Gość: Szwager IP: *.dip.t-dialin.net 28.08.03, 15:32 mitglied.lycos.de/silesiana/ Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Szwager Re: mauy konsek luzu IP: *.dip.t-dialin.net 29.08.03, 13:48 "Bojka o oszkubanym cilipie. Jak zech rano szol kury wypuscic ujrzol zech na plocie calo banda cilipow, kero sie wadziyla miyndzy sobom tak jak my to niyroz umiymy robic. Jak zech sie im blizyj przisluchol i przipatrzol, to zech sie kapnyl o co im idzie. Powiesiyl zech nowy kadlubek zeszly tydziyn w ogrodzie na plonce. Do sikorek to miol byc, bo malo dziura zech zrobiyl, tak zeby Bogatka mogla yno wlysc. Okozalo sie, ze jedyn cilip, taki jakis oszkubek, na doklodka bez logona, poradziyl do tego kadlubka wlysc. Zaroz zaczon po dachu tyj nowyj chalupki skokac i wobic samiczki. Wielce udowol, ze to jest jego chalupka i yno lon mo prawo rozporzadzac, kero samiczka se lobiere. Co chwilka kerys inkszy samczyk chciol na tyn kadlubek wyfiurgnyc, ale tyn oszkubany podciep byl taki zadziyrny, ze zodnego niy dopusciyl. Jak yno kery siod na tym dachu, to zaroz go sciepol a potym gibko do pojstrzodka wlazowol. Co wloz - z wielkom biydom sie miesciyl - to dycko przi tym przeciskaniu jakis pioro straciyl. To bylo taki komiczne, ze jo stol cicho i zaglondol kiedy tyn gupek durch sagi wyskoczy z kadlubka. Ale kaj tam, gizdowi rady niy bylo, durch te samiczki wobiyl do srodka. Bylo by to dobrze, zeby sie keryj udalo, ale zodno wlysc niy poradziyla. Za tluste wszystkie byly( chyba na fitnes w zimie niy chodzily, abo tyz te zarcie co jo kurom suja im za fest smakuje). Co jakis czas z tyj bandy na plocie jedyn cilip furgol na kadlubek i zaroz naazod na plot, bo niy poradziyl tego oszkubka odegnac. A tyn gizd maly, jak widziol niepec, to zaroz do srodka sie wciskol. Niy wiym jak dlugo te haje tam jeszcze twaly, bo mi sie zmierzlo na nie patrzec. Z drugij zas strony zol mi bylo tego oszkubka, kery tak zabiygol o wzglyndy jakijs wroblice, ze mozno skuli tego tyn logon straciyl. Mie to przipomnialo zaroz nasze ludzki plymia. Tyz taki maly chopek jak tyn cilipek mo taki same problymy. Abo go wysmiejom i ze wszystkich stron oszkubiom, abo musi sie zadowolic potym tym, co tym mocniyjszym od pyska odpadnie. Chocioz niy zawsze sie to pokrywo, bo znom takigo niyboroczka, ze niy jedyn mu zowisci jego rozumu i powodzynio. Czasami jednak lepij miec w lepie, niz w musklach. Pyrsk Rostomili Ludkowie ! Wasz Utopek." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szwager Re: mauy konsek luzu IP: *.dip.t-dialin.net 29.08.03, 14:36 Stanisław Ligoń, "Bery i bojki śląskie" GOWA Łozmyślanie filozoficzne - fragment Dzisiok wszystko na świecie mo gowa - ludzie i gadzina, gwoździe, cukier i kapusta. Gowa kapuściano różni sie jednak bardzo łod gowy ludzkiej, a to skuli tego, że kapuściano jest pożyteczno! (...) W szkole łodmianom gówki som: Nagówki, łomigówki i półgówki. Tych łostatnich w dzisiejszych casach, zwłoszca pośród młodzieży, jest dużo - ale to nie zawsze widać. Z inkszych rodzajów gowy, rozróżniomy jeszce gowa rodziny, kiero jest potrzebno do dowanio na wszystko lo wszystkich, no i do płacynio podatków i do podpisywanio wekslów! Prócz tego momy jeszce gowy państwa, gowy kościoła i białogowy. Jedynie sardynki nie majom gowów.(...) W gowa kładzie sie bez poranoście lot szkoły, najrozmaitsze pożytecne wiadomości, zaś na gowa wciero sie najrozmaitsze pomady i łoliwy, a to skiż tego, co by w gowie nie było cuć siana. (...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szwager Re: mauy konsek luzu IP: *.dip.t-dialin.net 30.08.03, 21:45 www.gliwice.com/media/parkchopina250.htm Odpowiedz Link Zgłoś
ballest Re: mauy konsek luzu 30.08.03, 21:55 europa.tiscali.it/futuro/speciali/cartoon.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szwager z czego to je? IP: *.dip.t-dialin.net 07.09.03, 18:23 Swięto Wniebowzięcia Najświętszej Maryji Panny było od dawien dawna obchodzone przez Glwiczan bardzo hucznie. Po sumie rozpoczynało się w mieście wielkie ożywienie i ruch. Ny rynku stały niezliczone budy ze wszystkim, co mogło uradować serca obywateli miasta - tych małych jak i dorosłych. Rzeczy przydatne w domu i gospodarstwie, zabawki i pierniki, dla chłopców i dziewcząt. W tym dniu przychodzili mieszkańcy ze wszystkich okolicznych wiosek, ci szlachetni i majętni jak i chłopi pańszczyźniani, żeby wesoło bawić się razem z Gliwiczanami. Niejeden talar, nieraz cały rok starannie strzeżony, wyskakiwał w tym dniu z kieszeni i lądował nieroztropnie i lekkomyślnie w wielkich kieszeniach kramarzy i karczmarzy. Raz w roku trzeba było wszystkie troski zapomnieć ! W szczególności dotyczyło to dzisiejszego Swięta. Pobity został potężny przeciwnik, miasto było wolne. Mieszczanie zostali uratowani przed śmiercią, zgubą i biedą. Wystarczający powód, by to piękne święto, jak to już ojcowie czynili, godnie uczcić. Mieszkańcy Gliwic obchodzili ich święto szesnastego sierpnia, jak nigdy dotąd. Do późnej nocy słychać było w mieście śpiew i zawodzenie chopców i dziewcząt. Ale Gliwiczanie spełnili też swoją obietnicę. Rok w rok, w upałach i deszczu, przy wietrze i zimnie, pielgrzymowali do świętego miejsca łaski. Od owych wojennych dni mineło już trzysta lat . Mężczyzn i kobiet, którzy złożyli to ślubowanie, dawno już nie ma. Ale ich dzieci i dzieci ich dzieci szanują słowo przysięgi ojców. Co roku w okresie letnim gotuje się katolicki lud Gliwic do ślubowanej pielgrzymki do śwętego miejsca Górnego Sląska, Góry św. Anny, by w myśl przodków dziękować Panu Bogu, >>bo wielka jest jego miłość a jego miłosierdzie trwa przez wszystkie pokolenia<<. Odpowiedz Link Zgłoś
meg_s Re: z czego to je? 07.09.03, 20:31 z "obrony Gliwic" pięknie przetłumaczonej przez Staflika Odpowiedz Link Zgłoś
meg_s Re: z czego to je? 07.09.03, 20:37 Gość portalu: Szwager napisał(a): > Mieszkańcy Gliwic obchodzili ich święto szesnastego sierpnia, jak nigdy > dotąd. Do późnej nocy słychać było w mieście śpiew i zawodzenie chopców > i dziewcząt. > Ale Gliwiczanie spełnili też swoją obietnicę. Rok w rok, w upałach i deszczu, > przy wietrze i zimnie, pielgrzymowali do świętego miejsca łaski. > Od owych wojennych dni mineło już trzysta lat . Mężczyzn i kobiet, którzy > złożyli to ślubowanie, dawno już nie ma. Ale ich dzieci i dzieci ich dzieci > szanują słowo przysięgi ojców. Co roku w okresie letnim gotuje się katolicki > lud Gliwic do ślubowanej pielgrzymki do śwętego miejsca Górnego Sląska, Góry > św. Anny, by w myśl przodków dziękować Panu Bogu, >>bo wielka jest jego > miłość a jego miłosierdzie trwa przez wszystkie pokolenia<<. wydawało mi się że w tamtym czasie zaczęły się regularne pielgrzymki na Jasną Górę - przerwane później "kordonami" (tegoroczną numerowano 357) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szwager Re: z czego to je? IP: *.dip.t-dialin.net 08.09.03, 10:12 Dobre co to merkuas. Ja slubowane bouy ponci na Jasno Gora, ale przez polityka prusko duge lata uaziouo sie (w zastympstwie)oficjalnie na Anaberg. Niyzmiynio to faktu ize Glywiczoki dalyj niyoficjalnie uaziyli do Czynstochowy a naszo Glywicko ponc je najstarszo slubowano ze terynu dzisiejszyj Polski. Mom nadzieja ize tak jak to kedys bouo - miasto witauo pontnikow jak prziuaziyli zurik - bydzie ta tradycja w pouni juzas kontynuowano. Pielgrzymki na Anaberg som ale"jednorazowym" piyknym doswiadczyniym. Odpowiedz Link Zgłoś