Dodaj do ulubionych

Polskie sukcesy w 2 Wojnie Swiatowej

IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 21.10.02, 19:32
Z roznych zrodel slyszalem, ze ORP Sokol i ORP Dzik nie zatopily az tak
duzej ilosci statkow, a z Monte Casino to Niemcy wycofali sie bo cos tam...
(zrodla francuskie) Czy nasze sukcesy nie wynikiem wyobrazni ?
Zapraszam do dyskusji.

Obserwuj wątek
    • Gość: Ed Re: Polskie sukcesy w 2 Wojnie Swiatowej IP: gw:* / 192.168.115.* 21.10.02, 19:46
      No cóż, "sukcesy" naszej PMW zostały mocno podkoloryzowane przez niejakiego
      Pertka, w rzeczywistości było ich znacznie mniej a największym była chyba
      eskapada "Orła".

      Największym sukcesem była chyba sprawa Enigmy, ale to chyba jeszcze przed
      wybuchem wojny.
      • Gość: grogreg Re: Polskie sukcesy w 2 Wojnie Swiatowej IP: *.univ.szczecin.pl 21.10.02, 20:12
        Troszku sie wykazalim pod Falez.
      • Gość: gaduła Re: Enigma i szkoły to chyba najwiekszy wkład IP: *.iod.krakow.pl / *.IOd.krakow.pl 22.10.02, 09:33
        sprawa Enigmy zaczęła się dużo wczesniej niż II wojna światowa, a w czasie
        wojny była dalej kontynuowana i rozwijana,
        i ja uwazam ja za największy wkład w rozbicie państw osi !
        a jezeli chodzi o wkład militarny to państwo podziemne a w szczególności
        podziemne szkolnictwo średnie i wyższe !!
        • szarywilk Re: Enigma i szkoły to chyba najwiekszy wkład 22.10.02, 10:08
          No co Ty ??? Przeciez każde amerykańskie dziecko Ci powie że enigme zdobył Jon
          Bon Jovi - spec-żołnierz okrętowy do zadań specjalnych z amerykańskiej
          superłodzi podwodnej:))))
          • Gość: gaduła Re: cd Enigma i szkoły to chyba najwiekszy wkład IP: *.iod.krakow.pl / *.IOd.krakow.pl 22.10.02, 10:43
            szarywilk napisał:

            > No co Ty ??? Przeciez każde amerykańskie dziecko Ci powie że enigme zdobył
            Jon
            > Bon Jovi - spec-żołnierz okrętowy do zadań specjalnych z amerykańskiej
            > superłodzi podwodnej:))))

            witaj szary wilku !

            to w szkole ucza o tym tajnum japoński szyfrze chyba purpurowym jako nazywano
            (wybcza jezeli pomyłka)

            a o enigmie
            jest taka duża szkoła w stanach w kalifornii w San Diego gdzie uczą krytografii
            i sami studenci tam napisali o polskim wkładzie w rozbicie enigmy,
            teraz jak sprawdzalem to dziatwa skończyla zajecia i ruskie weszli a strona
            insci14.ucsd.edu/~ma187s/students/enigma.html znikła !

            i nawet te przebiegłe angliki dl akórych UK jest najważniejsze na tej
            stronie "swoich pyr" www.bletchleypark.org.uk/ też piszą o enigmie i
            tych trzech facetach którzy ja rozbili i podaja kiedy !!

            tych trzech facetów w koncu nasi nagrodzili ale moim zdaniem skromnie,
            a w czasopismie Zastosowanie Matematyki vol XVI, 1980, nr 4 str 543-559 ukazał
            sie artykuł jednego z trzech Mariana Rejewskiego pt Zastosowanie teorii
            permutacji do zlamania szyfru enigma.
            słupki tam sa wredne ale dla fachowców to jest "kawa na ławe"

            i na koniec czytanie tego co jest w bibliotekach przydaje się nawet agentom,
            pozdrowienia








      • Gość: barnaba Re: Polskie sukcesy w 2 Wojnie Swiatowej IP: *.lodz.msk.pl / 10.120.17.* 22.10.02, 14:39
        Gość portalu: Ed napisał(a):

        > No cóż, "sukcesy" naszej PMW zostały mocno podkoloryzowane przez niejakiego
        > Pertka, w rzeczywistości było ich znacznie mniej a największym była chyba
        > eskapada "Orła".

        Tak źle to nie było.

        "Dzik" i "Sokół" miano "strasznych bliźniaków" nosiły nie bez powodów, choć
        rzeczywiście przydałaby się dokładna weryfikacja ilości zatopionych statków i
        okrętów.

        Jeśli chodzi o eskapadę "Orła" to był to sukces, można powiedzieć, połowiczny.
        Okręt wprawdzie uciekł z Tallina i przedarł się do Anglii, ale w czasie swojej
        działalności na Bałtyku nie uzyskał ani jednego zatopienia.

        "Sukcesy" naszej marynarki należy porównać także z liczbą okrętów znajdujących
        się w linii. Jeśli dobrze pamiętam, to maksymalnie mieliśmy 1 krążownik, 6
        niszczycieli, 2 okręty podwodne i kilka ścigaczy, co stanowiło drobny ułamek
        alianckiej floty.

        pozdrawiam
    • Gość: Maks Re: Polskie sukcesy w 2 Wojnie Swiatowej IP: *.pl 21.10.02, 21:00
      Gość portalu: Being28 napisał
      > a z Monte Casino to Niemcy wycofali sie bo cos tam...

      Niemcy dostali w d... i wycofali się bo nie byli w stanie z różnych względów
      bronić się nadal. Dobrze świadczy to o ich dowódcach że nie byli fanatykami i
      nie bronili się za wszelką cenę na straconych pozycjach. Czy to że Polacy nie
      zdobyli MC szturmem, a zajęli je po wycofaniu się Niemców, źle o nich świadczy?
      Oby każda bitwa tak się kończyła.
      • serwal Re: Trochę o koloryzowaniu, podkoloryzowaniu ... 22.10.02, 08:56
        Kiedyś oglądałem program w TV, w którym to prezentowano fałszywy pogląd, że
        Polscy żołnierze po wkroczeniu do ruin Monte Cassino, znaleźli tam
        pozostawionych w szpitalu polowym rannych Niemców. Potem mieli ich rzekomo
        wymordować. Tę bajeczkę podtrzymywali niektórzy żołnierze niemieccy. Potem i
        tak prawda wyszła na jaw. Nie było żadnych morderstw. Wiele ludzi lubi po
        prostu dostawać odszkodowania. Więc zmyślają różne bajki i opowiastki, aby
        podkoloryzować samych siebie, a nieprzyjaciela ukazać w jak najczarniejszych
        barwach. Niestety, zwykle w takich przypadkach, media - zwane też "opinią
        publiczną" - grzmią ze swych nadajników na cały świat: kto, komu i za co
        powinien zapłacić odszkodowania. Rzeczywistość i prawda schodzą na dalszy plan,
        a liczy się tylko słuchalność, oglądalność i pieniądze (które niewątpliwie
        napłyną, gdy będzie się wystarczająco skutecznie podlizywać rzekomo "biednym i
        pokrzywdzonym").
      • szarywilk Re: Polskie sukcesy w 2 Wojnie Swiatowej 22.10.02, 10:12
        Kiedyś zajrzałem z ciekawości do książki którą zobaczyłem w księgarni jakiegoś
        amerykańskiego (?) generała -histoyka wojen itp spraw. Tytuł chyba "Największe
        bitwy II wojny światowej" - tam też w rozdziale o bitwie o Monte Casino
        dowiedziałem sie że Monte Casino zdobyli Kanadyjczycy albo Nowo Zelandczycy,
        dobrze nie pamiętam...(???????????????????????????????????????????????????)
        Ja bym prosił tych zachodnich pisarzy żeby lepiej zajęli sie może wojnami z
        indianami:|
        • Gość: Maks Re: Polskie sukcesy w 2 Wojnie Swiatowej IP: *.pl 22.10.02, 11:20
          szarywilk napisał:

          > Kiedyś zajrzałem z ciekawości do książki którą zobaczyłem w księgarni
          jakiegoś
          > amerykańskiego (?) generała -histoyka wojen itp spraw. Tytuł
          chyba "Największe
          > bitwy II wojny światowej" - tam też w rozdziale o bitwie o Monte Casino
          > dowiedziałem sie że Monte Casino zdobyli Kanadyjczycy albo Nowo Zelandczycy,
          > dobrze nie pamiętam

          Pisać każdy może trochę lepiej lub trochę gorzej.......
      • Gość: Jaxx Wycofanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.02, 14:57
        Niemieccy jagers wycofali się z MC nie z powodu naporu Polaków, ale z powodu
        przełamania linni Gustawa w innym miejscu zagrożeni okrazeniem. Ot co. Nie
        umniejsza to daniny krwi ale sukces chyba tak
    • szarywilk Re: Polskie sukcesy w 2 Wojnie Swiatowej 22.10.02, 10:06
      nasz rodzimy wywiad AK chyba tez nieźle sie spisywał?:) (wyrzutnie V-1 i V-2)
      • Gość: gaduła Re: cd polskie sukcesy w 2 Wojnie Swiatowej IP: *.iod.krakow.pl / *.IOd.krakow.pl 22.10.02, 11:15
        kochani
        bez wiedzy profesorów inżynierów takich jak Groszkowski, zapomniany Czochralski
        i wielu innych inżynierów nie było by sukcesu rozpracowania V1 czy V2,
        chemicy rozpracowywali produkcje paliwa, technologie spalania + silniki,
        Groszkowski układ sterowania rakiety, a cała reszta materiały, mechanike lotu
        itp,
        i ta ukladanka zlozona razem dawala caly obraz i pozwalała szukac dalej
        producentów podzespołów aby zablokowac produkcje rakiet,
        i nie tylko !!
        a produkcja dla sabotazu specjalnych materialów itd !
        pamiętajcie że głowami się walczy nawet teraz !!!


        jak było to ważne swiadczy fakt; w 1945 roku jak sowieci zdobyli Wrocław to
        NKWD miało liste osób poszukiwanych, a profesora chemi z uniwersytetu który
        zajmował się paliwami rakietowymi razem z rodziną meblami i bibioteką
        wywieziono w 24 godziny po jego znalezieniu z wrocławia,

        szukano i wywożono na wschód całe fabryki i ich załogi np całe zaklady Zeissa w
        Jenie pojechaly do Leningradu, (zorki i mikroskopy to kopie, a personel to
        wrócili do kraju dopiero około 1958 roku i pózniej, sami z DDR o tej bratniej
        pomocy pisali), a fizycy atomowi z Drezna (to byli też żydzi) kórzy zbudowali
        całe tajne laboratoria u sowietów - pózniej wyjechali do Izraela i wygadali sie
        o pracach z tego zakresu, a sprawa uranu,
        a reszta badaczy od technologii materiałow, radarów, przemyslu, hutnictwa itp
        co pojechali na syberie !!

        i był taki numer jak anglicy szukali u nas czesci do V1 i V2 to sowieci
        wymienili im skrzynie ze znalezionymi kawałkami V1 i V2 na stare kawalki
        samolotów !!


    • joseph.007 Re: Polskie sukcesy w 2 Wojnie Swiatowej 22.10.02, 10:14
      Gość portalu: Being28 napisał(a):

      > Z roznych zrodel slyszalem, ze ORP Sokol i ORP Dzik nie zatopily az tak
      > duzej ilosci statkow, a z Monte Casino to Niemcy wycofali sie bo cos tam...
      > (zrodla francuskie) Czy nasze sukcesy nie wynikiem wyobrazni ?
      > Zapraszam do dyskusji.

      Największym sukcesem było to, że Polacy walczyli od pierwszego do ostatniego
      dnia, na prawie wszystkich frontach i prawie nigdy nie wchodząc w chore układy
      z przeciwnikiem. Licząc razem LWP i PSZ, w 1945 r. byliśmy czwartym państwem
      alianckim pod względem zaangażowania militarnego, i to pomimo braku przez
      większość wojny dostępu do własnego terytorium. To się docenia, przynajmniej
      wśród specjalistów...
      A tak na marginesie, to nie przejmował bym się zbytnio źródłami francuskimi.
      Akurat jeżeli chodzi o sukcesy odniesione w II wś, Francuzi powinni zachowywać
      dyplomatyczne milczenie :-D
      • Gość: Tomasz Re: Polskie sukcesy w 2 Wojnie Swiatowej IP: *.ibch.poznan.pl 22.10.02, 12:55
        joseph.007 napisał:

        > Gość portalu: Being28 napisał(a):

        > Największym sukcesem było to, że Polacy walczyli od pierwszego do ostatniego
        > dnia, na prawie wszystkich frontach i prawie nigdy nie wchodząc w chore układy
        > z przeciwnikiem. Licząc razem LWP i PSZ, w 1945 r. byliśmy czwartym państwem
        > alianckim pod względem zaangażowania militarnego, i to pomimo braku przez
        > większość wojny dostępu do własnego terytorium. To się docenia, przynajmniej
        > wśród specjalistów...
        > A tak na marginesie, to nie przejmował bym się zbytnio źródłami francuskimi.
        > Akurat jeżeli chodzi o sukcesy odniesione w II wś, Francuzi powinni zachowywać
        > dyplomatyczne milczenie :-D

        Warto pamietać, że pomiędzy naszym czwartym miejscem a trzecim W. Brytanii była
        prawdziwa przepasć. Sądzę, że nasz udział się raczej przecenia, z tym że tak jest w
        większosci krajów. Dla Amerykanów liczy się tylko D-day. Zapominają, że lądowanie
        nie byłoby możliwe gdyby nie klęska Wehrmachtu na Froncie Wschodnim. Podobnie
        Anglicy nie pokonaliby Niemców pod El Alamein gdyby mieli do czynienia z armią
        pancerną a nie korpusem.

        Polacy spisywali się zwykle bardzo dobrze. Warto jednak pamietać, że byli to zazwyczaj
        ludzie, którzy posiadali większą determinację niż przeciętni żołnierze z wrzesnia 39. W końcu
        trzeba było do tej Francji, czy Anglii jakos dotrzeć, a to nie było łatwe. Także żołnierze II Korpusu
        mieli za sobą doswiadczenia, które ich silnie motywowały do walki.

        Co do znaczenia poszczególnych formacji to największe zakłamanie dotyczy roli Armii Krajowej, ale to jest
        temat na długą dyskusję.
    • Gość: gaduła Re: MAMY Polski sukcesy w 2 Wojnie Swiatowej ! IP: *.iod.krakow.pl / *.IOd.krakow.pl 22.10.02, 14:45
      hasło "Rozum przed Siłą" jest dewiza Uniwersytetu Jagiellońskiego!

      po przeczytaniu wszystkich uwag w dyskusji powiem,

      jest jeden WIELKI SUKCES - Jako naród i państwo przetrwalismy te wojnę pomimo
      prób unicestwienia nas przez naszych OBU sasiadów rzeszę i sowietów,
      przehandlowania naszych granic w jałcie i poczdamie, gigantycznych wędrówek
      ludów na stracenie w obie strony; zachód i wschód,
      czy zatem zwycięstwa militarne sa ważne i można je obliczyć tak samo jak
      wysiłek częsci narodu tu w kraju który tworzył państwo podziemne i
      szkolnictwo !!

      JA UWAZAM ZA SUKCES ŻE W TYCH WOJENNYCH CZASACH BYLI LUDZIE KTÓRZY MYSLELI O
      PRZYSZŁOSCI NARODU A NIE TYLKO O DNIU DZISIEJSZYM, WALCZYLI ZBROJNIE NA WIELU
      FRONTACH I W RÓZNYCH FORMACJACH, ALE TWORZYLI POLSKIE UNIWESYTETY I SZKOŁY NA
      OBCZYZNIE I PODZIEMNE W KRAJU,

      TO BYL SUKCES ROZUMU NARODU NAD TEPĄ SIŁĄ !!

      POZDROWIENIA DLA WSZYSTKICH DYSKUTANTÓW NA TYM WATKU ZA KULTURE DYSKUSJI!!
      • Gość: Tomasz Re: MAMY Polski sukcesy w 2 Wojnie Swiatowej ! IP: *.ibch.poznan.pl 22.10.02, 15:11
        Gość portalu: gaduła napisał(a):

        > hasło "Rozum przed Siłą" jest dewiza Uniwersytetu Jagiellońskiego!
        >
        > po przeczytaniu wszystkich uwag w dyskusji powiem,
        >
        > jest jeden WIELKI SUKCES - Jako naród i państwo przetrwalismy te wojnę pomimo
        > prób unicestwienia nas przez naszych OBU sasiadów rzeszę i sowietów,
        > przehandlowania naszych granic w jałcie i poczdamie, gigantycznych wędrówek
        > ludów na stracenie w obie strony; zachód i wschód,
        > czy zatem zwycięstwa militarne sa ważne i można je obliczyć tak samo jak
        > wysiłek częsci narodu tu w kraju który tworzył państwo podziemne i
        > szkolnictwo !!
        >
        > JA UWAZAM ZA SUKCES ŻE W TYCH WOJENNYCH CZASACH BYLI LUDZIE KTÓRZY MYSLELI O
        > PRZYSZŁOSCI NARODU A NIE TYLKO O DNIU DZISIEJSZYM, WALCZYLI ZBROJNIE NA WIELU
        > FRONTACH I W RÓZNYCH FORMACJACH, ALE TWORZYLI POLSKIE UNIWESYTETY I SZKOŁY NA
        > OBCZYZNIE I PODZIEMNE W KRAJU,
        >
        > TO BYL SUKCES ROZUMU NARODU NAD TEPĄ SIŁĄ !!
        >
        > POZDROWIENIA DLA WSZYSTKICH DYSKUTANTÓW NA TYM WATKU ZA KULTURE DYSKUSJI!!

        Na podobnej zasadzie można powiedzieć że przetrwali również Czesi, Wegrzy,
        Rumuni, i kilka jeszcze narodów w Europie. Sądzę, że gdyby Niemcy wygrały tę
        wojnę,a to było możliwe nasze pzretrwanie jako naród byłoby pod znakiem zapytania.
        W każdym bądź razie trudno byłoby nam pozbyć się kategorii "untermenschen".
        Warto o tym pamiętać.
        • Gość: gaduła Re: nie zgadzam sie z tobą ! IP: *.iod.krakow.pl / *.IOd.krakow.pl 22.10.02, 15:37
          sytucja sojuszników rzeszy była całkiem inna niż u nas !
          oni nie budowali państwa podziemnego i całej reszty !
          • Gość: Tomasz Masz prawo! IP: *.ibch.poznan.pl 22.10.02, 18:02
            Gość portalu: gaduła napisał(a):

            > sytucja sojuszników rzeszy była całkiem inna niż u nas !
            > oni nie budowali państwa podziemnego i całej reszty !

            Z tym, że to państwo podziemne w niczym nie mogło nam pomóc. Gdyby
            Niemcom przyszło do głowy zrobić z nami to co z Żydami, nikt nie byłby w
            stanie im przeszkodzić.
            Ta cała gadanina na temat roli i znaczenia państwa podziemnego wynika
            jedynie z naszej potrzeby dowarosciowania się. W sensie militarnym było
            ono bez znaczenia. Powstanie Warszawskie pokazuje dowodnie na co nas
            było stać.
      • Gość: Maks Re: MAMY Polski sukcesy w 2 Wojnie Swiatowej ! IP: *.pl 22.10.02, 15:28
        Gość portalu: gaduła napisał(a):

        > POZDROWIENIA DLA WSZYSTKICH DYSKUTANTÓW NA TYM WATKU ZA KULTURE DYSKUSJI!!

        Myślę że na całym forum "militaria" nie jest źle pod tym względem.
        Tfu... Tfu... żeby nie zapeszyć.
        Pozdrowienia.
      • Gość: gaduła Re: część programu konferencji w Krakowie IP: *.iod.krakow.pl / *.IOd.krakow.pl 23.10.02, 14:27
        Swing nadaje ;

        Re: tajna konferencja
        Autor: swing@NOSPAM.gazeta.pl
        Data: 23-10-2002 13:08 + odpowiedz na list

        + odpowiedz cytując


        --------------------------------------------------------------------------------
        właśnie znalazłam program, załączam, bo może ktoś jeszcze skorzysta:

        23 października

        12.30 - 13.00 - mgr Andrzej Przewoźnik - Wywiad AK na Węgrzech
        13.00 - 13.30 - mgr Waldemar Grabowski - Wywiad i kontrwywiad Delegatury Rządu
        na Kraj
        15.00 - 15.30 - mjr Stanisław Dąbrowa-Kostka - Organizacja i operacyjne formy
        działania wywiadu i kontrwywiadu na przykładzie Komendy Obwodu
        AK Przemyśl w latach 1942-1944
        15.30 - 16.00 - dr Andrzej Krzysztof Kunert - Kontrwywiad KG AK przewodnik
        biograficzny
        16.00 - 16.30 - dr hab. Ryszard Kaczmarek - Penetracja struktur Śląskiego
        Okręgu ZWZ-AK
        16.30 - 17.00 - prof. Henryk Ćwięk - Współpraca tzw. granatowej policji
        z ZWZ-AK ze szczególnym uwzględnieniem działań wywiadowczych
        17.00 - dyskusja

        24 października

        10.00 - 10.30 - dr hab. Zdzisław Woźniczka - Emigracja i podziemie polskie
        w konfrontacji ze Związkiem Sowieckim
        10.30 - 11.00 - dr Rafał Wnuk - Polski wywiad w świetle dokumentów
        wywiadowczych ze zbiorów National Archive and Records of
        Administration
        11.00 - 11.30 - prof. Tadeusz Dubicki - Wyniki prac wspólnej polsko-brytyjskiej
        komisji historycznej
        12.00 - dyskusja
        13.00 - 13.30 - prof. Jan Ciechanowski - Posumowanie konferencji

        Trwa od wczoraj, ma się skończyć jutro.
        W auli Polskiej Akademii Umiejętności przy ul. Sławkowskiej 17, na pierwszym
        piętrze.




    • Gość: Being28 Re: Polskie sukcesy w 2 Wojnie Swiatowej IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 22.10.02, 16:20
      Chodzilo mi raczej o bajki o super Losiach, karabinie URF co wszystki czolgi
      niszczyl, pistolecie VIS itp. Co do sukcesow Naszego wojska to byly duze, ale
      jednak po wojnie troche przesadzono i trzeba to troche skorygowac. A z Monte
      Casino to przeczytalem, ze wojska francuskie (francuski autor ksiazki),
      zagrozily odcieciem wzgorza i Niemcy musieli wycofac sie, a na opuszczone
      pozycje wkroczyli Polacy :)))))
      • Gość: barnaba Re: Polskie sukcesy w 2 Wojnie Swiatowej IP: *.lodz.msk.pl / 10.120.17.* 22.10.02, 16:58
        Gość portalu: Being28 napisał(a):

        > Chodzilo mi raczej o bajki o super Losiach, karabinie URF co wszystki czolgi
        > niszczyl, pistolecie VIS itp.

        "Łoś" był b. udanym samolotem, miał jednak kilka wad- m.in. brak opancerzenia,
        ałabe uzbrojenie strzeleckie, a przede wszystkim występował w zbyt małej
        liczbie egzemplarzy. Pod wzgledem własności pilotażowych i udźwigu bomb był
        jednak rewelacyjny.

        Karabin p-panc. UR (nie UFR) był rzeczywiście tak rewelacyjny jak o nim mówią,
        problem w tym, że trafił do jednostek zbyt późno, a w dodatku był
        konstrukcją "super tajną". W efekcie oprócz specjanie przeszkolonych żołnierzy,
        nikt go nie umiał obsługiwać.

        > Co do sukcesow Naszego wojska to byly duze, ale
        > jednak po wojnie troche przesadzono i trzeba to troche skorygowac.

        Często przesadzano w dobrej wierze. Tuż po wojnie do archiwów niemieckich nie
        było dostępu i osiągnięcia polskiego lotnictwa czy marynarki trzeba było
        szacować na podstawie relacji załóg. A wiadomo, że np. jeśli 2 myśliwców
        strzela do 1 samolotu wroga i ten samolot zostaje zestrzelony, to każdy ze
        strzelców zgłasza zestrzelenie :)

        > A z Monte
        > Casino to przeczytalem, ze wojska francuskie (francuski autor ksiazki),
        > zagrozily odcieciem wzgorza i Niemcy musieli wycofac sie, a na opuszczone
        > pozycje wkroczyli Polacy :)))))

        Jak to pisała (podobno) radziecka encyklopedia w latach 50 o bitwie pod
        Grunwaldem: "kiedy już zostały pokonane wojska litewskie i wspierające je
        oddziały polskie, wkroczyły do akcji chorągwie smoleńskie i rozgromiły wroga" :)

        pozdrawiam
      • Gość: Marcin Re: Polskie sukcesy w 2 Wojnie Swiatowej IP: *.sympatico.ca 26.10.02, 17:45
        Gość portalu: Being28 napisał(a):

        > Chodzilo mi raczej o bajki o super Losiach,
        zadna bajka samolot byl dobry i tak jak juz tutaj ktos
        wspomnial problemem bylo ze nie wystepowal w duzych ilosciach

        karabinie URF co wszystki czolgi niszczyl,
        byla to rusznica o kal.12.7 i w tym czasie faktycznie
        przebijala pancerz kazdego niemieckiego czolgu

        pistolecie VIS itp. Co do sukcesow Naszego wojska to
        byly duze, ale jednak po wojnie troche przesadzono i
        trzeba to troche skorygowac.

        A z Monte Casino to przeczytalem, ze wojska francuskie
        (francuski autor ksiazki), zagrozily odcieciem wzgorza
        i Niemcy musieli wycofac sie, a na opuszczone pozycje
        wkroczyli Polacy :)))))
        No tak to juz prawdziwy hit,ksiazka napisana przez
        francuskiego autora ,Monte Cassino bronione bylo
        przez elitarna dywizje spadochronowa,w trzech atakach
        przeprowadzonych przez wojska amerykanskie, angielskie,
        hinduskie i nowozelandzkie zginelo ponad 50 tys.zolnierzy
        "wystraszyli" sie dopiero Francozow ktorzy zagrozili im
        odcieciem wzgorza(to nie jest wzgorze lecz gora)nie
        rozumiem jedynie dlaczego Polacy a nie Francuzi weszli
        jako pierwsi do klasztoru.Straty Polakow (ktorzy wedlug
        niektorych ot tak sobie weszli )to ponad 900 zabitych
        okolo 3000 rannych i okolo 350 zaginionych
    • Gość: gaduła Re: sukcesy wywiadu w w 2 Wojnie Swiatowej IP: *.iod.krakow.pl / *.IOd.krakow.pl 23.10.02, 07:52
      Informacja z Dziennika Polskiego 23,10,2002

      - W zwycięstwie nad Niemcami wywarliśmy wpływ decydujący - powiedział wczoraj w
      Krakowie Jan Nowak-Jeziorański
      Zdaniem Jana Nowaka-Jeziorańskiego, wkład polskiego wywiadu AK w zwycięstwo
      nad Niemcami można przyrównać do bitwy pod Grunwaldem lub tzw. cudu nad Wisłą.

      Problematyce wkładu polskiego wywiadu w zwycięstwo aliantów w II wojnie
      światowej poświęcona jest trzydniowa konferencja, zorganizowana przez Polską
      Akademię Umiejętności, w której uczestniczył wczoraj Jan Nowak-Jeziorański.

      - W moim przekonaniu w zwycięstwie nad Niemcami wywarliśmy wpływ decydujący,
      i to nie jest megalomania, bo to samo mówi wielu historyków angielskich czy
      amerykańskich - powiedział Jan Nowak-Jeziorański.

      - Ale dawniej nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy, bo to było otoczone
      tajemnicą. Ta tajemnica została zniesiona dopiero w latach 70., ale wówczas
      była próba odebrania nam tej chwały wojennej, która moim zdaniem zalicza
      polskie osiągnięcia do naprawdę wielkich zwycięstw - mówił Jan Nowak-
      Jeziorański.

      Dodał, że "bez Enigmy alianci nie mieliby takiej przewagi nad Niemcami. Tak
      samo rozszyfrowanie Pennemünde - ocaliło niewątpliwie Anglię przed całkowitym
      zniszczeniem".

      Zdaniem prof. Jerzego Wyrozumskiego, sekretarza generalnego Polskiej
      Akademii Umiejętności, badanie działalności wywiadu jest niesłychanie trudne.

      - Wywiad bowiem nie tworzy dokumentacji swojej działalności, ponieważ ze
      swojej natury dotyczy działań tajnych. Czas może tu być sprzymierzeńcem, dzięki
      odtajnianiu kolejnych dokumentów, ale ma też swoją siłę niszczącą - powiedział
      na rozpoczęcie konferencji prof. Wyrozumski.

      Dodał, że działalność wywiadu polskiego w czasie II wojny światowej była
      szczególnie narażona na wymazanie z pamięci. - Ujawnienie jego roli nie było na
      rękę ani sojusznikowi zachodniemu, ani tym bardziej wschodniemu - powiedział.

      Współorganizatorami konferencji są Muzeum Armii Krajowej, Towarzystwo Obrony
      Zachodnich Kresów Polski i Instytut Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego.

      • Gość: Tomasz Re: sukcesy wywiadu w w 2 Wojnie Swiatowej IP: *.ibch.poznan.pl 23.10.02, 09:37
        Gość portalu: gaduła napisał(a):

        > Informacja z Dziennika Polskiego 23,10,2002
        >
        > - W zwycięstwie nad Niemcami wywarliśmy wpływ decydujący - powiedział wczoraj w
        >
        > Krakowie Jan Nowak-Jeziorański
        > Zdaniem Jana Nowaka-Jeziorańskiego, wkład polskiego wywiadu AK w zwycięstwo
        > nad Niemcami można przyrównać do bitwy pod Grunwaldem lub tzw. cudu nad Wisłą.
        >
        > Problematyce wkładu polskiego wywiadu w zwycięstwo aliantów w II wojnie
        > światowej poświęcona jest trzydniowa konferencja, zorganizowana przez Polską
        > Akademię Umiejętności, w której uczestniczył wczoraj Jan Nowak-Jeziorański.
        >
        > - W moim przekonaniu w zwycięstwie nad Niemcami wywarliśmy wpływ decydujący,
        >
        > i to nie jest megalomania, bo to samo mówi wielu historyków angielskich czy
        > amerykańskich - powiedział Jan Nowak-Jeziorański.
        >
        > - Ale dawniej nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy, bo to było otoczone
        > tajemnicą. Ta tajemnica została zniesiona dopiero w latach 70., ale wówczas
        > była próba odebrania nam tej chwały wojennej, która moim zdaniem zalicza
        > polskie osiągnięcia do naprawdę wielkich zwycięstw - mówił Jan Nowak-
        > Jeziorański.
        >
        > Dodał, że "bez Enigmy alianci nie mieliby takiej przewagi nad Niemcami. Tak
        > samo rozszyfrowanie Pennemünde - ocaliło niewątpliwie Anglię przed całkowitym
        > zniszczeniem".
        >
        > Zdaniem prof. Jerzego Wyrozumskiego, sekretarza generalnego Polskiej
        > Akademii Umiejętności, badanie działalności wywiadu jest niesłychanie trudne.
        >
        > - Wywiad bowiem nie tworzy dokumentacji swojej działalności, ponieważ ze
        > swojej natury dotyczy działań tajnych. Czas może tu być sprzymierzeńcem, dzięki
        >
        > odtajnianiu kolejnych dokumentów, ale ma też swoją siłę niszczącą - powiedział
        > na rozpoczęcie konferencji prof. Wyrozumski.
        >
        > Dodał, że działalność wywiadu polskiego w czasie II wojny światowej była
        > szczególnie narażona na wymazanie z pamięci. - Ujawnienie jego roli nie było na
        >
        > rękę ani sojusznikowi zachodniemu, ani tym bardziej wschodniemu - powiedział.
        >
        > Współorganizatorami konferencji są Muzeum Armii Krajowej, Towarzystwo Obrony
        >
        > Zachodnich Kresów Polski i Instytut Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego.


        Pan Nowak-Jeziorański słynie z ocen przesadnych. Prawie całe życie był propagandzistą
        i maniera mówienia półprawd widocznie w nim pozostała.
        Ocena roli Polski zależy od tego z czym się ją porównuje. Wypadamy bardzo dobrze
        w zestawieniu z Czechami, Węgrami czy Rumunią, i tylko do takich krajów możemy się
        porównywać. W zestawieniu z wysiłkiem Rosji, Anglii czy Ameryki wyglądamy jak mrówka
        ze słoniem.
        W Polsce jest natomiast bardzo dobra atmosfera dla wszelkiego rodzaju mitomanii. Stąd trudno
        o wywarzone poglądy. Warto też pamietać, że fakty w Polsce nigdy nie były w cenie...
        Robienie takiej sesji w Krakowie, i głoszenie tak absurdalnych poglądów mnie nie zadziwia.
        Ten region (Galicja) zawsze przodował w tworzeniu mitów narodowych, bardzo też czcił
        wszelkie narodowe bohaterstwo, może z powodu, że było to tam towarem rzadkim.
        Trudno się doszukać w historii Galicji (szczególnie Krakowa) czynów heroicznych.

        • Gość: gaduła Re: sukcesy wywiadu w w 2 Wojnie Swiatowej !!! IP: *.iod.krakow.pl / *.IOd.krakow.pl 23.10.02, 10:31
          widzę że moich dyskutantów gryzie moje kochane miasto Kraków i to ze bardzo
          lubimy jubileusze i cenimy zdrowy rozsądek,
          a nie problem oceny działan polskiego wywiadu w czasie drugiej wojny swiatowej
          i jego wkładu w rozgromienie III rzeszy,

          ile naszych grup i rezydentów wywiadu było wszedzie po europie i za jaka kasę ?
          do tego dochodzi o czym sie nie pisze caly bliski wschod, afryka pólnocna i
          ameryka poludniowa, tam tez działano !

          ile osob wie o specjalnej grupie naszych naukowców i ich wyprawie przed II
          wojną swiatowa do niemiec w celu rozpoznia poziomu techniki wojskowej,

          ilu z was czytalo np ksiazke "byłem generałem wermachtu" gdzie były lepsze
          prawdziwe fakty niz opowieści Klossa !

          dopiero niedawno powołano polsko-brytyjską komisje do odszukania archiwali
          polskiego wywiadu, choć cały czas anglicy twierdzili że wszystko juz dawno
          spalono !!
          tak że nie zaniżajcie swoich ocen naszego wkładu w rozgromienie III rzeszy


          pozdrowienia



          • Gość: Tomasz Re: sukcesy wywiadu w w 2 Wojnie Swiatowej !!! IP: *.ibch.poznan.pl 23.10.02, 11:32
            Gość portalu: gaduła napisał(a):

            > widzę że moich dyskutantów gryzie moje kochane miasto Kraków i to ze bardzo
            > lubimy jubileusze i cenimy zdrowy rozsądek,
            > a nie problem oceny działan polskiego wywiadu w czasie drugiej wojny swiatowej
            > i jego wkładu w rozgromienie III rzeszy,
            >
            > ile naszych grup i rezydentów wywiadu było wszedzie po europie i za jaka kasę ?
            > do tego dochodzi o czym sie nie pisze caly bliski wschod, afryka pólnocna i
            > ameryka poludniowa, tam tez działano !
            >
            > ile osob wie o specjalnej grupie naszych naukowców i ich wyprawie przed II
            > wojną swiatowa do niemiec w celu rozpoznia poziomu techniki wojskowej,
            >
            > ilu z was czytalo np ksiazke "byłem generałem wermachtu" gdzie były lepsze
            > prawdziwe fakty niz opowieści Klossa !
            >
            > dopiero niedawno powołano polsko-brytyjską komisje do odszukania archiwali
            > polskiego wywiadu, choć cały czas anglicy twierdzili że wszystko juz dawno
            > spalono !!
            > tak że nie zaniżajcie swoich ocen naszego wkładu w rozgromienie III rzeszy
            >
            >
            > pozdrowienia


            To o czym piszesz jest bardzo ciekawe. Gdybys jeszcze podał gdzie to można
            przeczytać byłbym Ci wdzięczny.
            Co do osiągnięć naszego wywiadu, naukowców itd. Warto pamietać, że Brytyjczycy
            w centrum dekryptażu w Blenchley Park zatrudniali kilka tysięcy matematyków,
            logików, językoznawców i przedstawicieli wielu innych dyscyplin w jednym tylko celu-
            złamania szyfrów niemieckich. Wielu z tych ludzi wywodziło się z najlepszych
            osrodków naukowych, wielu też zrobiło po wojnie wielkie kariery w swoich już
            "pokojowych" dyscyplinach.
            To oczywiscie w niczym nie uwłacza naszym osiągnieciom. Warto może przypomiec,
            że ludzie, którzy zapoczątkowali prace nad Enigmą wywodzili się z Poznania.
            • Gość: gaduła Re: sukcesy wywiadu w w 2 Wojnie Swiatowej !!! IP: *.iod.krakow.pl / *.IOd.krakow.pl 23.10.02, 13:03
              Gość portalu: Tomasz napisał(a):

              > Gość portalu: gaduła napisał(a):
              >
              >
              > > ile naszych grup i rezydentów wywiadu było wszedzie po europie i za jaka k
              > asę ?
              > > do tego dochodzi o czym sie nie pisze caly bliski wschod, afryka pólnocna
              > i
              > > ameryka poludniowa, tam tez działano !
              > >
              > > ile osob wie o specjalnej grupie naszych naukowców i ich wyprawie przed I
              > I
              > > wojną swiatowa do niemiec w celu rozpoznia poziomu techniki wojskowej,
              > >
              > > ilu z was czytalo np ksiazke "byłem generałem wermachtu" gdzie były lepsz
              > e
              > > prawdziwe fakty niz opowieści Klossa !
              > >
              > > dopiero niedawno powołano polsko-brytyjską komisje do odszukania archiwali
              >
              > > polskiego wywiadu, choć cały czas anglicy twierdzili że wszystko juz dawno
              >
              > > spalono !!
              > > tak że nie zaniżajcie swoich ocen naszego wkładu w rozgromienie III rzeszy
              >
              > >
              > >
              > > pozdrowienia
              >
              >
              > To o czym piszesz jest bardzo ciekawe. Gdybys jeszcze podał gdzie to można
              > przeczytać byłbym Ci wdzięczny.
              > Co do osiągnięć naszego wywiadu, naukowców itd. Warto pamietać, że Brytyjczycy
              > w centrum dekryptażu w Blenchley Park zatrudniali kilka tysięcy matematyków,
              > logików, językoznawców i przedstawicieli wielu innych dyscyplin w jednym
              tylko
              > celu-
              > złamania szyfrów niemieckich. Wielu z tych ludzi wywodziło się z najlepszych
              > osrodków naukowych, wielu też zrobiło po wojnie wielkie kariery w swoich już
              > "pokojowych" dyscyplinach.
              > To oczywiscie w niczym nie uwłacza naszym osiągnieciom. Warto może przypomiec,
              > że ludzie, którzy zapoczątkowali prace nad Enigmą wywodzili się z Poznania.

              w odpowiedzi
              działania grupy matematyków z poznania rozpracowywujacej enigme sa dokładnie
              opisane w szeregu ksiazek patrz haslo enigma,
              dzialania wywiadowcze i kontrwywiadowcze na terenie bliskiego wschodu, afryki i
              ameryki poludniowej opisano w jednej z ksiazek o armii anderesa, jest tez pare
              pozycji - np sprawa krystyny skarbek (?),
              wspomnienia generała wermachtu i grupa muszkieterów opisana w przegladzie
              technicznym i wydane jako ksiazka,
              rozpoznanie techniczne niemiec - chyba we wspomnieniach profesora
              groszkowskiego, tam rowniez o V1 i V2,
              malo lub brak jest informacji o kanale przerzutowym z turcji przez bałkany do
              kraju,
              pozdrowienia

              • mac.card Byłem generałem Wermachtu. 23.10.02, 18:40
                Chodzi Ci z pewnością o wspomnienia Kazimierza Leskiego pt. "Życie niewłaściwie
                urozmaicone". To właśnie Leski działał w grupie Muszkieterowie i w przebraniu
                generała niemieckiego podróżował przez całą okupowaną Europę.

                Ja dysponuję wydaniem PWN 1989r.
      • Gość: Maks Re: sukcesy wywiadu w w 2 Wojnie Swiatowej IP: *.pl 23.10.02, 09:45
        Gość portalu: gaduła napisał(a):

        > Informacja z Dziennika Polskiego 23,10,2002
        >
        > - W zwycięstwie nad Niemcami wywarliśmy wpływ decydujący - powiedział wczoraj
        < w Krakowie Jan Nowak-Jeziorański

        Przez szacunek dla starszego, zasłużonego człowieka - nie będę tego komentował.
      • dreaded88 Wpadki wywiadu 23.10.02, 16:37
        - O tajnym aneksie do paktu R-M nie wiedzieli za wiele :-( O koncentracji wojsk
        sowieckich przed 17.9 również nie za wiele.
        - Masa archiwów dostała się w ręce Niemców, co bardzo pomogło np. w
        demaskowaniu siatek agentów wśród robotników polskich w Rzeszy.
    • Gość: Marcin Re: Polskie sukcesy w 2 Wojnie Swiatowej IP: *.sympatico.ca 23.10.02, 19:33
      Moje typy to Enigma,udzial lotnikow w bitwie o Anglie,
      i co chyba trzeba wspomniec ze wywiad brytyjski w grubo
      ponad 50% korzystal z informacji dostarczanych przez Polakow
    • caerme Re: Polskie sukcesy w 2 Wojnie Swiatowej 23.10.02, 21:57
      motto: duza ilosc wygranych bitew nie czyni wygranej wojny.
      sukcesy jakiekolwiek - zero null brak
      przegrane : cala masa: -> politycznie i wojskowo
      1. enigma byla rozpracowywana od lat 30 [32/33] i w 39 [lato] przekazana dalej.
      2. cassino i in to po prostu brala w tejze bitwie udzial jakas dywizja czy inny
      korpus polski i jemu sie ktoremus z kolei fartnelo atakowac zgodnie z dewiza :
      przelej krew bedziesz bohater - udalo sie dotrzec po wycofaniu sie niemcow. a
      tak naprawde to byla wygrana niemiec ktorzy przytrzymali atak na drugorzednym
      froncie przez mniej wiecej rok wycofujac co sie da i odpierajac aliancke atakai
      za linia swego frontu.
      3. ataki orp-ow w sluzbie hm to po prostu kolejne numerki niszczycieli okretow
      podwodnych znowu z niepolskimi dowodcami itd czyli cos w rodzaniu szukania
      polskich znakow [stryjeczny dziadek babci byl polakiem]
      4. lotnicy w bitwie o wielka brytanie: - atak niemiec byl niemozliwy
      praktycznie - nie daltego ze goering byl dyletantem z zamilowaniem do sztuki
      ale kanal to nieco za duze ryzyko na taka zabawe. a od jesieni 40 roku niemcy
      mieli nieco powazniejsze problemy na wschodzie.
      5. to co ze bylismy 4 sila [pod wzgledem liczby zolnierzy] na froncie ale nie
      bylo jednolitej armii wl. grupy z oddzielnym generalnym dowodztwem itd z duza
      sila polit. lecz oddzialy cos w stylu : nowozelandzkich itp
      6. wywaid armii krajowej - robil co mog i tyle, a bron v-1 v-2 i nast. nie
      mogly zniszczyc londynu za malo tego bylo, a sami niemcy nie mieli czasu
      srodkow i mozliwosci by to dalej ciagnac - choc z tymi mozliwosciami okazli sie
      zdolni i sami przeciw sobie wysylali kolejne rakiety w kosmosc [von braun do
      pol l.70tych]
      7. armia krajowa - do wygranej nie przyczynila sie wiele, a strata ludnosci
      cywilnej w odwiecie za jej akcje byla po prostu zbedmna czyli same akcje niebyt
      fortunne, a powstanie to kleska zupelna. pod kazdym wzgledem.
      co stracilismy?
      - ludzi i zolnierzy i cywilow i mlodych [ te nasze cholerne diamenty i
      brylanty] ktore z wisami czolgi atakowaly...
      - materie techniczna kraju., wl terenow ktore byly objete dzialaniami w
      jakikolwiek sposob.
      - i bezcenne zabytki [np starowka warszawska]
      co mielismy?
      - tabun idiotow trzeciego sortu za glownych politykow, wojsko co krew przelwalo
      sobie a muzom i naiwna wiare w to ze alianci to dobrzuy wujkowie ktorzy mysla
      tylko o naszym dziewiczym szczesciu i tym jak dociagnac nas w jak najlpeszej
      kondycji do konca wojny.
      inne kraje? przeciezmalo kto im wypomina dziwna postawe i powstania typu
      kopanie lezacgeo - np. czesi, francuzi i in. jugoslawia inna beczka bo tan
      partyzancji pomijajac wyrzynanie samych siebie kontrolowali praktycznie caly
      kraj - wiec to nie wchodzi w rachube do porownan..
      wiec pzdr...
      • mac.card Re: Polskie sukcesy w 2 Wojnie Swiatowej 24.10.02, 09:02
        caerme napisał:

        > 1. enigma byla rozpracowywana od lat 30 [32/33] i w 39 [lato] przekazana
        dalej.

        A co mieli Polacy zrobić z Enigmą? Pozostać w kraju?

        > 2. cassino i in to po prostu brala w tejze bitwie udzial jakas dywizja czy
        inny
        >
        > korpus polski i jemu sie ktoremus z kolei fartnelo atakowac zgodnie z
        dewiza :
        > przelej krew bedziesz bohater - udalo sie dotrzec po wycofaniu sie niemcow. a
        > tak naprawde to byla wygrana niemiec ktorzy przytrzymali atak na drugorzednym
        > froncie przez mniej wiecej rok wycofujac co sie da i odpierajac aliancke
        atakai
        >
        > za linia swego frontu.

        Bo sprawę miał załatwić desant pod Anzio, którego początkowy sukces został
        zmarnowany przez alianckich dowódców.

        > 3. ataki orp-ow w sluzbie hm to po prostu kolejne numerki niszczycieli
        okretow
        > podwodnych znowu z niepolskimi dowodcami itd czyli cos w rodzaniu szukania
        > polskich znakow [stryjeczny dziadek babci byl polakiem]

        Okrętami dowodzili polscy oficerowie. Brytyjscy byli tylko marynarze
        łącznościowi.

        > 4. lotnicy w bitwie o wielka brytanie: - atak niemiec byl niemozliwy
        > praktycznie - nie daltego ze goering byl dyletantem z zamilowaniem do sztuki
        > ale kanal to nieco za duze ryzyko na taka zabawe. a od jesieni 40 roku niemcy
        > mieli nieco powazniejsze problemy na wschodzie.

        Ale w lipcu - wrześniu 1940 zabrakło takiego proroka jak Ty i z inwazją
        niemiecką poważnie się liczono. Natomiast istnieje domniemanie, że bez udziału
        polskich pilotów, przebieg bitwy mógłby nie być tak pomyślny, tym bardziej że
        historycy są zgodni, że nie tyle Brytania wygrała Bitwę, ale raczej Niemcy ją
        przegrali.

        > 5. to co ze bylismy 4 sila [pod wzgledem liczby zolnierzy] na froncie ale
        nie
        > bylo jednolitej armii wl. grupy z oddzielnym generalnym dowodztwem itd z duza
        > sila polit. lecz oddzialy cos w stylu : nowozelandzkich itp

        Na froncie wschodnim były zorganizowane 2 armie. Prawda, że dowódcy
        niekoniecznie znali polski, ale ubrani byli w polskie mundury i byli na
        formalnym etacie polskiego wojska.

        > 6. wywaid armii krajowej - robil co mog i tyle, a bron v-1 v-2 i nast. nie
        > mogly zniszczyc londynu za malo tego bylo, a sami niemcy nie mieli czasu
        > srodkow i mozliwosci by to dalej ciagnac - choc z tymi mozliwosciami okazli
        sie
        >
        > zdolni i sami przeciw sobie wysylali kolejne rakiety w kosmosc [von braun do
        > pol l.70tych]

        Chyba nie mieszkasz w Londynie. Gdyby nie sukcesy wywiadu AK w sprawie
        vergeltungswaffe, to nalot na Penemunde może wogóle nie doszedłby do skutku, a
        co najmniej znacznie później. Ilu londyńczyków więcej spotkałaby śmierć?

        > 7. armia krajowa - do wygranej nie przyczynila sie wiele, a strata ludnosci
        > cywilnej w odwiecie za jej akcje byla po prostu zbedmna czyli same akcje
        niebyt
        >
        > fortunne, a powstanie to kleska zupelna. pod kazdym wzgledem.
        > co stracilismy?
        > - ludzi i zolnierzy i cywilow i mlodych [ te nasze cholerne diamenty i
        > brylanty] ktore z wisami czolgi atakowaly...
        > - materie techniczna kraju., wl terenow ktore byly objete dzialaniami w
        > jakikolwiek sposob.
        > - i bezcenne zabytki [np starowka warszawska]
        > co mielismy?
        > - tabun idiotow trzeciego sortu za glownych politykow, wojsko co krew
        przelwalo
        >
        > sobie a muzom i naiwna wiare w to ze alianci to dobrzuy wujkowie ktorzy mysla
        > tylko o naszym dziewiczym szczesciu i tym jak dociagnac nas w jak najlpeszej
        > kondycji do konca wojny.
        > inne kraje? przeciezmalo kto im wypomina dziwna postawe i powstania typu
        > kopanie lezacgeo - np. czesi, francuzi i in. jugoslawia inna beczka bo tan
        > partyzancji pomijajac wyrzynanie samych siebie kontrolowali praktycznie caly
        > kraj - wiec to nie wchodzi w rachube do porownan..

        Wydarzenia trzeba oceniać w kontekście czasów, kiedy się rozgrywały. Albo
        wyraźnie zaznaczać, że rozważania są w rodzaju - co by było, gdyby (what
        if...). A co by było, gdyby Sobieski nie poszedł pod Wiedeń? Może wogóle nie
        byłoby II wojny światowej? Głupi ten Sobieski, no nie?

        Pzdr
        • caerme Re: Polskie sukcesy w 2 Wojnie Swiatowej 24.10.02, 21:13
          mac.card napisał:

          > A co mieli Polacy zrobić z Enigmą? Pozostać w kraju?

          latem!!! nie jesienia nie we wrzesniu... i to jest sukces wojenny??? chyba ci
          sie co z datami...

          >
          > Bo sprawę miał załatwić desant pod Anzio, którego początkowy sukces został
          > zmarnowany przez alianckich dowódców.

          mial i zalatwil - ale ja nie o tym mowilem - nie walczyla armia polska ale
          poszczegolne jednostki na tych samych zasadach jak nowozelandczycy i in. czyli
          dowodztwo brytyjskie zbierajace ordery [naczelne] a zolnierze od mokrej roboty -
          kanonnenfutter bylo polskie jesli to jest sukces - dzieki sliczne

          >
          > Okrętami dowodzili polscy oficerowie. Brytyjscy byli tylko marynarze
          > łącznościowi.

          ale flota byla his majesty a ten tonaz jaki walczyl btrytyjczycy tracili [z
          aliantami do spoly] w jeden tydzien czasem krocej!


          > Ale w lipcu - wrześniu 1940 zabrakło takiego proroka jak Ty i z inwazją
          > niemiecką poważnie się liczono. Natomiast istnieje domniemanie, że bez
          udziału polskich pilotów, przebieg bitwy mógłby nie być tak pomyślny, tym
          bardziej że
          > historycy są zgodni, że nie tyle Brytania wygrała Bitwę, ale raczej Niemcy ją
          > przegrali.

          i w zasadzie niemcy nie bardzo miel9i ja jak wygrac - nie mieli czegos takiego
          jak ciezkich bombowcow dalekiego zasiegu o udziwgu wiecej jak 2 tony... a cuz
          nie ja bylem prorokiem a tow stalin ktory wszedl do besarabi stojac o kilka
          krokow od ropy rumunskiej, a woiadomo bylo ze gb nie upadnie od kiedy na jej
          czele stal churchill

          >
          > Na froncie wschodnim były zorganizowane 2 armie. Prawda, że dowódcy
          > niekoniecznie znali polski, ale ubrani byli w polskie mundury i byli na
          > formalnym etacie polskiego wojska.

          dla mnie jeden pies - zachod czy wschod.. po prostu nie bylo sily politycznej
          ktora maialaby jakis program zorganizowany potem od 43 roku ta sila byli mniej
          czy bardziej komunici majacy pelne poarcie stalina a rzad londynski nawet nie
          potrafil sie z anglikami dogadac... a komunisci nigdy snie stali sie na tyle
          sila by mogli zaistniec jako niezalezni, byc kims klasy francji - na tyle
          wrzodem na tylku by bolec na tyle duzym ze nie da sie tego pominac i na tyle
          mocnym ze o swoich sprawach czasem moze zdecydowac

          >
          > Chyba nie mieszkasz w Londynie. Gdyby nie sukcesy wywiadu AK w sprawie
          > vergeltungswaffe, to nalot na Penemunde może wogóle nie doszedłby do skutku,
          a
          > co najmniej znacznie później. Ilu londyńczyków więcej spotkałaby śmierć?

          ale odkrycie borni v-1 i in nie bylo przelomem nie przesadzilo o wyniku wojny!

          >
          > Wydarzenia trzeba oceniać w kontekście czasów, kiedy się rozgrywały. Albo
          > wyraźnie zaznaczać, że rozważania są w rodzaju - co by było, gdyby (what
          > if...). A co by było, gdyby Sobieski nie poszedł pod Wiedeń? Może wogóle nie
          > byłoby II wojny światowej? Głupi ten Sobieski, no nie?


          ja tylko oceniam naiwnosc polityczna i taze glupote ludzi kierujacych rzadem w
          londynie i politycznie w ak a czasem brak zwyklego rozsadku + nasze
          kawaleryjscie zaciecie byle z hukiem wrzaskiem i halasem a nie koniecznie z
          rozsadkiem i rozumem

          > Pzdr

          i wzajemnie
          • mac.card Re: Polskie sukcesy w 2 Wojnie Swiatowej 25.10.02, 15:01
            W ten sposób można zdyskredytowac wszystko. Bo co też za sukcesy mieli
            Brytyjczycy. Jak uwzględnić, że (zgodnie z Twoim zdaniem) Niemcy nie mieli
            szans na dokonanie inwazji, to Angolom pozostało tylko cierpliwie czekać na
            włączenie się USA. Wcale nie musieli się wysilać.

            A te ich sukcesy w Afryce? A co to za sukcesy, jak Niemcy mieli tam tylko
            korpusik, a Włosi się wogóle nie liczyli.

            Amerykanie znowu - wielcy bohaterowie. Jak się uwzlędni potencjał przemysłowy,
            to tylko musieli czekać, aż zaleją cały świat Shermanami i zakryją niebo
            fortecami. Jakie też oni mogli mieć sukcesy? Pokonali Japonię? Jak się miało
            bombę atomową w 1945 to wszystkich można było pokonać.

            W ten sposób można dojść do wniosku, że nikt w II wojnie światowej sukcesu nie
            odniósł. Co też było do udowodnienia, bo wojny to wogóle jedno wielkie g...

            Pozdrawiam :-)
            • caerme Re: Polskie sukcesy w 2 Wojnie Swiatowej 25.10.02, 20:31
              mac.card napisał:

              > W ten sposób można zdyskredytowac wszystko. Bo co też za sukcesy mieli
              > Brytyjczycy. Jak uwzględnić, że (zgodnie z Twoim zdaniem) Niemcy nie mieli
              > szans na dokonanie inwazji, to Angolom pozostało tylko cierpliwie czekać na
              > włączenie się USA. Wcale nie musieli się wysilać.

              pewnie... dokladnie to pozostawalao - prosili zreszta kogo sie dalo: rosjan
              amerykancow byle ktos im pomogl, dlatego w.b weszla jako pierwsza potega zeszla
              jaka potega drugiej klasy

              > A te ich sukcesy w Afryce? A co to za sukcesy, jak Niemcy mieli tam tylko
              > korpusik, a Włosi się wogóle nie liczyli.

              niemcy odniesli sukcesy na to co mieli - a la belizariusz - rommel to byl
              zdolny fazet, ale przy takiej przewadze kiedys to musialo sie zmienic poza tym
              zadanie doataracia do kanalu sueskiego i jego utrzymania bylo awykonalne

              > Amerykanie znowu - wielcy bohaterowie. Jak się uwzlędni potencjał
              przemysłowy,
              > to tylko musieli czekać, aż zaleją cały świat Shermanami i zakryją niebo
              > fortecami. Jakie też oni mogli mieć sukcesy? Pokonali Japonię? Jak się miało
              > bombę atomową w 1945 to wszystkich można było pokonać.

              pewnie tylko po co tracic miliony ludzi jak mozna zabic tylez japonczyko
              spuscoic dwie bobki pochwalic sie i z wielkim uderzeniem zakonczyc cala akcje

              > W ten sposób można dojść do wniosku, że nikt w II wojnie światowej sukcesu
              nie
              > odniósł. Co też było do udowodnienia, bo wojny to wogóle jedno wielkie g...

              sukces? ameryka - w sumie najmniej strat walsnych a przemysl rozwiniety do
              granic mozliwosci, rosjanowm nie wyszlo ich pierwotne plany... i dobrze

              > Pozdrawiam :-)

              pzdr
              • mac.card Re: Polskie sukcesy w 2 Wojnie Swiatowej 26.10.02, 11:07
                I tu, dzięki drobnej prowokacji, wyjaśniłeś jak rozumiesz sukces odniesiony w
                II wojnie światowej. Według Ciebie sukces miał ten kto się na wojnie obłowił.

                W takim rozumieniu, sukcesy w wojnie odniosły 4 państwa:

                1. USA - niewielkie stosunkowo straty w ludziach, niesamowite rozwinięcie
                gospodarki, uzyskanie decydującej pozycji politycznej w świecie.

                2. Związek Radziecki - objęcie faktycznych rządów nad połową Europy, wpływ na
                rządy pozostałej połowy świata, zdobycie ogromnej ilości technologii, przez
                wiele tak zajmowanie pozycji politycznej dorównującej USA.

                3 i 4. Niemcy i Japonia - faktyczne "wygranie" pokoju, czyli wskutek wojny
                doszło tam do takich przemian gospodarczo - politycznych, że kraje te mogły
                awansować do grona pierwszorzędnych potęg światowych.

                Ale chyba nie o to chodziło w temacie wątku :-)
                • mac.card Re: Polskie sukcesy w 2 Wojnie Swiatowej 26.10.02, 11:09
                  Przepraszam: w punkcie 2 chodziło mi o wpływ na rządy połowy z pozostałych
                  krajów świata.
                  • caerme Re: Polskie sukcesy w 2 Wojnie Swiatowej 27.10.02, 18:58
                    wplyw na rzady a rzadzenie czy posiadanie "swoich wasali" to jednak drobna
                    roznica...
                • caerme Re: Polskie sukcesy w 2 Wojnie Swiatowej 27.10.02, 18:55
                  mac.card napisał:

                  > I tu, dzięki drobnej prowokacji, wyjaśniłeś jak rozumiesz sukces odniesiony w
                  > II wojnie światowej. Według Ciebie sukces miał ten kto się na wojnie obłowił.
                  >
                  > W takim rozumieniu, sukcesy w wojnie odniosły 4 państwa:
                  >
                  > 1. USA - niewielkie stosunkowo straty w ludziach, niesamowite rozwinięcie
                  > gospodarki, uzyskanie decydującej pozycji politycznej w świecie.

                  dokladnie

                  > 2. Związek Radziecki - objęcie faktycznych rządów nad połową Europy, wpływ na
                  > rządy pozostałej połowy świata, zdobycie ogromnej ilości technologii, przez
                  > wiele tak zajmowanie pozycji politycznej dorównującej USA.

                  blad: przerznal - kosztem ogromnych ofiar zyskal kilka satelitow z ktorych ie
                  mial wielkiego pozytku, a jakby plany syalina wypalily mialby conajmniej cala
                  europe i pol azji...


                  > 3 i 4. Niemcy i Japonia - faktyczne "wygranie" pokoju, czyli wskutek wojny
                  > doszło tam do takich przemian gospodarczo - politycznych, że kraje te mogły
                  > awansować do grona pierwszorzędnych potęg światowych.

                  wygrane dzieki kupie szczescia: niemcy -> wybuch tzw zimnej wojny oi
                  koniecznosc posiadania kogos mocnego a nie trzciny na wschodnich rubiezach
                  [niemcy] z japonia bylo podbnie z tym ze nieco pozniej [wojna w korei potem
                  wietnam]

                  > Ale chyba nie o to chodziło w temacie wątku :-)

                  nie
    • Gość: trooper Dzik i Sokół IP: 62.233.232.* 23.10.02, 23:48
      Pare m-cy temu znalazlem w necie zestawienie atakow Terrible Twins,
      zamieszczone i sporzadzone przez p. Andrzeja Bartelskiego.
      ZAJEBISSSSSSSSTE jest, zobaczie sami:

      www.inflancka.net/~crolick/pmw/flota_morska/ship_23_02.htmlhttp://www.inflancka.net/~crolick/pmw/flota_morska/ship_18_02.html
      www.polishnavy.prv.pl

      Szkoda tylko, że nie doszukalem sie źródeł...
      Ja w wieku 10 lat czytalem w kolko "Torpede w celu", wiec porownanie po 15
      latach z tym zestawieniem bylo ciekawym przezyciem. Ale chociaz nazwy tyh
      statkow wreszcie staly mi sie znane.

      pozdr,M
      • Gość: trooper Re: Dzik i Sokół IP: 62.233.232.* 23.10.02, 23:51
        >tyh
        damn, musze wreszcie "c" wyczyscic, bo slabo styka...

        a linki mi sie skleiły 2-in-1 ;)))
        zdolni sobie poradza...

        a dla niezdolnych:
        www.inflancka.net/~crolick/pmw/flota_morska/ship_23_02.html
        i drugi:
        www.inflancka.net/~crolick/pmw/flota_morska/ship_18_02.html
    • Gość: podroznik Re: Polskie sukcesy w 2 wojnie - nieznane zrodla ! IP: *.dip.t-dialin.net 26.10.02, 05:58
      Gość portalu: Being28 napisał(a):

      > Z roznych zrodel slyszalem, ze ORP Sokol i ORP Dzik nie zatopily az tak
      > duzej ilosci statkow, a z Monte Casino to Niemcy wycofali sie bo cos tam...
      > (zrodla francuskie) Czy nasze sukcesy nie wynikiem wyobrazni ?
      > Zapraszam do dyskusji.
      >
      Czesc,
      Jezeli chodzi o fryncuskie zrodla to mam w pamieci koncowke filmu "Bitwa o
      Anglie" gdzie autorzy filmu podajac liczbe ochotnikow podaja 13 (!) Francuzow.
      Zanim siegniesz po francuskie zrodla to przeczytaj lepiej ksiazke pilota
      Zbigniewa Neugebauera "Wracajcie szczesliwie do bazy" - w bardzo obrazowy sposob
      opisuje zarowno kampanie wrzesniowa jak i przyjazd do Francji. Pieknie pokazuje
      degrengolade naszego sojusznika ; sprzet,organizacje nie mowiac o obsludze
      naziemnej lotnikow - zdarzalo sie leciec samolotem nie wysprzatanym gdzie w
      czasie walki powietrznej lecialy luzne czesci zapomniane przez mechanika !!!
      Neugebauer opisujac warunki we Francji jak i w Anglii narazil sie na imie "ptaka
      co to wlasne gniazdo kala".
      Swego rodzaju szczytem byl opis bijatyki podczas przyjecia kiedy stajacy w
      obronie spoliczkowanej przez "Angola" kobiety (Angielki) polski pilot otrzymal
      wsparcie swoich kolegow - w tym bylych kawalerzystow.
      Na okrzyk "bija naszych" towarzystwo (juz podpite)zerwalo sie z krzesel i
      zrywajac ze scian pamiatkowe palasze posiekalo angielskich komandosow odbierajac
      im sztylety.
      Inna historia opowiadala o zolnierzu na ktorego glowe nie pasowal zaden helm i
      ktory z tego powodu nigdy nie byl przydzielany do sluzby wartowniczej - do czasu
      kiedy spitemu "zdjeto miare" i u kowala wykuto regulaminowy helm.
      Nie bede sie dalej rozpisywal jak to piloci bombowcow obrzucili lotnisko gdzie
      byli stacjonowani mysliwcy ... papierem toaletowym - dziwie sie ze nikt tej
      ksiazki do tej pory nie sfilmowal.
      Pozdrawiam
      "podroznik"

      PS.
      Przypomnialy mi sie jeszcze manewry artyleri w Szkocji na ktorych to jeden z
      bohaterow podajac namiary celu spowodowal oddanie salwy kilkanascie metrow przed
      stanowiskiem obserwatorow - prowokujac pulkownika do stwierdzenia :
      Pan jest dupa nie artylerzysta !!!
      Na co ten uciekajac ze stanowiska zawolal : sznuraaaa !!!
      Uslyszal w odpowiedzi : trzeba bylo wczesniej o tym pomyslec !!!

      Polecam rowniez ksiazke Gen.Sosnkowskiego "Cieniom wrzesnia"
      • Gość: trooper Re: Polskie sukcesy w 2 wojnie - nieznane zrodla IP: 62.233.232.* 26.10.02, 10:36
        Gość portalu: podroznik napisał(a):
        > Zanim siegniesz po francuskie zrodla to przeczytaj lepiej ksiazke pilota
        > Zbigniewa Neugebauera "Wracajcie szczesliwie do bazy" - w bardzo obrazowy
        Czytalem jakies 8-9 lat temu (pozyczona od kumpla) - bardzo dobra, szkoda ze
        nie zdobyla popularnosci, czyzby za malo martyrologiczna???

        > Nie bede sie dalej rozpisywal jak to piloci bombowcow obrzucili lotnisko gdzie
        > byli stacjonowani mysliwcy ... papierem toaletowym - dziwie sie ze nikt tej
        > ksiazki do tej pory nie sfilmowal.
        To przeczytaj Guy Gibsona - Dywizjon X (Enemy Coast Ahead). Tam jest to opisane
        i w ogole caly przebieg potyczki mysliwcy-bombowcy. No i wspaniala lektura...
        Na koniec opis wybornego ataku zakonczonego zniszczeniem tam na Moehne i Eder.
        • Gość: podroznik Re: Polskie sukcesy w 2 wojnie - nieznane zrodla IP: *.dip.t-dialin.net 26.10.02, 16:41
          Czesc,
          ta ksiazka jest zdecydowanie za malo martyrologiczna - dzieki za podanie innego
          tytulu. Sprawdze !!!
          Pozdrawiam
          "podroznik"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka