braid
27.05.04, 23:30
"Drogi" ballescie, zanim przeczytasz usiadz prosze.
Przegadajac fora miedzynarodowe aby zebrac material
o zdobywaniu i obronie masywu Monte Cassino zauwazylem pewna
prawidlowosc w opisach strony Niemieckiej.
Portale Niemieckie (wraz z podana przez ciebie strona)
opisuja drobiazgowo milimetr po milimetrze walki paro miesieczne.
Z dokladnoscia do praktycznie 2 godzin. Wszystko urywa sie
dokladnie z data 18 maja. Nawet na stronie przez ciebie podanej
pisze ze pozostal tam ktos cos troche rannych poza tym ..zmowa
milczenia. Ani Polakom ani ostatnim najwarzniejszym wydarzeniom nie
poswieca sie uwagi. Wyglada to jak gdyby sie czegos wstydzono.
O czyms probowano zapomniec , jakby czegos nieprzyjmowano do
wiadomosci. Co by nie powiedziec bitwa ta (cala) otworzyla
alliantom droge na Rzym. Jesli twoj ojciec tam walczyl
to z pewnoscia musial znac z imienia i nazwiska ostatniego
dowodce "zielonych diablow" jesli nie dowodce to jednego z
najwyzsza ranga oficerska w okolicach klasztoru.
Czy mowi ci cos nazwisko Hauptmann Herbert Beyer ? Powinno.
Choc nie wykluczam ze akurat ta czesc histori bitwy o Cassino
twoj ojciec przemilczal. Z jaka pogarda podchodza Niemcy do
Polakow jest wiadome .. tym bardziej mozna zrozumiec zatajanie
prawdziwej historii wziecia do niewoli Herberta Beyera.
Zranionej dumie Niemieckiej duzo latwiej trwac w mitach o wycofaniu
wszystkich spadochroniarzy z okolic Klasztoru niz opisywac
jak jeden z ich dowodcow poddal sie wraz z reszta spadochroniarzy
Polakowi. Historie ta spisal wlasnie ten jeden jedyny Polak Dabrowski Dionizy
ktory dostapil tego zaszczytu . Nie , nie zrobil tego karabinem,
Zrobil to rozmowa i prawdziwie zolnierskim zachowaniem.
Zanim sie obalisz, przeczytaj jak to Polak obchodzil sie z rannymi Niemcami.
Jak Polak czestowal spadochroniarzy papierosami , i jak ranny niemiecki
zolnierz
(pierwszy ktorego znalazl wspomniany Polak) wloskimi Lirami chcial wykupic
zycie.
Zauwaz ze wszystko co Dabrowski Dionizy pisze o Niemieckich spadochroniarzach
pisze z szacunkiem dla nich a zwlaszcza dowodcy Herberta Beyera.
Ten czlowiek nie chelpi sie tym czego dokonal ma poprostu KLASE
czego tobie ballest poprostu brakuje. Przykro mi to powiedziec
ale po tym jak ty jestes pod tym wzgledem zwyklym chamem.
Zolnierze potrafia docenic bohaterstwo i odwage przeciwnika
buduja swoje mity nie ponirzajac drugiej strony .Ty tego nie potrafisz
tego cie ojciec nie nauczyl , choc moze chcial ale byles krnabrnym synem?
Tekst i wspomnienia wziecia do Niewoli Hauptmanna Herberta Beyera
wraz z oddzialem 18 maja ( pomimo ze ich tam byc nie moglo bo sie wycofali:)
przez Polskiego zolnierza Dionizego Dabrowskiego odznaczonego
Krzyzem Monte Cassino Nr 1264 pochodza z Holenderskiego forum o
II wojnie swiatowej , i prowadzone sa w jezyku Niemieckim.
Jesli znajde cos wiecej po Polsku oczywiscie mozecie na mnie liczyc.
I ty ballest mozesz sie mylic . Nie zyj wylacznie propaganda i mitami
Tylko ty nie potrafisz sie do pomylki przyznac.
Zanim cos odpiszesz.. PRZECZYTAJ CALY TEKST POWOLI ZE ZROZUMIENIEM
I tworzac mit niemieckich obroncow Cassino nie zapomnij wspomniec o
Herbercie Beyerze i Dionizym Dabrowskim ! Pamietaj!
www.go2war2.nl/artikel/667