bmc3i
01.03.25, 14:24
Piszę to z punktu widzenia doceniającego zdolności F-35 zwolennika tego samolotu.
Fiński emerytowany pilot myśliwski, aktualny videobloger lotniczy, postawił kilkanaście dni temu tezę, że Finlandia i inne kraje europejskie powinny anulować swoje kontrakty na F-35, twierdząc że jeśli Rosja zaatakuje którykolwiek kraj europejski, Trump zdalnie wyłączy europejskim F-35 możliwość wykonania ataku na terytorium Rosji, albo nawet w ogóle możliwość startu. Kraje europejskie powinny za to kupować samoloty europejskie, które nie dorównując nawet F-35, są znacznie lepsze niż jakiekolwiek rosyjskie samoloty.
Nie wiem na ile on zna się na tym, zwłaszcza na ile zna się na F-35 (Finlandia zamówiła 64 tego typu maszyny), nie wiem na ile to jest technicznie wykonalne, ale sama możliwość takiego działania ze strony Trumpa, dyskwalifikuje USA jako dostawcę samolotów dla Europy, w tym dla bedącej na pierwszej linii frontu Polski.
Z drugiej strony, wystarczy przeczekać te 1420 dni do inauguracji nowego prezydenta w 2029 roku.