basia.basia
29.12.03, 11:09
Znalazł się kawałek stenogramu z posiedzenia rządu, ten z białej
księgi Wagnera, gdzie wypowiedź Cimoszewicza urywa się znienacka.
Nie tylko tę wypowiedź chciał ukryć, tam jeszcze Łybacka i Janik
nazywają rzeczy po imieniu - pralnią pieniędzy!
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_031229/kraj/kraj_a_3.html