Dodaj do ulubionych

Bezkarność w polityce

19.03.26, 10:55
Profesor Kuźniar, czołowy polski amerykanista, naukowiec z Uniwersytetu Warszawskiego napisał analizę procesów decyzyjnych Trumpa. Analiza dość długa, mądra i celna zawiera jedną tezę, wartą powtórzenia na forum militaria.
Profesor Kuźniar jest zdania, że ostatnimi decyzjami Trumpa kieruje poczucie zupełnej BEZKARNOŚCI.
Sfiksowany facet,który ma za uszami czyny kryminalne, który powinien siedzieć za nawoływanie do ataku na Kapitol, przed odpowiedzialnością karną i pobytem w mamrze uciekł do Białego Domu. Można? Można.
Skandale z Grenlandią, Kanadą, Wenezuelą, obelgi formułowane publicznie wobec premierów, prezydentów i znane osoby z autorytetem międzynarodowym wcale mu nie zaszkodziły.
Dobrał sobie Netaniahu, faceta z podobną kartoteką karną. Wywołali wojnę na Bliskim Wschodzie, jakby Ukrainy było mało, ale, gdy zaczęło iść nie po myśli Trumpa, to wywołana przez siebie wojnę postanowił „umiędzynarodowić „ i powtórzyć Irak i Afganistan.
Społeczność międzynarodowa, pomna doświadczeń z Iraku i Afganistanu pokazała szaleńcowi z Białego Domu środkowy palec, czym zasłużyła sobie na stek publicznie formułowanych wyzwisk.
Profesor Kuźniar zwraca uwagę na brutalizację, a nawet wulgaryzację stosunków międzynarodowych, zanik norm wynikających z traktatów, porozumień i umów, oraz myślenie kategoriami: „jestem wielki, mogę zrobić co chcę, normy i traktaty mam w pogardzie, a oponenci? Mam ich w nosie, bo nic mi nie zrobią.”
Obserwuj wątek
    • j0rl.1 Re: Bezkarność w polityce 19.03.26, 11:45
      odyn06 napisał:

      > Profesor Kuźniar, czołowy polski amerykanista, naukowiec z Uniwersytetu Warszaw
      > skiego napisał analizę procesów decyzyjnych Trumpa. Analiza dość długa, mądra i
      > celna zawiera jedną tezę, wartą powtórzenia na forum militaria.
      > Profesor Kuźniar jest zdania, że ostatnimi decyzjami Trumpa kieruje poczucie zu
      > pełnej BEZKARNOŚCI.
      > Sfiksowany facet,który ma za uszami czyny kryminalne, który powinien siedzieć z
      > a nawoływanie do ataku na Kapitol, przed odpowiedzialnością karną i pobytem w m
      > amrze uciekł do Białego Domu. Można? Można.
      > Skandale z Grenlandią, Kanadą, Wenezuelą, obelgi formułowane publicznie wobec p
      > remierów, prezydentów i znane osoby z autorytetem międzynarodowym wcale mu nie
      > zaszkodziły.
      > Dobrał sobie Netaniahu, faceta z podobną kartoteką karną. Wywołali wojnę na Bli
      > skim Wschodzie, jakby Ukrainy było mało, ale, gdy zaczęło iść nie po myśli Trum
      > pa, to wywołana przez siebie wojnę postanowił „umiędzynarodowić „ i powtórzyć I
      > rak i Afganistan.
      > .....
      > Profesor Kuźniar zwraca uwagę na brutalizację, a nawet wulgaryzację stosunków m
      > iędzynarodowych, zanik norm wynikających z traktatów, porozumień i umów, oraz m
      > yślenie kategoriami: „jestem wielki, mogę zrobić co chcę, normy i traktaty mam
      > w pogardzie, a oponenci? Mam ich w nosie, bo nic mi nie zrobią.”

      Durna analiza. Kazdy predzio USA tak robil ale po cichu. Teraz jest problem dla USA ze ma przerabane bo przeciwnicy sa za silni.

      A Trump byl tym ktory zbroil Ukraine w swojej 1 kadencji, ktory zerwal umowe z Iranem i teraz ma to co sam nawarzyl.

      A ze drze morde ze go slychac? Malo wazne
    • stasi1 Re: Bezkarność w polityce 20.03.26, 15:14
      Cóż niektórzy , nawet w Polsce, te działania Trumpa pochwalają. Nawet się cieszą że znalazł się człowiek który zrobi porządek na świecie.
      • wespazjan Re: Bezkarność w polityce 20.03.26, 15:39

        > Cóż niektórzy , nawet w Polsce, te działania Trumpa pochwalają. Nawet się cies
        > zą że znalazł się człowiek który zrobi porządek na świecie.

        W Polsce to akurat zdecydowanie dominuje tendencja większej przychylności dla działań Iranu niż USA. Co jest żałosne.
        Trump po prostu przyspiesza procesy i tak nieuniknione. Rozwód USA i Europy jest rzeczą nie do uniknięcia. Europa ze strefy wpływów przekształca się w konkurencje USA. To musi pociągnąć za soba pewne skutki.
        Osobiście jestem przeciw. Ale ataki na Wenezule i Iran to jedyne amerykańskie wojny od czasów Jugosławii, które mają jakikolwiek sens. Przynajmniej w przypadku powodzenia dają USA konkretne korzyści i przewagę nad głównymi konkurentami. Iran to najważniejszy konflikt obecnie toczony. Znacznie ważniejszy niż Ukraina. Obalenie władzy w Iranie, znacząco zmienia układ sił na świecie. W tym osłabia Rosję bardziej niż wszystkie sankcje i straty wojenne do tej pory razem wzięte.
        • stasi1 Re: Bezkarność w polityce 23.03.26, 15:43
          Nie wiem czy taka jest większa przychylność do działań Iranu. W końcu on popiera Rosję w działaniach w Ukrainie, więc jest teoretycznie przeciwko nam. Piszę teoretycznie dlatego że część wyborców Nawrockiego by się cieszyła z upadku Ukrainy
      • odyn06 Re: Bezkarność w polityce 20.03.26, 15:57
        Byli już tacy w przeszłości: Hitler, Stalin, Mussolini, Pol Pot, Mao, Saddam Hussein, Kadaffi, Putin i……Trump?
        • ignorant11 Re: Bezkarność w polityce 22.03.26, 21:30
          odyn06 napisał:

          > Byli już tacy w przeszłości: Hitler, Stalin, Mussolini, Pol Pot, Mao, Saddam H
          > ussein, Kadaffi, Putin i……Trump?


          Ten wpis dowodzi że łodyn jest komunistycznym jełpoem nie majacym pojecia o swiecie.
    • a4095211 Re: Bezkarność w polityce 20.03.26, 16:17
      odyn06 napisał:

      > Profesor Kuźniar, czołowy polski amerykanista, naukowiec z Uniwersytetu Warszaw
      > skiego

      Skąd pomysł że to amerykanista i jeszcze czołowy?

      > napisał analizę procesów decyzyjnych Trumpa. Analiza dość długa, mądra i
      > celna zawiera jedną tezę, wartą powtórzenia na forum militaria.

      Można prosić o link lub tytuł pracy o której mowa?

      Pozdrawiam
      • odyn06 Re: Bezkarność w polityce 20.03.26, 16:49
        Proszę bardzo
        "Rzeczpospolita"
        Prof. Roman Kuźniar: Jest jeden jedyny powód, dla którego Donald Trump z Beniaminem Netanjahu napadli na Iran
        Pozdrawiam
        • odyn06 Re: Bezkarność w polityce 20.03.26, 16:52
          Ja ten artykuł znalazłem na Microsoft Edge, platforma MSN
        • a4095211 Re: Bezkarność w polityce 20.03.26, 17:34
          odyn06 napisał:

          > Proszę bardzo
          > "Rzeczpospolita"
          > Prof. Roman Kuźniar: Jest jeden jedyny powód, dla którego Donald Trump z Beniam
          > inem Netanjahu napadli na Iran

          Dzięki.

          To nie jest analiza czołowego amerykanisty ino publicystyczne opinie profesora UW.

          Słabość tego jest taka, że można nazwisko Trampa zamienić na dowolne z tali wcześniejszych prezydentów amerykańskich i innych. Patrz falandyzowanie amerykańskiego prawa przez Obamę podczas interwencji w Libii 2011 r. www.americansecurityproject.org/obama’s-war-powers/

          Jedyne co się nie będzie spinało to chamskie obelgi rzucane przez Trampa na lewo i prawo - to jest faktycznie novum.

          Wracając do artykułu. Dyskwalifikujący jest zwłaszcza ten fragment: "Została ona podjęta bez konsultacji z sojusznikami, bez ich uprzedzenia, choć wymagał tego Traktat Waszyngtoński." - pytanie skąd profesor sobie to wytrzasnął? Jako żywo nic takiego nie ma w Traktacie Waszyngtońskim.

          Szkoda, szkoda, bo autor częściowo ma rację w ocenie politycznej, haniebnie psuje własny wywód retoryką, psychologizowaniem i przeinaczaniem treści traktatów. W efekcie zamiast analizy wychodzi publicystyczny magiel.

          Pozdrawiam


          • odyn06 Re: Bezkarność w polityce 20.03.26, 18:41
            Mam inne zdanie. Wolno mi.
            Pozdrawiam
            • a4095211 Re: Bezkarność w polityce 25.03.26, 12:49
              odyn06 napisał:

              > Mam inne zdanie. Wolno mi.

              Nie polemizuję z Twoim zdaniem.

              Zwracam tylko uwagę na zawarte w przekazie manipulowanie faktami, które ma doprowadzić czytających do błędnych wniosków.

              Pozdrawiam
              • odyn06 Re: Bezkarność w polityce 25.03.26, 15:56
                To tylko twój pogląd.
                Bywałem w PISM na wykładach Profesora i swoje zdanie na Jego temat mam.
                • a4095211 Re: Bezkarność w polityce 26.03.26, 13:24
                  odyn06 napisał:

                  > To tylko twój pogląd.

                  To nie pogląd, to fakt.

                  W cytowanej w artykule wypowiedzi profesora znalazło się sporo twierdzeń niezgodnych z rzeczywistością, w tym nawet odwołania do zapisów umów międzynarodowych, które najwyraźniej istnieją wyłącznie w jego autorskiej wersji porządku prawnego.

                  Jeśli profesor przytoczył to wszystko świadomie, sprawa jest prosta: mamy do czynienia z kłamstwem. Jeśli nie, pozostaje uznać, że buduje swój wywód, stawia oskarżenia, na informacjach niesprawdzonych albo zwyczajnie nieprawdziwych.

                  W obu wariantach nie wygląda to najlepiej, tym bardziej że tekst ów musiał być autoryzowany, więc trudno udawać, że to tylko nieszczęśliwy chochlik drukarski czy chwilowe zamroczenie.

                  Najbardziej urokliwe jest jednak to, że profesor z uniesieniem rozprawia o cudzej bezkarności, sam przy tym z pełną swobodą posługując się nieprawdą.

                  Trzeba przyznać, że jest w tym pewna elegancja - rodzaj autocharakterystyki, w której autor staje się najlepszą ilustracją własnego wywodu. Paradoks.

                  > Bywałem w PISM na wykładach Profesora i swoje zdanie na Jego temat mam.

                  No i dobrze. Tylko że to nie jest argument do oceny tekstu, lecz towarzyska laurka. A laurką nie da się zasłonić faktu, że profesor w swoim wywodzie posługuje się nieprawdą. On tam buduje zarzuty na nieprawdzie.

                  Pozdrawiam


                  • odyn06 Re: Bezkarność w polityce 26.03.26, 14:51
                    Temat Profesora Kuźniara mamy załatwiony.
                    A jakimiż własnymi przemyśleniami mógłbyś ubogacić temat wątku?
                    Pozdrawim
                    • a4095211 Re: Bezkarność w polityce 27.03.26, 13:19
                      odyn06 napisał:

                      > A jakimiż własnymi przemyśleniami mógłbyś ubogacić temat wątku?

                      Faktycznie oczekujesz, iż ktoś poważnie przemyśliwa nad analizą (która nie jest analizą), wybitnego amerykanisty (który nie jest amerykanistą, nawet wybitnym) dot. naruszenia nieistniejących przepisów?

                      To rozrywka dla fanatyków, wyznawców i sekciarzy politycznych.

                      Mnie tam szkoda czasu. Sorreczka.

                      Pozdrawiam
                      • odyn06 Re: Bezkarność w polityce 27.03.26, 13:33
                        Czy ty czytasz wpisy?
                        Zostaw Kuźniara w spokoju i napisz, co sam sądzisz na temat bezkarności w polityce.
                        • odyn06 Re: Bezkarność w polityce 28.03.26, 17:12
                          To może ja.
                          Dowódca IDF powiedział, że siłom zbrojnym Izraela zaczyna brakować żołnierzy. Nic w tym dziwnego, skoro IDF jest aktywne nad Iranem, w Libanie, Gazie i w Syrii.
                          Netaniahu to hipokryta. Z jednej strony eksploatuje wojsko do granic możliwości, a z drugiej chroni liczną w Izraelu populację ortodoksów i skrajnych ortodoksów przed służbą wojskową.
                          Żydzi ortodoksyjni (czarniej i skrajnie ortodoksyjni (ubrani na szaro) nie tylko nie służą w wojsku, ale pobierają zasiłki, negując jednocześnie prawo do istnienia państwa izraelskiego.
                          Dlaczego tak się dzieje? Bo Netaniahu, aby nie stracić władzy i nie pójść do pierdla włączył do Likudu reprezentantów ortodoksów religijnych, a ci storpedowali projekty przepisów zakładających służbę wojskową ortodoksów w służbach pomocniczych, logistyce, służbie zdrowia itp.
                          Dzięki temu trwa u władzy, wywołuje kolejne fronty wojny, IDF cierpi na braki kadrowe, a ortodoksi tylko kiwają się nad Totą…
                          • j-k Totus tuus ? :) 28.03.26, 20:37
                            odyn06 napisał:
                            a ortodoksi tylko kiwają się nad Totą…

                            chyba Torą ? :)
                            • odyn06 Re: Totus tuus ? :) 28.03.26, 21:02
                              Tak , literówka 😔
                          • a4095211 Re: Bezkarność w polityce 07.04.26, 15:38
                            odyn06 napisał:

                            > To może ja.
                            > Dowódca IDF powiedział, że siłom zbrojnym Izraela zaczyna brakować żołnierzy. N
                            > ic w tym dziwnego, skoro IDF jest aktywne nad Iranem, w Libanie, Gazie i w Syri
                            > i.
                            > Netaniahu to hipokryta. Z jednej strony eksploatuje wojsko do granic możliwości
                            > , a z drugiej chroni liczną w Izraelu populację ortodoksów i skrajnych ortodoks
                            > ów przed służbą wojskową.
                            > Żydzi ortodoksyjni (czarniej i skrajnie ortodoksyjni (ubrani na szaro) nie tylk
                            > o nie służą w wojsku, ale pobierają zasiłki, negując jednocześnie prawo do ist
                            > nienia państwa izraelskiego.
                            > Dlaczego tak się dzieje? Bo Netaniahu, aby nie stracić władzy i nie pójść do p
                            > ierdla włączył do Likudu reprezentantów ortodoksów religijnych, a ci storpedowa
                            > li projekty przepisów zakładających służbę wojskową ortodoksów w służbach pomoc
                            > niczych, logistyce, służbie zdrowia itp.
                            > Dzięki temu trwa u władzy, wywołuje kolejne fronty wojny, IDF cierpi na braki k
                            > adrowe, a ortodoksi tylko kiwają się nad Totą…

                            W sumie dobry przykład. Zobaczymy z czasem, czy ktoś z izraelskich władz rzeczywiście poniesie konsekwencje swoich decyzji. Mam na myśli polityka lub decydenta z pierwszego szeregu, który zostałby ukarany w sposób realny, dotkliwy i adekwatny, by była to nie tylko odpowiedzialność indywidualna, ale by kara spełniała cel zapobiegawczy.

                            Szczerze wątpię. Moje wątpliwości nie odnoszą się tylko do Izraela, ale szerzej do całej klasy, w każdym państwie. Kruk krukowi oka...

                            Politycy są bezkarni. Ukarać można co najwyżej burmistrza małego miasteczka. Wszystko wyżej zostanie wybronione przez "system".

                            Pozdrawiam
                            • odyn06 Re: Bezkarność w polityce 07.04.26, 16:16
                              Przykład z bliska.
                              Na Ukrainie nie trzeba dawać lekarzowi w łapę, aby być niezdolnym do służby wojskowej. Kilka lat temu przedstawiciele kilku ministerstw, wybijający się na samodzielność opracowali, przepuścili przez sejm i uzyskali podpis prezydenta w sprawie szczególnego traktowania podległych im służb ochrony.
                              Ukrainskie MSW oprócz oddziałów zwartych posiada rozbudowane służby ochrony obiektów o znaczeniu strategicznym, czy też obiektów infrastruktury krytycznej. Resort finansów ma własną straż bankową, policja ma ogromnie rozbudowaną strukturę biurokratyczną itp.
                              Ocenia się, że z wojskowego poboru zwolnione jest ok. miliona mężczyzn.
                              Pomimo nacisków Szt. Gen. Ukrainy nic podobno nie da się zrobić, bo takie są przepisy.
          • ignorant11 Re: Bezkarność w polityce 22.03.26, 21:32
            a4095211 napisała:

            > odyn06 napisał:
            >
            > > Proszę bardzo
            > > "Rzeczpospolita"
            > > Prof. Roman Kuźniar: Jest jeden jedyny powód, dla którego Donald Trump z
            > Beniam
            > > inem Netanjahu napadli na Iran
            >
            > Dzięki.
            >
            > To nie jest analiza czołowego amerykanisty ino publicystyczne opinie profesora
            > UW.
            >
            > Słabość tego jest taka, że można nazwisko Trampa zamienić na dowolne z tali wcześniejszych prezydentów amerykańskich i innych. Patrz falandyzowanie amerykańskiego prawa przez Obamę podczas interwencji w Libii 2011 r. www.americansecurityproject.org/obama’s-war-powers/
            >
            > Jedyne co się nie będzie spinało to chamskie obelgi rzucane przez Trampa na lew
            > o i prawo - to jest faktycznie novum.
            >
            > Wracając do artykułu. Dyskwalifikujący jest zwłaszcza ten fragment: "Została
            > ona podjęta bez konsultacji z sojusznikami, bez ich uprzedzenia, choć wymagał
            > tego Traktat Waszyngtoński."
            - pytanie skąd profesor sobie to wytrzasnął? J
            > ako żywo nic takiego nie ma w Traktacie Waszyngtońskim.
            >
            > Szkoda, szkoda, bo autor częściowo ma rację w ocenie politycznej, haniebnie psu
            > je własny wywód retoryką, psychologizowaniem i przeinaczaniem treści traktatów.
            > W efekcie zamiast analizy wychodzi publicystyczny magiel.
            >
            > Pozdrawiam
            >
            >

            Kolejny aftoritiet łodyna:)))
    • j-k Na tym Swiecie sa rowni i rowniejsi... 20.03.26, 18:32
      odyn06 napisał:
      > Profesor Kuźniar zwraca uwagę na brutalizację, a nawet wulgaryzację stosunków m
      > iędzynarodowych, zanik norm wynikających z traktatów, porozumień i umów, oraz m
      > yślenie kategoriami: „jestem wielki, mogę zrobić co chcę, normy i traktaty mam
      > w pogardzie, a oponenci? Mam ich w nosie, bo nic mi nie zrobią.”


      Na tym Swiecie sa rowni i rowniejsi... (zawsze tak bylo...)

      a Traktaty to przestrzega sie tylko wtedy - gdy ma sie godnego siebie przeciwnika (jak dawnej ZSRR)

      - a gdy przeciwnik podupadl na zdrowiu - to mozna go olewac - podobnie jak i sojusznikow.


      Jedyne Nowum i to niepotrzebne - to to , ze Trump za duzo klepie jezorem - czym zdradza niespojnosc swojej polityki

      Gdyby robil wszystko po cichu, za firankami, osiagnalby te same cele - tyle, ze bez tej nerwowej szarpaniny...

      • odyn06 Re: Na tym Swiecie sa rowni i rowniejsi... 20.03.26, 19:11
        Polityka na najwyższym poziomie nie może być prostacka, prymitywna,dyletancka, chamska, amatorska, roszczeniowa i hegemonistyczna.
        Trump uosabia najgorszy model polityka narcystycznego, zakochanego w sobie, nie znoszącego krytyki i prawa do zdania odmiennego.
        Europa po raz pierwszy pokazała mu fucka w sprawie Iranu i chwała jej za to. Nazywanie europejskich przywódców tchórzami to nie tylko wyraz cech wskazanych powyżej, ale policzek dla republikanów. Reagan w grobie się przewraca……
        Republikanie za to zapłacą. Już w listopadzie.
        • odyn06 Re: Na tym Swiecie sa rowni i rowniejsi... 20.03.26, 19:13
          I jeszcze jedno:
          Epstein, ante portas…..
        • bmc3i Re: Na tym Swiecie sa rowni i rowniejsi... 25.03.26, 20:43
          odyn06 napisał:

          > Polityka na najwyższym poziomie nie może być prostacka, prymitywna,dyletancka,
          > chamska, amatorska, roszczeniowa i hegemonistyczna.


          To jakbyś opisywał, jak widziano w Europie politykę uprawianą za granicą przez rządy PiS-u.


          > Trump uosabia najgorszy model polityka narcystycznego, zakochanego w sobie, nie
          > znoszącego krytyki i prawa do zdania odmiennego.


          Teraz wyszedł z konferencji prasowej z obrażoną miną, gdy dziennikarze zaczęli go dopytywać o "sukcesy" operacji w Iranie.,

          > Europa po raz pierwszy pokazała mu fucka w sprawie Iranu i chwała jej za to. Na
          > zywanie europejskich przywódców tchórzami to nie tylko wyraz cech wskazanych po
          > wyżej, ale policzek dla republikanów. Reagan w grobie się przewraca……
          > Republikanie za to zapłacą. Już w listopadzie.
    • j-k Bezkarność w polityce - to nie Bezradność :) 20.03.26, 22:29
      Bezkarność w polityce - to nie Bezradność :

      Bezkarność - nie jest karalna.

      za to za Bezradność - kaze historia.
      • odyn06 Re: Bezkarność w polityce - to nie Bezradność :) 20.03.26, 23:17
        Tak
    • bmc3i Re: Bezkarność w polityce 21.03.26, 05:26
      odyn06 napisał:

      > Profesor Kuźniar jest zdania, że ostatnimi decyzjami Trumpa kieruje poczucie zu
      > pełnej BEZKARNOŚCI.
      > Sfiksowany facet,który ma za uszami czyny kryminalne, który powinien siedzieć z
      > a nawoływanie do ataku na Kapitol, przed odpowiedzialnością karną i pobytem w m
      > amrze uciekł do Białego Domu. Można? Można.
      > Skandale z Grenlandią, Kanadą, Wenezuelą, obelgi formułowane publicznie wobec p
      > remierów, prezydentów i znane osoby z autorytetem międzynarodowym wcale mu nie
      > zaszkodziły.
      > Dobrał sobie Netaniahu, faceta z podobną kartoteką karną. Wywołali wojnę na Bli
      > skim Wschodzie, jakby Ukrainy było mało, ale, gdy zaczęło iść nie po myśli Trum
      > pa, to wywołana przez siebie wojnę postanowił „umiędzynarodowić „ i powtórzyć I
      > rak i Afganistan.
      > Społeczność międzynarodowa, pomna doświadczeń z Iraku i Afganistanu pokazała sz
      > aleńcowi z Białego Domu środkowy palec, czym zasłużyła sobie na stek publicznie
      > formułowanych wyzwisk.


      Trump: NATO to tchórze.
      • odyn06 Re: Bezkarność w polityce 21.03.26, 08:30
        To samo źródło wiedzy objawionej: napadliśmy na Iran w obronie tamtejszej społeczności LGBT.
      • odyn06 Re: Bezkarność w polityce 21.03.26, 15:58
        Trump: NATO to tchórze

        Też się znalazł bohater. Wojny wietnamskiej 😂
        • odyn06 Re: Bezkarność w polityce 21.03.26, 17:02
          Gość w dom, fanga mu w nos.
          W trakcie wizyty pani premier Japonii w Białym Domu, Trump wypomniał jej atak na Pearl Harbour…..
          • bmc3i Re: Bezkarność w polityce 21.03.26, 17:29
            odyn06 napisał:

            > Gość w dom, fanga mu w nos.
            > W trakcie wizyty pani premier Japonii w Białym Domu, Trump wypomniał jej atak n
            > a Pearl Harbour…..

            A jak zapytać go o ten atak, to zapewne zapyta jak niektórzy ówcześni Amerykanie na kontynencie: kto to jest Pearl Harbor?
            • j-k nie kto to, a co to :) 21.03.26, 17:41
              bmc3i napisał:

              > A jak zapytać go o ten atak, to zapewne zapyta jak niektórzy ówcześni Amerykani
              > e na kontynencie: kto to jest Pearl Harbor?


              nie kto to, a co to :)

              - La bella Porta - Perła Pacyfiku :)

              • odyn06 Re: nie kto to, a co to :) 21.03.26, 18:25
                I pomyśleć, że taki NIC trzęsie światem…
                • j-k tia... 21.03.26, 18:50
                  odyn06 napisał:
                  > I pomyśleć, że taki NIC trzęsie światem…


                  NERON - tez nie byl geniuszem Intelektu - a owszem do historii przeszedl...
                  • wespazjan Re: tia... 21.03.26, 19:30
                    > odyn06 napisał:
                    > > I pomyśleć, że taki NIC trzęsie światem…
                    >
                    >
                    > NERON - tez nie byl geniuszem Intelektu - a owszem do historii przeszedl...

                    A niech trochę potrzęsie. Przy tym trzęsieniu sporo ciekawych rzeczy wychodzi na wierzch. Ta wiedza będzie bardzo cenna przy budowaniu nowego post Trumpowego porządku świata.
                    Trump odejdzie raczej wcześniej niż póżniej. Ale relacje między USA, Europą i Rosją zmienią się już diametralnie.
                    Epokę post zimnowojenną należy uznać za zakończoną. Teraz zaczyna się nowa. A układ sojuszy w tej nowej epoce dla wielu będzie bardzo zaskakujący.
                    • bmc3i Re: tia... 23.03.26, 00:01
                      wespazjan napisał(a):

                      > > odyn06 napisał:
                      > > > I pomyśleć, że taki NIC trzęsie światem…
                      > >
                      > >
                      > > NERON - tez nie byl geniuszem Intelektu - a owszem do historii przeszedl.
                      > ..
                      >
                      > A niech trochę potrzęsie. Przy tym trzęsieniu sporo ciekawych rzeczy wychodzi n
                      > a wierzch. Ta wiedza będzie bardzo cenna przy budowaniu nowego post Trumpowego
                      > porządku świata.
                      > Trump odejdzie raczej wcześniej niż póżniej. Ale relacje między USA, Europą i R
                      > osją zmienią się już diametralnie.


                      Pytanie, czy na lepsze, czy na gorsze i dla kogo.

                      > Epokę post zimnowojenną należy uznać za zakończoną. Teraz zaczyna się nowa. A u
                      > kład sojuszy w tej nowej epoce dla wielu będzie bardzo zaskakujący.


                      Należy się z tego cieszyć?

                      • wespazjan Re: tia... 23.03.26, 00:55

                        > > Epokę post zimnowojenną należy uznać za zakończoną. Teraz zaczyna się now
                        > a. A u
                        > > kład sojuszy w tej nowej epoce dla wielu będzie bardzo zaskakujący.
                        >
                        >
                        > Należy się z tego cieszyć?

                        Należy przyjąć to do wiadomości.
                        W dwudziestym wieku były dwie wojny światowe. W obydwu po jednej stronie była koalicja państw środkowoeuropejskich zdominowanych przez Niemcy. Z drugiej stare zachodnie mocarstwa kolonialne, USA i Rosja.
                        Tak było już dwa razy. Czemu za trzecim ma być inaczej ?
                        >
                        • bmc3i Re: tia... 23.03.26, 04:34
                          wespazjan napisał(a):

                          >
                          > > > Epokę post zimnowojenną należy uznać za zakończoną. Teraz zaczyna s
                          > ię now
                          > > a. A u
                          > > > kład sojuszy w tej nowej epoce dla wielu będzie bardzo zaskakujący.
                          > >
                          > >
                          > > Należy się z tego cieszyć?
                          >
                          > Należy przyjąć to do wiadomości.
                          > W dwudziestym wieku były dwie wojny światowe. W obydwu po jednej stronie była k
                          > oalicja państw środkowoeuropejskich zdominowanych przez Niemcy. Z drugiej stare
                          > zachodnie mocarstwa kolonialne, USA i Rosja.
                          > Tak było już dwa razy. Czemu za trzecim ma być inaczej ?

                          Bo od czasów II wojny światowej Ameryka jest większym wrogiem Rosji niż hitlerowska III Rzesza. I żaden Rosjanin, czy duży, czy mały, tego nie ukrywa. Nikt nigdy w Rosji po upadku komuny nie zmienił narracji, że USA to diabeł wcielony, wróg i zło najgorsze.

                          • wespazjan Re: tia... 25.03.26, 20:27

                            > Bo od czasów II wojny światowej Ameryka jest większym wrogiem Rosji niż hitlero
                            > wska III Rzesza. I żaden Rosjanin, czy duży, czy mały, tego nie ukrywa. Nikt ni
                            > gdy w Rosji po upadku komuny nie zmienił narracji, że USA to diabeł wcielony, w
                            > róg i zło najgorsze.
                            >

                            To bardzo naiwne postrzeganie świata. Rosjanie będą myśleć o USA, to co im ich propaganda podsunie.
                            Stosunki USA -Rosja będą diametralnie inne gdy Europa z pozycji amerykańskiej strefy wpływów przeistacza się w niezależne supermocarstwo.
                            W takiej sytuacji staje się ona konkrencją dla USA tak samo jak Rosja. A dla Rosji staje się taką samą konkurencją jak USA.
                            Każdy z tej trójki będzie próbował skorzystać na konfliktach pozostałej dwójki. A do tego są jeszcze Chiny.
                            • j-k no, czyli gramy w warcaby. 25.03.26, 20:35
                              wespazjan napisał(a):


                              > W takiej sytuacji staje się ona konkrencją dla USA tak samo jak Rosja. A dla Ro
                              > sji staje się taką samą konkurencją jak USA.
                              > Każdy z tej trójki będzie próbował skorzystać na konfliktach pozostałej dwójki.
                              > A do tego są jeszcze Chiny.


                              no, czyli gramy w warcaby.
                              mamy czterech graczy :)
                            • bmc3i Re: tia... 25.03.26, 20:39
                              wespazjan napisał(a):

                              > To bardzo naiwne postrzeganie świata. Rosjanie będą myśleć o USA, to co im ich
                              > propaganda podsunie.
                              > Stosunki USA -Rosja będą diametralnie inne gdy Europa z pozycji amerykańskiej s
                              > trefy wpływów przeistacza się w niezależne supermocarstwo.
                              > W takiej sytuacji staje się ona konkrencją dla USA tak samo jak Rosja. A dla Ro
                              > sji staje się taką samą konkurencją jak USA.
                              > Każdy z tej trójki będzie próbował skorzystać na konfliktach pozostałej dwójki.
                              > A do tego są jeszcze Chiny.


                              Zwłaszcza gdy obecna administracja amerykańska, podobnie jak rosyjska, robi wszystko, aby rozbić jedność Europy. Bo rozbita Europa jest bardziej zdana na łaskę, a raczej niełaskę, i jednych i drugich.
                              • wespazjan Re: tia... 26.03.26, 01:57

                                > Zwłaszcza gdy obecna administracja amerykańska, podobnie jak rosyjska, robi wsz
                                > ystko, aby rozbić jedność Europy. Bo rozbita Europa jest bardziej zdana na łask
                                > ę, a raczej niełaskę, i jednych i drugich.

                                Obecna ????
                                Na tym polega polityka mocarstw, że starają się wzajemnie osłabiać.
                                USA nigdy nie chciało zbyt mocnej Europy. To jedna z przyczyn oddania Europy wschodniej Stalinowi.
                                Skoro EU chce być mocarstwem, to siłą rzeczy staje się zawodnikiem w tej grze.
                                Myślisz że czemu Biden nie chciał wykończyć Rosji większymi dostawami broni na Ukrainę ?
                                Upadła Rosja, która wpada w zależność od Chin lub UE to ostatnia rzecz jakiej chciałaby Ameryka.
                                • bmc3i Re: tia... 26.03.26, 03:11
                                  wespazjan napisał(a):

                                  >
                                  > > Zwłaszcza gdy obecna administracja amerykańska, podobnie jak rosyjska, ro
                                  > bi wsz
                                  > > ystko, aby rozbić jedność Europy. Bo rozbita Europa jest bardziej zdana n
                                  > a łask
                                  > > ę, a raczej niełaskę, i jednych i drugich.
                                  >
                                  > Obecna ????
                                  > Na tym polega polityka mocarstw, że starają się wzajemnie osłabiać.
                                  > USA nigdy nie chciało zbyt mocnej Europy. To jedna z przyczyn oddania Europy ws
                                  > chodniej Stalinowi.
                                  > Skoro EU chce być mocarstwem, to siłą rzeczy staje się zawodnikiem w tej grze.
                                  > Myślisz że czemu Biden nie chciał wykończyć Rosji większymi dostawami broni na
                                  > Ukrainę ?
                                  > Upadła Rosja, która wpada w zależność od Chin lub UE to ostatnia rzecz jakiej c
                                  > hciałaby Ameryka.

                                  Nie, Biden bał się Rosji. Czy raczej jego doradcy. Wcześniejsza dostawa Himarsów Ukrainie, czy zwłaszcza w większej ilości, nie doprowadziłaby do upadku Rosji. Tak samo amerykańscy dostawcy F-16 czy ABramsów. Putin pobrzękiwał szabelką, a doradcy Bidena przez 2 lata zastanawiali się, na ile realne to groźby. W końcu i tak dostarczali tę broń, ale co najmniej rok za późno. Było to też częściowo związane z tradycyjną większą "softnością" demokratów [niż republikanów] wobec Rosji, ustabilizowaną jeszcze w czasach zimnej wojny.

                                  To co jest zaś teraz, ma związek z tym, że partia republikańska Reagana całkowicie przestała istnieć. Nie ma już parti Lincolna, nie ma już partii Reagana, jest partia Trumpa. Tego samego Trumpa, który podczas spotkania z Kimem w Korei Płn., pyta swoich doradców "dlaczego mnie nikt tak nie traktuje jak jego", i w ogóle zafascynowany jest wszelkimi dyktatorami. A wg deflektorów z ruskich służb, jest ruskim agentem ze swoją teczką prowadzoną bezpośrednio na Kremlu, pod kryptonimem "Krasnov". I zarówno jego dążenia do anihilacji NATO oraz rozbicia UE, są zwyczajną realizacją zleconego mu na Kremlu zadania.

                                • j-k nieprawda. 26.03.26, 16:07
                                  wespazjan napisał(a):
                                  > USA nigdy nie chciało zbyt mocnej Europy. To jedna z przyczyn oddania Europy wschodniej Stalinowi.


                                  nieprawda.

                                  USA potrzebowalo w 1945 pomocy ZSRR w pokonaniu japonskiej Armii Kwantunskiej.

                                  oddanie Europy wschodniej Stalinowi - bylo cena za te wspolprace.
                                  • odyn06 Re: nieprawda. 26.03.26, 16:25
                                    Dodać należy, że w głowie F.D. Roosevelta istniał pomysł stworzenia światowego systemu bezpieczeństwa w którym USA i ZSRR byłyby mocarstwami wiodącymi , a funkcję pomocniczą pełniłaby Wielka Brytania i Chiny.
                                    Churchill nie był z tego w Teheranie zadowolony…..
                                    • j-k nosz wlasnie... 26.03.26, 16:34
                                      odyn06 napisał:
                                      > Dodać należy, że w głowie F.D. Roosevelta istniał pomysł stworzenia światowego
                                      > systemu bezpieczeństwa w którym USA i ZSRR byłyby mocarstwami wiodącymi , a fun
                                      > kcję pomocniczą pełniłaby Wielka Brytania i Chiny.
                                      > Churchill nie był z tego w Teheranie zadowolony…..


                                      nosz wlasnie tak sie w 1945 w San Francisco stalo - gdy powolywano ONZ....

                                      - na naszych oczach ta pierwsza swiatowa globalna organizacja - dozywa swoich dni...
                                      • odyn06 Re: nosz wlasnie... 26.03.26, 16:49
                                        Dawno już temu, do PKW na Wzgórzach Golan przyjechał ambasador Polski przy ONZ. Domagał się spotkania z żołnierzami. Chciał, to miał. Najpierw w akcie strzelistym opowiedział, jaką wspaniałą organizacją jest ONZ, a potem poprosił o pytania i się zaczęło…
                                        Pan ambasador usłyszał o braku decyzyjności, niepotrzebnej i paraliżującej działania mandatowe biurokracji, brakach w zaopatrzeniu i marnowaniu pieniędzy na pierdoły.
                                        Wsiadł w Mercedesa (pod flagą) i nawet się nie pożegnał z nikim.
                                        Tylko nasz attaché wojskowy w Tel Avivie był przeszczęśliwy. Powiedział: no, nareszcie uszy w chmurach usłyszały głos z dołu.
                                        😂
                                        • bmc3i Re: nosz wlasnie... 26.03.26, 20:12
                                          odyn06 napisał:

                                          > Pan ambasador usłyszał o braku decyzyjności, niepotrzebnej i paraliżującej dzia
                                          > łania mandatowe biurokracji, brakach w zaopatrzeniu i marnowaniu pieniędzy na
                                          > pierdoły.

                                          To całkiem jak w 1995 roku w Bośni. Wg ówczesnego ROE, aby żołnierze w niebieskich hełmach mogli otworzyć ogień - nawet w samoobronie - musieli otrzymać zgodę samego Sekretarza Generalnego ONZ.
                                      • odyn06 Re: nosz wlasnie... 26.03.26, 16:51
                                        A Liga Narodów?
                                        • j-k no to bylo preludium 26.03.26, 20:20
                                          odyn06 napisał:
                                          > A Liga Narodów?


                                          no to bylo preludium do ONZ - ale troche kulawe :)
                                          • odyn06 Re: no to bylo preludium 26.03.26, 22:16
                                            Tak
                                  • wespazjan Re: nieprawda. 26.03.26, 21:00

                                    >
                                    > nieprawda.
                                    >
                                    > USA potrzebowalo w 1945 pomocy ZSRR w pokonaniu japonskiej Armii Kwantunskiej.
                                    >
                                    > oddanie Europy wschodniej Stalinowi - bylo cena za te wspolprace.

                                    USA miało plan powojennego podziału Europy już we wczesnej fazie wojny. Wg tego planu Polska miała być niepodległym państwem w sowieckiej strefie wpływów.
                                    I wynikało to z interesów samego USA. Europa miała stać się ich strefą wpływów. Imperium brytyjskie miało zostać zlikwidowane. Niemcy podzielone. Europa musiała stać się na tyle słaba, aby dało się ją skutecznie kontrolować.
                                    Japończycy dla USA to był pryszcz. Wątek poboczny w całej wojnie. Zgnietliby ich z pomocą ZSRR czy bez tej pomocy. Wszystko jedno.
                                    • bmc3i Re: nieprawda. 26.03.26, 21:12
                                      wespazjan napisał(a):


                                      > Japończycy dla USA to był pryszcz. Wątek poboczny w całej wojnie. Zgnietliby ic
                                      > h z pomocą ZSRR czy bez tej pomocy. Wszystko jedno.

                                      Nie ma to najmniejszego znaczenia. Roosevelt bał się inwazji lądowej na Japonię, i chciał za wszelka cene tego uniknąć. Stąd byli mu potrzebni Sowici, i dlatego sprzedał Europę środkowo-wschodnią.
                                      • odyn06 Re: nieprawda. 26.03.26, 22:25
                                        Matrek
                                        Przecież jest obfita i jednoznaczna literatura. Roosevelt był zwolennikiem zbiorowej mądrości i przeanalizowano amerykańskie straty na Okinawie, Sajpanie i Ivo . Wielogwiazdkowi sztabowcy uzmysłowili prezydentowi, że idące w tysiące Marines straty na wyspach to jest PRYSZCZ w stosunku do tego, co ich czeka na wyspach japońskich. Inwazja na Japonię pozostała na papierze.
                                        W miejsce inwazji z prognozowanymi stratami do MILIONA amerykańskich żołnierzy, zdecydowano się na dwie z sześciu bomb atomowych. Poskutkowało.
                                        • bmc3i Re: nieprawda. 27.03.26, 04:03
                                          odyn06 napisał:

                                          > Matrek
                                          > Przecież jest obfita i jednoznaczna literatura. Roosevelt był zwolennikiem zbi
                                          > orowej mądrości i przeanalizowano amerykańskie straty na Okinawie, Sajpanie i I
                                          > vo . Wielogwiazdkowi sztabowcy uzmysłowili prezydentowi, że idące w tysiące Mar
                                          > ines straty na wyspach to jest PRYSZCZ w stosunku do tego, co ich czeka na wysp
                                          > ach japońskich. Inwazja na Japonię pozostała na papierze.
                                          > W miejsce inwazji z prognozowanymi stratami do MILIONA amerykańskich żołnierzy,
                                          > zdecydowano się na dwie z sześciu bomb atomowych. Poskutkowało.


                                          Mitsuo Fuchida do Paula Tibbetsa, pilota Enola Gay, gdy spotkał się z nim osobiście w 1959 roku

                                          You did the right thing. You know the Japanese attitude at that time, how fanatic they were, they'd die for the Emperor ... Every man, woman, and child would have resisted that invasion with sticks and stones if necessary ... Can you imagine what a slaughter it would be to invade Japan? It would have been terrible. The Japanese people know more about that than the American public will ever know.

                                          Tłumaczenie:

                                          Postąpiłeś słusznie. Znasz japońską postawę w tamtym czasie, jacy byli fanatyczni, oddaliby życie za cesarza… Każdy mężczyzna, kobieta i dziecko stawiliby opór tej inwazji kijami i kamieniami, gdyby zaszła taka potrzeba… Czy potrafisz sobie wyobrazić, jaką rzezią byłaby inwazja na Japonię? To byłoby straszne. Japończycy wiedzą o tym więcej, niż kiedykolwiek dowie się amerykańska opinia publiczna.
                                          • odyn06 Re: nieprawda. 27.03.26, 09:37
                                            Amerykańska opinia publiczna była zszokowana doniesieniami korespondentów o zbiorowym samobójstwie japońskiej ludności cywilnej na Okinawie. Marines nie mogli uwierzyć, że całe japońskie rodziny, trzymając się za ręce skały z wulkanicznego klifu na nadbrzeżne skały i do wody. Saperzy Marines wyławiali potem topielców rzygając, płacząc i przeklinając wojnę.
                                            Roosevelt spytał gen. Marschalla, jakie straty przewiduje przy szturmie na Wyspy Japońskie. Ten odparł: sto tysięcy i więcej. Na kolejne pytanie: jak więcej odpowiedział, że do miliona. Chory prezydent jeszcze bardziej zbladł i spytał: jak to wytłumaczymy Amerykanom? Marschall odrzekł : nie chciałbym przy tym być.
                                      • wespazjan Re: nieprawda. 27.03.26, 01:18

                                        > > Japończycy dla USA to był pryszcz. Wątek poboczny w całej wojnie. Zgnietl
                                        > iby ic
                                        > > h z pomocą ZSRR czy bez tej pomocy. Wszystko jedno.
                                        >
                                        > Nie ma to najmniejszego znaczenia. Roosevelt bał się inwazji lądowej na Japonię
                                        > , i chciał za wszelka cene tego uniknąć. Stąd byli mu potrzebni Sowici, i dlat
                                        > ego sprzedał Europę środkowo-wschodnią.


                                        To jest kompletna bzdura. Bajka wymyślona przez tych co lubią jęczeć na każdym kroku, jak to biedną Polskę wszyscy zdradzili i sprzedali. Nie trzyma się ani faktów historycznych ani chronologii . Roosvelt miał skrystalizowane plany co do losów Europy wschodniej od początku wojny.
                                        Niczego nie sprzedał, i Japonia nie ma z tym nic wspólnego.
                                        ZSRR zajmował tereny Polski od 1944 roku. Nie wiem jak można sprzedać komuś coś, co już posiada.
                                        ZSRR było mu potrzebne przede wszystkim do pokonania Niemiec. Japonia to był pryszcz. A nie wiem, jak te radzieckie armie miały wejść do Niemiec bez zajęcia Polski.
                      • odyn06 Re: tia... 23.03.26, 16:17
                        Przyzwyczailiśmy się, że słowa prezydenta supermocarstwa przekładały się na los sporej części świata. Ale co to jest za supermocarstwo, którego prezydent dwa razy dziennie zmienia zdanie na temat woźny dla ludzkości.
                        Kto to jest? Szarlatan, który globusem bawi się jak Chaplin.
                        Na pośmiewisko może narażać się nasz Nawrocki robiąc z siebie idiotę w Przemyślu. Na pytanie dziennikarza nasz prezydent najpierw go op…lił, a potem wydusił z siebie coś, co wszyscy wiedzą od dawna: Putin to zbrodniarz. Co za odkrywcze stwierdzenie? Rodzi się zatem pytanie: to po jaką cholerę leci do Budapesztu, aby ściskać się z putinowskim roninem? Się pytam.
                • odyn06 Re: nie kto to, a co to :) 21.03.26, 20:11
                  A wracając do meritum:
                  Za gen. Polko stwierdzam, że Amerykanie nie wyciągnęli żadnych wniosków z wojny w Iraku i Afganistanie. W Iranie brakuje, podobnie jak w wymienionych, rzeczy najważniejszej: celu, dla którego ta wojna została wywołania. To, że Trumpa do wojny namówił Netaniahu można zrozumieć, ale trudno przyjąć, że szaleniec wysłał wojsko na Bliski Wschód bez jednoznacznego celu strategicznego.
                  Izrael taki cel ma i nie chce mi się wierzyć, aby USA próbowało zastosować metodę „kopiuj, wklej”. Nie ten poziom znaczenia światowego.
                  Amerykański admirał pochwalił się dzisiaj, że dotychczas zniszczyli 8000 celów. No i co z tego. Brak jest wyraźnych oznak rozpadu Iranu i gotowości do rozmów o rozejmie. Jest nawet odwrotnie, bo Izrael jest atakowany z północy przez Hezbollah i z Iranu też.
                  Kraje arabskie, na których terytoriach są bazy USA plują sobie w brodę, bo straty w infrastrukturze naftowo-gazowej są coraz większe, przecież Trump im tego nie zrekompensuje.
                  Reżym ajatollachów wydaje się trzymać mocno, mimo zmian kadrowych wywołanych przez izraelską JW 8200.
                  Ormus zablokowana, trałowców nie ma, a na dumie USNavy zatkały się sroczyki i pralnia nieczynna. Magazyny rakiet podobno puste i produkcja nie nadąża. Szef CIA tuż przed wybuchem wojny z Iranem wywalił z roboty facetów, którzy tym regionem się zajmowali. No to skąd czerpać optymizm? Się pytam?
                  • j-k to chyba cos znaczy ? 21.03.26, 23:59
                    odyn06 napisał:
                    > Amerykański admirał pochwalił się dzisiaj, że dotychczas zniszczyli 8000 celów.


                    za 2 tygodnie bedzie zniszczone nastepnych kilka tysiecy...

                    raczej nie da sie walczyc z US Army lopata ?

                    ajatollahowie maja trudny wybor - jak wszyscy fanatycy - viem...

                    spokojnie czekam...
              • bmc3i Re: nie kto to, a co to :) 22.03.26, 01:39
                j-k napisał:

                > bmc3i napisał:
                >
                > > A jak zapytać go o ten atak, to zapewne zapyta jak niektórzy ówcześni Ame
                > rykani
                > > e na kontynencie: kto to jest Pearl Harbor?
                >
                >
                > nie kto to, a co to :)
                >
                > - La bella Porta - Perła Pacyfiku :)
                >

                Ptzeciwnie, kto to to
      • wespazjan Re: Bezkarność w polityce 21.03.26, 19:12
        > Trump: NATO to tchórze.

        Ameryki nie odkrył.
        • ignorant11 Re: Bezkarność w polityce 22.03.26, 21:37
          wespazjan napisał(a):

          > > Trump: NATO to tchórze.
          >
          > Ameryki nie odkrył.
          >
          >
          >


          Jak zwykle ma racje i po chamsku jak John Wayne mowi prawde....

          A przeciez niektórzy chcą aby milczał albo kłamał.

          Nie rozwala oś zła.

          Jak wygra bedzie wielki, jak przegra, co mniej prawdopodobne bedzie potepiony.

          Przypomne klasyka, że nikt pyta zwyciezce czy miał racje...
          • j-k sluszna uwaga. 22.03.26, 22:43
            ignorant11 napisał:
            > Jak wygra bedzie wielki, jak przegra, co mniej prawdopodobne bedzie potepiony.


            sluszna uwaga...

            moze to byl dla USA ostatni moment ?
            • wespazjan Re: sluszna uwaga. 23.03.26, 01:01
              Tym czasem Ukraina zadaje się rozumieć, że ewentualny upadek Iranu, to potężny cios w Rosję. Wysłała wojsko i sprzęt na BW. Mimo nie najlepszych stosunków z USA Trumpa, potrafią postawić strategiczny interes nad małostkowość.
              Europa ma to gdzieś. Dalej bohatersko walczy z Rosją do ostatniego ukraińskiego żołnierza.
              • bmc3i Re: sluszna uwaga. 23.03.26, 04:31
                wespazjan napisał(a):

                > Tym czasem Ukraina zadaje się rozumieć, że ewentualny upadek Iranu, to potężny
                > cios w Rosję. Wysłała wojsko i sprzęt na BW. Mimo nie najlepszych stosunków z U
                > SA Trumpa, potrafią postawić strategiczny interes nad małostkowość.
                > Europa ma to gdzieś. Dalej bohatersko walczy z Rosją do ostatniego ukraińskiego
                > żołnierza.

                Tak, bo walka z Rosją, nie jest strategicznym interesem Europy.
                Jest nim walka z Iranem, tej Europie nie zagrażającym. Upadek ajatollahów nie będzie miał żadnego wpływu na Rosję, bo wszystko, co Rosja mogła dostać od Iranu, to już dostała.
          • bmc3i Re: Bezkarność w polityce 22.03.26, 23:59
            ignorant11 napisał:


            > Jak zwykle ma racje i po chamsku jak John Wayne mowi prawde....
            >
            > A przeciez niektórzy chcą aby milczał albo kłamał.
            >
            > Nie rozwala oś zła.
            >
            > Jak wygra bedzie wielki, jak przegra, co mniej prawdopodobne bedzie potepiony.


            A jak ma wygrać bez inwazji lądowej?
            • j-k nie da sie 25.03.26, 20:38
              bmc3i napisał:
              > A jak ma wygrać bez inwazji lądowej?


              nie da sie.

              ta musi nastapic.

              pytanie , czy Kongres to zatwierdzi ?
              • bmc3i Re: nie da sie 25.03.26, 20:40
                j-k napisał:

                > bmc3i napisał:
                > > A jak ma wygrać bez inwazji lądowej?
                >
                >
                > nie da sie.
                >
                > ta musi nastapic.
                >
                > pytanie , czy Kongres to zatwierdzi ?

                Inwazji lądowej nie będzie, bo już w listopadzie są wybory mid-term, w których już wiadomo, że zagrożona jest krucha większość GOP-u.
                • j-k zobaczymy... 25.03.26, 20:57
                  bmc3i napisał:
                  > Inwazji lądowej nie będzie, bo już w listopadzie są wybory mid-term, w których
                  > już wiadomo, że zagrożona jest krucha większość GOP-u.


                  zobaczymy.

                  Amerykanie w 1941 tez przystapienia do wojny - nie chcieli...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka