Dodaj do ulubionych

OP z Tomahawkami

01.12.15, 12:31
Zaczałem sie zastanawiac czy faktycznie potrzebujemy takich i tak wyposazonych OP.

Albowiem cos mi sie widzi, że znowu tym razem nie radzieckie ale importujemy wzory dobre i swietne ale dla innych:

1. Bogatszych, którys stac na róznorodne systemy uzbrojenia
2. Posiadajacych znacznie wieksze armie i floty
3 Posiadajacych broń nuklearna, z która taka bron odwetowa ma racje bytu
4. Odpowiedzialnych za bezpieczeństwo w znacznie wiekszych regionach i akwenach

PS NIe jestem wrogiem ani OP ani tym bardziej nowoczesnych OP ani pocisków manewrujacych, ale cos mi sie wydaje ze znowu naladujemy liderów swiatowych zbrojeń i jakoś to wyglada, ze skoro nie mamy LGU to próbujemy zbudowac se namiastki przysłowiowych lotniskowców. Bo zaczałem watpić czy 50 tomahawków polskich w jakikolwiek sposób zmieni układ sił na nasza korzyść.

Czy nie lepiej juz podobna bron miec na innych nosicielach zas OP miec do klasycznych zadań czyli walki z flota NPLa
Obserwuj wątek
    • bmc3i Re: OP z Tomahawkami 02.12.15, 01:31
      ignorant11 napisał:

      > Zaczałem sie zastanawiac czy faktycznie potrzebujemy takich i tak wyposazonych
      > OP.
      >
      > Albowiem cos mi sie widzi, że znowu tym razem nie radzieckie ale importujemy wz
      > ory dobre i swietne ale dla innych:
      >
      > 1. Bogatszych, którys stac na róznorodne systemy uzbrojenia
      > 2. Posiadajacych znacznie wieksze armie i floty
      > 3 Posiadajacych broń nuklearna, z która taka bron odwetowa ma racje bytu
      > 4. Odpowiedzialnych za bezpieczeństwo w znacznie wiekszych regionach i akwenach
      >
      > PS NIe jestem wrogiem ani OP ani tym bardziej nowoczesnych OP ani pocisków mane
      > wrujacych, ale cos mi sie wydaje ze znowu naladujemy liderów swiatowych zbrojeń
      > i jakoś to wyglada, ze skoro nie mamy LGU to próbujemy zbudowac se namiastki p
      > rzysłowiowych lotniskowców. Bo zaczałem watpić czy 50 tomahawków polskich w ja
      > kikolwiek sposób zmieni układ sił na nasza korzyść.
      >
      > Czy nie lepiej juz podobna bron miec na innych nosicielach zas OP miec do klasy
      > cznych zadań czyli walki z flota NPLa

      Naprawde potrafisz być irytujący.
      Odpowiedzieć Ci w jednym wątku, to zakładasz kolejny wątek, w którym wysuwasz te same wątpliwości na które udzielono Ci odpowiedzi w innym watku, na co nawet nie raczyles odpowiedziec.


      Nie ważne są zadania innych - wazne są nasze potrzeby. Jesli bedziemy potrzebowali zniszczyć rosyjskie dowódzwo na Białorusi, czy centrum łączności wojsk atakujących Poznań, to musimy dysponowac własnymi systemi uderzeniowymi zdolnymi tego dokonać. To sa nasze potrzeby, a nie "posiadających bvroń nuklearną".
      • ignorant11 Re: OP z Tomahawkami 02.12.15, 02:02
        bmc3i napisał:

        > ignorant11 napisał:
        >
        > > Zaczałem sie zastanawiac czy faktycznie potrzebujemy takich i tak wyposaz
        > onych
        > > OP.
        > >
        > > Albowiem cos mi sie widzi, że znowu tym razem nie radzieckie ale importuj
        > emy wz
        > > ory dobre i swietne ale dla innych:
        > >
        > > 1. Bogatszych, którys stac na róznorodne systemy uzbrojenia
        > > 2. Posiadajacych znacznie wieksze armie i floty
        > > 3 Posiadajacych broń nuklearna, z która taka bron odwetowa ma racje bytu
        > > 4. Odpowiedzialnych za bezpieczeństwo w znacznie wiekszych regionach i ak
        > wenach
        > >
        > > PS NIe jestem wrogiem ani OP ani tym bardziej nowoczesnych OP ani pociskó
        > w mane
        > > wrujacych, ale cos mi sie wydaje ze znowu naladujemy liderów swiatowych z
        > brojeń
        > > i jakoś to wyglada, ze skoro nie mamy LGU to próbujemy zbudowac se namia
        > stki p
        > > rzysłowiowych lotniskowców. Bo zaczałem watpić czy 50 tomahawków polskic
        > h w ja
        > > kikolwiek sposób zmieni układ sił na nasza korzyść.
        > >
        > > Czy nie lepiej juz podobna bron miec na innych nosicielach zas OP miec do
        > klasy
        > > cznych zadań czyli walki z flota NPLa
        >
        > Naprawde potrafisz być irytujący.
        > Odpowiedzieć Ci w jednym wątku, to zakładasz kolejny wątek, w którym wysuwasz t
        > e same wątpliwości na które udzielono Ci odpowiedzi w innym watku, na co nawet
        > nie raczyles odpowiedziec.
        >
        Czasem nowy watek bywa bardziej czytelny
        > Nie ważne są zadania innych - wazne są nasze potrzeby. Jesli bedziemy potrzebow
        > ali zniszczyć rosyjskie dowódzwo na Białorusi, czy centrum łączności wojsk atak
        > ujących Poznań, to musimy dysponowac własnymi systemi uderzeniowymi zdolnymi te
        > go dokonać. To sa nasze potrzeby, a nie "posiadających bvroń nuklearną".
        >
        >
        Moje pytanie nie brzmi czy niszczyc atakujace wojska i ich zywotne centra ale czym i czy faktycznie OP z Tomahawkami sa najlepszym sposobem.
        Bo udezrenie z morza wydaje mi sie uderzeniem bardzo powiedzmy okreżnym czyli nieefektywnym.
        Cos podobnego do rosyjskich ataków na cele w Syrii z Morza Kaspijskiego których nie okresle inaczej niz propagandowe w sytuacji gdy mogłó to zrobic ich lotnictwo.

        Nadal OP z Tomahawkami wydaja raczej bronia odwetowa i wielu wraz tak ja klasyfikowało.

        Ale to wydaje mi jedynie nasladowaniem OP z niukami.
        • bmc3i Re: OP z Tomahawkami 02.12.15, 02:49
          ignorant11 napisał:


          > Moje pytanie nie brzmi czy niszczyc atakujace wojska i ich zywotne centra ale c
          > zym i czy faktycznie OP z Tomahawkami sa najlepszym sposobem.
          > Bo udezrenie z morza wydaje mi sie uderzeniem bardzo powiedzmy okreżnym czyli n
          > ieefektywnym.
          > Cos podobnego do rosyjskich ataków na cele w Syrii z Morza Kaspijskiego których
          > nie okresle inaczej niz propagandowe w sytuacji gdy mogłó to zrobic ich lotnic
          > two.



          Rosyjskie uderzenie było uderzniem propagandowym, ktore nie miało celów wojskowych lecz marketingowe. Bo cokolwiek rosyjskie pociski manewrujace zaatakowały, można było zniszczyć innymi środkami wobec braku obrony przeciwlotniczej celów które te pociski atakowaly. Tymczasem tego rodzaju amunicja nie sluzy do ataku na takie cele, lecz do ataku na cele silnie bronione. A z takimi będziemy mieli do czynienia my, w razie rosyjskiego ataku na Polskę. I do atakiu na takie cele, pm na okretach są niezastapione. Wielokrotnie pokazali to Amerykanie. Gdzie USAF nie mogło lub nie dało rady, tak UGM/RGM-109 dały radę.





          >
          > Nadal OP z Tomahawkami wydaja raczej bronia odwetowa i wielu wraz tak ja klasyf
          > ikowało.
          >

          Wysokiej klasy specjalisci to byli......
          Zapytaj o to gen. Johna Shalikashviliego i Jacquesa Laxande'a , dowodzących operacją Deliberate Force.


          > Ale to wydaje mi jedynie nasladowaniem OP z niukami.

          To bzdura.
    • antyk-acap2.0 Re: OP z Tomahawkami 02.12.15, 08:37
      Po pierwsze - Bałtyk jest drugim, a gdy stopnieją lody w Arktyce pierwszym, akwenem na trzeciej planecie od Słońca najlepszym akwenem dla okrętów podwodnych. Po drugie - cena. Przedstawiałem technologię budowy okrętów podwodnych z betonu. Tania jak barszcz Sosnowskiego. Bałtyk jest płytki więc nawet sceptycy mogą być spokojni - betonowy kadłub nie puści. I najważniejsze - taki okręt dla wrażego sonaru będzie jak kamień na dnie. Nie do odróżnienia od innych. I po trzecie - Najważniejszy w razie wojny z kacapami będzie atak na ich bazy paliwowe. Nie mają rozbudowanej struktury zaopatrzenia. Zresztą nic dziwnego - to armia z założenia oparta na manewrze, armia która ma zdobywać cudze terytoria. Rozciągnięte linie zaopatrzenia nie pozwalają na ich rozbudowę. Pociski manewrujące z okrętów podwodnych idealnie nadają się do ataku na takie cele. A co robi dowódca dywizji pancernej gdy słyszy że zniszczono jego linię zaopatrywania w paliwo? Staje i każe się okopywać. Żaden czołg nie pojedzie bez paliwa. nawet nie strzeli bo wieża obracana jest przez prąd produkowany w silniku.
      • krzy-czy Re: OP z Tomahawkami 02.12.15, 09:47
        wiesz co stary??? może na poczatek zapodaj skąd też tyn co to będzie szczelać z tych o.p. do tych baz paliwowych będzie wiedzaił GDZIE TE BAZY się znajdują coby mógł w nie wcelować.
      • marek_boa Re: OP z Tomahawkami 02.12.15, 11:17
        Wróć dziecko do piaskownicy!:) Choć z drugiej strony w zalewie dyletantów wypowiadających się na tym forum za bardzo nie Odstajesz!
        Po pierwsze primo - podstawowe czołgi FR mają zasięg od 520 do 750 kilometrów - czyli "Twoje op z Tomahawkami" musiały by ostrzeliwać cele w POLSCE!
        Po drugie primo - czy już Zaplanowałeś prewencyjne zniszczenie wszystkich stacji benzynowych w Polsce na kilka dni prze atakiem?!:)
        Po trzecie primo - ależ oczywiście ,że okopany czołg bez paliwa nie tylko wystrzeli ale też bez problemu obróci wieżę w jakąkolwiek stronę - jest taki wynalazek z 1803 roku co się "akumulator" nazywa!:)
        • krzy-czy Re: OP z Tomahawkami 02.12.15, 11:35
          eeetam. w stacjach benz.mozem im zostawić zatrutą benzynę.
        • antyk-acap2.0 Re: OP z Tomahawkami 02.12.15, 12:19
          Po pierwsze - akumulator wytrzyma kilka godzin. Może kilka dni. Nie tylko wieżę musi zasilić ale i komputery. Po drugie - myślisz że zostawimy wam paliwo na stacjach? Podpalimy je byliście nic nie dostali. I po trzecie - co z tego że 500 km? A co gdy dojedzie do tych 500 km? Czołgiści go porzucą jak Wermacht w Ardenach? Bo nic innego z nim nie zrobicie.
          • krzy-czy Re: OP z Tomahawkami 02.12.15, 14:25
            nie zapomnij o wytłuczeniu wszysdtkich kur i prosiaków żeby ruskie nie miel;i co żreć.

            hitler tyż kazał speerowi zostawić ruiny i zgliszcza.
            • antyk-acap2.0 Re: OP z Tomahawkami 02.12.15, 14:35
              A jak myślisz? Trzeba wtedy niszczyć mosty, wiadukty, lotniska, porty, wszelką infrastrukturę. I źródła paliw. Nawet hurtownie spożywcze.
              • krzy-czy Re: OP z Tomahawkami 02.12.15, 18:40
                no p[ewnie. a ludkowie co tam mieszkają niech wyzdychają.
                co ich będziem ruskim zostawiać.
                • antyk-acap2.0 Re: OP z Tomahawkami 02.12.15, 18:48
                  A jak było za drugiej wojny? Tłumy uciekające na drogach, ci ci zostają często uciekają do rodziny na wieś. Teraz będzie podobnie.
          • marek_boa Re: OP z Tomahawkami 02.12.15, 16:35
            1) Wystarczy ,że wytrzyma kilka godzin - w tym czasie jednostki zaopatrzeniowe spokojnie dotrą na miejsca!
            2) Już ja to widzę jak płonie kilka tysięcy stacji benzynowych!:) Znaczy się wcale nie będą musieli wjeżdżać czołgami - wtystarczy kilka sztuk na postrach!:)
            3) A to ,że gdy dojedzie te "500 kilometrów" to mu spokojnie paliwo dowiozą - w RF jest specjalny rodzaj wojsk zajmujący się tylko i wyłącznie dostarczaniem zaopatrzenia do jednostek frontowych!
            Bajki na temat "zniszczenia" wszystkich Rosyjskich zapasów paliwowych Możesz dalej kolegom ze starszaków opowiadać!:)
            • antyk-acap2.0 Re: OP z Tomahawkami 02.12.15, 16:36
              A co dowiozą ze zniszczonych baz zaopatrzenia?
              • marek_boa Re: OP z Tomahawkami 02.12.15, 17:02
                To ile Planujesz odpalić tych Tomahawków"?! 10 tysięcy czy 20?!:) No i oczywiście Bierzesz pod uwagę ,że takie uderzenie trzeba by przeprowadzić PRZED rozpoczęciem działań wojennych?!
                Aby odciąć jednostki frontowe od zaopatrzenia:
                - trzeba by zniszczyć bazy zaopatrzenia główne (przed rozpoczęciem ataku)
                - trzeba by zniszczyć bazy zaopatrzenia poszczególnych jednostek (przed roz.ataku)
                - trzeba by zniszczyć wszystkie drogi po stronie przeciwnika - kolumny zaopatrzenia poszczególnych jednostek wyjadą ze swoich miejsc stacjonowania w tym samym momencie gdy czołgi ruszą do ataku
                - trzeba by zniszczyć kolumny zaopatrzenia będące już w drodze
                - trzeba by zniszczyć węzły kolejowe
                - trzeba by zniszczyć węzły transporty rzecznego
                No i na koniec trzeba by podpalić wszystkie kilkaset stacji benzynowych na Białorusi i Kalinigradzkiej Obłastii!
                No to jak?!
                • antyk-acap2.0 Re: OP z Tomahawkami 02.12.15, 17:18
                  No niezupełnie. Rosyjskie linie zaopatrzeniowe są dość proste - zresztą nic dziwnego, z zasady mają być długie więc szkoda środków na ich rozbudowę. Jeśli masz długi rurociąg spod Moskwy do Mińska to jeśli zniszczysz go lub bazę to odcinasz zaopatrzenie. Czy można zaopatrywać się z inne linii? Nie. Bo zabraknie dla innych. W dodatku taką bazę łatwo zniszczyć. W każdej jest tylko jeden zestaw zaworów. Na powierzchni. Wiem że NATO rozważało w przypadku wojny w pierwszej kolejności atak na takie bazy.
                  • marek_boa Re: OP z Tomahawkami 02.12.15, 22:15
                    Co nie zupełnie?!:) I według Ciebie rurociąg jest JEDEN?!:) Znaczy się nie ma transportu paliwa cysternami drogowymi, cysternami kolejowymi i rzecznymi tankowcami?!:)
                    No to jeszcze raz - Wróć do piaskownicy!:) Takich baz jest dość sporo a w dodatku każda jednostka wojsk pancernych czy zmechanizowanych ma swój własny magazyn SMP!
                    Co znaczy zabraknie?!:) Największemu na świecie producentowi ropy naftowej zabraknie paliwa???!:) Buachachachacha!:)
                    "....w każdej jest tylko jeden zestaw zaworów...." - nie wiem gdzieś się takich głupot Naczytał!:)
                    • antyk-acap2.0 Re: OP z Tomahawkami 02.12.15, 22:21
                      Jest kilka. Ale równoległe. I nie ma rurociągów poprzecznych. Paliwo transportuje się do bazy paliowej na jego końcu gdzie są podziemne zbiorniki. Stamtąd paliwo transportowane jest cysternami na front. Jak wyobrażasz sobie transport po zniszczeniu bazy?
                      • marek_boa Re: OP z Tomahawkami 02.12.15, 23:09
                        Czyli nadal - "jak mały Jasio wyobraża sobie prowadzenie wojny"?! Ech... No to jeszcze raz - paliwo na Białoruś dostarczane jest rurociągami,transportem kolejowym ,transportem rzecznym i kołowym! Więc kolejny raz się spytam - ile TYSIĘCY Tomahawków trzeba kupić aby to WSZYSTKO zniszczyć?!
                        • antyk-acap2.0 Re: OP z Tomahawkami 03.12.15, 04:57
                          Tylko widzisz ja widziałem taka bazę w Niemczech i te brednie to możesz swoim bękartom wciskać.
                          • marek_boa Re: OP z Tomahawkami 03.12.15, 11:18
                            Bardzo się cieszę ,że ...."widziałeś taką stację w Niemczech"... do ,której Rosja sprowadzała paliwo jednym rurociągiem przez Białoruś! Wiesz co?! Idź dziecko do piaskownicy i nadal baw się łopatką - może dokopiesz się do rozumu?!
    • ignorant11 Tomahawki vs JASSM, NSM 02.12.15, 11:22

      Te pociski tez sie swietnie nadaja do podobnych celow, zasieg az 2500 nie jest nam potrzebny do odparcia atakow i zniszczeniaich lotnisk baz radarow itp.

      Znowu pytanie jaki huk za 1 zl..?

      Co wiecej ile typow pociskow potrzebujemy?

      Boje sie rozdrobnienia, ze zamaist jednolitej powaznej sily bedziemy mieli po kilka szt broni nawet i dobrej wrecz rewelacyjnej ale choc nie jestem marxista, to jednak tu wyraxnie ilosc przechodzi w jakosc.

      Sława!
      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • resident_troll Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 02.12.15, 11:53
        Oparcie zdolności do uderzania na silnie bronione zaplecze przeciwnika wyłącznie na lotnictwie powoduje, że w razie niesygnalizowanego ataku na bazy F-16 i ich wyłączenia z walki, całkowicie tracimy możliwość porażenia ważnych celów wroga.
        W przypadku posiadania 3 OP co najmniej 1 będzie zawsze na patrolu, ekstremalnie trudny do znalezienia, a więc relatywnie bezpieczny i tworzący realne zagrożenie dla zaplecza przeciwnika.

        Poza tym OP dają jeszcze pewne dodatkowe korzyści, niedostępne przy posiadaniu nawet znacznej ilości lotniczej broni stand-off: są zdolne do skrytego zaminowania szlaków żeglugowych i podejść do portów, do wykrywania i zwalczania OP przeciwnika. Sama świadomość ich możliwej obecności na ważnych dla wroga akwenach zmusza go do utrzymywania tam sił, podobnie jak do ciągłej czujności obrony prak obiektów strategicznych leżących w zasięgu rakiet odpalanych z OP.

        Posiadanie OP nie jest tanie, ale ma sens.
        • marek_boa Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 02.12.15, 16:44
          Oj tak,tak - szczególnie ta możliwość postawienia 24 min morskich zabieranych ZAMIAST torped będzie Rosjanom spędzało sen z powiek!:) A co tam ,że dysponują 18-ma trałowcami i wprowadzają do służby nowe!:)
          • bmc3i Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 02.12.15, 17:45
            marek_boa napisał:

            > Oj tak,tak - szczególnie ta możliwość postawienia 24 min morskich zabieranych Z
            > AMIAST torped będzie Rosjanom spędzało sen z powiek!:) A co tam ,że dysponują 1
            > 8-ma trałowcami i wprowadzają do służby nowe!:)

            Napisal jeden z najlepszych postow o okretach podwodnych na tym forum od miesiecy.
            W pigulce przedstawil wszystko co najwazniejsze, w zakresie strategicznej roli op.
            Co do min, to wlasnie to ze zmusi WMF do ciaglego tralowania w obawie ze miny zostaly postawione, samo w sobie jest wartoscia.
            • ignorant11 Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 02.12.15, 19:19
              bmc3i napisał:


              > Napisal jeden z najlepszych postow o okretach podwodnych na tym forum od miesie
              > cy.
              > W pigulce przedstawil wszystko co najwazniejsze, w zakresie strategicznej roli
              > op.

              Ale kto i gdzie?

              daj link poczytam
              > Co do min, to wlasnie to ze zmusi WMF do ciaglego tralowania w obawie ze miny z
              > ostaly postawione, samo w sobie jest wartoscia.
              >

              To kacapy maja az 18 trałowców do obrony minowej całego swojego wybrzeza???
            • marek_boa Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 02.12.15, 22:20
              No i?! Od tego są trałowce jak du...a od srania Matrek! A 24-ma minami Flocie Bałtyckiej Możesz co najwyżej zrobić "problem" do rozwiązania w ciągu ...godziny?! Dla przypomnienia - Flota Bałtycka bazuje w sześciu bazach morskich - to jak po cztery miny na bazę?!:)
              • bmc3i Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 03.12.15, 00:19
                marek_boa napisał:

                > No i?! Od tego są trałowce jak du...a od srania Matrek! A 24-ma minami Flocie B
                > ałtyckiej Możesz co najwyżej zrobić "problem" do rozwiązania w ciągu ...godziny
                > ?! Dla przypomnienia - Flota Bałtycka bazuje w sześciu bazach morskich - to jak
                > po cztery miny na bazę?!:)


                Nie wazne iloma. Wazne ze WMF nie wie kiedy, czy, gdzie i ile zostalo postawione.
                w efekcie musi tralowac caly czas wszedzie.
                • amunicyjny1 Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 03.12.15, 05:35
                  Nie wazne iloma. Wazne ze WMF nie wie kiedy, czy, gdzie i ile zostalo postawione.
                  -w efekcie musi tralowac caly czas wszedzie.

                  Nie przesadzaj. 24 miny sparaliżowały by działania polskiej MW? . Na pewno nie, trochę realizmu by się zdało
                  • bmc3i Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 03.12.15, 05:40
                    amunicyjny1 napisał(a):

                    > Nie wazne iloma. Wazne ze WMF nie wie kiedy, czy, gdzie i ile zostalo postawion
                    > e.
                    > -w efekcie musi tralowac caly czas wszedzie.
                    >
                    > Nie przesadzaj. 24 miny sparaliżowały by działania polskiej MW? . Na pewno nie,
                    > trochę realizmu by się zdało

                    Realizm jest taki, że jedna mina potrafi zniszczyć okręt flagowy floty. A zadna flota nie może sobie pozwolić na ryzyko jego nadziania się na nią. Jak napisalem, WMF nie wie czy gdzie, kiedy ile i czy wogole zostały postawione. Musi wiec trałować non stop. To jest wlasnie realizm.
                    • bmc3i Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 03.12.15, 05:46
                      bmc3i napisał:

                      > amunicyjny1 napisał(a):
                      >
                      > > Nie wazne iloma. Wazne ze WMF nie wie kiedy, czy, gdzie i ile zostalo pos
                      > tawion
                      > > e.
                      > > -w efekcie musi tralowac caly czas wszedzie.
                      > >
                      > > Nie przesadzaj. 24 miny sparaliżowały by działania polskiej MW? . Na pewn
                      > o nie,
                      > > trochę realizmu by się zdało
                      >
                      > Realizm jest taki, że jedna mina potrafi zniszczyć okręt flagowy floty. A zadna
                      > flota nie może sobie pozwolić na ryzyko jego nadziania się na nią. Jak napisal
                      > em, WMF nie wie czy gdzie, kiedy ile i czy wogole zostały postawione. Musi wiec
                      > trałować non stop. To jest wlasnie realizm.
                      >

                      Zwłaszcza gdy nie mówimy o "głupikach" w rodzaju stosowanych podczas I i II wojny światowej, lecz o minach inteligentnych wyposazonych we własne sensory, układy naprowadzania i napędowe, zdolnych wykryć cel z dużej odlełości i naprowadzić się na niego.
                      • amunicyjny1 Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 03.12.15, 06:00
                        OK. Rosjanie stawiaj nam 24 miny i co .....
                        • bmc3i Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 03.12.15, 06:09
                          amunicyjny1 napisał(a):

                          > OK. Rosjanie stawiaj nam 24 miny i co .....

                          I my o tym nie wiemy. A wychodzi ORP Orzeł z Oksywia, ochraniajace wyjscie helikoptery zop nie wykrywają jej bo jak skoro ta nie wydaje zadnych dzwięków - ta go atakuje i co?
                          • amunicyjny1 Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 03.12.15, 16:03
                            I my o tym nie wiemy. A wychodzi ORP Orzeł z Oksywia, ochraniajace wyjscie helikoptery zop nie wykrywają jej -bo jak skoro ta nie wydaje zadnych dzwięków - ta go atakuje i co?

                            No właśnie co? A no nic. Podobnie w przypadku Rosji
                            • bmc3i Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 04.12.15, 00:21
                              amunicyjny1 napisał(a):

                              > I my o tym nie wiemy. A wychodzi ORP Orzeł z Oksywia, ochraniajace wyjscie heli
                              > koptery zop nie wykrywają jej -bo jak skoro ta nie wydaje zadnych dzwięków - ta
                              > go atakuje i co?
                              >
                              > No właśnie co? A no nic. Podobnie w przypadku Rosji


                              Znaczy okręt zostanie zaatakowany i nic?
                • marek_boa Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 03.12.15, 11:23
                  Ano nie zupełnie! Od tego aby dowiedzieć się czy gdzieś coś postawiono pod wodą na podejściach do portów lub baz morskich są sonary brzegowe i okręty ochrony przeciwdywersyjnej! Absolutnie nie musi "trałować wszędzie" bo punktów newralgicznych jest tylko kilka - więc będą trałować tylko tam gdzie jest to niezbędne!
                  • bmc3i Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 03.12.15, 11:31
                    marek_boa napisał:

                    > Ano nie zupełnie! Od tego aby dowiedzieć się czy gdzieś coś postawiono pod wodą
                    > na podejściach do portów lub baz morskich są sonary brzegowe i okręty ochrony
                    > przeciwdywersyjnej! Absolutnie nie musi "trałować wszędzie" bo punktów newralg
                    > icznych jest tylko kilka - więc będą trałować tylko tam gdzie jest to niezbędne
                    > !

                    Sonary są całkowicie bezużyteczne przeciwko siedzącym cicho jak mysz pod miotłą minotorpedom, które wcale nie muszą być w "newralgicznych miejscach", zdolne są za to do ataku na każdą jednostke przepływającą w promieniu kilku mil od niej.
                    • marek_boa Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 03.12.15, 14:14
                      Rozumiem ,że stawianie tych "mini-torped" odbywa się poprzez.... teleportację?!:) No i niestety muszę Cię zasmucić - sonary "Kalmar" i "Anapa-M" wykrywają bez problemowo leżące na dnie obiekty wielkości kubła po farbie więc wykrycie 300 kilogramowej miny nie stanowi dla nich wielkiego problemu!
                      • bmc3i Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 03.12.15, 14:18
                        marek_boa napisał:

                        > Rozumiem ,że stawianie tych "mini-torped" odbywa się poprzez.... teleportację?!

                        Masz na mysli wykrywanie op je stawiających? To juz jest dziedzina ASW a nie AmW. Zupełnie inna bajka.


                        > :) No i niestety muszę Cię zasmucić - sonary "Kalmar" i "Anapa-M" wykrywają bez
                        > problemowo leżące na dnie obiekty wielkości kubła po farbie więc wykrycie 300
                        > kilogramowej miny nie stanowi dla nich wielkiego problemu!


                        A pewnie że wykrywają. Znając życie, to na odległość tysięcy mil.
                        • marek_boa Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 03.12.15, 20:38
                          Fakt - zapomniałem ,że op są nie wykrywalne!:)
                          A po grzyba "na odległość tysiąca mil"? W zależności od wersji - od kilkuset metrów do kilku kilometrów!! Czyli tyle ile wynosi zasięg czujnika magnetyczno-akustycznego takiej mino-torpedy!
                          • bmc3i Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 04.12.15, 00:23
                            marek_boa napisał:

                            > Fakt - zapomniałem ,że op są nie wykrywalne!:)
                            > A po grzyba "na odległość tysiąca mil"? W zależności od wersji - od kilkuset m
                            > etrów do kilku kilometrów!! Czyli tyle ile wynosi zasięg czujnika magnetyczno-a
                            > kustycznego takiej mino-torpedy!

                            Nie wiem o co Ci chodzi, o jakie tysiace mil. Napisalem z odleglosci kilku mil
                            • marek_boa Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 04.12.15, 13:58
                              To tylko problemy z pamięcią czy .....rozdwojenie jaźni Matrek?!
                              forum.gazeta.pl/forum/w,539,159461853,159486974,Re_Tomahawki_vs_JASSM_NSM.html
                              • bmc3i Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 04.12.15, 14:01
                                marek_boa napisał:

                                > To tylko problemy z pamięcią czy .....rozdwojenie jaźni Matrek?!
                                > forum.gazeta.pl/forum/w,539,159461853,159486974,Re_Tomahawki_vs_JASSM_NSM.html

                                To była ironia, jakbys nie zauwazył
                                • marek_boa Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 04.12.15, 20:43
                                  Ależ oczywiście - inaczej Przyjął Byś swój błąd na klatę co nie?! A sorry - teraz to ja ironizowałem!
              • stary_chinczyk Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 03.12.15, 10:03
                W ciągu godziny?
                Miny z drugiej czy pierwszej wojny światowej znajduje się do dziś. Leżący sobie cicho na dnie mały obiekt nie jest łatwo znaleźć. Zwłaszcza jeśli się nie wie że ktoś go wogóle gdzieś postawił.
                A przy takich minach jak CAPTOR, wystarczy jedna żeby zastawić skuteczną pułapkę na wybrany cel, np okręt podwodny. Te miny po wykryciu celu odpalają torpedę. Więc obszar pokrycia jednej miny odpowiada sporemu polu minowemu z min kontaktowych.
                • bmc3i Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 03.12.15, 11:04
                  stary_chinczyk napisał:

                  > W ciągu godziny?
                  > Miny z drugiej czy pierwszej wojny światowej znajduje się do dziś. Leżący sobie
                  > cicho na dnie mały obiekt nie jest łatwo znaleźć. Zwłaszcza jeśli się nie wie
                  > że ktoś go wogóle gdzieś postawił.
                  > A przy takich minach jak CAPTOR, wystarczy jedna żeby zastawić skuteczną pułap
                  > kę na wybrany cel, np okręt podwodny. Te miny po wykryciu celu odpalają torpedę
                  > . Więc obszar pokrycia jednej miny odpowiada sporemu polu minowemu z min kontak
                  > towych.

                  Możesz sobie swobodnie darowac dyskusję merytoryczną z gościem który nie ma bladego pojęcia o technice wojskowej, a wszystko co pisze na forum, oparte jest na przygotowanych przez kogoś tabelkach, którymi posługuje się na zasadzie copy-paste oraz linkach internetowych do prasy w róznych językach ktore kopiuje nie rozumiejąc ani w ząb danego jezyka.
                  • marek_boa Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 03.12.15, 11:33
                    Za to może sobie podyskutować z gościem dla ,którego internet to wiedza tajemna i czarna magia!:) Tyle radości w moje życie Matrek co ty to tylko moje wnuki mi dają!:)
                    • bmc3i Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 03.12.15, 11:39
                      marek_boa napisał:

                      > Za to może sobie podyskutować z gościem dla ,którego internet to wiedza tajemna
                      > i czarna magia!:) Tyle radości w moje życie Matrek co ty to tylko moje wnuki m
                      > i dają!:)


                      Cieszę się że mogę być jedynym światełkiem w Twoim zyciu :)
                • marek_boa Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 03.12.15, 11:30
                  Ano w ciągu godziny! Tyle mniej więcej zajmuje przetrałowanie wyjścia z portu! Pewnie ,że znajduje się starte miny do dziś - sęk w tym,że znajduje je się w takich miejscach gdzie nikt wcześniej min tam nie szukał bo nie było takiej potrzeby!
                  A "przy takich minach jak Captor" wystarczy ,że okręt będzie uzbrojony w zestawy przeciwtorpedowe - czy to RBU czy "Pakiet" i może czuć się względnie bezpiecznie!
                  • stary_chinczyk Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 04.12.15, 05:47
                    > Ano w ciągu godziny! Tyle mniej więcej zajmuje przetrałowanie wyjścia z portu!

                    Tych min nie da sie tralowac a postawic je mozna wszedzie. Baltyk jest plytki. 20 min wystarcz zeby zablokowac zatoke finska.

                    > A "przy takich minach jak Captor" wystarczy ,że okręt będzie uzbrojony w zesta
                    > wy przeciwtorpedowe - czy to RBU czy "Pakiet" i może czuć się względnie bezpiec
                    > znie!

                    Gdyby te zestawy byly cos warte stosowaliby je wszyscy. Konstrukcja prosta jak budowa cepa, ciekawe czemu w bardziej rozwinietych panstwach pomysl sie nie przyjal ?
                    • marek_boa Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 04.12.15, 14:09
                      A no tak - "nie da się trałować","Nie wykrywalne"."Nie zniszczalne".....tak,tak!
                      Co to znaczy "wszyscy"?! Jednym słowem w Indiach sami głupcy bo WSZYSTKIE nowo budowane Hinduskie okręty dostają takie systemy?!
                      Musisz się bardziej Ogarek postarać!:(
                      • stary_chinczyk Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 04.12.15, 21:09
                        > A no tak - "nie da się trałować","Nie wykrywalne"."Nie zniszczalne".....tak,tak

                        Powiedzialem tylko ze nie da sie ich tralowac. Choc nie jest to proste, wykrywac i niszczyc sie da. Ale nie tralowcami. Ta klasa okretow znika juz z wiodacych technicznie flot swiata. Jest zastepowana przez niszczyciele min lub uniwersalne jednostki z funkcjami niszczenia min.

                        > Co to znaczy "wszyscy"?! Jednym słowem w Indiach sami głupcy bo WSZYSTKIE nowo
                        > budowane Hinduskie okręty dostają takie systemy?!

                        Dostaja, bo nie maja nic lepszego. Ja mowilem o technicznie zaawansowanych flotach a nie o Hindusach. Systemy takie jak RBU-6000 ktory jest np na nowych hinduskich niszczycielach slabo nadaja sie do niszczenia torped. Pociski ich zostaly zaprojektowane do przebijania kadlubow okretow podwodnych. Maja stosunkowo niewielki ladunek i wymagaja bezposredniego trafienia. Prawdopodbienstwo trafienia malej i szybkiej torpedy jest niewielkie. Na dodatek gdy okret zaczyna strzelac takimi pociskami, ich wybuchy czynia wlasny sonar calkowicie bezuzyteczny. Sytem nie dosc ze stanowi dosc marna obrone przed torpedami to jeszcze czyni okret w kluczowym momencie starcia gluchym.
                        • marek_boa Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 08.12.15, 01:38
                          No ba - przecież "niszczyciele min" to wcale nie są trałowce co nie!:)
                          Nie mają nic lepszego?! Znaczy się nie mogą kupić,ktoś im zabronił?! Puenta - Bredzisz - taki system wybrali bo taki im najlepiej odpowiadał!
                          Ogarek Przestań takie bzdury Wypisywać - Ośmieszasz się nie wiedzą!
                          -> RGB-60
                          - bezkontaktowy zapalnik akustyczny - dodatkowo czujnik UDB-60 zapewnia jednoczesną eksplozję wszystkich pocisków salwy!
                          -> 90R
                          - zmodernizowany typ zapalnika z nastawą mechaniczną
                          -> 90R1
                          - zmodernizowany typ zapalnika - zapalnik indukcyjny
                          - > 90R2
                          - samonaprowadzanie aktywne
          • stary_chinczyk Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 02.12.15, 17:59
            > Oj tak,tak - szczególnie ta możliwość postawienia 24 min morskich zabieranych Z
            > AMIAST torped będzie Rosjanom spędzało sen z powiek!:) A co tam ,że dysponują 1
            > 8-ma trałowcami i wprowadzają do służby nowe!:)

            Tralowcem dzisiaj to sobie mozna poplynac na tunczyki a nie neutralizowac nowoczesne miny. Do tego sa potrzebne niszczyciele min z nowoczesnym wyposazeniem. A wszystkie te ruskie okrety typow Natja, Gorja, Sonja itp szczytem techniki nie sa. Jak sie juz ma te niszczyciele min, to jeszcze trzeba wiedziec gdzie znajduja sie miny zeby je unieszkodliwic.
            A Rosja portow i podejs do nich ma sporo do pilnowania a wokol sami "przyjaciele". A ostatnio najlepszy przyjaciel to Turcja.
            Wreszcie, przypomnij jaki to dzis Rosja ma "wzrost" gospodarczy ? Minus 3% czy juz mniejszy. Ten kraj idzie ku kolejnej katastrofie gospodarczej. Jesli tego idiote Putina nie ubija to czeka ich powtorka konca lat 80. A potem bedzie powtorka lat 90 czyli kiolejna fala destrukcji floty. Ile wtedy zostanie tralowcow ?
            • ignorant11 Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 02.12.15, 19:41
              stary_chinczyk napisał:

              > > Oj tak,tak - szczególnie ta możliwość postawienia 24 min morskich zabiera
              > nych Z
              > > AMIAST torped będzie Rosjanom spędzało sen z powiek!:) A co tam ,że dyspo
              > nują 1
              > > 8-ma trałowcami i wprowadzają do służby nowe!:)
              >
              > Tralowcem dzisiaj to sobie mozna poplynac na tunczyki a nie neutralizowac nowoc
              > zesne miny. Do tego sa potrzebne niszczyciele min z nowoczesnym wyposazeniem. A
              > wszystkie te ruskie okrety typow Natja, Gorja, Sonja itp szczytem techniki nie
              > sa. Jak sie juz ma te niszczyciele min, to jeszcze trzeba wiedziec gdzie znajd
              > uja sie miny zeby je unieszkodliwic.
              > A Rosja portow i podejs do nich ma sporo do pilnowania a wokol sami "przyjaciel
              > e". A ostatnio najlepszy przyjaciel to Turcja.
              > Wreszcie, przypomnij jaki to dzis Rosja ma "wzrost" gospodarczy ? Minus 3% czy
              > juz mniejszy. Ten kraj idzie ku kolejnej katastrofie gospodarczej. Jesli tego i
              > diote Putina nie ubija to czeka ich powtorka konca lat 80. A potem bedzie powto
              > rka lat 90 czyli kiolejna fala destrukcji floty. Ile wtedy zostanie tralowcow
              > ?

              To oni maja az 18 trałówców???

              Na ich linie brzegowa???

              To tylko wydac im wojne minowa!!
              • amunicyjny1 Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 02.12.15, 20:13
                -To oni maja az 18 trałówców???

                Naliczyłem 53. W Kaliningradzie ponoć stacjonuje 5
                • stary_chinczyk Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 02.12.15, 20:34
                  > -To oni maja az 18 trałówców???
                  >
                  > Naliczyłem 53. W Kaliningradzie ponoć stacjonuje 5

                  Wg: wikipedii:
                  Project 266 Natya 10
                  Project 1265 Sonya 22
                  Project 1266 Gorya 1
                  Project 10750 Lida 7

                  Ile z tego sprawnych Bog raczy wiedzic. Do szczytu techniki generalnie nie naleza. Wspolczesnych nowoczesnych min nie da sie tralowac. To czesto sa w zasadzie systemy zawierajace detektor, wyrzutnie i torpede. Spoczywaja sobie gdzies na dnie i nasluchuja az cos ciekawego wejdzie w ich zasieg. Do szukania i niszczenia tego trzeba podwodnych robotow, urzadzen do obrazowania dna morskiego i innego wysoce specjalistycznego i zaawansowanego technicznie wyposazenia.
                  • amunicyjny1 Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 02.12.15, 21:01
                    Ile z tego sprawnych Bog raczy wiedzic. Do szczytu techniki generalnie nie naleza. Wspolczesnych nowoczesnych min nie da sie tralowac. To czesto sa w zasadzie systemy zawierajace detektor, wyrzutnie i torpede. Spoczywaja sobie gdzies na dnie i nasluchuja az cos ciekawego wejdzie w ich zasieg. Do szukania i niszczenia tego trzeba podwodnych robotow, urzadzen do obrazowania dna morskiego i innego wysoce specjalistycznego i zaawansowanego technicznie wyposazenia.

                    Pewnie tak . Tylko jest jeden problem, my tych nowoczesnych szpejów nie mamy, więc to trochę sztuka dla sztuki, takie dywagacje.
                    • stary_chinczyk Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 02.12.15, 21:11
                      Jest peogram kormorana, miejmy nadzieję że pójdzie lepiej niż gawron.
                      Poza tym mowa jest o tymcże to my mamy minować.
                      Oczywiście nas też mogą zaminować ale to nie powód żeby samemu zrezygnować z takich zdolności.
                    • ignorant11 Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 02.12.15, 23:08
                      amunicyjny1 napisał(a):


                      >
                      > Pewnie tak . Tylko jest jeden problem, my tych nowoczesnych szpejów nie mamy, w
                      > ięc to trochę sztuka dla sztuki, takie dywagacje.

                      Akurat spotkałem zespół przeciwminowy w Kalmarze i naszych, wiec opowiadali jak to wyglada...

                      Jest przeciwnie mamy bardzo zaawansowane roboty podwodne podobno nawet lepsze niż brytyjskie i nasi wygrywaja w ilosci wykrytych, wydobytych, zniszczonych min.

                      Operuja tez na wodach Bałtów i mnostwo gówna zneutralizowali.
                  • marek_boa Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 02.12.15, 22:32
                    Na przykład takich?!:)
                    www.flotprom.ru/2015/%D0%A2%D0%B5%D1%82%D0%B8%D1%815/
                    www.flotprom.ru/2015/%D0%A2%D0%B5%D1%82%D0%B8%D1%813/
                    www.tetis-pro.ru/catalog/Neobitaemyie_podvodnyie_apparatyi/
            • marek_boa Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 02.12.15, 22:23
              Jak już skończyłeś Pluć jadem to otrzyj ząbki bo jeszcze się skaleczysz Ogarek! To tak dla przypomnienia - większość trałowców zostało zmodernizowanych i wyposażonych w nowe sonary i aparaty podwodne!
              Tak,tak - Turecka marynarka wojenna przypłynie na Bałtyk!:) Jeszcze trochę i żyłka Ci strzeli!
              • stary_chinczyk Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 03.12.15, 00:09
                UBecka kultura w pełnej krasie.
                A tak fajnie było tu bez ciebie przez te pare dni...
                • marek_boa Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 03.12.15, 11:35
                  Napisał bym ci "solidasierściuchu" co o Tobie myślę ale kultura osobista mnie w tym przeszkadza!
                  • stary_chinczyk Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 03.12.15, 18:38
                    Nie bredź Boa, swoją kulturę pokazujesz w co drugim poście.
                    • marek_boa Re: Tomahawki vs JASSM, NSM 03.12.15, 20:39
                      Ale w czym bredzę?! W podawaniu wielkości Twojej hipokryzji???! Myślę ,że to i tak za mało!
    • jeepwdyzlu Re: OP z Tomahawkami 02.12.15, 17:53
      Żadnego odstraszania bez broni nuklearnej nie będzie. Armia musi być silna, potrafić zadać Rosjanom kolosalne straty, a w razie wystrzelenia na nas rakiet - musimy odpowiedzieć tym samym.
      Zamiast gadać, od lat powinnismy po cichu robić swoje. Francja pod joniec lat 50 tych umiała. Izrael tak samo. My musimy myśleć identycznie...
      • krzy-czy Re: OP z Tomahawkami 02.12.15, 18:51
        q....a, chłopaki, jeb..cie się w debilne łby.
        jeden jakieś tomahawki/takie siekierki indiańskie/, inny jakoś polskie chce spali/żeby ruskie jabłuszek nie pojedli/, a trzeci jeszcze piguły atomowe wymyśla.z takimi idiotami się nie rozmawia. ich można tylko wyśmiać.
        no to tera macie takiego ministra-też debila. z nim możecie se iść na wojenkę.
        Z DREWNIANYMI SZABELKAMI!!!!!!!!!!!!
      • stary_chinczyk Re: OP z Tomahawkami 02.12.15, 21:19
        Broń nuklearna służy do odstraszania a nie do walki. Komplikacje i koszty wynikające z jej posiadania dla Polski przewyższyłyby korzyści. Rosja nie użyje broni jądrowej przeciw Polsce bo się to jej nie opłaca. Zysk mieliby z podporządkowania sobie Polski a nie z jej zniszczenia iOni wojny prowadzą dla zysku, ideami karmią jedynie swoje ogłupiałe społeczeństwo.
        • krzy-czy Re: OP z Tomahawkami 02.12.15, 23:23
          do q...y nędzy.
          jak dotychczas tylko jedno jedyne państwo na świecie użyły broni jądrowej.i nie byli to ruskie.
          może który z tych od drewnianych szabelek napisze cóś na jaką najjaśniejszą cholerę ruskim taki pryszcz na du..pę jak polska???????
          • jeepwdyzlu Re: OP z Tomahawkami 02.12.15, 23:42
            Chińczyk... Jakie komplikacje i koszty posiadania broni nuklearnej.ma Pakistan? Czy Francja? Bo co? Rakiety? OP? I tak je kupujemy. I stać nas. A gdybyśmy wydawali na obronę 3% - a powinniśmy więcej mając tak przyjaznego jak Rosja sąsiada i tak bojowych sojuszników jak Nato - to kasy starczyloby aż nadto...
          • rzewuski1 Re: OP z Tomahawkami 02.12.15, 23:52
            rzy-czy napisał:

            > do q...y nędzy.
            > jak dotychczas tylko jedno jedyne państwo na świecie użyły broni jądrowej.i nie
            > byli to ruskie.
            > może który z tych od drewnianych szabelek napisze cóś na jaką najjaśniejszą cho
            > lerę ruskim taki pryszcz na du..pę jak polska???????

            Siedzieli tu 300 lat i poszli sobie w 19934 czyli całkiem niedawno i jeszcze nie wiesz?
            • rzewuski1 Re: OP z Tomahawkami 03.12.15, 00:08
              Miało być w 1993r
          • bmc3i Re: OP z Tomahawkami 03.12.15, 04:51
            krzy-czy napisał:

            > może który z tych od drewnianych szabelek napisze cóś na jaką najjaśniejszą cho
            > lerę ruskim taki pryszcz na du..pę jak polska???????


            Chcesz powiedziec że wyparują ten pryszcz na du.pie, aby się go pozbyć?
            • krzy-czy Re: OP z Tomahawkami 03.12.15, 09:25
              tak jakoś smiesznie wzorem jezdraelitów odpowiadsasz pytaniem na pytanie.
              • bmc3i Re: OP z Tomahawkami 03.12.15, 09:33
                krzy-czy napisał:

                > tak jakoś smiesznie wzorem jezdraelitów odpowiadsasz pytaniem na pytanie.

                Uważnie przeczytałem Twój post i próbuję wyjaśnić wątpliwości.
                • krzy-czy Re: OP z Tomahawkami 03.12.15, 15:04
                  no i w dalszem ciągu noie potraficie odpowiedzieć na jaką cholerę ruskim polska???
                  że co? jakieś bogactwa naturalne? gospopdarka kwitnąca do przejęcia.?
                  czy tylko dzika radość z podboju i panowanie nad wolakami??
                  • bmc3i Re: OP z Tomahawkami 04.12.15, 06:30
                    krzy-czy napisał:

                    > no i w dalszem ciągu noie potraficie odpowiedzieć na jaką cholerę ruskim polska
                    > ???
                    > że co? jakieś bogactwa naturalne? gospopdarka kwitnąca do przejęcia.?


                    W znacznie lepszym stanie niż rosyjska ruina oparta na eksporcie bananow




                    > czy tylko dzika radość z podboju i panowanie nad wolakami??
                  • resident_troll Re: OP z Tomahawkami 04.12.15, 15:34
                    A po co była Hitlerowi Polska? Po co był mu Związek Radziecki?

                    W sytuacji, w której absolutna władza w danym kraju spoczywa w rękach jednej osoby lub bardzo niewielkiej grupy współdziałających osób, indywidualne uprzedzenia, fobie i przekonania mogą stanowić o wojnie i pokoju.

                    Po co był Putinowi Krym? Po co Donbas? Tak całkiem, całkiem serio.
                    Z formalną przynależnością Krymu do Ukrainy nie wiązały się żadne istotne ograniczenia dla Rosji. Umowa w sprawie bazy floty z przyległościami czyniła ją w zasadzie miejscem poza ukraińska jurysdykcją.
                    Mógł - zważywszy na ilość i głębię powiązań ekonomicznych i międzyludzkich Rosji i Ukrainy - przeczekać krótkotrwały entuzjazm majdanowców i dogadać się z nową władzą. Może nie byłaby tak sterowalna, jak w zasadzie oficjalny agent Kremla Janukowycz, ale w sytuacji, w której klucz do względnej ekonomicznej stabilności Kijowa był w Moskwie, bez wątpienia miałby skuteczny instrument do cichych rozmów z Poroszenką, czy kimkolwiek na ukraińskim prezydenckim stołku. Stopniowemu dalszemu przywiązywaniu Kijowa do Moskwy Zachód by się nie sprzeciwiał - tego typu metody nie są w praktyce polityki międzynarodowej uznawane za karygodne.
                    Ergo - Putin miałby wszystko, co mu od Ukrainy potrzebne, bez toczenia niewypowiedzianej wojny, bez bandyckiej aneksji, bez tysięcy zabitych i rannych, mas ewakuowanych i zrujnowanych cywilów, bez niszczenia infrastruktury.
                    A jednak zdecydował się na to, na co się zdecydował. Polityka wewnętrzna Rosji rozstrzygnęła o tym, że kraj ten wrócił na drogę militarnego narzucania swoich rządów innym.

                    Kto nam zagwarantuje, że podobna sytuacja się nie wydarzy w przyszłości, zaś Putin - lub jakiś jego następca - nie uzna, że z określonych względów akt agresji wobec Polski będzie dlań użyteczny? Przecież tam nie ma żadnego mechanizmu kontrolującego władzę Kremla. To Prezydent FR sam decyduje o wszystkich najważniejszych kwestiach polityki kraju, w tym o wojnie i pokoju.
                    • bmc3i Re: OP z Tomahawkami 04.12.15, 16:12
                      resident_troll napisał:

                      > trolującego władzę Kremla. To Prezydent FR sam decyduje o wszystkich najważniej
                      > szych kwestiach polityki kraju, w tym o wojnie i pokoju.
                      >

                      Duma sluzy w tym przypadku do przyklepywania wszystkich decyzji Prezydenta.
                      Obok prezydenta Francji, Prezydent FR ma najsilniejsza wladze na swiecie.
                      • marek_boa Re: OP z Tomahawkami 04.12.15, 20:48
                        Ależ oczywiście!:) Już to kiedyś przerabialiśmy - Napisz Matrek kto może /ma takie uprawnienia aby ZABRONIĆ prezydentowi USA wypowiedzenia komuś wojny!:)
                        • antyk-acap2.0 Re: OP z Tomahawkami 04.12.15, 21:01
                          Misiu głupiutki, w USA to Kongres wypowiada wojnę.
                          • marek_boa Re: OP z Tomahawkami 08.12.15, 01:40
                            Kretynku mały - Kongres tylko przyklepuje decyzję prezydenta - o tym co może lub nie prezydent Twojego ukochanego kraju również nic nie Wiesz???!
                        • bmc3i Re: OP z Tomahawkami 04.12.15, 22:56
                          marek_boa napisał:

                          > Ależ oczywiście!:) Już to kiedyś przerabialiśmy - Napisz Matrek kto może /ma ta
                          > kie uprawnienia aby ZABRONIĆ prezydentowi USA wypowiedzenia komuś wojny!:)

                          Konstytucja mój drogi. Konstytucja.
                          Prezydent USA bez zgody kongresu moze prowadzic dzialania zbrojne przez okres bodajze dwóch miesiecy, jesli dobrze pamietam. Kazdy dzień dłużej wymaga bezposredniej zgody Kongresu.

                          Zakresu uprawnien prezydenta nie rozpatruje sie jednak jednostkowo, lecz jako calosc. Do obalenia veta prezydenta USA wystarczy najzwyklejsza wiekszosc, prezydent USA nie moze wyudawac jakichkowliek aktow prawnych rangi ustawowej, kazda decyuzja finanosowa administracji prezydenta czyli rzadu, musi uzyskac zgode kongresu, jesli partia prezydencka nie ma wiekszosci w Kongresie, co ma miejsce bardzo czesto, prezydent musi toczyc prawdziwe boje z parlamentem.

                          A teraz popisz sie wiedza o tym jak to wyglda w Rosji, czy we Francji. Sprawdzimy twoje oczytanie . I umiejetnosc korzystania z intrernetu....
                          • marek_boa Re: OP z Tomahawkami 08.12.15, 01:51
                            No to może PRZESTAŃ BREDZIĆ???! Pamiętasz takie zdanie - "czytanie ze zrozumieniem"??! Piszemy o tym ,że prezydent USA może WYPOWIEDZIEĆ WOJNĘ dowolnemu krajowi na świecie i NIE POTRZEBUJE NICZYJEJ zgody do tego!
                            Dla przypomnienia - dyskusję prowadziliśmy na ten temat ze dwa lata temu i DO TEJ PORY czekam na przykład kiedy to prezydent USA wypowiedział jakiemuś krajowi wojnę a kongres po dwóch miesiącach go nie poparł i "wojnę trzeba było odwołać"!:)
                            Niczym nie muszę się "popisywać" - Putin za każdym razem wcześniej uzgadnia swoje działanie z Dumą!
                            • bmc3i Re: OP z Tomahawkami 08.12.15, 03:53
                              marek_boa napisał:

                              > No to może PRZESTAŃ BREDZIĆ???! Pamiętasz takie zdanie - "czytanie ze zrozumien
                              > iem"??! Piszemy o tym ,że prezydent USA może WYPOWIEDZIEĆ WOJNĘ dowolnemu krajo
                              > wi na świecie i NIE POTRZEBUJE NICZYJEJ zgody do tego!
                              > Dla przypomnienia - dyskusję prowadziliśmy na ten temat ze dwa lata temu i DO
                              > TEJ PORY czekam na przykład kiedy to prezydent USA wypowiedział jakiemuś krajow
                              > i wojnę a kongres po dwóch miesiącach go nie poparł i "wojnę trzeba było odwoła
                              > ć"!:)

                              I sie nie doczekasz,m bo to pełne przewrotności pytanie, zakladające z góry, że prezydent prowadziuł jakąś wojnę bez poparcia kongresu, a tylko z powodu jakichś ciemnych pindoskich interesów kongres nie zażądał przerwania działań. Tak? Mam racje ze o to Ci chodzi, prawda? Napisz kiedy prezydent USA prowadził dzialania zbrojne powyzej 2 miesiecy bez zgody, bez woli kongresu, narażając się tym samym na impeachment z powodu złamania $8 konstytucji?



                              A kiedy ja się kolego doczekam nba odpowiedz z Twojej strony, o mozliwosc wydawania aktow rangi ustawowej przez prez Rosji i Francj? Masz cos do powiedzenia na ta temat, czy tylko bedziesz bredzil w kółko podchwytliwe pytania podpowiadanie rpzez instrukcje i oficera prowadzącego?


                              > Niczym nie muszę się "popisywać" - Putin za każdym razem wcześniej uzgadnia sw
                              > oje działanie z Dumą!


                              Jasne, zwlaszcza w sytaucji gdy ma w Dumie Jedną Rosję z zagwartantowanymi 238 mandatami z 445 możliwych, gotową skakać na uszach na każde jego skinienie.
                              • marek_boa Re: OP z Tomahawkami 08.12.15, 13:21
                                No to mamy odpowiedź w temacie jak to niby Kongres ma wpływ na decyzje prezydenta USA!:)
                                Oczywiście jest to kolejny przykład "braku demokracji" w Rosji - zapewnienie sobie poparcia przez prezydenta w Dumie poprzez wygrane wybory parlamentarne partii ,która go popiera?! :)
                                • bmc3i Re: OP z Tomahawkami 08.12.15, 18:41
                                  marek_boa napisał:

                                  > No to mamy odpowiedź w temacie jak to niby Kongres ma wpływ na decyzje prezyden
                                  > ta USA!:)
                                  > Oczywiście jest to kolejny przykład "braku demokracji" w Rosji - zapewnienie s
                                  > obie poparcia przez prezydenta w Dumie poprzez wygrane wybory parlamentarne pa
                                  > rtii ,która go popiera?! :)
                                  >

                                  Owszem, kazdy konstytucjonalista powie Ci że sklad parlamntu ma realny wplyw na sile prezydenta, zwlasza jesli w danym kraju opozycja jest tylko listkiem figowym. No ale co Marku z tymi uprawnieniami prawodawczymi prezydenta?
                    • marek_boa Re: OP z Tomahawkami 04.12.15, 20:46
                      Ech.... następny co to nie ma bladego pojęcia co się działo pomiędzy Ukraińcami a Flotą Czarnomorską na Krymie przed 2014 rokiem!
                      Analogicznie jak prezydent USA! Nie Wiedziałeś???!
                    • jeepwdyzlu Re: OP z Tomahawkami 07.12.15, 10:44
                      Po co był Putinowi Krym? Po co Donbas? Tak całkiem, całkiem serio.
                      ---------
                      Żeby utrzymać się przy władzy.
                      I nie podzielić losu Poroszenki.
                      Putin zajmując Krym spowodował, że Rosjanie go pokochali. Ma spokój na lata...
                      A Donbas? To narzędzie destabilizacji Ukrainy. Kij wetknięty w ukraińską dupę. W każdej chwili możesz go poruszyć i wywołać w Kijowie reakcję...

                      jeep
                      • marek_boa Re: OP z Tomahawkami 08.12.15, 02:00
                        No i następny....!:(
                        No - bo Putinowi potrzeba było takich działań w celu utrzymania władzy!:) Putinowi potrzebny był Krym bo to niezatapialny lotniskowiec na morzu Czarnym i najlepsza z możliwych baz morskich w tamtym regionie - ubiegł Amerykanów w zainstalowaniu się na Krymie!
                        Donbas to rozgrywka pomiędzy Rosją i USA! Jankesi próbowali najpierw w Gruzji - w końcu na stołek prezydenta postawili tam swoją marionetkę jak by nie było! Konflikt z Osetią Południową to też była Jankeska podpucha - nie uwierzę nigdy ,że Saka był po prostu tak głupi aby próbować samodzielnie zadrzeć z Rosją - MUSIAŁ mieć jakieś gwarancje! To samo na Ukrainie - tylko ,że tym razem to Putin okazał się lepszym graczem!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka