Dodaj do ulubionych

historyczne oczko wodne

10.01.11, 08:01
mam coś takiego i myslę, jak to odnowić
oczk było za Niemca zrobione cegieł, wymurowne, prostkątne, na jakieś 50 -80 cm głębokie
na sąsiedniej działce działa dalej: napada i woda się trzyma
u mnie jedna ze ścian odpadla (że mi na palec, to drobiazg, zagoiło się :))
- i zaczynam dumać, jak to naprawiać: domurować tę ściankę? wymurować od nowa całe, łącznie z nową ścianą? w ogóle robić nowe?
plastikowego nie chcę
macie pomysły jakiekolwiek na to?
pozdrawiam już już prawie wiosennie :)
Obserwuj wątek
    • leloop Re: historyczne oczko wodne 10.01.11, 08:32
      Alfiko,
      zapytam mojego męża murarza. wiem, ze są specjalne dodatki do zaprawy, które powoduje, ze staje się ona wodoodporna. najlepiej jednak, żebyś jakąś fotkę zrobiła, zeby wiadomo było jak to wygląda, wtedy można zadecydować, łatać czy robić na nowo :)
      • newill6 Re: historyczne oczko wodne 10.01.11, 13:06
        trzeba by do nadzoru budowlanego ,albo fachowca o ekspertyze prosić..:)...
        ale jak jedna ściana poleciała to myślę trza rozbierać,albo zostawić jako relikt poniemiecki .:)
        budować od nowa......najprościej dół wyłożyć folią basenową i po robocie,lub murować-murarz już wie co kupić jako domieszki do zaprawy,całość należy solidnie zaizolować np,szlamem firmy deitermann,,,,,,,,jednak ja bym robił betonowy zbrojony siatką,,,,,,,na działce mam folię basenową już kilka a może więcej lat.
        • leloop Re: historyczne oczko wodne 10.01.11, 14:00
          niekoniecznie trzeba rozbierać, jeżeli stan pozostałych ścianek jest zadowalający można załatać. Niemce wiedziały jak budować, zeby lata wytrzymało i tego należy się trzymać. najlepiej, zeby Ci to jakiś murarz obejrzał ale nie taki pierwszy lepszy z brzegu, który poza cementem świata nie widzi, myślę o prawdziwym fachowcu. sama możesz zobaczyć czy w pozostałych ścianach i na dnie nie ma jakichś szczelin, jeżeli tak to rzeczywiście rozbiórka. tylko wtedy nie pozbywaj się cegieł, są z pewnoscia klinkierowe.
          wguglaj sobie "oczko wodne z cegieł" może coś znajdziesz.
          • alfika Re: historyczne oczko wodne 10.01.11, 14:43
            chętnie dam fotkę, jak się przedrę przez topniejące zaspy i metrowe pewnikiem błoto - i zastępy sarenek
            szczeliny są, owszem, ale tylko przy ziemi, dookoła tylko jeden krzak z korzeniami, i mam ogromną nadzieję ten tzw. basen jakoś uszczelnić tym czymś czarodziejskim, co mówicie, że się dodaje do cementu
            folie wolałabym nie
            skoro Niemcom wyszło, może i teraz się uda
            • leloop Re: historyczne oczko wodne 10.01.11, 15:08
              to jak będziesz robić zdjęcia, zrób tez detale tzn. sfotografuj te szczeliny i miejsca w których są. a póki co pozbieraj cegły, trzeba będzie je oczyścić na wiosnę, przydadzą się do łatania :)
            • yoma Re: historyczne oczko wodne 10.01.11, 15:27
              Ty powiedz, czy to jest dół, czy wzniesione, tak na początek

              a co do inspekcji budowlanej, Newill uczciwie dał emota :) chociaż za zezwolenia budowlane na WSZYSTKO partia rządząca ma u mnie prze... eeee... chlapane
              • newill6 Re: historyczne oczko wodne 10.01.11, 16:24
                opisałem co możesz zrobić.......jednak pewnie chcesz odtworzyć zabytek,sądzę że jeśli jedna ściana poleciała....nie piszesz wymiarów,dł. i szer....to i na następne przyszedł czas,wystarczy może grzebnąc i będzie sie sypać samo........
                pomyśl w takim wypadku nad kręgiem betonowym,,,taki zaizolować wkopać z góry obłożyć płytkami chodnikowymi,,50x50 może być mieszanka bo są 1mx50 i 30x30 taki placyk wokoł wyłożysz będzie poniemiecku a jak z czasem patyny dostanie to mi kawę postawisz,tylko bez cukru.:)
                      • leloop Re: historyczne oczko wodne 10.01.11, 18:29
                        czemu nie od razu chińska pagoda ?
                        po bretońsku być nie może bo w rejonach Alfiki trudno będzie o bretoński granit, ew. na lupek można się załapać ale ostrzegam drogo. nie bardzo rozumiem co ma betonowy krąg i płyty chodnikowe do niemieckości :} już szybciej kamień i cegła wlasnie, piękny 19 klinkier ... :)
                        • newill6 Re: historyczne oczko wodne 11.01.11, 06:44
                          bawi mnie fantazja i zażyłość:)))) czasem nie odpisuję bo chyba nie jestem aż tak uparty...:) już zawędrowałaś do Chin jak widzę no no,po co ? może dokładniej napiszę abyś zrozumiała dlaczego nie kamień,dlaczego nie klinkier...........
                          Ano dlatego jak już wcześniej pisałem a pewnie nie doczytałaś,co się zawsze może zdazyć,proponuję zapuścić krąg w ziemię,wszak to oczko wodne a nie studnia wyniesiona ponad nią.A jak napełnimy to wodą ..to przecież ,na logikę ...nic nie widać......jest przy tym mniej pracy,szczelniej bez obawy o przeciek.....
                            • hesperia1 Re: historyczne oczko wodne 11.01.11, 08:35
                              Betonowe kręgi są ohydne!Wiem bo mam.Trzymamy go tylko dlatego ze w lecie często brakuje wody,a tam mieści się dużo deszczówki.Gdybym miała takie oczko ceglane,to tez wolałabym je zostawić niż zastąpić wstrętnym molochem.
                                  • newill6 Re: historyczne oczko wodne 11.01.11, 15:41
                                    to to..faktycznie jest wstrętne..masz całkowitą rację:)))))))..ale jak zarośnie:)))))
                                    a może zrób z tego imitację studni?...kołki-słupy,daszek itd...możesz to obudować doprowadzisz do wyglądu:))))))))
                                    • hesperia1 Re: historyczne oczko wodne 11.01.11, 20:58
                                      Studniowstręt i wiatrakowstręt mam niestety i bez urazy:(Na co drugiej działce studnia,lub wiatrak.Zresztą to jest tak duże,że wyszłaby z tego kolosalna studnia.A ja raczej ukryć chcę,nie eksponować.
                                      • horpyna4 Re: historyczne oczko wodne 12.01.11, 10:34
                                        A nie możesz tego zagłębić? To można zrobić tak, jak się robi studnie: wchodzisz do środka z łopatą i pogłębiasz, wyrzucając ziemię na zewnątrz. Wykopujesz też ziemię spod tego betonu, dzięki czemu on stopniowo opada.

                                        Jak wystająca część obniży się choćby do połowy, to już będzie lepiej.
                                          • horpyna4 Re: historyczne oczko wodne 12.01.11, 11:47
                                            Fakt, słusznie. Ale dziecko urośnie i wtedy będzie można trochę obniżyć. Nie do samej ziemi oczywiście, żeby nie było przypadkowych wpadnięć - czy to biegającego dziecka, czy jakiegoś zwierzaka.
                                            • leloop Re: historyczne oczko wodne 12.01.11, 11:58
                                              tak, dlatego trzeba to zamaskować do tego czasu, ja bym ewentualnie podjęła probe przepchnięcia tego gdzies w okolice ogrodzenia albo w róg jakiś, zeby nie było, ze to taka fontanna ma być ;)
                                              poza tym można z jakiejś strony zaaranżować jakieś delikatne chaszcze, zeby natura zamaskowała paskudę.
                                              Hesperio, posadź ten bluszcz niech się owija, posadź jakieś róże pnące w pobliżu, trochę ogrodowych ozdobników na drutach zbrojeniowych, jakieś gliniane ptaszki czy inne motylki, zobaczysz jeszcze sobie tam postawisz fotel, kawałek deski na cembrowinie (filiżanka herbaty) i cichy kącik do medytacji się zrobi :)
                                              • hesperia1 Re: historyczne oczko wodne 12.01.11, 12:27
                                                Dobrze radzisz.Już wiem nawet skąd ten bluszcz wezmę:)W tamtym roku był groszek pachnący,ale mimo konstrukcji ze sznurków nie był zainteresowany spacerem po kręgu.Moze za bardzo się nagrzewał?
                                                Kiedy pierwszy raz zobaczyłam to coś,to mnie zamurowało.A teraz tak sobie myślę,że nawet jeśli zostawimy to monstrum na środku,ale będzie zamaskowane,to nie będzie takie złe wyjście.Krąg dzieli działkę na część użytkowa ż grządkami,malinami itd,i na drugą wypoczynkową.No i krąg zasłania tak skutecznie ze można się bez wstydu ;)opalać.
                                        • hesperia1 Re: historyczne oczko wodne 11.01.11, 21:38
                                          :D
                                          Najlepiej na sąsiednią działkę;)Moze i się da,nie myślałam nad tym.Sama nie dam rady,a mąż na bank nie da się namówić:)On słuchając moich pomysłów już tylko wzdycha,nie ma siły komentować;)
                                          • leloop Re: historyczne oczko wodne 11.01.11, 21:44
                                            no to rozwalić ale z kolei gdzie będziesz składować wodę :/
                                            takie klamoty łatwo dość "przesunąć" stosując metody starożytnych Egipcjan ale trzeba by co najmniej we dwójkę a najlepiej we trójkę.
                                            • hesperia1 Re: historyczne oczko wodne 11.01.11, 21:54
                                              Rozwalić!Mowy niema!Ludziska wody nie mają,a my pomidory podlewamy:).Wiem ze paskudztwo,ale użyteczne.Chciałam tylko pewnemu zwolennikowi ;) takich betoniaków pokazać,jak to wygląda.Kiedy obrośnie zielonością to będzie można koło tego przejść bez wstrętu;)Mam taka nadzieje.
                                              • newill6 Re: historyczne oczko wodne 11.01.11, 22:48
                                                hesperio...nie rozśmieszaj mnie i nie wykazuj chociaż nieznajomosci tematu,,,,,,,,piszesz ..chciałam pewnemu zwolennikowi pokazac jak wygląda.......i zobaczyłem że Ty..wybacz,,nie masz zielonego pojęcia jak wygląda oczko wodne,,,bo taki byl temat i dlatego Cię prosiłem o pokazanie kręgu betonowego w zastosowaniu do oczka wodnego,,,,a u ciebie sterczy normalna nazwę to betonowa beczka na wodę,paskuda i to wszystko która w Twoim mniemaniu jest oczkiem wodnym:)))) poza tym.......czym ma to obrosnąc ? trawą,chwastami...byle jaki bluszcz mogłas posadzić i po klopocie,chociaz nie wiem czy by Cię to zadowoliło z tego co widzę......nastepnym razem proszę o czytanie ze zrozumieniem .....
                                                możesz to do połowy wkopać,chociaz będzie łatwiej wodę nabierac......jeśli to jest krąg wystarczy przewrócic na bok i przekulac w inne bardziej skryte miejsce...
                                                • hesperia1 Re: historyczne oczko wodne 12.01.11, 08:17
                                                  Ależ Newillu,ja doskonale wiem jaki był temat.

                                                  a u ciebie sterczy normalna nazwę to betonowa beczka na wodę,
                                                  > paskuda i to wszystko która w Twoim mniemaniu jest oczkiem wodnym:))))
                                                  nigdzie nie napisałam ze to jest oczko wodne.Napisałam,że gdybym miała wybór,wolałabym ceglane oczko niż betonowy krąg,nawet wkopany.Następnym razem proszę Cie o czytanie ze zrozumieniem;)
                                                  Nie mogę wkopać do połowy,bo mam małe dziecko.Taki wkopany krąg byłby łatwiejszy do zdobycia.

                                                  byle jaki bluszcz mogłas posadzi
                                                  > ć i po klopocie,chociaz nie wiem czy by Cię to zadowoliło z tego co widzę......
                                                  Mogłam,ale nie posadziłam.Posiałam groszek,ale się nie sprawdził.Teraz dzięki Tobie wiem już,że trawa ani chwasty tego nie zamaskują;)Dziękuję.I co widzisz,że wymagająca jestem,bo pomysł ze studnia mi się nie spodobał?Błąd.
                                                  Newillu,ja mam działkę bardzo krótko,jeden sezon zaledwie na niej urzędowaliśmy i głównie zajmowaliśmy się sprzątaniem i wywożeniem gratów po poprzednich właścicielach.Nie jestem tak doświadczona jak Ty,z braku wiedzy i czasu(jeden sezon!)nie jest tak jak powinno(nieobsadzony krąg bluszczem).
                                                  Newill,może zapal sobie,bo ostatnio humorzasty jesteś.
    • alfika Re: ja sobie tak myślę... 17.03.11, 13:39
      przepraszam, że się nie odezwałam, ale grypa nas zmogła, potem sprawy rodzinne - acz pozytywne - się wepchnęły na plan pierwszy i całe oczko szlag mi trafił równo i z głowy uciekło! mam nadzieję na wybaczenie :)

      tak myślę i myślę - i może zamiast stawiac altankę, co to mi z głowy wybijają drewnianą, bo nawet impregnowana niszczeje - to w tym spękanym oczku (wkopany i wymurowany prostokątny dół 2m na 1m) dorobię wieko i będę miała nie-do-ukradnięcia schowek na narzędzia i inne takie tam?
      a nowe oczko z boku sobie kiedyś zrobię... alb przejmę porzuconą działkę sąsiadki z czynnym oczkiem i nieczynną altanką i sprawy się same załatwią :)

      bo to moje w gorszym stanie się okazuje, korzenie podbijają i przez ten murowany pęknięty bok włażą do oczka

      na razie usiłowałam otworzyć zardzewiałą kłódkę, co skończyło się przeskakiwaniem przez płot z grabiami w celu pograbienia sobie

      sezon ogródkowy alfikowy pozwalam sobie otworzyć i witam Was po zimowym snie :)
                • newill6 Re: Witam Alfikę,miło 18.03.11, 16:58
                  ...wybijają Ci z głowy altankę drewnianą jak piszesz bo nawet impregnowana niszczeje....co za bzdury,widzę że masz " mądrych " doradców....... oj biedni ci co postawili domy drewniane ...:)))
                  • leloop Re: Witam Alfikę,miło 18.03.11, 22:45
                    wyjątkowo zgodzę się z Newillem ;)
                    co za mądrala Ci wciska, ze drewniana altana niszczeje, nawet zaimpregnowana. to jak ci biedni Skandynawowie żyją w tych domkach z sosen ;)
                    nawet w deszczowej Bretanii, domy stawiają z drewna :)
                    • hesperia1 Re: Witam Alfikę,miło 19.03.11, 09:33
                      Moja stara altanka po poprzednich właścicielach jakoś stoi bez impregnowania.Zaniedbana trochę,ale trzyma się dzielnie,a i dechy szargane deszczem,wiatrem i śniegiem jakoś bardziej mi pasują niż kolorowe impregnaty.
                      • se_nka0 Re: Witam Alfikę,miło 19.03.11, 09:50
                        Moja tez drewniana. Będzie impregnowana na brąz, ale to z powodu różnych odcieni desek. Próbowałam - lepiej wygląda pociągnięta brązem. Sporo wsiąknie, bo to nowe deski, ale wychodzi to, co chciałam.
                        • hesperia1 Re: Witam Alfikę,miło 19.03.11, 10:04
                          Wystarczy przejść się po działkach i popatrzeć jakie altanki stoją.Większą ich część stanowią stare drewniane.Dawniej nikomu do głowy by nie przyszło żeby zabezpieczać czymkolwiek,no może olejną i jakoś stały i stoją do dziś.Teraz przy tak ogromnym wyborze wszelkich impregnatów można poszaleć z kolorami.
                          Pewnie gdybym miała nowiutką altankę też chciałabym o nią zadbać,jednak moja emerytka po liftingu wyglądałaby śmiesznie.
                        • leloop Re: Witam Alfikę,miło 19.03.11, 11:25
                          Senka,
                          a ja bym zostawiła, słońce, deszcz i wiatr zmienia im kolor szybciutko, nawet nie zauwazysz.
                          mam werandę z bali sosnowych, na początku były w obrzygliwym kolorze żółty wpadający w pomarańcz. po roku zrobiły się coraz bardziej szare. teraz maja piękny szary kolor a koty drapiąc je robią śliczne, pomarańczowe wzorki :)
    • alfika kurczę blade... 30.03.11, 14:05
      się sama sprawa rozwiązuje - wczoraj kilka razy popchłam i oderwałam i przewróciłam drugą ściankę, tę, co wcześniej nadpękła była...
      oczko posiada więc ciężkawy gruz, który na duży młotek zareagował niemal śmiechem... - i dwie ścianki
      wyburzę do końca
      zrobię od nowa, jakoś - ale dopiero po tym, jak odrobiną dynamitu rozdrobnię tę leżącą ściankę
      dam przecież radę, jakem chemik :D
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka