antyk-acap
15.05.14, 16:15
Rudolf Heß. Największa zagadka XX wieku. Urodzony w Aleksandrii. Pilot I Wojny. Ranny. Sekretarz Hitlera. Poleciał do UK. Skazany w procesie Norymberskim. Popełnił samobójstwo. Podczas autopsji okazało się że nie był ranny. W 2016 Brytyjczycy ujawnią akta. Korzystając więc z tego że puki co nic nie wiadomo pozwolę sobie skorzystać z okazji. W chwili śmierci Heß nie był Heß. Siedział ktoś za niego? Po co? Przecież nawet dożywocie zamiast kary śmierci był przysługą to mogli go zwolnić pod jakimś powodem. Czyli Heß był Heß. W Norymberdze siedział obok Geringa. Ten chyba poznałby sobowtóra. Czyli w Norymberdze Heß był Heß. Czyli musiał dolecieć do UK. Czy zatem sekretarzem Heß był Heß? Stawiam tezę że nie. Jego ojciec mieszkał w Aleksandrii. W Egipcie. Państwie którym rządzili Brytyjczycy. Heß wrócił do Aleksandrii. A Heß który został sekretarzem Hitlera był szpiegiem. Który poleciał do UK by zawrzeć pokój. Ale był to pomysł brytyjski.