Dodaj do ulubionych

Sytuacja na Ukrainie - pytanie do Miszy

19.06.14, 23:44
Szanowny Miszo, Szanowni Forumowicze

Nie zajmuję się polityką, trochę interesuję się wojskiem (ale jestem tu mimo tego zainteresowania dyletantem). Od czasu do czasu lubię sobie trochę pofantazjować na tematy polityczne w ramach odprężenia od codzienności. Sytuacja na Ukrainie wywołuje ogromne emocje i stosunkowo szybko się zmienia. Nigdy nie należy mówić nigdy, konstelacje i twory, które niegdyś były nie do pomyślenia, stają się rzeczywistością.
Miszę prosiłbym o ustosunkowanie się do moich refleksji i odpowiedzi na pytania, które pozwolę sobie zadać.

Kiedy zastanawiam się nad aneksją Krymu, to wydaje mi się, że Rosja (ew. Putin) nie miała specjalnego wyboru (niezależnie od tego, jak byśmy oceniali aneksję pod względem moralnym, prawnym itp.). Putin starał się o włączenie Ukrainy do Unii Euroazjatyckiej, Majdan natomiast pokrzyżował te plany, Ukraina niejako się przez swoją woltę w stronę Zachodu i Unii Europejskiej wymknęła. Trudno sobie wyobrazić, żeby pozwolił on na to, aby półwysep w większości rosyjski, jeśli chodzi o narodowość mieszkańców i ich orientację polityczną, stał się częścią Unii Europejskiej, a w przyszłości NATO, szczególnie, że znajdują się tam bazy rosyjskiej floty. Ja w każdym razie na jego miejscu też bym o tym pomyślał. Oczywiście można powiedzieć, że umowa stowarzyszeniowa to jeszcze nie wejście do Unii, o wejściu do NATO nie mówiąc, jednakże Polska integrując się z Zachodem też miała nie wchodzić do NATO, potem mieli nie stacjonować w niej amerykańscy żołnierze, a koniec końców i jesteśmy w NATO i mamy amerykańskie wojska na naszej ziemi. Nie ma żadnej gwarancji, że i z Ukrainą tak by się nie stało, a wtedy Flota Czarnomorska nie mogłaby stacjonować na Krymie, nie mówiąc już o sytuacji całego półwyspu.

Aneksja Krymu - jakkolwiek przez samych Rosjan przyjęta entuzjastycznie - ma swoją drugą stronę. A mianowicie doprowadzi do wrogości Ukraińców wobec Rosji co najmniej na dziesięciolecia. Wystarczy popatrzeć na nieufność Litwinów wobec Polski, przede wszystkim za akcję Żeligowskiego, oraz na panujące do dzisiaj wzajemne stosunki Polaków i Czechów na Zaolziu. Kto trochę mieszkał na Cieszyńskim, ten wie o czym mówię. Aneksja Krymu doprowadziła do sytuacji, w której Ukraina tym bardziej orientuje się na Zachód i w której tym trudniej będzie o normalniejsze relacje Ukraińsko-Rosyjskie i o współpracę w ramach Unii Euroazjatyckiej, czy jakiegoś analogicznego tworu. Przecież Ukraina nie jest już nawet w WNP Niewymierny zysk w postaci odzyskania terytorium, wiąże się też więc ze znacznymi stratami.

Dlatego też wydaje mi się, że na tym tle należy widzieć politykę Rosji we wschodniej Ukrainie. Ażeby uzyskać prawdziwą polityczną korzyść należałoby odzyskać całą Ukrainę, a ona nie będzie już tak rosyjska, jak za Janukowicza ze zrozumiałych względów. Dlatego zyskać ją całą można tylko na sposób siłowy i agresywny. Stąd zapewne destabilizowanie sytuacji na wschodzie kraju. Odłączenie kolejnych prowincji nie wchodzi w grę - ponieważ wówczas mielibyśmy do czynienia z klasycznym zaborem. Wywołałoby to kolejne sankcje ze strony Zachodu, a jeżeli kraje zachodnie byłyby w stanie się porozumieć pod względem sankcji, to mają aż nadto środków, by rozłożyć Rosję ekonomicznie na łopatki, nie mówiąc o powrocie do zimnej wojny. Co innego, jeżeli sytuacja będzie na tyle niespokojna i dramatyczna pod względem humanitarnym na wschodzie Ukrainy, że doprowadzi ona do wprowadzenia wojsk rosyjskich i ewentualnie szybkiego rajdu na Kijów. Wtedy można by i zainstalować powolne sobie władze i włączyć Ukrainę w takiej, czy innej formie do WNP, ZBiR, Unii euroazjatyckiej, czy nawet w sfederalizować jakoś z Rosją. W tej sytuacji - jak mi się wydaje - zajęcie całego kraju miałoby paradoksalnie mniejsze reperkusje międzynarodowe niż zajęcie jego części. Ot po prostu Ukraina zmieniła znów orientację polityczną. Szanse na to, że Ukraina przestanie istnieć jako państwo, czy jako niezależne państwo w ciągu najbliższych miesięcy są dość duże chyba, że Ukraina dość szybko opanuje sytuację na wschodzie, na co się nie zanosi.

I tu pojawia się pytanie o rolę Polski. Ukraina była przez ostatnie lata w polu bardzo intensywnego zainteresowanie polskiej polityki wschodniej (jeżeli można powiedzieć, że coś takiego istnieje). Polska starała się przeciągać z Rosją linę z chorągiewką "Ukraina".
Nie wiem, czy szkolono Majdanowców w Polsce, o czym mówił Putin, ale z całą pewnością nasi politycy wtykali nosa i swoje trzy grosze w to, co na Ukrainie się działo.
Tak więc zastanawia mnie, czy w przypadku dezintegracji Ukrainy byłoby możliwe - z rosyjskiego punktu widzenia - oddanie Polsce zachodniej części kraju. Oczywiście nie ma powrotu do sprzed wojny, Polska musiałaby zaproponować też jakiś rodzaj unii, czy federacji. Dać Ukraińcom dość dużo. Dogadanie się tego rodzaju miałoby wiele plusów - zachodniej Ukrainie zapewniałoby zorientowane na zachód funkcjonowanie w ramach kraju federalnego wraz ze swoim językiem, kultura i armią i policją, zamiast upadku państwa. Rosja miałaby swoje bardziej prorosyjskie regiony wschodnie i alibi wobec krytyki Zachodu, a zwłaszcza Stanów Zjednoczonych. Polska zapewniłaby sobie pewien bufor, który stanowi jej obsesję. Byłyby też minusy takiej sytuacji - zwłaszcza dla Polski.
Żyrynowski składał naszym władzom ofertę rozbioru Ukrainy, ale czynił to w celu destabilizacji sytuacji na Ukrainie. Czy jednak w przypadku perspektywy upadku ukraińskiego Państwa, jego podział byłby dla Rosji akceptowalny, czy też polskie wpływy na Ukrainie zachodniej i polskie wojska byłyby dla Rosji raczej powodem konfrontacji i casus belli?

Oczywiście to taka fantazja, szczególnie, że chyba nie ma siły politycznej w Polsce, która w sytuacji poważnego kryzysu, byłaby w stanie pójść va bank?

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odpowiedź. Uprzejmie proszę forumowiczów - w miarę możliwości oczywiście - o stonowane emocjonalnie wypowiedzi.

Gibor


Obserwuj wątek
    • misza_kazak Re: Sytuacja na Ukrainie - pytanie do Miszy 20.06.14, 00:24
      Czesc!
      Pisze przez telefon- dlatego bardzo krotko:
      1) Aneksji Krymu nie bylo. Krym zwrocil sie do Rosji o wejscie do skladu Federacji I rosyjski parlament I prezydent zgodzili sie na to.
      2) Rosja NIE destabilizujesl sytuacje na Ukraine. Na odwrot - od pol roku proponuje pokojowe rozwiazanie konfliktu. A zachod - przede wszystkim Pindostan I Polska destabilizuja Ukraine - sfinansowali I urzadzili majdan, potem poparli zamach stanu I niedemokratyczna ultranacjonalistyczna junte. A teraz popieraja silowe przestepcze rozwiazanie konfliktu.
      3) Ukraina jeszcze w tym roku zbankrutuje kompletnie, beda glodne bunty po calej Ukrainie, potem powstania na wschodzie, poludniu I zachodzie. Junte zrzuca poprzez nowy majdan I cala Ukraina poprosi sie do skladu Fedetacji Rosyjskiej.

      Tak widze.
      Pozdro!
      Misza
      • herr7 nie poprosi.. 20.06.14, 07:39
        a poza tym Putin nie chce wschodniej Ukrainy, a co tu mówić o przyjęciu całej. Ten konflikt tak naprawdę dotyczy gazociągów. Putin liczy na jakiś deal z Zachodem, który uwzględni rosyjskie interesy. Póki co niewiele zyskał. Ukraińskie wojsko stłamsi powstanie na wschodniej Ukrainie i będzie to oznaczać koniec Noworosji. Zanim się to jednak stanie, Putin chce coś utargować. Ale czy mu się uda?
        Polityka rosyjska jest jedynie reaktywna - Putin reaguje na zaistniałą sytuację, ale jej z wyprzedzeniem nie kreuje. Rosja praktycznie nie miała żadnej strategii wobec tego kraju. Kiedy pojawił się kryzys, Putin chciał go rozwiązać płacąc Janukowiczowi łapówkę (15 mld $) i uznał, że sprawa jest załatwiona. Ale Janukowicza obalono i okazało się, że trzeba szybko improwizować. Zajęto więc Krym, ale Rosja nadal nie ma żadnego planu co począć z resztą Ukrainy, która stała się krajem wrogim Rosji. To jest wielka porażka Putina, który zamiast zajmować się realnymi zagrożeniami zajmował się olimpiadą w Soczi.
        • misza_kazak Pozywiom uwidim 20.06.14, 10:29
          Niedlugo poczekac zostalo. Cala nasza wspolna historia pokazuje, ze chochly najpierw podskakuja Rosji, a potem rozumieja ze bez Rosji zgina I dlatego prosza sie do Rosji. Tak bedzie I teraz, szczegolnie ze na Ukrainie mieszka 10 millionow Rosjan.

          Po co walczyc za Ukraine, jesli ona sama przyjdzie na kolanach prosic o wybaczenie I przyjecie do Rosji?
          • herr7 niedługo? 20.06.14, 10:39
            czyli do kiedy? Do września, czy do października? Kto ma wg. Ciebie obalić kijowskie władze?
            • misza_kazak Re: niedługo? 20.06.14, 10:50
              Zamieszki I powsttania zaczna sie jesienia-zima 2014, a obalenie junty I powstsnie prorosyjskiego rzadu w 2015. Czyli w 2015-16 oczekuje wejscie Ukrsiny w sklad Rosji (albo jesli Rosja nie zgodzi sie to do Sojuszu Euroazjatyckiego).

              Putin dobrze eie ze zwyczestwo przychodzi ku temu, kto umie czekac.
              • herr7 Misza przypomnę Ci w lutym 2015r 20.06.14, 14:12
                co takiego prognozowałeś odnośnie Ukrainy.
                • misza_kazak Re: Misza przypomnę Ci w lutym 2015r 20.06.14, 15:08
                  Spoko! Poczekamy
        • vandermerwe Re: nie poprosi.. 20.06.14, 14:25
          Sadze, ze jest to zbyt proste wyjasnienie zlozonego problemu. Uwazam, ze Krym byl na celowniku czas jakis ze wzgledu na baze i niepewne jutro Ukrainy. To nie byla akcja przeprowadzona ad hoc.
          Nie sadze by dla rurociagu prowokowano konflikt zbrojny. Jest wiele innych sposobow - jesli mozna za kulisami dobjac interesu teraz mozna to tym bardziej czynic bez calego zamieszania i punktu zapalnego w centrum Europy. Mysle, ze nie jest to koniec zdarzen, niezaleznie od tego jak skonczy sie kryzys na wschodzie Ukrainy.

          Pozdrawiam
          • herr7 stawiam na to, że... 20.06.14, 14:40
            Kreml najpierw obiecał pełne wsparcie a następnie wycofał się z niego najzupełniej celowo. Powstanie na wschodzie Ukrainy miało być źródłem nacisku na Kijów. Teraz jest faza zakulisowych konsultacji, a naiwni giną za dawno przegraną sprawę. Z pewnością jest to gra o gazociągi.
            • vandermerwe Re: stawiam na to, że... 20.06.14, 16:44
              Mozliwe. Tego na tym etapie nie mozna wykluczyc.

              Tutaj zas ciekawy fragment z wywiadu w "Mysli Polskiej".

              "Trzeba się także zastanowić, jakie Rosja ma priorytety w polityce zagranicznej. Odbudowując swoją pozycję mocarstwową, stoi przed następującą alternatywą: czy najpierw przyłączyć wschodnią Ukrainę do Federacji bądź zabezpieczyć tam swoje wpływy, czy też prowadzić rozgrywkę ze Stanami Zjednoczonymi na poziomie ogólnoświatowym. Wysoce prawdopodobne jest, że ważniejszą sprawą dla Kremla było podpisanie umowy o dostawie gazu z Chinami, a przy okazji poszerzenie współpracy z tym krajem o inne dziedziny, w tym wojskową. Było to tym ważniejsze, że Rosja nie miała pewności jak zareagują Chiny, gdyby wojska rosyjskie wkroczyły na wschodnią Ukrainę. Równie ważny staje się inny krok rosyjski w tej grze – mianowicie dedolaryzacja transakcji handlowych i przechodzenie w rozliczeniach na juana w Azji, a na euro w transakcjach z Unią Europejską. Tak przedstawia się reakcja Rosji na odcięcie jej firm od kredytów amerykańskich. Operacja antydolarowa ma bowiem znaczenie światowe, a ewentualne zyski terytorialne na Ukrainie znaczenie tylko w Europie. Chodzi tu również o przejście na inną walutę przy transakcjach ropą naftową, co Rosja przypuszczalnie zaproponuje na lipcowej konferencji państw BRICS. (Być może do BRICS dołączy również Iran.) Jednocześnie Rosja przyspieszyła proces wzmocnienia rubla, zamierzając oprzeć swoją walutę na złocie.
              Rosja została poniekąd przyparta do muru. Proszę zwrócić uwagę, że Zbigniew Brzeziński przywołany przez polskie media oświadczył jednoznacznie, że Ameryka nie cofnie się przed żadną, nawet najbardziej drastyczną akcją, by zwyciężyć w tym starciu z Rosją. W sumie: Ukraina stanowi tylko przedmiot, a nie przedmiot gry prowadzonej na osi USA – Rosja – Unia Europejska. Rosja bardzo wzmocniła swoją pozycję poprzez układ z Chinami, osiągając w ten sposób już dość silną przeciwwagę dla Stanów
              Toteż, na ogół minimalizowany w wielkich mediach BRICS posiada znaczenie nie tylko regionalne, ale daje też Rosji atuty w Ameryce Południowej, gdyż do tego ugrupowania należy także Brazylia. I to jest najważniejszy kierunek wzmacniania pozycji Rosji – BRICS plus Chiny. Ponadto Rosja poważnie modernizuje swój arsenał wojskowy. Natomiast Ukraina z punktu widzenia ekonomicznego i militarnego nic Rosji nie daje. Na tym odcinku ważny jest tylko Krym, a ta kwestia została już rozstrzygnięta."

              Pozdrawiam
              • herr7 Re: stawiam na to, że... 22.06.14, 09:02
                Zimna wojna pomiędzy Rosją a Zachodem jest faktem. Różnica jest jedynie taka, że zachodni Europejczycy mają znacznie silniejsze powiązania gospodarcze z Rosją aniżeli miał je ZSRR. Ameryce na tych powiązaniach nie zależy, gdyż są one mało znaczące.
                Ameryka będzie przede wszystkim używała manipulacji, grając na podziałach w łonie rosyjskiej elity. W zakulisowych grach i korumpowaniu elit jest to prawdziwy mistrz świata. Z tym, że metody te przestają być skuteczne, gdy zaatakowany kraj jest w stanie ograniczyć wpływ wrogich struktur. Tyle, że to wymaga autorytaryzmu.
                Brzeziński może straszyć, że Ameryka ucieknie się do drastycznych środków, gdyż przegrana na Ukrainie będzie dla niego oznaczać koniec świata. Zapomina że Rosja też może użyć drastycznych środków, na które Zachód nie będzie miał dobrej odpowiedzi. W każdym bądź razie, uczynienie z Rosji arcy-wroga i zmuszenie tego kraju do ścisłego sojuszu z Chinami trudno będzie uznać za sukces Zachodu.
                • antyk-acap Re: stawiam na to, że... 22.06.14, 09:09
                  Jakich środków? Broni atomowej? To oznacza koniec świata dla obu stron. Proszę bardzo!
                  • herr7 Re: stawiam na to, że... 22.06.14, 10:43
                    niekoniecznie. Zniszczenie Warszawy nie będzie oznaczać końca świata. Na tym polega niebezpieczeństwo tej sytuacji. Poza tym mam na myśli bliższą współpracę z Iranem, odchodzenie od dolara i aktywne wspieranie antyzachodnich ruchów wszędzie, gdzie one są. Ameryka w 2014 r to nie jest ten sam kraj co w 1984 r. Sami Amerykanie mają serdecznie dość swojej elity - Kongres ma poparcie 15% obywateli. Rosja na koniec może spróbować destabilizacji w samych Stanach, korzystając z amerykańskich metod.
                    • antyk-acap Re: stawiam na to, że... 22.06.14, 10:54
                      Zniszczenie Warszawy będzie oznaczać koniec świata bo jedynym wyjściem dla USA będzie zniszczenie Kremla. Bo co to za sojusznik który gdy niszczą twoją stolicę nie pomści cię? Co do poparcia - obawiam się że na nic twoje starania. Widać odziedziczyłeś mentalność po matce - tak to już jest z kacapskimi bękartami dziwek przy kacapskich poligonach. Zmartwię cię - skoro w ameryce jest tak źle to dlaczego nikt z USA nie emigruje? W przeciwieństwie do Rosji - w USA jest całkiem spora rosyjska imigracja.
                      • herr7 Amerykanie zaryzykują zniszczenie Białego Domu? 22.06.14, 11:44
                        Masz naprawdę złudzenia co do solidarności Zachodu? 39 rok niczego cię nie nauczył. Już widzę, jak USA jest gotowa umierać za "pięćdziesiątego klienta Ameryki". Obawiam się, że jeżeli strategiczne decyzje podejmują w Polsce tacy sami spece, jak ci z ABW co zapomnieli walizkę w redakcji Wprost, to los Polski nie zapowiada się ciekawie.
                        • antyk-acap Re: Amerykanie zaryzykują zniszczenie Białego Dom 22.06.14, 13:19
                          A dlaczego Sobieski zaryzykował pod Wiedniem? Bo lepiej bić się daleko od własnego terytorium. Mają czekać aż kacapy przypłyną Potomakiem?
          • misza_kazak Re: nie poprosi.. 20.06.14, 15:12

            • antyk-acap Re: nie poprosi.. 21.06.14, 18:56
              A co z Ukraińcami? Oni nie chcą należeć do FR. Czyli że siłą Rosja ich zmusi?
          • misza_kazak Re: nie poprosi.. 20.06.14, 15:13
            Zgadza sie!

            Koniec bedzie gdy Ukraina w calosci wejdzie do Federacji Rosyjskiej. O to idzie cala gra. Dlatego Rosja nie przyznaje Noworosje I nie wspiera opolczenie sprzetem I wojskiem.

            --
            "Mamy tarczę!
            Panowie, pozwolę sobie nam wszystkim pogratulować tego niewątpliwego sukcesu!"

            psychomaszyna z Forum Militaria od 14.08.08
    • niegracz pierwszy raz to nie od czasu do czasu 20.06.14, 17:07
      gib.or napisał(a):

      >
      > Nie zajmuję się polityką, trochę interesuję się wojskiem (ale jestem tu mimo t
      > ego zainteresowania dyletantem). Od czasu do czasu lubię sobie trochę pofantazj
      > ować na tematy polityczne w ramach odprężenia od codzienności.
      /////////
      forum.gazeta.pl/forumSearch.do?pageNumber=1&query=gib.or&author=gib.or&title=&forum=
      jakis płatny "komentator" pod kolejnym nickiem
      • gib.or Re: pierwszy raz to nie od czasu do czasu 20.06.14, 17:34
        Drogi Niegraczu
        Nie rozumiem tego postu. Co to znaczy, że mam być płatnym komentatorem? Na forum nie jestem pierwszy raz, lecz od wielu lat, lecz zazwyczaj tylko czytam. Zabierałem głos jednak kilkakrotnie, przedostatnim razem chyba podczas konfliktu gruzińskiego w 2008 roku. Wówczas występowałem pod Nickiem gibor. Kiedy chciałem się wczoraj zalogować okazało się, że system mnie nie pamięta, więc założyłem konto na nowo, przypominające nazwą stare.
        Jeśli Państwo pamiętają to nasz Misza też chyba nosił inny nick parę lat temu. Był po prostu Misza, a później zmienił na Misza kazak.
        Pozdrawiam wszystkich Forumowiczów i zapewniam, że niestety nikt mi za poprzedni wpis nie zapłacił.
        Gibor
        • niegracz Re: pierwszy raz to nie od czasu do czasu 20.06.14, 20:11
          gib.or napisał(a):

          . Kiedy chciałem
          > się wczoraj zalogować okazało się, że system mnie nie pamięta,
          .
          nie ma takiej możliwosci
          • gib.or Re: pierwszy raz to nie od czasu do czasu 20.06.14, 22:30
            Drogi Niegraczu
            Odpowiadam po raz drugi, ponieważ poprzednio coś nie umieściło mi posta.
            Oczywiście, że jest to możliwe i to się stało. Nie mogłem się zalogować, a kiedy próbowałem odzyskać hasło (myśląc, że je poplątałem), to system poinformował mnie, że nie ma nikogo o takim nicku. Tymczasem wciąż są moje posty na forum, podpisane Nickiem gibor! Dlaczego tak się stało nie wiem, tak jak i nie wiem, dlaczego mój poprzedni post nie został umieszczony.
            Wpisz proszę "gibor" w wyszukiwarkę - zobaczysz wyświetli się kilka moich postów.
            Pozdrawiam i nie będę więcej ciągnął tematu, bo wszystko już powiedziałem gibor to gib.or. Ja w obu przypadkach!
            Gibor
    • bmc3i Re: Sytuacja na Ukrainie - pytanie do Miszy 21.06.14, 02:30
      Kiedy Polska miala nie wchodzic do NATO? Oile pamiec mnie nie myli, nasz kraj juz od samego początku dażyl do NATO a jedynym w kraju jtory krytykowal to dążenie i sprzeciwial sie mu byl J K Mikke, ktiry na wroclawskim rynku w kmpanii wyborczej 1989 r krzyczal ze wyjscie z UW skonczy sie utrata polowy terytorium na rzecz zjednoczonych Niemiec.
      • ignorant11 do bmc 21.06.14, 06:29
        bmc3i napisał:

        > Kiedy Polska miala nie wchodzic do NATO? Oile pamiec mnie nie myli, nasz kraj j
        > uz od samego początku dażyl do NATO a jedynym w kraju jtory krytykowal to dążen
        > ie i sprzeciwial sie mu byl J K Mikke, ktiry na wroclawskim rynku w kmpanii wyb
        > orczej 1989 r krzyczal ze wyjscie z UW skonczy sie utrata polowy terytorium na
        > rzecz zjednoczonych Niemiec.

        Takie obawy dosc silne wtedy.

        Za wejsciem do NATO opowiadaly sie wszystkie sily polityczne wlacznie postkomuna
        Zamknelismy proznie jaka powstalaby, gdyby nie wejscie do UE i NATO

        Gdy wejscie do NATO nie bylo przesadzone to powstalaly rozne ad hoc koncepcje NATO bis oraz penta i septagonale
        Teraz pamiatka jest Vysehrad.

        Oczywiscie obecnosc w aktualnych strukturach wcale nie wyklucza wspolpracy regionalnej, co wiecej taka wspolpraca jest bardzo potrzebna aby integracja byla wielowatkowa i wielostronna.
        Jeszcze wiecej powinnismy raczej unikac struktury promienistej z osrodkiem w Berlinie czy Waszyngtonie.
        Przeciwnie przy wspolpracy z B, W L wzmacniac wspolprace ze Stockholmem Budapeszptem Bukaresztem Praga i Wilnem....


        >
        >
    • ignorant11 rozwiewaja sie rosyjskie mrzonki 21.06.14, 06:57
      I na cale szczescie.

      Putin od dluzszego czasu szukal guza w relacjach z Zachodem.
      Zacznijmy od jego agresywnego wystapienia Monachium, gdy domagal sie przyznania dla frfr statusu moacarstwa rownorzednego z USA
      Jak zwykle rosyjska polityka jest z motyka na slonce.
      Bo przeciez USA nigdy nie dobrowolnie nie zrezygnujq z pozycj7 pricepsa dla najlepszego sojusznika z najwiekszym swiatowym potencjalem czyli Londynu.
      Takiej pozycji oczywiscie na mni3jsza skale domagaja sie rowniez i Paryz i Berlin ale...

      Wracajac do kremlinow to widac w ich polityce desperacje i ciagle karmienie sie zludz3niami jakby wierxyli we wlasne blufy i humbugi wlasna propagande...
      A tym czasem pada cala koncepcja imperium energetycznego, teraz juzmszczegolnie gdaz juz szczegolnie gdy rewolucja lupkowa nabiera coraz wiekszych realiow nawet w skali swiata, a rosyjska dywersja propagandowa jak widac zno2u spala na panewce.
      Czyz to Miedwiediew z rozpacza pytal czy jest realne obstawienie Europy terminalami LNG.., a przeciez poswtaja i sa planowane nastepne...
      Miala gazprom zarabiac krocie na exporcie do USA, tym czasem okazuje sie nie tylko USA nie beda importerem ale co wiecej wkrotce zaczna 3xportowqc znaczac3 nad2yzki gazu i potem ropy...
      Technologia lupkowa znajdzie zastosowanie w wielu krajach swiata, co jeszcze bardzi3j obnizy ceny gazu, co wiecej juz zaczyna sie realizowac wydobycie klatratow metanu i ropy lupkowej

      Iran wraca do roli exportera, dlatego kremlinom zalezy na destabilizacji sceny swiatowej, szczegolnie twm gdzie sa stacje beznzynowe swiata.

      Bo frfr jjuz przy cenach ropy ok 60 pada na pysk.

      Unia eurooazjatycka to smiech na sali, bo przeciez zadna alternatywa ani dla NATO ani dla UE ani dla CRL

      Kreml roil o lukaszenkizacji Ukrainy przy wsparciu Zachodu, ktory mialby uznac moskiewska strefe wplywow...
      Samo zajecie Krymu kremlnom niewiele daje bo bez wysciamz Czarnego nieznwcznie zmienia sutuacje strategiczna

      Dzisi3jsza frfr ma bardzo malo atutow w konfrontacji z Zachodem.

      Jeszcze wiekszy smiech budza mrzonki o nowej walucie swiatowej i dedolaryzacji.

      Od $ nie ma odwrotu w swiatowym handlu przez min 20 a nawet 50 lat.

      Do tego czsu moze nie byc ani frfr ani Crl.
      • antyk-acap Re: Rosyjskie zdanie nt. Ukrainy i jej presprekty 21.06.14, 18:54
        Zważ że to polskie forum. Nie znam rosyjskiego.
        • marek_boa Re: Rosyjskie zdanie nt. Ukrainy i jej presprekty 21.06.14, 19:00
          Nawet w kłamaniu Jesteś kiepski?! Ech ....
          • antyk-acap Re: Rosyjskie zdanie nt. Ukrainy i jej presprekty 21.06.14, 19:03
            Nie znam. Ostatni raz tego języka uczyłem się w szóstej klasie.
            • scibor3 Re: Rosyjskie zdanie nt. Ukrainy i jej presprekty 23.06.14, 18:23
              No to, przynajmniej, znamy twoje wykształcenie. Niepełne podstawowe. Wiesz, to nawet pasuje do całości.
      • gib.or Re: Rosyjskie zdanie nt. Ukrainy i jej presprekty 21.06.14, 21:06
        Drogi Misza
        Dziękuję za odpowiedzi i przytoczenie rosyjskiego punktu widzenia. Materiały wideo bardzo pouczające.
        Pozdrawiam
        Gibor
        • misza_kazak Re: Rosyjskie zdanie nt. Ukrainy i jej presprekty 21.06.14, 21:24
          gib.or napisał(a):

          > Drogi Misza
          > Dziękuję za odpowiedzi i przytoczenie rosyjskiego punktu widzenia. Materiały wi
          > deo bardzo pouczające.
          > Pozdrawiam
          > Gibor

          Czesc Giborze!
          Nie ma za co!

          Pozdro!
          Misza
      • antyk-acap Re: Rosyjskie zdanie nt. Ukrainy i jej presprekty 21.06.14, 21:49
        Zaznaczam że ze względu na nieznajomość języka mogłem pewnych rzeczy nie zrozumieć. Co do wywiadu - Rosja ma następujący stosunek do Ukrainy - Ukraina to część Rosji. Bo każdy kto mówi po Rosyjsku jest Rosjaninem. A bycie Rosjaninem oznacza jedno - posłuszeństwo wobec władcy z Kremla. To co odbywa się teraz na Ukrainie jest buntem oligarchów którzy robią to we własnym interesie. Ukraina nie ma szans na rynku międzynarodowym. Musi należeć do Rosji. Czy dobrze zrozumiałem? Oczywiście jest to skrót tego co powiedziano.
    • antyk-acap Re: Sytuacja na Ukrainie - pytanie do Miszy 21.06.14, 19:43
      Jeśli dojdzie do zajęcia Ukrainy należałoby z Rosją zrobić to co z Koreą Północną - zamknąć granice, rosyjskich turystów deportować siłą, zerwać handel i kontakty dyplomatyczne, wyrzucić z ONZtu.
      • marek_boa Re: Sytuacja na Ukrainie - pytanie do Miszy 21.06.14, 23:06
        Mocne!:) Zacznij Zbierać chrust po lesie po jak Putin kurek zakręci to tylko tak się Będziesz mógł Ogrzać!
        I znowu Biedaku nie Wiesz o czym Piszesz?!:) To Korea Północna odizolowała się od świata zewnętrznego a nie odwrotnie! Po za tym KRL-D jest członkiem ONZ bo nie ma takiej prawnej możliwości aby jakieś państwo z ONZ usunąć!
        • antyk-acap Re: Sytuacja na Ukrainie - pytanie do Miszy 21.06.14, 23:18
          Tylko ku... daje zawsze za pieniądze. Ale widać taką masz mentalność... Nie da się wszystkiego przeliczyć na pieniądze. A raczej da się i bezpieczeństwo też ma swoją cenę. Kiedyś dawaliśmy sobie rade bez ruskiej rury, damy i teraz...
          • marek_boa Re: Sytuacja na Ukrainie - pytanie do Miszy 21.06.14, 23:49
            Tylko Głupiec myli ku..ę z prostytutką! Widać taką Masz mentalność! Dawaliście sobie radę?! A co ty o tym Wiesz szczawiku?! Pewnie ,że się da! Boso ale w ostrogach!:)
            • antyk-acap Re: Sytuacja na Ukrainie - pytanie do Miszy 22.06.14, 08:11
              Może do główki rosyjskiego agenta to nie dociera ale są rzeczy których lepiej nie sprzedawać. Lepiej wozić węgiel samolotami do Berlina niż pójść na rękę kacapowi.
              • marek_boa Re: Sytuacja na Ukrainie - pytanie do Miszy 22.06.14, 13:42
                Masz rację! Do Twojego pustego łba nic realnego nie dotrze nawet gdyby Cię w ten łeb palnęło! Za wożenie węgla samolotami do Berlina zapłacili Amerykańscy i Brytyjscy podatnicy - takie były czasy - dzisiaj prędzej zlinczują własny rząd niż zechcą zapłacić drożej za gaz ,którym ogrzewają swoje domu i palą w kuchenkach! Jak już Ci napisałem Zacznij zbierać chrust na zimę - mnie brak gazu ani podwyżka cen nie rusza bo Cameron NIC NIE ZROBI żeby tak na prawdę wkurzyć Rosjan!
                • antyk-acap Re: Sytuacja na Ukrainie - pytanie do Miszy 22.06.14, 13:59
                  Jakoś Miedwiediewa nie zlinczowali gdy kacapy w 2013 wozili węgiel samolotem...
                  • marek_boa Re: Sytuacja na Ukrainie - pytanie do Miszy 22.06.14, 15:10
                    To straszne! A powinni ten węgiel okrętami podwodnymi dostarczać w tamte rejony co nie?! Udawanie Głupszego niż się jest to też sztuka - zaczynam Cię powoli podziwiać!:)
                    - Wyobraź Sobie ,że ostatnio Rosjanie zakupili dużą partię ....świń i te transportowane są z Zachodniej Europy do Rostowskiej Obłastii na pokładach Boeingów B-747!:)
                    - Jest takie powiedzenie - "Bogatemu wszystko wolno"!
                    • antyk-acap Re: Sytuacja na Ukrainie - pytanie do Miszy 22.06.14, 15:20
                      Jesteś głupszy niż ustawa przewiduje! Powinni je przewieźć barkami. Po rzece. Ale barki zajebano albo woziły coś innego. Pewnie meble do burdelu gubernatora. I nie starczyło miejsca na węgiel. Takie rzeczy tylko w Rosji...
                      • marek_boa Re: Sytuacja na Ukrainie - pytanie do Miszy 23.06.14, 11:48
                        Gdyby głupota była lżejsza od powietrza Unosił Byś się w przestworzach jak Zeppelin! Do szkoły NIEUKU!!! W jakim to kraju rzeki pozostają żeglowne przy MINUS 20 stopniach C.?! Oj nie Grzeszysz nawet małym rozumkiem!:(
                        • antyk-acap Re: Sytuacja na Ukrainie - pytanie do Miszy 23.06.14, 17:48
                          A kto mówi o minusowej temperaturze? Rzeki syberyjskie żeglowne są latem. I wtedy należy dowieźć zapasy. Na cały rok.
                          • marek_boa Re: Sytuacja na Ukrainie - pytanie do Miszy 23.06.14, 20:38
                            To może Byś Przeczytał najpierw artykuł na jaki się Powołujesz?!:)
    • niegracz do kosza 21.06.14, 21:51

      ten wątek ruskiego prowokatora
      • marek_boa Re: do kosza Niegracza! 21.06.14, 23:07
        Fajnie by było jak Byś Przestał śmiecić Swoimi wpisami - NIE NA TEMAT!
    • misza_kazak Troche humoru 23.06.14, 11:12
      Rozmowa Putina z Lukaszenko
    • misza_kazak Wywiad z Janukowiczem 23.06.14, 11:18
      forumtp.net/materialy/item/14524-repost-yanukovich-dal-intervyu-svoej-lyubovnitse-berezovskoj-poroshenku-nemnogo-ostalos
      Jest dosc ciekawy.
      • marek_boa Re:Byle dalej od Ukrainy! 23.06.14, 17:11
        www.youtube.com/watch?v=kJCCsrXq7zc
        Pozdrawiam!
        • misza_kazak Re:Byle dalej od Ukrainy! 23.06.14, 22:51
          Coz ty, Marku!
          Przeciez Psaki powiedziala, ze to sa turysci ekstremalni :))

          Pozdro!
          Misza
          • marek_boa Re:Byle dalej od Ukrainy! 23.06.14, 22:55
            A to sorry! Znaczy się to teraz takie "rodzinne wyścigi crossowe"?!:)
            -Pozdrawiam!
            • misza_kazak Re:Byle dalej od Ukrainy! 24.06.14, 11:11
              marek_boa napisał:

              > A to sorry! Znaczy się to teraz takie "rodzinne wyścigi crossowe"?!:)
              > -Pozdrawiam!

              Oczywiscie! W zdrowym ciele, zdrowy duch :))

              Pozro!
              Misza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka