Dodaj do ulubionych

BRAWO! Tusk!

19.01.12, 07:26

Sława!
www.rp.pl/artykul/13,794404-Tusk-wspiera-Orbana.html
Tusk wsparł Orbana. Na kogo może jeszcze liczyć Budapeszt
Anna Słojewska 19-01-2012, ostatnia aktualizacja 19-01-2012 02:48
Prześlij e-mailem Dodaj do:
Wydrukuj Wielkość tekstu: A A A
Redakcja poleca:
Co Unia może zrobić Węgrom
Odebranie głosu Węgrom wymagałoby zgody wszystkich pozostałych państw UE. Donald Tusk jasno dał do zrozumienia, że Polska nie chce w tym uczestniczyć

– Polska zaoferuje, jeśli premier Viktor Orban i Węgrzy będą tym zainteresowani, jakąś formę politycznego wsparcia, tak aby reakcje na sytuację na Węgrzech nie były przesadzone. Mam wrażenie, że część tych reakcji jest przesadzona, mówię bardziej o reakcjach politycznych niż czysto formalnych czy proceduralnych związanych z oceną Komisji Europejskiej – powiedział wczoraj na konferencji prasowej w Warszawie Donald Tusk.

– Węgry prezentują ciągle na poziomie europejskim standard demokratyczny. Nie ma żadnego powodu, aby podnosić takie larum, jak czynią to niektóre polityczne środowiska – stwierdził Tusk.

Dopiero teraz rozpoczyna się zmasowana krytyka Węgier, choć zapisy konstytucji były znane już od roku. – W pierwszej połowie 2011 roku Węgry sprawowały unijne przewodnictwo. Więc Komisja nie podnosiła zarzutów. Potem była polska prezydencja, która chyba też nie chciała się zajmować tą sprawą. Z duńską prezydencją jest większa szansa na skuteczne działanie – uważa Jacques Ziller, profesor prawa europejskiego.

W czasie wczorajszej debaty w Parlamencie Europejskim widać było wyraźny podział. Lewica i liberałowie krytykowali Viktora Orbana, prawica go broniła. Gdyby takie opinie miały proste przełożenie na zdanie rządów, to węgierski premier nie musiałby się obawiać żadnych politycznych sankcji, na przykład takich jak odebranie prawa głosu w Unii Europejskiej. Bo do tego potrzebna jest jednomyślność.

– Krytyka pod adresem Węgier płynie z dwóch umiarkowanych obozów: centrolewicy i centroprawicy – mówi „Rz" Laszlo Bruszt, dziekan Wydziału Nauk Politycznych i Społecznych Uniwersytetu Europejskiego we Florencji. Według niego taki front powinien interweniować, bo osłabi to polaryzację węgierskiej sceny politycznej. – Nawet jeśli nie dojdzie do konkretnych decyzji, to ważne dla Węgrów jest, że taka dyskusja w Europie się odbywa – uważa Bruszt.

Orbana skrytykowali niemiecka kanclerz Angela Merkel i Alain Juppé, francuski minister spraw zagranicznych, oboje chadecy, czyli politycy z europejskiej rodziny politycznej Orbana. O debatę unijnych ministrów na ten temat zaapelowali ministrowie Belgii i Holandii – dwóch rządów z istotnym udziałem chadeków. To jednak nie gwarantuje jednomyślności.

Poza Tuskiem wątpliwości mogą mieć inni. Szczególnie kraje Europy Środkowo-Wschodniej. – Nie sądzę, żeby do krytyki przyłączyła się Rumunia, bo rząd ryzykowałby zwiększenie napięć narodowościowych – uważa profesor Ziller. Wątpliwości mogą mieć inne nowe państwa Unii zaniepokojone – jak Polska – wyjątkowo twardym potraktowaniem kogoś z ich grona.

Gdy w 2000 roku Unia decydowała o sankcjach dyplomatycznych wobec Austrii, w awangardzie krytyków były – podobnie jak teraz – Francja i Belgia. Największe wątpliwości miała Finlandia, która widziała to jako przykład wywierania presji na mały, czyli podobny do niej, kraj UE.

Korespondencja z Brukseli

Rzeczpospolita


Forum Słowiańskie
gg 1728585
Obserwuj wątek
    • ignorant11 Re: BRAWO! Tusk! bisssss 19.01.12, 07:29

      Sława!
      www.rp.pl/artykul/765209,794255-Nie-dla-nas-traktat-fiskalny-.html
      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
    • odyn06 Czy to jest jeszcze forum militarne? 19.01.12, 08:49
      Czy też obszar do działania dla wyznawców zasady: kopiuj wklej"?
    • skandy5 Re: BRAWO! Tusk! 19.01.12, 09:47
      Ponieważ założony wątek jest bezsensu dodam coś też bezsensownego ale przynajmniej militariów dotyczy i pośmiać się można

      jegostrona.pl/news/galeria/375584,1,nietypowe-czolgi-na-frontach-wojen-swiatowych-galeria-zdjec.html
      • maxikasek Re: BRAWO! Tusk! 19.01.12, 10:38
        "dotyczy i pośmiać się można"
        Ale tylko z "autora" tej galerii ;-)
    • ignorant11 pomyłkowy wpis z FS 19.01.12, 09:47

      Sława!

      Ale brawa dla Tusnietego!

      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • odyn06 A gdzie "przepraszam"? 19.01.12, 10:02

        Przecież nie każdy musi uczestniczyć w FS czyli forum dla oszołomów?
        • ignorant11 Re: A gdzie "przepraszam"? 19.01.12, 11:10
          odyn06 napisał:

          >
          > Przecież nie każdy musi uczestniczyć w FS czyli forum dla oszołomów?

          sam sie naucz przepraszac i nie obrazac oszołomie!
          • odyn06 Re: A gdzie "przepraszam"? 19.01.12, 11:27
            :-))
    • ignorant11 W sumie jednak... 19.01.12, 10:00

      Sława!

      Strategia popierania mniejszych.., a szczególnie nowych.., a szczególnie z naszego regionu jest znacznie lepsza niż unizonośc wobec Berlina i Paryza.

      O strategii było sporo i na FM, wszak wojna to polityka prowadzona przemoca.

      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • bmc3i Re: W sumie jednak... 19.01.12, 10:58
        ignorant11 napisał:

        > O strategii było sporo i na FM, wszak wojna to polityka prowadzona przemoca.
        >


        juz patrzec nie mogę, na te wariacjie z Clausewitza, nie majace nic wspolnego z samym Clausewitzem. Clausewitz napisał: Wojna, to polityka prowadzona innymi metodami, a nie zadne prowadzona przemocą, czy najczesciej spotykane zwlaszcza w ujeciu dziennikarskim "przedluzenie polityki".
        • ignorant11 Re: W sumie jednak... 19.01.12, 11:12
          bmc3i napisał:

          > ignorant11 napisał:
          >
          > > O strategii było sporo i na FM, wszak wojna to polityka prowadzona przemo
          > ca.
          > >
          >
          >
          > juz patrzec nie mogę, na te wariacjie z Clausewitza, nie majace nic wspolnego z
          > samym Clausewitzem. Clausewitz napisał: Wojna, to polityka prowadzona innym
          > i metodami,
          a nie zadne prowadzona przemocą, czy najczesciej spotykane zwla
          > szcza w ujeciu dziennikarskim "przedluzenie polityki".

          Parafrazy zabronisz?

          To była parafraza i to moja, ja sie nie powoływałem na Clausewitza, wiec prosze obarczac moja skromna osobe za doslowna tresc parafrazy:))

          >
          >
          • bmc3i Re: W sumie jednak... 19.01.12, 11:32
            W przypadku definicji, parafrazy maja tylko wowczas uzasadnienie, jesli nie zmieniają ich istoty. Gdy są jak rownianie matematyczne: 2+x=4, to to samo co 4-x=2. Jesli natomiast tworzą nową definicję, wowczas nie sa juz parafrazą, lecz calkowicie innym rownaniem 4+x=5

            Wojna nie jest zjawiskiem okreslonym, podobnie jak nie da sie napisać kompletnej i doskonałej definicji broni. Zawsze mozna sie spierać a nawet kłócic, co jest bronią, a co bronią nie jest. Juz od starozytnosci ludzie piszą traktaty o wojnie, i nikt jeszcze nie zdefiniowal jej w sposob doskonaly. Definicja Clausewitza jest jedną z lepszych, ale wojna to na pewno nie polityka prowadzona przemocą, bo zostawia na boku sytuacje konfliktowe bez uzycia przemocy, z ktorych niektore rowniez mozna zakwalifikowac do pojecia wojny.
            • ignorant11 Re: W sumie jednak... 19.01.12, 11:40
              bmc3i napisał:

              > W przypadku definicji, parafrazy maja tylko wowczas uzasadnienie, jesli nie zmi
              > eniają ich istoty. Gdy są jak rownianie matematyczne: 2+x=4, to to samo co 4-x=
              > 2. Jesli natomiast tworzą nową definicję, wowczas nie sa juz parafrazą, lecz ca
              > lkowicie innym rownaniem 4+x=5
              >
              > Wojna nie jest zjawiskiem okreslonym, podobnie jak nie da sie napisać kompletne
              > j i doskonałej definicji broni. Zawsze mozna sie spierać a nawet kłócic, co jes
              > t bronią, a co bronią nie jest. Juz od starozytnosci ludzie piszą traktaty o wo
              > jnie, i nikt jeszcze nie zdefiniowal jej w sposob doskonaly. Definicja Clausewi
              > tza jest jedną z lepszych, ale wojna to na pewno nie polityka prowadzona przemo
              > cą, bo zostawia na boku sytuacje konfliktowe bez uzycia przemocy, z ktorych nie
              > ktore rowniez mozna zakwalifikowac do pojecia wojny.

              Ale wojna handlowa czy zimna wojna, wojna nerwów.., to juz raczej cos zupełnie innego niz co kojarzymy przez wieki z pojeciem wojny
              >
              >
              >
              • bmc3i Re: W sumie jednak... 19.01.12, 11:51
                ignorant11 napisał:


                > Ale wojna handlowa czy zimna wojna, wojna nerwów.., to juz raczej cos zupełnie
                > innego niz co kojarzymy przez wieki z pojeciem wojny

                Kojarzymy wiele roznych rzeczy z roznych dziedzin, i niestety wiekszosc z tych skojarzeń jest bledna, badz nie do konca wlasciwa. Prosty przyklad - rozejm na polu walki. Ewidentnie nie ma w jego czasie uzycia przemocy, a jednak nikt nie twierdzi ze nie ma wowczas stanu wojny.
                • ignorant11 Re: W sumie jednak... 19.01.12, 12:06
                  bmc3i napisał:

                  > ignorant11 napisał:
                  >
                  >
                  > > Ale wojna handlowa czy zimna wojna, wojna nerwów.., to juz raczej cos zup
                  > ełnie
                  > > innego niz co kojarzymy przez wieki z pojeciem wojny
                  >
                  > Kojarzymy wiele roznych rzeczy z roznych dziedzin, i niestety wiekszosc z tych
                  > skojarzeń jest bledna, badz nie do konca wlasciwa. Prosty przyklad - rozejm na
                  > polu walki. Ewidentnie nie ma w jego czasie uzycia przemocy, a jednak nikt nie
                  > twierdzi ze nie ma wowczas stanu wojny.

                  No ale rozejm to nie traktat pokojowy, gdzie wyrzekamy sie przemocy,a w rozejmie dajemy se jedynie mały urlop, wiec obowiazuje deklaracja uzycia przemocy czyli stan wojny

                  >
                  >
                  • bmc3i Re: W sumie jednak... 19.01.12, 12:09
                    ignorant11 napisał:

                    > bmc3i napisał:
                    >
                    > > ignorant11 napisał:
                    > >
                    > >
                    > > > Ale wojna handlowa czy zimna wojna, wojna nerwów.., to juz raczej c
                    > os zup
                    > > ełnie
                    > > > innego niz co kojarzymy przez wieki z pojeciem wojny
                    > >
                    > > Kojarzymy wiele roznych rzeczy z roznych dziedzin, i niestety wiekszosc z
                    > tych
                    > > skojarzeń jest bledna, badz nie do konca wlasciwa. Prosty przyklad - roze
                    > jm na
                    > > polu walki. Ewidentnie nie ma w jego czasie uzycia przemocy, a jednak nik
                    > t nie
                    > > twierdzi ze nie ma wowczas stanu wojny.
                    >
                    > No ale rozejm to nie traktat pokojowy, gdzie wyrzekamy sie przemocy,a w rozejmi
                    > e dajemy se jedynie mały urlop, wiec obowiazuje deklaracja uzycia przemocy czyl
                    > i stan wojny


                    To filozofia. Miedzy koreami mamy wciaz stan wojny, i to zupelnie cieplej, a brak traktau pokojewego miedzy Rosja i Japonia, nie przeszkadza im utrzymywac w miare normalnych stosunkow.
                    • ignorant11 Re: W sumie jednak... 19.01.12, 12:34
                      bmc3i napisał:


                      > To filozofia. Miedzy koreami mamy wciaz stan wojny, i to zupelnie cieplej, a br
                      > ak traktau pokojewego miedzy Rosja i Japonia, nie przeszkadza im utrzymywac w m
                      > iare normalnych stosunkow.


                      Miedzy Koreami jest rozejm czyli urlop od przemocy, która jednak co jakis czas sie pojawia.

                      A Japonia kapitulowała, wiec nie ma wojny.
                      • bmc3i Re: W sumie jednak... 19.01.12, 12:38
                        ignorant11 napisał:


                        > Miedzy Koreami jest rozejm czyli urlop od przemocy, która jednak co jakis czas
                        > sie pojawia.

                        A jednak wciaz jest wojna, od czasu do czassu jedynie z fajerwerkami w postaci przemocy. Czyli jednak moze byc wojna bez przemocy.


                        >
                        > A Japonia kapitulowała, wiec nie ma wojny.

                        Nie, Japonia skapitulowala przed USA jedynie, a i to nie bezwarunkowo jak Niemcy.
                        • ignorant11 Re: W sumie jednak... 19.01.12, 13:03
                          bmc3i napisał:

                          > ignorant11 napisał:
                          >
                          >
                          > > Miedzy Koreami jest rozejm czyli urlop od przemocy, która jednak co jakis
                          > czas
                          > > sie pojawia.
                          >
                          > A jednak wciaz jest wojna, od czasu do czassu jedynie z fajerwerkami w postaci
                          > przemocy. Czyli jednak moze byc wojna bez przemocy.

                          Ale ta przemoc jest cały czas stosowana, natomiast nie ma zmasowanych dzialań wojennych
                          >
                          >
                          > >
                          > > A Japonia kapitulowała, wiec nie ma wojny.
                          >
                          > Nie, Japonia skapitulowala przed USA jedynie, a i to nie bezwarunkowo jak Niemc
                          > y.
                          Skapitulował przed wszystkimi Aliantami po kolei i sowietami równiez, bo wszyscy podpisali na USS Misouri
                          >
                          • bmc3i Re: W sumie jednak... 19.01.12, 13:11
                            ignorant11 napisał:

                            > bmc3i napisał:
                            >
                            > > ignorant11 napisał:
                            > >
                            > >
                            > > > Miedzy Koreami jest rozejm czyli urlop od przemocy, która jednak co
                            > jakis
                            > > czas
                            > > > sie pojawia.
                            > >
                            > > A jednak wciaz jest wojna, od czasu do czassu jedynie z fajerwerkami w po
                            > staci
                            > > przemocy. Czyli jednak moze byc wojna bez przemocy.
                            >
                            > Ale ta przemoc jest cały czas stosowana, natomiast nie ma zmasowanych dzialań w
                            > ojennych

                            Nie jest caly czas, lecz raz na kilka miesiecy/lat. W przerwach miedzy stosowaniem przemocy, rowniez mamy do czynienia ze stanem wojny.
                            • ignorant11 Re: W sumie jednak... 19.01.12, 13:15
                              bmc3i napisał:

                              > ignorant11 napisał:
                              >
                              > > bmc3i napisał:
                              > >
                              > > > ignorant11 napisał:
                              > > >
                              > > >
                              > > > > Miedzy Koreami jest rozejm czyli urlop od przemocy, która jed
                              > nak co
                              > > jakis
                              > > > czas
                              > > > > sie pojawia.
                              > > >
                              > > > A jednak wciaz jest wojna, od czasu do czassu jedynie z fajerwerkam
                              > i w po
                              > > staci
                              > > > przemocy. Czyli jednak moze byc wojna bez przemocy.
                              > >
                              > > Ale ta przemoc jest cały czas stosowana, natomiast nie ma zmasowanych dzi
                              > alań w
                              > > ojennych
                              >
                              > Nie jest caly czas, lecz raz na kilka miesiecy/lat. W przerwach miedzy stosowan
                              > iem przemocy, rowniez mamy do czynienia ze stanem wojny.

                              OK ale rozejm cały czas obowiazuje wiec URLOP, przerywany jedynie incydentami a nikt sie nie decyduje zerwac rozejm

                              >
                              • bmc3i Re: W sumie jednak... 19.01.12, 13:19
                                ignorant11 napisał:

                                > OK ale rozejm cały czas obowiazuje wiec URLOP, przerywany jedynie incydentami a
                                > nikt sie nie decyduje zerwac rozejm

                                Rozejm jest jednak mozliwy jedynie w stanie wojny, w innym bowiem przypadku mamy do czynienia z pokojem.
                                • ignorant11 Re: W sumie jednak... 19.01.12, 16:47
                                  bmc3i napisał:

                                  > ignorant11 napisał:
                                  >
                                  > > OK ale rozejm cały czas obowiazuje wiec URLOP, przerywany jedynie incyden
                                  > tami a
                                  > > nikt sie nie decyduje zerwac rozejm
                                  >
                                  > Rozejm jest jednak mozliwy jedynie w stanie wojny, w innym bowiem przypadku mam
                                  > y do czynienia z pokojem.
                                  >

                                  No ale pokój to nie koniecznie brak wojny, ale wojna zakończona nie tylko kapitulacja, a nie rozejmem lecz traktatem pokojowym..

                                  >
                                  >
                        • marek_boa Re: W sumie jednak... 19.01.12, 16:20
                          Kto Ci Matrek takich głupot do główki nakładł?! Japonia skapitulowała przed wszystkimi narodami ,z którymi prowadziła wojnę! Nie było Japońskiej separatystycznej kapitulacji tylko przed USA!
                          • bmc3i Re: W sumie jednak... 19.01.12, 16:23
                            marek_boa napisał:

                            > Kto Ci Matrek takich głupot do główki nakładł?! Japonia skapitulowała przed wsz
                            > ystkimi narodami ,z którymi prowadziła wojnę! Nie było Japońskiej separatystycz
                            > nej kapitulacji tylko przed USA!

                            Zawarła pokój z wystkimi narodami. Zawrzec pokoj a skapitulować, to dwie rozne sprawy
                            • bmc3i Re: W sumie jednak... 19.01.12, 16:32
                              bmc3i napisał:

                              > marek_boa napisał:
                              >
                              > > Kto Ci Matrek takich głupot do główki nakładł?! Japonia skapitulowała prz
                              > ed wsz
                              > > ystkimi narodami ,z którymi prowadziła wojnę! Nie było Japońskiej separat
                              > ystycz
                              > > nej kapitulacji tylko przed USA!
                              >
                              > Zawarła pokój z wystkimi narodami. Zawrzec pokoj a skapitulować, to dwie rozne
                              > sprawy
                              >

                              No dobra, nie kontynuujmy tego tematu :)
                              • marek_boa Re: W sumie jednak... 19.01.12, 17:42
                                No to może tak na koniec tematu! Jak zwykle Pomieszałeś!:) Japonia skapitulowała przed wszystkimi ale nie z wszystkimi podpisała traktaty pokojowe!:)
    • ignorant11 Watek juz militarny:)) 19.01.12, 11:16

      Sława!
      zatem szybciutko MILITARYZUJE watek.

      1. Skoro Tusk podskoczył Paryzowi, to czy nadal aktualne Scorpene budowane Gdyni.
      2. Co z zaciesnianiem współpracy wojskowej z Budapesztem w ramach NATO czy jest mozliwy dodatkowy sojusz wojskowy wewnetrzny, bo wsplpraca wojskowa napewno.
      3. A do paktu fiskalnego wrzucam specjalny podatek na Europejskie Wojsko:))


      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • bmc3i Re: Watek juz militarny:)) 19.01.12, 11:20
        ignorant11 napisał:

        >
        > Sława!
        > zatem szybciutko MILITARYZUJE watek.
        >
        > 1. Skoro Tusk podskoczył Paryzowi, to czy nadal aktualne Scorpene budowane Gdyn
        > i.

        A kiedykolwiek scorpene byly aktualne?


        > 2. Co z zaciesnianiem współpracy wojskowej z Budapesztem w ramach NATO czy jest
        > mozliwy dodatkowy sojusz wojskowy wewnetrzny, bo wsplpraca wojskowa napewno.


        Nie ma zadnych formalnych zakazów takich blokow, tak jak NATO nie przeszkadzalo USA wiazac sie sojuszami z innymi panstwami nie bedacymi czlonkami paktu.
        • ignorant11 Re: Watek juz militarny:)) 19.01.12, 11:41
          bmc3i napisał:


          > > 2. Co z zaciesnianiem współpracy wojskowej z Budapesztem w ramach NATO cz
          > y jest
          > > mozliwy dodatkowy sojusz wojskowy wewnetrzny, bo wsplpraca wojskowa nape
          > wno.
          >
          >
          > Nie ma zadnych formalnych zakazów takich blokow, tak jak NATO nie przeszkadzalo
          > USA wiazac sie sojuszami z innymi panstwami nie bedacymi czlonkami paktu.


          No ale jednak chyba zawarcie paktu wojskowego ze Szwecja lub Finlandia bedzie miało inne konsekwencje niz Wegrami, Niemcami, Turcja...
          • bmc3i Re: Watek juz militarny:)) 19.01.12, 12:39
            ignorant11 napisał:

            > No ale jednak chyba zawarcie paktu wojskowego ze Szwecja lub Finlandia bedzie m
            > iało inne konsekwencje niz Wegrami, Niemcami, Turcja...

            Dostrzegam jedynie dobre.
            • ignorant11 Re: Watek juz militarny:)) 19.01.12, 13:07
              bmc3i napisał:

              > ignorant11 napisał:
              >
              > > No ale jednak chyba zawarcie paktu wojskowego ze Szwecja lub Finlandia be
              > dzie m
              > > iało inne konsekwencje niz Wegrami, Niemcami, Turcja...

              Tez uwazam z dobre. Bo chyba NATO jednak ogranicza nas w zawieraniu ofenzywnych sojuszy z natowcami i jak mi sie wydaje równiez z obronnych z nienatowcami.

              Bo gdy dodtkowe obowiazanie wobec Turcji to wzmacnia NATO.

              Natomiast wobec Finlandii gdy zatakuja ich Rosjanie, to my musimy uderzyc na Rosje bo uwzamy sie za napadnietych. Ale wtedy agresja przeciw Polsce jest agresja przeciw NATO i NATO jest wciagane do wojny przez kogos kto nie jest czlonkiem sojuszu.

              >
              > Dostrzegam jedynie dobre.
              >
              >
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka