Dodaj do ulubionych

Warszawa obroni się sama

16.01.17, 04:51
Doświadczenie historyczne pokazuje, iż w przypadku agresji na terytorium Polski z kierunku wschodniego strona rosyjska od ponad 200 lat maszeruje w kierunku stolicy naszego państwa jednym lub dwoma tradycyjnymi szlakami tj. traktem brzeskim via Brześć - Biała Podlaska – Siedlce - Mińsk Mazowiecki - Warszawa oraz traktem smoleńskim via Grodno – Białystok - Ostrów Mazowiecka – Wyszków –Warszawa. Manewr ten Moskale zastosowali w trakcie insurekcji kościuszkowskiej w 1794 roku (vide 19 września 1794 roku bitwa pod Terespolem), w trakcie powstania listopadowego (vide 19-20 luty 1831 I bitwa pod Wawrem oraz 24-25 luty 1831 bitwa pod Grochowem) oraz w wojnie 1920 roku (vide 15 sierpnia 1920 bitwa warszawska).

Ponadto doświadczenie historyczne przekonuje nas, iż Warszawa a tym samym obszar województwa mazowieckiego nolens volens stanowią od początku każdego konfliktu militarnego cel agresji lądowej agresorów i z tego względu są istotnym elementem systemu obronnego państwa. Także fakt istnienia enklawy kaliningradzkiej, co z kolei determinuje potencjalne zagrożenie dla stolicy i Mazowsza z kierunku północnego, nie jest niczym nowym w historii polskiego teatru działań. Dla przykładu, w 1939 roku z obszaru Prus Wschodnich strona niemiecka planowała wyprowadzenie uderzenia via Mława – Modlin – Warszawa celem opanowania stolicy Polski. Należy więc uznać za dalece prawdopodobne, iż potencjalny agresor lądowy inspirowany przez Moskwę wykorzystywałby te same historyczne kierunki marszów i uderzeń.

[...]


W konsekwencji oznacza to, że osłonę przeciwzaskoczeniową stolicy Polski na kierunku z Brześcia i Grodna stanowią wyłącznie pododdziały 1 Warszawskiej Brygady Pancernej, którą swoją stałą obecnością wspiera 18 Białostocki Pułk Rozpoznawczy (Białystok). Wspomniana brygada z Wesołej posiada jednak garnizony nie tylko wyłącznie blisko stolicy, jej pododdziały oprócz Wesołej i Siedlec stacjonują także w odległym Chełmie oraz Zamościu.


CD


www.defence24.pl/513818,polska-potrzebuje-dodatkowej-dywizji-opinia
Obserwuj wątek
    • menel13 Re: Warszawa obroni się sama 16.01.17, 10:09
      Nie stać nas na dodatkową dywizję bo wydałeś całą kasę na flotę.
      • bmc3i Re: Warszawa obroni się sama 16.01.17, 13:32
        menel13 napisała:

        > Nie stać nas na dodatkową dywizję bo wydałeś całą kasę na flotę.

        Ani floty ani dywizji, bo wydaliscie kase na NDRy
        • ignorant11 Re: Warszawa obroni się sama 16.01.17, 14:11
          bmc3i napisał:

          > menel13 napisała:
          >
          > > Nie stać nas na dodatkową dywizję bo wydałeś całą kasę na flotę.
          >
          > Ani floty ani dywizji, bo wydaliscie kase na NDRy
          >

          Ale zaoszczedzilismy na... caracalach:)))

          Niektórzy analitycy mowią, ze nie sa nam potrzebne dzue siły transportowe ale przeciwnie smiglaki uderzeniowe, które zmasowanym kontratakiem sa w staniue odmienic losy wojny
          • maxikasek Re: Warszawa obroni się sama 16.01.17, 19:08
            "Niektórzy analitycy mowią, ze nie sa nam potrzebne dzue siły transportowe ale przeciwnie smiglaki uderzeniowe, które zmasowanym kontratakiem sa w staniue odmienic losy wojny"
            Bez przewagi powietrznej? Znam ciekawsze i tańsze sposoby wymordowania własnych pilotów ;-)
            • ignorant11 Re: Warszawa obroni się sama 16.01.17, 19:50
              maxikasek napisał:

              > "Niektórzy analitycy mowią, ze nie sa nam potrzebne dzue siły transportowe ale
              > przeciwnie smiglaki uderzeniowe, które zmasowanym kontratakiem sa w staniue odm
              > ienic losy wojny"
              > Bez przewagi powietrznej? Znam ciekawsze i tańsze sposoby wymordowania własnych
              > pilotów ;-)

              A kto powiedział, ze bez przewagi powietrznej?

              Przeciwnie cały czas mowa aby zastapic sowiecki złom.
              • maxikasek Re: Warszawa obroni się sama 16.01.17, 23:14
                "A kto powiedział, ze bez przewagi powietrznej?

                Przeciwnie cały czas mowa aby zastapic sowiecki złom."
                Bo jak do tej pory nie mamy obrony plot i antyrakietowej. Więc nawet nasze "jaszczembie" jak nie zdążą się wynieśc na niemieckie lotniska- to zostaną kupą żelastwa.
        • stary_chinczyk Re: Warszawa obroni się sama 17.01.17, 04:04
          bmc3i napisał:

          > menel13 napisała:
          >
          > > Nie stać nas na dodatkową dywizję bo wydałeś całą kasę na flotę.
          >
          > Ani floty ani dywizji, bo wydaliscie kase na NDRy

          Jeden NDR to koszt rzedu 150mln$. Czyli za trzy mozna by kupic mala fregate. Gdzie tam do kosztow pozyskania calej floty czy dywizji pancernej. O czym Ty wogole mowisz?
          >
          • kstmrv Re: Warszawa obroni się sama 21.01.17, 01:29
            stary_chinczyk napisał:

            > bmc3i napisał:
            >
            > > menel13 napisała:
            > >
            > > > Nie stać nas na dodatkową dywizję bo wydałeś całą kasę na flotę.
            > >
            > > Ani floty ani dywizji, bo wydaliscie kase na NDRy
            >
            > Jeden NDR to koszt rzedu 150mln$. Czyli za trzy mozna by kupic mala fregate. Gd
            > zie tam do kosztow pozyskania calej floty czy dywizji pancernej. O czym Ty wogo
            > le mowisz?

            Można powiedzieć że NDR to jest okręt zredukowany do samych tylko radarów i wyrzutni rakiet. Tyle że w przeciwieństwie do okrętu nawodnego jest:
            1. Znacznie tańszy w eksploatacji.
            2. Znacznie trudniejszy do wykrycia (a i w razie wykrycia jest znacznie trudniejszy do zniszczenia bo trzeba kolejno wykrywać i niszczyć jego komponenty, podczas gdy w przypadku okrętu wystarczy jedna torpeda i cały okręt idzie na dno, vide Cheonan).

            • bmc3i Re: Warszawa obroni się sama 21.01.17, 03:13
              kstmrv napisał:

              > 2. Znacznie trudniejszy do wykrycia (a i w razie wykrycia jest znacznie trudnie
              > jszy do zniszczenia bo trzeba kolejno wykrywać i niszczyć jego komponenty, podc
              > zas gdy w przypadku okrętu wystarczy jedna torpeda i cały okręt idzie na dno, v
              > ide Cheonan).
              >

              Wystarczy większy kamień polny aby zniszczyc radar, i caly dywizjon NDR jest kupą nieprzydatnego zlomu.
    • ignorant11 Bić czy nie bić? 16.01.17, 14:08
      Na to retoryczne pytanie odpowiedx jest jedna BIC!

      Ale znowu kolejne pytania juz nie retoryczne a strategiczne:

      1. Czym sie bic?

      Wystrawić czołgi przeciw czołgom?
      Ale Rosjanie podobno maja az 20 tys czolgow>
      Powiedzmy ale jakie maja te czolgi ile z nich moga poałac przeciwko nam?

      Aby mogli posłac mniej potrzebne sa sojusze, gdy sojusznicy moga zaatakować ich z kilku kierunków na frontach odległych o grube tysiace kilometrów, a zacofany i trundny logistycznie ogromny kraj zapewnie nie bedzie w stanie wysłąc przeciwko nam wszystkich sił...

      To ile moga wysłąc i jakich?

      2. Czym je niszczyc?

      Skoro mamy 2o razy mniej czolgów, to musimy umiec niszczyc ich czołgi 20 razy lepiej...

      Moze jednak lekkie ppancry dadza rade rosyjskiej nawale?

      Czy lotnicytwo bedzie dostatecznie efektywne w zwalczaniu czolgów?

      Czy roje dronów załatiwa sprawe?

      A moze najwazniejsza bedzie logistyka, bo bez paliwa ich czołgi stana jak niemieckie w Ardenach...
      • bmc3i Re: Bić czy nie bić? 16.01.17, 14:23
        Chocby mieli 50K czolgow, nie rzuca ich wszystkich na Polske. Tymczasem my mamy jednostki pancerne broniące granicy Niemiec.
        • maxikasek Re: Bić czy nie bić? 16.01.17, 19:11
          A jak myślisz, czemu Amerykanie odmówili rozmieszczenia swoich za Wisłą? Ale nie przeejmuj się- RÓżański odszedł (bo nie mógł zapobiec rozwalenie 11.DKP), więc wkrótce jeden batalion leosi w Wesołej , drugi w Giżycku. Ale baza remontowa i szkoleniowa z Żaganiu. POligony też daleko.
          • bmc3i Re: Bić czy nie bić? 16.01.17, 19:33
            maxikasek napisał:

            > A jak myślisz, czemu Amerykanie odmówili rozmieszczenia swoich za Wisłą? Ale ni
            > e przeejmuj się- RÓżański odszedł (bo nie mógł zapobiec rozwalenie 11.DKP), wię
            > c wkrótce jeden batalion leosi w Wesołej , drugi w Giżycku. Ale baza remontowa
            > i szkoleniowa z Żaganiu. POligony też daleko.

            Bo tylko tam muli jakas gotowa infrastrukture.
            Nasze jednostki jesli maja byz zniszczone w pierwszych godzinach wpojny przez ataki lotnicze czy rakiuetowe, to beda zniszczone niezaleznie czy stacjonuja w Wesolej czy w Zaganiu. Natomiast te z Zagania beda mialy o 450 km dluzsza droge do pokonania pod ostrzalem lotnivczym i rakietowym na ;linie frontu, niz te z Wesolej, zamnim zdolaja wejsc do walki.
            • ignorant11 Re: Bić czy nie bić? 16.01.17, 19:59
              bmc3i napisał:

              > maxikasek napisał:
              >
              > > A jak myślisz, czemu Amerykanie odmówili rozmieszczenia swoich za Wisłą?
              > Ale ni
              > > e przeejmuj się- RÓżański odszedł (bo nie mógł zapobiec rozwalenie 11.DKP
              > ), wię
              > > c wkrótce jeden batalion leosi w Wesołej , drugi w Giżycku. Ale baza remo
              > ntowa
              > > i szkoleniowa z Żaganiu. POligony też daleko.
              >
              > Bo tylko tam muli jakas gotowa infrastrukture.
              > Nasze jednostki jesli maja byz zniszczone w pierwszych godzinach wpojny przez a
              > taki lotnicze czy rakiuetowe, to beda zniszczone niezaleznie czy stacjonuja w W
              > esolej czy w Zaganiu. Natomiast te z Zagania beda mialy o 450 km dluzsza droge
              > do pokonania pod ostrzalem lotnivczym i rakietowym na ;linie frontu, niz te z W
              > esolej, zamnim zdolaja wejsc do walki.
              >
              >

              Obecnie nie ma mozliwosci dokonania zmasowanego ataku z zaskoczenia, wiec wojska mozna podciagnac na czas.
              Zaraz ktos powie, ze na E nie mamy lotnisk np.

              A jakbysmy mieli to znowu mowiliby, ze sa narazone na zniszczenie.

              Zaden z tych geniuszy nie zauwaza, ze bazy to co innego niz linia frontu czy rejon operacyjny.

              450km jest do pokonania w kilka godzin.

              Jakos nie wyobrazam sobie rosyjskiej nawały 5k czołgów wykonanej w ciagu mniej niz 8h.
              • ignorant11 Re: Bić czy nie bić? 16.01.17, 20:00
                A co iskandery nie zaskocza w bazach w Zaganiu?

                Jesli beda w bazach?
            • maxikasek Re: Bić czy nie bić? 16.01.17, 23:12
              "Bo tylko tam muli jakas gotowa infrastrukture."
              Nie żartuj. Proponowano im Wesołą, Giżycko, Braniewo- tam nie ma infrastruktury? ;-) Jedynie poligonów brak.

              "Nasze jednostki jesli maja byz zniszczone w pierwszych godzinach wpojny przez ataki lotnicze czy rakiuetowe, to beda zniszczone niezaleznie czy stacjonuja w Wesolej czy w Zaganiu. Natomiast te z Zagania beda mialy o 450 km dluzsza droge do pokonania pod ostrzalem lotnivczym i rakietowym na ;linie frontu, niz te z Wesolej, zamnim zdolaja wejsc do walki."
              Wojny nie wybuchają w 5 minut. Jeśli dojdzie do eksalacji- jednostki dawno będą już w rejonach ześrodkowania. Natomiast 11. DKP nie miała służyć do wykrwawienia przeciwnika a do kontruderzenia.

              • stary_chinczyk Re: Bić czy nie bić? 17.01.17, 04:10
                Do kontruderzenia? Jedna dywizja?
                Ja myslalem ze od tego raczej jest NATO. Chyba ze Trump faktycznie zwinie ten interes. Wtedy raczej radzilbym wejsc w sojusz militarny z Rosja :)
                • maxikasek Re: Bić czy nie bić? 18.01.17, 11:33
                  "Do kontruderzenia? Jedna dywizja?"
                  A kto powiedział że jedna? I że tylko polskie jednostki.
                  Zresztą na Ukrainie wystarczyły dwie grupy batalionowe Rosjanom by odciąc odpowiednik dwóch dywizji. ;-)
              • bmc3i Re: Bić czy nie bić? 17.01.17, 05:40
                maxikasek napisał:

                > "Bo tylko tam muli jakas gotowa infrastrukture."
                > Nie żartuj. Proponowano im Wesołą, Giżycko, Braniewo- tam nie ma infrastruktury
                > ? ;-) Jedynie poligonów brak.
                >
                > "Nasze jednostki jesli maja byz zniszczone w pierwszych godzinach wpojny przez
                > ataki lotnicze czy rakiuetowe, to beda zniszczone niezaleznie czy stacjonuja w
                > Wesolej czy w Zaganiu. Natomiast te z Zagania beda mialy o 450 km dluzsza droge
                > do pokonania pod ostrzalem lotnivczym i rakietowym na ;linie frontu, niz te z
                > Wesolej, zamnim zdolaja wejsc do walki."
                > Wojny nie wybuchają w 5 minut. Jeśli dojdzie do eksalacji- jednostki dawno będą
                > już w rejonach ześrodkowania.


                Tak, a w razie zbliżania się godziny W, nie - jak w 39 z mobilizacją - nie przesuniemy wojsk z zachodniej na wschodnia granice, aby nie prowokować przeciwnika



                Natomiast 11. DKP nie miała służyć do wykrwawien
                > ia przeciwnika a do kontruderzenia.
                >
                • maccard.3 Re: Bić czy nie bić? 18.01.17, 19:32
                  bmc3i napisał:

                  > Tak, a w razie zbliżania się godziny W, nie - jak w 39 z mobilizacją - nie prze
                  > suniemy wojsk z zachodniej na wschodnia granice, aby nie prowokować przeciwnika

                  Sugerujesz, że "dobra zmiana" zachowa się jak sanacja? Do Rumunii będzie im trudno wiać. Macierewicz preferuje raczej rejterady w kierunku zachodnim, jak spod Smoleńska. Oczywiście jednak najpierw obiad...
                  • bmc3i Re: Bić czy nie bić? 19.01.17, 03:27
                    maccard.3 napisał:

                    > bmc3i napisał:
                    >
                    > > Tak, a w razie zbliżania się godziny W, nie - jak w 39 z mobilizacją - ni
                    > e prze
                    > > suniemy wojsk z zachodniej na wschodnia granice, aby nie prowokować przec
                    > iwnika
                    >
                    > Sugerujesz, że "dobra zmiana" zachowa się jak sanacja? Do Rumunii będzie im tru
                    > dno wiać. Macierewicz preferuje raczej rejterady w kierunku zachodnim, jak spod
                    > Smoleńska. Oczywiście jednak najpierw obiad...

                    Odwal się. Masz sam masz beret zryty jak Kaczyński, który nawet z lodówki Ci wyłazi.
                    • maccard.3 Re: Bić czy nie bić? 19.01.17, 18:57
                      bmc3i napisał:

                      > maccard.3 napisał:
                      > > Sugerujesz, że "dobra zmiana" zachowa się jak sanacja? Do Rumunii będzie
                      > im tru
                      > > dno wiać. Macierewicz preferuje raczej rejterady w kierunku zachodnim, ja
                      > k spod
                      > > Smoleńska. Oczywiście jednak najpierw obiad...
                      >
                      > Odwal się. Masz sam masz beret zryty jak Kaczyński, który nawet z lodówki Ci wy
                      > łazi.

                      Panie psie Pawłowa. Odezwał się nie ten dzwonek. Pisałem o Macierewiczu, nie o Kaczyńskim.
                      • bmc3i Re: Bić czy nie bić? 19.01.17, 19:06
                        maccard.3 napisał:

                        > bmc3i napisał:
                        >
                        > > maccard.3 napisał:
                        > > > Sugerujesz, że "dobra zmiana" zachowa się jak sanacja? Do Rumunii b
                        > ędzie
                        > > im tru
                        > > > dno wiać. Macierewicz preferuje raczej rejterady w kierunku zachodn
                        > im, ja
                        > > k spod
                        > > > Smoleńska. Oczywiście jednak najpierw obiad...
                        > >
                        > > Odwal się. Masz sam masz beret zryty jak Kaczyński, który nawet z lodówki
                        > Ci wy
                        > > łazi.
                        >
                        > Panie psie Pawłowa. Odezwał się nie ten dzwonek. Pisałem o Macierewiczu, nie o
                        > Kaczyńskim.

                        Jedyne o czym potrafisz pisasc na tym forum, to PiS. Wszystko pis i przez pryzmat piS. Zmien forum na Kraj, Wiadomości, albo Publicystyka, Panie aktywisto.
                        • maccard.3 Re: Bić czy nie bić? 19.01.17, 20:32
                          Twierdzisz więc, że gdy poruszasz temat mobilizacji polskiej armii, czy wręcz decyzji politycznych w zakresie doktryny obronnej - to nie powinienem pisać o polskim ministrze obrony, ani o rządzącej partii?
                          A o czym wtedy wolno pisać? Pytam z ciekawości.

                          Ciekawe, zaiste...
                          • bmc3i Re: Bić czy nie bić? 19.01.17, 21:02
                            maccard.3 napisał:

                            > Twierdzisz więc, że gdy poruszasz temat mobilizacji polskiej armii, czy wręcz d
                            > ecyzji politycznych w zakresie doktryny obronnej - to nie powinienem pisać o po
                            > lskim ministrze obrony, ani o rządzącej partii?
                            > A o czym wtedy wolno pisać? Pytam z ciekawości.
                            >
                            > Ciekawe, zaiste...


                            Zaspokoję Twoją ciekawośc. Nie potrafisz pisać o niczym niż o PiSie. W jakimkolwiek temacie zabierzesz głos, nie jest ważny temat, lecz PiS. Kazdy temat sprowadzasz do pisu, inaczej w ogole nie zabierasz głosu. Troche podobnie jak Boa. Jak jakiegos tematu nie da się w zaden sposob powiazac z Rosją czy ZSRR, to boa sie nie pojawia. "Trochę", bo w Twoim przypadku zawsze następuje nawiązanie do PiS. Nie mozna w Twojej obecnosci porozmawiać o niczym, abyś nie wrzepił się z pisem. Wyobraż sobie że nie wszystkich interesuje ani PiS ani w ogole to co dzieje się w Polsce. A osobiscie odczuwam takie zażenowanie patrzac na polska politykę, że w ogole przestałem ją śledzić i z zagranicy nie czytam niczego o tym co dzieje sie w Polsce, z wyjatkiem sportu i obronności. I w życi mam już czy będzie tam rządził PiS, KOD, czy inne PO. Martwię się jedynie tym, że wszyscy nawzajem doprowadzicie się do wojny domowej, bo nienawiść Wam wszystkim i pisowcom i kodowcom mózgi już przeżarła. Ale żaden nie jest lepszy od drugiego.
                            • maccard.3 Re: Bić czy nie bić? 20.01.17, 09:48
                              bmc3i napisał:

                              > I w życi mam już czy bę
                              > dzie tam rządził PiS, KOD, czy inne PO.

                              Kolosalny postęp, bo jeszcze niedawno broniłeś PiS nawet gdy robiło ewidentne świństwa.
                            • wkkr Re: Bić czy nie bić? 20.01.17, 12:26
                              No ale teraz rządzi PiS a ministrem jest szalony Antoni, miłośnik młodych, dobrze odżywionych efebów.
                              Gdy rządziło PO to w kontekście militarnym pisałem o Klichu.
                              Jako ci nie przeszkadzało gdy go krytykowałem.....
            • wkkr Re: Bić czy nie bić? 20.01.17, 12:20
              Frontu nie będzie. Wojna będzie miała charakter manewrowy. Manewry będą bardzo dynamiczne.
              Na masową skale będzie wykorzystany transport powietrzny. Na całym terytorium Polski będą operowały oddziały dalekiego rozpoznania.
              Jeśli Rosja zdecyduje się na wojnę, to my się zesramy, bo nie będzie to takie mizianie jak na Ukrainie.
        • wkkr Re: Bić czy nie bić? 20.01.17, 12:16
          bmc3i napisał:

          > Chocby mieli 50K czolgow, nie rzuca ich wszystkich na Polske. Tymczasem my mamy
          > jednostki pancerne broniące granicy Niemiec.
          ==================================
          Nie kompromituj się powtarzając brednie głoszone przez idiotów którym się wydaje ze są patriotami - nawet patriotami roku.
          ===
          Nikt rozsądny nie tworzy baz wojskowych w strefie potencjalnego zagrożenia.
          Rozmieszczanie i to w rozproszeniu naszych nielicznych czołgów na wschód od Wisły.
          Przypomina mi to co zrobili z naszymi siłami pancernymi nasi dowódcy w 39.
          PS
          W obecnych czasach poziom mobilności jest tak duży, ze Rosjanie wcale nie muszą powielać manewrów z przeszłości.
          Moim zdaniem, gdy tylko chcieli, to w 12h są w stanie opanować Warszawę i przy okazji są w stanie wziąć do niewoli całe polskie dowództwo, rząd, prezydenta, sejm, senat i paru biskupów przy okazji. Przypomnij sobie jaki przebieg miało zajęcie Pragi w 68.
      • wkkr Re: Bić czy nie bić? 20.01.17, 12:07
        To się qrwa bij i zgiń!
        Masz blisko, jak cię nie stać, to ci zafunduję bilet (w jedną stronę) do Donbasu
    • gregor-47 Re: Warszawa obroni się sama 17.01.17, 07:45
      Czy kapitulacja stolicy musi się równać kapitulacji państwa? Z tego co kojarzę to w 1939 roku Warszawa padła a kraj walczył nadal do bitwy pod Kockiem!
      Polecam książkę Żelazna kurtyna - science-fiction ale realnie przedstawiony scenariusz wojny z Białorusią wspieranej przez Rosję. Na początku to my dostajemy niezłe wciry tracąc stolicę, ale później przechodzimy do kontrataku wykorzystując jednostki z zachodniej granicy oraz przy konkretnym wsparciu amerykańskiego lotnictwa i floty.
    • rzewuski1 Re: Warszawa obroni się sama 19.01.17, 00:08
      A co to jest osłona przeciwzaskoczeniowa?
      • wkkr Re: Warszawa obroni się sama 20.01.17, 12:21
        To jest coś co zlikwidował tow. Antoni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka