sowietolog
10.04.12, 16:28
Nawiązując do n-tego wątku naszego forumowego Mosze o Lewancie:
forum.gazeta.pl/forum/w,539,134583380,134583380,Bliski_Wschod_no_8.html
w którym niejaki kstmrv wspomniał o pewnych "spiskowych" spekulacjach:
forum.gazeta.pl/forum/w,539,134583380,134748549,Re_Bliski_Wschod_no_8.html
forum.gazeta.pl/forum/w,539,134583380,134762173,Re_Bliski_Wschod_no_8.html
napiszę, że w sieci (geopolityczne, militarne i/lub kosnpiracyjne sajty, blogi i fora) narastają gwałtownie tego typu podejrzenia. Podejrzenia o "poświęcenie" i tak i tak mającego odejść ze służby okrętu-lotniskowca USS Enterpise w celu sprowokowania wojny USA z Iranem. Ta operacja typu Fałszywej flagi" (False Flag) miałaby być przeprowadzona albo przez same USA (cassus Zatoki Tonkińskiej i wojny wietnamskiej), albo przez Izrael przy pomocy syjonistycznego lobby w Stanach (cassus izraelskiego ataku na USS Liberty). Wówczas Izrael miałby wolną rękę na własne akcje i próbę militarnego uporządkowania Bliskiego Wschodu (Iran, Syria, Liban i Palestyna, a nawet "sojusznicza" Turcja) wedle własnego widzi-mi-się...
Z jednej strony mamy tak jakby potwierdzające te podejrzenia niby zakończone dealem negocjacje z Azerbejdżanem, natomiast z drugiej dementujące - przynajmniej na okres wiosenno-letni - rzekome negocjacje Obamy z Netanyahu i obietnicę izraelskiego premiera/rządu, iż do jesieni, do wygranych wyborów nie dojdzie do żadnych ataków/wojny z Iranem...
W każdym bądż razie, wątek do archiwum/ad acta, na wypadek realizacji "spiskowego scenariusza"...