ignorant11
09.10.06, 11:54
Sława!
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_061009/ekonomia/ekonomia_a_19.html
Powietrzny zwiadowca pomoże naszym żołnierzom
Armia w najbliższych dniach podpisze kontrakt na amerykańskie zdalnie
sterowane samoloty zwiadowcze - dowiedziała się "Rz". Dwa kompletne systemy
Shadow-200, dostarczone przez AAI Corporation, mają kosztować prawie 60 mln
dolarów
Wyposażony w precyzyjne przyrządy obserwacyjne skrzydlaty szpieg startuje z
wyrzutni i bez względu na porę dnia jest w stanie przesyłać dowódcom obrazy i
informacje o przeciwniku odległym nawet o kilkadziesiąt kilometrów
(c) US ARMY/JAMES B. SMITH JR
Wysoka cena zestawów Shadow-200 trochę zaskoczyła wojskowych, ale - jak
twierdzi Grzegorz Hołdanowicz, szef fachowego pisma "Raport WTO", koszty
obejmują nie tylko 10 bezpilotowych samolotów (w tym dwóch zapasowych), ale i
rozbudowane zestawy urządzeń do obsługi powietrznego zwiadowcy: terminale
kontroli naziemnej i transmisji danych, wyrzutnie, samochody oraz pakiet
szkoleń dla obsługi i serwisu. Sztabowcy liczą, że pierwsze w armii BSL
(bezpilotowe statki latające) z zakładów AAI w Hunt Valley w Maryland będą
używane w misjach, w których uczestniczy nasza armia, już od końca przyszłego
roku. Większość pieniędzy na zestawy (prawdopodobnie 50 mln dolarów) wyłoży
rząd USA z funduszu pomocy dla sojuszników (Foreign Military Finacing),
resztę dopłaci polski budżet. Shadow-200 ma zasięg 60 - 125 km, może
przemieszczać się z prędkością 200 km/godz. i osiągnąć pułap 4 kilometrów.
Małe bezpilotowe urządzenia zwiadowcze wprowadza już większość nowoczesnych
armii. Sami Amerykanie korzystają również z większych BSL, które mogą
szpiegować na skalę globalną (Global Hawk), a także z bezzałogowych maszyn
uzbrojonych w kierowane rakiety (Predator). Z usług amerykańskich
bezpilotowców korzystają już kolejny rok dowódcy polskiego kontyngentu w
Iraku.
W tle właśnie przygotowywanej polsko-amerykańskiej transakcji trwa w kraju
cicha, lecz zacięta wojna producentów bezzałogowego sprzętu o mniejszym
zasięgu. Podczas tegorocznych prób na poligonach możliwości swojego systemu
SOFAR pokazała wojskowym polska prywatna firma z Ożarowa WB Electronics. Jej
mikrosamolocik dzięki urządzeniom optycznym na pokładzie i elektroniczym
łączom pokazywał cele, a potem korygował ogień artylerii. SOFAR nie liczy się
jednak w przetargu ogłoszonym przez MON, bo firma nie chce zrezygnować z praw
autorskich do sprzętu. Swój system oferuje też Instytut Techniczny Wojsk
Lotniczych. Jednak armia powierzy zapewne badania nad systemem mikrosamolotów
izraelskiej firmie Elbit, która podpisała we wrześniu umowę o współpracy z
grupą Bumar.
Zbigniew Lentowicz
Forum Słowiańskie
gg 1728585