buona_parte
02.11.18, 19:40
Nie jest żadną tajemnicą, że przynajmniej od pięciu lat (przy czym jest to symboliczna cezura) mamy z powrotem do czynienia z układem dwubiegunowym w geopolityce - osią jest konflikt pomiędzy obydwoma supermocarstwami: Chinami i USA.
Forsowna modernizacja sił zbrojnych ChRL wytworzyła niespotykaną od dwudziestu lat sytuację - jakakolwiek próba amerykańskiej interwencji w regionie skazuje USA na konflikt symetryczny. DO tego politycznie robi się ciekawie bo chiński potencjał tworzy lewar, który pozwala na zmianę sojuszy.
Wprawdzie nie mówimy tutaj o aferze w bantustanie, gdzie dzięki podsłuchom USA utrąciło proberliński rząd i przejęło kontrolę nad Warszawą, ale reorientacja Turcji robi już wrażenie. :>