:53
          billy.the.kid napisał:

          > niemiecki BYŁ ZASKOCZENIEM dla polski.

          Niekoniecznie, 12 kwietnia 1934 na konferencji GISZ Piłsudski zadał
          pytanie-ankietę Rosja czy Niemcy niebezpieczniejsze i kto wcześniej?
          Wyniki:
          3 z nich - Rosja (Rydz, gen. Gąsiorowski)
          4 - Rosja potem Niemcy (Beck, Sosnkowski, Konarzewski, Piskor)
          1 - Niemcy najpierw, ale Rosja niebezpieczniejsza (Kasprzycki)
          13 - Niemcy (pozostali generałowie + 3 pułkowników)

          billy.the.kid napisał:

          > niemiecki BYŁ ZASKOCZENIEM dla polski.
          > śmieszny plan wojny z niemcami rydz opracował NA KOLANIE wiosną 39.
          > naturalnie ostatni tydzień sierpnia 39 niczym nie mógł zaskoczyc-a
          > le w tym momencie sprawa byłą już załatwiona.

          wiluś, przypomnij forumowiczom, kiedy Wehrmacht zajął Czechy (II
          Republika), nie było to przypadkiem w marcu'39?

          Pzdr
          • billy.the.kid Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 02.10.09, 20:03
            widzisz patusieńku kłapouszku-13-niemcy-i co z tego wynikało? skoro
            ważniejszy był ten z pierwszej trójki. no i druga czwórka -też nie
            od macochy.
            jesli o wojence z najpowazniejszym zagrożeniem-niemcami-zaczynamy
            myślec w marcu 39 to czymż to jest-jeśli nie zaskoczeniem.???
            • browiec1 Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 02.10.09, 20:10
              Zaskoczenie to jest kiedy spisz sobie spokojnie na terytorium
              ZSRR,sniac, po ostatnim przemowieniu tow.Stalina z kolchoznika,o
              niesieniu plomienia proletariackiej rewolucji ucisnionym robotnikom
              na Zachodzie,a tu ni z gruchy niz z pietruchy,na leb leca ci bomby
              wyprodukowane rekami robotnikow jakby nie patrzec z Zachodu,a twoje
              pola przystosowane do produkcji zboza na wodke orza
              niemieckie "ciagniki".
            • browiec1 Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 02.10.09, 20:18
              Tu masz tez o tym co to jest zaskoczenie
              wizaz.pl/forum/showthread.php?t=342164
              Lub konsternacja

              Wraca mąż z pracy do domu, otwiera mu żonka (typ blondynki), podaje
              kapcie, obiad, potem piwko i gazetka, włącza telewizor z ulubionym
              kanałem sportowym i nic nie mówiąc wychodzi do kuchni (do swoich
              kobiecych, domowych obowiązków). I tak jest co dzień od ślubu.
              Jednak tego dnia żona przerywa swoje czynności, wpada do pokoju i
              pyta:
              - Kochanie powiedz mi co to jest ”konsternacja”.
              Mąż leniwie składajac gazetę z lekkim wku...eniem, że mu się
              przerywa, odpowiada:
              - Widzisz kochanie, gdybyś to Ty wróciła wcześniej do domu po pracy,
              a ja tu z inną kobietą..., to u ciebie właśnie wtedy wystąpiła by
              konsternacja.
              - Ahaaa.... i wróciła do swoich czynności.
              Jednak po dziesięciu minutach wpada ponownie i pyta:
              - To znaczy, że gdybyś Ty wrócił wcześniej do domu, a ja tu z innym
              mężczyzną...?
              - Nie, nie, nie kochanie...! Ty nie myl kurestwa z konsternacją!!!

            • patmate Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 02.10.09, 20:40
              billy.the.kid napisał:

              > widzisz patusieńku kłapouszku-13-niemcy-i co z tego wynikało? skoro
              > ważniejszy był ten z pierwszej trójki. no i druga czwórka -też nie
              > od macochy.

              A nie zauważył, ze było to bezpośrednio po podpisaniu paktu o
              nieagrasji z III RZ?

              > jesli o wojence z najpowazniejszym zagrożeniem-niemcami-zaczynamy
              > myślec w marcu 39 to czymż to jest-jeśli nie zaskoczeniem.???

              Wilusiu dzieciątko, w marcu został zmieniony OdB z prostej przyczyny
              - zmieniła sie sytuacja na Pd-zach., czy mam podpowiadać więcej? na
              zmianę planu wpłynęły wytyczne ze stycznia 39. Ale z Twojego
              klawiaturostukania wychodzi, że nie było planu żadnego....

              Pzdr
              • billy.the.kid Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 02.10.09, 21:47
                patusiu-kłapouszku. wyszło tak jakoś śmiesznie że faktycznie-planu
                nijakiego NIE BYŁO.czym bowiem wytłumaczyc fakt że sąsiedzi w ciągu
                dwóch tygodni najechali,zajechali,rozjechali tak pięknie zaplanowane
                działania , a 7.09 byli już na ul,opaczewskiej.nie,nie to nie było
                zaskoczenie.
                zulusi z dzidami PLANUJĄC, bardziej opóźnili by działania
                przeciwnika, niż ZAPLANOWANE działania rydza i ferajny.

                łokrutnie miem siem spodobywało to KLAWIATUROSTUKANIE.
                to chyba to co ty właśnie czynisz.
                • patmate Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 02.10.09, 21:53
                  billy.the.kid napisał:

                  PLANUJĄC, bardziej opóźnili by działania
                  > przeciwnika, niż ZAPLANOWANE działania rydza i ferajny.
                  >

                  Więc jak to było we Francyji roku 1940? Dość szybko załatwiono
                  sprawę, zapinając pod Dunkierką...... A można było wysnuć jakieś
                  wnioski z Polski.


                  > łokrutnie miem siem spodobywało to KLAWIATUROSTUKANIE.
                  > to chyba to co ty właśnie czynisz.

                  No cóż, moje jest ledwie cieniem twojego wilusi.szceniaczku.......

                  Pzdr
                  • billy.the.kid Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 02.10.09, 22:37
                    widzisz kłapouszku,że nie powiem koniku p.jezusa-zgniłym kalafiorem
                    wisi mi planowanie franców.ci to DOPIERO byli zaskoczeni.

                    w temaciku kawiaturostukania-bardzo skromny jesteś-doceniam,będę
                    pamiętał.
                    • patmate Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 02.10.09, 22:45
                      billy.the.kid napisał:

                      > widzisz kłapouszku,że nie powiem koniku p.jezusa-zgniłym kalafiorem
                      > wisi mi planowanie franców.ci to DOPIERO byli zaskoczeni.
                      >
                      widzę wilusiu.dzieciątko, że usilna próba znalezienia wspólnej
                      platformy do dyskusji spełza na niczym z racji twoich uników.
                      Dyskusja tak precyzyjna jak i czerwony rewolwerowiec (chyba tt-nik ;)
                      ) co to trafia li tylko z bliska i tylko w potylicę.
                      Pzdr
                      • browiec1 Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 03.10.09, 03:08
                        Chyba popelniasz moj stary blad-probujesz znalezc sens w dyskusji z
                        kims,gdzie jest to nierealne.
                        • billy.the.kid Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 03.10.09, 10:28
                          dokłądnie-brak argumentów-nazywasz piwuśko, we wspólnej głupocie z
                          konikiem p.jezusa,starym błędem.
                          zaskoczeniem dla rydzów i ferajny był przymus wyjazdu z w-wy 6.09.
                          to też chyba było w tych planach PRZEWIDUJĄCYCH PRZEBIEG DZIAŁAŃ.
                          tak fajnie ośmieszacie się chłopaki.
                          • patmate Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 03.10.09, 13:49
                            billy.the.kid napisał:

                            > dokłądnie-brak argumentów-nazywasz piwuśko, we wspólnej głupocie z
                            > konikiem p.jezusa,starym błędem.
                            > zaskoczeniem dla rydzów i ferajny był przymus wyjazdu z w-wy 6.09.
                            > to też chyba było w tych planach PRZEWIDUJĄCYCH PRZEBIEG DZIAŁAŃ.
                            > tak fajnie ośmieszacie się chłopaki.

                            bełkot
                            dyskutujemy o planach, o których nic nie wiesz, więc próbujesz
                            zmieniać temat.....

                            Pzdr

                            PS. ciekawym, skąd ten "... konikiem p.jezusa..." u
                            wilusia.dzieciątka? Ja przynajmniej staram się tłumaczyć nick
                            forumowy, a w przypadku wilusia.dzieciątka wchodzą jakieś dziwne
                            interpretacje. Ale i tak cię lubię, głupolku ;) .
                            • billy.the.kid Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 03.10.09, 17:01
                              ale tylko SIĘ STARASZ-marne te twoje starania.
                              ksywka-to ksywka- nie musisz tłumaczyc. a jesli chcesz- proszę
                              bardzo-odpowiadam tym samym.

                              dla ciebie bełkot-nie potrafisz zrozumiec- to jednak dla ciebie
                              wyższa szkoła jazdy. browarka już ociupinkę wychowałem. ciebie -NIE
                              MUSZĘ.
                              • patmate Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 03.10.09, 21:22
                                billy.the.kid napisał:
                                > dla ciebie bełkot-nie potrafisz zrozumiec- to jednak dla ciebie
                                > wyższa szkoła jazdy. browarka już ociupinkę wychowałem. ciebie -NIE
                                > MUSZĘ.

                                Wskazałem kilka faktów których skojarzenie nie powinno sprawić
                                kłopotów (jeżeli wie się o czym pisze), no chyba że posługujemy się
                                czekistowską retoryką.
                                Niemniej cieszy mnie uznanie i że nie musisz....
                                ----------------------------------------

                                billy.the.kid napisał:

                                > ale tylko SIĘ STARASZ-marne te twoje starania.

                                Więc proszę, więcej błagam o prawidłowe tumaczenie miszczu !!!!

                                Pzdr
                                • billy.the.kid Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 03.10.09, 21:44
                                  "faktów" -alem się obśmiał. JAko.s tak smiesznie busiowłazidupcy -
                                  wolacy jak nie mają NIC do powiedzenia sięgają do tych
                                  czekistowskich. rozkoszni jesteście chłopaki. i-jak zwykle-lubię was.

                                  błagasz-ale napisałem ci że nie bedę rzucał pereł/moich myśli/ przed
                                  wieprze. NIE MUSZĘ.
                                  • patmate Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 03.10.09, 21:57
                                    billy.the.kid napisał:

                                    > "faktów" -alem się obśmiał.

                                    ? A czy ty podałeś jakiekolwiek wiążące się z tematem?

                                    W przypadku gdy nie ma się nic istotnego do powiedzenia pozostaje
                                    jedynie żałosne..."JAko.s tak smiesznie busiowłazidupcy [] rozkoszni
                                    jesteście chłopaki. i-jak zwykle-lubię was...."

                                    PZdr
                                    • billy.the.kid Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 04.10.09, 08:19
                                      stary-ty cóś chlapnąłeś o czekistach-jakiej więc odp.się
                                      spodziewałeś.????
                                      • patmate Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 04.10.09, 12:38
                                        Hej, standardowo wychodzisz z zagrywkami, więc i reakcja podobna, ;)
                                        Pzdr
                                        • wujcio44 Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 07.10.09, 11:21
                                          A ja tam uważam, że billy jest po prostu głupim ch...
    • niegracz Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 08.10.09, 23:00
      Jelnia 1941 - raz jeszcze

      oto jak rózne dane o tej bitwie mozna znaleźć w necie

      tu przykład sowieckiej propagandy:
      Zhukov wrote:
      "At all about 5 enemy divisions were broken, the enemy casualties were 45-47,000
      killed and wounded. Large amount of enemy guns, mortars and machine-guns was
      destroyed by our artillery and aircraft. According words of POWs some enemy
      units lost all their mortars and guns."

      I have no info about the Soviet casualties but it looks like even Nimitz's
      number is correct it was 1:1 ratio.

      gosciu powołuje sie na Zukowa który uznal bitwe za sukces
      i podsumowuje że straty niemieckie i sowieckie były jak 1:1

      www.armchairgeneral.com/forums/showthread.php?t=57004&page=4
      • niegracz Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 30.10.09, 20:59
        O tym jak Stalin osobiscie wydzwaniał do dowódców okregów w połowie
        czerwca 1941 roku ostrzegajac ich przed mozliwościa
        niespodziewanejnapaści Niemiec hitlerowskich.
        pisze
        Автор Олег Козинкин liewar.ru/content/view/143/3/
        По воспоминаниям Главного маршала авиации А.Е. Голованова, «…он лично был
        свидетелем разговора Павлова со Сталиным по телефону в кабинете Павлова, когда
        до начала войны оставались считанные недели. Сталин предупреждал о возможном
        нападении, но по разговору чувствовалось, что Павлов, находясь почти на границе,
        как ни парадоксально, не принимает всерьез это предупреждение.» (из книги Ф.
        Чуева «140 бесед с Молотовым») Этот телефонный разговор произошел примерно в
        середине июня. Как раз в те дни, когда было опубликовано «Сообщение ТАСС» от 14
        июня 1941 года и очень похоже, что Сталин лично обзванивал командующих округами,
        предупреждая их о возросшей вероятности нападения на СССР и разъясняя «политику
        партии» по этому «Сообщению», которое якобы, по заявлениям многих «историков»
        привело в «замешательство, дезориентировало командный состав Армии».

        a potem
        sam był..
        ,.. zaskoczony
    • niegracz Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 17.10.09, 09:44



      sam Zukow obalił ten mit we wspomnieniach gen Bagramiana..
      militera.lib.ru/memo/russian/bagramyan1/01.html

      На трибуне — Г. К. Жуков.
      ( odprawa dowódców kijowskiego okręgu wojskowego - styczeń 1941)
      Na trybunie gen. Zukow - obecni uważnie słuchają słów nowego Szefa Sztabu
      Generalnego:
      - na Ziemi wybucha pożar nowej wojny światowej z której korzyśc odnosza
      jak zwykle - kapitalisci - a spoleczeństwa cierpia.
      Groza wojny zawisła nad nasza ojczyzną. Zukow nie ukrywa ,ze za naszego
      głównego potencjalnego przeciwnika winnismy uważać Niemcy. "


    • niegracz Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 07.11.09, 13:08
      podawałem juz na forum ten link:
      vladimir-safir.narod.ru/book.htm
      Autor ksiazki która obala wiele mitów na temat tzw, Wielkiej Wojny
      Ojczyźnianej, obala mit Zukowa jako wielkiego dowódcy

      autorem jest uczestnik WWII , pułkownik armii radzieckiej
      jego ojciec- wyższy oficer armii ZSRR artylerzysta- czołgista
      zasłuzony uczestnik wojny

      Trudno o bardziej obiektywne opinie.

      Wielki Szacun!

      P.S.
      W tym, momencie zasługuje po raz kolejny na tytuł Wielkiego
      Rusofila


      P.S.2

      Pojawiajace się na tym forum przyklejanie łatek rusofoba innym internautom
      w rzeczywistosci ma podłoże ideologiczne: chodzi tu o potepianie przez
      komuchów ludzi o poglądach krytycznych względem komuny i stalinizmu
      • odyn06 Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 07.11.09, 15:36
        A jakie mity obala i jakimi metodami badawczymi - o krynico mądrości?
        • browiec1 Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 07.11.09, 21:44
          Chyba te co w tytule:)
        • niegracz Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 10.11.09, 19:17
          odyn06 napisał:

          > A jakie mity obala i jakimi metodami badawczymi - o krynico mądrości?
          .
          masz link to poczytaj - Czerwony Betonie :))\

          a teraz cos na poziomie odyna:))
          z dyskusji na forum rosyjskim o przyczynach klęski sowietów w 1941 roku

          broniąc szeregowych żołnierzy ( choć nie w tym tkwiło sedno wymiany
          poglądów) internauta wyciąga tak czerwony Czerwony
          argument że az ręce same sie składaja doOwacji na
          Stojąco
          :))

          Опять "госпитальные" бредить начали...
          Так "не хотели", что даже в партию вступали. За 2-е полугодие 1941 года (с
          июня по декабрь) только в войсках: принято кандидатами в члены ВКП(б) -
          145 870 чел.
          принято в члены ВКП(б) - 60 699 чел.
          Явно просматривается просто "звериная ненависть" к большевикам. ;D

          W okresie czerwca do grudnia 1941 roku przyjęto na członków partii
          komunistycznej 145 870 żołnierzy a przyjęto na członka partii 60 699
          żołnierzy !!
          bolshoyforum.org/forum/index.php?action=printpage;topic=1523.0
          • browiec1 Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 10.11.09, 23:29
            Cos nie zrozumielam albo niedokladnie przetlumaczyles koncowke.
            • marek_boa Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 11.11.09, 08:54
              No cóż się w cale Browiec nie dziw!:) Rosyjski nie jest znowu takim łatwym
              językiem jak to się co nie ,którym wydaje(język techniczny to już chyba
              najtrudniejszy w Europie!)! Tłumacząc na Polski najprościej - większa liczba to
              Ci ,którzy zgłosili chęć wstąpienia do partii a mniejsza to Ci ,którzy zostali
              przyjęci!
              -Pozdrawiam!
              • misza_kazak Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 11.11.09, 12:59
                marek_boa napisał:

                > No cóż się w cale Browiec nie dziw!:) Rosyjski nie jest znowu takim łatwym
                > językiem jak to się co nie ,którym wydaje(język techniczny to już chyba
                > najtrudniejszy w Europie!)! Tłumacząc na Polski najprościej - większa liczba to
                > Ci ,którzy zgłosili chęć wstąpienia do partii a mniejsza to Ci ,którzy zostali
                > przyjęci!
                > -Pozdrawiam!

                Zgadza sie Marku!,
                Wnioski na wstapnienie do WKP(b) rozpatrywano dosc dlugo i я еупщ powodu dosc czesto przyjmowano posmiertnie..
                Stad slynne powiedzienie wojenne - "Sczitajtie menia kommunistom!" - tak mowili piloci, czolgisci i inne zonierze liniowi przed zadaniem bojowym z ktorego mogli nie wrocic...

                Pozdro
                Misza
              • browiec1 Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 11.11.09, 22:28
                A co to ma miec wspolnego z kleska 1941?
                • marek_boa Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 11.11.09, 23:00
                  Kompletnie nic! To odpowiedź na post Niegracza jak to "ci nienawidzący
                  komunistów/bolszewików zwykli żołnierze RKKA "chcieli zapisywać się do partii!
                  Cały pic polegał na tym ,że na 140 000 chętnych przyjęto do partii tylko 60 000!
                  -Pozdrawiam!
                • niegracz Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 13.11.09, 20:59

                  browiec1 napisał:

                  > A co to ma miec wspolnego z kleska 1941?
                  ma
                  w 2 aspektach:
                  1. zakłamywanie wojny przez sowietów i postowietów
                  tu odchodzi typowe bicie piany- oto zolnierze masowo wstępuja do partii
                  co jest oznakiem poparcia dla Najwyższego Kierownictwa- Wniosek: Kierownictwo
                  jest dobre, dobrze zorganizowało obrone , Niemcy nas zaskoczyli i mają
                  lepsze uzbrojenie ; jedyny sposób obrony w tej sytuacji to wstepowanie do partii
                  i tyraliera urrraaaa na wroga az po ostatniego człopnka partii

                  2. funkcjnowanie partii wojsku szczególnie w warunkach wojennych to:
                  a/ działalność rozbijacka ( ten bezpartyjny to w domysle gorszy żolnierz
                  bez szans na awans)
                  b/ utrudnia działania bojowe
                  - przecież zebrania partyjne dezorganizuja inne rutynowe działania
                  i znów: dzielą poddodziały
                  • marek_boa Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 13.11.09, 21:58
                    Ale Pieprzysz Niegracz!:) Tylko żebyś Był bardziej wiarygodny to musisz Mieć
                    więcej brudu za paznokciami w czasie wysysania tych bzdur z palców!
                  • browiec1 Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 14.11.09, 00:52
                    Ale mnie chodzilo o te podane liczby,bo tam cos niedokladnie
                    przetlumaczyles.
                    • marek_boa Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 14.11.09, 09:34
                      Przetłumaczyłem dobrze tylko nie chciało mnie się już dokładnie cytować właśnie
                      liczb! Kandydatów do wstąpienia ,do partii było około 146 000 a przyjęto około
                      61 000!
                      -Pozdrawiam!
                      • browiec1 Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 14.11.09, 22:11
                        Ale ja to do niegracza pisalem,bo chialbym zeby jednak ten zwiazek
                        liczbowy wyjasnil:)
    • niegracz Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 17.11.09, 20:07
      sowieci a poźniej wspołczesna Rosja
      stworzyli wiele najdziwniejszych interpretacji pogromu swych wojsk w 1941 roku
      do najbardziej znanych i/lub najbardziej naciąganych należa m.in

      1. Interpretacja: Isajewa/Gerajewa

      - Hitler zaskoczył nasze - pokojowo nastawione- wojska
      - mielismy za mało (nowoczesnych) czołgów i samolotów
      -szykowalismy się do obrony -ale jeszcze nie wtedy - dlaczego ten Hitler
      atakował wtedy gdy jeszcze nie byylismy gotowi

      Autorzy ci nie stwierdzja żadnych błedów w postepowaniu Stalina i Sztabu
      Generalnego

      2. Bardzo smieszna interpretacja wydarzeń - ( za która opowiada się wielu
      historyków rosyjskich)
      - jakoby ZSRR spodziewał się ataku ale Sztab uwazał iz wojna rozpocznie się
      tradycyjnie: od potyczek granicznych

      bedzie czas na mobilizację
      i zorganizowanie kontruderzenia o którym mowa w znanych z dokumentów planach

      3. Interpretacja doktora nauk historycznych
      W. Popowa który za jedna z najwazniejszych przyczyn pogromu
      uważa postawe dużej czesci zolnierzy
      którzy rzekomo zdegustowani postawą dowództwa, polityka Stalina
      czekalo z utesknieniem na wkraczjaće wojska niemieckie gdyz mieli tego
      wszystkiego dość

      4. Inna teoria innego wybitnego historyka rosyjskiego
      mówi że główa przyczyną porazki była
      zbyta mała industrializacja
      Autor porównywał udział ludnosci mieszkajacej na wsi w ZSRR i w Niemczech
      i .. tak mu wyszło:)))
      • browiec1 Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 18.11.09, 15:59
        Czyli pod co sie lapie to co napisales?
        "W okresie czerwca do grudnia 1941 roku przyjęto na członków partii
        komunistycznej 145 870 żołnierzy a przyjęto na członka partii 60 699
        żołnierzy !! " Pod oczekiwanie na niemcow przez rosjan?
        • marek_boa Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 20.11.09, 16:16
          To się Browiec pod nic nie łapie bo Niegracz w ferworze dyskusji palnął sobie
          sam babola!:) Chcąc unaocznić jak to "zwykli żołnierze" czekali tylko aż ich
          Niemcy zgarną "pod swoje skrzydła" aby uciec od komunizmu dał przykład jak to ci
          sami "zwykli żołnierze" masowo chcieli wstępować do partii czyli
          zostać...komunistami! A że nie było to takie łatwe pokazują liczby!
          -Pozdrawiam!
        • niegracz Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 20.11.09, 21:30
          browiec1 napisał:

          > Czyli pod co sie lapie to co napisales?
          .
          raczej zapytaj sie rosyjkich historyków i publicystów i ich dziwaczne
          tłumaczenia pogromu wojsk sowiekich w 1941 roku


          > "W okresie czerwca do grudnia 1941 roku przyjęto na członków partii
          > komunistycznej 145 870 żołnierzy a przyjęto na członka partii 60 699
          > żołnierzy !! " Pod oczekiwanie na niemcow przez rosjan?
          ..
          Ale o co chodzi?
          Zapewne cześć to dekownicy
          inni może chcieli mieć więcej fasowanego prowiantu
          inni to karierowicze - politruk jednak ginął rzadziej niz szary żołnierz.

          co, myslisz że wstępowaniem do partii żołnierze urządzali głosowanie?
          Kto w partii ten ze Stalinem a kto nie - ten z Hitlerem ?:):):) bzdura


          • marek_boa Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 20.11.09, 22:01
            Niegracz Zacznij Pisać bajki albo opowiadania S-F!:) Normalnie Zbijesz kokosy!
            Na temat zaś Rosjan Pisz jak najmniej albo wcale! Tak z zasady unikaj tematu na
            ,którym się nie Znasz!!!
            - Nie podejrzewam Cię o to ale PRZYPUŚĆMY ,że jednak Potrafisz myśleć (no
            pomimo bzdur jakie Wypisujesz ale jednak)
            > O to kilka pytań:
            1)Podaj jakikolwiek dowód na to ,że żołnierze frontowi - członkowie partii
            czyli szeregowi komuniści dostawali dodatkowe racje żywnościowe po wstąpieniu w
            jej szeregi!
            2) Podaj jakikolwiek dowód na to ,że... "zapewne część z nich to dekownicy"...-
            przypomnę ,że mowa w tym temacie jest o frontowych żołnierzach a nie o
            "gaciowych/magazynierach,intendentach etc"!
            3) Podaj jakikolwiek dowód na to ,że szeregowy żołnierz po wstąpieniu do partii
            automatycznie zostawał oficerem - przypomnę ,że Napisałeś:..."inni to
            karierowicze - politruk jednak ginął rzadziej niż szary żołnierz"... - jako
            ciekawostka - "politruk" to OFICER POLITYCZNY!!!
            4) W jaki sposób w szeregi żołnierzy w tym kontekście Wpisałeś oficerów skoro
            ZAWSZE czyli czy to chodziło o wstępowanie do partii czy to o statystykę,czy
            podawanie stanów osobowych czy nawet śmierci - liczbę oficerów podaje się osobno
            od liczby żołnierzy ( a czasami i podoficerów)
            - I tyli!
            • billy.the.kid Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 21.11.09, 08:06
              takich dowodów NIE MA.
              ALE niegracz wie swoje.
            • niegracz Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 21.11.09, 09:47
              marek_boa napisał:


              > 1)Podaj jakikolwiek dowód na to ,że żołnierze frontowi - członkowie partii
              > czyli szeregowi komuniści dostawali dodatkowe racje żywnościowe po wstąpieniu
              w jej szeregi!
              -To ty [podaj jakie procentowo motywacje kierowały zolnierzami przy
              wstepowaniu do partri
              w podziale na
              a/ przedzial wiekowy
              b/ narodowosc
              c/ pochodzenie społeczne

              > 2) Podaj jakikolwiek dowód na to ,że... "zapewne część z nich to dekownicy"...-
              > przypomnę ,że mowa w tym temacie jest o frontowych żołnierzach a nie o
              > "gaciowych/magazynierach,intendentach etc"!
              ..
              podaj jakikolwiek dowód ze nie
              - biorąc pod uwage miliony które dostały się do niewoli
              - Jaki procent wsród poddajacyh się stanowili członkowie i kandydaci partii?
              - Jak to wygladało dla poszczególnych Frontów ?



              > 3) Podaj jakikolwiek dowód na to ,że szeregowy żołnierz po wstąpieniu do
              partii automatycznie zostawał oficerem - przypomnę ,że Napisałeś:..."inni to
              > karierowicze - politruk jednak ginął rzadziej niż szary żołnierz"... - jako
              > ciekawostka - "politruk" to OFICER POLITYCZNY!!!
              ..
              jak masz mózg to używaj - mózg żdomyślenia !:))

              nawet najdłuższa podroż zaczyna się od pierwszego kroku - nie wiesz o tym ! :))

              • marek_boa Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 21.11.09, 16:33
                Niegracz ja rozumiem ,że jak zwykle nie Masz bladego pojęcia o czym Piszesz -
                Udowadniasz to przez cały Twój pobyt na tym forum - tylko na litość TROCHĘ
                GODNOŚCI (może za dużo wymagam?!?)
                1) Co ma piernik do wiatraka???? Gdzie Rzym a gdzie Krym?! Nie Potrafisz
                odpowiedzieć na PROSTE pytanie to nie Udawaj ,że cokolwiek w tym temacie Wiesz!
                2) Znowu brak odpowiedzi i zasłanianie niewiedzy kolejnym bzdurnym pytaniem???!
                3) Tak,tak oczywiście po wstąpieniu do partii szeregowy automatycznie awansował
                na oficera i już po...4 latach zostawał "politrukiem"!:) No i zapomniał bym w
                między czasie skończyła się wojna! Znowu Niegracz lekcji nie Odrobił i Boi się
                do tego Przyznać?!
                - No więc dla wyjaśnienia - "politrukiem" czyli oficerem politycznym mógł
                zostać TYLKO OFICER (W ACz najniższym stopniem w tym przypadku był liejtnant) po
                specjalnym przeszkoleniu!!! W dodatku funkcję tę mógł pełnić TYLKO członek
                partii z DUŻYM STAŻEM!
                - Czyli wszystkie te banialuki ,które Wypisałeś post wcześniej możesz śmiało o
                kant du...y Potłuc!
                -Tyli!
                • niegracz Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 30.11.09, 16:39
                  marek_boa napisał:

                  > Niegracz ja rozumiem ,że jak zwykle nie Masz bladego pojęcia o czym Piszesz -
                  >
                  > - No więc dla wyjaśnienia - "politrukiem" czyli oficerem politycznym mógł
                  > zostać TYLKO OFICER (W ACz najniższym stopniem w tym przypadku był liejtnant)
                  ..ale ty boa pieprzysz

                  jak rasowy .. politruk
                  Dla wyjaśnienia:

                  komunistyczna partia ZSRR to była w czasach Stalina zbrodnicza organizacja
                  do zadań zebrań partyjnych należało typowanie wrogów ludu-
                  - taki wróg ludu kończył w łagrze albo wcześniej go wywozili do parku sztywnych

                  • billy.the.kid Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 30.11.09, 16:44
                    widac im się należało.
                    • niegracz GINĘLI LUDZIE! 30.11.09, 21:29
                      billy.the.kid napisał:

                      > widac im się należało.
                      ..........
                      skazywani na śmierć za choćby nieprawomyślne myśli a nawet często z powodu
                      podejrzenia że mogli je mieć!

                      przez ten twój komentarz w sprawie ofiar zbrodniczego systemu stalinowskiego
                      wystawiłeś sobie sam odpowiednie świadectwo
                      • marek_boa Re: A juś Ci! 01.12.09, 14:55
                        Niegracz Zacznij pisać Swojej babci i może jej wystaw opinię?! Bo jak na razie
                        to sam sobie wystawiasz świadectwo TOTALNEGO ignoranta w podstawowych sprawach!
                  • marek_boa Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 01.12.09, 14:52
                    Czyli jak zwykle?! Nie Masz bladego pojęcia o czym Piszesz więc szybka zmiana
                    zdania nie na temat i już Jesteś niby to Mądrzejszy?!? -Jesteś po prostu Żałosny
                    Niegracz z tą Twoja niewiedzą na najprostsze tematy!:(
                    - Dla wyjaśnienia - KPZR w ZSRR nigdy nie została uznana jako organizacja
                    zbrodnicza przez nikogo! Popiskiwanie różnych Niegraczów tudzież Ignorantów w
                    tym temacie NIC nie zmienia!
                    • habeas_corpus Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 01.12.09, 16:05
                      marek_boa napisał:


                      > - Dla wyjaśnienia - KPZR w ZSRR nigdy nie została uznana jako organizacja
                      > zbrodnicza przez nikogo!

                      A czego to ma dowodzić?
                      Nie uznano nigdy za przestępcze Inkwizycji Torquemady, hord Czyngis Chana,
                      hitlerowskiego Wermachtu, chińskich hunwejbinów ani Czerwonych Khmerów Pol Pota.
                      Czy to znaczy, że nie można mówić o zbrodniach popełnianych przez te "organizacje"?
                      • marek_boa Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 01.12.09, 16:36
                        Czy ja pisałem H_C ,że nie można?! Bądź miły i mi to Wskaż?! Napisałem
                        nieprawdę?! Bardzo proszę Sprostuj!
                        • habeas_corpus Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 01.12.09, 18:59
                          marek_boa napisał:

                          > Czy ja pisałem H_C ,że nie można?! Bądź miły i mi to Wskaż?! Napisałem
                          > nieprawdę?! Bardzo proszę Sprostuj!

                          Nie Marku, tak się nie da.

                          Dokładnie wymiana zdań wyglądała tak.

                          Niegracz:
                          "komunistyczna partia ZSRR to była w czasach Stalina zbrodnicza organizacja do zadań zebrań partyjnych należało typowanie wrogów ludu- taki wróg ludu kończył w łagrze albo wcześniej go wywozili do parku sztywnych"

                          Marek_Boa:
                          "KPZR w ZSRR nigdy nie została uznana jako organizacja zbrodnicza przez nikogo! Popiskiwanie różnych Niegraczów tudzież Ignorantów w tym temacie NIC nie zmienia!"

                          Twoja odpowiedź, choć sama w sobie zawiera czystą prawdę, to jest nieprawdziwa jeśli miałaby stanowić argument na oświadczenie Niegracza. On bowiem nie napisał, że jakikolwiek organ, kiedykolwiek uznał KPZR za organizację zbrodniczą. Napisał on tylko, że ta partia była zbrodnicza w okresie stalinowskim. Chodziło niewątpliwie o stwierdzenie stanu faktycznego, a nie o formalną kwalifikację prawną.

                          Czyniąc zarzut Niegraczowi, że w tym konkretnym poście napisał nieprawdę - kłamiesz. Istnieje bowiem dość świadectw, aby uznać za udowodnione, iż w tamtym czasie, organy różnego szczebla komunistycznej partii sowieckiej zajmowały się bardzo często kwestiami kary śmierci. Przy czym określenie "kara śmierci" jest tutaj niezręcznym eufemizmem, w istocie były to bowiem akty zabójstw, indywidualnych i masowych, głównie z motywów politycznych.

                          Ale, rzeczywiście, nikt nigdy nie uznał KPZR za organizację zbrodniczą, tak jak zrobiono to z SS. Dlatego właśnie przypominam, że podobnie jest z Czerwonymi Khmerami. Nikt nigdy, formalnie nie uznał ich za organizację zbrodniczą. Stosując Twoją retorykę nie można zatem uznać, że ich działalność w czasach pol-potowskich była przesycona zbrodnią. Pewnie zajmowali się tylko agrotechniką?
                          • marek_boa Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 03.12.09, 16:29
                            ~Okej H_C a teraz Bądź miły i spróbuj wytłumaczyć mi w kontekście prowadzonej
                            dyskusji - co ma piernik do wiatraka - czyli powiązanie przyczynowo-skutkowe
                            tego jaką organizacją była KPZR w kontekście niewiedzy Niegracza kto i w jaki
                            sposób mógł zostać OFICEREM politycznym w Radzieckiej jednostce liniowej???!
                            Koleś ,który nie ma PODSTAWOWEJ wiedzy w danym temacie twierdząc ,że ZWYKLI
                            żołnierze Radzieccy wstępowali do partii w czasie wojny aby zostać politrukami!:)
                            -Pozdrawiam!
                            P.S. Multum bene jestem ciekaw co uda Ci się Napisać!:)
                            • habeas_corpus Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 03.12.09, 19:06
                              marek_boa napisał:

                              > ~Okej H_C a teraz Bądź miły i spróbuj wytłumaczyć mi w kontekście prowadzonej
                              > dyskusji - co ma piernik do wiatraka - czyli powiązanie przyczynowo-skutkowe
                              > tego jaką organizacją była KPZR w kontekście niewiedzy Niegracza kto i w jaki
                              > sposób mógł zostać OFICEREM politycznym w Radzieckiej jednostce liniowej???!
                              > Koleś ,który nie ma PODSTAWOWEJ wiedzy w danym temacie twierdząc ,że ZWYKLI
                              > żołnierze Radzieccy wstępowali do partii w czasie wojny aby zostać politrukami!
                              > :)
                              > -Pozdrawiam!
                              > P.S. Multum bene jestem ciekaw co uda Ci się Napisać!:)

                              To, że Niegracz nie zna ścieżki awansu służbowego oficerów politycznych, oznacza
                              że myli się też w każdej innej sprawie?
                              • marek_boa Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 04.12.09, 20:39
                                Strasznie Upraszczasz H_C! Mnie już nie chodzi o to ,że Niegracz często-gęsto
                                się myli tylko ,że po prostu nie Umie/nie Chce/nie Potrafi* prowadzić NORMALNEJ
                                dyskusji! Ja już tak mam od niepamiętnych czasów ,że "prawdy objawione" lub
                                "dogmaty" nie robią na mnie wrażenia!
                                -Pozdrawiam!
                                P.S.* nie ma nie potrzebnych!
                                • niegracz Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 05.12.09, 09:31
                                  marek_boa napisał:

                                  > Strasznie Upraszczasz H_C! Mnie już nie chodzi o to ,że Niegracz często-gęsto
                                  się myli tylko ,że po prostu nie Umie/nie Chce/nie Potrafi* prowadzić NORMALNEJ
                                  > dyskusji!
                                  ......
                                  1.boa to taki forumowy Komuch-Krzykacz i Manipulant
                                  oto przykład jak ON prowadzi dyskusje

                                  https://forum.gazeta.pl/forum/w,539,94758141,97130397,Re_Dawid_z_Goliatem_agresja_ZSRR_na_Finlandie.html
                                  Niegracz znowu Udowodniłeś ,że BLADEGO pojęcia nie Masz na temat nie tylko
                                  Fińskiej armii ale JAKIEJKOLWIEK armii!:(
                                  - Gdyby nie pomocnicza służba kobiet z organizacji "Lotta" ,...
                                  najważniejszym zadaniem w siłach zbrojnych Finlandii było obsadzenie posterunków
                                  obserwacyjnych OPL to Fińskie lotnictwo było by ślepe i głuche! Toż samo z
                                  obroną przeciwlotniczą! W KAŻDYCH siłach zbrojnych jednostki pomocnicze WLICZA
                                  się do stanu armii Cieciu Malinowy! W dodatku w większości armii tamtego okresu
                                  (czyli II WŚ) większość tych etatów obsadzały kobiety - na przykład służba
                                  WRNS/WREN/WAAF/ATA w Wielkiej Brytanii! - Tumanie NIESKOŃCZONY z
                                  rezerwistów II i III kategorii w czasie Wojny Zimowej
                                  utworzono 6 rezerwowych brygad ochrony granicy i 10 rezerwowych dywizji
                                  piechoty! Po za tym ludźmi tymi uzupełniono lotnictwo i marynarkę po mobilizacji
                                  do stanów pełnoetatowych jak też dywizje piechoty i brygadę kawalerii do etatów
                                  wojennych!
                                  - Jesteś głąb kapuściany Niegracz i TOTALNY ignorant!

                                  nie dziwi ten styl u boa bo ta zakłamany komuch
                                  i dokladnie takie metody zwalczania przeciwników politycznych były stosowane
                                  2. boa usiluje zakrzyczeć rozmowce uzywajac rożnych okreslen w stylu jak wyzej
                                  tak by sprawiać wrażenie Wielkiego Znawcy
                                  Gdy w rzeczywistosci tylko poweirza Prawdy Objawione z czasów komuny:
                                  - np. ze to Finlandia chciała napasc na ZSRR
                                  -ze ZSRR wcale nie zaatakowal Polski w 1939 zajał tereny juz nie bronione
                                  przez rzad Polski w celach obrony przez Niemcami i ochrony ludnosci
                                  bialoruskiej ukrainskiej
                                  itp podobne kłamstwa sowieckiej propagandy



                                  Ja już tak mam od niepamiętnych czasów ,że "prawdy objawione" lub
                                  > "dogmaty" nie robią na mnie wrażenia!
                                  ..
                                  3.sam powtarza kółko klamstwa które mu nawbijała komuna do głowy

                                  4. boa nie atakuje na forum internautów wypisujących chocby największe
                                  głupstwa jak choćby billy
                                  gdyż to tez komuch

                                  dla boa jedyne kryterium oceny czyje posty mu pasuja a które nie to czy
                                  ten internauta ma własciwa postawe polityczna w rozumieniu komuny


                                  • marek_boa Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 05.12.09, 10:00
                                    Kolejny raz Niegracz (który to już raz z rzędu?!?) Udowadniasz ,że nie tylko
                                    bladego pojęcia nie Masz o dyskutowanym temacie ale i o prowadzeniu dyskusji!:(
                                    W jaki to inny sposób można traktować totalnych ignorantów używających retoryki
                                    na poziomie przedszkola?! Uważasz ,że Ty Masz jakoweś przyzwolenie obrażania
                                    ludzi a inni mają potulnie czytać i nic nie robić?! Z choinki się Urwałeś?!
                                    Wiesz co to zasada wzajemności?! Właśnie taką wyznaję - ten ,który mnie nie
                                    obraża z mojej strony obrażany nie jest! W dodatku są na tym forum
                                    ludkowie,którzy posiadają coś co nazywa się szacunkiem - nie tylko za zasób
                                    wiedzy ,którą posiadają ale nawet za sam sposób prowadzenia dyskusji - niestety
                                    dla Ciebie - nie Posiadasz ani jednej z tych umiejętności!
                                    - Widzisz Niegracz sęk w tym ,że jak Ci już nie raz pisałem Twoje obelgi
                                    kierowane w moja stronę nie robią na mnie żadnego(nawet najmniejszego) wrażenia
                                    - po prostu Jesteś za cienki w uszach!
                                    - Rozumiem poniekąd Twój ograniczony zasób słownictwa czyli powtarzanie w
                                    ,kółko "komuch"/"sowiecka propaganda" w stosunku do innych dyskutantów bo to po
                                    prostu braki w dobrym wychowaniu i wykształceniu!
                                    - Piszesz ,że Boa nie atakuje na forum internautów wypisujących "różne
                                    głupstwa" typu Billi bo to "komuch" - to ja Ci napiszę w wielkim sekrecie
                                    podstawową zależność istniejącą w naturze od wieków - ŻADEN WĄŻ NIE PROWOKOWANY
                                    PIERWSZY NIE ATAKUJE!
                                    -Ło i tyli!
                                    • niegracz Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 05.12.09, 22:19
                                      marek_boa napisał:

                                      > Kolejny raz Niegracz (który to już raz z rzędu?!?) Udowadniasz ,że nie tylko
                                      bladego pojęcia nie Masz o dyskutowanym temacie ale i o prowadzeniu dyskusji!:(W
                                      jaki to inny sposób można traktować totalnych ignorantów używających retoryki na
                                      poziomie przedszkola?!
                                      ..
                                      dziecinada i żenada boa
                                      jak zwykle u Ciebie :)))

                                      ale cóż się spodziewać po takim Kapuścianym Głąbie jak Ty
                                      któremu się zdaje że jest jakimś madralą :)))

                                      jak nie jesteś Tchórzem to stawaj do walki
                                      na argumenty

                                      Ty ich nie masz - trudno twoje osobiste przekonania w jakiejs sprawie
                                      traktowac poważnie także ze względu na skrzywienie ideologiczne

                                      Jeżeli masz jakies argumenty to je pokaż

                                      Proponuję byś sprobował podać jakieś argumenty przeciwko opinii pułkownika
                                      armii ZSRR Władimira Safina( którą ja zdecydowanie popieram )
                                      iz Żukow niepotrzebnie tracił tysiace setki tysiące żółnierzy wskutek
                                      złego dowodzenia a w szczególnosci wysyłania żółnierzy falami na umocnione
                                      pozycje i nie liczenia sie ze stratami

                                      "Первый — в ноябре-декабре 1942 года при проведении операции «Марс» - одной из
                                      крупнейших Великой Отечественной войны (в районе Ржев, Сычевка, Белый), где
                                      привлеченных советских сил было в 1,5-2,5 раза больше, чем в операции «Уран»
                                      (стратегическом контрнаступлении под Сталинградом), — 1 млн. 900 тыс. человек,
                                      3300 танков, 1100 самолетов, более 24 тыс. орудий и минометов, Жуков действовал
                                      «в характерной для него манере... атаки были массированными, он не жалел людских
                                      и материальных ресурсов, не учитывал неблагоприятных условий местности и
                                      погодные условия28.
                                      Стремясь к победе, он полагался на нажим по всему фронту и простой маневр
                                      мощными механизированными и танковыми корпусами... Победы под Ржевом ему достичь
                                      не удалось... К середине декабря операция «Марс», превратившись в кровавую
                                      бойню, окончательно выдохлась...
                                      Операция стоила Красной Армии около полумиллиона убитых, раненых и пленных,
                                      потери в танках, достаточно точно подсчитанные немцами, составили примерно 1700
                                      единиц (это превышало общее число танков, первоначально задействованных в
                                      операции «Уран»).
                                      Манеру, в которой была проведена операция «Марс», и масштабы вызванной ею
                                      кровавой бани можно сравнить с фронтальной &#
                                      • niegracz Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 05.12.09, 22:25
                                        c.d.
                                        и масштабы вызванной ею кровавой бани можно сравнить с фронтальной атакой на
                                        Зееловские высоты во время Берлинской операции...»29.
                                        Итоги операции «Марс» оказались настолько трагичными, что отечественные историки
                                        не нашли ничего лучшего, как придать ее забвению, исключив сколь-нибудь
                                        подробный анализ этой битвы практически из всех историографических работ, а тем
                                        более учебников.

                                        vladimir-safir.narod.ru/book_04_1.html
                                        podaj argumenty
                                        czyli

                                        uzasadnij swoje stanowisko opinia historyka czy dowodcy wojsk ZSRR
                                        którego/ których uważasz za autorytety w tej sprawie

                                        daruj sobie swoje kapuściane Tyrady

                                        podaj konkrety
                                        • marek_boa Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 06.12.09, 07:55
                                          Niby po co Niegracz?! Czy ja jestem nauczyciel?! Inni się z Tobą nie chcieli
                                          męczyć to ja to będę robił?! Naiwniak!:)
                                      • marek_boa Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 06.12.09, 07:53
                                        Niegracz nadal Jesteś po prostu Śmieszny!:) Argumenty to ja podawałem kiedyś
                                        ,jak Pojawiłeś się na forum i nie miałem pojęcia co z Ciebie za "ptaszek"!
                                        Jeszcze nikomu i nigdy na tym forum nie udało się przedstawić argumentów lub
                                        faktów,które Byś Uznał za przekonujące! Nie Zauważyłeś przypadkiem,że Ci ,którzy
                                        coś Wiedzą w danych tematach po prostu się z Ciebie Śmieją?!:)
                                        • niegracz Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 19.12.09, 19:48
                                          marek_boa napisał:

                                          > Niegracz nadal Jesteś po prostu Śmieszny!:) Argumenty to ja podawałem kiedyś
                                          ,jak Pojawiłeś się na forum i nie miałem pojęcia co z Ciebie za "ptaszek"!
                                          > Nie Zauważyłeś przypadkiem,że Ci ,którz
                                          > y
                                          > coś Wiedzą w danych tematach po prostu się z Ciebie Śmieją?!:)
                                          ..
                                          ależ zauważyłem!::)

                                          paru głupków co smieją się jak Głupi do sera! ::)

                                          np Jednego co jak oświadczył ma : dostep do rzetelnej wiedzy

                                          Pozdrawiam Głupków !
                                          • marek_boa Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 19.12.09, 21:04
                                            Nie ma to jak dobre samopoczucie!:) Ja przynajmniej dobrze się bawię, Odyn z
                                            resztą też! Pisz,pisz Niegracz! Dobrego humoru nigdy dość!
                    • niegracz Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 01.12.09, 18:11
                      marek_boa napisał:

                      > - Dla wyjaśnienia - KPZR w ZSRR nigdy nie została uznana jako organizacja
                      > zbrodnicza przez nikogo!
                      ..
                      pitolenie jakichs boa nie zmienia faktu że komunistyczna partia w ZSRR była
                      za Stalina organizacja zbrodniczą i ma na swych rękach krew setek tysiecy
                      obywateli ZSRR
                      poczytaj chocby:
                      www.s-ciesielski.com/histros/terror.htm
                      przykład:
                      2 lipca 1937 roku Biuro Polityczne rozesłało do lokalnych władz polecenie, by
                      "niezwłocznie aresztować wszystkich kułaków i kryminalistów [...] rozstrzelać
                      najbardziej wrogo nastawionych i zesłać elementy mniej aktywne, ale wrogie wobec
                      władzy". W ciągu pięciu dni do KC miały być dostarczone przewidywane liczby
                      przeznaczonych do roz­strzelania i zesłania oraz składy tzw. trójek mających
                      orzekać o losach aresztowanych.

                      pisząc w ten sposób, broniąc zbrodniczego rezimu Stalina i zaprzeczajac
                      zbrodniom ustawiasz się na podobnej pozycji moralnej jak ci co zaprzeczają
                      istnieniu hitlerowskich obozów koncentracyjnych
                      • marek_boa Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 03.12.09, 16:32
                        No tak! Jest to niezaprzeczalny i koronny argument odpowiadający na podstawowe
                        pytanie - już Niegracz wiem dlaczego frontowi żołnierze tak masowo wstępowali do
                        partii - po prostu chcieli uczestniczyć w kapturowych wyrokach na swoich
                        współbraciach jak i obsesyjnie dążyli do...obnażenia niewiedzy niejakiego
                        Niegracza 68 lat później!
          • browiec1 Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 04.12.09, 22:23
            A ja dalej nie wiem co chiales udowodnic tym cytatem(ktory gdzies
            jest zle przetlumaczony).
    • niegracz Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 21.11.09, 09:22
      Kolejne bzdurne i podłe tłumaczenie pogromu wojsk sowieckich
      to zdrada
      zdrada gen. Pawłowa który zdradził ipartięi rząd
      «УЛЬРИХ: На предварительном следствии... вы дали такие показания: «Для того,
      чтобы обмануть партию и правительство

      sedzia Ulrich nie musiał się specjalnie wysilac gdyz
      Pawłow sam się przyznal do zdrady i knowań na rzecz Hitlera
    • niegracz Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 30.11.09, 21:20
      o nadchodzacej wojnie z Niemcami powiedział tez Stalinowi w 1941 roku
      Wolf Messing

      www.paranormalne.eu/wiat-tajemnic/niezwyke-postaci/222-wolf-messing-
    • niegracz Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 05.12.09, 09:36
      Niech ktoś spróbuje wytłumaczyć:

      - Jakim cudem ZSRR nie był w czerwcu 1941 roku przygotowany do wojny skoro:
      - Już w 1933 rozpoczęto w ZSRR najwieksze zbrojenia w historii mocarstw ( plan
      : 40 tys, czołgów w kilka lat .)
      - W Maju 1939roku Stalin uprzedza korpus oficerski o nadciagajacej wojnie i
      rozważa role jaką powinien odegrac ZSRR.
      - Latem 1939 ZSRR deklaruje wszem i wobec: Anglio i Francjo - załatwcie nam
      korytarz przez Polske a rozwalę Hitlera !
      - W 1939 sam chcial rozwalic a w 1941 sam został rozwalony choc pakt z
      Hitlerem zawarł rzekomo by sie lepiej przygotowac choc juz był przygotowany
      do rozwalania !
      • marek_boa Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 05.12.09, 10:05
        Tylko po co?! Przecież gdyby nawet ktoś był w stanie przenieść Cię pod stół
        Stalina Abyś mógł Podsłuchać co mówił w realu to i tak Byś w to nie Uwierzył!
        Próbować Ci coś wytłumaczyć to gadanie ze ścianą i zawracanie kijem Wisły!
        Szkoda po prostu na Ciebie czasu!
      • odyn06 A po jaką cholerę? 06.12.09, 09:55
        Po co się trudzić i odpowiadać na podstawowe pytania, na które wielu uznanych (
        nie piszę o rezunie ) autorów w Europie i nie tylko już dawno odpowiedziało?.
        Gdyś ruszył łbem i przeczytał informacje w tych dwóch zbieżnych tematycznie
        wątkach, to byś teraz nie zadawał takich naiwnych pytań.
        Po prostu zacznij się uczyć. Ja wiem, to trudne, ale bez tego nie znajdziesz
        pogłębionych odpowiedzi na te pytania. Jeżeli jednak wystarczy ci Suworow,
        Sołonin i podobni znawcy, to się nie ucz. Wiedz swoje i zakładaj wątki. Będzie
        wesoło.
        Byłbym zapomniał: Buhahahahaha
        Jak to piszesz? Już wiem: każdy, kto się z tobą nie zgadza to komuch i pedofil,
        bo każdy pedofil to komuch!
        Buhahahahaha
        No, to chyba koniec...
        • marek_boa Re: A po jaką cholerę? 06.12.09, 10:13
          No nie! Teraz to Odyn Przegiąłeś! O jedno "Buchahaha" za dużo!
          -Pozdrawiam!
        • niegracz Re: A po jaką cholerę? 06.12.09, 15:20
          odyn06 napisał:

          > Po co się trudzić i odpowiadać na podstawowe pytania, na które wielu uznanych
          ) autorów w Europie i nie tylko już dawno odpowiedziało?.

          ..
          trudzić ?
          podaj nazwisko autora na którego opinie sie powołujesz
          a tak to tylko w kółko bijesz pianę :)))

          - Ciekaw jestem na podstawie kwestionujesz opinie
          pułkownika armii ZSRR
          syna wyższego oficera armii ZSRR
          - uczestnika II wojny światowej Władimira Safina?

          > Gdyś ruszył łbem i przeczytał informacje w tych dwóch zbieżnych tematycznie
          > wątkach, to byś teraz nie zadawał takich naiwnych pytań.
          > Po prostu zacznij się uczyć.
          ...
          No własnie poczytaj Safina, Zacznij się uczyć, ale czy do twego
          betonowego łba cos wejdzie ? Watpię ...
          • odyn06 Re: A po jaką cholerę? 06.12.09, 18:08
            Niegracz, pisz te swoje pierdoły. Pisz niestrudzenie. Gdyby ciebie nie było, to
            trzeba by cię było wymyślić.
            Z komunistyczno-pedofilskim pozdrowieniem.
            Buahahahahaha
    • niegracz Re: mit niespodziewanej agresji 22 czerwca 18.12.09, 17:21
      tuz po zawarciu paktu z Hitlerem
      ( pokój na 10 lat)
      Stalin rozpoczał jeszcze intensywniejsze przygotowania do..
      .. wojny
      zarzadzono powołanie kilku roczników na raz
      tak by w 1941 roku nowe armie były gotowe do akcji

      gospodarke przestawiono na tory wojenne
      - w wiekszosci zakładów - ruch ciągły

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka