deart
24.12.19, 09:58
Pod Komsomolskiem nad Amurem rozbił się rosyjski myśliwiec T-50 (Su-57), poinformował rzecznik struktur siłowych. Pilotowi udało się katapultować.
Podkreślił, że maszyna nie była wojskowa i należy do lokalnego zakładu produkcyjnego im. Gagarina.
Do incydentu doszło 120 kilometrów od lotniska „Dżomki” podczas testu silnika. Pilot katapultował się, został zabrany przez helikopter Mi-8. Stan pilota nie jest jeszcze znany. Specjaliści szukają czarnych skrzynek. Jako główne wersje incydentu rozpatrywane są nieprawidłowe działanie i błąd pilota.
Informacje o katastrofie zostały potwierdzone przez samorząd regionalny.
Żródło: Sputnik