Dodaj do ulubionych

Noah Gordon

08.06.09, 14:57
Co jest !? Gordona polubiłem jako lekkiego, rozrywkowego twórcę z
interesującym zacięciem dotyczącym historii Żydów i żydów. "Rabin", "Diament
Jerozolimski", "Medicus" bardzo mi się podobały. Nie do tego stopnia, żeby do
nich wracać, ale funkcję literatury lekkiej łatwej i przyjemnej spełniały one
świetnie. No i ostatnio zachciało mi się czytadła i sięgnąłem po
"Spadkobierczynię Medicusa". Dałem radę sto kilkadziesiąt stron i to tylko
dlatego, że czyta się to szybko. Co to za gniot ? Czy autor musiał opisywać
kupy niedźwiedzi, które jedna z postaci pokazywała w lesie bohaterce ? Albo
poświęcać stronę na przepis - praktycznie - przyrządzania wołowiny ? Skończyły
mu się pomysły, a miał kontrakt na trylogię ? A to taka rzecz ze środka jego
twórczości w sensie chronologicznym. Spektakularny dół. Czytał ktoś ? Ma ktoś
podobne wrażenie ?
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Noah Gordon 08.06.09, 18:52
      Mam identyczne wrażenie, o ile "Medicusa" , "Medicusa z Saragossy" przeczytałam
      z przyjemnością, nie dało się czytać "Spadkobierczyni..."- tak jakby pisał to
      nie ten sam pisarz: nudne, wydumane... książkę oddałam do biblioteki, nawet nie
      chciało mi się jej trzymać na półce.
    • yanga Re: Noah Gordon 08.06.09, 19:08
      Ja miałam tak samo. "Medicus" mnie zaciekawil, znalazlam sporo
      informacji na temat średniowiecznej medycyny, epoki, historycznych
      postaci (Avicenna!). No i zainwestowałam w "Spadkobierczynię". A tu
      kit i lipa, też sobie pomyślałam, że zupełnie kto inny to pisał. Po
      trzecią część już nie sięgałam.
      • mika_p Re: Noah Gordon 08.06.09, 21:14
        "Spadkobierczyni..." to właśnie trzecia część. Druga po "Medicusie" to "Szaman",
        świetna. Ja do "Spadkobiorczyni..." nie wróciłam, "Medicusa" i "Szamana"
        odnawiam sobie czasem.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka