jeepwdyzlu
27.07.14, 23:59
Europa nie widzi w Rosji zagrożenia
a los Ukrainy, Polski czy Bałtów - lata im kalafiorem....
Przypomnę, że deklaracja NIE instalowania wojsk na terenie nowych członków - byłą JEDNOSTRONNA.
I zajęcie Krymu stworzyło nową jakość.
Nasi sojusznicy tego nie widzą.
Ok - to bolesny kop w dupę.
Ale trzeba żyć dalej.
Co robić?
Moze przyjmijmy do wiadomości, że musimy liczyć na samych siebie
i czas na nowe sojusze...
Czesi, Węgrzy, Słowacy, Niemcy, nie mówiąc o Włochach - każdy sobie sam chce układać swoje klocki z Rosją.
No i h...imwdupę
Co dalej?
Może sojusz z Szwecją, Turcją, Rumunią?
I Amerykanami z tyłu
Nawet BEZ ciężkich brygad na naszym terytorium... Jak republikanin zostanie prezydentem - wrócimy do rozmów...
Moje przemyślenia z ostatnich tygodni: jesteśmy sami. Ani Unia ani NATO nam nie pomaga i nam nie pomoże. Może dobrze się dzieje - wylewają nam kubeł zimnej wody na naiwny i durny łeb...
Nie ma co się obrażać, występować z unii i nato
ale czas na męską rozmowę tu i teraz
w naszym gronie
Podziekujmy kolegom z Niemiec i Dani - nie udawajmy, że mamy jakieś korpusy
Nie uczestniczmy w farsie "dialogu" z Putinem.
Róbmy swoje.
Czyli reorganizujmy armię i zacznijmy bliższe rozmowy z krajami w odentycznej jak my sytuacji - np z Turcją... I Szwecją...
Jestem naiwny????
Kto chce mnie kopnąć w dupę - proszę bardzo - przyjmę wszystko na.. klatę?
jeep