Dodaj do ulubionych

Sprzeczność interesów

26.10.11, 08:40
Wiadomo, należy lokować zamówienia u polski producentów, utrzymywać potencjał itd, ale często kłóci się to z interesem wojska - kupować wcale nie tanie badziewie, czy ....
Tak jak we wszystkim potrzebny jest zdrowy rozsądek, tylko jak go utrzymać gdy musimy wplatać w to wszystko politykę.

"Honker niezgody. Za drogi i klamki od malucha" (tvn24.pl)

"Wojsko zamówiło właśnie 45 Honkerów. Te samochody terenowe od lat służą żołnierzom, ale nie wszystkim następca słynnego Tarpana się podoba.
Za jednego Honkera wojsko płaci 140 tysięcy złotych, co wzbudza wiele emocji. - Ten samochód nie jest tyle wart, za ile jest sprzedawany - mówi Mateusz Multarzyński z "Nowej Techniki Wojskowej".

- Pytanie, czy w ogóle kupowanie Honkera w ramach modernizacji technicznej sił zbrojnych, to jest tak naprawdę modernizacja. Nigdy nie doczekał się pełnego dopracowania, ani też nie został porządnie zmodernizowany - dodaje.

Pojazd ma stare elementy, jak klamki od... malucha, czy kierownicę od poloneza. - To nie zmienia jego walorów użytkowych. Pojazd jest naprawdę najlepszy w tej klasie, jest obszerny, bardzo duży. Wygodny - zapewnia Zbigniew Tadeusz Tymiński, prezes Fabryki Samochodów w Lublinie.

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Żołnierze, którzy przejechali nim tysiące kilometrów o luksusach nie marzą, tylko o niezawodności. Narzekają, że zimą ciężko go odpalić.

- On nie jest tani, bo wszystkie samochody terenowe nie są tanie. Ale biorąc pod uwagę jego parametry trakcyjne, mobilność w terenie, a także gabaryty zewnętrzne, jest to auto za dobrą cenę w bardzo dobrej jakości - twierdzi Kazimierz Rogala, dyrektor handlowy lubelskiej fabryki.

Firma tłumaczy, że przy produkcji masowej cena auta mogłaby spaść nawet o kilkadziesiąt procent. Tej nie ma, ale i tak państwo ponoć tylko zyskuje.

- 140 techników posiada pracę. Przez 30 miesięcy polski rząd zaoszczędził na tak zwanej kuroniówce trzy i pół miliona złotych - wylicza Tymiński."
Obserwuj wątek
    • azyata J. Tuwim: 26.10.11, 09:05
      Z rachunku dostawcy wojskowego:
      Bułka pięciogroszowa - 10 gr.
    • wielki_czarownik Re: Sprzeczność interesów 26.10.11, 11:43
      To diesel, więc chyba nic dziwnego, że zimą odpalić go jest trudno. Z tego jednak, co wiem to auto w terenie radzi sobie naprawdę dobrze i pytanie jest, jaką inną prawdziwą terenówkę kupimy za te pieniądze. Chyba tylko najbardziej podstawowego, 3 drzwiowego Defendera. To ja już wolę dać pracę naszym.

      www.youtube.com/watch?v=L6chw9o5L4w - Honker
      • adam_al Re: Sprzeczność interesów 26.10.11, 12:10
        > To diesel, więc chyba nic dziwnego, że zimą odpalić go jest trudno.

        Mamy XXI wiek, jeżdżę dwoma samochodami z silnikiem diesla i nie przypominam sobie kłopotów z zapalaniem.

        > Chyba tylko najbardziej podsta
        > wowego, 3 drzwiowego Defendera. To ja już wolę dać pracę naszym.

        Jeżeli cena zbliża się do poziomu Defendera, nawet w wersji OEM to ja dla siebie Honkera bym nie kupił, inna liga.
        • wielki_czarownik Re: Sprzeczność interesów 26.10.11, 14:58
          adam_al napisał:


          > Mamy XXI wiek, jeżdżę dwoma samochodami z silnikiem diesla i nie przypominam so
          > bie kłopotów z zapalaniem.

          Pytanie tylko, czy taki diesel z XXI wieku sprawdzi się w aucie typowo wojskowo-użytkowym? Chyba Honker potrzebuje silnika "gniotsa nie łamiotsa" a nie super hiper nowoczesnego diesla, który padnie po pierwszym zatankowaniu wojskowego paliwa.


          >
          > Jeżeli cena zbliża się do poziomu Defendera, nawet w wersji OEM to ja dla siebi
          > e Honkera bym nie kupił, inna liga.

          Znajomy Defendera miał, ale jakoś niezawodnością tego auta to porażony nie był. Raczej rozczarowany. Nie mówię, że to zły samochód, ale chyba trochę przereklamowany.
    • ignorant11 Samochody, samoloty i... karabiny:)) 26.10.11, 12:44

      Sława!

      No właśnie ten sam dylemat, który od wielu juz lat próbuje wykazać,że jest dylemetem pozornym.

      Czy zamiast F16 MON ma kupować np Bryzę tylko dlatego, że jest produkowana w Polsce?

      Czy do polskich F16 kupowac silniki P$W tylko, że produje sie w Polsce?

      Czy zamiast Herculesa kupowac tylko CASY ( bo maja interesy w POlsce) czy tez latac Bryzami?

      Przeciez i to i to samolot, a pozatem produkowany w Polsce.

      Czy kupować wiatrówki dla PW tylko dlatego, że broni palenej nie produkuje sie?


      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • foton.3 Re: Samochody, samoloty i... karabiny:)) 26.10.11, 12:49
        Wszystko brać do Niemców a będzie dobrze.
        • ignorant11 Re: Samochody, samoloty i... karabiny:)) 26.10.11, 12:57
          foton.3 napisał:

          > Wszystko brać do Niemców a będzie dobrze.


          Tiaaaaaaaaa.

          A lepiej kupowac w Polsce proce zamiast karabinów tylko po to aby naszym zulom dac prace.

          Przeciez to takie samo zebractwo i oszustwo jak kazde inne...

          Jak ktoś nie umie zrobic sztucera.., to wcale nie trzeba od niego kupowac wnyków, wszak to "bronie" mysliwskie.., abykolesie mieli na winiawke:))

          Jak juz naprawde trzeba to lepiej od razu dać mu na winiawke.

          Ale lepiej jak sam na nia zarobi np zbierajac złom, zamiatajac, grabiac liscie, kopiac ogródek...
          • foton.3 Re: Samochody, samoloty i... karabiny:)) 26.10.11, 14:32
            Mówię ci użytkowniku "ignorant" brać od Niemców i będzie dobrze, one zdolniejsze, znają się na wszystkim, tylko moralnie kurestwo duże.
      • browiec1 Re: Samochody, samoloty i... karabiny:)) 26.10.11, 17:37
        "Czy kupować wiatrówki dla PW tylko dlatego, że broni palenej nie produkuje sie?" - jak to sie nie produkuje?
        Poza tym u nas sie robi sporo dobrego sprzetu tylko ze MON wybiera najczesciej majac do wyboru polskie dwa produkty-dobry i gorszy,wybiera ten drugi.
        • ignorant11 Re: Samochody, samoloty i... karabiny:)) 26.10.11, 19:23
          browiec1 napisał:

          > "Czy kupować wiatrówki dla PW tylko dlatego, że broni palenej nie produkuje sie
          > ?" - jak to sie nie produkuje?
          > Poza tym u nas sie robi sporo dobrego sprzetu tylko ze MON wybiera najczesciej
          > majac do wyboru polskie dwa produkty-dobry i gorszy,wybiera ten drugi.

          Ale ja włąsnie mowie,że ma wybierać DOBRY a dopiero z dwóch takich samych POLSKI.., ale F16 polskich nie kupi podobnie jak wiele innego sprzętu...

          Lepiej tez wejść w koprodukcje Leo czy Abramsa niz ciagnac te sowieckie konstrukcje.., dlatego tez ciesze sie z P&W z Sikorskiego CASY i wielu innych...

          A ów "polski" produkt tez rzadko jest w 100% "polski" bo zawiera wsad importowany.

          Autarkia jest najgorsza polityka, lepsza i wspołczesna jest WSPÓLPRACA

          Wtedy masz i transfer technologii i rozwój przemysłu i rozwoj technologii.

          Zamiast wymyślac "polski" ogień i "polskie" koło...
          :))
    • browiec1 Re: Sprzeczność interesów 26.10.11, 17:40
      Ja tez bylem zawsze przeciwny zasadzie zeby kupowac byle co byle polskie,ale nie zawsze tak sprawa latwo wyglada-trzeba jak wszystko kupowac z glowa.
      Juz tu byolo o tych Honkerach kiedys,jesli to ta sama transza,ale zdaje sie ze tak,Say chyba zalozyl o tym watek.
      Tylko,jesli to sa takie Honkery jak ten
      www.tvn24.pl/0,1722140,0,1,honker-niezgody-za-drogi-i-klamki-od-malucha,wiadomosc.html
      to juz zupelnie inny samochod chcialbym zauwazyc.
    • wiarusik Re: Sprzeczność interesów 26.10.11, 18:54
      pytanie na ile zła reklama to nie PR konkurencji. trzeba najpierw mieć jakąś wiedzę żeby się wypowiadać. zresztą, czemu mamy bulić za rosomaki, F-16, casy itd. a nie możemy wspomóc krajowego podmiotu? dałbym tymińskiemu jeszcze czas i jeśli taki grant przepuści, czyli będzie zachowywał się jak dotychczasowi właściciele-jak pasożyt głuchy na skargi wojska(jeśli takie są), to kopnąć go w tyłek i kupić zagraniczną konstrukcję.
    • ignorant11 Honkera, Landrowery Toyoty... 26.10.11, 19:36

      Sława!

      Na niewielu rzeczach sie znam, a na samochodach najmniej...

      Dlatego kieruje sie opinia ludzi madrzejszych niz ja.

      Na ostanim rejsie miałem w załodze Henia, który ma za soba kariere sztygara w KGHMie.

      Oni na dole uzywali róznych samochodów.

      Landrover mimo iz rzeczywiscie droższy od Honkera dawał rade az 3 razy dłuuużej.

      W Honkerze na dodatek kazdy po roku szedł na leczenie kręgosłupa.

      Inne Toyoty itp tez słabiej wypadały od Landrovera.

      A warunki na dole w KGHMie sa NAPRAWDE hardcorowe

      Pytany jaki poleca tereniak, szczególnie uzywany- odpowiedział ze zdecydowanie i TYLKO Landrover!!!

      Zatem jesli chcemy aby WP miało dobre samochody to nie załujmy im na Landorovery.

      A jesli jestesmy "patrioci" przemysłowi to albo zaprośmy Landrovera aby produkował w Polsce albo niech ta fabryka wejdzie w koprodukcje Landroverów...

      Albo tez podniesie swój produkt do tamtego poziomu


      Moze jest to juz taaaka skala,że mozna opracowac model najlepiej przystosowany do potrzeb WP



      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka