Jak się robi OT

10.08.16, 07:32
next.gazeta.pl/next/7,151003,20520702,mlodzi-polacy-szturmuja-oddzialy-macierewicza-kandydatow-siedem.html?t=1470806925535&v=1&pId=40991534&send-a=1#opinion40991534
A ja sugeruję powrócić do koncepcji rodem z PO, OT zrobionej także że i 15 tysięcy nie można było zapewnić.
    • ignorant11 Wiarogodność gazety jest niska/nt 10.08.16, 07:54

    • resident_troll Re: Jak się robi OT 10.08.16, 10:43
      No i jakie wnioski z tego płyną? Poza takim, że jest masa chętnych, by za 2 dni skoszarowania i - mniej lub bardziej forsownych - ćwiczeń dostawać od państwa co miesiąc 500 PLN? Poświęcenie żadne, dochód niezły, na poziomie 1/6 przeciętnego (mediana) wynagrodzenia.

      BTW Ciekawe skąd się wezmą pieniądze na tak zorganizowaną imprezę? Same koszty "płacowe", to 210 milionów rocznie (wg założeń OT docelowo ma liczyć 35000 "funkcjonariuszy"; 35000 x 6000 (500x12 miesięcy), to właśnie 210 milionów) .
      Do tego trzeba doliczyć umundurowanie, odmienne na różne pory roku. Ekwipunek osobisty. Broń osobistą. Uzbrojenie na poziomie poszczególnych jednostek. Koszt ćwiczeń (amunicja, zużycie sprzętu, dojazdy, zakwaterowanie, wyżywienie).
      No chyba, że w ślad za słowami ministra ON („celem Obrony Terytorialnej powinno być wzmocnienie patriotycznych i chrześcijańskich fundamentów naszego systemu obronnego oraz sił zbrojnych tak, aby patriotyzm oraz wiara polskich żołnierzy były najlepszym gwarantem naszego bezpieczeństwa”) OT uzbrojone będzie w modlitewniki i kropidła, zaś ćwiczenia będą polegały na uczestnictwie w mszach, apelach "poległych w Smoleńsku" i innych działaniach ośmieszających pojęcie patriotyzmu.

      Tak czy siak, wyjdą ogromne pieniądze, dzięki którym zyskamy... No właśnie, co?
      Siły o marginalnej zdolności do odparcia jakiegokolwiek ataku jednostek regularnych, zwłaszcza wspieranych przez nowoczesne siły pancerne i lotnictwo.
      Za to na pewno bojówki lojalne wobec obecnej władzy. Jak jej zadania określa sama władza: „wyposażona w broń maszynową, umundurowana formacja paramilitarna, może stanowić skuteczny środek zapobiegawczy (odstraszający) wobec działań antyrządowych, a także wzmocni w wymierny sposób potencjał operacyjny formacji policyjnych w czasie pokoju.”. Rosjanie tych łysolków z OT bać się nie będą. KODowcy - już tak.
      I o to w tym wszystkim chodzi.
      • ignorant11 Nie sądzę trollu! 10.08.16, 10:58
        Do końca nie wiadomo jak ma wygladać OT. Raczej nie bedzie to partyzantka ani ugrupowania paramilitarne ani tez policyjne ale regularne siły zbrojne z samodzielnymi zadaniami.

        Inaczej niz TY uważam, ze dobrze zaplanowane jednostki moga być bardzo skuteczne w opozycji do wojsk operacyjnych.

        I to szczególnie wobec obecnych rewolucji technicznych.

        1. Zamiast lotnictwa rozpoznawczego drony - tanie i łatwe w obsłudze
        2. Zamiast lotnictwa szturmowego- uzbrojone drony
        3. Zamiast ciężkiej broni lekka ppanc i plot
        4. Zwykłe działania sabotazowe np liczne drobne fortyfikacje nawet improwizowane zapory pczołgowe na drogach- budowanie pułapek i niszczenie lekkim sprzętem: Spike, Grom, granatnki, działa bezodrzutowe
        5 Dywersja sprzetem jak wyżej wiec tanim i masowym

        Na koniec pytanie:

        1. Ile śmiglaków i samolotów szturmowych można strącić
        2. Ile pojazdów można zniszczyć
        3. Jak bardzo mozna opóxnic marsz wojsk regularnych
        4. Na ile mozna zmienic marszrute głównych sił najeźdźcy?
        • resident_troll Re: Nie sądzę trollu! 10.08.16, 11:16
          Ad. 1. Nie mamy i nie zanosi się, że będziemy mieć.
          Ad. 2. j.w.
          Ad. 3. j.w.
          Ad. 4. j.w.

          Wiara w tanie i łatwe w obsłudze drony jest jakby odrobinkę naiwna. Jakie jest nasycenie jednostek regularnych WP sprzętem tego rodzaju? Czy mamy - i będziemy mieć w przewidywalnej (np. 5 lat) przyszłości go tyle, że będzie możliwe wyposażenie w drony zwiadowcze i bojowe jednostek OT bez uszczerbku dla zdolności bojowych jednostek regularnych? Tym bardziej, że przecież sprzęt wykorzystywany bojowo w starciu z zaawansowanym technicznie przeciwnikiem, to nie mogą być plastikowe quadcoptery kupowane dzieciom na komunię. To musi być sprzęt wyposażony chociażby w systemy dwukierunkowej łączności zabezpieczone przed zakłóceniami (oczywisty środek walki radio-elektronicznej, od dawna i raczej nie bez sukcesów rozwijany w Rosji). Drony "szturmowe" to już urządzenia i skomplikowane, i drogie. Predator kosztuje (wg Wiki) 4 mln USD sztuka. Zapewne bez amunicji (ppk Hellfire). Naprawdę uważasz, że OT zostanie nasycona sprzętem tego rodzaju?
          • bmc3i Re: Nie sądzę trollu! 10.08.16, 14:11
            resident_troll napisał:

            > Ad. 1. Nie mamy i nie zanosi się, że będziemy mieć.
            > Ad. 2. j.w.
            > Ad. 3. j.w.
            > Ad. 4. j.w.
            >
            > Wiara w tanie i łatwe w obsłudze drony jest jakby odrobinkę naiwna. Jakie jest
            > nasycenie jednostek regularnych WP sprzętem tego rodzaju? Czy mamy - i będziemy
            > mieć w przewidywalnej (np. 5 lat) przyszłości go tyle, że będzie możliwe wypos
            > ażenie w drony zwiadowcze i bojowe jednostek OT bez uszczerbku dla zdolności bo
            > jowych jednostek regularnych? Tym bardziej, że przecież sprzęt wykorzystywany b
            > ojowo w starciu z zaawansowanym technicznie przeciwnikiem, to nie mogą być plas
            > tikowe quadcoptery kupowane dzieciom na komunię. To musi być sprzęt wyposażony
            > chociażby w systemy dwukierunkowej łączności zabezpieczone przed zakłóceniami (
            > oczywisty środek walki radio-elektronicznej, od dawna i raczej nie bez sukcesów
            > rozwijany w Rosji). Drony "szturmowe" to już urządzenia i skomplikowane, i dro
            > gie. Predator kosztuje (wg Wiki) 4 mln USD sztuka. Zapewne bez amunicji (ppk He
            > llfire). Naprawdę uważasz, że OT zostanie nasycona sprzętem tego rodzaju?
            >

            A po co predatgor? WB Electronic produkuje znacznei mkniejsze i tansze drony, ktorym niczego poza zasiegiem, nie brakuje wzgledem predatora.
            • ignorant11 Re: Nie sądzę trollu! 10.08.16, 15:38
              bmc3i napisał:


              > A po co predatgor? WB Electronic produkuje znacznei mkniejsze i tansze drony, k
              > torym niczego poza zasiegiem, nie brakuje wzgledem predatora.
              >

              Sa i drony samobójcze jako amunicja krążąca i to polskiej produkcji:)))

              Sa spikei jest grom i piorun, sporo jeszcze potrzeba ale powiedział,ze mamy nadmiar broni???

              No nadmiar mamy suk migów i wszelkiego podobnego gówna bez wartości bojowej....
            • resident_troll Re: Nie sądzę trollu! 11.08.16, 12:03
              Ile tych bsl "made by WBE" jest wykorzystywanych obecnie w WP? Mam na myśli przede wszystkim uzbrojony bsl Warmate?
              Ile ma zostać zakupionych na potrzeby WP? W jakim terminie?
              Przy jakim poziomie zakupów (i kiedy, o ile w ogóle?) nastąpi takie nasycenie regularnych jednostek tymi aparatami, że możliwe będzie także wyposażenie w nie jednostek OT?
              Jak - z wykorzystaniem Warmate - miałyby być niszczone rosyjskie czołgi podstawowe, skoro sam producent twierdzi, że przeznaczeniem głowicy bojowej tego bsl jest rażenie lekkich czołgów (PT-76?) i transporterów opancerzonych?
              • ignorant11 Re: Nie sądzę trollu! 11.08.16, 16:25
                resident_troll napisał:

                > Ile tych bsl "made by WBE" jest wykorzystywanych obecnie w WP? Mam na myśli prz
                > ede wszystkim uzbrojony bsl Warmate?
                > Ile ma zostać zakupionych na potrzeby WP? W jakim terminie?
                > Przy jakim poziomie zakupów (i kiedy, o ile w ogóle?) nastąpi takie nasycenie r
                > egularnych jednostek tymi aparatami, że możliwe będzie także wyposażenie w nie
                > jednostek OT?
                > Jak - z wykorzystaniem Warmate - miałyby być niszczone rosyjskie czołgi podstaw
                > owe, skoro sam producent twierdzi, że przeznaczeniem głowicy bojowej tego bsl j
                > est rażenie lekkich czołgów (PT-76?) i transporterów opancerzonych?
                >

                Dobrze, że dbasz o szczegóły, ktore mnie zawsze mniej interesuja.
                Dlatego odpowiem Ci, że nie wiem i raczej niekoniecznie chcę wiedziec.

                natomiast niewatpliwie uzywane są różne drony, które sa zastepowane nowszymi modelami, wiec to, co pisałem o demobilu dla organizacji paramilitarnych a dla OT pewnie tez beda nieco inne drony jak kazda inna broń niż wojsk operacyjnych
                • resident_troll Re: Nie sądzę trollu! 11.08.16, 19:03
                  Widzisz, rzecz w tym, że te szczegóły są de facto istotą problemu.
                  W tej chwili tworzy się OT, jako wielki projekt polityczny. To jest złe.
                  Nie samo tworzenie OT, bo dla tego rodzaju formacji jest jak najbardziej miejsce. Sposób jej tworzenia i cele, jakie - w istocie rzeczy - przyświecają tym, którzy ową służbę w taki właśnie sposób próbują sformować.
                  Patrząc na całą rzecz zdroworozsądkowo, logicznie i na zimno: co powinno być pierwsze w każdym projekcie, zwłaszcza dużym i kosztownym? Cel. Jasno określony cel. W tym przypadku powinno być to jasne, klarowne zdefiniowanie zadań OT. Czy takowe sformułowani? Nie. Stworzono kilka dokumentów, które jednakże stanowią zbiór ogólników, do tego przynależących do różnych światów. Bo czy naprawdę uważasz, że OT powinna być formacją do tłumienia antyrządowych zamieszek, jak to zostało (cytat w którymś z moich wcześniejszych wpisów) określone przez obecny rząd?
                  Skoro nie ma jasno określonych zadań, nie można sensownie opracować struktury OT. Przy braku zadań i struktury, nie można racjonalnie określić pożądanej liczebności takich sił oraz ich wyposażenia. Bez określenia etatyzacji i zapotrzebowania na sprzęt i ekwipunek, nie można kupić czy wyprodukować odpowiedniej ilości odpowiedniego sprzętu, odzieży, uzbrojenia, etc.

                  Niestety właśnie tak tworzona jest OT w pisowskiej Polsce. Rzuca się nośne i "patriotyczne" hasła, bez przeprowadzenia odpowiedniej pracy myślowej i niezbędnych analiz, które winny stanowić fundament takiego przedsięwzięcia. Jest zadęcie, łopoczą sztandary, Macierewicz wygłasza mowy. Płyną (póki co jeszcze wąskim strumyczkiem, ale to się zmieni) pieniądze.

                  Tak można tworzyć partyjne bojówki, nie sensowne oddziały OT.
                  • ignorant11 Re: Nie sądzę trollu! 11.08.16, 19:29
                    resident_troll napisał:

                    > Widzisz, rzecz w tym, że te szczegóły są de facto istotą problemu.
                    > W tej chwili tworzy się OT, jako wielki projekt polityczny. To jest złe.
                    > Nie samo tworzenie OT, bo dla tego rodzaju formacji jest jak najbardziej miejsc
                    > e. Sposób jej tworzenia i cele, jakie - w istocie rzeczy - przyświecają tym, kt
                    > órzy ową służbę w taki właśnie sposób próbują sformować.

                    Najpierw jest zamysł, potem namysł, symulacje, badanie finansowe, militarne, techniczne, logistyczne.., a potem dopracowuje sie szczegóły na końcu...

                    > Patrząc na całą rzecz zdroworozsądkowo, logicznie i na zimno: co powinno być pi
                    > erwsze w każdym projekcie, zwłaszcza dużym i kosztownym? Cel. Jasno okre
                    > ślony cel.

                    Jasne!

                    W tym przypadku powinno być to jasne, klarowne zdefiniowanie zadań O
                    > T. Czy takowe sformułowani? Nie. Stworzono kilka dokumentów, które jednakże sta
                    > nowią zbiór ogólników, do tego przynależących do różnych światów. Bo czy napraw
                    > dę uważasz, że OT powinna być formacją do tłumienia antyrządowych zamieszek, ja
                    > k to zostało (cytat w którymś z moich wcześniejszych wpisów) określone przez ob
                    > ecny rząd?

                    Cytujesz sam siebie? To juz dno...

                    > Skoro nie ma jasno określonych zadań, nie można sensownie opracować struktury O
                    > T. Przy braku zadań i struktury, nie można racjonalnie określić pożądanej licze
                    > bności takich sił oraz ich wyposażenia. Bez określenia etatyzacji i zapotrzebow
                    > ania na sprzęt i ekwipunek, nie można kupić czy wyprodukować odpowiedniej ilośc
                    > i odpowiedniego sprzętu, odzieży, uzbrojenia, etc.

                    tak ale jest dopiero kolejny etap

                    >
                    > Niestety właśnie tak tworzona jest OT w pisowskiej Polsce. Rzuca się nośne i "p
                    > atriotyczne" hasła, bez przeprowadzenia odpowiedniej pracy myślowej i niezbędny
                    > ch analiz, które winny stanowić fundament takiego przedsięwzięcia. Jest zadęcie
                    > , łopoczą sztandary, Macierewicz wygłasza mowy. Płyną (póki co jeszcze wąskim s
                    > trumyczkiem, ale to się zmieni) pieniądze.
                    >
                    > Tak można tworzyć partyjne bojówki, nie sensowne oddziały OT.
                    >
                    To Ty twierdzisz,ze to bojówki. Zacznij pisac powaznie, to bedziemy odpowiadać Ci powaznie
                    • resident_troll Re: Nie sądzę trollu! 11.08.16, 22:27
                      Sam walisz masą komunałów i politycznych spekulacji oraz ordynarnych kłamstw (które - tego względu, że pasują do jakichś Twoich wyobrażeń o świecie - uznajesz a priori za prawdę objawioną) i śmiesz domagać się ode mnie, bym "pisał poważnie"?
                      No bez żartów. Piszę poważnie a na potwierdzenie niebezpodstawności moich spekulacji podaję nawet cytat z oficjalnego dokumentu, jednoznacznie wskazujący na zamiar wykorzystywania jednostek OT do tłumienia antyrządowych wystąpień.
                      I nie, nie "cytuję samego siebie". Wystarczy IQ 100, żeby zorientować się, że odsyłałem do cytatu z innego dokumentu, który przytoczyłem wcześniej. Niezorientowanie się w czymś tak oczywistym, to jest dopiero dno. I parę metrów mułu.
                      Większej uważności w czytaniu życzę. I większej świadomości własnych niedostatków.
                      • ignorant11 Re: Nie sądzę trollu! 12.08.16, 09:29
                        resident_troll napisał:

                        > Sam walisz masą komunałów i politycznych spekulacji oraz ordynarnych kłamstw (k
                        > tóre - tego względu, że pasują do jakichś Twoich wyobrażeń o świecie - uznajes
                        > z a priori za prawdę objawioną) i śmiesz domagać się ode mnie, bym "pisał poważ
                        > nie"?

                        Ja nie wypisuje swoich domysłów ale tylko zastanawiam się jak ta formacja ma i moze wygladac i jakie zadania spełniać.., a Ty przeciwnie nie wiesz a zmyslasz...

                        > No bez żartów. Piszę poważnie a na potwierdzenie niebezpodstawności moich speku
                        > lacji podaję nawet cytat z oficjalnego dokumentu, jednoznacznie wskazujący na z
                        > amiar wykorzystywania jednostek OT do tłumienia antyrządowych wystąpień.
                        > I nie, nie "cytuję samego siebie". Wystarczy IQ 100, żeby zorientować się, że o

                        Gdzie masz ten dokument? Ja czytałem jedynie Twoje insynuacje.


                        > dsyłałem do cytatu z innego dokumentu, który przytoczyłem wcześniej

                        Ja widać mam "jako" ponizej 100:))
                        . Niezorient
                        > owanie się w czymś tak oczywistym, to jest dopiero dno. I parę metrów mułu.
                        > Większej uważności w czytaniu życzę. I większej świadomości własnych niedostatk
                        > ów.
                        >

                        podaj ten link do rzekomo oficjalnego dokumentu jeszcze raz abym odbiił się z od dna i opłukał z mułu:)))
            • maxikasek Re: Nie sądzę trollu! 15.08.16, 16:24
              "A po co predatgor? WB Electronic produkuje znacznei mkniejsze i tansze drony, ktorym niczego poza zasiegiem, nie brakuje wzgledem predatora."
              Matrek ale WB jako firma prywatna jest obecnie w "niełasce" MON. DLA niego liczą się obecnie tylko spółki pod kontrolą Skarbu Państwa. CO jest chore akurat w wypadku WB.
    • czizus Efekty będą marne 10.08.16, 13:33
      bo ci co się zgłoszą zrobią to dla tych 500 zł a nie z powodu patriotyzmu i chęci obrony kraju. W razie wojny będzie z nich mały pożytek.
      • bmc3i Re: Efekty będą marne 10.08.16, 14:08
        A o co cbgodzi? O patriotyzm, czy o przeszkolenie?
        • czizus Re: Efekty będą marne 10.08.16, 16:22
          bmc3i napisał:

          > A o co cbgodzi? O patriotyzm, czy o przeszkolenie?
          >


          Z grubsza o motywację. Ci co się skuszą na te 500 zł, raczej nie będą umierać za ojczyznę.

          A przeszkolenie powinno jednak iść w parze z patriotyzmem.

          • bmc3i Re: Efekty będą marne 11.08.16, 06:11
            czizus napisał:

            > bmc3i napisał:
            >
            > > A o co cbgodzi? O patriotyzm, czy o przeszkolenie?
            > >
            >
            >
            > Z grubsza o motywację. Ci co się skuszą na te 500 zł, raczej nie będą umierać z
            > a ojczyznę.
            >


            Ci ktorzy dostaną przydział mobilizacyjny podczas wojny, beda musieli umierac za ojczyzne czy tego chcą czy nie. Inaczej sad wojenny i kula w łeb. A Ci ktorzy nie beda przeszkoleni, to choćby byli gotowi poswiecic zycie dla ojczyzny, nie beda nic warci na polu walki.


            > A przeszkolenie powinno jednak iść w parze z patriotyzmem.
            >

            Przez ostatnie ćwierćwieku, od 1989 roku, środowisko Wyborczej, lewicy i lewego skrzydla UD/UW, tylko niszczyło, wyśmiewało i opluwało patriotyzm. Teraz sie patriotyzmu zachciewa?
            • czizus Re: Efekty będą marne 11.08.16, 09:23
              bmc3i napisał:


              > Przez ostatnie ćwierćwieku, od 1989 roku, środowisko Wyborczej, lewicy i lewego
              > skrzydla UD/UW, tylko niszczyło, wyśmiewało i opluwało patriotyzm. Teraz sie p
              > atriotyzmu zachciewa?


              Ja mieszkam i pracuję w Polsce i jakoś nie przypominam sobie jakiegokolwiek wyśmiewania patriotyzmu przez środowiska Wyborczej czy UD/UW po 1989 r. Odwrotnie, pamiętam wielką pracę na rzecz transformacji ustrojowej i modernizacji Polski. Udaną pracę.
              To w takim razie co to takiego jest patriotyzm?? Moim zdaniem to nie "apele smoleńskie", "wstawanie z kolan", "dobra zmiana" czy fałszowanie historii(np. że to L. Kaczyński był głównym przywódcą Solidarności a nie L. Wałęsa) albo te chore miesięcznice w Wa-wie, tylko praca na rzecz rozwoju Polski.

              Ci poprzednicy, którzy tak "wyśmiewali " patriotyzm, wprowadzili Polskę do NATO, do UE i poprzez modernizację Polski po 1989 r. dokonali olbrzymiego skoku cywilizacyjnego Polski, co dostrzegli i opisali również komentatorzy zagraniczni. Wg. nich Polska jest przykładem udanej transformacji ustrojowej i przykładem udanej integracji europejskiej w ramach członkostwa w UE. Te dobre opinie to spisek "imperializmu zachodniego" czy fakty???
              Ja, jako Polak i Europejczyk całkowicie to potwierdzam. Byłem w lipcu na wakacjach w Niemczech(zamki nad środkowym Renem między Moguncją i Koblencją). Jechałem tam autostradą A2(Poznań - Berlin) a wracałem A4(na Wrocław i Warszawę) - wjeżdżając do Polski nie widać żadnych niekorzystnych różnic, odwrotnie nasze autostrady są ładniejsze, lepiej zadbane(wykoszone trawy, itp.) a wokół pełno nowych ładnych domów, . . . . , ładne zadbane wioski czy miasteczka, etc., etc.

              Polska nie jest w ruinie jak bredził PIS a różne problemy są zawsze i wszędzie. Polska to piękny, nowoczesny, zmodernizowany i cywilizowany kraj co powszechnie widzą cudzoziemcy przyjeżdżający do Polski a PIS nie ma najmniejszego udziału w zbudowaniu tej nowoczesnej Polski, stąd taka u nich frustracja i nienawiść do wszystkiego co żyje a do UE w szczególności. Oni teraz "budują" Polskę na nowo, a zaczęli od rozwalania TK żeby mogli sobie uchwalać niekonstytucyjne ustawy, od niszczenia TVP i publicznych mediów(chyba wzorują się na Putinie) i od niszczenia różnych autorytetów zastępując ich swoimi. Wrogiem jest UE, wrogiem jest Bruksela, wrogiem są Niemcy ale i USA , . . . . . . . . . . . . ! To pierwsze efekty "wstawania z kolan", "dobrej zmiany" i budowania "prawdziwego" patriotyzmu i to już po 10 mies. rządzenia. Aż strach pomyśleć co będzie za 4 lata!!!
              • bmc3i Re: Efekty będą marne 11.08.16, 14:29
                Piękny esej, nawet zgadzam sie z nim w dużej części. Szkoda tylko że nie na temat.
                Musieliśmy żyć w innej rzeczywistości w Polsce, skoro nie widziałeś wyśmiewania patriotyzmu, przedstawiania go jako staroświecki przymiot ludzi z niskim wykształceniem, nie na miarę XXI wieku, etc. Takie stawianie sprawy było jedną z przyczyn które wykreowały dzisiejszy PiS.
                • krzy-czy Re: Efekty będą marne 11.08.16, 14:56
                  podtsawą patriotyzmu- UCZCIWE PŁACENIE PODATKÓW.
                  a tu tymczasem największe gwiazdy gospodarcze-np.wynoszone pod niebiosa KULCZYKI i ferajna
                  uciekali z podatkami do rajów podatkowych czy cholera wie gdzie. wynika z tego że ja i cała ferajna emerytów jesteśmy NAJWIĘKSZYMI PATRIOTAMI.
                  • bmc3i Re: Efekty będą marne 12.08.16, 03:35
                    krzy-czy napisał:

                    > podtsawą patriotyzmu- UCZCIWE PŁACENIE PODATKÓW.
                    > a tu tymczasem największe gwiazdy gospodarcze-np.wynoszone pod niebiosa KULCZYK
                    > I i ferajna
                    > uciekali z podatkami do rajów podatkowych czy cholera wie gdzie. wynika z tego
                    > że ja i cała ferajna emerytów jesteśmy NAJWIĘKSZYMI PATRIOTAMI.

                    Podstawą patriotyzmu jest miłość do ojczyzny i wszystko co z niej wynika. A nie zasrany obowiązek, ktory musisz wykonać czy tego chcesz czy nie chcesz. Do tego ostatniego nie trzeba być patriotą wcale, a nawet można swój kraj nienawidzić, tak jak Ty.
                    • krzy-czy Re: Efekty będą marne 12.08.16, 07:42
                      zapodaj może głupoolku definicję tej MIŁOŚCI DO OJCZYZNY.
                      poj....ło cię że to ZASRANY OBOWIĄZEK, twoją ojczyznę-tzn jackowo faktycznie mam głęboko w żopie.
            • resident_troll Re: Efekty będą marne 11.08.16, 12:29
              bmc3i napisał:

              > Przez ostatnie ćwierćwieku, od 1989 roku, środowisko Wyborczej, lewicy i lewego
              > skrzydla UD/UW, tylko niszczyło, wyśmiewało i opluwało patriotyzm. Teraz sie p
              > atriotyzmu zachciewa?

              Pierdolenie.
              To taki "prawacki" aksjomat. Z tym, że w odróżnieniu od aksjomatów w świecie nauki, nikt nigdy nie przeprowadził choćby śladowego dowodu na prawdziwość tej tezy. Jeśli uważasz inaczej, to spróbuj jakoś swoje stanowisko uzasadnić. Ale konkretami, nie z wykorzystaniem podobnych "argumentów", jak te zacytowane.

              Jasne, jeśli za miarę patriotyzmu uznamy bogojczyźniane bzdety, nieustanne czczenie klęsk i nie wyciąganie z nich żadnych wniosków, procesje i apele poległych (a zwłaszcza "poległych" w wypadku komunikacyjnym), to może i faktycznie dobra połowa Polaków nie jest "patriotami". I dobrze. Bo to gó..., nie patriotyzm.
              Tacy jak Ty nie zauważyli najwyraźniej, że nie żyjemy w XIX wieku. Teraz o potędze - także militarnej, bo na zabawę w nowoczesne wojsko potrzebne są technologie i pieniądze - decyduje w głównej mierze gospodarka. Te "niepatriotyczne" siły uczyniły wiele, by oderwać Polskę od Wschodu i związać z zamożniejszym i nowocześniejszym Zachodem. Miarą patriotyzmu jest budowa siły ekonomicznej i politycznej kraju. Są państwa niejako samowystarczalne w tym zakresie (USA, Rosja /głupio, bo kosztem długofalowego rozwoju gospodarczego, ale to już problem Rosjan/, Chiny, Indie, Francja; generalnie katalog jest tu dość skromny i raczej zamknięty). Reszta - chce, czy nie chce - musi o swoje walczyć tworząc sojusze, współpracując z innymi.
              Dotychczasowe rządy - przy masie swoich wad, na które nikt rozsądny nie może być ślepy - prowadziły Polskę w tym kierunku. Wprowadziły nas do NATO, póki co jako-tako gwarantującego nam pokój. Wprowadziły nas do UE, która dała nam ekonomiczne i infrastrukturalne przyspieszenie. Całkiem umiejętnie lawirowały w meandrach polityki wewnętrznej tych struktur politycznych, sporo dla Polski w istotnych aspektach zyskując, przy relatywnie niskich kosztach. Bo uczestnictwo w tych strukturach wymaga utrzymywania dobrych relacji ze wszystkimi uczestnikami gry, umiejętności dogadywania się z jednymi w tej sprawie, a z innymi w tamtej.
              Jedno, czego nie robiły, to nie stroiły się w patriotyczne piórka.

              Teraz mamy hurrapatriotyczną władzę, o kiepściutkiej IMHO zdolności do krytycznej analizy rzeczywistości, niezdolną do zawierania kompromisów i osiągania politycznych czy gospodarczych celów, wymagających nie buńczucznego (ale za to jakże medialnego) zajmowania twardych stanowisk, lecz umiejętności cichego ustępowania w mniej ważnych kwestiach, by zyskać w tych istotniejszych.

              Na razie układ "jedzie" na tym, co zostawili po sobie poprzednicy (wskaźniki ekonomiczne, szczyt NATO, wynegocjowany przecież nie za kadencji obecnego Sejmu). Najdalej za kilkanaście miesięcy będzie musiał zmierzyć się ze skutkami swoich własnych działań i zaniechań. Niestety nie on sam. My - Polacy mieszkający w Polsce i znający polskie sprawy z własnych, bezpośrednich obserwacji - również.
              • bmc3i Re: Efekty będą marne 11.08.16, 14:33
                resident_troll napisał:

                > bmc3i napisał:
                >
                > > Przez ostatnie ćwierćwieku, od 1989 roku, środowisko Wyborczej, lewicy i
                > lewego
                > > skrzydla UD/UW, tylko niszczyło, wyśmiewało i opluwało patriotyzm. Teraz
                > sie p
                > > atriotyzmu zachciewa?
                >
                > Pierdolenie.
                > To taki "prawacki" aksjomat. Z tym, że w odróżnieniu od aksjomatów w świecie na
                > uki, nikt nigdy nie przeprowadził choćby śladowego dowodu na prawdziwość tej te
                > zy. Jeśli uważasz inaczej, to spróbuj jakoś swoje stanowisko uzasadnić. Ale kon
                > kretami, nie z wykorzystaniem podobnych "argumentów", jak te zacytowane.
                >
                > Jasne, jeśli za miarę patriotyzmu uznamy bogojczyźniane bzdety, nieustanne czcz
                > enie klęsk i nie wyciąganie z nich żadnych wniosków, procesje i apele poległych
                > (a zwłaszcza "poległych" w wypadku komunikacyjnym), to może i faktycznie dobra
                > połowa Polaków nie jest "patriotami". I dobrze. Bo to gó..., nie patriotyzm.

                Tak tak, bogoojczyźniane bzdety. Szkoda tylko że te bogoojczyźniane bzdety są podstawą wychowania patriotycznego w kazdym z krajów o najwyższych wskaźnikach nastrojów patriotycznych, jak Francja, Rosja, czy USA.
                • ignorant11 Re: Efekty będą marne 11.08.16, 16:27
                  bmc3i napisał:


                  > Tak tak, bogoojczyźniane bzdety. Szkoda tylko że te bogoojczyźniane bzdety są p
                  > odstawą wychowania patriotycznego w kazdym z krajów o najwyższych wskaźnikach n
                  > astrojów patriotycznych, jak Francja, Rosja, czy USA.
                  >


                  OK ale to porównanie Frfr i Francji i USA nie wydaje mi si,e dobre...
                  >
                • resident_troll Re: Efekty będą marne 11.08.16, 18:49
                  bmc3i napisał:

                  > Tak tak, bogoojczyźniane bzdety. Szkoda tylko że te bogoojczyźniane bzdety są p
                  > odstawą wychowania patriotycznego w kazdym z krajów o najwyższych wskaźnikach n
                  > astrojów patriotycznych, jak Francja, Rosja, czy USA.

                  Tam (przynajmniej w USA i Francji, o Rosji się nie wypowiem, bo to miejsce nie do ogarnięcia rozumem) one nie zastępują pozytywistycznie rozumianego patriotyzmu. Dbałości o fundamenty gospodarki. O międzynarodowe wpływy.
                  W Polsce, w obecnie realizowanym waria(n)cie polityki "patriotycznej" te bogoojczyźniane bzdety są de facto przedstawiane, jako klucz i fundament patriotyzmu. Gdyby były dodatkiem, swego rodzaju spoiwem, zaprawą między "pozytywistycznymi cegiełkami" patriotyzmu rozumianego w XXI-wieczny sposób, byłoby rewelacyjnie i nie miałbym niczego przeciwko, nawet jeśli dla mnie osobiście to wpierniczanie wszędzie "Boga" do "Ojczyzny" jest irytujące, bo w żadne Wielkie Mzimu nie wierzę, podobnie jak nie wierzę w Hobbity, smoki i Krakena żyjącego w głębinach oceanów.

                  PS. I tak. We własnym mniemaniu jestem patriotą. Sumiennie pracuję, płacę podatki, nie kradnę, nie oszukuję, sprzątam po swoim zwierzaku, nie demoluję przystanków, nie napadam na bliźnich, nie daję i nie biorę łapówek, jestem uprzejmy, w miarę możliwości pomagam innym. Dbam na ile jest to w moim zasięgu o współobywateli, o swoje osiedle, dzielnicę, miasto, województwo i kraj. Obchodzi mnie to, co się tu dzieje, zarówno w skali mikro, jak i makro. Zawsze głosuję. Kibicuję tym, którzy - w moim odczuciu - czynią rzeczy dla Polski dobre i wkurzam się na tych, którzy Polskę i Polaków psują.
                  Jednocześnie nie żywię przekonania, że Polacy są nacją wyjątkową na tle innych narodów. Że nas los szczególnie doświadczył. Ze jesteśmy lepsi czy szlachetniejsi od innych. Bo nie jesteśmy. Każdy naród ma swoje za uszami, zwłaszcza jeśli kiedykolwiek prowadził ekspansywną politykę zagraniczną, a przecież Polska takową uskuteczniała w swej historii długo i - do czasu - całkiem skutecznie. Tak wiem, to czyni mnie nie-Polakiem i nie-patriotą w oczach wielu, którzy patriotyzm utożsamiają z bezpodstawnym kultywowaniem przekonania o jakiejś przyrodzonej wielkości Polski i Polaków, a których obecna władza hołubi i których szczuje przeciwko takim, jak ja. Oni są głośniejsi ode mnie, ale jeszcze nie dotarliśmy do punktu, w którym wrzask jest ważniejszy od zdrowego rozsądku. Z tym, że coraz bardziej się do niego zbliżamy.
                  • bmc3i Re: Efekty będą marne 12.08.16, 03:44
                    Dla większości swoich przymiotów o których napisałeś, wcale nie trzeba być patriotą. Wystarczy być przyzwoitym człowiekiem. To jednak nie ma nic wspólnego z patriotyzmem. Patriotyzm, to miłość do ojczyzny. Gotowość do zrobienia dla niej czegoś z miłości do niej, a nie w celu osiągnięcia jakiegoś własnego - zwłaszcza prywatnego - pożytku. Jaka to zasługa z omawianego punktu widzenia, że jesteś dla innych miły? Gdybyś nienawidził Polski, to nie byłbyś miły dla innych? Nie płaciłbyś podatków? Nie dbałbyś o swoje osiedle czy swój dom?
                    • resident_troll Re: Efekty będą marne 12.08.16, 09:07
                      Być może. Tyle tylko, że ja tak postępuję zarówno dlatego, że jestem w swoim (mam nadzieję, że niebezpodstawnym) mniemaniu po prostu przyzwoitym człowiekiem, jak i dlatego, że uważam, iż jest to taka moja mała, codzienna cegiełka kładziona na budowie piękniejszej, nowocześniejszej i silniejszej Polski. Bo innym łatwiej będzie się z nią utożsamiać, jeśli będą mieli przeświadczenie, że przynajmniej część ich współobywateli jest przyzwoita i myśli nie tylko o swoich partykularnych interesikach, kosztem dobra wspólnego. Postępuję tak, bo dyktuje mi to sumienie, ale także dlatego, że uważam, iż jest to metoda ulepszania i wzmacniania mojej ojczyzny. W moim odczuciu, to jest patriotyzm. I to lepszy od darcia mordy "Chwała Wielkiej Polsce!", palenia kukieł Żydów, bicia ludzi o śniadej cerze (którzy nota bene mogą być Polakami z dziada-pradziada) i handlu narkotykami, uskutecznianemu chociażby przez zorganizowane "patriotyczne" grupy kibolskie. Choć oczywiście "mój" patriotyzm nie jest tak spektakularny.

                      BTW Przyjmując Twoją definicję patriotyzmu należałoby stwierdzić, że tak naprawdę nikt - poza wąską grupą starszych już osób, które w przeszłości podejmowały ryzyko utraty życia, zdrowia lub wolności, motywowane miłością do ojczyzny - patriotą nie jest.
                      Bo co, twierdzisz, że jesteś patriotą? Udowodnij to. Udowodnij, że to, co mówisz, jest faktycznie w Twoim sercu. Potrafisz? Bo ja nie bardzo to sobie wyobrażam.

                      Na ten moment - w moim odczuciu, być może mylnym - Twoja definicja patrioty, to "człowiek, który twierdzi, że jest patriotą", jako że nie stoimy wobec rozgrywających się tu i teraz dramatycznych wydarzeń, które stanowiłyby filtr oddzielający patriotów prawdziwych, od tych farbowanych. I choćby takie "patriota" robił rzeczy szkodliwe dla kraju i polskiej (coraz słabszej, bo rozrywanej przez polityków, skądinąd z gębami pełnymi patriotycznych frazesów; ciekawa rzecz, nie sądzisz?) wspólnoty narodowej, to na ten moment dalej będziesz go miał za patriotę. A mnie, nie chodzącego w koszulce z napisem "Śmierć wrogom ojczyzny" (to autentyk, widziałem ostatnio w sklepie tak odzianego kolesia, nota bene wywożącego kilka palet "patriotycznego" importowanego piwa) i nie głoszącego nienawiści do wszystkiego, co - w jakikolwiek sposób - obce, za patriotę już uważać raczej nie będziesz.
                      Co jest trochę słabe.
                      Dopuszczam jednakże (i mam szczerą nadzieję), że się mylę.
                      • bmc3i Re: Efekty będą marne 12.08.16, 15:05
                        Gotowość robienia czegoś dla ojczyzny, niekoniecznie zaraz poświęcania życia. Ale dla ojczyzny. Polityk który naprawdę reformuje kraj podejmując ryzyko polityczne, a nie jedynie "administruje" bo wybory już za rok - aby tylko nie narazić sie nikomu i utrzymać się przy stołku na kolejną kadencje. Dla tak zwanego szarego czlowieka, patriotyzm to chęć czynienia małego dobra dla swojego krju na miarę możliwości, a co do oddawani życia, to patriotyzm do gotowość. Nikt nie chce zginąć nawet idąć na wojne. Powstańcy Warszawscy też nie chcieli ginąć, ale poszli do powstania licząc się mozliwością śmierci. Że dzisiejsi ludzie nie mają takiej mozliwości? To nie ważne, chodzi o samą gotowość na wypadek gdyby. Historia sie przecież nie skończyła. Patriotyzm to stan ducha i emocji wobec wlasnej ojczyzny. Dzisiejsi mlodzi ludzie nie mają możliwości poświecania życia dla ojczyzny, i na szczęście nie mają takiej potrzeby. Ale gdyby była, to jestem przekonany ze zarówno wśród tych z KODu jak i ich przeciwników, byliby tacy ktorzy wystąpili by z bronią przeciw wrogowi, jak i tacy którzy nie wychylili sie z własnej dziury, a nawet zdrajcy.

                        Pstriotyzm to stan emocji, jak napisalem, miłość do wlasnej ojczyzny. A kazda miłość, w zaleznosci od tego co kochamy, potrafi pchnąc do wielkich rzeczy dla dobra tego lub kogoś, co/kogo kochamy.

                        Moim zdaniem natomiast, nie ma nic wspolnego z patriotyzmem, coś co robimy z przymusu, lub dla siebie samego. To w ogóle inne płaszczyzny.
                    • ignorant11 Re: Efekty będą marne 12.08.16, 09:34
                      bmc3i napisał:

                      Gdybyś nienawidził Polski, to nie byłbyś miły dla innych? Nie
                      > płaciłbyś podatków? Nie dbałbyś o swoje osiedle czy swój dom?
                      >

                      Ale wielu nienawidzacych Polski moze własnie tak się zachowywac.

                      Z drugiej strony moga byc ludzie bardzo patriotyczni i temperamencie, pasji, mozliwościach, aktywnosciach bardzo lokalnych.., inni przeciwnie moga mysleć w kategoriach całego Kraju.., a jeszcze inni nawet zagranicą...
                      • maxikasek Re: Efekty będą marne 15.08.16, 16:58
                        "Ale wielu nienawidzacych Polski moze własnie tak się zachowywac.
                        "
                        Tak się zachowuje wielu "patriotów"- jakby co to ja Ojczyznę własną piersią, a na razie idę się najerbać i wpuścić łomot żonie ;-)
                        Bezmyślna moda na kotwice PW i odzież "patriotyczną"- szytą w CHinach jak na prawdziwego patriotę przystało.... Widzę często dresów z takich ciuszkach, którzy wcale Polsce chwały nie przynoaszą.

                        Zaś do do róznicy zdań matrka i residenta. Resident preferuje "wielkopolski" patriotyzm (od Wielkopolski a nie Wielkiej Polski) ;-) Który i mi jest bliski. To czyny a nie tylko puste słowa. Praca u podstaw, a nie romantyczne bzdury. MAtrek preferuje widać romantyczną wizję patriotyzmu- jakby co to własną piersią, a na razie nie przemęczam się...czekam ;-)

                        Niemcy mają na to dwa fajne słowa- Heimat i Fatherland. MIłość do heimatu- to własnie owa praktyczna lokalna. To bycie patriotą na codzień. Zaś fatherland- to już grubsza sprawa- ale może nie być okazji do sprawdzenia jej. Dlatego najpierw heimat.
                        • bmc3i Re: Efekty będą marne 15.08.16, 17:42
                          Tzw, wielkopolski patriotyzm jak to nazwales, nie jest zadnym patriotyzmem. Bo dzialanie dla wlasnej korzysci nie ma nic wspolnego z patriotyzmem. Ale latwo jest je ubrac w slowo patriotyzm. Patriotyzm to poswiecenie, a nie dbanie o to aby mi bylo dobrze. A przeciwna postawe latwo ubrac "w dres i kij basebolowy" bo przez jej deprecjacje usprawiedliwiamy wlasny merkantylizm.

                          Ojczyzna czerpie korzysci z pracy pozytywnej dla siebie samego, owszem, ale to nie jest patriotyzm.
                          • maxikasek Re: Efekty będą marne 15.08.16, 17:46
                            "Tzw, wielkopolski patriotyzm jak to nazwales, nie jest zadnym patriotyzmem. Bo dzialanie dla wlasnej korzysci nie ma nic wspolnego z patriotyzmem."
                            TAk wielu powstańców wielkopolskich i śląskich (bo to ci wielkopolscy przygotowali śląskie powstania) przyznałoby dyplomatycznie ci rację- aż czułbyś rosnące podniecenie na myśl o zbliżającej się podróży ;-)
                            Widzisz matrek- ty stosujesz puste słowa. Ja od lat czyny. I tym się różnimy ;-)
                            • bmc3i Re: Efekty będą marne 15.08.16, 18:54
                              Niec o mnie nie wiesz, wiec no ad personam, bo nie wiesz kto bylby lepszy w tych porownaniach. Ksiazeta Michal Sapiecha i Ksawery Branicki tez wielkimi patriotami byli. Bo pracowali na codzien, aby zylo im sie dobrze.
            • maxikasek Re: Efekty będą marne 15.08.16, 16:45
              "Ci ktorzy dostaną przydział mobilizacyjny podczas wojny, beda musieli umierac za ojczyzne czy tego chcą czy nie. Inaczej sad wojenny i kula w łeb."
              A wskażesz mi w KK , gdzie jest kara śmierci za to? Po ratyfikacji 13 protokołu do Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i braku złożenia zastrzeżeń podczas ratyfikacji Drugiego Protokołu Fakultatywnego do Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych droga do tego jest zamknięta.
              Przy okazji ciekawostka- UK zrezygnowała z kary śmierci w armii w 1937 roku. Od tego czasu dezerterzy byli sakzywani na więzienie. KS "przysługiwał" tylko za zdradę stanu.
              • bmc3i Re: Efekty będą marne 15.08.16, 17:48
                maxikasek napisał:

                > "Ci ktorzy dostaną przydział mobilizacyjny podczas wojny, beda musieli umierac
                > za ojczyzne czy tego chcą czy nie. Inaczej sad wojenny i kula w łeb."
                > A wskażesz mi w KK , gdzie jest kara śmierci za to? Po ratyfikacji 13 protokołu
                > do Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i braku złożenia zastrzeżeń podczas r
                > atyfikacji Drugiego Protokołu Fakultatywnego do Międzynarodowego Paktu Praw Oby
                > watelskich i Politycznych droga do tego jest zamknięta.
                > Przy okazji ciekawostka- UK zrezygnowała z kary śmierci w armii w 1937 roku. Od
                > tego czasu dezerterzy byli sakzywani na więzienie. KS "przysługiwał" tylko za
                > zdradę stanu.


                Przestan.... Smiech mnie ogarnia jak widze Ciebie powolujacego sie na EKPCz... Skad to skopiowales...?
                Tak, tak, nie ma ks, ale akurat ktos bedzie sie przejmowal Konwencja po wybuchu III wojny swiatowej.... A wiesz ze nbiemal wszystkie prawa wynikajace z konwencji panstwo moze zawiesic w przypadkach nadzwyczajnych? Wojna jest na pierwszym miejscu wsrod nich.

                Znaczy ze jak Ci nie bedzie grozic przyslowiowa kulka w lep, to juz olejesz sad wojenny?
                • maxikasek Re: Efekty będą marne 16.08.16, 13:39
                  "Przestan.... Smiech mnie ogarnia jak widze Ciebie powolujacego sie na EKPCz... Skad to skopiowales...?
                  Tak, tak, nie ma ks, ale akurat ktos bedzie sie przejmowal Konwencja po wybuchu III wojny swiatowej.... A wiesz ze nbiemal wszystkie prawa wynikajace z konwencji panstwo moze zawiesic w przypadkach nadzwyczajnych? Wojna jest na pierwszym miejscu wsrod nich."
                  No właśnie nie. 13 protokół zabrania tego w czasie wojny- do jej ratyfikacji można było zawiesić na czas W.
                  A po wybuchu III WŚ spadną na nas najpierw rosyjskie , a potem amerykąńskie niuki- tak więc nie będę się przejmował sądem wojennym ;-)

                  "Znaczy ze jak Ci nie bedzie grozic przyslowiowa kulka w lep, to juz olejesz sad wojenny?"
                  A to gdzieś wyczytał? W swojej głowie? ;-)
                  • bmc3i Re: Efekty będą marne 16.08.16, 14:42
                    maxikasek napisał:

                    > "Przestan.... Smiech mnie ogarnia jak widze Ciebie powolujacego sie na EKPCz...
                    > Skad to skopiowales...?
                    > Tak, tak, nie ma ks, ale akurat ktos bedzie sie przejmowal Konwencja po wybuchu
                    > III wojny swiatowej.... A wiesz ze nbiemal wszystkie prawa wynikajace z konwen
                    > cji panstwo moze zawiesic w przypadkach nadzwyczajnych? Wojna jest na pierwszym
                    > miejscu wsrod nich."
                    > No właśnie nie. 13 protokół zabrania tego w czasie wojny- do jej ratyfikacji mo
                    > żna było zawiesić na czas W.
                    > A po wybuchu III WŚ spadną na nas najpierw rosyjskie , a potem amerykąńskie niu
                    > ki- tak więc nie będę się przejmował sądem wojennym ;-)

                    Tym bardziej panstwo nei bedzie sie przejmowalo Konwencja, bo dzisiaj w czasie pokoju kolejki skarazacych ciagna sie po 3-4 lata, w czasie wojny liczba skarg wzrosnie tysiackrotnie a liczba sedziow trybunalu spadnie do 0.


                    >
                    > "Znaczy ze jak Ci nie bedzie grozic przyslowiowa kulka w lep, to juz olejesz sa
                    > d wojenny?"
                    > A to gdzieś wyczytał? W swojej głowie? ;-)

                    W Twojej
                    • maxikasek Re: Efekty będą marne 16.08.16, 15:30
                      "Tym bardziej panstwo nei bedzie sie przejmowalo Konwencja, bo dzisiaj w czasie pokoju kolejki skarazacych ciagna sie po 3-4 lata, w czasie wojny liczba skarg wzrosnie tysiackrotnie a liczba sedziow trybunalu spadnie do 0."
                      A skąd takie przypuszczenia? Sądy wojskowe orzekają sprawnie. W czasie II WS ok. 100 tys. Brytyjczyków zdezerterowało- a i tak skazywano ich wyłącznie na więzienie. na 50 tys. Amerykanów osądzono 21. tys., z czego 49 KS. Wykonano tylko na pechowym Edziu Słowiku.

                      "W Twojej"
                      Nie chcę się narzucać, ale takie urojenia ponoć się daje leczyć. ;-)
                      • bmc3i Re: Efekty będą marne 16.08.16, 16:17
                        maxikasek napisał:

                        > "Tym bardziej panstwo nei bedzie sie przejmowalo Konwencja, bo dzisiaj w czasie
                        > pokoju kolejki skarazacych ciagna sie po 3-4 lata, w czasie wojny liczba skarg
                        > wzrosnie tysiackrotnie a liczba sedziow trybunalu spadnie do 0."
                        > A skąd takie przypuszczenia? Sądy wojskowe orzekają sprawnie.

                        Europejski Trybunal Praw Czlowieka nie jest sadem wojskowym, i ma tylko po jednym sedzi z kazdego kraju RE. I dzisiaj skargi czekaja po 3-4 lata, a i to tylko dlatego, ze uzednicy trybunalu odrzucaja 80% skarg juz na etapie wstepnej analizy, jako oczywiscie bezzasadane, z powodu nie wyczerpania drogi krajowej, bycia skarga materialna, zlozonych po terminie, i innych powodow formalnych.



                        W czasie II WS ok
                        > . 100 tys. Brytyjczyków zdezerterowało- a i tak skazywano ich wyłącznie na więz
                        > ienie. na 50 tys. Amerykanów osądzono 21. tys., z czego 49 KS. Wykonano tylko n
                        > a pechowym Edziu Słowiku.
                        >

                        A teraz znajdz dane radzieckie.

                        > "W Twojej"
                        > Nie chcę się narzucać, ale takie urojenia ponoć się daje leczyć. ;-)

                        Slabe misiu. Z takich tekstow wyroslem na etapie przedszkolnym.]
                        • maxikasek Re: Efekty będą marne 16.08.16, 22:03
                          "Europejski Trybunal Praw Czlowieka nie jest sadem wojskowym,"
                          Nie piszę o ETPC, tylko o sądach wojskowych w czasie W.

                          "A teraz znajdz dane radzieckie."
                          Aha- czyli Polska to kraj totalitarny? ;-) Jeszcze dane niemieckie mam znlaęźć? ;-)

                          "Slabe misiu. Z takich tekstow wyroslem na etapie przedszkolnym.]"
                          I zacząłeś wierzyć że mam zdolności telepatyczne wtedy? ;-)
                          • maxikasek Re: Efekty będą marne 16.08.16, 22:07
                            "I zacząłeś wierzyć że mam zdolności telepatyczne wtedy? ;-)"
                            Miało być "masz". Literówka-sorki
                          • bmc3i Re: Efekty będą marne 17.08.16, 00:54
                            maxikasek napisał:

                            > "Europejski Trybunal Praw Czlowieka nie jest sadem wojskowym,"
                            > Nie piszę o ETPC, tylko o sądach wojskowych w czasie W.
                            >

                            To powinienes sie zdecydowac i samemu wiedziec o czym piszesz:

                            maxikasek napisał:

                            > "Tym bardziej panstwo nei bedzie sie przejmowalo Konwencja, bo dzisiaj w czasie
                            > pokoju kolejki skarazacych ciagna sie po 3-4 lata, w czasie wojny liczba skarg
                            > wzrosnie tysiackrotnie a liczba sedziow trybunalu spadnie do 0."


                            > A skąd takie przypuszczenia? Sądy wojskowe orzekają sprawnie.


                            > "A teraz znajdz dane radzieckie."
                            > Aha- czyli Polska to kraj totalitarny? ;-) Jeszcze dane niemieckie mam znlaęźć?

                            Podczas wojny nie ma krajow nietotalitarnych
                            • maxikasek Re: Efekty będą marne 17.08.16, 16:38
                              "Podczas wojny nie ma krajow nietotalitarnych"
                              To czemu UK nie skazywała na śmierć za dezercję? A USA nie wykonywała wyroków?

                              "To powinienes sie zdecydowac i samemu wiedziec o czym piszesz:"
                              Bo trzeba czytać cały tekst, a nie pojedyncze posty ;-)
                              • bmc3i Re: Efekty będą marne 17.08.16, 18:36
                                maxikasek napisał:

                                > "Podczas wojny nie ma krajow nietotalitarnych"
                                > To czemu UK nie skazywała na śmierć za dezercję? A USA nie wykonywała wyroków?
                                >
                                > "To powinienes sie zdecydowac i samemu wiedziec o czym piszesz:"
                                > Bo trzeba czytać cały tekst, a nie pojedyncze posty ;-)

                                O tak, rzeczywiscie, zwlaszcza gdy sie cytuje fragment na ktory sie odpowiada.
                                • maxikasek Re: Efekty będą marne 19.08.16, 13:39
                                  "O tak, rzeczywiscie, zwlaszcza gdy sie cytuje fragment na ktory sie odpowiada."
                                  Ale czyta się całość? ;-)
                                  • bmc3i Re: Efekty będą marne 19.08.16, 13:53
                                    maxikasek napisał:

                                    > "O tak, rzeczywiscie, zwlaszcza gdy sie cytuje fragment na ktory sie odpowiada.
                                    > "
                                    > Ale czyta się całość? ;-)

                                    Tak, do siedmiu wątków wstecz.
      • ignorant11 Re: Efekty będą marne 10.08.16, 15:31
        czizus napisał:

        > bo ci co się zgłoszą zrobią to dla tych 500 zł a nie z powodu patriotyzmu i chę
        > ci obrony kraju. W razie wojny będzie z nich mały pożytek.

        Weź wyluzuj! Nikt za 5 stów nie podejmie pracy... To pasjonaci a 5 stów to kieszonkowe na dojazdy itp...

        A ile maja płacić? po 5 tys?

        Tym bardziej, że wiekszość z nich to pasjonaci, którzy do tej pory musieli płacvic za swoje hobby i to nie mało...
        • czizus Re: Efekty będą marne 10.08.16, 16:38
          ignorant11 napisał:

          > czizus napisał:
          >
          >
          >
          > Weź wyluzuj! Nikt za 5 stów nie podejmie pracy... To pasjonaci a 5 stów to kies
          > zonkowe na dojazdy itp...
          >
          > A ile maja płacić? po 5 tys?
          >
          > Tym bardziej, że wiekszość z nich to pasjonaci, którzy do tej pory musieli płac
          > vic za swoje hobby i to nie mało...



          Ok, każda inicjatywa poprawiająca zdolności obronne Polski jest ważna. Ja tylko wyrażam pewien sceptycyzm odnośnie tej w/w.
          A Macierewicza krytykuję za apele smoleńskie czy za tę całą awanturę smoleńską którą rozpętał do granic absurdu i która nie wzmacnia Polski. Jeżeli jednak jego decyzje i wybory w zakresie polityki modernizacji polskiej armii będą dobre, będę się cieszył i będę go chwalił.
          • ignorant11 Re: Efekty będą marne 11.08.16, 02:49
            czizus napisał:


            > Ok, każda inicjatywa poprawiająca zdolności obronne Polski jest ważna. Ja tylko
            > wyrażam pewien sceptycyzm odnośnie tej w/w.

            To właśnie jest jedna z takich inicjatyw...

            > A Macierewicza krytykuję za apele smoleńskie czy za tę całą awanturę smoleńską
            > którą rozpętał do granic absurdu i która nie wzmacnia Polski. Jeżeli jednak jeg
            > o decyzje i wybory w zakresie polityki modernizacji polskiej armii będą dobre,
            > będę się cieszył i będę go chwalił.

            Awanture rozpętali tusnięci i komoruscy swoim prowokacyjnym i głupim i antypolskim zachowaniem.

            Antek i inni próbuja jedynie ustalić fakty i przeprowadzić rzetelne śledztwo.

            To własnie brak sledztwa i oddanie sprawy kacapstwu osłabia Polske i podważa Jej niepodległość...
    • krzy-czy Re: Jak się robi OT 10.08.16, 13:54
      wieta co wam powiem chłopaki.?????-
      w miarę jak mi latek przybywa, coraz bardziej na słówko PTRIOTYZM, zaczynają mi kartofle w piwnicy gnić.
      • czizus Re: Jak się robi OT 10.08.16, 14:03
        krzy-czy napisał:

        > wieta co wam powiem chłopaki.?????-
        > w miarę jak mi latek przybywa, coraz bardziej na słówko PTRIOTYZM, zaczynają mi
        > kartofle w piwnicy gnić.

        Chyba przerzuciło ci się z kartofli również na mózg.
        • krzy-czy Re: Jak się robi OT 10.08.16, 15:01
          wiesz że jak umyjesz zęby to możesz mnie w moją pupunię pocałować.
        • ignorant11 Re: Jak się robi OT 10.08.16, 15:35
          czizus napisał:

          > krzy-czy napisał:
          >
          > > wieta co wam powiem chłopaki.?????-
          > > w miarę jak mi latek przybywa, coraz bardziej na słówko PTRIOTYZM, zaczyn
          > ają mi
          > > kartofle w piwnicy gnić.
          >
          > Chyba przerzuciło ci się z kartofli również na mózg.

          Debilly od dawna wykazuje objawy gnicia mózgu... ale nie wiedziałem, że zarazil sie od kartofli:))))

          Myślałem, że rosliny są bezpieczne dla człowieka pod wzgledem epidemiologicznym i zawsze podawałem przykład,że nie słyszałem o zarazeniu sie przez homo:))) wirusem mozaiki tytoniowej:)))
          • krzy-czy Re: Jak się robi OT 10.08.16, 18:54
            ot,piardnięcie PATRIOTY.
    • szto_tawariszczi Re: Jak się robi OT 10.08.16, 15:54
      Wydaje mnie się - że głównym celem powołania OT w wersji PiS - jest dywersyfikacja armii.
      Czyli by oprócz tej "zawodowej" tradycjami personalnymi sięgającymi Lenino i walki z bandami (patrz ród MarkauBola) - która np w wypadku jakichś zawirowań czy obcej agresji murem stanie przy agresorze czy to z Wschodu czy Zachodu - mieć jednak uzbrojone kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy którzy miejmy nadzieję nie są z założenia targowiczanami...
      • krzy-czy Re: Jak się robi OT 10.08.16, 18:56
        i jakby co zrobią se jakie powstanie albo cóś podobnego.
      • patmate Re: Jak się robi OT 17.08.16, 18:56
        Waffen SS?
        Ta sama retoryka.
        Pzdr
    • gangut Re: Jak się robi OT 10.08.16, 18:01
      Normalne OT robi się tak jak Gwardię Narodową w USA - jako pełnowartościowe jednostki drugiego rzutu.
      A u nas robi się tak, że politycy naczytali się apologetycznej literatury o powstaniach i marzą o konspiracji po lasach.
      • ignorant11 Re: Jak się robi OT 11.08.16, 02:51
        gangut napisał:

        > Normalne OT robi się tak jak Gwardię Narodową w USA - jako pełnowartościowe jed
        > nostki drugiego rzutu.

        Nie wiem czy 2giego rzutu czy maja odmienne zadania od wojsk operacyjnych.

        > A u nas robi się tak, że politycy naczytali się apologetycznej literatury o pow
        > staniach i marzą o konspiracji po lasach.
        >

        A któż Cie az tak oszukał czy sam to wymyśliłes geniuszu??
      • stary_chinczyk Re: Jak się robi OT 11.08.16, 03:32
        Dokladnie. To powinna byc pelnowartosciowa armia. Tyle ze dla ludzi, ktorzy poza wojskiem chca takze pracowac w cywilu. Powiem wiecej. Taka formacja dobrze zorganizowana moze byc znacznie bardziej wartosciowa niz regularna armia. Bo tworzyc ja beda pasjonaci. A po pewnym czasie pasjanaci z duzym doswiadczeniem. Najzdolniejszych w armii raczej trudno zatrzymac o ile wogole jakims przypadkiem sie tam dostana.
        Werbowanie jakiegos marginesu spolecznego za 500zl i tworzenie z tego partyzantki czy jakichs bojowek nie ma najmniejszego sensu i jest zwyklym marnotrawstwem.
        Tu raczej powinni sluzyc ludzie juz ustabilizowani finansowo. Calkowicie spolecznie, co najwyzej mozna dac jakas ulge podatkowa. I raczej widze ich jako operatorow i specjalistow najwyzszej klasy sprzetu jak systemy plot, stacje radarowe, systemy walki elektronicznej, piloci itp. Prawda jest taka ze na tych systemach zawodowi zolnierze i tak nie cwicza zbyt wiele w ciagu roku. Duza czasc obsad moze spokojnie byc zlozona z OT.
        Zawodowa armia moglaby wtedy bardziej skoncentrowac sie na zadaniach w ktorych rzeczywiscie potrzeba duzej sprawnosci fizycznej, codziennych cwiczen i odpowiedniego wieku itp.
        • bmc3i Re: Jak się robi OT 11.08.16, 06:15
          stary_chinczyk napisał:


          > Tu raczej powinni sluzyc ludzie juz ustabilizowani finansowo. Calkowicie spolec
          > znie, co najwyzej mozna dac jakas ulge podatkowa. I raczej widze ich jako opera
          > torow i specjalistow najwyzszej klasy sprzetu jak systemy plot, stacje radarowe
          > , systemy walki elektronicznej, piloci itp.


          GTak, abezposrednia obronę tych systemów plot beda stanowiły firmy ochrniarskie, bo nie bedzie ludzi ktorzy potrafia odbezpieczyc zwykly pistolet.




          Prawda jest taka ze na tych systema
          > ch zawodowi zolnierze i tak nie cwicza zbyt wiele w ciagu roku. Duza czasc obsa
          > d moze spokojnie byc zlozona z OT.
          > Zawodowa armia moglaby wtedy bardziej skoncentrowac sie na zadaniach w ktorych
          > rzeczywiscie potrzeba duzej sprawnosci fizycznej, codziennych cwiczen i odpowie
          > dniego wieku itp.

          No, a niezbędne w trakcie wojny uzupełnienia składu osobowego importujesz w drodze z przetargu z zastosowaniem offsetu.
          • ignorant11 Rejestracja przydatnych zawodów 11.08.16, 10:07
            Wielu ludzi w cywilu ma przygotowanie do zawodów i funkcji wojskowych:

            piloci, kierowcy, strzelcy- mysliwi, policjanci, straz pozarna, lesnicy, wodniacy, nurkowie, operatorzy dronów, kładziarze, budowlańcy, kucharze, informatycy, operatorzy radiowi, radarowi, ratownicy, lekarze, mechanicy,

            Takich ludzi najłatwiej przygotowac do funkcji wojskowych.
            Trzeba ich tylko przecwiczyc w zadaniach wojskowych.

            Mozna zrobic to stacjonarnie fundujac im wakacje na poligonach, nie tylko profesjonalnych ale i improwizowanych.

            Przy okazji moga wykonac drogi, mosty dla gminy czy jakies schrony turystyczne...

            Kiedys jechałem autobusem z drużyna strzelca, wiec słuchałem ich planów ćwiczeń: jakis bieg terenowy z budowa ladowiska dla śmigłowców i ćwiczenia strzeleckie...

            Takim wystarczy dac troche demobilu, przydzielić instruktorów wojskowych nawet takich, co zakończyli służbe wojskowa...

            Podobnie harcerze i podobne organizacje

            Takich ludzi jest pare ładnych milionów, wiec można spośród nich rekrutowac ludzi do dalszego szkolenia, równiez OT
            • stary_chinczyk Re: Rejestracja przydatnych zawodów 12.08.16, 09:22
              > Kiedys jechałem autobusem z drużyna strzelca, wiec słuchałem ich planów ćwiczeń: jakis bieg > terenowy z budowa ladowiska dla śmigłowców i ćwiczenia strzeleckie...

              > Takim wystarczy dac troche demobilu, przydzielić instruktorów wojskowych nawet takich, co
              > zakończyli służbe wojskowa...

              A po spotkaniu z byle oddzialem profesjonalnego wojska przeciwnika bedzie im mozna wybudowac piekny masowy grob.
              Wspolczesna wojna to nie miejsce dla amatrow. A sprzet wycofany z wojska do walki sie juz zwykla nie nadaje. A obslugiwany przez amatorow, wart bedzie jeszcze mniej.
              Zrozumcie wszyscy wreszcie ze zolnierz jest o walki, murarz od murowania, lekarz od leczenia, informatyk od pisania programow a kierowca od prowadzenia ciezarowek czy autobusow.
              • ignorant11 Re: Rejestracja przydatnych zawodów 12.08.16, 10:12
                stary_chinczyk napisał:

                > > Kiedys jechałem autobusem z drużyna strzelca, wiec słuchałem ich planów ć
                > wiczeń: jakis bieg > terenowy z budowa ladowiska dla śmigłowców i ćwiczenia
                > strzeleckie...
                >
                > > Takim wystarczy dac troche demobilu, przydzielić instruktorów wojskowych
                > nawet takich, co
                > > zakończyli służbe wojskowa...
                >
                > A po spotkaniu z byle oddzialem profesjonalnego wojska przeciwnika bedzie im mo
                > zna wybudowac piekny masowy grob.

                Niekoniecznie! Ta druzyna budowała symulowane ladowisko dla helikopterów, wiec nie powiesz mi, że wojska operacyjne, zawodowe nie skorzystaja z takiego ladowiska, bo amatorskie...

                > Wspolczesna wojna to nie miejsce dla amatrow. A sprzet wycofany z wojska do wal
                > ki sie juz zwykla nie nadaje. A obslugiwany przez amatorow, wart bedzie jeszcze
                > mniej.

                Nie chodzi o bojowe wykorzystanie demobilu ale o zapoznanie sie ze sprzetem z realiami pola walki z działąmi pomocniczymi jak zbudowanie zapor inzynieryjnych, przygotowanie pułapek i innych działań opóźniających...

                > Zrozumcie wszyscy wreszcie ze zolnierz jest o walki, murarz od murowania, lekar
                > z od leczenia, informatyk od pisania programow a kierowca od prowadzenia ciezar
                > owek czy autobusow.

                Lekarz umie opatrzyć rane, zatamowac krwotok, co wiecej w improwizowanych warunkach poddam sie... weterynarzowi, bo on wie jak opatrzyc rane, wiec jak poskładac złamana noge itp.

                POdobnie murarz łatwiej zbuduje schron a operator koparki wykopie transzeje.

                Kierowca autobusu przewiezie oddział na tyłach a ciezarowy przewiezie sprzet.

                Przypomnij sobie Bitwe o Anglie, gdzy wojsko apelowało aby zgłaszali sie nawet szybownicy, bo tych szybciej przeszkolisz na samolot...

                Wiele sprzetu moze miec zastosowania wojskowe, nawet zwykłą piłą lańcuchowa aby sciac kilka drzew, z których zrobisz schron ziemianke, kładke albo zawalisz drogę aby zatrzymac oddział npla.

                Własnie takie działania pomocnicze moga miec wielkie znaczenie.

                Do tego łaczność, któs kto umie posłuzyć ukfka moze stac na pkcie obserwacyjnym.

                Kład tak samo dowiezie ludzi i sprzet w teren, podobnie samochód terenowy.

                A dron sprawdzi, gdzie jest npl.

                Górnik strzałowy ma wiedze i umiejetnosci dynamitarda, wiec wysadzi np skały czy most czy zbuduje imrowizowana pułapke.

                Strażak ugasi pozar równiez militarny.

                Masz bardzo wiele umijetności i sprzetu cywilnego przydatnego na wojnie.

                Kucharz nie musi miec stopnia pułkownika i byc po akademii West Point:)))
                • maxikasek Re: Rejestracja przydatnych zawodów 15.08.16, 17:08
                  "Niekoniecznie! Ta druzyna budowała symulowane ladowisko dla helikopterów, wiec nie powiesz mi, że wojska operacyjne, zawodowe nie skorzystaja z takiego ladowiska, bo amatorskie..."
                  Budowała? ;-) Takie lądowiska straż pożarna "buduje" dużo częsciej. Składa się z płaskiego terenu, podejścia wolnego od drzew i gościa co przekazuje pilotowi pomocnicze informacje.
                  Nie czarujmy się- dla większości tych młodych ludzi zderzenie z realizmem wojska oznacza koniec zabawy i powrót do domu.

                  Tak przy okazji- Nie wiedzieć czemu do wojska i OT jako kandydaci do szkół oficerskich sa preferowani absolwenci szkół humanistycznych a nie technicznych. Próba ukrycia bezrobocia? ;-)
          • stary_chinczyk Re: Jak się robi OT 12.08.16, 02:54
            > GTak, abezposrednia obronę tych systemów plot beda stanowiły firmy ochrniarskie
            > , bo nie bedzie ludzi ktorzy potrafia odbezpieczyc zwykly pistolet.

            Od tego beda trepy. Przeciez ja nie postuluje o likwidacje armii zawodowej.

            > No, a niezbędne w trakcie wojny uzupełnienia składu osobowego importujesz w dro
            > dze z przetargu z zastosowaniem offsetu.

            Jakie uzupelnienia ??? Zolnierz dzis to specjalista wysokiej klasy. Nie da sie zolnierza szkolonego w swojej specjalnosci zastapic kims innym z lapanki, kto dwadziscia lat temu odbyl jakies tam przeszkolenie wojskowe, czesto glownie polegajace na grabieniu trawnika wokol koszar. Nie da sie go tez zastapic chlopaczkiem z bojowek Antka i Jarka, ktory sluzy w OT glownie po te 500zl.
            Koncza Ci sie zolnierze, to kapitulujesz. Koniec wojny.
            • bmc3i Re: Jak się robi OT 12.08.16, 03:48
              stary_chinczyk napisał:


              > Koncza Ci sie zolnierze, to kapitulujesz. Koniec wojny.

              Tak w grach komputerowych.
              Podstawowym i najważniejszym obowiązkiem państwa, jest zapewnić sobie i obywatelom bezpieczeństwo. A nie da się go osiągnąć zapewniając sobie na wypadek wojny do obrony państwa jedynie 15 tysięcy żołnierzy pierwszego rzutu.
              • stary_chinczyk Re: Jak się robi OT 12.08.16, 09:12
                Ilosc nie ma znaczenia. Liczy sie jakosc. Dwa przyklady. 1939, Polska wystawila milionowa armie. Po miesiacu przestala istniec. 1610, Zolkiewski mial zaledwie kilka tysiecy zolnierzy. Wygral decydujaca bitwe z wielokrotnie licznijszym przeciwnikiem i doprowadzil do zajecia Moskwy.
                Dzisiaj zalnierz jest uzbrojony w wyrafinowany, drogi sprzet. To nie czasy drugiej wojny swiatowej, gdy wystarczylo mieso armatnie. Mundur zdarty z poleglego, jeden karabin na trzech i urrrra - do szturmu. To nie przejdzie. Profesjonalni zolnierze beda robic w takim "drugim rzucie" taka sama rzez, jak szkoleni od dziecka husarze robli w szeregach dopiero co od pluga odciagnietych strzelcow.
                Dzis odciagniecie czlowieka od jego codziennych zajec i poslanie na wojne jest rownoznaczne ze skazaniem go na smierc. Zwykle bezsensowne marnowanie ludzkiego zycia.
                Co wiecej, nieuchronne ogromne straty wsrod takich zolnerzy z lapanki, podkopia tylko morale wartosciowych jednostek i calego spoleczenstwa. Zolnierzy nie da sie zastapic amatorami. Tak samo jak nie da sie nimi zastapic lekarzy, inzynierow, nauczycieli i kazdej jednej profesji.
                Panstwo ma obowiazek chronic obywateli. Bez obywateli, panstwo jest niczym. Posylanie obywateli na rzez nie jest zadna forma ich ochrony. Wrecz przeciwnie, jest zbrodnia. Bezpieczenstwo panstwa musi opierac sie na zawodowej armii. Wlasnej oraz armiach sojusznikow. Te armie moga byc wsparte ochotnikami. Ale musza to byc entuzjasci. Swietnie przygotowani i dobrze wiedzacymi co i po co robia. Nie przypadkowymi ludzmi, ktorzy przyszli do OT po 500zl.
                Kierunek zapewnienia sobie trwalego bezpieczenstwa przez Polske, to coraz scislejsza i glebsza integracja z krajam UE i NATO i rozsadna modernizacja profesjonalne armii. Wszelkie drugie, trzecie i czwarte rzuty to totalne bzdury.
                • ignorant11 Re: Jak się robi OT 12.08.16, 10:32
                  stary_chinczyk napisał:

                  > Ilosc nie ma znaczenia. Liczy sie jakosc. Dwa przyklady. 1939, Polska wystawila
                  > milionowa armie. Po miesiacu przestala istniec. 1610, Zolkiewski mial zaledwie
                  > kilka tysiecy zolnierzy. Wygral decydujaca bitwe z wielokrotnie licznijszym pr
                  > zeciwnikiem i doprowadzil do zajecia Moskwy.

                  Jak widzisz nic sie nie zmieniło. Miecz, szczególnie damasceński i koń bojowy kosztowały fortunę podbnie jak teraz czołg czy samolot bojowy....
                  I jak widac zadania operacyjne wykonywały specjalistyczne jednostki od legionów rzymskich.

                  Jednak te ostanie potrafiły srodze zawięźć w trudnym terenie: LAs Teutoborski to chyba najbardziej kompromitujaca kleska armii zawodowej w porównnaniu do znajacych teren dzikusów...

                  > Dzisiaj zalnierz jest uzbrojony w wyrafinowany, drogi sprzet. To nie czasy drug
                  > iej wojny swiatowej, gdy wystarczylo mieso armatnie. Mundur zdarty z poleglego,
                  > jeden karabin na trzech i urrrra - do szturmu. To nie przejdzie. Profesjonalni
                  > zolnierze beda robic w takim "drugim rzucie" taka sama rzez, jak szkoleni od d
                  > ziecka husarze robli w szeregach dopiero co od pluga odciagnietych strzelcow.
                  > Dzis odciagniecie czlowieka od jego codziennych zajec i poslanie na wojne jest
                  > rownoznaczne ze skazaniem go na smierc. Zwykle bezsensowne marnowanie ludzkiego
                  > zycia.

                  Dlatego ja nie pisze o drugim rzucie ale wojskach pomocniczych, które nie beda atakowac głównych sił ale wykonywac działąnia pomocnicze: rozpoznawcze, zaopatrzeniowe i ogólne zaplecze frontu...

                  > Co wiecej, nieuchronne ogromne straty wsrod takich zolnerzy z lapanki, podkopia
                  > tylko morale wartosciowych jednostek i calego spoleczenstwa. Zolnierzy nie da
                  > sie zastapic amatorami. Tak samo jak nie da sie nimi zastapic lekarzy, inzynier
                  > ow, nauczycieli i kazdej jednej profesji.

                  Ależ w wojsku masz bardzo wielu specjalistów, którzy robia to samo w cywilu, co w wojsku:
                  operator drona, buwa kładki, mostu, operator dźwigu, koparki, kierowca ciezarówki, kucharz, lekarz.., nie mowiac juz o takich specjalnościach wrecz militarnych jak strzelcy-mysliwi, sportowi strzelcy, czy cywilni specjaliści od materiałow wybuchowych, tych ostatnich wystarczy czasem zaprosić na strzelnice, poligon aby zapoznali sie z wojskowymi zabawkami.

                  > Panstwo ma obowiazek chronic obywateli. Bez obywateli, panstwo jest niczym. Pos
                  > ylanie obywateli na rzez nie jest zadna forma ich ochrony. Wrecz przeciwnie, je
                  > st zbrodnia. Bezpieczenstwo panstwa musi opierac sie na zawodowej armii. Wlasne
                  > j oraz armiach sojusznikow. Te armie moga byc wsparte ochotnikami. Ale musza to
                  > byc entuzjasci. Swietnie przygotowani i dobrze wiedzacymi co i po co robia. Ni
                  > e przypadkowymi ludzmi, ktorzy przyszli do OT po 500zl.

                  Ale te 500 zł to dla studenta pasjonata bardzo duzo, moze on uprawia strzelectwo, moze studiuje budownictwo, lesnictwo, medycyne, moze jest to chłópak ze wsi, który jest mysliwym, lesnikiem, murarzem operatorem koparki...

                  To stypendium dla chłopaka bez zawodu ze wsi miasteczka czy metropolii, którego nauczysz jeździc ciezarówka, strzelac na wiejskiej strzelnicy, kopac transzeje...

                  > Kierunek zapewnienia sobie trwalego bezpieczenstwa przez Polske, to coraz scisl
                  > ejsza i glebsza integracja z krajam UE i NATO i rozsadna modernizacja profesjon
                  > alne armii. Wszelkie drugie, trzecie i czwarte rzuty to totalne bzdury.

                  Nie 7me kregi obrony ale włąsnie jednostki pomocnicze: ileż kobiet słuzyłó w RAFie????
                  • stary_chinczyk Re: Jak się robi OT 12.08.16, 10:54
                    Nie cuduj.
                    Niech kazdy zacznie robic to co do niego nalezy a 500zl przestanie byc duzo dla kogokolwiek.
                    100 tys armia, ale sprawnie dowodzona, dobrze wyszkolona i uzbrojona wsparta solidnymi umowami sojuszniczymi zupelnie wystarczy w dzisiejszych czasach do obrony.
                    Oczywiscie ze kazdy obywatel w razie zagrozenia panstwa powinien wspierac jego obrone. Co wcale nie oznacza ze trzeba wszystkich brac w kamasze. Nikt niczego ci sam nie wybuduje i nie naprawi. Do budowy mostow i umocnien potrzebne sa cale zespoly ludzi, sprzet materialy itp. Te rzeczy maja specjalistyczne firmy. Zrobia to szybciej i lepiej niz wojsko.
                    • ignorant11 Re: Jak się robi OT 12.08.16, 19:11
                      stary_chinczyk napisał:

                      > Nie cuduj.
                      > Niech kazdy zacznie robic to co do niego nalezy a 500zl przestanie byc duzo dl
                      > a kogokolwiek.
                      > 100 tys armia, ale sprawnie dowodzona, dobrze wyszkolona i uzbrojona wsparta so
                      > lidnymi umowami sojuszniczymi zupelnie wystarczy w dzisiejszych czasach do obro
                      > ny.

                      Obyś miał rację

                      > Oczywiscie ze kazdy obywatel w razie zagrozenia panstwa powinien wspierac jego
                      > obrone. Co wcale nie oznacza ze trzeba wszystkich brac w kamasze. Nikt niczego
                      > ci sam nie wybuduje i nie naprawi. Do budowy mostow i umocnien potrzebne sa cal
                      > e zespoly ludzi, sprzet materialy itp. Te rzeczy maja specjalistyczne firmy. Zr
                      > obia to szybciej i lepiej niz wojsko.

                      No tak! Ale umiejetnośc budowy budowli wojskowych?
                      A lekarzy nie musisz brać w kamasze?
                  • maxikasek Re: Jak się robi OT 15.08.16, 17:20
                    "le włąsnie jednostki pomocnicze: ileż kobiet słuzyłó w RAFie????"
                    żadna? O ile pamiętam to ani WAAF ani Princess Mary's Royal Air Force Nursing Service nie należały do RAF, a były to oddzielne służby/organizacje podległe RAF.
                    Z kolei załogi lotnicze kobiece to cywilna ATA.
                    • ignorant11 Re: Jak się robi OT 19.08.16, 09:01
                      maxikasek napisał:

                      > "le włąsnie jednostki pomocnicze: ileż kobiet słuzyłó w RAFie????"
                      > żadna? O ile pamiętam to ani WAAF ani Princess Mary's Royal Air Force Nursing
                      > Service nie należały do RAF, a były to oddzielne służby/organizacje podległe RA
                      > F.
                      > Z kolei załogi lotnicze kobiece to cywilna ATA.

                      To juz kwestia jedynie biurokratyczna, wazne że takie formacje istniały i odgrywały ważna role.
                • bmc3i Re: Jak się robi OT 12.08.16, 15:13
                  stary_chinczyk napisał:

                  > Ilosc nie ma znaczenia. Liczy sie jakosc. Dwa przyklady. 1939, Polska wystawila
                  > milionowa armie. Po miesiacu przestala istniec. 1610, Zolkiewski mial zaledwie
                  > kilka tysiecy zolnierzy. Wygral decydujaca bitwe z wielokrotnie licznijszym pr
                  > zeciwnikiem i doprowadzil do zajecia Moskwy.


                  Pewnie ze nei ma ilość znaczenia. Jak Rosjanie beda atakowali 5 dywizjami, Ty wystawisz przeciw nim 1 świetnie wyszkoloną i wyposażoną brygadę, i w puch Rosjan rozniesiesz....


                  > Dzisiaj zalnierz jest uzbrojony w wyrafinowany, drogi sprzet. To nie czasy drug
                  > iej wojny swiatowej, gdy wystarczylo mieso armatnie. Mundur zdarty z poleglego,
                  > jeden karabin na trzech i urrrra - do szturmu. To nie przejdzie. Profesjonalni
                  > zolnierze beda robic w takim "drugim rzucie" taka sama rzez, jak szkoleni od d
                  > ziecka husarze robli w szeregach dopiero co od pluga odciagnietych strzelcow.

                  Nec Hercules contra plures.

                  > Dzis odciagniecie czlowieka od jego codziennych zajec i poslanie na wojne jest
                  > rownoznaczne ze skazaniem go na smierc. Zwykle bezsensowne marnowanie ludzkiego
                  > zycia.


                  Znaczy władze kazdego amerykanskiego stanu, to sami mordercy, bo odciagaja rezerwistów Gwardii Narodowej od codziennych zajec i gotowi sa wyslac ich na śmierc.


                  > Co wiecej, nieuchronne ogromne straty wsrod takich zolnerzy z lapanki, podkopia
                  > tylko morale wartosciowych jednostek i calego spoleczenstwa. Zolnierzy nie da
                  > sie zastapic amatorami. Tak samo jak nie da sie nimi zastapic lekarzy, inzynier
                  > ow, nauczycieli i kazdej jednej profesji.


                  Nieuchronne sa takze straty wsrod żołnierzy zawodowych, a nawet jeszcze bardziej nieuchronne, bo zołnierze pierwszego rzutu musza oprzyjac na siebie najbardziej gwaltowny pierwszy impet wrogiego ataku.


                  > Panstwo ma obowiazek chronic obywateli. Bez obywateli, panstwo jest niczym. Pos
                  > ylanie obywateli na rzez nie jest zadna forma ich ochrony.


                  Bez panstwa obywatele takze sa niczym. 9/10 ludzi zgineło by bez panstwa w ciagu 10 lat.
                  • stary_chinczyk Re: Jak się robi OT 13.08.16, 01:34
                    > Pewnie ze nei ma ilość znaczenia. Jak Rosjanie beda atakowali 5 dywizjami, Ty w
                    > ystawisz przeciw nim 1 świetnie wyszkoloną i wyposażoną brygadę, i w puch Rosja
                    > n rozniesiesz....

                    Dokladnie tak. Lepsza jest doborowa brygada niz 5 dywizji z lapanki.

                    > Znaczy władze kazdego amerykanskiego stanu, to sami mordercy, bo odciagaja reze
                    > rwistów Gwardii Narodowej od codziennych zajec i gotowi sa wyslac ich na śmierc
                    > .

                    Gwardia narodowa, to jednostki o porownywalnej a czesto wyzszej wartosci bojowej niz regularna US ARMY. Maja najlepszy sprzet z mysliwcami F-22 i bombowcami B-2 wlacznie. A sluza tam doswiadczeni profesjonalisci, choz czesto nie na caly etat, a nie jak proponuje PIs dzieciaki z lapanki na 500zl.
                    Wlasnie amerykanksi model GN widze jako przydatny dal Poslki a nie pokraczna OT.

                    > Nieuchronne sa takze straty wsrod żołnierzy zawodowych, a nawet jeszcze bardzie
                    > j nieuchronne, bo zołnierze pierwszego rzutu musza oprzyjac na siebie najbardzi
                    > ej gwaltowny pierwszy impet wrogiego ataku.
                    >

                    Od tego jest NATO i UE zeby przyslaly ten twoj drugi rzut, jesli bedzie trzeba. W tym co piszesz nie ma ani odrobiny zdrowego rozsadku i logiki. Zawodowiec, najlepiej wyposazony i wyszkolony nie dal rady odeprzec wrogiego ataku, to amator na sprzecie z demobilu ma dac rade ????

                    > Bez panstwa obywatele takze sa niczym. 9/10 ludzi zgineło by bez panstwa w ciag
                    > u 10 lat.

                    Panstwo polskie przestalo istniec przez caly XIX wiek z okladkami. Jakos Polacy nie wygineli przez ten czas. Nie wygineli rowniez w czasie PRL, chac tak naprawde wolne panstwo polskie tez nie istnialo.
                    Do pewnego momentu nalezy walczyc zbrojnie o swoja niepodleglosc. Ale jesli nie odniesie sie sukcesu, trzeba pogodzic sie z militarna porazka i szukac innych drog wyjscia z opresji. Wysylanie ludzi na front, jak barany na rzez, czy sie do tego nadaja czy nie, jest marnotrawieniem potencjalu swojego narodu, glupota i zbrodnia.
                    Zyjecie wciaz w epoce wwII. I to na wschodnim froncie. Dzis o wyniku wojny zadecyduje nie samo krotkie starcie z przeciwnikiem, a dekady przygotowan je poprzedzajace. W epoce automatyzacji, robotyki, informatyki i telekomunikacji liczebnosc armii ma coraz mniejsze znaczenie. A coraz wieksze jej poziom techniczny, morale i wyszkolenie. Jesli nie bedzie powaznego rozwoju polskiej mysli technicznej i nauki, zadna obrona sie nie powiedzie. Mlodzi ludzie wcale nie sa masowo potrzebni na poligonach, goniac z przestarzalymi pukawkami i budujacjac ladowisko dla smiglowca. Oni sa potrzebni na uczelniach, w firmach technologicznych i zbrojeniowych. A panstwo musi dbac o to zeby mieli robote i byli zmotywowani do wymyslania i tworzenia nowoczesnego uzbrojenia.
                    • czizus Re: Jak się robi OT 13.08.16, 10:26
                      stary_chinczyk napisał:




                      Do pewnego momentu nalezy walczyc zbrojnie o swoja niepodleglosc. Ale jesli nie
                      odniesie sie sukcesu, trzeba pogodzic sie z militarna porazka i szukac innych
                      drog wyjscia z opresji. Wysylanie ludzi na front, jak barany na rzez, czy sie d
                      o tego nadaja czy nie, jest marnotrawieniem potencjalu swojego narodu, glupota
                      i zbrodnia.
                      Zyjecie wciaz w epoce wwII. I to na wschodnim froncie. Dzis o wyniku wojny zade
                      cyduje nie samo krotkie starcie z przeciwnikiem, a dekady przygotowan je poprze
                      dzajace. W epoce automatyzacji, robotyki, informatyki i telekomunikacji liczeb
                      nosc armii ma coraz mniejsze znaczenie. A coraz wieksze jej poziom techniczny,
                      morale i wyszkolenie. Jesli nie bedzie powaznego rozwoju polskiej mysli technic
                      znej i nauki, zadna obrona sie nie powiedzie. Mlodzi ludzie wcale nie sa masowo
                      potrzebni na poligonach, goniac z przestarzalymi pukawkami i budujacjac ladowi
                      sko dla smiglowca. Oni sa potrzebni na uczelniach, w firmach technologicznych i
                      zbrojeniowych. A panstwo musi dbac o to zeby mieli robote i byli zmotywowani d
                      o wymyslania i tworzenia nowoczesnego uzbrojenia.

                      Nic dodać, nic ująć! Absolutna zgoda z powyższą opinią!
                      Tyle, że frustraci i nieudacznicy obecnie rządzący Polską na czele z J. Kaczyńskim i świrem Macierewiczem poprzez "wstawanie z kolan" i tzw. "dobrą zmianę" robią obecnie z Polski raczej III Świat a odnosi się to do wszystkich działań, nie tylko OT.
                      • ignorant11 to nie tak chinczyku 14.08.16, 01:48

                        Owszem ogolny potencjal technologiczny i ekonomiczny kraju sprzyja jego obronnosci ale to oczywiscie nie wszystko.
                        Najbogatsi w Europie sa Helweci, a jednak oni wcale nie zaniedbuja obrony terytorialnej, podobniejak rownie bogaci Finowie...

                        To, ze maja zdobywac i wykorzystywac wiedze, wcale nie znaczy, ze zaszkodzi im postrzelaniepobieganie po lesie, czy zabawa z dronem.

                        W USA masz GN i jakos nikt nie mowi, ze to strata czy konkurencja dla US army czy USAF czy USN...

                        Podobnie w Polsce nikt nie mowi ze OSP sa konkurencja dla strazy pozarnej, bo ma gorszy sprzet i sa to amatorzy, podbnie straze miejskie jakos nie sa zagrozeniem dla policji...
                        Wreszcie ratownicy medyczni wcale nie zadania trepanacji czaszki czy przeszczepow serca, podobnie jak lekarz 1szego kontaktu.

                        Wojsko wcale nie potrzebuje odleglych od cywilnych specjalnosci: informatyk, mechanik, czy budowlaniec maja bardzo podobna wiedze i umiejetnosci w cywilu i wojsku, ktora zapewnie rozni sie jedynie specyfika...

                        Kierowca ciezarowki wojskowej i cywilnej to prawie ten sam zawod.
                        Lekarz? Skasowano lecznictwo wojskowe poli yjne i kolejowe, bo przeciez policjant, zolnierz czy kolejarz anatomie maja bardzopodobna:))))
                    • bmc3i Re: Jak się robi OT 14.08.16, 07:56
                      stary_chinczyk napisał:

                      > > Pewnie ze nei ma ilość znaczenia. Jak Rosjanie beda atakowali 5 dywizjami
                      > , Ty w
                      > > ystawisz przeciw nim 1 świetnie wyszkoloną i wyposażoną brygadę, i w puch
                      > Rosja
                      > > n rozniesiesz....
                      >
                      > Dokladnie tak. Lepsza jest doborowa brygada niz 5 dywizji z lapanki.


                      O tak, tak. Bo pierwszorzutowe dywizje rosyjskie ktore zaatakuja Polskę, beda tymi z łapanki. W tym samym czasie rosyjscy zołnierze zawodowi bedą strzegli granicy z Turkmenistanem.
                      W takim razie nie mamy czego sie więc bać, Nasza jedyna brygada jak w roku 20., pogoni rusków za Ural. A odwody i uzupełnienia bedą w tym czasie jedynie przygotowywać drogę w Warszawie do Defilady Zwycięstwa.



                      >
                      > > Znaczy władze kazdego amerykanskiego stanu, to sami mordercy, bo odciagaj
                      > a reze
                      > > rwistów Gwardii Narodowej od codziennych zajec i gotowi sa wyslac ich na
                      > śmierc
                      > > .
                      >
                      > Gwardia narodowa, to jednostki o porownywalnej a czesto wyzszej wartosci bojowe
                      > j niz regularna US ARMY. Maja najlepszy sprzet z mysliwcami F-22 i bombowcami B
                      > -2 wlacznie. A sluza tam doswiadczeni profesjonalisci, choz czesto nie na caly
                      > etat, a nie jak proponuje PIs dzieciaki z lapanki na 500zl.


                      To zapewne dlatego że na ćwiczenia są powolywani raz, dwa razy do roku na 3 tygodnie.



                      > Wlasnie amerykanksi model GN widze jako przydatny dal Poslki a nie pokraczna OT
                      > .
                      >
                      > > Nieuchronne sa takze straty wsrod żołnierzy zawodowych, a nawet jeszcze b
                      > ardzie
                      > > j nieuchronne, bo zołnierze pierwszego rzutu musza oprzyjac na siebie naj
                      > bardzi
                      > > ej gwaltowny pierwszy impet wrogiego ataku.
                      > >
                      >
                      > Od tego jest NATO i UE zeby przyslaly ten twoj drugi rzut, jesli bedzie trzeba.
                      > W tym co piszesz nie ma ani odrobiny zdrowego rozsadku i logiki.


                      Jasne, NATO nam przysle. Truman przyjedzie na białym koniu. Oni niech sobie robią rezerwy, my nie potrzebujemy, bo jak oni sobie zrobią, to nam przyślą. Głupi jedynie by w takim wypadku tworzył wlasne rezerwy.


                      Zawodowiec, n
                      > ajlepiej wyposazony i wyszkolony nie dal rady odeprzec wrogiego ataku, to amato
                      > r na sprzecie z demobilu ma dac rade ????


                      MON wielokrotnie mowil ze w przeciwienstwie do MON Klicha i Siemoniaka, OT ma dysponowac brand new sprzetem.


                      >
                      > > Bez panstwa obywatele takze sa niczym. 9/10 ludzi zgineło by bez panstwa
                      > w ciag
                      > > u 10 lat.
                      >
                      > Panstwo polskie przestalo istniec przez caly XIX wiek z okladkami. Jakos Polacy
                      > nie wygineli przez ten czas.


                      No tak, masz racje - tak średnio 3 miliony na jedno pokolenie. To nie wszyscy znaczy sie.

                      Nie wygineli rowniez w czasie PRL, chac tak napra
                      > wde wolne panstwo polskie tez nie istnialo.

                      Istanielo wgtedy panstwo ktore jakos tam chronilo obywateli. Prawidlowe porownanie powinno używać Generalnej Guberni.


                      > Do pewnego momentu nalezy walczyc zbrojnie o swoja niepodleglosc. Ale jesli nie
                      > odniesie sie sukcesu, trzeba pogodzic sie z militarna porazka i szukac innych
                      > drog wyjscia z opresji. Wysylanie ludzi na front, jak barany na rzez, czy sie d
                      > o tego nadaja czy nie, jest marnotrawieniem potencjalu swojego narodu, glupota
                      > i zbrodnia.


                      Znasz takich ktorzy sie pogodzili i wiedzieli w ktorym momencie przestac walczyc o zycie?


                      > Zyjecie wciaz w epoce wwII. I to na wschodnim froncie. Dzis o wyniku wojny zade
                      > cyduje nie samo krotkie starcie z przeciwnikiem, a dekady przygotowan je poprze
                      > dzajace. W epoce automatyzacji, robotyki, informatyki i telekomunikacji liczeb
                      > nosc armii ma coraz mniejsze znaczenie. A coraz wieksze jej poziom techniczny,
                      > morale i wyszkolenie. Jesli nie bedzie powaznego rozwoju polskiej mysli technic
                      > znej i nauki, zadna obrona sie nie powiedzie. Mlodzi ludzie wcale nie sa masowo
                      > potrzebni na poligonach, goniac z przestarzalymi pukawkami i budujacjac ladowi
                      > sko dla smiglowca. Oni sa potrzebni na uczelniach, w firmach technologicznych i
                      > zbrojeniowych. A panstwo musi dbac o to zeby mieli robote i byli zmotywowani d
                      > o wymyslania i tworzenia nowoczesnego uzbrojenia.

                      No pewnie, Na ch... Amerykanom US Army, przecież mają Lockheed Martin.
                      • krzy-czy Re: Jak się robi OT 14.08.16, 08:41
                        tak jakoś śmiesznie w czasach niesławnego PRL-u polakóW solidnie PRZYBYWAŁO.
                        Łokrutnie wredne byli te komuchi.
                      • maxikasek Re: Jak się robi OT 15.08.16, 17:38
                        "MON wielokrotnie mowil ze w przeciwienstwie do MON Klicha i Siemoniaka, OT ma dysponowac brand new sprzetem."
                        A oficerowie odpowiedzialni za tworzenie OT- że niekoniecznie. Poszukaj wypowiedzi płk. Gaja. MON (słowami Kownackiego ) twierdzi żew ciągu najbliższych 3 lat wyda na wyposażenie OT- 2-3 mld zł (mudnury, kamizelk, wyposażenie, samochody, broń osobista, amunicja).
                        Znajdź mi brand new sprzęt dla 35 tys ludzi (a tyle ma liczyć na koniec 2017 wg MON-a,) za tę kwotę.
                        Częśc już wiadomo- wstrzymano wydawanie żołnierzom zawodowym mundurów polowych- te zabezpieczono na potrzeby OT.

                        Będzie jak zwykle- 2-3 kompanie "medialne" a reszta w bechatkach i pumach z AKMS starszym dwa razy od użytkownika. Choć ponieważ to będzie sprzęt nieużywany- prawie brand new.
                        • bmc3i Re: Jak się robi OT 15.08.16, 17:44
                          To nie oficerowie decyduja w co bedzie uzbrojone wojsko, lecz cywilny minister.
                        • maxikasek Re: Jak się robi OT 16.08.16, 15:34
                          " MON (słowami Kownackiego ) twierdzi żew ciągu najbliższych 3 lat wyda na wyposażenie OT- 2-3 mld zł (mudnury, kamizelk, wyposażenie, samochody, broń osobista, amunicja)."
                          Nieaktualne- tak Kownacki twierdził w lipcu. Obecnie to już 5 mld zł (tyle m.in. w temacie niedoszacowania kosztów PMT).
                          • bmc3i Re: Jak się robi OT 17.08.16, 18:38
                            SLowami Gazety Wyborczej, Europejski Tryubunal Praw Czlowieka w Strasbourgu, wypowiedzial sie przeciwko krzyżom w klasach szkolnych w sprawie ze skargi przeciw Wlochom.
                    • ignorant11 chińczyku! 14.08.16, 10:58
                      Piszesz o GN vs OT, tamci tez nie wojuja na cały etat.

                      ja nie pisałem, że OT wyposażać w demobil, ale inna broń niz wojska operacyjne tak samo jak w inna broń wyposażasz komandosów, Grom w inn a wojska pancerne i zmechanizowae w inna lotnictwo i marynarke.

                      Demobil chcę utylizowac przez przekazanie go organizacjom PARAmilitarnym

                      Ostatecznie szkolic sie wstępnie mogą i na kałachach, moga jeździć starymi transporterami, moga miec lornetki wycofane z wojsk regularnych.

                      OT jeszcze nie wiemy do końca jak ma wyglądać ale z cała pewnością nie musza to wojska uderzeniowe zdolne do kontrataków ale do obrony
                    • bmc3i Re: Jak się robi OT 19.08.16, 00:01
                      Jest truizmem ze wojsko zawodowe powinno byc podstawa sil zbrojnych, ale zolnierze zawodowi nie sa niesmiertelni. Wojsko zawodowe w trakcie wojny potrzebuje uzupelnien. Nie miesem armatnim, ale kudzmi ktorzy przeszli jakies przeszkolenie. Dlatego nie mozna polegac wylacznie na 15 tys zolnierzy zawodowych, a jak zostana wybici, to panstwo juz przestaje istniec. Uzupelnienia i rezerwy musza byc w panstwie.
                      I nie mozna liczyc tylko na sojusznikow, zwlaszcza wobec rosysjkiej strategii jadrowej "deeskalacji" i doktryny anit-access denial area, zmierzajacej w rzeczywistosci do uniemozliwienia wzajemnej pomocy wsrod sojusznikow z NATO.
                      • ignorant11 Re: Jak się robi OT 19.08.16, 09:06
                        Te formacje powinny służyć nie tylko do uzupełnień. Ale powinny spełniąc samodzielnie role pomocniczą. Schemat powinien być taki; wojska operacyjne słua do walk z glownymi siłami najeżdźcy, zas OT działąnia okołofrontowe i opoźniające oraz obronne na bocznych odcinkachach
    • rzewuski1 Re: Jak się robi OT 10.08.16, 19:09
      To po prostu sabotaż.
    • krzy-czy Re: Jak się robi OT 11.08.16, 06:39
      cós wam powim chłopaki. przez dwa dni w miesiącu to wyszkolenie tych gamoni przewyższy stopień wyszkolenia piechoty morskiej, czy innych rangersów.
      a któryś gamoń chciał ich tu sadzać za sterami najwyższej klasy sprzętu elektronicznego-chłopaków co to ich najwyższym wtajemniczeniem wojskowym jest latanie po lesie i strzelanie z plastikowych kulek z farbką.
      • armas1 Re: Jak się robi OT 14.08.16, 17:04
        alez billy the kid, jakie tam kryteria przyjmowania do NKWD byly jak sie przyjmowales? zdaje sie pare cytatow z leninizmu i marksizmu byly najbradziej istotne, umiejetnosc pisania i czytania niekonieczna
        O strzelaniach farbka do siebie po lasach jeszcze wtedy nikt nie wiedzial

        OT to taka sluzba do walk partyzanckich, niespecjalnie sie nadaje do starc z regularna armia, ale tacy partyzanci, analfabaci jakos dali rade i Radzieckiej Armii, i Jankeskiej Armii w Afganistanie, i w Somalii, no janekska armia sobie odpuscila. Patrzac na to jak sobie janskeska armia radzila z analfabetami, pastuchami w Iraku i Afrganistanie to mimo nowoczesego uzbrojenia nie daja sobie tam rady
        Jakos Finowie po swoich doswiadczeniach z Armia Czerwona szkola kazdego, prawie kazdy w domu ma karabinek, a patrzac na to co sie tam dzialo w czasie w 2 wojny sw to masakra. Co to mysliwi zadzialali na swoim terenie.
        • maxikasek Re: Jak się robi OT 15.08.16, 17:43
          "a patrzac na to co sie tam dzialo w czasie w 2 wojny sw to masakra. Co to mysliwi zadzialali na swoim terenie."
          TYlko, że RKKA to było własnie takie OT, a armia fińska to zawodowcy ;-) NO i z terenu walk to niewielu myśliwych było w stosunku do całej armii.
      • bmc3i Re: Jak się robi OT 14.08.16, 23:00
        krzy-czy napisał:

        > cós wam powim chłopaki. przez dwa dni w miesiącu to wyszkolenie tych gamoni prz
        > ewyższy stopień wyszkolenia piechoty morskiej, czy innych rangersów.
        > a któryś gamoń chciał ich tu sadzać za sterami najwyższej klasy sprzętu elektro
        > nicznego-chłopaków co to ich najwyższym wtajemniczeniem wojskowym jest latanie
        > po lesie i strzelanie z plastikowych kulek z farbką.

        Nie przewyższy, ale będą znali zasady dyscypliny wojskowej i bedą potrafili posługiwac sie bronią osobistą, p/panc i granatami, beda mieli zajecia z taktyki, zasad maskowania sie, posługiwania sie mapą w terenie, survivalu i wielu innych przydatnych umiejetnosci. Suma sumarum, ich umiejętności wojskowe bę o wiele wyzsze niż umiejetnosci ludzi bez ządnego przeszkolenia. Będą wiec gotowi do ewentualnego zmobilizowania. Przypominam Ci billy, ze wciaz obowiazuje ustawa o powszechnym obowiazku ojczyzny, i w razie czego Ty tez masz jeszcze szanse otrzymac powolanie.
        • krzy-czy Re: Jak się robi OT 16.08.16, 18:24
          widzisz matrek-teraz poważnie.
          nie znam zasad działania, stopnia wyszkolenia,dyscypliny wojskowej tej amerykanskiej ot.No i chyba nikt z tut.foruma nie zna. to co prZeczytali w lekturze,internecie mało ma wspólnego z rzeczywistością.
          ach,prawda widziałem ich w jednym aqm4erykaqnskim filmie-RAMBO.PIERWSZA KREW.jeśli takie wyszkolenie, zaangażowanie,i pojęcie o dyscyplinie wojskowej panuje w tej organizacji to raczej jest ona do dupy.

          cechy pozytywne,wymienione przez ciebie posiada 80% chłopaków w polsce/tzn.ci po zsw/. i raczej na jakieś ich działania w przypadku konfliktu raczej bym na nich nie liczył.

          a powłanie- z wieku i urzędu już mnie nie dotyczy.
    • maxikasek Re: Jak się robi OT 15.08.16, 16:31
      "A ja sugeruję powrócić do koncepcji rodem z PO, OT zrobionej także że i 15 tysięcy nie można było zapewnić."
      Ale wiesz że ci jesienni będą przyjmowani do NSR (bo żaden projekt poprawek ustaw i rozporządzeń w/s OT do Sejmu jeszcze nie wpłynął). O ile więc nie będzie to kolejne nocne głosowanie , które zostanie opublikowane rankiem- to nei zdążą.
      Zresztą jak powiedział płk. Gaj- były doradca MON-a d/s OT, a obecnie szef pionu uzupełnień- będą się opierać na rozwiązaniach NSR. ;-)

      No i artykuł dotyczy chętnych do szkoły oficerskiej, a nie całych OT. Ale biorąc pod wuagę że pierwsze trzy brygady będą tworzone na terenach o duzym bezrobociu-(LUblin, Rzeszów I BIałystok)- też powinno być spore. CO najwyżej będą musieli z Anglii wracać na szkolenia ;-)
      • bmc3i Re: Jak się robi OT 15.08.16, 19:29
        maxikasek napisał:


        > No i artykuł dotyczy chętnych do szkoły oficerskiej, a nie całych OT. Ale biorą
        > c pod wuagę że pierwsze trzy brygady będą tworzone na terenach o duzym bezroboc
        > iu-(LUblin, Rzeszów I BIałystok)- też powinno być spore. CO najwyżej będą musie
        > li z Anglii wracać na szkolenia ;-)

        Dobrze, przynajmniej sie angielskiego porzadnie naucza. To tez sie przydaje.
        • maxikasek Re: Jak się robi OT 16.08.16, 13:41
          OT i tak ma sukces na początek. 10 tys ludzi. Tyle przejmą z NSR ;-)
          • bmc3i Re: Jak się robi OT 16.08.16, 14:43
            To teraz NSR jest już sukcesem? Szybko.
            • maxikasek Re: Jak się robi OT 16.08.16, 15:32
              "To teraz NSR jest już sukcesem? Szybko."
              I znów urojenia? A gdzie ja napisałem, że było? Tracisz juz umiejętnośc czytania po polsku czy polemizujesz w własnymi urojeniami? ;-)
              • bmc3i Re: Jak się robi OT 16.08.16, 16:19
                maxikasek napisał:

                > "To teraz NSR jest już sukcesem? Szybko."
                > I znów urojenia? A gdzie ja napisałem, że było? Tracisz juz umiejętnośc czytani
                > a po polsku czy polemizujesz w własnymi urojeniami? ;-)

                Napisales ze OT dziedziczy juz teraz sukces NSR
                • maxikasek Re: Jak się robi OT 16.08.16, 22:05
                  "Napisales ze OT dziedziczy juz teraz sukces NSR"
                  Czyli nie potrafisz już czytać po polsku ;-) Napisałem:
                  "OT i tak ma sukces na początek. 10 tys ludzi. Tyle przejmą z NSR ;-)"
                  Gdzie tu twoje urojenia o sukcesie NSR? ;-)
                  • bmc3i Re: Jak się robi OT 17.08.16, 00:57
                    maxikasek napisał:

                    > "Napisales ze OT dziedziczy juz teraz sukces NSR"
                    > Czyli nie potrafisz już czytać po polsku ;-) Napisałem:
                    > "OT i tak ma sukces na początek. 10 tys ludzi. Tyle przejmą z NSR ;-)"
                    > Gdzie tu twoje urojenia o sukcesie NSR? ;-)

                    W przejeciu sukcesu na poczatek. Niedomagasz w wyczuwaniu ironii.
                    • maxikasek Re: Jak się robi OT 17.08.16, 16:40
                      "W przejeciu sukcesu na poczatek. Niedomagasz w wyczuwaniu ironii."
                      Wybacz, ale jeszcze raz- gdzie pisałem o przejęciu sukcesu? Poducz się j. polskiego, bo widac zapomniałes ;-) Znaki przestankowe w j. polskim to bardzo ważna sprawa ;-)
        • krzy-czy Re: Jak się robi OT 16.08.16, 18:26
          a konfliktu nie będzie i jak te głupki zostaną się z tym angielskim.
          • maxikasek Re: Jak się robi OT 16.08.16, 22:07
            "a konfliktu nie będzie i jak te głupki zostaną się z tym angielskim."
            Oryginał był trochę inny ;-)
    • stary_chinczyk Re: Jak się robi OT 16.08.16, 06:48
      Po to jest NATO, zeby w takiej sytuacji przyslalo pomoc. A sa to zasoby wieksze, znacznie lepiej wyszkolone i wyposazone niz OT proonowana przez PiS.
      I nie porownuj z OT amerykanskiej GN. To normalne, czasem nawet elitarne wojsko. Tylko inaczej zorganizowane.
      Gdzie kluczowe funkcje pelnia pelnoetatowi wojskowi.
      • bmc3i Re: Jak się robi OT 17.08.16, 20:12
        stary_chinczyk napisał:

        > Po to jest NATO, zeby w takiej sytuacji przyslalo pomoc. A sa to zasoby wieksze
        > , znacznie lepiej wyszkolone i wyposazone niz OT proonowana przez PiS.
        > I nie porownuj z OT amerykanskiej GN. To normalne, czasem nawet elitarne wojsko
        > . Tylko inaczej zorganizowane.
        > Gdzie kluczowe funkcje pelnia pelnoetatowi wojskowi.



        To po ch.j nam Sily Zbrojne, jak jesteśmy w NATO? Armie rozpuśćmy w pi.du, a NATO przyśle ..... Taniej już nie będzie, a i skuteczniej.
        • ignorant11 Re: Jak się robi OT:))) 19.08.16, 09:10
          bmc3i napisał:


          > To po ch.j nam Sily Zbrojne, jak jesteśmy w NATO? Armie rozpuśćmy w pi.du, a NA
          > TO przyśle ..... Taniej już nie będzie, a i skuteczniej.
          >
          >


          Jasne! Ja lubie jak ktos częstuje mnie np papierosami, bo kolegi sa tańsze:)))
Pełna wersja