patmate
15.03.14, 06:40
Tak dla odmiany.
Właśnie pływam (zawodowo) po Azji Dalekowschodniej.
Zawsze to inaczej jak popływasz w okolicy - to zaczynasz mieć pojęcie (nie z książek) o przebiegu bitwy pod Kuantanem (chciałem tak poprowadzić swój garnek, żeby przepłynąć nad wrakami HMS Repulse i PoW, niestety śpieszyliśmy się i z biura byłaby zjebka).
Wcześniej trochę śladami ABDA na Morzu Jawajskim.
Ostatnio przerabiałem bitwę pod Cuszimą :-) .
W przyszłym tygodniu desant na Szanghaj.
jak sie pomyśli jak to się dawniej pływało bez radaru, bez GPS-u z szybkościami ponad 20w. w szyku - trochę skóra cierpnie.
Pzdr