Gość: Mamlas
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.09.04, 22:43
Ostatnio da sie zauważyć opinie,że Stany zjednoczone jednak wyręczą się
Izraelem w kwestii neutralizacji potencjału nuklearnego Iranu.Trzeba wziąść
bowiem pod uwagę sytuację wokół Iraku(sąsiedztwo z Iranem,jego
nieprzewidywalność i tym samym mozliwość wybuchu otwartej wojny;nie licząc
zresztą irańskich wpływów wśród irackich szyitów).
Pytanie tylko,czy Żydzi sobie poradzą?? Iran to z pewnością nie powtórka z
Osiraq - celów jest wiele,są znacznie oddalone od izraelskich lotnisk i
zamienione w istne twierdze(np.elektrowni w Buszerze - jednego z głównych
celów - bronią baterie S-300 i eskadra F-14(nie licząc standardowych eskadr F-
4).Także atak na labolatoria w Isfahanie będzie trudny dla samolotów nie
posiadających własności stealth(po drodze kilka posterunków radiolokacyjnych
+ bliskość Teheranu gdzie stacjonuje kilkadziesiąt Migów-29).
W gre nie wchodzi także użycie wyłącznie rakiet samosterujących z okrętów
podwodnych - wystarczy że irańczycy wykryją jedną i akcja kończy sie klęską...
Tak więc czy IAF da radę? Potwierdzi swoją opinię najlepszych sił
powietrznych świata? I kiedy atak(bo Iran raczej dobrowolnie z atomu nie
zrezygnuje)-przed wyborami w USA?