Gość: Slav
IP: *.is.net.pl
13.03.04, 09:03
Rosja Radziecka, rok 1938 Zapadła Dierewnia w rejonie Tuły, na pograniczu
lasów i wielkiego poligonu Armii Czerwonej.
O zmierzchu przy czerwieniejącym słońcu dziadek z wnuczkiem siadają na ławce
przed chatką. Zwabieni równomiernym warkotem silników spoglądają na niebo, na
lecące samoloty wojskowe. W czerwonym słońcu otwierają się jedna po drugiej
czasze spadochronów, po chwili jest ich kilkadziesiąt.
- Patrz wnusiu, saperzy lecą - opowiada dziadzio dobywając machorki.
- Skąd wiesz, że to saperzy? - zaciekawia się mały Miszka.
- A kto inny by lądował na polu minowym? - zapalając skręta wyjaśnia Senior