Dodaj do ulubionych

II wojna w 11 odsłonach

19.02.04, 23:29
Szanowni koledzy dwaj zaraz znów pewnie napiszą, że na forum tylko "ogórki",
albo "plaża", ale może gdzieś pomiędzy Kuklińskim a strzelectwem z Sig Sauera
warto chwilę uśmiechnąć się nad II wojną?

Właśnie dostałem to zza oceanu. Poniższe fakty z gatunku "Czy wiecie, że..."
są prawdziwe.

1. The first German serviceman killed in the war was killed by the Japanese
(China, 1937), the first American serviceman killed was killed by the
Russians (Finland 1940), the highest ranking American killed was Lt. Gen.
Lesley McNair, killed by the US Army Air Corps. So much for allies.

2. The youngest US serviceman was 12 year old Calvin Graham, USN. He was
wounded and given a Dishonorable Discharge for lying about his age. (His
benefits were later restored by act of Congress)

3. At the time of Pearl Harbor the top US Navy command was Called CINCUS
(pronounced "sink us"), the shoulder patch of the US Army's 45th Infantry
Division was the Swastika, and Hitler's private train was named "Amerika".
All three were soon changed for PR purposes.

4. More US servicemen died in the Air Corps than the Marine Corps. While
completing the required 30 missions your chance of being killed was 71%.

5. Generally speaking there was no such thing as an average fighter pilot.
You were either an ace or a target. For instance Japanese ace Hiroyoshi
Nishizawa shot down over 80 planes. He died while a passenger on a cargo
plane.

6. It was a common practice on fighter planes to load every 5th round with a
tracer round to aid in aiming. This was a mistake. Tracers had different
ballistics so (at long range) if your tracers were hitting the target 80% of
your rounds were missing. Worse yet tracers instantly told your enemy he was
under fire and from which direction. Worst of all was the practice of loading
a string of tracers at the end of the belt to tell you that you were out of
ammo. This was definitely not something you wanted to tell the enemy. Units
that stopped using tracers saw their success rate
nearly double and their loss rate go down.

7. When allied armies reached the Rhine the first thing men did was pee in
it. This was pretty universal from the lowest private to Winston Churchill
(who made a big show of it) and Gen. Patton (who had himself photographed in
the act).

8. German Me-264 bombers were capable of bombing New York City but it wasn't
worth the effort.

9. German submarine U-120 was sunk by a malfunctioning toilet.

10. Among the first "Germans" captured at Normandy were several Koreans. They
had been forced to fight for the Japanese Army until they were captured by
the Russians and forced to fight for the Russian Army until they were
captured by the Germans and forced to fight for the German Army until they
were captured by the US Army.

11. Following a massive naval bombardment 35,000 US and Canadian troops
stormed ashore at Kiska. 21 troops were killed in the firefight. It would
have been worse if there had been any Japanese on the island.
Obserwuj wątek
    • Gość: Eichhorn Aleuty IP: *.acn.pl 20.02.04, 01:11
      Aleuty były ogólnie pechowe dla Amerykanów. W 1944 (dokładnej daty nie podam bo
      nie mam w tej chwili dostępu do źródeł) zespół krążowników stoczył tam gwałtowny
      pojedynek artyleryjski z wrogim zespołem. Zaczęło sie od obłożonego ogniem
      kontaktu radarowego, potem przeszli na kontakt wzrokowy, opróżnili całe parki
      amunicyjne i... Dopiero po wysłaniu PBY stwierdzono, że cała nawała została
      wysypana w próżnię bo tam nie było nic. Nawet jakichś rupieci pływających po
      wodzie. Nic. A załogi okrętów meldowały nawet o torpedach, którymi odgryzać sie
      mieli Japończycy.
      Pozdrawiam
      • cattaraugus Fakt 20.02.04, 01:33
        Ja też słyszę, że w historii amerykańskiej wojskowości Aleuty to miejsce zsyłki
        mniej udacznych wojaków.
    • patmate Re: U 120 20.02.04, 20:09
      U 120 typu IIB (wyporność 279/328t pierwotnie budowany dla Chin) uległ
      samozatopieniu w ujściu rzeki Wezery (inne źródła w Bremerhaven-w sumie to
      prawie to samo) w ramach operacji „Regenbogen” w maju 1945 tuż przed
      kapitulacją III Rzeszy.
      Też już kiedyś słyszałem o zatopieniu U-boota przez niesprawny kibel, dlatego
      sprawdziłem to (patrz wyżej). Nie wydaje mi się, że było to samozatopienie
      przez otwarcie zaworu w toalecie :). Poza tym podczas rejsu bojowego z
      kompletną i wyszkoloną załogą miałby szansę usunąć taki przeciek. WŻO- walka o
      żywotność okrętu się toto nazywa w naszej marynarce.
      C-in-C US-chyba tak to powinn zapisać Commander-in-Chief US, czyli
      głównodowodzący, określenie używane w całym obszarze jezyka anglosaskiego. I
      raczej to chyba był skrót w piśmie a nie wymawiany.
      Pozdrooka
      • cattaraugus Wszelkie złośliwe komentarze mile widziane... 20.02.04, 22:26
        ... tym bardziej, że nie od każdej dziedziny z tej "top 11 listy" jestem specem.

        Co do "CINCUS" - masz sporo racji, też podejrzewam to, co Ty. Pewnie bierze się
        to z różnych pisowni i absolutna zgoda, że popularniejsza jest forma C-in-C US,
        choć mówiąc szczerze to najbardziej prawidłowy i najpopularniejszy szyk brzmi:
        US C-in-C.

        Natomiast nieco ostrożniejszy byłbym z roziąganiem formy C-in-C (rozumianej po
        amerykańsku jako "Commander-in-Chief") na cały obszar "military English". Tak
        rozumiane "C-in-C" dominuje w wojskowym amerykańskim angielskim. W brytyjskim i
        kanadyjskim angielskim równorzędnie można spotkać na określenie
        głównodowodzącego sformułowanie "Commander-in-Charge". Tak samo rzecz się ma z
        zastępcą dowódcy. Może to być albo "Second-in-Command" albo (bardziej po
        amerykańsku) Executive Officer.

        Do listy "top 11" dodałbym natomiast inną rozkoszną głupotę. Do swoich
        monumentalnych operacji szybowcowych Amerykanie skonstruowali sobie specjalny
        czołg M22 do transportu drogą powietrzną. I nigdy bojowo nie wykorzystali ani
        jednego egzemplarza tego czołgu. Cały "nakład" poszedł na sprzedaż w
        ramach "Lend-Lease" do Brytyjczyków, a ci ten czołg bojowo wykorzystali w
        desancie szybowcowym w ramach operacji "Varsity". Gdyby US Army tak panicznie
        nie bała się brytytjskich szybowców desantowych Amerykanie mogliby z
        powodzeniem kupić od Brytyjczyków Hamilcary i choć raz użyć tej swojej
        oryginalnej konstrukcji. No ale niestety - po D-Day US Army tak zraziła się do
        roztrzaskanych przez siebie, a zakupionych od UK, szybowców Horse, że
        powiedziała "never more".

        Pozdrawiam

        C.
        • patmate Re: Wszelkie złośliwe komentarze mile widziane... 20.02.04, 22:47
          Nie chciałbym zeby tak to zostało odebrane zwłaszcza po Wittmannie, po prostu
          pewne rzeczy siedzą gdzieś na peryferiach pamięci, wtedy człowiek sięga po
          literaturę dla drobnego refreszmentu. A co do kibelka byłem ciekaw bo wcześniej
          gdzieś to wyczytałem. C-in-C wyciągnąłem ze słownika Collinsa, figuruje tylko
          jedno znaczenie, co nie znaczy że nie było innego.
          Pozdroowka
          • cattaraugus Złośliwe wobec listy "top 11" - nie mnie... 20.02.04, 22:57
            patmate napisał:

            > Nie chciałbym zeby tak to zostało odebrane zwłaszcza po Wittmannie...

            --------------------------------------------------------------------------------

            ... chyba, że zasłużę :-)

            Też mocno pozdrawiam

            C.
    • patmate Re: II wojna w 11 odsłonach 20.02.04, 22:33
      Generally speaking there was no such thing as an average fighter pilot.
      > You were either an ace or a target. For instance Japanese ace Hiroyoshi
      > Nishizawa shot down over 80 planes. He died while a passenger on a cargo
      > plane
      Może i tak, ale sposób latania Niemców , gdzie w parze latał as i "kaczmarek"
      którego jedynym zadaniem była osłona dupy dowódcy łacnie przyczyniał się do
      stworzenia przepaści między umiejętnościami pilotów. Jeżeli pierwszy odniosłeś
      sukces w jednostce szybciej dostawałeś lepszy samolot i lepszą obsługę
      naziemną, co pomagało w dalszych sukcesach. Kaczmarek chyba Gallanda uzyskał
      swoje pierwsze zwycięstwo po dwudziestym którymś zwycięstwie swego dowódcy,
      który po prostu "odpuścił" swemu skrzydłowemu.
      Co do pilotów japońskich-cykl szkolenia był tak uciążiwy (produkowało się
      nadludzi jak S. Sakai) zwłaszcza w Marynarce i "podaż" była niewielka , już po
      Midway zaczęły się braki kadrowe.
      Pozdroowka
      • Gość: kacz Re: II wojna w 11 odsłonach IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.02.04, 23:48
        Hartmann nie stracil w czasie calej wojny ani jednego kaczmarka.
      • Gość: Eichhorn Katschmarek IP: *.acn.pl 21.02.04, 01:11
        "Przygłupi, niesumienny, niezbyt czysty człowiek. Częste polskie nazwisko z
        Górnego Śląska; stąd rozciągnięte na polskojęzycznych. W niemieckim otoczeniu
        wydawał się w skutek braku znajomości języka łamagą i niezgrabą. Pracował pilnie
        bez namyłu. Od około 1900 z gwary żołnierskiej." Cytat za PONS Woerterbuch der
        deutschen Umgangssprache Stuttgart 1987.
        Cóż głupi Kaczmarek miał dać sobie odstrzelić dupę za prowadzącego, nic zatem
        dziwnego, że i zestrzałów brakło.
        Pozdrowienia
        • Gość: kacz Re: Katschmarek IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.02.04, 02:16
          Kaczmarek Gerharda Barkhorna(301 zestrzalow) osiagnal 82 zwyciestwa, czyli
          stosunek ok 1:4 ;jak na glupka to niezle.
          Hans-Joachim Marseille jako kaczmarek Steinhoffa zestrzelil 7 samolotow.

          www.pilotenbunker.de/Jagdflieger/Luftwaffe/Barkhorn_Gerhard/barkhorn_gerhard.htm
          • patmate Re: Katschmarek 21.02.04, 05:29
            Panowie my Polacy jesteśmy od czarnej roboty! Ja jako nawigator pływający na
            tzw. zachodzie doskonale o tym wiem!
            Pozdroowka
            • cattaraugus Przesłanie od Ziemian 21.02.04, 12:48
              patmate napisał:

              > Panowie my Polacy jesteśmy od czarnej roboty! Ja jako nawigator pływający na
              > tzw. zachodzie doskonale o tym wiem!
              > Pozdroowka
              --------------------------------------------------------------------------------

              Znaczyt: Łączysz się z nami Ziemianami przez satelitę? Może przez któregoś z
              szerokopasmowych Hot Birdów Eutelsatu?
              • patmate Re: Przesłanie od Ziemian 21.02.04, 14:47
                Nie , na razie czekam na kontrakt w kraju. Via satelita raczej byłyby możliwe
                tylko maile. Telefon satelitarny to około 3 USD/min
                Pozdroowka
        • patmate Re: Katschmarek 21.02.04, 05:14
          K..mać ja wcale nie mam nic przeciw Ślązakom, było przecież takie potoczne
          okrerślenie na drugiego w parze , czy nie? Czy mam literować dokładnie:
          Kretschmarek? Zaczęło się od Fati Moldelsa, który na podstawie doświadczeń z
          Hiszpanii usalił pewne kanony postępowania myśliwca za co Niemiaszki nieli
          niemal nabożny szacunek do nigo. Skąd inąd logiczne, po 1939 nasi myśliewcy
          nauczyli się latać w parach, mimo to w 1940 brytole latali w ciasnym szyku w
          trójki i mieli 13-tego zamykającrego formację (tzw Murzyn). Niemniej dzięki
          Kretschmarkom Niemcy mieli myśliwców którzy przekroczyli 300 zwycięstw
          powietrznych ( oczywiście na ostfroncie, bo jak nie patrzeć na to,łatwiej było
          spóścić Iła lub jaka niż Mustanga, czy Thunderboldta)
          Pozdroowka
          • patmate Re: Katschmarek 21.02.04, 14:57
            Sorry nie powinienem siadać do kompa po imptrezie
          • Gość: Pzl Re: Katschmarek IP: 213.77.80.* 21.02.04, 23:53
            Wielu Kaczmarkow mieszkało tez w Wielkopolsce, a to jak wiadomo do 1918r była
            czesc Rzeszy.
            Jesli mnie pamiec nie myli to był nawet jakas ksiazka jak to nasze "maćki"
            walczyły za niemca z francuzami i aby im podniesc morale szwaby kazali zagrac
            mazurka Dabrowskiego, a ci wpadli w taki szał bojowy ze zabojadow pogonili ze
            az strach.
    • cattaraugus Sherman DD 20.02.04, 23:01
      US Army lepiej niech pilnuje swojego nosa, zamiast śmiać się ze szkopskiego
      kibla, który zatopił U-Boota.

      Pływający wynalzek zwany "Sherman Duplex Drive" sprawdził się wszak tak dobrze,
      że lepiej nie mówić.
      • Gość: ez Re: Sherman DD IP: *.asystent.polsl.gliwice.pl 21.02.04, 05:25
        Spieszę uściślić.
        DD sherman jest wynalazkiem jak najbardziej brytyjskim (maj.gen.Percy Hobart i
        jego funnies). Co więcej - ten sprzęt zapewne pokazał nieco swej wartości
        bojowej na plażach. Zawsze lepiej mieć nieco wsparcia na miejscu, niż polegać
        jedynie na salwach z okrętów, czy samolotach.
        Podsumowując - moim zdaniem z DD też nie ma się co śmiać.
        • cattaraugus Ta przemożna wiara w "heavy duck" 21.02.04, 12:23
          Gość portalu: ez napisał(a):

          > Spieszę uściślić.
          > DD sherman jest wynalazkiem jak najbardziej brytyjskim (maj.gen.Percy Hobart
          i
          > jego funnies). Co więcej - ten sprzęt zapewne pokazał nieco swej wartości
          > bojowej na plażach. Zawsze lepiej mieć nieco wsparcia na miejscu, niż polegać
          > jedynie na salwach z okrętów, czy samolotach.
          > Podsumowując - moim zdaniem z DD też nie ma się co śmiać.

          --------------------------------------------------------------------------------

          Słuszne uściślenie, bo chyba nie dość precyzyjnie wyraziłem swoją ironiczną
          wobec tych Shermanów myśl.

          A więc wyśmiewam głównie przemożną wiarę ówczesnych anglosasów, ale głównie
          Amerykanów, w materię zwaną przez nich "canvas", "heavy duck", "webbing" i "web
          gear". Czyli mówiąc po ludzku materię będącą mieszaniną grubego impregnowanego
          płótna żaglowego z taśmami parcianymi. Zdominowało "to to" na ponad pół wieku i
          oporządzenie żołnierskie i wiele innych rzeczy.

          Wyśmiewam lekko także oddanie sprawy konstruowania Shermanów DD Brytyjczykom,
          którzy akurat wtedy w inżynierii materiałowej pionierani nie byli. Podejrzewam,
          że gdyby oddać wtedy tę kwestię amerykańskiej firmie Beckwith Manufacturing Co.
          to więcej pływających Shermanów DD istotnie dopłynęłoby do brzegu Normandii
          miast utonąć na skutek połamania delikatnych rozpórek i rozdarcia tego
          płóciennego kapcia, który je otaczał. Beckwith to światowy pionier wszelkich
          materiałów dziwnych (pierwsze kompozyty!)i bez wątpienia coś lepszego
          opracowałby na skonstruowanie tej "wanny" dla Shermanów DD.

          Maniakalne przywiązanie US Army lat 1910-1945 do materii "canvas", "heavy
          duck", "webbing" i "web gear" widać do dziś w amerykańskich antykwariatach
          zawalonych nieużywanymi płóciennymi wiaderkami z II wojny. Nikt tych wiaderek
          nie używał, bo najlepszym wiaderkiem był hełm M1 po wyjęciu wkładki, co było
          zabiegiem zajmującym dwie sekundy.

          A tak na marginesie: Pionierska w skali świata kompozytowa pochwa M8 firmy
          Beckwith do noża M3 do dziś zachowuje niezmiennie swoje walory. Jej produkcja
          zakończyła się w połowie 1944 r., ale zachowane do dziś egzemplarze są po
          prostu jak nowe i w pełni użytkowe. W jakiejś migawce z Iraku zobaczyłem
          niedawno sentymentalnego US armistę, który miał na pasie właśnie oryginalny
          zestaw z II wojny - nóż M3 w pochwie M8, a obie te rzeczy były produkowane do
          roku 1944.

          Pozdrawiam

          C.
    • patmate Re: II wojna w 11 odsłonach 21.02.04, 05:16
      Wresszcie dzieje sie coś ciekawego. nie?
      Pozdroowka
    • Gość: ez kolejne 14 odsłon wojny IP: *.asystent.polsl.gliwice.pl 21.02.04, 05:37
      znalazłem, to sie i podzielę:

      4. (rozszerzone) More US servicemen died in the Air Corps that the Marine
      Corps. While completing the required 30 missions, your chance of being killed
      was 71%. Not that bombers were helpless. A B-17 carried 4 tons of bombs and 1.5
      tons of machine gun ammo. The US 8th Air Force shot down 6,098 fighter planes,
      1 for every 12,700 shots fired.


      12. Germany’s power grid was much more vulnerable than realized. One estimate
      is that if just 1% of the bombs dropped on German industry had instead been
      dropped on power plants, German industry would have collapsed.

      13. A number of air crewmen died of farts. (ascending to 20,000 ft. in an un-
      pressurized aircraft causes intestinal gas to expand 300%!)

      14. The Russians destroyed over 500 German aircraft by ramming them in midair
      (they also sometimes cleared minefields by marching over them). “It takes a
      brave man not to be a hero in the Red Army”. Joseph Stalin

      15. The US Army had more ships that the US Navy.

      16. The German Air Force had 22 infantry divisions, 2 armor divisions, and 11
      paratroop divisions. None of them were capable of airborne operations. The
      German Army had paratroops who WERE capable of airborne operations.

      17. When the US Army landed in North Africa, among the equipment brought ashore
      were 3 complete Coca Cola bottling plants.

      18. The Graf Spee never sank, The scuttling attempt failed and the ship was
      bought by the British. On board was Germany’s newest radar system.

      19. One of Japan’s methods of destroying tanks was to bury a very large
      artillery shell with only the nose exposed. When a tank came near the enough a
      soldier would whack the shell with a hammer. “Lack of weapons is no excuse for
      defeat.” – Lt. Gen. Mataguchi

      20. The MISS ME was an unarmed Piper Cub. While spotting for US artillery her
      pilot saw a similar German plane doing the same thing. He dove on the German
      plane and he and his co-pilot fired their pistols damaging the German plane
      enough that it had to make a forced landing. Whereupon they landed and took the
      Germans prisoner. It is unknown where they put them since the MISS ME only had
      two seats.

      21. Most members of the Waffen SS were not German.

      22. The only nation that Germany declared war on was the USA.

      23. During the Japanese attack on Hong Kong, British officers objected to
      Canadian infantrymen taking up positions in the officer’s mess. No enlisted men
      allowed!

      24. Nuclear physicist Niels Bohr was rescued in the nick of time from German
      occupied Denmark. While Danish resistance fighters provided covering fire he
      ran out the back door of his home stopping momentarily to grab a beer bottle
      full of precious “heavy water”. He finally reached England still clutching the
      bottle, which contained beer. Perhaps some German drank the heavy water…
      • Gość: miki Re: kolejne 14 odsłon wojny IP: *.dip.t-dialin.net 21.02.04, 08:26
        Ja wyczytalem ze pierwszym pilotem ktory zgina w II wojnie swiatowej byl
        sierzant Luftwaffe o nazwisku Holewa,ktory zginal 1 wrzesnia.Dostal sie w
        tubulencje wywolana przez inny Niemiecki samolot,i niemogac opanowac maszyny
        wyskoczyl z spadochronem.Tylko ze spadochron mial nie zapiete pasy.Dzialo sie
        to gdzies kolo Brzescia.
    • windows3.1 o sikaniu 21.02.04, 11:29
      sikanie Pattona do Renu to znana sprawa, aczkolwiek dziwi mnie trochę, że nigdy
      nie trafiłem na żadne zdjęcie upamiętniające tą wiekopomną chwilę (a podobno
      zdjęcia robił w tym momencie kto żyw).

      Natomiast co do Churchilla to nie jestem pewien. Słyszałem, że oddał swój
      czcigodny mocz do jakiejś rzeki na granicy holendersko-niemieckiej pod
      Maastricht (byłaby to chyba rzeczka Wurm).
      • cattaraugus Re: o sikaniu i o tym, kto miał większego 21.02.04, 12:29
        windows3.1 napisała:

        > sikanie Pattona do Renu to znana sprawa, aczkolwiek dziwi mnie trochę, że
        nigdy
        >
        > nie trafiłem na żadne zdjęcie upamiętniające tą wiekopomną chwilę (a podobno
        > zdjęcia robił w tym momencie kto żyw).
        >
        > Natomiast co do Churchilla to nie jestem pewien. Słyszałem, że oddał swój
        > czcigodny mocz do jakiejś rzeki na granicy holendersko-niemieckiej pod
        > Maastricht (byłaby to chyba rzeczka Wurm).
        --------------------------------------------------------------------------------

        Taaak, brak zdjęć z tej dziejowej chwili to niepowetowana strata dla historii
        powszechnej. W patologicznej rywalizacji pomiędzy 21. a 12. Grupami Armii
        wreszcie okazałoby się, kto ma większego - Amerykanie, czy może Brytyjczycy.

        Pozdrawiam

        C.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka