pak40
21.11.17, 19:27
Minister spraw wewnętrznych bananowej republiki zbiesił się po tym, jak Płotnicki chciał go odwołać i wyprowadził na ulice jakichś swoich mołojców oraz ogłosił w tv, że będzie aresztować bandytówi i złodziei. Najwyraźniej jednak Płotnicki otrzyma bratnią pomoc bo do Ługandy wjechał od wschodu konwój 100 wozów wojskowych (bo wiadomo, że na zamach stanu trza mieć placet naczalstwa), zaś z Donbabwe ruszyły jednostki Zacharczenki. Zapewne można oczekiwać dość gwałtownej wymiany niektórych kadr w Ługandzie.