Dodaj do ulubionych

coś dla fanatyków wojny z terrorem

10.02.06, 13:56
wiadomosci.onet.pl/1258305,12,item.html
To coś dla fanatyków wojny z terrorem (całkiem ich sporo tutaj)
Obserwuj wątek
    • j-k Coś dla milosnikow pokoju za wszelka cene :) 10.02.06, 14:12
      Nie wiem, co chcesz tym postem uzasadnic?
      Oczwiscie, ze nie BMR byla powodem interwencji w Iraku
      Tylko ogolna chec kontroli nad roponosnymi terenami BW, chec otoczenia i
      zastraszenia Iranu (to sie na razie nie za bardzo udaje) a takze...
      co niezwykle wazne: Arabii Saudyjskiej grozi rewolucja islamska.
      Gdy Amerykanie beda sie musieli stamtad wyniesc , maj juz gotowe bazy w Iraku.
      • herr_uberszturmfuhrer Re: Coś dla milosnikow pokoju za wszelka cene :) 10.02.06, 14:16
        Amerykanie dawno sie stamtąd wynieśli,ale w przypadku islamskiej rewolucji
        (niestety rzeczywiście dość prawdopodobnej) interweniowac będa napewno.
        Przynajmniej zajmą większość roponośnych a niezamieszkanych terenów kraju.
        Pytanie czy saudyjska armia podporządkuje się nowym władzom,bo jeśli tak to
        interwencja niekoniecznie musi się udać (kilkadziesiąt F-
        15,Tornado,Apachy,Patriotów,wkrótce Typhoonów,kilkaset Abramsów,fregaty La
        Fayette itd.)
        • poprawnyinaczej Nie 10.02.06, 14:24
          1. Po pierwsze Amerykanie nadal posiadaja bazy w Arabii Saudyjskiej
          2. Po drugie - piszac "rewolucja islamska" - mam na mysli nie jakies lokalne
          zamieszki (bo wtedy Amerykanie by Armii saudyjskiej zapewne pomagali) lecz
          przejecie wladzy przez Islamistow, takie jak w Iranie w roku 1980. Wtedy
          Amerykanie na pewno Arabie Saudyjska opuszcza, gdyz nie beda przeciez wlaczyc
          z fanatycznie religijnym spoleczenstwem tego kraju.
          • herr_uberszturmfuhrer Re: Nie 10.02.06, 15:20
            > 1. Po pierwsze Amerykanie nadal posiadaja bazy w Arabii Saudyjskiej

            Nie posiadają.Saudyjczycy zażądali ich wycofania jeszcze przed Iraqi Freedom co
            zresztą uczyniono.

            > 2. Po drugie - piszac "rewolucja islamska" - mam na mysli nie jakies lokalne
            > zamieszki

            Ja też

            > zamieszki (bo wtedy Amerykanie by Armii saudyjskiej zapewne pomagali) lecz
            > przejecie wladzy przez Islamistow, takie jak w Iranie w roku 1980. Wtedy
            > Amerykanie na pewno Arabie Saudyjska opuszcza, gdyz nie beda przeciez wlaczyc
            > z fanatycznie religijnym spoleczenstwem tego kraju.

            Bedą walczyć bo Saudyjczycy to najzasobniejszy w ropę kraj świata.
            Do prasy dostały się już kiedyś nawet przecieki o planach zajęcia głównych złóż
            naftowych w centrum i na południu kraju,jednakże bez wchodzenia do miast.
            Jako pierwsze do boju miałyby zostac rzucone jednostki powietrznodesantowe.
            Jednak tak jak mówiłem,wszystko zależy od zachowania oficerów i żołnierzy armii
            saudyjskiej: Jesli po rewolucji wypowiedza posłuszeństwo i odejdą,nie ma
            problemu.
            Jeśli jednak zostaną i popdporządkują się rozkazom nowych władz,Amerykanie będą
            mieli bardzo trudno,armia saudyjska jest doskonale wyposażona i nieźle
            wyszkolona,to byłaby wojna nieporównywalna ani z Iraqi Freedom ani nawet Desert
            Storm z różnymi opcjami wyniku końcowego.
            • j-k Re: Nie 10.02.06, 15:45
              1. Przepraszam, za pomylkowy nick, pisalem jednoczesnie cos innego na innym
              forum.
              2. Przejrzalem troche danych w necie i istotnie Amerykanie mieli opuscic Saudii
              Arabie, lecz zdaje sie calkiem tego jeszcze nie zrobili...


              < The United States has an estimated 5,500 troops based at Prince Sultan Air
              Base, a sprawling tract of desert that was little more than an airstrip during
              the Persian Gulf war in 1991. But Washington subsequently spent hundreds of
              millions of dollars to transform it into one of its largest bases of operations
              in the Middle East.
              Today, it is a hub for fighter aircraft, E-3 Awacs radar planes, other
              surveillance and reconnaissance aircraft and air-to-air refueling planes.

              The Combined Air Operations Center is the base's crown jewel, capable of
              integrating data from satellites, aerial drones, air and ground surveillance
              and other intelligence sources to give commanders a real-time view of the
              battlefield. It was completed only in 2001.

              It is ostensibly a Saudi base, but the American troops operate within a secure
              perimeter inside the main base. The United States military, not the Saudis,
              controls access to the American area. Western diplomats say the number of
              American troops at the base is expected to grow to more than 10,000 as the war
              proceeds. <

              Co do Twoich uwag - mialem na mysli tylko pelne przejecie wladzy przez
              islamistow, czyli sytuacje, ze Armia saudyjska im sie podporzadkuje.
              I nadal twierdze, ze w tej sytuacji Amerykanie przyjma zwyciestwo islamistow
              i walczyc z armia saudyjska nie beda, tym bardziej, ze nowy rezim tez bedzie
              potrzebowal pieniedzy i rope bedzie tez musial dalej sprzedawac.

              • herr_uberszturmfuhrer Re: Nie 10.02.06, 15:50
                Właściwie mogę się z Tobą zgodzić,jeśli armia saudyjska podporządkuje się nowym
                władzom to jest duże prawdopodobieństwo że USA nie zainterweniują - o czym
                pisałem już dwukrotnie!
                Nie żeby pokonanie Saudyjczyków było niewykonalne,ale przy tak wysokim poziomie
                ich armii byłoby to strasznie drogie,tak pod względem finansowym jak i liczby
                ofiar...
                Choć nawet w tym wypadku opcji militarnej nie można do końca wykluczyć (mogliby
                na samym początku spróbować zabić nowych przywódców a dopiero potem przystąpić
                do interwencji).
      • marek_boa Re: Coś dla milosnikow pokoju za wszelka cene :) 10.02.06, 14:17
        Fakt! Tak do właśnie wygląda od dupy styrony!:)
        -Pozdrawiam!
        • roman_g_love Re: Coś dla milosnikow pokoju za wszelka cene :) 10.02.06, 17:58
          Cóż...do tej rewolucji to troche daleko jeszcze bo póki co to ten ichni król
          dba i to nieźle o to aby z tronu nie spaść :] (wydatki na słuzby bezpieczeństwa
          stale rosną) a co tematu własciwego to chciałem zaznaczyc tylko że skoro Bush
          robi sobie z buzi dupę ,a inni te jego eksrementy tak chetnie pochłaniją to
          bezsensowne sa tematy typu demokracja w Iraku, walka z terrorem, barbarzyński
          świat islamu oraz inne pieprzenie,tak więc proponuje aby wszystkie tego typu
          bzdety odrazu zgłaszac do usunięcia :]
          • roman_g_love ekskrementy miało być oczywiście przepraszam ;] 10.02.06, 18:00
          • mamlas_1 Re: Coś dla milosnikow pokoju za wszelka cene :) 10.02.06, 21:31
            > barbarzyński świat islamu oraz inne pieprzenie
            To akurat nie pieprzenie...
            • roman_g_love A to jest forum militaria 11.02.06, 14:08
              a nie religioznawstwo...
              • piotrek_zalogowany Re: A to jest forum militaria 11.02.06, 14:12
                Religioznastwo podobnie jak polityka bardzo często miesza się z
                militariami,wiele militarnych tematów bez wzięcia pod uwagę czynnika
                politycznego w ogóle nie ma sensu (jak chociażby potencjalna wojna USA z
                Iranem,nie można dokładnie przedyskutować strategii obu stron bez "zahaczenia"
                o ich politykę a w przypadku Iranu także religię).
                Pzdr.
                • roman_g_love Re: A to jest forum militaria 11.02.06, 19:33
                  >Religioznastwo podobnie jak polityka bardzo często miesza się z
                  militariami

                  Ja bym powiedział,że te dwie dziedziny(religioznawstwo i wojsko) nie mają ze
                  soba nic wspólnego.
                  • cie778 Re: A to jest forum militaria 14.02.06, 19:26
                    > Ja bym powiedział,że te dwie dziedziny(religioznawstwo i wojsko) nie mają ze
                    > soba nic wspólnego.

                    I byłbyś w błędzie.
                    • axx61 Re: A to jest forum militaria 14.02.06, 23:38
                      Scisle sie ze soba laczy. Kapelani sa lacznikami. Wojsko zawsze lubi podbic
                      bebenek patriotyzmu w szeregach i nie tylko. Zatem religia i kapelani albo
                      dobry politruk czy oficer NKVD znajacy nie tylko teoretycznie co to jest
                      katynski strzal w tyl glowy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka