Dodaj do ulubionych

sowiecki generał Świerczewski

20.10.13, 22:39
dar ZSRR dla POlski

Świerczewski urodził się w 1897 r. w Warszawie. Nie miał ambicji edukacyjnych, ukończył tylko dwie klasy szkoły powszechnej i bardzo wcześnie rozpoczął pracę jako pomocnik tokarza w stołecznych zakładach Gerlacha. Po wybuchu I wojny światowej jego rodzina trafiła do Rosji, gdzie młodzieńca zafascynowała ideologia komunistyczna. W listopadzie 1917 r. Świerczewski zgłosił się do bolszewickich formacji wojskowych i brał udział w pacyfikacji ruchów powstańczych na Ukrainie.

W 1920 r. jako dowódca w 510 pułku piechoty Armii Czerwonej pomaszerował na wojnę z Polską. Kilka tygodni przed bitwą warszawską został ranny w głowę i ramię podczas jednej z potyczek ze swoimi rodakami. W sowieckiej Rosji czuł się znakomicie. Pełnił funkcję wykładowcy i komisarza politycznego w Szkole Czerwonych Komunardów. Jako oficer Moskiewskiego Okręgu Wojskowego był m.in. radnym Moskiewskiej Rady Delegatów Robotniczych, Chłopskich i Żołnierskich. Ukończył też Akademię Wojskową im. Frunzego.

W grudniu 1936 r. Stalin wysłał Świerczewskiego do Hiszpanii, gdzie formalnie miał pełnić rolę doradcy wojskowego Brygad Międzynarodowych. W rzeczywistości realizował działania zlecane przez sowiecki wywiad.

Podczas pobytu w Hiszpanii Świerczewski zasłynął z tego, że często dowodził po pijanemu, w samych kalesonach. Będąc w amoku, nie zwracał uwagi na ostrzał przeciwników i dlatego "kulom się nie kłaniał". Nie rozstawał się także z dwoma pistoletami typu Walther, z których zwykł rozstrzeliwać dezerterów.
Obserwuj wątek
    • anton_pl Re: sowiecki generał Świerczewski 20.10.13, 23:48
      Chuj i zdrajca...
      • zlorf_flanelostopy Re: sowiecki generał Świerczewski 21.10.13, 00:17
        > Ch... i zdrajca...
        Dokładnie, nawet nie naszczałbym na jego grób.
      • teodor_jeske_choinski_1 Re: sowiecki generał Świerczewski 21.10.13, 22:15
        A kogo on zdradzil?
        Przeciez to Chazar...
    • brmtvungernsternberg Re: sowiecki generał Świerczewski 21.10.13, 21:01
      Zalosna postac jak cala Armia Czerwona .
    • sjs2011 Re: sowiecki generał Świerczewski 21.10.13, 21:51
      Pod koniec wojny schował się w krzakach w samochodzie pancernym i jakoś zapomniał o dowodzeniu..
      • marek_boa Re: sowiecki generał Świerczewski 21.10.13, 22:13
        Też zaczynam żałować! A mielibyśmy takie piękne jezioro o nazwie Breslau!
        To podczas forsowania Nysy Łużyckiej zapomniał o tym dowodzeniu czy później??!
    • wiarusik Re: sowiecki generał Świerczewski 21.10.13, 22:48
      w polsce płd.-wsch. uważany jest za salvadora, więc proponuję pamięć o nim rejonizować-w podkarpackim bohater, gdzie indziej ch.... i dobrze. BTW-przydałaby się renowacja pomnika w jabłonkach.
      • szto_tawariszczi Re: sowiecki generał Świerczewski 22.10.13, 16:49
        Ma zdecydowanie jednego minusa - nie sprawdził się specjalnie jako dowódca 2 Armii
        gdy poszło nie tak jak miało być, czyli przy kontrataku Niemców z południa....
        • marek_boa Re: sowiecki generał Świerczewski 22.10.13, 17:00
          Za to wszystkie jego minusy równoważy postawienie się okoniem Stalinowi (był jednym z niewielu internacjonałów ,których Stalin darzył szacunkiem) w sprawie wyburzenia resztek Wrocławia i stworzenia na tym miejscu jeziora!
          • anton_pl Re: sowiecki generał Świerczewski 22.10.13, 18:46
            Ja jedną miarą ludzi z tamtych czasów nie oceniam, np. Berling, po przegranej w 1939 roku wojnie też poszedł na współprace z sowietami, ale sam mówił że nie ma innego wyjścia, trzeba rotować substancje narodową, itd., i podobno jak twierdzą najbliżsi w to święcie wierzył - natomiast Świerczewski w 1920 miał do wyboru, walczyć w obronie młodego państwa polskiego, gdzieś się zadekować, a ten kutas z armią czerwona szedł na Warszawe...
            • marek_boa Re: sowiecki generał Świerczewski 22.10.13, 19:36
              Do jakiego wyboru Anton?! Był oficerem kadrowym RKKA i walczył z "białymi"! "Dekowanie" się w jego przypadku skończyło by się plutonem egzekucyjnym!
              -Pozdrawiam!
            • maxikasek Re: sowiecki generał Świerczewski 22.10.13, 19:54
              Niejaki KOntrym "Żmudzin", szef wywiadu AK w 1944, też w 1920 szedł jako kombrig armii bolszewickiej na W-wę ;-)
              • bmc3i Re: sowiecki generał Świerczewski 23.10.13, 06:45
                maxikasek napisał:

                > Niejaki KOntrym "Żmudzin", szef wywiadu AK w 1944, też w 1920 szedł jako kombri
                > g armii bolszewickiej na W-wę ;-)

                I co z tego? Widzisz to dalej idace analogie, poza protoplastą człowieka honoru?
                • maxikasek Re: sowiecki generał Świerczewski 23.10.13, 13:55
                  > I co z tego? Widzisz to dalej idace analogie, poza protoplastą człowieka honoru
                  > ?
                  Dalej idące analogie sa dopiero opracowywane. I pewnie potrwa to kilka lat. Wiadomo , że Kontrym "Żmudzin", po swojej "ucieczce" z ZSRR w 1923, do 1926 wysyłał do Moskwy raporty. Czy był podwójnym agentem czy nie- na to jeszcze brakuje dowodów.
                  • bmc3i Re: sowiecki generał Świerczewski 23.10.13, 20:28
                    maxikasek napisał:

                    > > I co z tego? Widzisz to dalej idace analogie, poza protoplastą człowieka
                    > honoru
                    > > ?
                    > Dalej idące analogie sa dopiero opracowywane. I pewnie potrwa to kilka lat. Wia
                    > domo , że Kontrym "Żmudzin", po swojej "ucieczce" z ZSRR w 1923, do 1926 wysyła
                    > ł do Moskwy raporty. Czy był podwójnym agentem czy nie- na to jeszcze brakuje d
                    > owodów.

                    To dużo. Tak czy inaczej mimo wszystko jest róznica miedzy zołnierzem AK nie najwyzszego szczebla, a najwyzszym dowódcą armii , czy nawet rządzacej państwem junty.
        • rzewuski1 Re: sowiecki generał Świerczewski 22.10.13, 17:02
          Ale zginął bohaterską śmiercią w walce z UPA.
          • maxikasek Re: sowiecki generał Świerczewski 22.10.13, 20:02
            > Ale zginął bohaterską śmiercią w walce z UPA.
            Ponoc gdyby był trzeźwy- przeżyłby. A tak zamiast leżeć szwendał się między swoimi żołnierzami.
          • bmc3i Re: sowiecki generał Świerczewski 23.10.13, 06:45
            rzewuski1 napisał:

            > Ale zginął bohaterską śmiercią w walce z UPA.

            Zginą zadźgany nożem w plecy przez własną ochronę.
            • anton_pl Re: sowiecki generał Świerczewski 23.10.13, 10:02
              "Do jakiego wyboru Anton?! Był oficerem kadrowym RKKA i walczył z "białymi"! "Dekowanie" się w jego przypadku skończyło by się plutonem egzekucyjnym! "


              Przypomnę ci Marek że Traugutt też był pułkownikiem armii imperium rosyjskiego...
            • maxikasek Re: sowiecki generał Świerczewski 23.10.13, 13:53
              > Zginą zadźgany nożem w plecy przez własną ochronę.
              Słynna teza prof. Wieczorkiewicza? ;-) Ale on był bardziej konkretny- wypatrzył na mundurze ślad po "typowym trójkątnym sowieckim bagnecie". Problem w tym że bagnet jest czworokątny. ;-)
              • bmc3i Re: sowiecki generał Świerczewski 23.10.13, 20:29
                maxikasek napisał:

                > > Zginą zadźgany nożem w plecy przez własną ochronę.
                > Słynna teza prof. Wieczorkiewicza? ;-) Ale on był bardziej konkretny- wypatrzył
                > na mundurze ślad po "typowym trójkątnym sowieckim bagnecie". Problem w tym że
                > bagnet jest czworokątny. ;-)

                Nie trzeba wypatrywac dziury - widać ją wyraznie, po czymkolwiek jest, w Muzeum Wojska Polskiego.
                • maxikasek Re: sowiecki generał Świerczewski 23.10.13, 23:45
                  > Nie trzeba wypatrywac dziury - widać ją wyraznie, po czymkolwiek jest, w Muzeu
                  > m Wojska Polskiego.
                  Czyli juz nie po nożu, a po czymkolwiek? ;-) A odróżnisz taką dziurę od rykoszetu czy odłamku granatu?
                  • bmc3i Re: sowiecki generał Świerczewski 24.10.13, 04:03
                    maxikasek napisał:

                    > > Nie trzeba wypatrywac dziury - widać ją wyraznie, po czymkolwiek jest, w
                    > Muzeu
                    > > m Wojska Polskiego.
                    > Czyli juz nie po nożu, a po czymkolwiek? ;-) A odróżnisz taką dziurę od rykosz
                    > etu czy odłamku granatu?

                    i ma regularny kształt?
                    • maxikasek Re: sowiecki generał Świerczewski 24.10.13, 10:06
                      > i ma regularny kształt?
                      Zależy od kąta pod jakim wpadnie. Zresztą z tym mundurem ciekowstka (od 10 lat nie jest eksponowany- chyba że coś się zmieniło). Wieczorkiewicz wynalazł trójkątny bagnet sowiecki (bo rozdarcie trójkątne), Baliszewski pocisk dum-dum, zaś Wołoszański chyba wogóle nie zauważył- skupił się na trzech dziurach po kulach. W raporcie obdukcji zaś rana jest opiasana jako rykoszet (wlotowa i wylotowa).
                      Gdyby to był zamach swoich- to wystarczyło strzelić a nie dźgać, co cięzko udowodnić, kiedy nie doszło do walki wręcz.
                      IPN dwukrotnie prowadził śledztwo w sprawie śmierci Świerczewskiego- nie dopatrzył się ran kłutych na mundurze.
                      • jeepwdyzlu z tą śmiercią śmierdzi 26.10.13, 10:53
                        nie tyle ze względu na kulę taką czy siaką
                        ile na inspekcję
                        co robił na zadupiu czterogwiazdkowy generał?
                        dlaczego tam był?
                        czemu jechał tą trasą?
                        czemu ochrona była słaba i nieudolna?
                        Tylko nie piszczcie o inspekcji.
                        Mój Ojciec był tam wtedy- oczywiście jako młody chłopak i kapral.
                        Juz wtedy szeptano, że generała (h...a oczywiście do sześcianu, więc nie będziemy płakać) wystawili w ramach porachunków w biurze politycznym
                        jeep
                        • maxikasek Re: z tą śmiercią śmierdzi 26.10.13, 13:17
                          > dlaczego tam był?
                          > czemu jechał tą trasą?
                          > czemu ochrona była słaba i nieudolna?
                          Z powodu jego widzimisię. Postanowił odwiedzić Cisną, choć próbowano mu to wybić z głowy. Wystawić go nie było czasu. Zresztą z tego co pisali Ukraińcy (wiarygodnie, a nie chwalenie się we wspomnieniach). To zasadzka była przypadkiem- to była ochrona kolumny sanitarnej która przechodziła tamtędy. A właściwie już kończyła, kiedy usłyszeli warkot silników.
                          CO do ochrony- to nie był GRom, tylko chlopaki z poboru. Podobnie "nieudolnie" zachowała sie ochrona podczas wizji lokalnej komisji. Mało tego pomyłkowo otoworzyli do siebie ogień nawzajem. Choć akurat w wypadku tej Świerczewskiego trudno mówić o nieudolności. Mimo niewielkiej liczby straty nie były wielkie. Gdyby Walter grzecznie leżał a nie bawił się w dowodzenie- pewnie by przeżył. A tak drażnił upowskich striełków.
              • rzewuski1 Re: sowiecki generał Świerczewski 23.10.13, 21:10
                Słynna teza prof. Wieczorkiewicza? ;-) Ale on był bardziej konkretny- wypatrzył
                > na mundurze ślad po "typowym trójkątnym sowieckim bagnecie". Problem w tym że
                > bagnet jest czworokątny. ;-)

                Pamiętam jak Baliszewski w swoim programie Rewizja nadzwyczajna w latach 90 pokazywał ten mundur z tą dziurą.
        • maxikasek Re: sowiecki generał Świerczewski 22.10.13, 20:00
          Nie sprawdził się zbytnio jako dowódca nigdy. CHoć Hemingway tak go lubił- ale on widac pijak każdego pijaka lubi. Świerczewski był alkoholikiem- i to skutecznie odbierało mu jakiekolwiek zdolności dowódcze.
          Dziwne jest dla mnie - ta słabość Stalina do niego. Jako jeden z nielicznych przeżył czystki po Hiszpanii, potem fatalne dowodzenie w 1941 i zamiast pod mur, trafił na tyły.
          • szto_tawariszczi Re: sowiecki generał Świerczewski 23.10.13, 06:03
            Nu wiesz maxikasku, ktoś musiał przeżyć czystki /choćby po to żeby je zrealizować do końca....
    • niegracz dla trepów z PRL wzorem były kanalie 23.10.13, 20:24
      i zdrajcy
      • bmc3i Re: dla trepów z PRL wzorem były kanalie 23.10.13, 20:31
        niegracz napisał:

        > i zdrajcy

        jak mogli nie być? Inne spojrzenie stawiałoby pod znakiem zapytania ich własną postawe życiowa i wyznawane poglądy. każdy ma przeciez jakiś instynkt samozachowawczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka