M29M vs F16Block52

03.01.11, 09:55
Jak wyglądałby wynik takiej konfrontacji?Z tego co czytałem do tej pory M29 spadały w warunkach bojowego starcia.
    • berek_p Re: M29M vs F16Block52 03.01.11, 10:59
      sufler2006 napisała:

      > Jak wyglądałby wynik takiej konfrontacji?Z tego co czytałem do tej pory M29 spa
      > dały w warunkach bojowego starcia.
      Musisz zaznajomic sie z materialami opisujacymi konfrontacje lotnictwa izraelskiego z lotnictwem syryjskim.Tam bodajze w latach 1980 izraelskie F-16 i F-15 spadaly jak kaczki a Syria chyba jeszcze Mig29 nie miala.
      W konfrontacji,najlepszy Mig29 i najlepszy F-16 straty moga byc po polowie.
      • drabarekpiotr Re: M29M vs F16Block52 03.01.11, 11:04
        Tak czytałem opis tych walk.Ale nie pamietam dokładnie tam nie pojawiły sie M29.
        Ale trafiłem na info.pobytu w chyba w 1994 naszych M29 w Izraelu na badaniach właśnie.
        Wogóle dziwna sprawa i tajemniczna.Ale tam własnie konfrontowano je z F16 i wypadły bardzo dobrze w walce manewrowej.
        • browiec1 Re: M29M vs F16Block52 07.01.11, 20:21
          Czesto spotyka sie opinie i relacje ze Migi 29 dobrze spisywaly sie w testach porownawczych/manewrach w walkach manewrowych.A jak bylob na wojnie ciezko powiedziec:)
      • aso62 Re: M29M vs F16Block52 03.01.11, 13:19
        berek_p napisał:

        > Musisz zaznajomic sie z materialami opisujacymi konfrontacje lotnictwa izraelsk
        > iego z lotnictwem syryjskim.Tam bodajze w latach 1980 izraelskie F-16 i F-15 sp
        > adaly jak kaczki

        Tu nie Forum Humorum.
        • sufler2006 Re: M29M vs F16Block52 03.01.11, 13:22
          FAkt.Akurat to migi spadały jak kaczki.Ale nie M29.
          • berek_p Re: M29M vs F16Block52 03.01.11, 13:50
            sufler2006 napisała:

            > FAkt.Akurat to migi spadały jak kaczki.Ale nie M29.

            Duze straty poniosly Mig-21 i ten typ samolotu nie mogl podjac rownorzedna walke z duzo od nich nowoczesnymi maszynami klasy F-16 i F-15.
            Nowsze Migi spisywaly sie duzo lepiej.
        • bmc3i Re: M29M vs F16Block52 03.01.11, 13:48
          aso62 napisał:

          > berek_p napisał:
          >
          > > Musisz zaznajomic sie z materialami opisujacymi konfrontacje lotnictwa iz
          > raelsk
          > > iego z lotnictwem syryjskim.Tam bodajze w latach 1980 izraelskie F-16 i F
          > -15 sp
          > > adaly jak kaczki
          >
          > Tu nie Forum Humorum.


          Wiesz co aso? Zgadzam sie ze niektorzy pisza glupoty, ale odpowiedzi na zasadzie "nie bo nie", nie wplywaja na poszerzenie czyjejkolwiek wiedzy o swiecie, nie mowiac o wyprowadzeniu kogolokwiek z błędu, a wrecz przeciwnie powodują jedynie utwardzenie stanowisk.
          • browiec1 Re: M29M vs F16Block52 07.01.11, 20:19
            Ale akurat o tych rewelacjach jest osobny watek,glupi jak nieszczescie.Ilerazy mozna pisac to samo?
    • adam_al A co to M29M 03.01.11, 15:37
      Tak dla czystości formy to nie M29M tylko Mig-29M, chyba że źle odczytałem intencje i chciałeś porównać F-16 z transporterem gąsienicowym M29 z czasów II wojny. Jeżeli tak to ten nie miał wersji M i był zdecydowanie wolniejszy od F-16, nie potrafił również latać (co można uznać w niektórych sytuacjach za zaletę gdyż jest przez to trudniej wykrywalny przez radiolokatory opl, no i potrafił pływać), ale czyli spłycając F-16 wygrywa ;)
      • gregorxix Re: A co to M29M 03.01.11, 16:32
        Jeśli już to MiG-29M, przez szacunek dla M. Guriewicza : )
        • aso62 Re: A co to M29M 03.01.11, 16:56
          I czemu akurat MiG-29M? To trochę wirtualny byt.
          • adam_al Czyli 03.01.11, 20:06
            Powinno być Микoян МиГ-29, a może raczej:
            Wirtualny byt Mikoyan MiG-29M (Product 9.15) kontra seryjny General Dynamics F-16 Fighting Falcon C/D Block 50/52

            Odpowiedź: Migowi już dziękujemy.
            • marek_boa Re: Czyli 03.01.11, 21:18
              Sorry Adasiu ale MiG-29M czyli MiG-33 nie był bytem wirtualnym!:) Zbudowano 6 samolotową serię tzw. zerową - numery burtowe "151"/"152"/"153"/"154"/"155"/"156" - poszczególne egzemplarze wykonały od 55 do 276 lotów!
              -Pozdrawiam!
              • adam_al Re: Czyli 03.01.11, 21:30
                > Sorry Adasiu ale MiG-29M czyli MiG-33 nie był bytem wirtualnym!:) Zbudowano 6
                > samolotową serię tzw. zerową - numery burtowe "151"/"152"/"153"/"154"/"155"/"15
                > 6" - poszczególne egzemplarze wykonały od 55 do 276 lotów!

                To i tak nie upoważnia do porównania, bo mamy do czynienia z jednej strony z maszyną produkowaną seryjnie (jak na obecne ralia masowo) z samolotem, który w takiej wersji nigdy nie był seryjny, a te 276 lotów to za mało na wykrzyknik.
                • marek_boa Re: Czyli 03.01.11, 21:45
                  Do porównywania oczywiście ,że nie! Na to miast nazywanie realnie istniejących maszyn "bytami wirtualnymi" to chyba również lekkie przegięcie nie Sądzisz?!
                  -Pozdrawiam!
                  P.S. Przynajmniej dla mnie "byt wirtualny" to coś co nigdy nie istniało lub nie istnieje - w lotnictwie można tak chyba nazwać konstrukcje ,które nie zaszły dalej niż deska kreślarska!
              • browiec1 Re: Czyli 07.01.11, 20:33
                I co sie z tymi maszynami stalo?
                • marek_boa Re: Czyli 08.01.11, 08:20
                  Przeszły wszelkie testy ale....to były lata 90-te i nie było komu ani za co ich produkować!
                  - Wszystkie 6 sztuk stoi w Achtubińsku ,w bazie składowania ANPK "MiG"!
                  -Pozdrawiam!
                  • browiec1 Re: Czyli 08.01.11, 17:07
                    Ale na ich bazie ponoc powstawaly pozniejsze wersje nowych Migow(znaczy na podstawiedoswiadczen).Prawda jest ze Chinole zakupili wynika badan dla swego cudownego FC-1?
                    • marek_boa Re: Czyli 08.01.11, 20:12
                      Na podstawie doświadczeń tak! Do testowania nowych urządzeń do kolejnych modernizacji samolotów MiG-29 - nie! Do testowania używano przerobionych samolotów seryjnych 9.12 i 9,13!
                      - Na chwilę obecną nie dysponuję wiarygodnymi informacjami o tym!
                      -Pozdrawiam!
      • browiec1 Re: A co to M29M 07.01.11, 20:32
        Ten M29 naprawde mogl jezdzic po polach minowych?
    • kstmrv Re: M29M vs F16Block52 03.01.11, 18:17
      sufler2006 napisała:

      > Jak wyglądałby wynik takiej konfrontacji?Z tego co czytałem do tej pory M29 spa
      > dały w warunkach bojowego starcia.

      Jak już wyżej napisano, na ćwiczeniach polsko-izraelskich nasi piloci na M29A z reguły wygrywali z F-16C (pomimo tego że roczny nalot mieli mniejszy niż Żydzi). Nowsze Migi 29 (M/SMT/OVT) mają m.in. cyfrowy system sterowania co zwiększa ich możliwości lotne.
    • jack79 Re: M29M vs F16Block52 03.01.11, 18:28
      ja znalazłem takie coś:

      Dziennik Bałtycki:

      Malbork. Pierwsza w Polsce konfrontacja MiG-ów 29 i F-16

      Remisem skończyła się historyczna „bitwa“ pomiędzy malborskimi MiG-ami 29 a F-16 z Krzesin. Piloci dwukrotnie wznosili się w powietrze, by skonfrontować możliwości techniczne maszyn i swoje umiejętności. Starcie zakończyło się remisem.

      Malborscy piloci z 41 Eskadry Lotnictwa Taktycznego, latający na radzieckich MiG-ach 29, wielokrotnie uczestniczyli w ćwiczeniach symulujących realne bitwy powietrzne, ale tym razem mieli przeciwnika bardzo wymagającego - amerykańskie samoloty F-16. Do konfrontacji przystąpiły cztery MiG-i 29. „Efów“ było tyle samo, a za ich sterami usiedli przeszkoleni w Stanach Zjednoczonych Polacy z 31 Bazy Lotniczej w Krzesinach oraz amerykańscy instruktorzy.

      - Pierwszy raz mieliśmy okazję ćwiczyć wspólnie z F-16. To samolot doskonały. Wrażenia są niesamowite - mówi por. pil. Mariusz Wiączkowski, który pilotował jeden z MiG-ów.

      Miejscem symulowanego pojedynku była przestrzeń powietrzna nad Polską północno-wschodnią, ponad 5 tysięcy m n.p.m. W pierwszym tzw. nalocie wzięły udział cztery MiG-i oraz dwa F-16. Walka odbyła się na dużych odległościach. Przewagę miały amerykańskie samoloty, które dysponują rakietami o większym zasięgu. Mimo to MiG-i 29 okazały się skuteczniejsze i mogły dwukrotnie strącić „efy“, a same straciłyby jedną maszynę.

      - Przewaga liczebna nie miała większego znaczenia. Według scenariusza, to my pełniliśmy patrol, a samoloty F-16 miały nas atakować, więc to one mogły obrać taktykę - wyjaśnia porucznik Wiączkowski.

      W drugim nalocie wzięły udział po cztery MiG-i i F-16. Te drugie pilotowane były przez Polaka i trzech amerykańskich instruktorów. Tym razem wykorzystano amerykański system wczesnego ostrzegania AWACS, z którego odczytywaniem problemy miały malborskie myśliwce. Górą były F-16.

      - Ćwiczenia zakończyły się remisem, ze wskazaniem na MiG-i. Pokazały, że malborscy piloci mają duże umiejętności i zmysł taktyczny - mówi Eugeniusz Gardas, zastępca dowódcy 1 Brygady Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie.
      • marek_ogarek Re: M29M vs F16Block52 03.01.11, 21:50
        Gdzies czytalem ze jednak w tych cwiczeniach Migi dostaly tegie lanie...
        • browiec1 Re: M29M vs F16Block52 07.01.11, 20:39
          Tez cos slyszalem ze to byl ladny pokaz a nie prawdziwa symulacja.
          • igor_uk МиГ 08.01.11, 09:24
            МиГ- to samoloty z biura -Mikojana i Gurewicza (MiG).
            W bezposrednich starciach licza sie nie tylko mozliwosci bojowe samolota, przedewszystkim wyszkolenia pilotow,jak rowniez ich stan fizyczny.
            Dawno temu,jak ZSRR zaczal dostarczac Polnocnej Korej MiGi-15,to w trakcie szkolen Korenczykow okazalo sie,ze przed tym jak ich uczyc latac,najpierw ich trzeba porzadnie wykarmic-zaczeli mdlec przy przeciazeniach rzedu 2g,a i po tym jak dostali jako takiej kondycji,byli oni nie wstanie wytrzymywac wiekszych przeciazen.Co spowodowalo,ze kierownictwo ZSRR bylo zmuszono do oddelegowania jakiejs liczby radzickich pilotow do walk na polwysp koreanski (zeby MiG--15 nie by calkowicie skompromitiwany.).To samo powtorzylo sie pozniej we Wietnamie.
            • aso62 Re: МиГ 08.01.11, 10:20
              igor_uk napisał:

              > Co spowodowalo,ze kierownictwo ZSRR bylo zmuszono do oddelegowania jakiej
              > s liczby radzickich pilotow do walk na polwysp koreanski (zeby MiG--15 nie by c
              > alkowicie skompromitiwany.).

              Bzdura. Wysłanie sowieckich jednostek lotniczych do Korei było warunkiem Chińczyków, bez tego nie zaangażowaliby się w tę wojnę. Na poziomie Stalin-Mao uzgodniono to jeszcze przed atakiem Kima na ROK.
              • igor_uk Re: МиГ 08.01.11, 10:39
                aso62,czlowieku,o czym ty piszesz? To Chiny parli do wojny,czujac zagrozenie dla siebie.Stalin mial sporo obaw co do rozwiazania wojny atomowej.
                Mao w rozmowach ze Stalinem mowil
                "Jak my pozwolimy Amerykanam okupowac caly Polwysep Koreanski (tak mowil Mao) ,to my musimy byc przygotowani do tego,ze wkrotce oglosza wojne Chinam".
                Mao czekal na odpowiedz Stalina i przystapienie do wojny bylo przysuniete z 13 pazdziernika na 19.
                |A z twoich slow wynika,ze to ZSRR parl do tej wojny,a Mao byl namiawiany i jak kaprysna dziwczynka, zgodzil sie,ale pod pewnymi warunkami. Nic bardziej mylnego. Stalin obawial sie wciagniecia w wojne.Wiedzial czym to moze skonczyc sie.Pomimo ,ze ZSRR dysponowal bronia atomowa,ale ze srodkami przenoszenia mial spore trudnosci.Amerykanie,majac strategiczne lotnictwo,a do tego bazy w bezposredniej blizosci ZSRR miali wielka przewage w wojnie nuklearnej.
                • aso62 Re: МиГ 08.01.11, 12:20
                  Kolego, sugeruję wyjść poza krąg sowieckiej propagandy, wg której Stalin był gołąbkiem pokoju a wojny wywoływali inni.

                  Głównym podżegaczem wojennym był Kim Ir Sen, agresja na ROK była jego pomysłem. Stalin był mało chętny, bał się że ściągnie to Amerykanów do Azji. Chińczycy też mieli inne priorytety - inwazja Tajwanu. Z drugiej strony, Stalin nie chciał dołować Kima, zabraniać mu ataku, więc poparł pomysł ale po "ubezpieczenie" odesłał go do "towarzyszy chińskich". Ci zgodzili się pomóc, ale pod warunkiem, że Stalin dostarczy lotnictwo. No i tak się dogadali - Kim miał zaatakować, gdyby coś mu nie poszło na lądzie mieli go ubezpieczać Chińczycy, a tych z powietrza miał osłaniać Józek.

                  Za tymi uzgodnieniami w trójkącie Stalin-Mao-Kim nie poszły jednak żadne konkretne kroki militarne. Kim nie raczył nawet uprzedzić Chińczyków o terminie ataku, więc 25 czerwca był dla nich takim samym zaskoczeniem jak dla Amerykanów.

                  W siepniu-wrześniu sytuacja komuchów w Korei uległa radykalnemu zwrotowi. 15 września był desant pod Inchon. W ciągu dwóch tygodni armia Kima poszła w rozsypkę i Amerykanie rozpoczęli blitzkrieg przez Koreę. 1 paździenika Stalin depeszował do Mao prosząc o natychmiastowe wysłanie 5-6 dywizji na 38 równoleżnik. Wojska chińskie miały utworzyć rubież obronną za którą Kim mógłby zreorganizować swoją armię. Odpowiedź Mao z 2 października jest interpretowana różnie przez Chińczyków i Rosjan. Wg Chińczyków Mao informował Stalin, że właściwie już podjął decyzję o interwencji w Korei, ale potrzebuje pomocy materiałowej oraz lotnictwa. Wg Rosjan Mao odmówił interwencji w Korei, tłumacząc się znikomą (w stosunku do Amerykanów) siłą ognia armii chińskiej oraz brakiem lotnictwa. Różnice w interpretacji prawdopodobnie wynikają z braku zgodności w kierownictwie chińskim. Mao popierał interwencję ale wielu innych było przeciw. Sowieci odbierali wszystkie te sygnały i zinterpretowali mało zdecydowaną i mocno warunkową odpowiedź Mao jako odmowę. Jakkolwiek było, 5 października Stalin wysłał kolejną depeszę, adrsowaną do całego kierownicta chińskiego, w której tłumaczył dlaczego interwencja w Korei leży w chińskim interesie narodowym.

                  4-5 paździenika odbyła się narada chińskiego Biura Politycznego, na której zdecydowano o interwencji w Korei. Czy depesza Stalina z 5-ego miała wpływ na tę decyzję nie wiadomo. W każdym razie 7-ego Mao powiadomił Stalina o decyzji, ale znowu uwarunkował to otrzymaniem pomocy od Sowietów.

                  10 października do Moskwy poleciał Chou En-Lai, aby uzgodnić szczegóły sowieckiej pomocy. Relacje na temat szczegółów tych rozmów są dość różnorodne, zarówno po chińskiej jak i po sowieckiej strony. Ogólnie można powiedzieć, że były "burzliwe". Na tyle burzliwe, że 12-ego Mao zarządził wstrzymanie ruchu wojsk i zwołał kolejną naradę Politbiura w celu dokonania reasumpcji decyzji o interwencji. Koniec końców dogadano się, Stalin obiecał wysłanie dużych sił lotniczych, ale unikał sprecyzowania w jakiej roli.

                  Ogólnie, nie można twierdzić, że Chińczycy w jakiś szczególny sposób parli do wojny, bardziej niż Stalin. Stalin od początku nalegał na chińską interwencję, jednocześnie dążąc do minimalizacji udziału ZSRR w obawie przed eskalacją. Mao też był zdecydowany interweniować, zdecydowanie nie chciał Amerykanów u swoich granic. Ale Mao napotkał na silny opór innych członków Politbiura i wojska, obawiających się walki z Amerykanami, obawiających się, że armia chińska nie da rady a Amerykanie wcale nie muszą zatrzymywać się na Jalu. Ostatecznie osiągnięto porozumienie ktore uspokoiło obawy opozycji.
                  • igor_uk Re: МиГ 08.01.11, 12:51
                    aso62,o czym ty wogule piszesz? Czy z moich slow mozno wyciagnac wniosek,ze Stalin byl golabkiem pokoju? Napisalem tylko,ze bal sie wojny nuklearnej.
                    Reszta to wogule nie potrzebuje komentarzu.
                    Chyba ze za chwile wkleisz te depeszy.
                    Olbrzymie dostawy radzieckie do Korei Polnocnej zaczeli sie o wiele wczesniej,niz ty to napisales i nie bylo zadnej potrzeby ,zeby Mao stawil, jako warunek,zadanie dostaw broni radzieckiej.Juz 9 lutego 1950 roka Stalin dal zgode na zwiekszenie dostaw . Przygotowujac Kore Pln. do wojny,ZSRR (Stalin) byl pewien,ze USA nie wtraca sie do tego konfliktu,ze to po za obszarem ich zainteresowania.
                    Co dotyczy zaangazowania Chin do tego konfliktu,to Mao deklarowal publicznie wiele razy,ze jak tylko wojska amerykanskie przekrocza 38 poludnik,to bedzie rownoznacznie z ogloszeniem wojny Chinam- on musial zachowac twarz.
                    Ale z twojej wiedzy ,ktora ooparta na jednym-wszystkiemu zlu winne ruskie,wychodzi,ze to ZSRR caly czas parl do tej wojny.
                    Tak naprawda Korea okazala sie tylko pionkiem w rozgrywce USA-ZSRR,a Chinczyki miesem armatnim.
                    • aso62 Re: МиГ 08.01.11, 15:52
                      igor_uk napisał:

                      > Olbrzymie dostawy radzieckie do Korei Polnocnej zaczeli sie o wiele wczesniej

                      A co mają do tego sowieckie dostawy do Korei? Chodzi o dostawy do Chin.

                      > Co dotyczy zaangazowania Chin do tego konfliktu,to Mao deklarowal publicznie
                      > wiele razy,ze jak tylko wojska amerykanskie przekrocza 38 poludnik,to bedzie r
                      > ownoznacznie z ogloszeniem wojny Chinam- on musial zachowac twarz.

                      Mao mógł sobie deklarować, ale Chiny to nie sam Mao. Jego koledzy nie byli tacy hops-do-przodu w sprawie interwencji w Korei jak on a Politbiuro podejmowało decyzję kolegialnie.

                      > Ale z twojej wiedzy ,ktora ooparta na jednym-wszystkiemu zlu winne ruskie,wych
                      > odzi,ze to ZSRR caly czas parl do tej wojny.

                      Nie twierdzę, że ZSRR parł do wojny. Twierdzę jedynie, że nieprawdą jest to co napisałeś, że Chiny parły do wojny. W rzeczywistości ani ZSRR ani Chiny nie chciały angażować się w Korei, to że tak się stało było wymuszone klęską Kim'a.

                      Najbardziej w tym wszystkim zdumiewa nonszalancja Stalina i Mao w odniesieniu do planów Kim'a. Obaj bali się zaangażowania Amerykanów, mimo to nie przygotowali żadnego konkretnego planu na taką ewentualność. Były tylko puste deklaracje na zasadzie "Pomożecie? Pomożemy!". W efekcie, kiedy czarny scenariusz się ziścił, musieli na chybcika ustalać konkrety i wtedy wyszło, że każdy trochę inaczej sobie tę pomoc wyobrażał.

                      To bardzo dobry przykład jednej z głównych słabości systemów totalitarnych - ich niezdolności do tworzenia skutecznych sojuszy. Cechy charakteru oraz metody działania niezbędne aby stać się skutecznym dyktatorem są tragedią w relacjach z otoczeniem, zwłaszcza gdy też chodzi o dyktaturę. Gdy dwóch takich się zbierze aby coś uzgodnić, nawet jeśli łączą ich ideologia i cele ogólne, zamiast myśleć o najlepszym sposobie uzyskania wspólnego wyniku koncentrują się na wychujaniu siebie nawzajem.

                      Po wojnie w Korei Chińczycy czuli się wydymani przez Stalina. Potem wystarczyło jeszcze parę wpadek i afrontów i wielki sojusz sowiecko-chiński się skończył.

                      > Tak naprawda Korea okazala sie tylko pionkiem w rozgrywce USA-ZSRR,a Chinczyk
                      > i miesem armatnim.

                      No tu żeś trafił w sedno.:)
                      • igor_uk Re: МиГ 08.01.11, 16:40
                        aso62,a co tak naprawda my spieramy sie?
                        Przeciez to o czym my dyskutujemy,nie ma nic do tego co ja napoisalem w swoim pierwszym poscie.
                        czy nie miales nic do roboty?
                        Przeciez mnie chodzilo od samego poczatku o to,ze dosc trudnie sprawdzic mozliwosci bojowe samolotow.Poniewaz obrocz samych tych mozliwosci,bardzo wazna role maja piloci-ich wyszkolenie,jak i stan fizyczny.
                        Tak dla scislosc.
                        Samoloty z radzieckimi pilotami mieli za zadanie bronienia scisle wyznaczonych obszarow i nie mogli zblizac sie do linii frontu blizej niz na 100 km.Stalin bal sie,jak by stracony radziecki pilot nie trafil w rece Amerykanow,to uczestnictwo bezposrednie w walkach obywatele radziecki bedzie udowodnione.I chociaz Amerykanie o tym dobrze wiedzieli,to byla tajemnica poliszynela.
                        • browiec1 Re: МиГ 08.01.11, 17:34
                          A jais radziecki pilot dostal sie do niewoli?
                          • igor_uk Re: МиГ 08.01.11, 17:51
                            browiec,nic o tym nie wiadomo.Stawiam na to ,ze nie.Chociaz za caly czas konfliktu trzech radzieckich pilotow uznano za zaginionych bez wiesci.Co oczewiscie nie znaczy ,ze trafili do niewoli.Nie bylo odnaleziono ich cial.Amerykanie z kolei rowniez nigdy o tym nie wspominali,ze maja jencow radzieckich.
                            • browiec1 Re: МиГ 08.01.11, 18:16
                              Moze po cichu to zalatwili,jak to zwykle bywa.
                              • igor_uk Re: МиГ 08.01.11, 18:31
                                Bardzo mozliwe,nikt by nie zaryzykowal wiekszym konfliktem.Co by kto nie mowil-bron nuklearna okazala sie bardzo skutecznym nardzedziem pokolu,o czym my dyskutowali na innym watku (pamjetasz?)
                                Chociaz wszystkie walki powietrzne odbywali sie nad terenem kontrolowanym przez polnoc,trudno uwierzyc w to,ze mogli trafic do niewoli.O dwoch ,wprawie napewno wiadomo,ze ich ciala sa w morzu, w okolicach Sensen.

                                • browiec1 Re: МиГ 08.01.11, 18:47
                                  Jak moglbym zapomniec:)
                                  A co do pilotow to skoro w najgoretszych okresach zimnej wojny wymieniano sie szpiegami to i tu moglo byc podobnie,choc nie twierdze ze bylo.Ale jest to jednak mozliwe bo w tak wielkim konflikcie latwo sie pogubic i jednak wleciec nad teren nieprzyjaciela.
                                  • igor_uk Re: МиГ 08.01.11, 19:13
                                    Trudno im bylo wleciec nad teren nieprzyjaciela,musieli by zlamac rozkazy.A te byli jednoznaczne-bronic naziemne objekty od atakow powietrznych.
                                    • browiec1 Re: МиГ 08.01.11, 19:23
                                      Wojna to wojna,linia frontu lubi sie przesuwac:)
                                      • igor_uk Re: МиГ 08.01.11, 19:39
                                        Ale faktem pozostaje sie jedno.Nic o radzieckich pilotach,w rekach USA nie jest wiadomo.

                                        • browiec1 Re: МиГ 08.01.11, 20:12
                                          A ogoni o jencach-pilotach wszystkich stron>?
                                  • o333 Re: МиГ 08.01.11, 20:22
                                    browiec1 napisał:

                                    > Jak moglbym zapomniec:)
                                    > A co do pilotow to skoro w najgoretszych okresach zimnej wojny wymieniano sie s
                                    > zpiegami to i tu moglo byc podobnie,choc nie twierdze ze bylo.Ale jest to jedna
                                    > k mozliwe bo w tak wielkim konflikcie latwo sie pogubic i jednak wleciec nad te
                                    > ren nieprzyjaciela.
                                    z Best Korea nie było tak łatwo , podobno nawet pod koniec lat 80' mieli sporo amerykańskich żołnierzy
                                    • browiec1 Re: МиГ 08.01.11, 20:24
                                      Nie za bardzo rozumiem.
                                      • o333 Re: МиГ 09.01.11, 14:46
                                        browiec1 napisał:

                                        > Nie za bardzo rozumiem.
                                        A to że Koreańczycy z północy w dupie mieli swoich jeńców i się nie wymieniali
                                        • browiec1 Re: МиГ 09.01.11, 14:59
                                          A to o ta czesc chodzilo,ok.Orientujesz sie ilu u nich jencow zostalo?
                                          Co do wymiany,to pisalem o pilotach,gdyby miala sie odbyc wymiana za radzieckiego pilota to Kim nie mialby tu nic do gadania.
                            • o333 Re: МиГ 08.01.11, 20:19
                              igor_uk napisał:

                              > browiec,nic o tym nie wiadomo.Stawiam na to ,ze nie.Chociaz za caly czas konfli
                              > ktu trzech radzieckich pilotow uznano za zaginionych bez wiesci.Co oczewiscie n
                              > ie znaczy ,ze trafili do niewoli.Nie bylo odnaleziono ich cial.Amerykanie z ko
                              > lei rowniez nigdy o tym nie wspominali,ze maja jencow radzieckich.
                              Z tego co wiem a wiem nie wiele to dobierano lotników o "azjatyckiej aparycji" do pilotowania
                              • igor_uk Re: МиГ 08.01.11, 21:34
                                o333,bardzo sie mylisz.Wysylano dobrych pilotow,wyglad byl bez znaczenia.
                                • browiec1 Re: МиГ 08.01.11, 21:43
                                  Ale to co pisze O333 mialoby sens.
                                  • igor_uk Re: МиГ 08.01.11, 22:07
                                    moze by i mialo sens,ale powiedz mnie,czy u tego czlowieka azjatyckie rysy twarzy.

                                    Сергей Мaкaрoвич Крaмaренкo


                                    A ten
                                    Степáн Антóнoвич Бaхaев
                                    Wystarcze poczytac nazwiska radzieckich pilotow,zeby zrozumiec,ze do tego zadania wyznaczali,wprawie,wylacznie Slowian.A skad by wzieli w ZSRR wystarczajaca ilosc lotnikow,o azjatyckich rysach twarzy? Przeciez Uzbek,chociaz i jest Azjatem,na Koreanczyka w niczym nie jest podobny.

                                    • marek_boa Re: МиГ 09.01.11, 10:29
                                      Rozumiem ,że nie Bierzecie pod uwagę ,że Obaj możecie mieć rację?!:)
                                      - Znaczy się jak dla mnie to :
                                      - Ochaj Grigorij
                                      - Pomaz
                                      - Ges Grigorik
                                      - Zabelin Borys
                                      - Alfejew W.
                                      - Bokacz Borys
                                      - Abakumow Borys
                                      - Baszman A.
                                      - Berelidze Grigorij
                                      Te nazwiska zbyt "słowiańsko" nie brzmią!:)
                                      -Pozdrawiam!
                                      • igor_uk Re: МиГ 09.01.11, 10:35
                                        marek_boa,wiekszosc i tak nazwisk bylo slowianskich ,ale nie wtym rzecz.Mojemu adwersazu chodzilo o pilotach z azjatyckimi rysami twarzy,w domysle podobnych do Koreanczykow,a takowych wsrod obywateli ZSRR bylo bardzo malo,a o pilotach to i w ogole szkoda wspominac,poniewaz Azjaty,to nie etos,a tylko ludy zamieszkajace Azje i roznorodnosc jest bardzo duza.
                                        • marek_boa Re: МиГ 09.01.11, 10:48
                                          Z tym to akurat się zgadzam!:)
                                          -Pozdrawiam!
                                        • browiec1 Re: МиГ 09.01.11, 14:43
                                          A byli piloci chinscy? Albo choc zupki chinskie?:)
                                          • aso62 Re: МиГ 09.01.11, 14:56
                                            Jacy byli piloci chińscy? Komuniści chińscy nie mieli lotnictwa, zaczęli je dopiero tworzyć po zdobyciu władzy czyli w 1949. A piloci od Czanga siedzieli na Tajwanie. Na pewno chętnie polataliby w Korei, ale na F-86.
                                            • browiec1 Re: МиГ 09.01.11, 14:58
                                              No to sie domyslam,chodzilo mi o to czy sie jacys trafili.W koncu szybkie kursy to komunistyczna specjalnosc:)
                                    • browiec1 Re: МиГ 09.01.11, 14:41
                                      No ci ze zdjec to koreancy jak nic:)
      • gryzli5 Re: M29M vs F16Block52 09.01.11, 05:35
        Ble,ble,ble......!
        Remisem się zakończyły bo remisem miały się zakończyć !
        Piloci to kumple z jednej szkoły a każda JW musi wykazać się sukcesem.
        Gdyby po przeciwnej stronie Malborskich "złomków" stanęła grupa samolotów z USA czy Izraela wsparta swoim wsparciem radioelektronicznym i gdyby im faktycznie zależało a założenia ćwiczeń dopuściłyby do wszystkiego co Falcon może to wynik zapewne nie byłby taki ugłaskany :)
        Takie porównania nie mają sensu-bo co tutaj porównywać skoro ef ma dużo większe możliwości walki na dystans przy porównywalnych właściwościach manewrowych.
        W dogfigcie i owszem szanse mgłą wyglądać na równe ale już w innych okolicznościach to większych szans migowi nie daję -zwłaszcza takim starym padaczkom jak te poniemieckie niedobitki z M.
Pełna wersja