marcus_crassus 03.08.04, 12:35 serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2209737.html z dedykacjami dla wszystkich podziwiajacych wojskowe talenty miszy :))) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: SAGGER Re: sytuacja na kaukazie coraz gorsza IP: 80.51.247.* 03.08.04, 17:53 Abchazja uznała że znalazła się w stanie wojny z Gruzją.A w Pd. Osetii wciąż słychać strzelaniny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paul Z calym szacunkiem dla wojskowych talentow Miszy. IP: *.nwrk.east.verizon.net 03.08.04, 19:32 Nie ma sie z czego smiac. W Iraq'u nie jest lepiej. Kazdy konwoj, kazdy patrol moze wrocic do bazy w "czesciach". Jest zasadnicza roznica w dzalaniach i zalozeniach operacyjnych obu armii. US beznadziejnie stara sie przeprowadzic misje odbudowy "na obraz i podobienstwo boze" nie stroniac od ognia i miecza, ale wymachujac marchewka przed nosem (Iraq i Awganistan). Rosja stara sie Czeczenow zniszczyc otwarcie urzywajac ognia i miecza. Zadna opcja nie skutkuje wymiernie, jak na razie. Rosjan jednak nie krepuja wszendobylskie kamery stacji telewizyjnych. Troche dziwie sie, ze rosjanie nieskrepowani wirtualno-prasowym sumieniem swiata zwyczajnie nie potrafia Czeczenii odizolowac i zniszczyc. Zniszczyc - bo to jest ich celem. Zwyczajnie militarnie mi sie to w glowie nie miesci - brak restrykcji, zamknieta geba mediow...... Uszanowanie, Paul Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Słoju Re: Z calym szacunkiem dla wojskowych talentow Mi IP: *.tele2.pl 04.08.04, 10:58 Nie potrafili w Afganistanie to nie potrafią w Czeczenii. Mam zresztą wątpliwości czy komukolwiek innemu by się to udało. Sam piszesz o amerykanach. Nie jest to tylko sprawa obecności mass-mediów a raczej ze polityki nie zastapisz rozwiązaniami militarnymi. Izraelczycy zlikwidowali większość przywódców lokalnych organizacji terrorystycznych. W ich miejsce pojawiły sie gangi młodych i sfrustrowanych palestyńczyków, nad którymi nikt nie ma kontroli, niesterowalnych, którzy dokonują zamachów za kasę Hezzbolachu (czyli de facto Iranu). Niedługo kompletnie nie będą mieli z kim powaznym rozmawiać. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
marcus_crassus nie wiem czy nie ma sie z czego smiac. 05.08.04, 01:18 mi sie chce smiac - z miszy i jego zadufania w tej kwestii.o ile pomimo wiadomego stosunku miszy do mnie i mojego do miszy w jednej kwestii nie mam do miszy zastrzezen - w kwestiach historycznych i wielu technicznych.Tutaj misza raczej swieci przykladem. jednak kazde zejscie miszy spoza historii i techniki na grunt "strategii" jest dla niego fatalne.wodz bylby z miszy marny :))).gdybym byl czeczenem chcialbym miec przeciwko sobie kogos takiego jak misza.naprawde.uwazalbym go za latwego wroga. a co do roznicy miedzy US i Rosja??? Oj Paul jest roznica zasadnicza.US walczy o wplywy w zupelnie obcym swiecie z ktorym nic ich nie laczy.Natomiast Rosja walczy o wplywy w rejonie z ktorym laczy ja bardzo wiele. Msci sie teraz polityka ktora miszunia probuje wybielac i udawac ze jest ok.Ale jak sie zniszczylo caly kraj,przepedzilo z niego wlasnych rodakow (ilu mieszkancow groznego bylo rosjanami)??? zniszczylo miasta w ktorych zyli rodacy i sterroryzowalo caly region to zamiast polepszac sytuacje sie ja pogarsza.A ja naprawde dawno przestalem "sympatyzowac" z czeczenami. wystarczy spojrzec na strone www.kavkazcenter.com i linki z tej strony - jihadonline.com waragainstislam.com etc.a i artykuly ze strony kavkazcenter.com ktora staram sie czytac coraz czesciej poruszaja tematyke wspolnej wojny przeciwko kulturze nieislamskiej. dobrzy czeczeni juz dawno zostali zabici przez rosyjskich bandziorow bo tak moge nazwac rosyjska armie w czeczenii.sek w tym ze to co zrobili z czeczenia Rosjanie pomimo mojego stosunku do ich armii przypomina mi spalenie okretow na odleglym ladzie.Juz nie ma powrotu.Albo Rosjanie wygraja ta wojne i zaprowadza pokoj albo wygraja bandyci islamscy.Nie ma opcji zeby wygrali dobrzy Czeczenii bo ich juz nie ma.Zgineli albo zdziczeli do konca.Takie mam wrazenie. Ale Rosja bedzie grzezla dalej w tym bagnie dopoki myslenie ktore przejawia misza (wszystko jest OK,kochaja nas a reszta to pindosowska propaganda) bedzie uskuteczniane.szkoda ze placa za nie czesto porzadni rosjanie a nie ludzie pokroju miszy. znam Twoj stosunek do miszy ale mowiac szczerze w tej chwili gowno mnie on (z calym szacunkiem obchodzi).jak nie wiesz dlaczego to zobacz sobie w okolicach kwietnia jak misza pial ze pierscien wokol maschadowa sie zamyka a rosjanie luzuja kolejne jednostki z czeczenii. ma swoj pierscien.zlapal kozak tatarzyna a tatarzyn za leb trzyma.gdyby rosjanie poszli po rozum do glowy i zaczeli grac normalnie z innymi a nie roic sny o upadlym imperium wyszloby to dla wszystkich dobrze.a tak za rojenia zginelo w czeczenii juz 25 tys zolnierzy wg stowarzyszenia matek zolnierzy a 50 tys zostalo rannych. ale oczywiscie misza mnie wysmial za te dane powtarzajac "w czeczenii panuje spokoj" no to ma swoj spokoj.czas zazwyczaj ma to do siebie ze pokazuje kto ma racje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysiek polityka Putina IP: *.crowley.pl 06.08.04, 15:12 Ja myślę, że Rosjanom NIE ZALEŻY na szybkim wymordowaniu Czeczeńców. Putin już dwa razy został wybrany na prezydenta, bo Rosjanie czuli się zagrożeni z ze strony "terorystów". Jak Rosjanie będą oszczędnie mordować Czeczeńców, a intensywnie gwałcić zbiorowo Czeczenki w czasie tzw. "zaczystek", to Putin zostanie wybrany na prezydenta i trzeci raz. PS. Podobną taktykę stosują niektórzy moderatorzy na grupach dyskusyjnych Yahoo: podsycają poczucie zagrożenia ze strony spamerów, po to by móc CENZUROWAĆ całą korespondecję na grupie dyskusyjnej. Odpowiedz Link Zgłoś
paw_dady jak Busz zabije cywilow to collateral damage ;) 06.08.04, 17:21 jak Putin to 'genocide'. Terminy inne ale opisuja to samo. Gość portalu: Krzysiek napisał(a): > Jak Rosjanie będą oszczędnie mordować Czeczeńców, tujest o morderstwach cywilow wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2216467.html > a intensywnie gwałcić > zbiorowo Czeczenki w czasie tzw. "zaczystek", gwalty w abu-ghabir to tez Ruskie?! BTW lubisz skupiac sie na gwaltach jak widze. > to Putin zostanie wybrany na > prezydenta i trzeci raz. nie moze rosyjska konstytucja zabrania. poczytaj troszke zanim powiesz cos. poza tym to Busz dzieki wojnie chce re-elekcje putin juz nie moze. Cordialment PD Odpowiedz Link Zgłoś
marcus_crassus a ch... ma tutaj wspolnego Bush 06.08.04, 17:45 postaram sie byc spokojny i nie puscic zbyt wielkiej wiazanki ale czlowieku,przeczytales temat watku??? co ma Bush z tym wspolnego??? chyba ze "grunt to nawiazac" bez odbioru,glupot nie lubie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysiek Re: jak Busz zabije cywilow to collateral damage IP: *.crowley.pl 17.08.04, 07:58 paw_dady napisał: > gwalty w abu-ghabir to tez Ruskie?! Nie, a czemu o tym wspominasz???? Bo ja nie widzę związku między jednym a drugim. > BTW lubisz skupiac sie na gwaltach jak > widze. Ty też, tylko że ty wolisz klimaty "homo - nie wiadomo" > > to Putin zostanie wybrany na > > prezydenta i trzeci raz. > nie moze rosyjska konstytucja zabrania. poczytaj troszke zanim powiesz cos. > poza tym to Busz dzieki wojnie chce re-elekcje putin juz nie moze. Co do rosyjskiej konstytucji, to Putin ją zmieni. Ma wszystkie do tego możliwości: 1) większość w parlamencie 2) uwielbienie narodu 3) poparcie wojska i służb specjalnych 4) zniewolone media 5) i pretekst: czeczeński "terroryzm", który już dwa razy dał mu prezydenturę. Jak będzie mu się kończyć druga kadencja, to okaże się, że ten rosyjski super- macho jest jedyną nadzieją dla swego zastraszonego kraju. I wtedy z radością zmienią konstytucję. Odpowiedz Link Zgłoś
polak_pl Re: nieskończone kadencje 22.10.04, 07:40 Gość portalu: Krzysiek napisał: > > > to Putin zostanie wybrany na > > > prezydenta i trzeci raz. > > > nie moze rosyjska konstytucja zabrania. poczytaj troszke zanim powiesz co > s. > > > poza tym to Busz dzieki wojnie chce re-elekcje putin juz nie moze. > > Co do rosyjskiej konstytucji, to Putin ją zmieni. > > Ma wszystkie do tego możliwości: > 1) większość w parlamencie > 2) uwielbienie narodu > 3) poparcie wojska i służb specjalnych > 4) zniewolone media > 5) i pretekst: czeczeński "terroryzm", który już dwa razy dał mu prezydenturę. > > Jak będzie mu się kończyć druga kadencja, to okaże się, że ten rosyjski super- > macho jest jedyną nadzieją dla swego zastraszonego kraju. > I wtedy z radością zmienią konstytucję. Święta prawda! Na Białorusi to sztuczka udała się Łukaszence. I to BEZ straszenia terrorystami... PS. kiosk.onet.pl/art.html?NA=1&ITEM=1014447&KAT=237 Odpowiedz Link Zgłoś
paw_dady Re: Z calym szacunkiem dla wojskowych talentow Mi 06.08.04, 17:18 Gość portalu: Paul napisał(a): > Nie ma sie z czego smiac. W Iraq'u nie jest lepiej. Kazdy konwoj, kazdy > patrol moze wrocic do bazy w "czesciach". Jest zasadnicza roznica w dzalaniach i zalozeniach operacyjnych obu armii. US beznadziejnie stara sie przeprowadzic> misje odbudowy "na obraz i podobienstwo boze" nie stroniac od ognia i miecza,> ale wymachujac marchewka przed nosem (Iraq i Awganistan). > marchewka obawiam sie jest jedyna droga. albo totalna exterminacja CALEJ ludnosci. co jak wiemy nie jest politycznie mozliwe. technicznie jak najbardziej. > Rosja stara sie > Czeczenow zniszczyc otwarcie urzywajac ognia i miecza. tu sie pozwole nie zgodzic. Na podstawie jakich zalozen mowisz, ze Rosja chce ich wszystkich zniszczyc?! GW zrodlo anty-Rosyjskie wiec malo miarodajne, CNN mowi to co DoD pozwoli. Na razie o Czeczenii cisza bo akurat w tej wonnie Rosja to sojusznik. > Zadna opcja nie > skutkuje wymiernie, jak na razie. Rosjan jednak nie krepuja wszendobylskie > kamery stacji telewizyjnych. przez 9/11 bylo od cholery reportazy w kanalach fransuskich,BBC czy CNN o Polskiej propagandzie nie wspominajac. Jak Czeczenie sa biedni. > Troche dziwie sie, ze rosjanie nieskrepowani > wirtualno-prasowym sumieniem swiata zwyczajnie nie potrafia Czeczenii > odizolowac i zniszczyc. Zniszczyc - bo to jest ich celem. a mzoe onie nie chca zniszczyc calej poulacji? tak samo moge powiedziec czemu Amerykanie zabijaja 100 gosci weselnyc a nie terrrorystow? he he chirurgiczna operacja tylko skalpel jakis tempy > Zwyczajnie > militarnie mi sie to w glowie nie miesci - brak restrykcji, zamknieta geba > mediow...... a USA maja media i nadal gina glownie cywile. cikawe ile ofiar nie jest raportowanych przez 'wolne media'. Al-dzazira widzi ta woje inaczej. Mam kumpla z Iraku i czasem ogladamy, zadziwiajaco inna opinia... > Uszanowanie, > Paul Cordialment PD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misza Czesc Paule IP: 195.208.237.* 15.08.04, 21:56 Gość portalu: Paul napisał(a): > Nie ma sie z czego smiac. Masz racje. Sytuacja sie pogorsza. Dzis do mnie wpadl moj brat, ktory dopiero miesiac temu wrocil z Abchazii - dowodzil wywiadem wojskowym naszych wojsk w Abchazii. Obecnie skierowano go do Rostowa - jest dowodca specjednostki Specnazu GRU - rezerwy dowodcy okregu PlnKaukaskiego. W kazdej chwili oczekuja na wyjazd do Osetii. Mowi ze w Abchazii i Osetii dzis Gruzini podlewaja maslo do ognia. Ale rowniez mowi ze nie jest tak zle - "bo gdyby bylo cos powaznego - to juz tam bylibysmy"... > W Iraq'u nie jest lepiej. Kazdy konwoj, kazdy > patrol moze wrocic do bazy w "czesciach". Dokladnie. Partyzantka tam i tu. > Jest zasadnicza roznica w dzalaniach > i zalozeniach operacyjnych obu armii. US beznadziejnie stara sie przeprowadzic > misje odbudowy "na obraz i podobienstwo boze" nie stroniac od ognia i miecza, > ale wymachujac marchewka przed nosem (Iraq i Awganistan). Rosja stara sie > Czeczenow zniszczyc otwarcie urzywajac ognia i miecza. Zadna opcja nie > skutkuje wymiernie, jak na razie. Rosjan jednak nie krepuja wszendobylskie > kamery stacji telewizyjnych. Troche dziwie sie, ze rosjanie nieskrepowani > wirtualno-prasowym sumieniem swiata zwyczajnie nie potrafia Czeczenii > odizolowac i zniszczyc. Problem w tym ze Putin nie moze zniszczyc Czeczenow biologicznie - przeciez otwarciwe mowi ze wojna toczy sie z terrorystamie, a to oznaczalo by ze albo wszyscy Czeczeni sa terrorystami, albo... Przeprowadzaja sie zaczystki, ale ich skutecznosc jest niewystarczajaca - przeciez dzialamy defacto w obcym terenie. > Zniszczyc - bo to jest ich celem. Zwyczajnie > militarnie mi sie to w glowie nie miesci - brak restrykcji, zamknieta geba > mediow...... Uszanowanie, > Paul Uszaniwanie Misza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: "Newsweek" Osetia i Abchazja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.04, 18:44 Gość portalu: Misza napisał: > Masz racje. Sytuacja sie pogorsza. Dzis do mnie wpadl moj brat, ktory dopiero m > iesiac temu wrocil z Abchazii - dowodzil wywiadem wojskowym naszych wojsk w Abc > hazii. Obecnie skierowano go do Rostowa - jest dowodca specjednostki Specnazu G > RU - rezerwy dowodcy okregu PlnKaukaskiego. W kazdej chwili oczekuja na wyjazd > do Osetii. Mowi ze w Abchazii i Osetii dzis Gruzini podlewaja maslo do ognia. Czytałem niedawno, że prezydent Putin wspiera separatystów z Abchazji i Południowej Osetii (też Gruzja). Przyznał nawet wszystkim chętnym obywatelstwo rosyjskie. Ciekawe podejście: separatyści z Rosji (Czeczeni) to nie obywatele rosyjscy (z którymi trzeba się liczyć), lecz międzynarodowi terroryści, natomiast separatyści z Gruzji, to nie terroryści, lecz obywatele rosyjscy. Odpowiedz Link Zgłoś
paw_dady nie tylko na kaukazie 06.08.04, 17:10 marcus_crassus napisał: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2216467.html hmm czyzbys nie ogladal CNN/BBC a nawet wyborczej nie czytal? a moze czytasz dosc wybiorczo? cordialment PD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: caton1 A u Was to Murzynów biją!! ;-D IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 17.08.04, 09:44 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysiek Program w telewizji IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.04, 14:20 Dzisiaj w telewizji Polsat będzie reportaż pod tytułem : "S.O.S. dla Czeczenii". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pzl Góry na prochu IP: 193.111.166.* 15.09.04, 13:22 Ciekawy artykuł wiele wyjasniajacy. Czeczenia Przez niemal cały wiek XIX Rosja prowadziła wojny na Kaukazie, próbując podporządkować sobie niepokornych górali. Najsilniejszy opór wobec armii carskiej stawiali Czeczeni, których ziemie zostały ostatecznie podbite dopiero w 1859 roku. Krwawe represje stosowane przez Rosjan na Kaukazie Północnym zaowocowały wieloma powstaniami, które kilkakrotnie wybuchały nie tylko przez całą drugą połowę XIX wieku, ale także w wieku XX. Rosja nie próbowała uczynić z Kaukazu integralnej części imperium. Traktowała ten region jako swoją wewnętrzną kolonię, bezwzględnie eksploatując jej bogactwa, nie licząc się z miejscowymi tradycjami. Skutkiem takiej polityki była narastająca wrogość miejscowej ludności, uważanej przez zdobywców za poddanych drugiej kategorii. W marcu 1918 roku obwód terski włączono do Rosji Radzieckiej, w 1922 roku powstała autonomiczna republika czeczeńska, dwa lata później – inguska, które w 1934 roku zostały połączone w jeden obwód autonomiczny (potem przemianowany w republikę). Ale i ten organizm zlikwidowano w 1944 roku, a jego mieszkańców deportowano do Kazachstanu i Kirgizji pod zarzutem kolaboracji z hitlerowskim najeźdźcą. Mogli wrócić dopiero w 1957 r., kiedy republikę odtworzono. Traktowani byli przez Moskwę nadal jako społeczni pariasi. Czeczenia zajmowała jedno z ostatnich miejsc w ZSRR pod względem rozwoju gospodarczego. W drugiej połowie lat 80., w okresie Gorbaczowowskiej jawności i pierestrojki, na Kaukazie w ogóle, a w Czeczenii w szczególności, nastąpiło odrodzenie narodowe. Początek lat 90., rozpad ZSRR, osłabienie władzy centralnej, wielki kryzys gospodarczy i polityczny stworzyły warunki do przejęcia w Czeczenii władzy przez radykalnego przywódcę, generała Dżochara Dudajewa, który ogłosił Czeczenię państwem niepodległym. Po nieudanej próbie interwencji zbrojnej w listopadzie 1991 r. Kreml postanowił wycofać wojsko z republiki. Tragicznym w skutkach błędem Rosjan było pozostawianie tam po sobie wielkich ilości broni. W marcu 1992 roku przywódcy Czeczenii stanowczo odmówili podpisania nowego traktatu federacyjnego, który regulował funkcjonowanie nowo tworzonego państwa rosyjskiego – Federacji Rosyjskiej. W grudniu 1994 r. do Groznego pod hasłem przywracania porządków konstytucyjnych wjechały rosyjskie czołgi. Zaczęła się pierwsza wojna czeczeńska. 31 sierpniu 1996 roku zawarto porozumienie pokojowe; Rosja zgodziła się de facto na niezależność Czeczenii, kwestia uregulowania statusu republiki została odłożona na pięć lat. Wojska rosyjskie zostały z Czeczenii wycofane. Wkroczyły ponownie 1 października 1999 roku. Formalnie powodem wznowienia interwencji zbrojnej były rajdy komendanta polowego Szamila Basajewa na Dagestan i zamachy bombowe w Moskwie, o których przeprowadzenie oskarżono czeczeńskich separatystów. Inguszetia/Osetia Północna Po proklamowaniu przez Czeczenię w 1991 roku niepodległości Inguszetia określiła swój status jako republika w składzie Federacji Rosyjskiej (podpisała traktat federacyjny w marcu 1992 roku). W 1992 roku rozgorzał konflikt pomiędzy Osetią Północną a Inguszetią o przynależność terytorialną rejonu prigorodnego, który przed 1944 rokiem należał do Czeczeno-Inguskiej ASRR (zlikwidowanej przez Stalina po deportacji Czeczenów i Inguszy do Azji Środkowej). Inguszetia domagała się zwrotu rejonu prigorodnego. Ofiarami konfliktu stali się głównie Ingusze, którzy musieli uciekać z Osetii. Rosja opowiedziała się w konflikcie po stronie lojalnych Osetyjczyków. Inguszetia nie zrezygnowała do dziś z pretensji terytorialnych wobec Osetii. Po interwencji zbrojnej w październiku 1999 roku Inguszetia jako jedyna republika Kaukazu Północnego przyjęła uchodźców z Czeczenii (w sumie ok. 400 tysięcy). Zmiana na stanowisku prezydenta republiki, którym został prowadzący politykę „twardej ręki” b. funkcjonariusz FSB Murat Ziazikow, doprowadziła do radykalizacji postaw w samej republice i do zbliżenia radykałów inguskich z czeczeńskim ruchem oporu. Na terytorium samej republiki dochodziło wielokrotnie do zamachów terrorystycznych (obiektem wielu z nich był Ziazikow), w czerwcu tego roku grupa uzbrojonych mężczyzn opanowała na kilka godzin siedzibę władz, milicji i służb specjalnych, po czym wycofała się w góry. Zaczęto mówić o możliwości rozlania się konfliktu czeczeńskiego na Inguszetię. Dagestan To jedna z najbardziej zróżnicowanych pod względem narodowościowym republika na Kaukazie Północnym (kilkadziesiąt narodów). Władze republiki od dawna nie radzą sobie z regulowaniem stosunków pomiędzy poszczególnymi narodami. W 1999 roku na terytorium Dagestanu w dwóch górskich wioskach proklamowano islamskie państwo wyznaniowe, przeprowadzony latem tego roku rajd bojowników czeczeńskich pod dowództwem Szamila Basajewa, mający na celu wsparcie dążeń do stworzenia „kaukaskiego kalifatu”, stał się bezpośrednią przyczyną aktywizacji działań zbrojnych w Czeczenii przez armię federalną. Abchazja 18 marca 1989 roku Narodowe Forum Abchazji uchwaliło rezolucje, w której domagało się przywrócenia statusu republiki związkowej (w ramach ZSRR), a nie autonomii w składzie Gruzji. W stolicy Abchazji Suchumi doszło do krwawych zamieszek, zaogniających jeszcze napięte stosunki pomiędzy Gruzinami i Abchazami. 23 lipca 1992 roku abchaski parlament, zdominowany przez zwolenników niepodległości, anulował obowiązującą konstytucję autonomii i powrócił do konstytucji Abchaskiej SRR z 1925 roku, co faktycznie oznaczało proklamację niepodległości Abchazji (do tej pory nikt nie uznał suwerenności Abchazji). 14 sierpnia 1992 roku wojska gruzińskie wkroczyły do Abchazji. Wojna trwała ponad rok – Gruzini początkowo zdobyli Suchumi, jednak we wrześniu 1993 roku siły abchaskie (uzbrojone przez Rosjan; Abchazi dysponowali nawet czołgami i samolotami) wyparły wojska rządowe z Suchumi i Gali, przejmując kontrolę nad terytorium całej republiki. W czasie wojny Abchazję opuścili niemal wszyscy mieszkający w niej wcześniej Gruzini. Abchazja przeprowadza regularnie własne wybory prezydenckie i parlamentarne i stanowczo odmawia powrotu pod władzę Tbilisi. Większość obywateli Abchazji ma w chwili obecnej obywatelstwo Federacji Rosyjskiej, która nieformalnie jest patronem nieuznawanej na arenie międzynarodowej państwowości Abchazji. Akcje dyplomatyczne władz gruzińskich nie przynoszą rozwiązania napiętej sytuacji, wielu obserwatorów spodziewa się rozpętania konfliktu zbrojnego. Osetia Południowa Formalnie jest częścią Gruzji, faktycznie – od 1991 roku nie podlega jurysdykcji Tbilisi. Konflikt gruzińsko-osetyjski rozpoczął się jesienią 1990, gdy komunistyczne władze Osetii Południowej proklamowały powstanie samodzielnej Osetyjskiej Radzieckiej Republiki Demokratycznej (w składzie ZSRR). Tbilisi ogłosiło stan wyjątkowy, w 1991 roku doszło do starć zbrojnych na dużą skalę (wojna trwała ponad rok). Separatyści, którym pomagali ochotnicy z Osetii Północnej i nieoficjalnie wspierała Rosja, wyparli wojska rządowe z terytorium republiki. 25 czerwca 1992 r. prezydenci Rosji i Gruzji podpisali porozumienie o zawieszeniu broni. Latem tego roku Osetyjczycy „obronili niepodległość” – na wezwania prezydenta Gruzji o podporządkowaniu się jurysdykcji Tbilisi odpowiedzieli odmownie, powołując się na referendum (w którym mieszkańcy republiki odrzucili możliwość powrotu pod jurysdykcję Gruzji) i swoją (nieuznaną na arenie międzynarodowej) proklamację niepodległości. Rosja ponownie udzieliła wsparcia Osetii. Podobnie jak Abchazi, również Osetyjczycy mają w większości obywatelstwo rosyjskie. Karabach Górny Karabach jest formalnie (z punktu widzenia prawa międzynarodowego) częścią Azerbejdżanu. W czasach radzieckich miał status obwodu a Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pzl Góry na prochu 2 IP: 193.111.166.* 15.09.04, 13:23 Karabach Górny Karabach jest formalnie (z punktu widzenia prawa międzynarodowego) częścią Azerbejdżanu. W czasach radzieckich miał status obwodu autonomicznego w składzie Azerbejdżańskiej SRR. Obecnie jest de facto państwem niepodległym, choć jego proklamacji niepodległości nie uznało żadne państwo (nawet Armenia), ma prezydenta, parlament, rząd i armię. Gorąca faza konfliktu o Karabach przypada na lata 1992–1994. Zwycięstwo odnieśli karabascy Ormianie (Armenia formalnie nie brała udziału w wojnie), którzy wyparli Azerów nie tylko z terytorium republiki, ale opanowali spore obszary poza nią. W maju 1994 roku podpisano protokół o zawieszeniu broni, który obowiązuje do dziś. Powoli i mozolnie prowadzone są rozmowy dyplomatyczne, mające na celu uregulowanie statusu Karabachu (patronuje im OBWE). Postęp jednak nie jest znaczący. © Niezawisimaja Gazieta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polak Polecam artykuł IP: *.crowley.pl 17.09.04, 10:12 kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1188806&KAT=237 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polsat TV - niedziela 24.00 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.04, 08:23 W niedzielę 26 września o godz. 24.00 będzie w Polsacie raport specjalny "Czeczenia po Biesłanie". Odpowiedz Link Zgłoś