Dodaj do ulubionych

A gdyby Powstanie Warszawskie było planowane?

19.08.06, 15:38
No własnie, a co by było gdyby:
- Grot Rowecki nie został aresztowany
- nie zginał Generał Sikorski
- Powstanie Warszawskie od samego początku było planowane w ramach "Burzy"
- włączył się do walk IV Korpus Wegierski
---------------------------------------------------------------------------
Moja teza jest taka, że Powstanie było po porstu źle przygotowane od strony
wojskowej, ponieważ nikt go nie planował. Nie widać wielkiej premedytacji
sztabowej w planach działań. Zatem zaplanowanie i sensowne dowodzenia oraz
mniej histeryczne rozgrywanie tej karty mogło doprowadzic do innego układu
geopolitycznego wokół Polski, przyłączenie się IV K.A. Wegierskiego pos tronie
Powstańców mogło dramatycznie zmienić stosunek sił w rejonie Warszawy a przy
okazji dałoby Wegrom pewien glejt na szybsza zmianę frontu.
Wtedy rzeczywiście Rzeza mogła sie przerwócic szybciej z lepszym dla naszej
czesci Europy skutkiem.
Obserwuj wątek
    • wolf34 Re: A gdyby Powstanie Warszawskie było planowane? 19.08.06, 16:49
      Zakładasz za dużo zmiennych danych -gdyby Grot Rowecki nie został
      aresztowany,gdyby Sikorski przezył itd.
      Grot Rowecki (ponoć doskonały strateg) to w 1942-1943 planował zbrojną walkę z
      RKKA-początkowo(w 1942) zakładał zwyciestwo AK w tej walce i rozbicie RKKA-
      odrzucenie jej na wschód zaś pózniej już tylko deklarował że "pod grozą
      odpowiedzialnosci przed przyszłymi pokoleniami" rzuci AK do samobójczej walki z
      Sowietami.Znacznie bardziej powściągliwe było stanowisko Sikorskiego-
      przeciwnika walk z RKKA ,który jednak nie potrafił przewidzieć układu sił jaki
      wytworzył się pod koniec wojny.
      Generał Tatar-do wiosny 1944 r czołowy sztabowiec AK(formalnie I zastępca szefa
      sztabu)bardzo krytycznie oceniał plany Grota i szanse ich realizacji dowodząc
      że Roweckiemu pomyliła się RKKA z 1920 z tą która zwyciężyła i odrzuciła
      Wehrmacht.
      Życzliwa postawa IV KA niewiele zmieniała a na zmianę frontu jego dowódcy
      wierni rządowi w Budapeszcie nie wyrażali zgody.Takie szutki to umieli robić
      Czesi którzy przeciągnęli na swoją strone dywizję własowców i dzieki temu
      wygrali powstanie w Pradze w V 1945r-mieli większą siłę ognia niż powstańcy
      warszawscy.Oczywiscie po 2 dniach pozbyli się własowców i wyparli tego pseudo-
      sojuszu.Układ geopolityczny wokół Polski ukształtował się najpózniej jesienią
      1943 gdy Polska została zakwalfikowana przez aliantów do strefy operacyjnej
      ZSRR.
      Jedynym ratunkiem dla powstania było przyjęcie przez przebywającego w
      sierpniu1944r z wizyta w Moskwie premiera Mikołajczyka tych warunków jakie i
      tak przyjął w czerwcu 1945 były już premier-uznanie Linii Curzona i fuzja z
      PKWN z teką premiera dla Mikołajczyka ale w warunkach dominacji PKWN.Nie chciał
      Mikołajczyk w sierpniu 1944 zostać premierem i ministrem spraw zagranicznych-to
      został w czerwcu 1945 wicepremierem i ministrem rolnictwa przy czym zarówno
      Wielka Brytania jak i Rząd Tymczasowy zakomunikował mu że to juz ostatnia dla
      niego szansa i wiecej już nie będzie.Tylko Warszawa była już w gruzach,AK już
      nie istniała,Armia Czerwona kontrolowała całą Polskę i umocnił się PPR(z 20
      tysięcy w sierpniu 1944 do 300 tysięcy latem 1945)....
      • j-k Re: A gdyby Powstanie Warszawskie było planowane? 19.08.06, 18:52
        pisze (z grubsza) - to samo...
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=46236235&a=47139392
        • billy.the.kid Re: A gdyby Powstanie Warszawskie było planowane? 19.08.06, 19:24
          rowecki był ponoć dobrym dowódca ale na szczeblu pułku/brygady. ktos tu pisze
          ze "strateg". nie zartujmy.
          • rzewuski1 Re: A gdyby Powstanie Warszawskie było planowane? 19.08.06, 19:41
            Sikorski to byl czlowiek który rozumial tamten swiat i znal uklad sil lepiej
            niz wielu innych polskich politykow
            Rowecki mial wiele fantastycznych pomyslow które byly bardzo nierealne
            • purpurat_z_fioletowym_nosem Re: A gdyby Powstanie Warszawskie było planowane? 19.08.06, 20:26
              bo sie zleje w pieluche Dziwisza!
              Sikorski zniszczyl wlasna armie, tak sie znal na tym swiecie..
              :-))

              rzewuski1 napisał:

              > Sikorski to byl czlowiek który rozumial tamten swiat i znal uklad sil lepiej
              > niz wielu innych polskich politykow
              > Rowecki mial wiele fantastycznych pomyslow które byly bardzo nierealne
              >
              • rzewuski1 Re: A gdyby Powstanie Warszawskie było planowane? 20.08.06, 08:30
                purpurat_z_fioletowym_nosem napisał:

                > bo sie zleje w pieluche Dziwisza!
                > Sikorski zniszczyl wlasna armie, tak sie znal na tym swiecie..

                do Francji mial salbosc ale kto wtedy nie mial
                to byla potega
                > :-))
      • wladca_pierscienii Stalin mało dawał Mikołajczykowi 22.08.06, 14:02
        wolf34 napisał:

        > Jedynym ratunkiem dla powstania było przyjęcie przez przebywającego w
        > sierpniu1944r z wizyta w Moskwie premiera Mikołajczyka tych warunków jakie
        i
        > tak przyjął w czerwcu 1945 były już premier-uznanie Linii Curzona i fuzja z
        > PKWN z teką premiera dla Mikołajczyka ale w warunkach dominacji PKWN.Nie
        chciał
        >
        > Mikołajczyk w sierpniu 1944 zostać premierem i ministrem spraw zagranicznych-
        to
        >
        > został w czerwcu 1945 wicepremierem i ministrem rolnictwa

        Stalin mało dawał Mikołajczykowi w sierpniu 1944

        ja na miejscu Stalina dałbym Mikołajczykowi jeszcze tytuły:
        - Kasztelan Toruński
        - Miecznik Lubelski
        - Chorąży Ziemi Sandomierskiej
        - Podstoli Kielecki
        • wolf34 Dawał więcej niz w 1945 22.08.06, 15:30
          A to że Mikołajczyk wolał zostać wicepremierem i ministrem rolnictwa niż
          premierem i ministrem spraw zagranicznych,oraz przyjąć mniejszą niż proponowano
          w 1944 liczbę tek w rządzie i mandatów w KRN to już był jego wybór.
          • wladca_pierscienii Re: Dawał więcej niz w 1945 23.08.06, 08:12
            Nie zrozumiałeś ironii.
    • radek-kirschbaum Re: A gdyby Powstanie Warszawskie było planowane? 29.08.06, 09:01
      no ale co by było gdyby jednak było planowane?
      • wolf34 Re: A gdyby Powstanie Warszawskie było planowane? 29.08.06, 09:54
        Niewiele by to zmieniło.
        Uzbrojenia by to radykalnie nie poprawiło i sytuacji politycznej nie zmieniło-
        co najwyżej można było zacząć w lepszym momencie.
    • axx611 Re: A gdyby Powstanie Warszawskie było planowane? 29.08.06, 22:03
      To by i tak nic nie wyszlo bo jak wiadomo polak zawsze ale to
      zawsze...spie.. zarowno robote jak i...powstanie.
      • baba_w_oknie Re: A gdyby Powstanie Warszawskie było planowane? 29.08.06, 22:42
        po paru flaszkach powstanie zawsze mu cieżko idzie..
        • radek-kirschbaum Re: A gdyby Powstanie Warszawskie było planowane? 30.08.06, 10:53
          no cóż, baba w oknie oraz axx dostaja u mnie srebrne berdysze za wnikliwość analizy
          • axx611 Re: A gdyby Powstanie Warszawskie było planowane? 31.08.06, 03:27
            Dziekuje za ocene. To pewnik na 100 % a moze i 101% ze polak potrafi zawsze i
            wszedzie spie..c kazda sprawe i jeszcze ma pretensje.
            • purpurat_z_fioletowym_nosem Za malo bylo 31.08.06, 21:42
              kapelanow na stanie plutonow przeciwlotniczych.
    • _misza Re: A gdyby Powstanie Warszawskie było planowane? 30.08.06, 15:34
      powstanie nie bylo zaplanowane w ogole. Idioci byli w kierownictwie i idioci
      podjeli decyzje. AKurat swizo wszystkie mieli w pamieci przegrana Niemcow pod
      Stalingradem (90,000 dostalo sie do niewoli w jeden dzien) i kazdy w Warszawie
      myslal, no to teraz tak, mamy Niemcow w rozkladzie, no i Rosjanie slowianie nam
      moze-chyba-no zeby pomoga. Byl tez gosc z Londynu ktory namawial do powstania
      bo juz sie denerwowali ze wolny Rosjanin dojdzie do Berlina a to niedobre. No i
      by komunisci rosyjscy mieli inne plany co do Polski. W miedzyczasie Londyn
      zrzucal berety i kartke z nimi na ktorej napisano: trzymajcie sie jestesmy z
      wami i odlecial. A okazalo sie ze Niemcy potrzebowali moralnego sukcesu i
      chcieli zatrzymac Rosjan w pochodzie liczac ze oni sie zatrzymaja. A jak sie
      nie zatrzymali to zrobili lomot w Warszawie. Bandyci Kaminskiego (NIemcy go
      ubili za warcholstwo) strzelali do ludzi jak do kaczek. Sami Niemcy wprowadzili
      Zieleniak z ktorego transporty szly do obozow i na rozwalke. Co 10-tego
      rozstrzelali a mieli wszystkich. Dom po domu wysadzali. Ot, taka to byla cena
      glupoty kilku trepow ktorym pomieszli w glowach.
    • viking2 Re: A gdyby Powstanie Warszawskie było planowane? 01.09.06, 03:56
      No dobrze, a logistyka? Przeciez planowanie Powstania musialoby zawierac
      uzbrojenie ludzi. Jaki byl stan liczebny AK na 1-go sierpnia 1944? Nie wiem, czy
      ktokolwiek zna dokladna liczbe, ale spotkalem spora rozpietosc. Na przyklad,
      jest gdzies mowa o uznaniu przez dowodztwo AK kompanii "Rudy" za (cytuje)
      "najlepsza sposrod 40 tysiecy uczestnikow powstania..."
      W innym z kolei opracowaniu widze informacje, ze "straty polskie wyniosly ok 18
      tysiecy zabitych i 25 tysiecy rannych zolnierzy powstania...", co dawaloby
      liczbe 43 tysiace samych tylko strat - a przeciez nie wszyscy zgineli albo byli
      ranni. Przyjmijmy zatem, ze mowimy o warszawskim zgrupowaniu AK w sile,
      powiedzmy, 50-60 tysiecy ludzi, ktorych trzeba przygotowac do powstania, czyli -
      przede wszystkim - uzbroic. Jak mialoby sie to odbyc fizycznie? Zalozmy, ze
      planowanie zawiera zrzuty uzbrojenia od aliantow. Z definicji, natychmiast
      pojawia sie kolejny problem: jakie ma byc to uzbrojenie? Niemiecka bron bylaby
      korzystniejsza z punktu widzenia amunicji - latwiej bedzie ja zdobyc na wrogu,
      niz czekac na kolejny zrzut nabojow do Lee-Enfielda czy Thompsona. Z koleji
      broni angielskiej lub amerykanskiej alianci mieli pod dostatkiem, a niemiecka
      musieliby sami zdobyc, zeby moc ja dostarczyc okupowanej Polsce.
      O jakiej ilosci broni mowimy? Wedlug niektorych opracowan o Powstaniu, stan
      uzbrojenia AK to niewiele ponad 7 tysiecy sztuk karabinow, pistoletow i
      erkaemow. A zatem, na 55-tysieczna armie luda, potrzeba dodatkowo co najmniej 30
      tysiecy karabinow, 1-2 tysiace erkaemow, pewnie ze 20 tysiecy pistoletow
      maszynowych, z jakie 4-5 tysiecy pistoletow na bron boczna oficerow, no i ze 200
      tysiecy granatow. Do tego amunicja, nawet jesli to ma byc zupelnie podstawowe
      100-150 sztuk na pm, 50-60 sztuk na karabin i 400-500 sztuk na rkm (bo reszte
      maja zdobyc na wrogu). Do tego bron przeciwpancerna, czyli PIAT-y i Bazooki - co
      najmniej 500 sztuk, plus amunicja (w pelnym stanie, bo na Niemcach nie
      zdobedziesz). Sama bron oceniam na jakies 350-400 ton, amunicje na jakies
      180-200 ton. To wszystko ma byc przewiezione samolotem i zrzucone na
      spadochronie. Opakowanie broni i amunicji spowoduje zwiekszenie tego ciezaru o
      co najmniej 25-30% (powiedzmy 8 karabinow wazacych razem ok 38 kg na skrzynke
      drewniana z okuciami o ciezarze wlasnym ok 8-10 kg). Do tego spadochron i
      uprzaz. Z tych szacunkowych obliczen wychodzi mi jakies 750-800 ton towaru do
      przewiezienia samolotem i zrzucenia gdzies nad lasami.
      Jak dlugo mialoby wiec odbywac sie to uzbrajanie AK na Powstanie Warszawskie?
      Musieliby zaczac w 1942 roku, biorac pod uwage to, ze nie kazdej nocy byla
      pogoda na lot, nie zawsze byly warunki na przyjecie zrzutu i nie wszystkie
      samoloty dotarly nad zrzutowiska.
      A zatem, koncepcja w praktyce chyba jednak nierealna (a szkoda).
      • dreaded88 Re: A gdyby Powstanie Warszawskie było planowane? 01.09.06, 06:52
        Problem broni na dostępną na miejscu dałby się rozwiązać. Tzn. gdyby zrzucano: broń krótka - Inglisy, czyli kanadyjskie Browningi HP, indywidualna - Steny (w war. miejskich karabiny się mniej przydają), zespołowa - wersja Brena na nabój 7,92 mm, produkowana dla Chin (niektórzy podejrzewają w zrzutach Brena .303, do którego o amunicję było trudno, celowe działanie SOE - żeby móc kontrolowac użycie broni). Amunicji Para i 7,92 (do kmu BESA) zresztą było pod dostatkiem.
        • viking2 Re: A gdyby Powstanie Warszawskie było planowane? 02.09.06, 05:41
          Oczywiscie, ze karabiny mozna byloby zastapic pistoletami maszynowymi. Nadal
          pozostaje do rozwazenia, ktorymi. Jak masz polowe powstancow uzbrojonych w
          Steny, to musisz im jednak dostarczyc troche amunicji. Jesli zrzucisz im
          zdobyczne Schmeissery, to z jednym czy dwoma magazynkami wiekszosc tych
          chlopakow potrafilaby zdobyc calkiem pokazny zapas nabojow (zwyczajnie, od
          zabitego Niemca).
          Zauwaz tez, ze tak naprawde to, co napisalem o logistyce, to jest tylko
          wierzcholek gory lodowej. Dodaj do tego skomplikowane okolicznosci: kraj jest
          okupowany. Poruszanie sie po zmroku (godzinie policyjnej) grozi w najlepszym
          razie wyjazdem do obozu koncentracyjnego. Furmanki i ciezarowki na drogach
          podlegaja kontroli i rewizji w zasadzie "po uwazaniu" - w zaleznosci od tego,
          czy zandarmom wydadza sie podejrzane. Poniewaz sa polskie, sa podejrzane z
          definicji. Podobnie rzecz ma sie z rewizjami w prywatnych mieszkaniach,
          stodolach, garazach, komorkach na kroliki i kto tam co jeszcze mial w sensie
          nieruchomosci. Regularnej lacznosci z Anglia nie ma, posiadanie aparatu
          radiowego jest karane smiercia, nie mowiac juz wogole o radiostacji.
          W tych warunkach masz zorgaznizowac zrzutowiska, przyjac zrzuty 40 czy 50
          tysiecy sztuk broni i kilkuset ton amunicji, przetransportowac to wszystko,
          powiedzmy, z kieleckiego do Warszawy i schowac tak, by doczekalo wybuchu
          powstania w stanie uzytkowym.
          Na domiar zlego, musisz dokonac tego wszystkiego w tajemnicy, tak, zeby okupant
          nie zorientowal sie, ze cos powaznego sie tu kroi.
          Tak naprawde to nie wiem, ile czasu bylo potrzeba, zeby zorganizowac nocny zrzut
          z, powiedzmy, czterech samolotow. Z pewnoscia nie mniej, niz jakis 2-3 tygodnie:
          lacznosc z Anglia przez radiostacje tam i spowrotem - dajesz sygnal, ze chcesz
          bron i jestes gotowy podjac zrzut, tam ktos cos organizuje i odpowiada Ci, ze
          cos ma i jest gotowy to wyslac, podaj miejsce i czas - to juz pewnie ze 3-4 dni.
          Wybierasz zrzutowisko (albo masz juz cos upatrzonego, czego uzywales w
          przeszlosci), obserwujesz przez dzien albo dwa, czy nagle w poblizu nie
          ulokowano dywizji pancernej SS, organizujesz swoj transport i wybierasz trase -
          kolejny tydzien z glowy. Montujesz grupe operacyjna (ktos musi ulozyc ogniska
          sygnalizacyjne, bo latarki to za malo, ktos musi zbierac zasobniki i ladowac,
          ktos musi prowadzic ciezarowke, ktos inny wreszcie musi ten caly interes
          oslaniac na wypadek jakby sie jaki patrol zandarmerii zaplatal), umawiasz ludzi,
          ktorzy beda bron skladowac i przechowywac - znow co najmniej 4 do 5 dni.
          Sygnal przez radiostacje, odpowiedz ze przyleca - i teraz czekasz juz na
          ostatnia depesze, ze sa w drodze (jakies tam "ciotka Leokadia zjadla nalesniki w
          kuchni" albo cos w tym stylu). A w Anglii akurat mgla i nie przyleca wczesniej
          niz w przyszla srode...
          Jak mowie, nie mam danych, ale te 3 tygodnie to moze byc bardzo optymistyczna
          ocena. To by znaczylo, ze w ciagu roku przyjmiesz jakies 15-16 zrzutow, czyli
          to, co przewieziono 65 samolotami. Zwazywszy ladownosc na takiej trasie jak
          Londyn-Kielce-Londyn (potrzebne dodatkowe zbiorniki paliwa), dostales nie wiecej
          niz 250 ton towaru. A masz dostac 750-800 ton, wiec same zrzuty potrwaja jeszcze
          2 lata. Czy rzeczywiscie udaloby sie rozpoczac przygotowania do Powstania
          Warszawskiego w lecie 1941? Retoryczne pytanie, sam wiem, ze nie - ale jednak
          szkoda. Cholera, 50 tysiecy dobrze uzbrojonych ludzi mogloby spokojnie wziac
          Warszawe i trzymac ja chocby i do zakonczenia wojny...
          • dreaded88 Re: A gdyby Powstanie Warszawskie było planowane? 02.09.06, 11:44
            1. Sten zasadniczo strzelał amunicją 9x19 mm Para, taką samą jak MP-40, prawda? ;-)

            2. W materii logistyki, szczególnie przerzutu broni do Warszawy, masz rzecz jasna rację, sprawa byłaby diablo trudna. Dorzućmy jeszcze np. penetrację agenturalną formacji podziemnych itp.

            3. Jeżeli chodzi o zrzuty. Nie czytałem póki co fundamentalnej pozycji, książki "Lotnicze wsparcie AK", jednak fragmentaryczne dane mówią, że w okresie luty 1941-grudzień 1944 wykonano w Polsce 483 (na 858 startów) skuteczne zrzuty, co przełożyło się na odbiór przez podziemie 443 ton sprzętu (nie dysponuję niestety rozkładem czasowym); przy czym dochodziło nawet do lądowań na konspiracyjnych lotnistkach samolotów C-47 (3x). Można sobie talmudycznie pogdybać: czy możliwe było uzyskanie np. zdwukrotnienia operacji; przed Teheranem sprawa mogła być nawet i otwarta.

            4. Czy w końcu 50 000 ludzi utrzymałoby Warszawę? Uzrojonych nawet dobrze, ale tylko w lekką broń piechoty (nawet dołączenie do naszych wyobrażonych zrzutów paru moździerzy czy działek ppanc - zresztą jak je dostarczyć na miejsce przeznaczenia - niewiele zmienia)...
            • viking2 Re: A gdyby Powstanie Warszawskie było planowane? 03.09.06, 05:47
              dreaded88 napisał:

              > 1. Sten zasadniczo strzelał amunicją 9x19 mm Para, taką samą jak MP-40, prawda?

              No wlasnie. Nie wiedzialem, ze dokladnie taka sama jak Schmeisser (ostatecznie,
              nie kazdy naboj 9mm pasuje do kazdej broni o tym kalibrze).

              > 4. Czy w końcu 50 000 ludzi utrzymałoby Warszawę? Uzrojonych nawet dobrze, ale
              > tylko w lekką broń piechoty (nawet dołączenie do naszych wyobrażonych zrzutów
              > paru moździerzy czy działek ppanc - zresztą jak je dostarczyć na miejsce
              > przeznaczenia - niewiele zmienia)...

              No, ale do tej lekkiej broni piechoty dochodza PIAT-y i Bazooki (myslalem o
              500-1000 sztuk) - na stosunkowo krotkie odleglosci walk w miescie zabojcze dla
              czolgow (nawet dla Tygrysow) - oczywiscie przy zalozeniu, ze masz do nich amunicje.
              Jesli chodzi o mozdzierze i dzialka ppanc, to nie potrzeba ich zrzucac: masz w
              koncu 50 tysiecy uzbrojonych po zeby ludzi, artylerie ppanc i mozdzierze to oni
              sobie zdobeda na miejscu, Niemcy im to sami przywloka.
              W mojej (naszej?) teorii jest natomiast inny problem, ktory wlasciwie nie wiem
              jak rozwiazac: obrona p-lot. Przeciez nie mozna sobie wyobrazac, ze Anglicy
              przywioza zrzut 40 mm Boforsow, bo to juz zupelnie zakrawa na fantazje.
              Czy armia 50 tys ludzi utrzymalaby Warszawe? Moznaby polemizowac - w calkowitym
              oderwaniu od rzeczywistosci to z pewnoscia nie, ale w owczesnych warunkach
              polityczno-strategiczno-militarnych mieliby spore szanse. Wyobrazam sobie, ze -
              skoro front tak wlasciwie to stanal juz nad Wisla - niezaprzeczony sukces
              militarny powstania sklonilby dowodztwo niemieckie do zastanowienia sie, czy
              istotnie warto wdawac sie w tlumienie powstania kosztem co najmniej 60-80 tys
              ludzi, kilku batalionow pancernych, jesli nie pulkow - i powaznego wykrwawienia
              tej sily w walkach ulicznych, przy niewiadomej jak dlugo to potrwa i czy w koncu
              im sie uda.
              Z drugiej zas strony, Stalin - widzac powstanie jako druzgocace dla
              warszawskiego garnizonu niemieckiego i powazny sukces strony polskiej - nie
              nastawialby sie na to by pozwolic Niemcom wykrwawic Polakow (jasno widzac, ze to
              akurat Polacy wykrwawiaja Niemcow i to na masowa skale). W obliczu sytuacji
              kiedy AK a Warszawie nie tylko nie zostanie zmieciona w powierzchni ziemi, ale -
              wprost przeciwnie - stanie sie de facto zwyciezca i zaprawionym w ciezkim boju
              wojskiem o ogromnym prestizu, mysle, ze wujek Jozio rozkazalby "pchac do
              przodu", zeby chociaz miec Warszawe otoczona, jesli juz nie pod calkowita kontrola.
              No i w ten sposob mielibysmy dokladnie taka sama sytuacje powojenna, jak
              mielismy. Tyle tylko, ze moze chociaz jakas czesc najlepszych ludzi tamtego
              okresu nie poszlaby do piachu...
              Ktos kiedys powiedzial, ze "polska elita narodowa jest czesciowo pod ziemia w
              Katyniu, czesciowo pod gruzami Warszawy i czesciowo na emigracji" - moze chociaz
              jeden fragment tego powiedzenia bylby nieprawdziwy?
      • dreaded88 Re: A gdyby Powstanie Warszawskie było planowane? 01.09.06, 09:19
        A co do kb - nie wiem, co stało się np. z Mauserami zdobytymi na Afrika Korps i
        we Włoszech. Czy nie kisły sobie po prostu w jakichś tyłowych składach.

        Zrzucano nieraz skrajnie dziwne rzeczy, np. na Lubelszczyźnie zawieruszył się
        jakiś rkm Johnsona... O właśnie, leżały w Ameryce w skrzyniach grube tysiące
        Johnsonów, ale w wersji samopowtarzalnej, które firma usiłowała komukolwiej
        sprzedać. Był to co prawda 30-06, ale do Chile poszło 1000 sztuk na nabój bodaj
        7x57 mm Mauser, i AFAIR przerobionych z 30-06...

        Tak że akurat odpowiednią broń dałoby się w jakiejś skoordynowanej akcji, z
        planowaniem np. rok wcześniej. Inna sprawa to oczywiście dowóz, tu nie ma
        jakichś genialnych pomysłów.
        • wolf34 Re: A gdyby Powstanie Warszawskie było planowane? 01.09.06, 10:55
          1)600 ton zaopatrzenia jakie zrzucono dla AK bez powstania zawierało
          kilkanaście
          tysięcy jednostek broni
          2)Od jesieni 1943 alianci zachodni nie uznawali Polski za swoją strefę
          operacyjną w przeciwieństwie do np Francji czy Grecji a nawet częściowo
          Jugosławii
          3)Uznawano za pewnik że alianckiej broni zrzutowej AK może użyć przeciwko
          partyzantom radzieckim i Armii Czerwonej(I częściowo używało)a psucie stosunków
          z aliantem wiążącym w 1944 ponad 60% niemieckich wojsk lądowych(a przedtem
          nawet więcej dywizji),zadającym Niemcom gros strat w ludziach i bardzo
          przydatnym w ostatecznym rozgromieniu Japonii było wówczas USA i Wielkiej
          Brytanii nie na rękę.Linię Curzona jako nową granicę wschodnią Polski uznali
          już w Teheranie-Linia Curzona była zresztą pomysłem brytyjskim.
      • wladca_pierscienii Re: broń i amunicja 04.09.06, 16:03
        viking2 napisał:

        > No dobrze, a logistyka? Przeciez planowanie Powstania musialoby zawierac
        > uzbrojenie ludzi. Jaki byl stan liczebny AK na 1-go sierpnia 1944? Nie wiem,
        cz
        > y
        > ktokolwiek zna dokladna liczbe, ale spotkalem spora rozpietosc. Na przyklad,
        > jest gdzies mowa o uznaniu przez dowodztwo AK kompanii "Rudy" za (cytuje)
        > "najlepsza sposrod 40 tysiecy uczestnikow powstania..."

        za komuny pisali że do powstania przystąpiło 20 tys. ludzi a broń miało tylko
        10%

        teraz mówi się, że powstańcó było 50 tysięcy
        myślę, że jedno drugiemu nie przeczy
        1 sierpnia mogło być 20 tys.
        reszta dołączyła później

        > W innym z kolei opracowaniu widze informacje, ze "straty polskie wyniosly ok
        18
        > tysiecy zabitych i 25 tysiecy rannych zolnierzy powstania...", co dawaloby
        > liczbe 43 tysiace samych tylko strat - a przeciez nie wszyscy zgineli albo
        byli
        > ranni.

        weź pod uwagę, że tysiące rannych powstańców Niemcy zamordowali w szpitalach
        mogli zostać policzeni podwójnie


        co do broni to zapomniałeś o pozycjach:

        GRANATY RĘCZNE

        BROŃ PRZECIWLOTNICZA:
        km-y 12,7 mm (+amunicja)
        działka 20 mm + amunicja

        DZIAŁA i CZOŁGI, TRANSPORTERY OPANCERZONE (do zdobywania budynków) + amunicja,
        paliwo, załogi i mechanicy

        ŻYWNOŚĆ dla powstańców i ludności cywilnej


        zaś teza o zdobywaniu całości potrzebnej amunicji na Niemcach
        jest bardzo delikatnie mówiąc FANTASTYCZNA
    • _misza Re: A gdyby Powstanie Warszawskie było planowane? 02.09.06, 14:05
      viking doskonale opisal logistyke. Ale gdyby tak zamiast tego wyposazono
      wszystkich w proste miotacze ogniowe ktore mozna bylo robic caly czas skrycie?

      i drugie pytanie, ojedzenie, stefan siudalski napisal ze w warszawie bylo mniej
      jedzenia niz w Stalingradzie. Jezeli to prawda to jak ci stratedzy planowali
      powstanie bez jedzenia?
    • kawal-drania Re: A gdyby Powstanie Warszawskie było planowane? 02.09.06, 14:12
      Dziś łatwo mówić, ale jednak porwaliśmy się z motyką na słońce. Co gorsza
      Niemcy zamiast uciec powstanie potraktowali poważnie, mimo oddechu Armii
      Czerwonej na karku. I to jest największa tragedia tej wojny - że beznadziejnie
      przegrywając wojnę wciąż chcieli wyniszczyć naród polski. Bo czy faktycznie tak
      bardzo zależało im na Warszawie, skoro ją spalili i oddali dwa miesiące
      później? Czy ze strategicznego punktu widzenia nie lepiej było dla Niemców
      oszczędzić żołnierzy którzy zginęli przy tłumieniu powstania kompletnie bez
      sensu i lepiej przygotować gdzieś dalej obronę przed sowiecką ofensywą?
      Dowództwo AK liczyło na własnie takie myślenie niemieckiego dowództwa, ale się
      niestety przeliczyło.
      Ja bym inaczej zapytał - ile powinna poczekać AK z powstaniem, żeby się udało?
      Tydzień, dwa? Co by zmienił brak powstania?
    • _misza Re: A gdyby Powstanie Warszawskie było planowane? 03.09.06, 17:39
      nigdy nie slyszalem takiej teorii zeby poczekac. Wydaje sie to bardzo dobry
      pomysl? Nie mogli ci polscy dowodcy poczekac pol roku, tak sie bali Rosjaninai
      jego wykonawcow ktorzy rzadzili potem Polska?
      • panzerviii Re: A gdyby Powstanie Warszawskie było planowane? 04.09.06, 16:47
        Ja bym inaczej postawil pytanie, a gdyby nie było akcji Burza i to cale
        bogactwo z tej akcji (bron ludzie, pieniadze etc.) zostało uzyte w Warszawie,
        gdyby z Warszawy nie wysylano tyle broni na kresy.
        Swoja droga Viking z ta ligistyka (a zwlaszcza z przerzutem broni) piszes
        bardzo sensowanie, ale wlasnie w ramach akcji Burza przepchnieto kupe broni z
        Warszawy na kresy. Jakos sie udalo.

        Trzbaby bylo oczywiscie odpuscic sobie i Lwow i Wilno i Gordno i ratowac
        resztki niepodleglosci wlasnie w Warszawie.

        Swoja droga ma ktos dane ile broni z Warszawy wypchnieto do organizacji akcji
        Burza.
    • eric_theodore_cartman Re: A gdyby Powstanie Warszawskie było planowane? 05.09.06, 01:24
      radek-kirschbaum napisał:

      > No własnie, a co by było gdyby:

      > - włączył się do walk IV Korpus Wegierski

      Mysle, ze trudno byloby namowic tych Wegrow na samobojstwo....
    • wladca_pierscienii Powstanie Warszawskie - uzbrojenie 05.09.06, 12:19
      uzbrojenie w Powstaniu Warszawskim
      www.whatfor.prv.pl/
      wilk.wpk.p.lodz.pl/~whatfor/uzbrojenie_AK.htm
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka