Dodaj do ulubionych

Iran nie zakończy programu atomowego i grozi

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 22:53
info.onet.pl/1049457,12,1,0,120,686,item.html
jak myslicie,co może być celem irańskiego odwetu i w jaki sposób zostanie
przeprowadzony? Czy USA odpowiedzą wtedy wojną totalną,z inwazją włącznie?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: SAGGER Re: Iran nie zakończy programu atomowego i grozi IP: 80.51.230.* 07.02.05, 10:29
      inwazji raczej nie będzie ,ale w takiej sytuacji (np.zmasowanego uderzenia
      scudów na bazy USA w kuwejcie)lotnictwo USA musiałoby wyeliminować wszystkie
      ofensywne środki rażenia armi irańskiej.
      • Gość: J.K. Mam wrazenie ze Amerykanie czekaja na taki wlasnie IP: *.arcor-ip.net 07.02.05, 12:26
        obrot wydarzen.
        Gdyby Iran nie odpowiedzial na zniszczenie mu instalacji nuklearnych, sprawa
        rozeszlaby sie po kosciach i mullowie mogliby dalej rzadzic.
        Atakujac skudami Kuweit i amerykanskie bazy nad Zatoka Perska spowoduja
        zaistnienie tkzw. cassus belli i Amerykanie wyeliminuja z powietrza Lotnictwo
        Iranskie, oraz jego sily pancerne, doprowadzajac do zamieszek i rewolucji w
        Iranie, o co im najprawdopodobniej chodzi.
        • Gość: SAGGER Re: Mam wrazenie ze Amerykanie czekaja na taki wl IP: 80.51.230.* 07.02.05, 19:39
          jeżeli przywódcy iranu są świadomi tej sytuacji to będą musieli wybrać ,czy
          chcą dalej rządzić iranem czy zdecydować się na odwet.w chwili obecnej straszą
          i odgrażają się jak mogą.w przeszłości odgrażali się talibowie(że w wypadku
          inwazji na afganistan zaatakują sąsiednie kraje) odgrażał się irak i korea pn.
          iran robi to samo każdy w takiej sytuacji stara się wystraszyć przeciwnika,ale
          gdy ewentualnie dojdzie do militarnego roztrzygnięcia sprawy irańskiego
          programu jądrowego to wówczas może się okazać że utrzymanie władzy jest
          ważniejsze od ambicji atomowych.wówczas odwetu nie będzie a akcja ograniczy się
          do zwiększenia aktywności hezbollahu w pd. libanie i wieców antyamerykańskich w
          miastach irańskich.to bardzo realne.
          oczywiście to moje przewidywania do tego gdy to USA zniszczy te
          instalacje.bo jeżeli zrobią to żydzi to nie wiem jak wówczas zachowaliby się
          persowie.
          • 1szylider Może wygodne bedzie wyslużenie sie Zydami?/nt 14.02.05, 02:07

    • Gość: JOrl Re: Iran nie zakończy programu atomowego i grozi IP: *.dip.t-dialin.net 08.02.05, 20:44
      Co do jakiegos ataku USA na Iran. I odpowiedz Iranu na to. Przeciez jest jasne
      ze najlepsza odpowiedzia Iranu nie jest uzywanie jakis rakiet przeciwko bazom
      amerykanskim. Nie maja ich za wiele, jesli by je uzywali moglyby byc latwo
      zniszczone. Ich odpowiedzia bedzie masowe dostarczanie nowoczesnej broni w tym
      przeciwlotniczych rakiet jak i przeciwpancernej wraz z ludzmi do walki z
      Amerykanami w Iraqu. Maja w Iraku szyitow, moga wyslac tysiace "pielgrzymow". A
      to by sie dla USA bardzo zle skonczylo. Przeciez juz teraz maja ogromne klopoty
      w Iraqu.
      Dlatego uwazam ze Amerykanie NIE zaatakuja Iranu. To co sie dzieje z tym
      gadaniem o tym?
      Uwazam ze tymi grozbami usiluja Iran przekonac o nie przesylaniu za duzo broni
      do Iraqu. Po prostu handel na zasadzie: Jak za duzo nie bedziecie nam bruzdzili
      w Iraqu to nie bedziemy was bombardowac. To ze Amis blefuja jest dosyc jasne.
      Ale mimo to troche skuteczne. Widac bylo przed ostatnimi wyborami w Iraqu jak
      te grozby USA sie nasilaly, a po oslably. Po prostu Amerykanie usilowali
      uzyskac powsciagliwosc Iranu podczas wyborow.
      Oczywiscie Iran w pewnym stopniu dostarcza bronii. Ostatnie zestrzelenia
      samolotow w Iraqu mozna na to konto zapisac. Dlaczego nie wiecej? Bo USA ma
      wiecej Iranowi "w nagrode" do zaproponowania. Oddawanie wladzy szyitom. Tak ze
      Iran rozwazajac te wszystkie sprawy zachowuje sie jak widac. Dosyc spokojnie bo
      i tak malym kosztem uzyskuje w regionie wplywy.
      A co z bronia atomowa? Iranowi daleko do niej. Mowie oczywiscie o bronii
      atomowej zdolnej do sprawnego wojskowo uzycia. To zanaczy, ze sie ma srodki jej
      przenoszenia, tak "zabunkrowanie" i w takiej ilosci ze nielatwo je pierwszym
      uderzenie zniszczyc. Bo odpalenie bomby atomowej takiej jak Hiroszymska to
      jeszcze nic. Wlasne stopy mozna sobie tylko osmalic. Pare kilo czystego uranu
      wsadzonego w 4 tony stali to duzo za malo.
      Do rakiet trzeba mniejsze i to duzo glowice. A to nie prosto.
      Ale kiedys Iran bedzie mocarstwem atomowym. Tylko ze jak jakis kraj jest zdolny
      zbudowac sprawne sily atomowe to musi zbudowac spory potencjal przemyslowy i
      sila rzeczy miec mnostwo naukowcow, inzynierow i wlasnie dlatego nie moze byc
      nieobliczalny. Ci ludzie na to nie pozwola. Musza umiec matematyke czyli byc
      logiczni. I musza sila rzeczy miec wplyw na rzad. Niewaznie jaki. Wszedzie
      madrasc zwycieza.
      Celem USA jest po prostu sie jakos z Iraqu wycofac nie tracac za bardzo twarzy.
      Bo po nastepnym Sajgonie, nikt na Swiecie nie bedzie juz Amerykanow bral
      powaznie.
      Zreszta widac jak nagle Izrael chce pokoju z Palestynczykami. A dokladnie
      naciska go USA. Bo tez po wycofaniu sie USA z Iraqu zwiekszy sie nacisk
      wojskowy na Izrael. Teraz Palestynczycy maja poligon w Iraqu. Bo zapewne
      samobojczy zamachowcy w Iraqu sie z nich rekrutuja. I jak by sie udalo zmusic
      Izrael do pokoju z Palestynczykami to byloby latwiej sie Amerykanom wycofac z
      Iraqu. A tego chca naprawde.
      A jeszcze o pogladach niejakiego J.K.
      Smieszne sa jego opinie o zniszczeniu "czolgow i samolotow" przez USA w Iranie.
      Niedawno byla napasc USA/NATO na Jugoslawie. Potem niejaki gen. Clark opowiadal
      jak to sily powietrzne zniszczyly w Kosowie znacznie ponad 100 czolgow. I po
      pare razy wszystkie samoloty. Pamietam to dobrze. A po wkroczeniu NATO do
      Kosowa policzono wraki tych czolgow. Jak pamietam znalezono tylko kilka. A
      serbskie samoloty z Prysztiny odlecialy do Belgradu o wlasnych silach.
      Nie strategu J.K. Z Amis sie walczy malymi rakietami przeciwlotniczymi. Trzeba
      ich miec tysiace naturalnie. Serbowie pokazali. I te rakiety sa lepsze jak w
      1999r. A Rosja je juz Iranowi sprzedala. Iran nie ma jak Iraq czy Serbowie
      embarga.
      I strach Amis jest ze znajda sie one w Iraqu.
      Ja naturalnie chcialbym aby USA napadla na Iran. Bo wiem, ze beda jeszcze mieli
      gorzej jak teraz. Bo nie maja do takich celow dosc sily.
      Niestety watpie ze beda sobie tak dolki kopac. Nawet szansa ze Bush
      to zarzadzi bo sie o nim mawia ze nie jest za madry niewiele chyba pomoze.
      Ale moze? Chetnie popatrze. Ja nie lewak, lubie wojny. Bo wtedy nie pomaga
      reklama jaki to ja Rambo, a trzeba to pokazac.
      Pozdrowienia
    • szatek100 Iran sam się broni 08.02.05, 21:52
      Prezydent Bush radykalizmem wypowiedzi chce nasladować swojego wieelkiego
      poprzednika - Ronalda Raegana.Sam Raegan był znacznie lepszym (i bardziej
      odpowiedzialnym) mówcą.Jerzy Teksańczyk w swoich filipikach nt. "Osi zła"
      jednoznacznie daje do zrozumienia , że rozważa atak na Iran (podobnie jak na
      Koreę pn.) więc oba reżimy energicznie dąża do zapewnienia sobie gwarancji
      bezpieczeństwa w postaci broni atomowej.

      pzdr
      • Gość: Piotrek Re: Iran sam się broni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 23:14
        Korei Płn. USA napewno nie zaatakują. To oznaczałoby zrównanie z ziemią Seulu i
        ze 100 tysięcy ofiar na samym wstępie, przez samą połnocnokoreańską artylerię.
        W perspektywie oznaczałoby to rozpad wszystkich azjatyckich sojuszy i
        przekreslenie USA jako przyjaciela.
        Tej artylerii nawet 500 Apachy nie zdążyłoby zneutralizować, jedyne wyjście to
        taktyczna broń jądrowa ale nikt przy zdrowych zmysłach nie sądzi,że USA jej
        użyje. No chyba,że dopiero jako odpowiedź na podobny krok Phenianu. Pozdrawiam
        • szatek100 Re: Iran sam się broni 08.02.05, 23:28
          Niektórzy uciekinierzy z KRLD twierdzą , że tylko pomoc humanitarna zachodu
          trzyma jeszzce reżim Kim Dzong-Ila przy zyciu.Kontrowersyjna teza...ale moze
          akurat słuszna?
        • Gość: SAGGER Re: Iran sam się broni IP: 80.51.230.* 09.02.05, 12:04
          okręg miejski seulu jest jednak w pewnej odległości od DMZ ,i niewiele systemów
          artyleryjskich północy jest w stanie go dosięgnąć.poza tym łatwo je
          zlokalizować i zniszczyć.na lini demarkacyjnej w koreańskich dywizjach piechoty
          nie ma tak wiele systemów artylerii.ciężka artyleria znajduje się w korpusach
          artyleri które na lini demarkacyjnej nie stacjonują tylko są trochę głębiej.
          • Gość: Mamlas Re: Iran sam się broni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 14:09
            Człowieku,co ty mówisz! Wszyscy wiedzą, że USA nie powstrzymuje przed atakiem
            rzekoma broń nuklearna Phenianu,tylko własnie ta artyleria. Tam są
            tysięce,dziesiątki tysięcy konwencjonalnej jak i rakietowej
            artylerii,obliczonej dokładnie na Seul, w ciągu godziny jest ona w stanie
            zmieść go z powierzchni ziemi a nawet przy pełnym zaangażowaniu środków ( i
            jakimś cudownym , błyskawicznym zniszczeniu całej o-plot - absurd!) zniszczenie
            tylu tysięcy dział MUSI zając kilka dni. Pozdro
            • Gość: SAGGER Re: Iran sam się broni IP: 195.205.209.* 10.02.05, 10:35
              zespół miast z seulem an czele jest ok. 50 km od DMZ.systemy artyleryjskie KRLD
              nie mogą go dosięgnąć. 4.i2.korpus (łącznie 6 dywizji piechoty) nie mają
              artyleri o takim zasięgu. owszem mogą ostrzelać miasta bliżej położone ale nie
              okręg seulu.większość artyleri kalibru 122mm,130mm,152mm ma zasięg 20-30km.a
              artyleria rakietowa podobny zasięg.wyjątkiem są systemy kalibru 170mm .mogły by
              dosięgnąć seulu.ale stacjonują w 620.korpusie artylerii który nie stacjonuje na
              samej lini a ściągnięcie go na pozycje ogniowe zajęłoby trochę czasu.
              faktycznym zagrożeniem dla seulu chyba są scudy i rakiety frog.ich liczba jest
              spora .tak żę USA nie może obawiać się tych powszechnych zestawów artyleri bo
              one mogą jedynie w strefie przyfrontowej spowodować zamęt.
    • Gość: JOrl OPL, Igla, Iran IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.05, 11:02
      Niejaki Speedy twierdzil, co prawda w innym watku, jak to przenosne rakiety jak
      Igla nie maja sensu w dzisiejszych czasach. Ja mysle ze w ten sposob chcial
      posrednio podwazyc moja argumentacje o trudnosciach napadania USA na Iran.
      Przyrownal Igly do mieczow i dzid w dobie karabinow.
      No to podyskutujmy.
      Moj post o Iglach w Iranie byl odpowiedzia na post niejakiego J.K. Milosnika
      twierdzenia o ogromnej przewadze USA. Wszechmocy. Twierdzil ze USA moze
      lotnictwem zniszczych bron pancerna i samoloty Iranu.
      Wiec wlasnie takie male rakiety, pod warunkim ich duzej ilosci i dobrego uzycia
      uniemozliwia zadawanie wiekszych strat przeciwnemu wojsku. Np. jego czolgom.
      Aby walczyc z zamaskowanymi i ruchliwymi celami musza samoloty zejsc nisko. Nie
      5 km a np. 2km. No i wlasnie srodki powietrzne do walki z wojskiem sa nie
      naprozno smiglowce. Jak i szturmowce. I one lataja nisko. W porownaniu Speedego
      do wloczni mozna powiedziec, ze takimi wloczniami i mieczami u Amis sa wlasnie
      jakies Apache czy A10. Bo one wlasnie musza sie sie poruszac w obszarze takich
      Igl.
      A dla Speedego Igly sie nadaja tylko do zestrzeliwania terrorystycznego
      samolotow pasazerskich! Powinien sie Speedy zapytac pilotow takich Apaczow czy
      A10 czy sie boja Igl.
      Oczywiscie z poza zasiegu Igl, czyli od ca. 5km moga bombardowac inne samoloty.
      Ale raczej jakies elementy cywilnej infrastruktury. Jak w Jugoslawii. Mosty,
      budynki, fabryki. Moga zadawac naturalnie szkody ale NIE moga bezposrednio
      niszczyc, jak to sie marzylo J.K., czolgow.
      A obrony PL nalezy budowac warstwowo. Najpierw zaczac od tej malego zasiegu.
      Przy odpowiedniej ilosci ma sie zabezpieczone wojsko przed zniszczeniem. Ale
      dalej juz radarem kierowane rakiety zasiegu wiekszego i dalej duze. Po
      zbudowaniu takiego kompletnego systemu straty USA w nalotach bylyby ogromne.
      Co ma Iran? Napewno conajmniej ta pierwsza. Czy nastepne? Trudno powiedziec.
      Mozliwosci finansowe jak i przyjazn z Rosja maja wiec i moga miec.
      Dlatego rzad Iranu smieje sie troche z USA mowiec ze wrog tak naprawde nie wie
      jak wyglada OPL Iranu. I moze sie ogromnie nadziac przy nalotach.
      Zreszta widac tu jakie to supermocarstwo sa Amerykanie. Odpowiednie
      dostarczenie bronii OPL przez Rosje zlamaloby kregoslup amerykanskiego
      lotnictwa. Czyli zalezy ta ich "supremacja" w powietrzu od dobrej woli Rosji.
      Sa wiec USA naprawde takim Wladca Swiata i Okolic?
      Takie sa niestety realia tego Swiata.
      A dlaczego Speedy, niby fachowiec, tak sie zagalopowal we wlocznie i miecze?
      Czyzby nagle sie zapisal do "wysypu dzieci na forum"? Moze.
      Ale mysle ze po prostu jest tak proamerykanski ze wbrew realiom, jak dziecko,
      zamyka oczy tworzy karkolomne tezy.

      A jak o OPL. Ktos pisal o izraelskich Harpiach, Jako o broni absolutnej przeciw
      radarom. To przypominaja mi sie inne brzeczyki. Podobno Serbowie w 1999r jak
      ich USA/NATO napadlo tez mieli brzeczyki. Tysiace przerobionych kuchenek
      mikrofalowych. Na nie strzelano rakiety antyradiolokacyjne. Masowo.
      Pozdrowienia

      • Gość: A.L. Re: OPL, Igla, Iran IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.05, 13:02
        Witam,

        Ponieważ temat opl jest mi b.bliski pozwolę sobię zabrać głos. Polemiczny.

        >Zreszta widac tu jakie to supermocarstwo sa Amerykanie. Odpowiednie
        > dostarczenie bronii OPL przez Rosje zlamaloby kregoslup amerykanskiego
        > lotnictwa. Czyli zalezy ta ich "supremacja" w powietrzu od dobrej woli Rosji.
        > Sa wiec USA naprawde takim Wladca Swiata i Okolic?
        > Takie sa niestety realia tego Swiata.

        Jestem odmiennego zdania. Mimo dużego rozwoju broni opl w Rosji w żadnym z
        konfliktów obronie plot opartej na radzieckiej technice nie udało się
        przetrącić niczyjego kręgosłupa.
        Moja teza: lotnictwo USA jest w stanie wywalczyć panowanie w powietrzu na
        dowolnym teatrze działań na świecie. Bez strat lub ze stratami różnej skali ,
        ale bezwzględnie są w stanie to zrobić.

        > A dlaczego Speedy, niby fachowiec, tak sie zagalopowal we wlocznie i miecze?
        > Czyzby nagle sie zapisal do "wysypu dzieci na forum"? Moze.
        > Ale mysle ze po prostu jest tak proamerykanski ze wbrew realiom, jak dziecko,
        > zamyka oczy tworzy karkolomne tezy.

        Bronię Speedy-ego. Igły są groźne, ale przy ataku na struktury militarne,
        infrastrukturę przemysową itd. - generalnie ataku mającemu sparalizować
        państwo, a nie wyczyścić z każdego czołgu można ich obecność zmarginalizować. W
        kontekście dyskusji w której takie stwierdzenia padły Igła przy S-400 dla
        lotnictwa Izraela to pryszcz.

        > A jak o OPL. Ktos pisal o izraelskich Harpiach, Jako o broni absolutnej
        przeciw
        >
        > radarom. To przypominaja mi sie inne brzeczyki. Podobno Serbowie w 1999r jak
        > ich USA/NATO napadlo tez mieli brzeczyki. Tysiace przerobionych kuchenek
        > mikrofalowych. Na nie strzelano rakiety antyradiolokacyjne. Masowo.

        O Hrapach to moje. Nie broń absolutna (zresztą ma już następcę), ale powód do
        niepokoju dla obrony przeciwlotniczej, zmieniająca nieco taktykę działań typu
        SEAD.
        A kuchemki mikrofalowe pomogły? Trochę medialnego szumu, może kilka lub
        kilkanaście Harmów miało pudło (w więcej nie wierze, w Kosowie też masowo
        zestrzeliwano B-2 ;-)), ale co z tego - cel USAF osiągnęło.

        Zdrówka.
        • Gość: JOrl Re: OPL, Igla, Iran IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.05, 13:47
          Gość portalu: A.L. napisał(a):

          > Witam,
          >
          > Ponieważ temat opl jest mi b.bliski pozwolę sobię zabrać głos. Polemiczny.
          >
          > >Zreszta widac tu jakie to supermocarstwo sa Amerykanie. Odpowiednie
          > > dostarczenie bronii OPL przez Rosje zlamaloby kregoslup amerykanskiego
          > > lotnictwa. Czyli zalezy ta ich "supremacja" w powietrzu od dobrej woli Ro
          > sji.
          > > Sa wiec USA naprawde takim Wladca Swiata i Okolic?
          > > Takie sa niestety realia tego Swiata.
          >
          > Jestem odmiennego zdania. Mimo dużego rozwoju broni opl w Rosji w żadnym z
          > konfliktów obronie plot opartej na radzieckiej technice nie udało się
          > przetrącić niczyjego kręgosłupa.
          > Moja teza: lotnictwo USA jest w stanie wywalczyć panowanie w powietrzu na
          > dowolnym teatrze działań na świecie. Bez strat lub ze stratami różnej skali ,
          > ale bezwzględnie są w stanie to zrobić.
          >

          Dowolnie na Swiecie? Nad Francja? Niemcami? Rosja?
          A tak naprawde Iran nie potrzebuje tak zmasowanej obrony PLot. W razie czego
          odpowie "na piechote" w Iraqu. Bardzo bolesnie dla USA.

          Znowu cytyt:
          > Bronię Speedy-ego. Igły są groźne, ale przy ataku na struktury militarne,

          Mial Speedy racje ze Igly to wlocznie? A nie znaczy to ze Apacze sa takim
          samym zlomem?

          Nastepne:
          >ale co z tego - cel USAF osiągnęło.

          A co do Serbii. To wiekszy temat. Co najmniej USA grozac napascia chcialo
          podpisania przez nich Aneksu B w ktorym Serbowie mieli sie zgodzic na okupacje
          CALEJ Serbii. Cos jak BH.
          Osiagneli to? A jak nie to dlaczego nie?

          Zreszta to bylo ostatnia wspolna akcja USA z swoimi wasalami. Tymi
          najwazniejszymi. Niemcy/Francja. Bo teraz zostali tylko ci wasalkowie.
          No jeszcze Japonia. Ale do czasu. Jak tylko Kore Pn zdetonuje A bombe. Japonia
          bedzia budowala swoje sily atomowe.
          I tyz nie bedzie potrzebowala byc wasalem.
          No musi jeszcze miec surowce w Rosji. Ale to za pare lat nastapi.
          Pozdrowienia
          • Gość: Mamlas Re: OPL, Igla, Iran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 16:02
            > Dowolnie na Swiecie? Nad Francja? Niemcami? Rosja?
            > A tak naprawde Iran nie potrzebuje tak zmasowanej obrony PLot. W razie czego
            > odpowie "na piechote" w Iraqu. Bardzo bolesnie dla USA.

            oczywiście,że tak. Jeszcze trochę i USA będą miały ponad półtorej
            tysiąca "niewidzialnych" JSF. Do tego F-22,będące klasa same dla siebie. Przy
            nich zupełnie konwencjonalne eurofightery i tylko ciut lepsze Rafale (o SU-
            27/MiG-29 nawet nie wspomnę) będą rozstrzeliwane jak kaczki.
            Pozdrawiam
            • mamlas.1 O zdolnościach irańskiej OPL... 13.02.05, 16:18
              info.onet.pl/1052894,12,1,0,120,686,item.html
              komentarz zbędny,jak nie potrafią wykryć bezzałogowych samolotów (zauważyli je
              cywile) to już widzę , jak odeprą atak na obiekty nuklearne. Co by nie
              mówić,ich OPL jest przestarzała,MiGi-29 i F-14 szybko padną ofiarą Eagli,
              jedyna sensowna broń OPL - beterie S-300 zostanie totalne zagłuszona przez
              samoloty walki radioelektronicznej, wydaje mi sie,że straty USA/Izraela wyniosą
              zero.
              Pozdrawiam
            • Gość: Berkut Re: OPL, Igla, Iran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 17:28
              > oczywiście,że tak. Jeszcze trochę i USA będą miały ponad półtorej
              > tysiąca "niewidzialnych" JSF. Do tego F-22,będące klasa same dla siebie. Przy
              > nich zupełnie konwencjonalne eurofightery i tylko ciut lepsze Rafale (o SU-
              > 27/MiG-29 nawet nie wspomnę) będą rozstrzeliwane jak kaczki.

              Nie ma samolotow niewidzialnych. A jak ma sie ich niewykrywalność w
              zintegrowanym systemie OPL Mamlasku :) Nie mowie tutaj o OPL Jugosławi czy
              Iraku :)

              pozdro

              • Gość: Mamlas Re: OPL, Igla, Iran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 20:58
                > Nie ma samolotow niewidzialnych. A jak ma sie ich niewykrywalność w
                > zintegrowanym systemie OPL Mamlasku :) Nie mowie tutaj o OPL Jugosławi czy
                > Iraku :)

                samolotów niewykrywalnych "nie ma" dla tych,którzy ich nie mają. Tak dla
                samopoprawienia sobie nastroju.
          • Gość: A.L. O przełamaniu OPL IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.05, 17:38
            Gość portalu: JOrl napisał(a):

            > Dowolnie na Swiecie?
            Praktycznie tak

            > Nad Francja? Niemcami? Rosja?
            ? Tylko po co.

            > A tak naprawde Iran nie potrzebuje tak zmasowanej obrony PLot. W razie czego
            > odpowie "na piechote" w Iraqu. Bardzo bolesnie dla USA.

            Ja tu się wypisuję na temat zwany Suppression of Enemy Air Defence, a Ty
            taktykę neutralizacji obrony plot łączysz z klimatami
            anarchistyczno-rewolucyjno-politycznymi. Pozostanę przy kwestiach technicznych.
            Więc w temacie Iranu, USA są w stanie w miarę bezkarnie, a na pewno skutecznie
            rozpiep... dowolne instalacje na jego terytorium.
            W zakres oceny taktyk czy skuteczności SEAD, nie wchodzi przeciwdziałanie
            brodatych fanatyków na bazary czy patrole.
            Rozmawiając w takim tonie twierdzę, że problem Irański całościowo można
            rozwiązać wysyłając 1000 Tomahawków z nowym typem
            antyislamskich głowic wypełnionych wieprzowiną.


            > Mial Speedy racje ze Igly to wlocznie? A nie znaczy to ze Apacze sa takim
            > samym zlomem?
            >

            Igły to skuteczna broń. Podobnie jak Stinger czy Grom. Ale skuteczna w
            określonej sytuacji.
            Mówi się, że to straty powodowane przez Stingery były jedną z przyczyn
            wycofania Rosjan z Afganistanu. Faktem jest że obecność Strzał/Igieł zmusiła
            USA do wycofania Apachy z Bałkan i doposażenia na potrzeby działań późniejszych
            (tutaj zdecydowała obawa o za drogie na Serbię zabawki).
            Powodują one zmianę taktyki.
            Tylko, że w przypadku omawianej w tamtym wątku (wyp. Speedy) sytuacji ich
            znaczenie byłoby żadne. Dlatego, że jak pokazują ostatnie tendencje - działania
            bojowe prowadzone są na pułapach > 5 km.

            Obecny atak z powietrza w wykonaniu USAF to:

            Średni pułap.
            Każde działanie jest silnie wspierane przez środki WRE - Prowlery i podobne.
            Większy atak poprzedzony jest punktową eliminacją celów przez Tomahawki lub/i F-
            117 i B-2.
            Nawet działania samolotów Stealth są prowadzone pod parasolem różnych środków
            przeciwdziałania.

            Fakty:
            - żaden samolot USA, który był bezpośrednio eskortowany przez maszynkę Wild
            Weasel (w 1991), Prowlery czy inne wyposażone (w 1991
            i późniejszych konfiktach) np. w ALQ-99 i Harmy nie został zestrzelony
            - w Kosowie odpalono przeciw samolotom USAF 672 rakiety (wcale nie mało) i
            zestrzelono nimi 2 samoloty. Przy 34000 lotów skuteczność obrony p.lot żadna
            nawet uwzględniając stratę F-117 (Obrona p.lot jest skuteczna tylko wtedy gdy
            uniemożliwi osiągnięcie celu ataku z powietrza).
            - w '86 kiedy atakowano obiekty w najlepiej chronionych miejsacach Libii (wtedy
            środki opl made in USRR nie były przestarzałe) zneutralizowano całkowicie
            obronę i zniszczono wszystkie cele. Stracono jeden samolot (prawdopodobnie
            Szyłka)
            - rozwój działań, sprzętu i taktyki WRE i SEAD, broni Stand off, technologi
            Stealth i wprowadzenie USAV w USA (w ostatnich 2 dekadach) powoduje, że
            dysproporcje rosną.

            Wniosek:
            Przy potencjale i dostępnych środkach USAF (możemy o nich podyskutować) i
            dobrym rozpoznaniu można zneutralizować praktycznie KAŻDY obecnie
            istniejący system p.lot. Przy czym neutralizacja nie musi oznaczać zniszczenia,
            a również czasowe uniemożliwienie działania co daje nam oczekiwany skutek.

            > Zreszta to bylo ostatnia wspolna akcja USA z swoimi wasalami. Tymi
            > najwazniejszymi. Niemcy/Francja. Bo teraz zostali tylko ci wasalkowie.
            > No jeszcze Japonia. Ale do czasu. Jak tylko Kore Pn zdetonuje A bombe.
            Japonia
            > bedzia budowala swoje sily atomowe.

            Korea byłaby łatwiejszym przeciwnikiem niż państwo Islamskie typu Iran. W korei
            można przeprowadzić klasyczną wojnę,
            do której tyle lat się szykowano. To wojna asymetryczna okazała się wyzwaniem.
            Bomba A w korei to jak na razie slogan w rękach (czy ustach) przestraszonych
            żótych komuchów, pozwalająca prowadzić taktykę "krok do przodu, dwa kroki w
            tył". Jak to się stanie prawdziwym zagrożeniem działania bedą skuteczne i
            powstanie jedna Korea (z tym że część północną trzeba będzie odbudować).
            Taki wróg jak Korea to dla lobby militarnego USA "porządany" wróg po tym jak
            Rosja wyszła z kręgu zainteresowań. Straszenie koreańskim programem rozwoju
            bomby A pozwala rozwijać wiele programów zbrojeniowych, uzasadnić obecność
            wojsk w regionie, a ideologie i kłopoty nie rozpełzają się poza granice
            koreańskiego państwa wielkiej szczęśliwości. To pikuś w stosunku do problemów
            znad zatoki.

            Pzdr.
          • Gość: kaczkodan Re: OPL, Igla, Iran IP: *.ds14.agh.edu.pl 14.02.05, 11:00
            > No jeszcze Japonia. Ale do czasu. Jak tylko Kore Pn zdetonuje A bombe.
            >Japonia bedzia budowala swoje sily atomowe.
            Oczywiscie jest to pewne niedopowiedzenie: Od podjecia decyzji politycznej do wprowadzenie na uzbrojenie kilkuset gotowych do natychmiastoweg uzycia bomb jadrowych uplynie gora pol roku. Po kilku latach sa w stanie miec arsenal na poziomie 5000 glowic. Ten kraj trzeba rozpatrywac jako posiadajacy "wirtualnie" bron jadrowa.
          • Gość: TRicky Re: OPL, Igla, Iran IP: *.net.flashnet.pl 19.02.05, 20:08
            Z tą okupacją to lekka przesada. Aneks B przewidywał pełną swobodę ruchów wojsk
            NATO w całej Jugosławi. Zdaje się że według późniejszych ustaleń siły nato mogą
            wchodzić na 5 km.

            Porozumienie z Rambouillet było tak skonstruowane żeby Serbowie je odrzucili i
            aneks B częściowo pełnił funkcję takiej "zgniłej ryby". Nie wydaje mi się
            żeby "okupacja" Serbii była ważnym celem całej tej akcji.
        • Gość: Berkut Re: OPL, Igla, Iran IP: *.kamieniec-wroclawski.sdi.tpnet.pl 20.02.05, 14:01
          Moja teza: lotnictwo USA jest w stanie wywalczyć panowanie w powietrzu na
          > dowolnym teatrze działań na świecie. Bez strat lub ze stratami różnej skali ,
          > ale bezwzględnie są w stanie to zrobić.


          Smutna prawda jest taka, że strefa
          powietrzna Matuszki Rassiji jest ciągle jeszcze niepenetrowalna dla niczego
          poniżej B-2, a i z tym bym uważał w świetle radarów pozahoryzontalnych, i
          zintegrowanego systemu OPL, w korym są AWACSY, od cholery mobilnych radarów
          metrowych ( nie tak jak w Iraku jeden ) itp itd a zintegrowany system OPL jest
          cięzkim orzechem do zgryzienia nawet dla stealtha :)

          pozdro
    • Gość: JOrl A.L. IP: *.dip.t-dialin.net 18.02.05, 23:05
      Ja mowilem o solidnej wojnie. To znaczy ze naprzeciwko masy samolotow USA musi
      stac wielowarstwowa, podobnie wielka obrona przeciwlotnicza. Dobra technicznie
      i zdolna ponosic straty ale dalej walczyc.
      Tez mowilem, ze zaczyna sie od wielkiej ilosci srodkow obrony przeciwlotniczej
      krotkiego zasiegu. Cos jak Igla. Do tego naturalnie sterowana pasywnie i w ten
      sposob odporna na zaklocenia radioelektroniczne. Odpowiednia jej ilosc jak i
      organizacja zabezpiecza armie przed zniszczeniem.
      Teraz bron troche wiekszego zasiegu. Sterowana radiolokacyjnie? Wtedy musi byc
      zmasowana conajmniej na wybranych obszarach. Jakies kilka baterii S300/S400
      jest duzo za malo. Ale technika idzie do przodu. Nie wiem, i naprawde sie
      takimi drobiazgami za bardzo nie intersuje ale ze znajomosci techniki, a
      szczegolnie elektroniki wiem jaki jest tu postep. Czjniki IR pasywne z mozaiki,
      szybkie procesory analizujace obrazy rozwijaja sie gwaltownie. Jak przed 10
      laty mozna bylo miec taka glowice szukajaca o zasiegu paru km to teraz napewno
      kilku. Czy Rosja takie ma? Nie wiem. Ale wykluczone nie jest. Czy Iran je tez
      ma? Kosztuje jak co miliardy. Teoretycznie moze miec, ale jak juz pisalem
      poprzednio, jest to dla niego wyrzucanie pieniedzy przez okno. Bo moze
      odpowiedziec asymetrycznie. W Iraqu. I bolesnie dla USA.
      Tez pisalem ze dlatego Iranczycy mowia ze USA nie wie co ja czeka jak na nich
      napadnie.

      Przyklady "zwyciestw" USA ktore podales. Napad na Libie? Podobnie zaskoczona
      byla obrona PL USA 11.09.
      Dla mnie ciekawsza jest napasc na Jugoslawie w 1999r. Straty 2 samolotow? Ja
      ogladalem w Niemczech w TV konferencje niemieckich oficerow w tym czasie. Nie
      byli to wielcy propagandysci i czasami mozna bylo cos uslyszec ciekawego.
      Zreszta w prasie niemieckiej czasem tez.
      Jak wiadomo samoloty niemieckie tez braly udzial w tej napasci. Naturalnie
      zadne straty. Ale jednego dnia sam minister od tutejszego wojska narobil rabanu
      ze wstretne sluzby serbski dzwonia po rodzinach pilotow i strasza ze jacys sa
      zestrzelenii. Sprawa zaraz ucichla ale byloby wytlumaczalne ze jakiegos piloty
      niemieckiego Serbowie mieli, znalezli numery telefonow no i zaczeli dzwonic.
      Sprawnosc obrony byla tez widoczna i to bylo "oficjalnie" podane ze niemieckie
      samoloty bezzalogowe byly nad Kosovem regularnie zestrzeliwane.
      Na tych konferencjach prasowych opowiadano jak to Serbowie laserami oslepiaja
      pilotow.
      Tez jakis general nawrzeszczal na pilotow NATO ze o co im chodzi. W czasie 2 WS
      ponoszono straty 15% i latano. By tak wrzeszczal jakby mieli zero strat?
      Jeszcze raz Serbowie mieli tylko ta obrone do tych 3-5km. I na tyle skuteczna
      ze Amis nie byli zdolni wojsku nic zrobic. Ja wiem, zaraz powiesz drogi A.L. ze
      i nie chcieli. To jest wlasnie to ze USA tak naprawde nie podaje celow wojen.
      Tylko ich oficjalne uzasadnienie. Czesta oszukane naturalnie. Ma to zalety. Jak
      sie nie osiagnie to zawsze mozna mowic ze nie chcialem. A tacy milosnicy USA
      jak Ty dopowiedza ze by mogli jakby chcieli.
      I to wlasnie dla USA jest najwazniejsze. Podtrzymywac mit, ze my to jakbysmy
      chcieli to ho, ho! Dieki temu utrzymuje sie zaczarowanych reklama sojusznikow.
      Widocznych tez na tym forum. Tez sie ma ogromne korzysci gospodarcze.
      Przejawiajace sie ogromnym deficytem handlowym w wysokosci wiekszej jak ich
      wydatki na wojsko. Swiat funduje Amerykanom armie. I po to ta propaganda.
      Jugoslawii grozili napascia aby wymusic na nich podpisanie Aneksu B (mam jego
      tresc) ale tego nie osiagneli. Zapewne w ukladzie rozejmu Serbowie zoobowiazali
      sie do podtrzymywania legendy USA. W koncu dla nich najwazniejsze bylo osiagnac
      zdjecia blokady gospodarczej. Bo sila ta prawdziwa to jest gospodarka.
      Dlatego tez zapytalem Ciebie czy by USA przelamala obrone np. Niemiec czy
      Francji. W koncu twierdziles ze kazdego potrafilaby. A ja wiem w Niemczech, ze
      na cwiczeniach NATO jakos sie im tego nie udaje. Mimo Powlerow itd.
      A juz powiekszanie sie dystansu USA nad innymi jest smieszne. Przeciez to
      wynika z gospodarek. W Niemczech/Francji jest ta sama technika jak w USA. I tak
      naprawde to ja moge powiedziec z wlasnego doswiadczenia ze konstruowanie dla
      wojska na Zachodzie jest latwiejsze jak dla przemyslu. Czasami to robilem. I
      robie w Niemczech. Nic jakiegos wielkiego i waznego. Ale pamietam jak bylem
      zaskoczony slabymi wymaganiami na wojskowe urzadzenia w Niemczech. A
      konstruowalem juz do systemow nad ktorymi tutaj na tym forum sie cmoka z
      zachwytu. Tez zdarzalo mi sie popelnic urzadzenia na ktorych sa napisy firmy z
      za oceanu. Tez ocmokiwanej na tym forum. Tak naprawde praktycznie trudniej
      jest konstruowac dla przemyslu. Co robie na codzien. Mniej pieniedzy i
      wymagania wielkie. Jak cos zle to zaraz kosztuje duzo pieniedzy. A dla wojska?
      Jakos latwiej.
      Dlatego nie bardzo udziela mi sie zachwyt nad tymi broniami zachodnimi. Bo wiem
      sam jak to jest.
      Ale w reklamie to naturalnie cos. Chociaz przeciw krajowi 3 Swiata sa
      skuteczne. Ale i te kraje znajduja odpowiednia taktyke. Jak Saddam. Poddac sie
      a potem partyzantaka. Jak jest, kazdy widzi.
      Co do reklamy. Jakos w wiadomosciach nie slychac ze tak wiele czolgow USA w
      Iraqu jest juz zniszczonych. A sa tacy co licza. Coz dalej reklama. Dla
      milosnikow niezwyciezonej USArmy.
      Co do Koreii Pn. Ja napisalem ze jej bomba A bedzie zapewne ta bezposrednia
      przyczyna "odwasalanie" sie Japonii. Ogromne kraju (gospodarczo). I wlasnie to
      jest w tej malutkiej Koreii najgrozniejsze. Nie fakt ze ma bombe. Ale Japonia.
      Dlatego beda Amis jak dlugo sie da akurat o Koreii mowic ze nie ma bomby A. A
      nawet jak ma to ze 2. I nawet jak wysadzi, to powiedza ze juz po tej probie
      zostalo im 1/2. A jak wysadza druga to powiedza ze juz zadnej nie maja. A Korea
      nie bardzo ma gdzie robic te proby. Maly kraj w koncu.
      Bo tu chodzi tylko o utrzymanie w wasalstwie takiej potegi gospodarczej jak
      Japonia. Bo oni naprawde jakby chcieli to w 10 lat maja ogromna flote,
      lotnictwo itd. Tylko potrzebuja surowce. I na nich siedza Amis. Swoja flota.
      Wlasnie dlatego weszli do Iraqu. Tylko sie nie udalo. I trzeba bedzie jakos
      wyjsc.
      A teraz wiadomosc do Speedego. Slyszalem ze Syria kupuje Igly dla
      zestrzeliwania samolotow pasazerskich. Co prawda nieporeczne bo takie
      nieprzenosne. Poczworne. Izrael sie martwi. Zapewne dlatego ze izraelskie
      samoloty pasazerskie lataja przez Syrie i teraz Arabowie beda je zestrzeliwali.
      Bo przeciez tylko po to sa te Igly. Wedlug Speedego naturalnie. I zapewne
      Ciebie drogi A.L.
      Pozdrowienia
      • Gość: Mamlas JOrl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 01:32
        Nie pindol,za przeproszeniem. Gdyby Jugosławia zestrzeliła jakikolwiek inny
        samolot NATO poza pojedynczym F-16 i F-117,byłoby o tym tyle szumu w TV (czy
        Jugosłowiańskiej ,czy też CNN) że hej.Szczególnie gdyby był to samolot
        niemiecki (Miloszevic natychmiast przyrównałby to -w akcie propagandy- do walki
        z Hitlerowcami w czasie II WŚ). Nie zdwiwiło sie,że tych bzdurnych danych o
        rzekomym zestrzeleniu 80 samolotów NATO (w tym...5 B-52!!! ;-))) nigdy nie
        potwierdzona żadnymi zdjęciami czy filmami? A może stało sie to dla Serbów
        takim dniem powszechnym,że szkoda było marnować czas na kamerowanie?? ;-))
        To samo dotyczy rzekomo zawyżanych przez NATO szkód zadanych Belgradowi. Według
        wszelkich inwentarzy prowadzonych już po wojnie- ostatni z roku 2004 (m.in.
        Janes,ale także oryginalne,rządu Serbii i Czarnogóry) Jugosławia posiada 4 MiGi-
        29 (z 16 przed wojną kosowską) i 30 MiGów-21 (z 70). Do oficjalnych raportów o
        zestrzeleniach,zbombardowaniach podawanych przez Brukselę pasuje jak ulał. Nie
        ma sie do czego przyczepić kolego,Jugole dostali od NATO wpie*dol że aż miło a
        sami byli w stanie zadać jedynie symboliczną stratę. I niczyje bzdury tego nie
        zmienią.
        • Gość: Berkut Re: JOrl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 17:19
          > ma sie do czego przyczepić kolego,Jugole dostali od NATO wpie*dol że aż miło
          a
          > sami byli w stanie zadać jedynie symboliczną stratę. I niczyje bzdury tego
          nie
          > zmienią.


          Dostali ale przeciwnik posiadał miażdzącą przewage AWACSY, Powlery itp zabawki,
          nie wspominająć o przewadze technologicznej. Serbska OPL dysponowała zasięgiem
          rażenia koło 50 km

          pozdro


          • Gość: Mamlas Re: JOrl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 20:57
            > Dostali ale przeciwnik posiadał miażdzącą przewage AWACSY, Powlery itp
            zabawki,
            >
            > nie wspominająć o przewadze technologicznej. Serbska OPL dysponowała
            zasięgiem
            > rażenia koło 50 km
            >
            > pozdro

            a to już wyłącznie jej problem.
          • Gość: Grześ Re: JOrl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.05, 22:52
            A wobec którego państwa USA nie ma miażdżącej przewagi jeśli chodzi o lotnictwo? Bo chyba nie powiesz, że te kilka nowoczesnych baterii pod Moskwą i klika pod Pitrem nazywasz nowoczesnym zintegrowanym systemem OPL? Chińczycy są jeszcze bardziej zacofani pod tym względem. Francuzi (którzy pewnie by się poddali pasażerskiemu Boeingowi lądującemu na de Gaulle), Niemcy i Anglicy jakieś tam szanse mają, ale nie większe niż Rosja.
            • Gość: Berkut Re: JOrl IP: *.kamieniec-wroclawski.sdi.tpnet.pl 20.02.05, 12:57
              Bo chyba nie powiesz, że te kilka nowoczesnych baterii pod Moskwą i klika pod
              > Pitrem nazywasz nowoczesnym zintegrowanym systemem OPL?


              Ręce opadaja jak sie czyta coś takiego :) Rosja ma zintegrowany system OPL. To
              oznacza, że do sieci włączonych jest koło 15 A 50M i U już cyfrowe, datalinki
              mają
              wszystki maszyny PVO (ponad 500 sztuk). Dodatkowo, w system są połączone tez
              stacje naziemne dalekiego zasięgu, a do nich podłączone są lokalne radary
              dozoru i baterii rakietowych. Po połączeniuWWS i PWO docelowych maszyn w sieci
              ma być jeszcze więcej.System wymiany informacji w czasie rzeczywistym istnieje
              w wojskach PWO od połowy lat 80 :) kazda bateria SAM madostęp do danych innej
              bateri
              a ta inna z kolei ma dostep do danych z latajacych mysliwców i AWACSów, do
              tego terytorium jest olbrzymie, do tego wyrzutni jest kilka tys do tego
              poziom techologiczny jest podobny, do tego urzadzenia zaklócajace tez maja i
              to calkiem niezle :)

              Każde z tych pojedyńczych nawet ogniw komunikuje się dwustronnie, może też w
              wyższych szczeblach komunikować się bezpośrednio. Na przykład centrum
              dowodzenia brygady rakietowej dysponuje oprócz danymi własnych radarów na
              bierząco prawie
              setką tras celów od poszczególnych dywizjonów, 60 od Minstayów, 30 od CP
              dywizjonów myśłiwskich, 20 od centralnych punktów dowodzenia PWO, czyli
              łącznie około 200 tras od innych środków rozpoznawczych, i w praktyce broni
              obszaru 360.000 km2, czyli więcej niż ma nasza Polska cała....W praktyce
              oznacza to, że
              to samo co widzi jeden radar na Sachalinie widzi też centrum pod Moskwą,
              widzą wszystkie wyrzutnie SAM, wszystkie MiG-31, wszystkie Su-27 i sporo
              MiG-29 [docelowo widzieć będą wszystkie maszyny myśłiwskie wszystkie systemy
              SAM używane w OPK są wielokanałowe, a te które zostaną
              niedługo dostarczone będą miały pociski naprowadzane aktywnie :)

              A jak mają sie stealthy w takim systemie ????
              Pokrycie RAM nie jest zadnym panaceum - dziala na fale o okreslonej
              dlugosci, w dosc ograniczonym zakresie. Zreszta zasada jego dzialania jest
              bardzo podobna do gumowatych pokryc kadlubów OP. nie da sie na
              samolocie zainstalowac pokrycia pochlaniajacego de fakto cale spektrum - od
              centymetrowych fal radarów celowniczych, do metrowych i wiecej fal radarów
              EW lub pozahoryzontalnych. Tak samo ksztalt - potrafi on skutecznie
              rozproszyc i odbic na Ksiezyc fale, ale nie ma tak, ze maszyna w trakcie
              dzialan bojowych nie znajdzie sie wcale w sytuacji gdy i tak jakis emiter
              bedzie tak blisko [lub sam Nighthawk bedzie w tak niedogodnej pozycji] ze
              odbierze te rozproszona lub odbita gdzie indziej fale. Zreszta zastanów sie
              jak ma sie taki F-117 knfrontacji z typowym ukladem przechwytujacym u
              Rosjan, gdzie kilka [nawet do 6!] MiG-31 odbiera wzajemnie swoje fale?!?
              Przeciez w tym momencie to, ze odbita zostanie nie w strone emitera nie ma
              zadnego znaczenia - bo odbiorników jest kilkanascie w róznych miejscach Do tego
              dochodzą jeszcze śrdodki pasywnego wykrywania, do tego można jeszcze tworzyć
              wspólny namiar tak jak radary zaslon z Miga 31 na podstawie szczątkowych ech
              tworzą wspolny namiar, do tego mam jeszcze czujniki na podczerwień itp itd

              pozdro





    • Gość: JOrl Swiat jest skaplikowany Mamlas IP: *.dip.t-dialin.net 19.02.05, 22:48
      Mamlas napisal:
      >Gdyby Jugoslawia zestrzelila jakikolwiek inny samolot NATO poza pojedynczym
      >F-16 i F-117,byloby o tym tyle szumu w TV (czy Jugoslowianskiej ,czy tez CNN)
      >ze hej.Szczególnie gdyby byl to samolot niemiecki (Miloszevic natychmiast
      >przyrównalby to -w akcie propagandy- do walki z Hitlerowcami w czasie II WS).

      Rozumujesz kolego bardzo prosto. A tak sie polityki nie prowadzi. Dla
      Jugoslawii byl, poza wybronieniem sie z zadania okupacji calej Jugoslawii przez
      NATO, zdjecie embarga Zachodu. Bo tak naprawde nacisk gospodarczy jest
      najgorszy. Zwlaszcza ze militarny, wbrew temu co mowisz, byl za slaby.
      Ja obserwowalem to dokladnie. Z niemieckich mediow tez. I Amerykanie tak
      naprawde musieliby tez przerwac ta wojne. Bo wasale zaczeli sie wylamywac. To
      co Niemcy powiedzieli ze do Iraku NIE, grozilo juz USA po tych tygodniach
      bombardowania.
      A ze mit niezwyciezonej Armady USA jest bardzo wazny, to na zadanie
      Jugoslawianie i na to sie mogli zgodzic. Wlasnie w czasie nalotow Serbowie
      podawali zestrzaly ale po zamilkli. Dlaczego?
      Zreszta Serbowie sa bardziej elastyczni. Srebrenica. Jak wiadomo, dla uwaznych
      obseratorow tego czasu, to miasto bylo obsadzone duzymi silami muzulmanskimi.
      Otoczone przez Serbow, ale zaopatrywane w bron i amunicje przez ONZ jak
      i "humanitarnie" z powietrza.
      W przygotowywaniu do ukladu w Dayton Serbowie uzgodnili z Amis podzial BH. I
      Srebrenica miala im przypasc. Wiec gen Mladycz, zgodnie z umowa, ja zaatakowal
      i zajal. Dlatego wlasnie holenderskie sily ONZ w Srebrenicy nie
      przeciwdzialaly. Jak i USA wykonala pozorowane ataki lotnicze na Serbow. Jako
      ze muzulmanie mieli tam spore sily, walki byly zazarte. Zginelo kilkaset Serbow
      i pare razy wiecej Muzulmanow. Amerykanie (i Zach Europa, bo wtedy byli razem a
      nie jak teraz w Iraqu jest, osobno) na to zajecie Srebrenicy przedtem sie
      zgodzili ale powiedzieli sobie ze maja okazje Serbow oskarzac o ludobojstwo.
      Aby ukryc, ze to wlasnie oni byli tak naprawde motorem tej wojny. Bo rozwalanie
      Jugoslawii bylo zaplanowane i prowadzone przez NATO.
      A przeciez Serbowie akurat nie mieli zadnego interesu aby byc naprawde
      ludobojcami! To jest nielogiczne. Wlasnie tacy muzulmanie, wiedzac poparcie tez
      propagandowe, dopuszczali sie zbrodni. Zrozumiale.
      A ostatnio co sie dzieje? Jako ze ta Srebrenica jest usprawiedliwieniem napasci
      na Jugoslawie (przedewszystkim) musi to klamstwo byc utrzymane. I
      zainteresowani sa tym wszyscy. Tez Niemcy. A wiec pod grozba sankcji
      gospodarczych zmusili ostatnio Serbow ze i oni przyznali do tego klamstwa!
      Bo tak naprawde sila gospodarcza jest tym waznym.
      Ale jesli tego nie widzisz drogi Mamlas to ja nic na to nie poradze. Dla Ciebie
      (i innych na forum) takie proste "prawdy" wystarcza aby przekonac do propagandy.

      Co do samolotow. Nie wiem jak tam wygladala propaganda w Polsce. Ale ja w
      Niemczech widzialem jak samoloty z Prisztiny, ktore poprzednio byly niby pare
      razy zniszczone, odlecialy do Belgradu. Tez te ponad 100 niby zniszczonych
      czolgow okazalo sie z 5.
      Dziwiono sie tez w jakim doskonalym stanie byla armia serbska wycofujaca sie z
      Kosova. A niby powinna byc zdziesiatkowana.
      To wlasnie swiadczy o nedznej skutecznosci lotnictwa USA jak i waznosci
      propagandy. I skutecznosci serbskiej OPL.
      Ale teraz Amis biora baty na Bliskim Wschodzie. Dalej robia ludziam jak Ty
      Mamlas wode z mozgu, ale naprawde jest to ich grob. Im dluzej tam posiedza tym
      dla nich gorzej. A jak nastepne wojny zaczna to grob wiekszy.
      I dobrze. Dla Swiata. Fakt, nie dla Polski. Niestety, Swiat wazniejszy. A
      Polska ma problemy z wlasnej glupoty. Politykow. Jak i Takich ich popierajacych
      jak Ty, drogi Mamlas.
      Coz, wiem, ze Ciebie nie przekonalem drogi Mamalas bo jestes typowym
      przypadkiem wiernego sluchacza Radia Wolnej Europy. Trudno. Prymitywizm panuje
      na Swiecie. Ale on jest celowo zasiewany. A Zachod to potrafi. Tak jak buduje
      dobre samochody tak i potrafi robic maluczkim wode z mozgu.
      Pozdrowienia
      • herr7 Twoja rusko-niemiecka logika jest zabójcza 20.02.05, 12:34
        przynajmniej dla polskiej głowy nawykłej do symboli, haseł i zupełnie nie
        przyzywczajonej do logicznego myślenia. Oczywiście masz rację, skończymy z ręką
        w nocniku jak to juz było w 1939 r.
      • Gość: Mamlas Skomplikowanie swoją drogą,a teoria spisku swoją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 12:34
        Obawiam sie,że cierpisz na ciężką paranoję,zapoznaj sie z "pacyfistą" z
        forum "świat" to sie dogadacie. On we wszyskim widzi winę Busha,nawet tsunami i
        trzęsienia ziemi to jego zdaniem wynik działań "tajnych broni CIA" ;-)))
        Ja przyjmuję fakty takie jakie są,skoro nie ma najmiejszych podstaw do ich
        podważania. To czyni ze mnie zdrowego człowieka. Ty wszędzie szukasz
        potwierdzenia swojej spiskowej teorii dziejów. To nie pozwala nawiązać z tobą
        jakiejkolwiek dyskusji poza radą,żebyś jeszcze raz swój światopogląd
        przemyslał...
        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka