Dodaj do ulubionych

USA vs Irak

IP: *.icpnet.pl 22.01.03, 23:21
Zbliza sie kolejna wojenka. Moze zakladzik kto wygra?
Jakies plany ataku? Czy Iowa lub Texas pomoga w ostrzeliwaniu?
Zdobeda Bagdad czy nie?
Obserwuj wątek
    • Gość: michal_pilot Re: USA vs Irak IP: *.arc.nasa.gov 23.01.03, 00:39

      > Jakies plany ataku?

      czytalem wzmianki o planach ataku. W oficjalnej
      amerykanskiej prasie. Wszystkie brzmialy dosc rozsadnie.
      Jeden z planow mowil o zmasowany uderzeniu od strony wody
      (amfibje) abu uniknac ewntualnych broni chemicznych/bio
      Iraku. Inny plan mowil o szybkim zajeciu zachodniego
      Iraku aby uniemozliwic Saddamowi zaatakowaniu Izraela.
      Oprocz tego w zachodnim Iraku jest duzo starych,
      opuszczonych lotnisk. W miedzyczasie Irak zaczal klasc
      betonowe zapory na swoich pasach startowych.

      Ale mam wrazenie ze to wszystko dezifnormacja - prawdziwe
      plany sa w .. glowie Tommy Franksa.

      Najwieksza szansa Iraku - siedziec cicho w Bagdadzie,
      "zaryglowac" drzwi i strzelac z "okien" (meczetow i
      szpitali !). Wielu zagranicznych ekspertow zgodnych jest
      ze w otwartym boju armia Iraku nie ma zadnych szans -
      nawet ich doborowe jednostki bylyby rozwalone w 48 godz.

      • mako75 Re: USA vs Irak 23.01.03, 00:52
        A najciekawiej to by się zrobiło jakby KRLD ogłosiła w czasie amerykańskiego
        ataku na Irak że posiada bombe atomową i zamierza uszczęśliwić braci z południa.
        Wojna na dwa fronty???

        Co do Iraku to zakładany przez sztab amerykański miesiąc na zdobycie Iraku jest
        chyba zbytostrożnym...No chyba że naprawde Irak użyje chemii. Chociaż prędzej
        jestem w stanie uwierzyć że generałowie przehandlują Saddama.

        Pozdrawiam
        • Gość: Szef Re: USA vs Irak IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 23.01.03, 08:56
          A może będzie tak :

          W nocy do Bagdadu wpada Delta , Rangersi i powiedzmy 82 Dyw.Powietrzno-desantowa
          a z Kuwejtu ruszają wojska pancerne , wszystko wsparte potęrznym lotnictwem. Do
          tego z Turcji ruszają spadochroniarze ze 101 i dywizja górska , a od strony
          zatoki Marines którzy zajmują Basrę. Pozostałe bronione miasta zostają okrążone
          (jak w średniowieczu !!) czy tylko wystarczy poczekać.
          • mako75 Re: USA vs Irak 23.01.03, 10:20
            Hm...Skoro amerykanie zakładają miesiąc walk..to podejrzewam ze 1-2 tygodnie to
            będą bombardowania: B-2, B-1,B-52 na stanowiska dowodzenia lotniska bazy i
            obiekty mogące produkować broń bilogiczną i chemiczną, dalej F-117 zapewne
            zajmą sie centrum dowodzenia i byc może obrona pkot aby jak najbardziej
            zabezpieczyć m.in. F-18, następnie pewnie F-18 i reszta tej (f)erajny wymiotą
            wszystko co może stac na drodze wojsk.
            Samo ladowanie po maksymalnie 2 tygodniach. Podobno Turcja ma sie zgodzić na
            rozmieszczenie 2 bryg. i jednej w rezerwie więc zapewne stamtąd pójdą te 2
            bryg. przedtem zaapewne komandosi dokonaja rozpoznania:)), no i na południu
            połączony desant lekkich jednostek z wybrzeża + wkroczenie z Kuwejtu jednostek
            pancernych. Wszytko to zapewne spotka się w Bagdadzie.
            Problemy jakie wojska amerykańsko-brytyjskie mogą napotkac to:
            - atak chemiczny lub bilogiczny
            - walka w miastach
            Co do drugiego będzie trzeba wykorzystać raczej jednostki specjalne (desantowo
            szturmowe) które z racji swego profilu są bardziej predysponowane do takich
            celów (m.in szybkość i manewrowość w tak trudnym terenie) napewno błędem byłoby
            wpuszczanie do miast wojsk pancernych...powinny one odizolowywać miasta i przeć
            naprzód zostawiając miasta w/w jednostkom.

            Na atak chemiczny lub biologiczny nie widze jakiegoś antidotum. Bombardowanie
            stanowisk ewentualnych wyrzutni może nic nie dac. Można przeciez użyć dział.
            Zlikwidowanie wszystkich dział wydaje sie mało prawdopodobne. jednocześnie
            jeżeli juz dowódcy iraccy zdecyduja sie na rozdysponowanie tego typu pocisków
            to trafi ona raczej do gwardii republikańskiej jako że te jednostki Saddam
            traktuje większym zaufaniem. To może pomóc w eliminowaniu zagrożenia.

            zawsze moze się zdarzyc jak to juz wcześniej wspomniałem, że generałowie
            przehandluja Saddama. temu bym sie aż tak bardzo nie zdziwił.

            Pozdrawiam
            • Gość: Słoju Re: USA vs Irak IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 23.01.03, 15:21
              mako75 napisał:

              > Problemy jakie wojska amerykańsko-brytyjskie mogą napotkac to:
              > - atak chemiczny lub bilogiczny
              Broń chemiczna i biologiczna jest bardzo obosieczna. Jej użycie często może
              zaszkodzić stronie która jej użuje (nigdy nie przewidzisz kierunku wiatrów).
              Pozatym amerykanie maja przewagę w wyposażeniu i wyszkoleniu do walki w
              warunkach użycia takiej broni co czyni skuteczność ataku Iraku dość
              iluzorycznym.
              > - walka w miastach
              > Co do drugiego będzie trzeba wykorzystać raczej jednostki specjalne
              (desantowo
              > szturmowe) które z racji swego profilu są bardziej predysponowane do takich
              > celów (m.in szybkość i manewrowość w tak trudnym terenie) napewno błędem
              byłoby
              >
              > wpuszczanie do miast wojsk pancernych...powinny one odizolowywać miasta i
              przeć naprzód zostawiając miasta w/w jednostkom.
              Akurat w armii amerykańskiej wszystkie typy jednostek (ciezkie, lekkie i
              specjalne) są szkolone do walk w mieście i oddziały ciężkie z racji wyposażenia
              w sprzęt pancerny są bardziej predysponowane do walk w mieście (3 dywizja
              zmechanizowana ostatnio cały czas ćwiczy walki w terenie zurbanizowanym).
              Pozdr
              • mako75 Re: USA vs Irak 23.01.03, 15:49
                Gość portalu: Słoju napisał(a):

                >
                > Broń chemiczna i biologiczna jest bardzo obosieczna. Jej użycie często może
                > zaszkodzić stronie która jej użuje (nigdy nie przewidzisz kierunku wiatrów).
                > Pozatym amerykanie maja przewagę w wyposażeniu i wyszkoleniu do walki w
                > warunkach użycia takiej broni co czyni skuteczność ataku Iraku dość
                > iluzorycznym.
                > Akurat w armii amerykańskiej wszystkie typy jednostek (ciezkie, lekkie i
                > specjalne) są szkolone do walk w mieście i oddziały ciężkie z racji
                wyposażenia w sprzęt pancerny są bardziej predysponowane do walk w mieście (3
                dywizja
                > zmechanizowana ostatnio cały czas ćwiczy walki w terenie zurbanizowanym).
                > Pozdr

                Co do broni chemicznej zgadza sie czasem bywa to broń obosieczna....wszystko
                zależy od tego jak zostanie uzyta. z bronia bilogiczną może być znacznie gorzej
                tu trudnij przeciwdziałac. Nie przecze że amerykanie są lepiej do niej
                przygotowani, ale czynnik zaskoczenia moze spowodować straty i prawie napewno
                spwolnienie działań.

                Co do użycia wojsk w walkach w mieście...
                Nie wiem jak oni ćwiczą to zdobywanie ale do niszczenia czaołgów w mieście
                zdaje sie nie potrzeba żadnej większej filozofii nie wspomne o tym ze jak czołg
                albo wóz opancerzony wjedzie na ulice to za bardzo nie ma gdzie manewrować poza
                przód - tył.
                A zaminowanie miasta może dodatkowo utrudnić sprawe.
                Zauważ też że amerykanom nie za bardzo zależy na tym aby miasta niszczyc. W
                końcu bedą chcieli ulokować tam jakiś rząd. stąd będzie potrzebna ostrożność.
                Wydaje mi się że zdobywanie miast to bedzie ostateczność...będą one zostawiane
                na zapleczu i amerykanie będą próbowali dobić targu z irakijczykami (wolność w
                zamian za oddanie miasta). Nie powinno byc to aż tak trudne zwarzywszy jaki był
                duch bojowy wśród irakijczyków w 1990. Chyba że ich postawa diametralnie się
                zmieniła.

                Pozdrawiam
                • Gość: being28 Re: USA vs Irak IP: *.icpnet.pl 23.01.03, 16:04
                  Po uzyciu broni chemicznej Amerykanie bede mogli robic co chca: wlasne
                  chemikalia, moze taktyczna bron jadrowa, bombardowanie miast, zamiast pociskow
                  ster. laserem-bombardowanie dywanowe itp. Saddam straci mozliwosc wszelkie
                  ucieczki, rozejmu itp.
                  • mako75 Re: USA vs Irak 23.01.03, 16:24
                    Gość portalu: being28 napisał(a):

                    > Po uzyciu broni chemicznej Amerykanie bede mogli robic co chca: wlasne
                    > chemikalia, moze taktyczna bron jadrowa, bombardowanie miast, zamiast
                    pociskow
                    > ster. laserem-bombardowanie dywanowe itp. Saddam straci mozliwosc wszelkie
                    > ucieczki, rozejmu itp.

                    Jestem w 90 procentach przekonany że amerykanie nie zrobia czegoś takiego nawet
                    po uzyciu broni chemicznej przez Irak. Byłaby to głupota godna co najwyżej
                    Korei Północnej.A nie uzyją dlatego że ich celem jest obalenie Saddama a nie
                    zlikwidowanie narodu irackiego.
                • Gość: Słoju Re: USA vs Irak IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 23.01.03, 16:14
                  > Co do użycia wojsk w walkach w mieście...
                  > Nie wiem jak oni ćwiczą to zdobywanie ale do niszczenia czaołgów w mieście
                  > zdaje sie nie potrzeba żadnej większej filozofii nie wspomne o tym ze jak
                  czołg
                  >
                  > albo wóz opancerzony wjedzie na ulice to za bardzo nie ma gdzie manewrować
                  poza
                  >
                  > przód - tył.
                  > A zaminowanie miasta może dodatkowo utrudnić sprawe.
                  Tylko że nie ma lepszego środka wsparcia i zapewnienia ochrony oddziałom
                  walczącym w mieście. Rzeczywiście pojazdy pancerne traca jeden z podstawowych
                  atutów czyli manewrowość tylko co podkreślam nie ma żadnej rozsądnej
                  alternatywy.
                  > Zauważ też że amerykanom nie za bardzo zależy na tym aby miasta niszczyc. W
                  > końcu bedą chcieli ulokować tam jakiś rząd. stąd będzie potrzebna ostrożność.
                  > Wydaje mi się że zdobywanie miast to bedzie ostateczność...będą one
                  zostawiane
                  > na zapleczu i amerykanie będą próbowali dobić targu z irakijczykami (wolność
                  w
                  > zamian za oddanie miasta). Nie powinno byc to aż tak trudne zwarzywszy jaki
                  był
                  >
                  > duch bojowy wśród irakijczyków w 1990. Chyba że ich postawa diametralnie się
                  > zmieniła.
                  na pewno będa sie starali unikac walk w mieście skala ćwiczeń pokauzje iż liczą
                  się poważnie z taka mozliwością.
                  Pozdr
                  >
                  > Pozdrawiam
                  • mako75 Re: USA vs Irak 23.01.03, 16:32
                    Gość portalu: Słoju napisał(a):

                    .
                    > Tylko że nie ma lepszego środka wsparcia i zapewnienia ochrony oddziałom
                    > walczącym w mieście. Rzeczywiście pojazdy pancerne traca jeden z podstawowych
                    > atutów czyli manewrowość tylko co podkreślam nie ma żadnej rozsądnej
                    > alternatywy.

                    Po mojemu to właśnie ze względu na praktyczny brak manewrowości wojsk
                    pancernych to z reguły jest na odwrót.
                    To czołgi w mieście wymagają ochrony ze strony piechoty...
                    Ktos w końcu musi oczyszcza budynki z różnego rocaju maniaków z wyrzutniami
                    ppanc, koktajlami i co tam jeszcze człowiek wymyśli.

                    >> na pewno będa sie starali unikac walk w mieście skala ćwiczeń pokauzje iż
                    liczą
                    >
                    > się poważnie z taka mozliwością.
                    > Pozdr

                    Ibardzo dobrze niech ćwiczą wydaje mi sie że bardziej chodzi o ćwiczenia
                    jednostek zmech. z ograniczonym użyciem czołgów (prędzej stawiam na śmigłowce)
                    Ćwiczenia napewno wynikają i z tego, że normalnie przeprowadza się manewry
                    w "polu" rzadziej ćwiczy sie walki uliczne a brak doświadczenia kończy się...
                    (patrz: Grozny)

                    Pozdrawiam
                  • dreaded88 Re: USA vs Irak 23.01.03, 17:13
                    Pattony przerobione na ciężkie BWP są alternatywą dla zwykłych pojazdów
                    pancernych :-)
                    • Gość: Słoju Re: do mako75 i dreaded88 IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 23.01.03, 17:24
                      Chłopaki jak pragnę zdrowia.
                      1. Przykład Groznego jest jak najbardziej chybiony. Rosjanie urzadzili sobie
                      typowa szarżę czołgową bez wsparcia piechoty co się skończyło wiadomo jak. Nie
                      było to przemyslane i metodyczne zd=obywanie miasta.
                      2. Wszystkie nowoczesne armie ćwiczą walkę w mieście korzystając ze wsparcia
                      pojazdów opancerzonych i nie ma tutaj żadnej alternatywy. Izraelczycy w 1982 w
                      Libańskich miastach tak robili. Przypominam Black Hawk Down. Kto uwolnił
                      amerykanów. Zaraz po tej bitwie przeżucili Abramsy i Bradleje do Mogadiszu żęby
                      uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości
                      3. Nie do pzrecenienia jest wytrzymałośc pancerzy i wsparcie ogniowe pojazdów
                      dla walczącej piechoty
                      4. Nie jest tak że czołgi wymagają ochrony opiechoty, po prostu obydwie
                      formacje się wzajemnie uzupełniają (czyli koncepcja połaczonych działań)
                      5. Modernizacje pattonów jak najbardziej tylko że takie pojazdy sa zbyt mało
                      uniwersalne jak na amerykańskie potrzeby
                      Pozdr
                      • Gość: being28 Re: do mako75 i dreaded88 IP: *.icpnet.pl 23.01.03, 17:41
                        Czy amerykanskie czolgi maja pociski burzace?
                        Przy nastawieniu ludnosci irackiej walki w miastach zakoncza sie jak Powstanie
                        Warszawskie. Zywe tarcze, butelki z beznzyna, ataki samobojcze i ogromne straty
                        w ludnosci cywilnej. Bardziej licze na omijanie miast, izolacje i poddanie sie
                        obroncow.

                        Wszyscy tak krytykowali Ameryke i juz USA jest OK?
                        • dreaded88 Pociski 23.01.03, 17:43
                          Wydaje mi się, że nie ma pocisków HE do M 256.
                          • Gość: Słoju Re: Pociski IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 24.01.03, 11:08
                            Ale jest amunicja kumulacyjna (pociski HEAT) i jest uważana za wystarczającą do
                            niszczenia celów w terenie zurbanizowanym.
                      • mako75 Re: do mako75 i dreaded88 23.01.03, 17:41
                        Gość portalu: Słoju napisał(a):

                        > Chłopaki jak pragnę zdrowia.
                        > 1. Przykład Groznego jest jak najbardziej chybiony. Rosjanie urzadzili sobie
                        > typowa szarżę czołgową bez wsparcia piechoty co się skończyło wiadomo jak.
                        Nie
                        > było to przemyslane i metodyczne zd=obywanie miasta.
                        > 2. Wszystkie nowoczesne armie ćwiczą walkę w mieście korzystając ze wsparcia
                        > pojazdów opancerzonych i nie ma tutaj żadnej alternatywy. Izraelczycy w 1982
                        w
                        > Libańskich miastach tak robili. Przypominam Black Hawk Down. Kto uwolnił
                        > amerykanów. Zaraz po tej bitwie przeżucili Abramsy i Bradleje do Mogadiszu
                        żęby
                        >
                        > uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości
                        > 3. Nie do pzrecenienia jest wytrzymałośc pancerzy i wsparcie ogniowe pojazdów
                        > dla walczącej piechoty
                        > 4. Nie jest tak że czołgi wymagają ochrony opiechoty, po prostu obydwie
                        > formacje się wzajemnie uzupełniają (czyli koncepcja połaczonych działań)
                        > 5. Modernizacje pattonów jak najbardziej tylko że takie pojazdy sa zbyt mało
                        > uniwersalne jak na amerykańskie potrzeby
                        > Pozdr

                        Słoju:)))
                        1.sam odpowiedziałeś sobie na pytanie o Grozny...nieprzemyślane nieprzećwiczone
                        zdobywanie miasta właśnie tak sie kończy. po to ćwiczą i chwała im za to:)))
                        2. pojazdy opancerzone ok.
                        3. nie przeceniałbym wsparcia pancerza i dział czołgowych....W miejskich
                        ulicach a jescze w arabskiej ciasnej zabudowie.... Jakoś wyglada mi to na
                        pułapke...zero manewru, praktycznie jego pole ostrzału ogranicza się do: przód.
                        Więcej ludzi pójdzie do osłony takiego czołgu....Abrams napewno nie jest
                        stworzony do takich działań to broń uderzeniowa i przełamania a nie do walki w
                        mieście...bardziej polecam zastosowanie śmigłowców wsparcia.
                        4. patrz wyżej. bardziej piechota bedzie dbać o osłone czołgów niz czołg dawał
                        osłone piechocie.
                        • Gość: Słoju Re: do mako75 i dreaded88 IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 24.01.03, 11:19
                          > 3. nie przeceniałbym wsparcia pancerza i dział czołgowych....W miejskich
                          > ulicach a jescze w arabskiej ciasnej zabudowie.... Jakoś wyglada mi to na
                          > pułapke...zero manewru, praktycznie jego pole ostrzału ogranicza się do:
                          przód.
                          > Więcej ludzi pójdzie do osłony takiego czołgu....Abrams napewno nie jest
                          > stworzony do takich działań to broń uderzeniowa i przełamania a nie do walki
                          w
                          > mieście...bardziej polecam zastosowanie śmigłowców wsparcia.
                          Ja się z tym wszystkim zgadzam tylko jaką masz alternatywę. Teren zurbanizowany
                          musi oczywiście zdobywać piechota, tylko na pewno lepiej jak ma jakieś
                          wsparcie. Śmigłowce oczywiście tak ale ich możliwości elastycznego reagowania
                          na bieżącą sytuację na polu walki sa jeszcze bardziej ograniczone niż pojazdów
                          opancerzonych nie mówiąc o odporności na ogień. Pociski ppanc. oczywiście tak
                          ale działko BWP lub armata czołgowa plus opanrzenie są w tych warunkach
                          optymalną kombinacją dla piechoty. Tutaj chodzi o wsparcie dla konkretnego
                          poodziału, niszcenie wielu celów w bezposrednim sąsiedztwie atakujących.

                          • mako75 Re: do mako75 i dreaded88 24.01.03, 13:06
                            Gość portalu: Słoju napisał(a):

                            > Ja się z tym wszystkim zgadzam tylko jaką masz alternatywę. Teren
                            zurbanizowany
                            >
                            > musi oczywiście zdobywać piechota, tylko na pewno lepiej jak ma jakieś
                            > wsparcie. Śmigłowce oczywiście tak ale ich możliwości elastycznego reagowania
                            > na bieżącą sytuację na polu walki sa jeszcze bardziej ograniczone niż
                            pojazdów
                            > opancerzonych nie mówiąc o odporności na ogień. Pociski ppanc. oczywiście tak
                            > ale działko BWP lub armata czołgowa plus opanrzenie są w tych warunkach
                            > optymalną kombinacją dla piechoty. Tutaj chodzi o wsparcie dla konkretnego
                            > poodziału, niszcenie wielu celów w bezposrednim sąsiedztwie atakujących.
                            >
                            Myśle osobiscie że śmigłowiec nie jest takim złym wsparciem nawet jak na teren
                            zabudowany...Możliwośc reakcji pilota i tak jest większa niż załogi czołgu
                            która to po wystrzeleniu w jej kierunku pocisku ppanc moze się już praktycznie
                            tylko zmówić pacierz...tym bardziej że pociski ppanc w terenia zabudowanym są
                            wystrzeliwane z niewielkiej odległosci (nie ma co liczyć na 2km a raczej 100m)

                            Wydawać sie bedzie że masz zdobyty kwartał a tu z tyłu na 3 pietrze jakis
                            wariat sie wychyli z ppanc....i po czołgu...nawet się załoga nie zorientuje.

                            Myśle że sama piechota będzie korzystać bardziej ze swoich srodków (m.in
                            granatników a nawet broni ppanc) do wykurznia wroga.
                            Naturalnie może się zdarzyć że sytuacja będzie wymagać wyeliminowania jakiegoś
                            sektora budynków. Tylko czy seria pocików niekierowanych ze śmigłowca nie
                            będzie korzystniejsza pod tym względem niż czołg, jeden czołg??? ( na niewielu
                            ulicach postawisz dwa abramsy obok siebie) że nie wspomne jakim łatwym byłyby
                            celem.

                            Uwazam wobec tego że amerykanie ewentualne zdobywanie miast pozostawią lżejszym
                            jednostkom. Podczes gdy siły pancerne bedą eliminować irackie dywizje w polu,
                            ograniczając swój pobyt w mieście do głównych dróg.

                            Aha..
                            Co do ludności cywilnej...
                            Ciekawi mnie jakie jest nastawienie ludności do amerykanów...chodzi mi o to
                            prawdziwe a nie to z TV Irackiej. To nastawienie właśnie może być kluczowe w
                            zajmowaniu miast, jak i oczywiście nastawienie samych dowódców wojsk irackich.


                            Pozdrawiam
      • serwal Re: USA vs Irak 26.01.03, 14:57
        Jedyna szansa dla Iraku, to poczekać aż siły koalicji zbiorą się w jednym
        miejscu np. w Arabii Saudyjskiej i wtedy potajemnie zarazić ich jakimś
        wąglikiem albo inną żółtą febrą. A wtedy to nic już nie pomoże i najlepsze
        jednostki USA i Europy Zachodniej będą się musiały leczyć i to szybko, aby nie
        rozprzestrzeniać zarazy. A, gdy znaczna część tych żołnierzy umrze, to wtedy
        nawet słabi Irakijczycy sobie poradzą z niedobitkami. Państwa NATO będą miały
        nie lada problem do rozwikłania - jak odtworzyć zniszczoną przez zarazę armię.
        Czy ci, którzy zostali w domach w Europie i USA będą chcieli iść do armii i
        bronić swych współobywateli. Świat zachodu jest zdegradowany moralnie, ludzie
        myślą głównie o przyjemnościach i pieniądzach. Więc bez sił specjalnych i
        piechoty morskiej oraz sprawnego lotnictwa nie można "sprać skóry" Saddamowi.
        Co się stanie, gdy ta elita polegnie od jednego rodzaju zarazka? Czy obrońcy
        pokoju, zieloni, pacyfiści itp., którzy zostaną w swych krajach, będą chcieli
        dalej walczyć? Czy też dalej nihilistycznie będą lansować swój styl życia?
    • Gość: Słoju Re: USA vs Irak IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 23.01.03, 09:39
      Zakłąd jest bezprzedmiotowy, to jest oczywiste kto wygra.
      Co do Bagdadu to jest to ostanie miejsce, które chcą zdobywać. Oni liczą iż
      zajęcie strategicznych obszarów (popla naftowe, tereny kurdyjskie, tereny wokół
      miasta Tikrit, które jest zapleczem rezimu)i zniszczenie infrastruktury
      spowoduje niejako samoistny upadek Saddama, może przy pomocy jego wojskowych,
      którzy nie maja ochoty na walkę z amerykanami. Nie jest to wcale głupia
      kalkulacja.
      Pozdr.
      • maxikasek Re: USA vs Irak 23.01.03, 12:45
        Też tak myślę. Po Somali Amerykanie zastanowią się zanim wyślą oddziały
        specjalne czy jakiekolwiek inne do miast. Masakra ludności cywilnej mogłaby
        zmienić stosunek państw OPEC do wojny. Myślę że skończy się na bombardowaniu i
        punktowych akcjach specoddziałów, a w momencie wkroczenia jednostek liniowych
        generałowie usuną Saddama.
        • mako75 Re: USA vs Irak 26.01.03, 23:18
          maxikasek napisał:

          > Też tak myślę. Po Somali Amerykanie zastanowią się zanim wyślą oddziały
          > specjalne czy jakiekolwiek inne do miast. Masakra ludności cywilnej mogłaby
          > zmienić stosunek państw OPEC do wojny. Myślę że skończy się na bombardowaniu
          i
          > punktowych akcjach specoddziałów, a w momencie wkroczenia jednostek liniowych
          > generałowie usuną Saddama.


          Ze wszechmiar dobra kalkulachja poza paroma szczegółami:
          1. Somalia miała to inny charakter walk.
          2. Nic nie wiemy o nastawieniu ludności i wojsk irackich do amerykanów
          szczególnie po tylu latach embarga.
          Osobiście wolłbym żeby skończyło się tak jak mówisz...usunięcie Saddama w
          zamian za amnestie dla generałów.
          Powód który opisałeś (ludność cywilna) wylkuczałby także użycie broni
          nuklearnej nawet o taktycznym zasięgu. Tu reakcje państ OPEC jak i całego
          świata byłyby jednoznaczne.

          Pozdrawiam
    • szarywilk Re: USA vs Irak 23.01.03, 13:49
      Czy ktoś wie co może przeciwstwaic Irak Amerykanom, tzn. ile wojska jakie to
      jednostki, sprzet itp.??? z góry dzięki i pozdrawiam...
      • dreaded88 Re: USA vs Irak 23.01.03, 17:08
        Wszystkie szacunki są bardzo zgrubne, siły zbrojne używają resztek pozostałych
        po Pustynnej Burzy ( czyli sprzęt postsowiecki ).
        Siły rakietowe opisali Fiszer i Gruszczyński w NTW 01/2003.
        Ja mogę podrzucić szacuneczek dot. lotnictwa.
        Tu-22 A/U : 5
        MiG-25 :10
        MiG-23 MF/ML :60
        F(J)-7 :40
        MiG-21 PFM/MF :36
        Su-7/20/22 :33
        Mirage F-1 EQ/BQ:60
        Su-25 :13
        Tych Mirage'y wydaje się być za dużo.
        • szarywilk Re: USA vs Irak 24.01.03, 12:47
          Dzięki za info...niby maja troszku sprzetu ale jak sądze poziom wyszkolenia
          jest taki że szkoda komentowac....Nic natomiast nie powiem o jakości...kazdy
          wie:-))

          A co z flota?? (jesli taka istnieje) a siły pancerne?
          • dreaded88 Re: USA vs Irak 24.01.03, 13:53
            Flota praktycznie nie istnieje, zresztą i tak by pierwsza poszła w diabły.
            Szacunki dot. czołgów : 700 T-72, 500 T-62, 500 T-54/55, 350 Type-69, 150 Type-
            59. Część T-54/55/59/69 być może z działami 125 mm. To oczywiście skrajnie
            niepewne cyferki.
            Armia ma się dzielić na 5 korpusów plus 2 Gwardii Republikańskiej. 2-3 dywizje
            pancerne, 3 zmechanizowane i 15-17 piechoty. Gwardia - 8 dywizji.
            Więcej danych tu :
            www.globalsecurity.org/military/world/iraq
            • szarywilk Re: USA vs Irak 29.01.03, 13:41
              Fachowa odpowiedź od fachowca:-) Dzięki...i pozdrawiam
    • Gość: Szef Re: USA vs Irak IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 23.01.03, 18:04
      Co do lotnictwa to tu jest najmniejszy problem , gdyż coklowiek wystartuje to
      spadnie (bądźmy realistami) , co do armii lądowej to wątpie aby Irak dokonał
      jakiś zakupów , a co do ducha armii to jak się nie myle to w 1991 gwardziści
      Saddama spier..... z Kuwejtu aż się kurzyło , teraz walcząc na swojej ziemi i
      pod gradem bomb pewnie dość szybko odejdzie im wola do walki i będziemy mogli
      znowu słyszeć jak to przed kilkoma AH-64 skapitulował cała kompania piechoty.
    • Gość: piosza Re: USA vs Irak IP: *.recluce.one.pl / 192.168.0.* 24.01.03, 08:04
      bądzcie realistami jedna strona na pewno wygra kto to raczej jasne
      zapomninacie że w pole podobnie jak w Afganistanie zapewne zwerbują tubylców
      np kurdów są bitni wiedzą jak walczyć a zapewne łatwiej podejmie się decyzję o
      posłaniu ich do ataku na miasta gdzie straty mogą być większe
      ale pamiętając o tamtej wojnie nie pamiętacie jak się poddawali Irakijczycy ?
      czemu teraz miało by być inaczej ?
      • mako75 Re: USA vs Irak 24.01.03, 13:13
        Gość portalu: piosza napisał(a):

        > bądzcie realistami jedna strona na pewno wygra kto to raczej jasne
        > zapomninacie że w pole podobnie jak w Afganistanie zapewne zwerbują tubylców
        > np kurdów są bitni wiedzą jak walczyć a zapewne łatwiej podejmie się decyzję
        o
        > posłaniu ich do ataku na miasta gdzie straty mogą być większe
        > ale pamiętając o tamtej wojnie nie pamiętacie jak się poddawali
        Irakijczycy ?
        > czemu teraz miało by być inaczej ?

        Po pierwsze:
        Nie byłbym pewien że użyją Kurdów, a to dlatego że trudno byłoby ich
        odpowiednio zdyscyplinować (nie są regularnym wojskiem)to są partyzanci i
        raczej na zdobywanie miast przez nich bym nie liczył (brak doswiadczenia w
        takich walkach)
        Po drugie:
        Turcja nigdy nie pozwoli na uzbrojenie Kurdów i stworzenie z nich regularnych
        oddziałów. Chyba coś takiegobędzie zawierała umowa USA z Turcją (inaczej nie
        liczyłbym na pozwolenie Turcji na korzystanie z jej terytorium)...To jest tzw.
        czynnik polityczny.
        Po trzecie:

        W pierwszej wojnie Irakijczycy nie cierpieli z powodu embarga ONZ, ich
        nastawienie było inne (rozgrabili Kuwejt i nie było sensu za niego umierać)
        Teraz mogą czuć prawdziwą nienawiść do USA i ONZ...tyle że prawdziwe nastroje
        irakijczyków poznają amerykanie dopiero podczas ataku.

        Pozdrawiam
        • Gość: Zulu Re: USA vs Irak IP: *.telia.com 25.01.03, 15:02
          No to Panowie !
          Prosze zorganizowac dobrej klasy radioaparaty odbiorcze w kl.1 np.typ
          Sony,Grundig Satelite lub inne tej klasy ,ktore wlasciwie posiadaja wszystkie
          zakresy i zaczac wlaczac codziennie i pojezdzcic po wszystkich zakresach.Jezeli
          bedzie okey tzn ze sie nic nie dzieje ,jezeli nic nie uslyszycie na zadnym
          zakresie tzn ze sie juz zaczelo.bedzie to wojna na poczatku o
          komunikacje.Amerykanie paralizujac ruch radiowy w zatoce, niestey wprowadza
          zaklocenie siegajace za tutaj do Skandynawi.Byc moze mobil telefonia bedzie
          rowniez nie do uzytku.Tak bylo ostanim razem przed 12laty.Pierwszy atak bedzie
          za pomoca AWAC systemu zaklocenia itp.Drugi zniszczenie fizyczne wszystkich
          punktow komunikacyjnych.
          Bylo to ciekawe zjawisko ,ktore sledzilem godzina po godzinie przed 12 laty z
          domu i z pracy wozac radio .Podejrzewam ,ze obecnie bedzie identycznie.Irac
          przeciesz nie posiada lacznosci GIS.Na tym polu bedzie rozmowa krotka szybka i
          sprawna.Pzdr.ZULU
    • Gość: being28 Re: USA vs Irak IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 26.01.03, 10:40
      O mozliwosci uzycia broni jadrowej:
      info.onet.pl/636780,12,item.html
    • Gość: Dywersja Re: USA vs Irak IP: *.bci.net.pl 26.01.03, 17:30
      Witajcie!!!!

      Do akcji w Europie szykują się już Arabscy dywersanci.

      Naszymi celami będą lotniska, obiekty wojskowe i transportowe USA i NATO w
      Europie i poza nią.

      Uderzymy jak V kolumna!!!!!

      Godzina prawdy nadeszła!!!!!!

      Modlę się o Arabskie zwyciestwo!!!!!!!!

      Polski nie oszczędzimy!!!!!

      Dywersanci

      P.S. To całkiem realne;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka