odyn06
05.02.26, 17:10
Świt zatrząsł się w posadach, a giełda w Tiranie notuje spadki
Amerykański ambasador w jarmułce oświadczył, że USA, a konkretnie Trump i jego kamaryla zrywają stosunki z Marszałkiem naszego Sejmu na wieki wieków. Amen
Czymże podpadł Czarzasty narcyzowi z Białego Domu?
Tym, że ośmielił się mieć własne zdanie i w odróżnieniu od lizusów z Krakowskiego Przemiescia stanął w obronie żołnierzy polskich, Poległych w misjach ISAF i weteranów misji w Iraku i Afganistanie.
Poza tym jakiś Trumpowy przydupas z Kongresu przysłał Marszałkowi gotowca popierającego chorą inicjatywę w której to Trump bezwstydnie domaga się pokojowej nagrody Nobla. Marszałek miał tylko podpisać i odesłać poprzez ambasadora w jarmułce, a tu klops. Pomysłodawcom Czarzasty pokazał fucka mówiąc otwarcie, że Trump na tą nagrodę nie zasługuje, co jest powszechnie znaną prawdą.
Bez Marszałka nie da się też wymusić na Polsce entuzjastycznego akcesu do Trumpowej Rady w sprawie Gazy za wpisowe w wysokości , drobnej sumki, czyli miliarda dolarów.
Ogółem jest Czarzasty wrogiem miłującego pokój prezydenta supermocarstwa. Jak poleci do USA to imigration na JFK potraktują go, jak demonstrantów w Missouri i będzie miał za swoje.
A ja widzę podobieństwo między czasami słusznie zmierzchłymi i dniem dzisiejszym. Ambasador Rose ,, jak kiedyś sowiecki ambasador Avierkij Aristow mówi polskiej władzy co mamy robić, aby nasz protektor był z nas zadowolony.
Gwiazda Afganistanu, zwrócona Nawrockiemu przez oficera polskiego wywiadu wojskowego przypomni mu, że wazeliniarstwem nie przechodzi się do historii.