Dodaj do ulubionych

Ukraińskie underwater warfare.

07.01.26, 03:35
W ciągu ostatnich 12 miesięcy ukraińskie siły zbrojne przeprowadfziły co najmniej dwa spektakularne ataki przeciw rosyjskim okretom podwodnym. Oba wykonane po raz pierwszy w historii.

W grudniu ub.r. dokonali podwodnego ataku na ruski okręt podwodny projektu 636.3 wewnątrz bazy w Noworosyjsku. Atak po raz pierwszy w historii został wykonany przy pomocy podwodnych dronów. Korzystajace z nawigacji z użyciem AI drony Sub Sea Baby wpłynęły do bazy w Noworosyjsku i zaatakowały stojący tam op typu Kilo. Na podstawie analizy zdjęć satelitarnych, fachowcy w The War Zone wyciągnęli wnioski, że eksplozja rozwaliła 9 metrów nabrzeża oraz zniszczyła rufę Kilo, który osiadł rufą w dół.

Premierowy w tym ataku, był atak za pomocą podwodnych dronów.

Drugi spektakularny atak miał miejsce na przełomie roku 2024/2025. Atak miał charakter nieletalny, ale potencjalnie o wiele bardfziej dewastujący. Ukraińska jednostka cyber-warfare włamała się do cybernetycznego systemu najnowszego ruskiego atomowego okrętu podwodnego Arkhangelsk (K-564) typu 885M Jasień,, wykradając dane konstrukcyjne okrętu, dane o jego charakterystykach akustycznych, dane o trasach rejsowych, itp.

Po raz pierwszy w historii dokonano ataku cybernetycznego na system komputerowy atomowego okrętu podwodnego, na dodatek najnowszego z najnowszych. Porównywanego technologicznie do amerykańskich op typu Virginia.

Obserwuj wątek
    • j-k rozumiemy 07.01.26, 06:55
      to pokaz rozwoju techniki wojennej.

      ale nie zapominaj, ze "Rassijanie z Ukraina sie "cackaja"

      jesli beda chcieli - to w kazdejj chwili miasto KIjow (i kazde inne ) moga obrocic w kupe gruzow.

      nie chca.

      jesli Ukraincy nie ustapia - to NATO ich nie zbawi.
      • wespazjan Re: rozumiemy 07.01.26, 07:08


        > to pokaz rozwoju techniki wojennej.
        >
        > ale nie zapominaj, ze "Rassijanie z Ukraina sie "cackaja"
        >
        > jesli beda chcieli - to w kazdejj chwili miasto KIjow (i kazde inne ) moga obro
        > cic w kupe gruzow.
        >
        > nie chca.
        >
        > jesli Ukraincy nie ustapia - to NATO ich nie zbawi.


        Ukraińcy wykorzystują ogólnie dostępne zdobycze techniki. Jeśli samochody same parkują to co za problem nauczyć drona trafić w wielki obiekt jak okręt podwodny.
        Wykorzystują też totalną niekompetencję ruskich.
        Przecież u nich nic nie działa. A cała ich broń nadaje się jedynie do terroryzowania miast na Ukrainie.
        Bajka o tym Jasieniu to propaganda. Kupy się nie trzyma.
        A prównanie jakiegoś ruskiego pływadła do Virginii świadczy to oderwaniu od rzeczywistości.
        • j-k nadal rozumiemy 07.01.26, 07:19
          wespazjan napisał(a):
          > A prównanie jakiegoś ruskiego pływadła do Virginii świadczy to oderwaniu od rze
          > czywistości.


          ok. rozumiem.

          ale czekamy na rezultaty tego zmagania.

          i moze durnie zakladam, ze Krym i Donbass pozostana Russkie.
          • stasi1 Re: nadal rozumiemy 07.01.26, 07:42
            W zasadzie to juz przesądzone, kwiestia tego czy jeszcze hroche obwodu donieckiego zostanie przy Ulrainie, czy nie
            • bmc3i Re: nadal rozumiemy 08.01.26, 18:03
              stasi1 napisał:

              > W zasadzie to juz przesądzone, kwiestia tego czy jeszcze hroche obwodu doniecki
              > ego zostanie przy Ulrainie, czy nie

              Co to ma wspólnego z tematem watku?
              • stasi1 Re: nadal rozumiemy 09.01.26, 09:34
                Z tematem nie ale jakby co to czepiaj się jk, bo to on zszedł ze ścieżki
          • bmc3i Re: nadal rozumiemy 07.01.26, 19:22
            j-k napisał:

            > wespazjan napisał(a):
            > > A prównanie jakiegoś ruskiego pływadła do Virginii świadczy to oderwaniu
            > od rze
            > > czywistości.
            >
            >
            > ok. rozumiem.
            >
            > ale czekamy na rezultaty tego zmagania.
            >
            > i moze durnie zakladam, ze Krym i Donbass pozostana Russkie.

            Dla Ukrainy wielkie znaczenia te dane o Jasieniach nie mają, ale dla US Submarine Force, Royal Navy, Marine Nationale, czy całego NATO, to żyła złota. Trudno wyobrazić sobie bardziej wartościowe dane niż własne tajne ruskie charakterysyki akustyczne ich najnowszych atomowych okrętów podwodnych.

            • bmc3i Re: nadal rozumiemy 08.01.26, 19:25
              bmc3i napisał:

              > Dla Ukrainy wielkie znaczenia te dane o Jasieniach nie mają, ale dla US Submari
              > ne Force, Royal Navy, Marine Nationale, czy całego NATO, to żyła złota. Trudno
              > wyobrazić sobie bardziej wartościowe dane niż własne tajne ruskie charakterysyk
              > i akustyczne ich najnowszych atomowych okrętów podwodnych.

              Normalnie to wymaga lat zbierania danych, podsłuchiwania ich różnych sytuacjach i różnych warunkach hydroakustycznych i hydrodynamicznych. A tu wszystko podane jak na tacy.
        • bmc3i Re: rozumiemy 07.01.26, 19:18
          wespazjan napisał(a):

          >
          >
          > > to pokaz rozwoju techniki wojennej.
          > >
          > > ale nie zapominaj, ze "Rassijanie z Ukraina sie "cackaja"
          > >
          > > jesli beda chcieli - to w kazdejj chwili miasto KIjow (i kazde inne ) mog
          > a obro
          > > cic w kupe gruzow.
          > >
          > > nie chca.
          > >
          > > jesli Ukraincy nie ustapia - to NATO ich nie zbawi.
          >
          >
          > Ukraińcy wykorzystują ogólnie dostępne zdobycze techniki. Jeśli samochody same
          > parkują to co za problem nauczyć drona trafić w wielki obiekt jak okręt podwodn
          > y.


          Problemem jest nawigacja podwodna, gdzie nie ma standardowych punktów nawigacyjnych jak na drodze, na dodatek przestrzeń podwodna jest nieznana, a więc nie ma dokładnej mapy.

          > Bajka o tym Jasieniu to propaganda. Kupy się nie trzyma.
          > A prównanie jakiegoś ruskiego pływadła do Virginii świadczy to oderwaniu od rze
          > czywistości.

          Sam dowódca US Sbmarine Force mówi przed komisjami obrony Kongresu, że Rosjanie zlikwidowali gap, dzielący ich technologicznie of USSF.

          • wespazjan Re: rozumiemy 08.01.26, 02:47

            > Sam dowódca US Sbmarine Force mówi przed komisjami obrony Kongresu, że Rosjanie
            > zlikwidowali gap, dzielący ich technologicznie of USSF.
            >

            Rosyjskie AOP mają tę przewagę nad innym rosyjskim uzbrojeniem, że nie zostały jeszcze przetestowane w boju.
            Więc Rosjanie nadal mogą opowiadać o nich dowolne bajki.
            Jeszcze kilka lat temu wg niektórych amerykańskich generałów, rosyjski system obrony przeciwlotniczej miał być nie do przejścia dla samolotów bez stealth. Miały nie być w stanie zbliżyć dię do niego na odległość 200km. I co się okazało ? Ano stare drony rozpoznawcze przerobione prowizorycznie na pociski manewrujące, wnikały w ten system na setki km i uderzały w bazy bombowców strategicznych.
            W Rosji jest taki poziom zakłamania, że oni sami nie zdają sobie sprawy zestawu faktycznego. To że na pokaz przed Putinem odpicowali jeden okręt wogóle nie oznacza, że pozostałe są w podobnym stanie.
            A jak wygląda jakość modernizacji w ich flocie wykazał krążownik Moskwa i ogólnie flota czarnomorska.
            I jeszcze sprawa kluczowa, poziom zaawansowania uzbrojenia jest zawsze pochodną zaawansowania przemysłu państwa. A jakie produkty wytwarza przemysł rosyjski to sprawdź sobie w sklepach.
            To nie jest realne, że państwo które nie ma żadnych zbaczących osiągnięć w technologiach cywilnych, ni stąd ni z owąd pradukuje najwyższej jakości broń.
            Technologię które odziedziczyli po ZSRR, są już dawno przestarzałe. Czego efekty widzimy w Wenezueli, Syrii czy na Ukrainie.
            • bmc3i Re: rozumiemy 08.01.26, 05:53
              wespazjan napisał(a):

              >
              > > Sam dowódca US Sbmarine Force mówi przed komisjami obrony Kongresu, że Ro
              > sjanie
              > > zlikwidowali gap, dzielący ich technologicznie of USSF.
              > >
              >
              > Rosyjskie AOP mają tę przewagę nad innym rosyjskim uzbrojeniem, że nie zostały
              > jeszcze przetestowane w boju.
              > Więc Rosjanie nadal mogą opowiadać o nich dowolne bajki.


              Po upadku ZSRR, gdy Rosja znajdowała się w wieloletnim kryzysie, ich czołgi, samoloty i okręty gniły bez finansowania, ich wydatki na badania naukowe na technologie podwodne, były jedynymi w całym państwie, które nie zmniejszyły się ani o kopiejkę, względem czasów ZSRR. Natomiast amerykańscy admirałowie, na podstawie własnych doświadczeń z nimi a nie ruskiej propagandy, zaczęli mówić, że rosyjskie op, są już tak samo ciche jak amerykańskie.

              A dodatkowo pomogli im jeszcze zachodni kapitaliści, którzy z radością zaczęli im dostarczać za zachodnie kredyty, technologie na których dziś ruscy wieszają amerykańską flotę. Podobnie jak kilkanaście lat wcześniej, japońska Toshiba i norweski Kongsberg.

              • wespazjan Re: rozumiemy 08.01.26, 06:15
                > Po upadku ZSRR, gdy Rosja znajdowała się w wieloletnim kryzysie, ich czołgi, sa
                > moloty i okręty gniły bez finansowania, ich wydatki na badania naukowe na techn
                > ologie podwodne, były jedynymi w całym państwie, które nie zmniejszyły się ani
                > o kopiejkę, względem czasów ZSRR. Natomiast amerykańscy admirałowie, na podstaw
                > ie własnych doświadczeń z nimi a nie ruskiej propagandy, zaczęli mówić, że rosy
                > jskie op, są już tak samo ciche jak amerykańskie.

                A ktoś ogóle wiek ile z tych środków na badania naukowe trafiło do prywatnych kieszeni admirałów i dyrektorów ośrodków badawczych. W tym systemie wszyscy robią dwie rzeczy: kradną i kłamią. W efekcie nikt nie wie jaki jest stan armii. Włącznie a może przede wszystkim z Putinem. Okazuje się to dopiero gdy poślą tą armię do boju. Zresztą wkrótce może być okazja. USA zajmują ruskie tankowce. A ci podobno wysłali okręty podwodne.
                I jeszcze raz. Żadne badania nie mogą sobie wisieć w próżni. Nie da się rozwinąć badań nad jeną wąską specjalnością, gdy ogólnie nauka w państwie kuleje.
                A akermańscy wojskowi ciągle wygadują niestworzone rzeczy o rosyjskim uzbrojeniu.
                • bmc3i Re: rozumiemy 08.01.26, 08:17
                  wespazjan napisał(a):

                  > A ktoś ogóle wiek ile z tych środków na badania naukowe trafiło do prywatnych k
                  > ieszeni admirałów i dyrektorów ośrodków badawczych. W tym systemie wszyscy robi
                  > ą dwie rzeczy: kradną i kłamią. W efekcie nikt nie wie jaki jest stan armii. Wł
                  > ącznie a może przede wszystkim z Putinem. Okazuje się to dopiero gdy poślą tą a
                  > rmię do boju. Zresztą wkrótce może być okazja. USA zajmują ruskie tankowce. A c
                  > i podobno wysłali okręty podwodne.
                  > I jeszcze raz. Żadne badania nie mogą sobie wisieć w próżni. Nie da się rozwiną
                  > ć badań nad jeną wąską specjalnością, gdy ogólnie nauka w państwie kuleje.
                  > A akermańscy wojskowi ciągle wygadują niestworzone rzeczy o rosyjskim uzbrojeni
                  > u.

                  Tak samo pisał tu niegdyś niejaki jopek, gdy pisałem że Chińczycy szybko gonią Amerykanów w tym zakresie.

                  Wracając jednak do tematu, jeśli Ukraińcy wyciągnęli tak sensitive dane o najnowszych ruskich aop, o ich konstrukcji, charakterystykach akustycznych, o ich trasach podwodnych, to to jest uderzenie w rosyjską flotę podwodną porównywalne z efektami ruskiej siatki Walkera w amerykańskim dowództwie podwodnym,
                  • wespazjan Re: rozumiemy 08.01.26, 22:05

                    > Tak samo pisał tu niegdyś niejaki jopek, gdy pisałem że Chińczycy szybko gonią
                    > Amerykanów w tym zakresie.

                    Chiny to sprawnie działające państwo, z prężnym przemysłem i bazą naukową. W wielu dziedzinach prześcignęli już zachód. W tej chwili jedyną metoda metodą na uniknięcie zniszczenia przez Chiny wielu kluczowych sektorów zachodniej gospodarki są już tylko cła zaporowe.
                    Rosyjski przemysł nie ma zaś startu do zachodniego czy chińskiego .

                    >
                    > Wracając jednak do tematu, jeśli Ukraińcy wyciągnęli tak sensitive dane o najno
                    > wszych ruskich aop, o ich konstrukcji, charakterystykach akustycznych, o ich tr
                    > asach podwodnych, to to jest uderzenie w rosyjską flotę podwodną porównywalne z
                    > efektami ruskiej siatki Walkera w amerykańskim dowództwie podwodnym,

                    Przechwałki Ukraińców są elementem propagandy wojennej. Może coś tam wykradli. Ale czy ma to jakąś wartość to oddzielna kwestia.
                    Biorąc pod uwagę ile OP ma USA a ile Rosja to można założyć, że każdy z tych kilku Jaseni jest tropiony przez wiele amerykańskich OP gdy tylko wyjdzie na patrol. Ich charakterystyki mogą być znane Amerykanom.
                    • bmc3i Re: rozumiemy 08.01.26, 23:04
                      wespazjan napisał(a):

                      >
                      > > Tak samo pisał tu niegdyś niejaki jopek, gdy pisałem że Chińczycy szybko
                      > gonią
                      > > Amerykanów w tym zakresie.
                      >
                      > Chiny to sprawnie działające państwo, z prężnym przemysłem i bazą naukową. W wi
                      > elu dziedzinach prześcignęli już zachód. W tej chwili jedyną metoda metodą na u
                      > niknięcie zniszczenia przez Chiny wielu kluczowych sektorów zachodniej gospodar
                      > ki są już tylko cła zaporowe.
                      > Rosyjski przemysł nie ma zaś startu do zachodniego czy chińskiego .
                      >
                      > >
                      > > Wracając jednak do tematu, jeśli Ukraińcy wyciągnęli tak sensitive dane o
                      > najno
                      > > wszych ruskich aop, o ich konstrukcji, charakterystykach akustycznych, o
                      > ich tr
                      > > asach podwodnych, to to jest uderzenie w rosyjską flotę podwodną porównyw
                      > alne z
                      > > efektami ruskiej siatki Walkera w amerykańskim dowództwie podwodnym,
                      >
                      > Przechwałki Ukraińców są elementem propagandy wojennej. Może coś tam wykradli.
                      > Ale czy ma to jakąś wartość to oddzielna kwestia.
                      > Biorąc pod uwagę ile OP ma USA a ile Rosja to można założyć, że każdy z tych ki
                      > lku Jaseni jest tropiony przez wiele amerykańskich OP gdy tylko wyjdzie na patr
                      > ol. Ich charakterystyki mogą być znane Amerykanom.


                      To jako żywo przypomina pogardę Amerykanów dla Japończyków i ich możliwości w przeddzień ataku na Pearl Harbor.

                      każdy z tych ki
                      > lku Jaseni jest tropiony przez wiele amerykańskich OP gdy tylko wyjdzie na patr
                      > ol.

                      A to już baśnie drzewa sandałowego. Już na przełomie wieków, ówczesny szef USSF mówił w kongresie, że radzieckie aop sa niewykrywalne z odległości większej niż 3 mile. A to chodziło o jednostki typu Delta IV i Tajfun, po zastosowaniu do ich produkcji obrabiarek cyfrowych Toshiby. Od tego czasu Rosjanie tylko sie rozwineli. I jesli prawdą jest że jasienie sa równie ciche jak Virginie, to emitują do wody energię wielkości emitowanej przez 100W żarówkę. Gdzie ich poprzednicy - Seawolfy - były cichsze przy prędkości 20 węzłów, niż 688i (improved Los Angeles) stojące przy nabrzeżu.'
                      • wespazjan Re: rozumiemy 09.01.26, 03:18
                        > To jako żywo przypomina pogardę Amerykanów dla Japończyków i ich możliwości w p
                        > rzeddzień ataku na Pearl Harbor.

                        To nie była pogarda, tylko realne i prawidłowe oszacowanie wartości militarnej Japonii. W porównaniu z USA była ona znikoma. Poszaleli pół roku a później zostali rozłożeni na łopatki. A szaleć mogli te pół roku tylko dla tego, że w przeciwieństwie do obecnej sytuacji, w owym czasie amerykańskie siły zbrojne były całkowicie zwinięte.

                        > każdy z tych ki
                        > > lku Jaseni jest tropiony przez wiele amerykańskich OP gdy tylko wyjdzie n
                        > a patr
                        > > ol.
                        >
                        > A to już baśnie drzewa sandałowego. Już na przełomie wieków, ówczesny szef USSF
                        > mówił w kongresie, że radzieckie aop sa niewykrywalne z odległości większej ni
                        > ż 3 mile. A to chodziło o jednostki typu Delta IV i Tajfun, po zastosowaniu do
                        > ich produkcji obrabiarek cyfrowych Toshiby. Od tego czasu Rosjanie tylko sie ro
                        > zwineli. I jesli prawdą jest że jasienie sa równie ciche jak Virginie, to emitu
                        > ją do wody energię wielkości emitowanej przez 100W żarówkę. Gdzie ich poprzedni
                        > cy - Seawolfy - były cichsze przy prędkości 20 węzłów, niż 688i (improved Los A
                        > ngeles) stojące przy nabrzeżu.'

                        naprawdę wierzysz, że cokolwiek z tych wynurzeń jest prawdą ? Po to wszyscy pracownicy koncernów zbrojeniowych i wszelkie osoby z dostępem do choćby cząstkowych informacji o jakimkolwiek zaawansowanym uzbrojeniu, przechodzą ścisła weryfikację i certyfikację, aby potem jakiś admirał wyjawiał najbardziej istotne parametry w gazecie czy przed kongresem ?
                        Na marginesie, ze 100W energii można już wytworzyć niezły hałas.
                        • ignorant11 Re: rozumiemy 09.01.26, 11:24
                          wespazjan napisał(a):

                          > To nie była pogarda, tylko realne i prawidłowe oszacowanie wartości militarnej
                          > Japonii. W porównaniu z USA była ona znikoma. Poszaleli pół roku a później zost
                          > ali rozłożeni na łopatki. A szaleć mogli te pół roku tylko dla tego, że w przec
                          > iwieństwie do obecnej sytuacji, w owym czasie amerykańskie siły zbrojne były ca
                          > łkowicie zwinięte.

                          Nawet te zwiniete np flota była kilka razy silniejsza od japonskiej tyle,że rozroszona na caly swiat.
                          Yamamoto mowił chyba nawet o 3 miesiacach inicjatywy aby na 1szym strachu wymysić traktat pokojowy.

                          Sława!
                          Forum Słowiańskie
                          gg 1728585
                          • wespazjan Re: rozumiemy 09.01.26, 21:42
                            > Nawet te zwiniete np flota była kilka razy silniejsza od japonskiej tyle,że roz
                            > roszona na caly swiat.
                            > Yamamoto mowił chyba nawet o 3 miesiacach inicjatywy aby na 1szym strachu wymys
                            > ić traktat pokojowy.

                            Nominalnie US Navy była silniejsza. Np nawet po Pearl Harbor maiła porównywalną z Japonią liczbę dostępnych pancerników.
                            Japończycy mieli natomiast flotę skoncentrowaną, okręty i załogi znacznie lepiej przygotowane do wojny. Stąd też początkowe sukcesy.
                            Nie posiadali natomiast najważniejszej rzeczy, tj możliwość uzupełniania strat. Ich przemysł nie był kompletnie gotowy do wojny z takim przeciwnikiem jak USA. A w wojnie materiałowej przemysł i logistyka są najważniejsze.
                            W tej wojnie kompletnie nie miało znaczenia jak wiele okrętów zatopią Amerykanom w 1942. Bo w 1944 i tak zostaliby rozjechani przez walec. Midway czy Guadalcanal - to dla USA były harce przed główna bitwą. A Japończycy w tych harcach stracili możliwości uderzeniowe swojej floty.
                            • bmc3i Re: rozumiemy 10.01.26, 00:46
                              wespazjan napisał(a):

                              > Nominalnie US Navy była silniejsza. Np nawet po Pearl Harbor maiła porównywalną
                              > z Japonią liczbę dostępnych pancerników.
                              > Japończycy mieli natomiast flotę skoncentrowaną, okręty i załogi znacznie lepie
                              > j przygotowane do wojny. Stąd też początkowe sukcesy.
                              > Nie posiadali natomiast najważniejszej rzeczy, tj możliwość uzupełniania strat.
                              > Ich przemysł nie był kompletnie gotowy do wojny z takim przeciwnikiem jak USA.
                              > A w wojnie materiałowej przemysł i logistyka są najważniejsze.
                              > W tej wojnie kompletnie nie miało znaczenia jak wiele okrętów zatopią Amerykano
                              > m w 1942. Bo w 1944 i tak zostaliby rozjechani przez walec. Midway czy Guadalca
                              > nal - to dla USA były harce przed główna bitwą. A Japończycy w tych harcach str
                              > acili możliwości uderzeniowe swojej floty.

                              Obaj piszecie nie na temat. Rzecz nie w tym czy Nippon Kaigun była silna, czy słaba - rzecz w tym, że całe amerykańskie dowództwo ja lekceważyło, uważało ją za niezdolną do ataku na Hawaje, i w efekcie tek lekceważenia, wręcz pogardy, skończyło się zatopieniem bądź ciężkim uszkodzeniem 5 pancerników i śmiercią ponad 3000 marynarzy. Osiągnieciem wszystkich japońskich militarnych celów tego ataku, a nawet przekroczeniem tych oczekiwań.
                              • wespazjan Re: rozumiemy 11.01.26, 20:22
                                > Obaj piszecie nie na temat. Rzecz nie w tym czy Nippon Kaigun była silna, czy s
                                > łaba - rzecz w tym, że całe amerykańskie dowództwo ja lekceważyło, uważało ją z
                                > a niezdolną do ataku na Hawaje, i w efekcie tek lekceważenia, wręcz pogardy, sk
                                > ończyło się zatopieniem bądź ciężkim uszkodzeniem 5 pancerników i śmiercią pona
                                > d 3000 marynarzy. Osiągnieciem wszystkich japońskich militarnych celów tego ata
                                > ku, a nawet przekroczeniem tych oczekiwań.

                                Może i lekceważyło. Jednak zdawano sobie sprawę z takiej możliwości. W latach poprzedzających wojnę w rama fleet problems ćwiczono scenariusze ataku na Hawaje i zadawano sobie sprawę, że taki atak jest możliwy.
                                Problem leżał w czym innym. Kierownictwo państwa nie uważało takiego ataku za poważny problem. I zresztą słusznie. Tak. Japończycy osiągnęli cele ataku. No i co z tego ??? Rozbudowa amerykańskiej floty w tym czasie szła już pełną parą. Te straty nie były istotne pod względem zdolności USA do pokonania Japonii. Po prostu było ich stać na ryzyko utraty tych okrętów.
                                Podobnie jak bez znaczenia było zniszczenie 20tys radzieckich czołgów w pierwszych miesiącach Barbarossy. ZSRR potrafił bez problemu uzupełnić te straty.
                                • bmc3i Re: rozumiemy 12.01.26, 00:17
                                  wespazjan napisał(a):

                                  > > Obaj piszecie nie na temat. Rzecz nie w tym czy Nippon Kaigun była silna
                                  > , czy s
                                  > > łaba - rzecz w tym, że całe amerykańskie dowództwo ja lekceważyło, uważał
                                  > o ją z
                                  > > a niezdolną do ataku na Hawaje, i w efekcie tek lekceważenia, wręcz pogar
                                  > dy, sk
                                  > > ończyło się zatopieniem bądź ciężkim uszkodzeniem 5 pancerników i śmierci
                                  > ą pona
                                  > > d 3000 marynarzy. Osiągnieciem wszystkich japońskich militarnych celów te
                                  > go ata
                                  > > ku, a nawet przekroczeniem tych oczekiwań.
                                  >
                                  > Może i lekceważyło. Jednak zdawano sobie sprawę z takiej możliwości. W latach p
                                  > oprzedzających wojnę w rama fleet problems ćwiczono scenariusze ataku na Hawaje
                                  > i zadawano sobie sprawę, że taki atak jest możliwy.


                                  Nigdy nie ćwiczono takiego ataku jaki przeprowadzili Japończycy.. Podeczas kolejnych Fleet Problem, USS Langley CV-1, Lexington CV-2 i Saratoga CV-3 przeprowadzały swoimi grupami lotniczymi ataki na lotniska głownie, bo atak na port uważali za kompletnie niemożliwy. Natomiast Japończyków uważali za nizdolnych do działania na taką skalę, na skalę globalną. Zdolność do przeprowadzenia takiego ataku, przyznawali jedynie samemu sobie i Royal Navy. Nippon Kaigun była zaś jedynie flota regionalną, niezdolną do działań o charakterze globalnym.

                                  Dlatego gdy 27 listopada 1941 Departament Marynarki wysłał słynny War Warning do swoich dowódców regionalnych i wymienił w nim możliwe miejsca japońskiego ataku, znalazły się w nich wszystkie możliwe miejsca ataku w Azji Południowo-Wschodniej, nie znalazły się wśród nich natomiast Hawaje.

                                  > Problem leżał w czym innym. Kierownictwo państwa nie uważało takiego ataku za p
                                  > oważny problem. I zresztą słusznie. Tak. Japończycy osiągnęli cele ataku. No i
                                  > co z tego ??? Rozbudowa amerykańskiej floty w tym czasie szła już pełną parą. T
                                  > e straty nie były istotne pod względem zdolności USA do pokonania Japonii. Po p
                                  > rostu było ich stać na ryzyko utraty tych okrętów.
                                  > Podobnie jak bez znaczenia było zniszczenie 20tys radzieckich czołgów w pierwsz
                                  > ych miesiącach Barbarossy. ZSRR potrafił bez problemu uzupełnić te straty.

                                  Problem leżał gdzie indziej - w rasizmie. W ówczesnej Ameryce, Japończyków uważano za niedorobionych intelektualnie, a w konsekwencji za niezdolnych do ataku na skale całego Pacyfiku. Sami Japończycy też zresztą - tak na marginesie - byli rasistami. Wszystkich innych żółtych poza sobą samymi, uważali za infantylnych.

                                  • wespazjan Re: rozumiemy 12.01.26, 03:01
                                    > Nigdy nie ćwiczono takiego ataku jaki przeprowadzili Japończycy.. Podeczas kole
                                    > jnych Fleet Problem, USS Langley CV-1, Lexington CV-2 i Saratoga CV-3 przeprowa
                                    > dzały swoimi grupami lotniczymi ataki na lotniska głownie, bo atak na port uważ
                                    > ali za kompletnie niemożliwy. Natomiast Japończyków uważali za nizdolnych do dz
                                    > iałania na taką skalę, na skalę globalną. Zdolność do przeprowadzenia takiego a
                                    > taku, przyznawali jedynie samemu sobie i Royal Navy. Nippon Kaigun była zaś jed
                                    > ynie flota regionalną, niezdolną do działań o charakterze globalnym.

                                    US navy ćwiczyła scenariusze ataku n PH podczas Fleet Problem XIII i Fleet Problem XIX (lata 1933 i 38). Oczywiście że nie były to takie ataki jak przeprowadzili Japończycy, ale co to za argument ? Każdy atak jest inny.
                                    Japońska flota nie miała zdolności do operacji o charakterze globalnym i nigdy takich nie posiadła. To była stricte flota jednego oceanu. I to nawet nie do kończą. Jej możliwości logistyczne kończyły się gdzieś na wyspach Marshalla na wschodzie i Malajach na zachodzie. Poza tymi barierami była zdolna jedynie do ograniczonych operacji rajdowych. O stałej obecności nie było mowy.
                                    Amerykanie mieli całkowitą rację. Globalnie, tzn na dowolnym akwenie na planecie, na szerza skalę potrafiły operować jedynie US Navy i RN Navy. Reszta to były potęgi lokalne, jak Japonia, Włochy czy Francja,
                          • bmc3i Re: rozumiemy 10.01.26, 00:47
                            ignorant11 napisał:

                            > wespazjan napisał(a):
                            >
                            > > To nie była pogarda, tylko realne i prawidłowe oszacowanie wartości milit
                            > arnej
                            > > Japonii. W porównaniu z USA była ona znikoma. Poszaleli pół roku a późnie
                            > j zost
                            > > ali rozłożeni na łopatki. A szaleć mogli te pół roku tylko dla tego, że w
                            > przec
                            > > iwieństwie do obecnej sytuacji, w owym czasie amerykańskie siły zbrojne b
                            > yły ca
                            > > łkowicie zwinięte.
                            >
                            > Nawet te zwiniete np flota była kilka razy silniejsza od japonskiej tyle,że roz
                            > roszona na caly swiat.
                            > Yamamoto mowił chyba nawet o 3 miesiacach inicjatywy aby na 1szym strachu wymys
                            > ić traktat pokojowy.


                            Sześć miesięcy - na tyle były obliczone efekty tego ataku, i tyle miała trwać spowodowana nim wojna. I ani o jotę więcej.
                            • bmc3i Wojna sześciomiesięczna 12.01.26, 00:35
                              bmc3i napisał:

                              > ignorant11 napisał:

                              > > Nawet te zwiniete np flota była kilka razy silniejsza od japonskiej tyle,
                              > że roz
                              > > roszona na caly swiat.
                              > > Yamamoto mowił chyba nawet o 3 miesiacach inicjatywy aby na 1szym strachu
                              > wymys
                              > > ić traktat pokojowy.
                              >
                              >
                              > Sześć miesięcy - na tyle były obliczone efekty tego ataku, i tyle miała trwać s
                              > powodowana nim wojna. I ani o jotę więcej.

                              Wojnę planowali na sześć miesięcy, po czym Amerykanie mieli poprosić o pokój. I nie było nawet pozoru planowania, czy rozmyślań nad tym, że wojna z USA może trwać dłużej niż pół roku.
                              • wespazjan Re: Wojna sześciomiesięczna 12.01.26, 09:22

                                > Wojnę planowali na sześć miesięcy, po czym Amerykanie mieli poprosić o pokój. I
                                > nie było nawet pozoru planowania, czy rozmyślań nad tym, że wojna z USA może t
                                > rwać dłużej niż pół roku.

                                Japończycy nie mieli żadnych podstaw do takich założeń. Wiedzieli że USA zbroją się już od 1940, wiedzieli o dysproporcji między potencjałami Japonii i USA. Wiedzieli, że USA ich rozjadą. Założenie, że USA poproszą o pokuj po utracie kilku wysepek na końcu świata, gdy na ich terytorium nie spadła ani jedna bomba, było oderwane od wszelkich realiów. Było po prostu idiotyczne.
                                Amerykanie i Brytyjczycy od samego początku wojny debatowali nie nad tym jak przetrwać, a nad tym jak najszybciej osiągnąć totalne i bezwarunkowe zwycięstwo. To było dla nich oczywiste.
                      • ignorant11 Re: rozumiemy 09.01.26, 11:20
                        bmc3i napisał:

                        > A to już baśnie drzewa sandałowego. Już na przełomie wieków, ówczesny szef USSF
                        > mówił w kongresie, że radzieckie aop sa niewykrywalne z odległości większej ni
                        > ż 3 mile. A to chodziło o jednostki typu Delta IV i Tajfun, po zastosowaniu do
                        > ich produkcji obrabiarek cyfrowych Toshiby. Od tego czasu Rosjanie tylko sie ro
                        > zwineli. I jesli prawdą jest że jasienie sa równie ciche jak Virginie, to emitu
                        > ją do wody energię wielkości emitowanej przez 100W żarówkę. Gdzie ich poprzedni
                        > cy - Seawolfy - były cichsze przy prędkości 20 węzłów, niż 688i (improved Los A
                        > ngeles) stojące przy nabrzeżu.'


                        Admirałowie i generalówie opowiadaja bajki szczególnie w Kongresie aby zwiekszyc hojność podatnika. Aby zaplacił trzeba go czyms straszyc.
                • ignorant11 Re: rozumiemy 09.01.26, 11:17
                  wespazjan napisał(a):

                  > A ktoś ogóle wiek ile z tych środków na badania naukowe trafiło do prywatnych k
                  > ieszeni admirałów i dyrektorów ośrodków badawczych. W tym systemie wszyscy robi
                  > ą dwie rzeczy: kradną i kłamią. W efekcie nikt nie wie jaki jest stan armii. Wł
                  > ącznie a może przede wszystkim z Putinem. Okazuje się to dopiero gdy poślą tą a
                  > rmię do boju. Zresztą wkrótce może być okazja. USA zajmują ruskie tankowce. A c
                  > i podobno wysłali okręty podwodne.
                  > I jeszcze raz. Żadne badania nie mogą sobie wisieć w próżni. Nie da się rozwiną
                  > ć badań nad jeną wąską specjalnością, gdy ogólnie nauka w państwie kuleje.
                  > A akermańscy wojskowi ciągle wygadują niestworzone rzeczy o rosyjskim uzbrojeni
                  > u.
                  >
                  >
                  >

                  Tak! I to wszystko na poziomie jorla i miszy o silosach na 15km wdól czy chinskich metalach niezniszczalnych i nietopliwych:((( I lzejszych od powietrza...
                  Tak samo było zich bańka antydostepową że podobno nawet komar miał miec bana:)))

                  Zreszta jak negocjowali traktaty rozbrojeniowe gdy otwaarcie mowili, że musza miec wszysstkiego min 2 razy wiecej bo ich co najwyzej co 4ty odpali:)))
            • ignorant11 Re: rozumiemy 09.01.26, 11:04
              wespazjan napisał(a):


              > Rosyjskie AOP mają tę przewagę nad innym rosyjskim uzbrojeniem, że nie zostały
              > jeszcze przetestowane w boju.
              > Więc Rosjanie nadal mogą opowiadać o nich dowolne bajki.
              > Jeszcze kilka lat temu wg niektórych amerykańskich generałów, rosyjski system o
              > brony przeciwlotniczej miał być nie do przejścia dla samolotów bez stealth. Mia
              > ły nie być w stanie zbliżyć dię do niego na odległość 200km. I co się okazało ?
              > Ano stare drony rozpoznawcze przerobione prowizorycznie na pociski manewrujące
              > , wnikały w ten system na setki km i uderzały w bazy bombowców strategicznych.
              > W Rosji jest taki poziom zakłamania, że oni sami nie zdają sobie sprawy zestawu
              > faktycznego. To że na pokaz przed Putinem odpicowali jeden okręt wogóle nie oz
              > nacza, że pozostałe są w podobnym stanie.
              > A jak wygląda jakość modernizacji w ich flocie wykazał krążownik Moskwa i ogóln
              > ie flota czarnomorska.
              > I jeszcze sprawa kluczowa, poziom zaawansowania uzbrojenia jest zawsze pochodną
              > zaawansowania przemysłu państwa. A jakie produkty wytwarza przemysł rosyjski t
              > o sprawdź sobie w sklepach.
              > To nie jest realne, że państwo które nie ma żadnych zbaczących osiągnięć w tech
              > nologiach cywilnych, ni stąd ni z owąd pradukuje najwyższej jakości broń.
              > Technologię które odziedziczyli po ZSRR, są już dawno przestarzałe. Czego efekt
              > y widzimy w Wenezueli, Syrii czy na Ukrainie.
              >
              >

              W kacapii jak w kazdej dyktaturze władze wierza we własna propagande no i fałszywe raporty i meldunki, ktore sie pisze tak aby podobaly sie kierownictwu.
          • ignorant11 Re: rozumiemy 09.01.26, 11:02
            bmc3i napisał:


            >
            > Problemem jest nawigacja podwodna, gdzie nie ma standardowych punktów nawigacyj
            > nych jak na drodze, na dodatek przestrzeń podwodna jest nieznana, a więc nie ma
            > dokładnej mapy.

            No map dna oceanicznego rzeczywiscie brakuje ale ktry OP zaniza sie na 4-6km. Zamiast kompasu uzywa sie żyrokompasow i daja rade.

            Sława!
            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
            • bmc3i Re: rozumiemy 09.01.26, 13:24
              ignorant11 napisał:

              > bmc3i napisał:
              >
              >
              > >
              > > Problemem jest nawigacja podwodna, gdzie nie ma standardowych punktów naw
              > igacyj
              > > nych jak na drodze, na dodatek przestrzeń podwodna jest nieznana, a więc
              > nie ma
              > > dokładnej mapy.
              >
              > No map dna oceanicznego rzeczywiscie brakuje ale ktry OP zaniza sie na 4-6km.
              > Zamiast kompasu uzywa sie żyrokompasow i daja rade.
              >

              Mówimy o wnętrzu portu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka