Dodaj do ulubionych

Kbk M4 a sprawa polska

16.10.06, 09:21
W odniesieniu do relacji targowych z ostatnich Strzału oraz NTW i
powtarzanych tam opinii chodzących wśród wojskowych i speców. Cóż, chyba
niezależnie od usiłowań Łucznika wojsko Beryla w jakiejkolwiek formie nie
pokocha. Ciekawe, czy opinie o jakiejś odmianie M4 jako jego następcy dotyczą
tylko oddziałów specjalnych, czy też może ktoś chciałby wytypować inną niż
Beryl broń jako następcę AKMa. Erenfeicht i Lewandowski rozmyślają nawet o
licencji, na potrzeby samych oddziałów specjalnych nie miałoby to większego
sensu.

Byłoby dobrze w razie czego, żeby ktoś sprawę przemyślał i nie dokonał
przysłowiowej zamiany siekierki (Beryla z taką sobie ergonomią) na kijek - M4
w postaci z pierwotną automatyką, o doskonałej ergonomii, ale za to
problemami z niezawodnością i skutecznością. Na pewno lepsza byłaby jakaś
pochodna z normalnym tłokiem gazowym, np. HK 416.

A zresztą, czy musi być M4? Przecież armia polska nie ma w magazynach setek
tysięcy lower receiverów. Można rozważyć np. FN SCAR-a.
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Obawiam się 16.10.06, 10:54
      Obawiam się, że do głosu dojdzie polityka i ramach włażenia w dupsko wielkiemu bratu kupimy M4. I to pewnie w najprostszej wersji i po zawyżonej cenie.
      • tata.t4 To dopiero początek 16.10.06, 11:01
        Wszystko na to niestety wskazuje. Już się zaczyna standardowa procedura
        "przekonywania", że to jest najlepsze rozwiązanie.

        Warto zauważyć, że w tle za M4 zaraz powinna odbyć się druga batalia - o broń
        snajperską. SWD się sypią (zwłaszcza, że 7N14 okazała się być zabójcza dla
        samych SWD), a pomysł przerobienia Beryla na wyborową broń strzelecką... nie
        trzeba chyba nawet się rozpisywać.
        • dreaded88 Re: To dopiero początek 16.10.06, 11:47
          Jesteś „stamtąd”? Jaką broń byś sugerował jako ew. następcę Beryla?

          BTW, jeżeli mówimy o broni nie tyle snajperskiej (jak karabiny typu TRG czy
          AW), a „precyzyjnej”, wspierającej drużynę albo pluton - czyli właściwym
          następcy SWD, SCAR-H albo HK 417 byłyby całkiem dobre.
        • remov Re: To dopiero początek 16.10.06, 13:15
          tata.t4 napisał:

          > Wszystko na to niestety wskazuje. Już się zaczyna standardowa procedura
          > "przekonywania", że to jest najlepsze rozwiązanie.
          To ta cała Twoja "standardowa procedura" zakończyła się kilka miesięcy temu
          decyzją Rady Uzbrojenia. I tutaj dyskusje o wizjach powszechnego użycia M4 w WP
          można zakończyć.
      • _misza Re: Obawiam się 26.10.06, 20:54
        wot i odpowiedzial mnie...
    • jopekpl Czy Beryl jest naprawdę tak zły??? 16.10.06, 11:13
      Owszem ergonomia trochę szwankuje,ale zdaje się ze coś ostatnio robiono w tej
      materii,największą bolączką jest ze inżynierowie z Łucznika za bardzo opornie
      korzystają z doświadczeń z eksploatacji ,zamiast karać żołnierzy za przeróbki
      broni w Iraku (były ponoć takie przypadki)powinni obejrzeć te przerobione
      Beryle i po wprowadzać do seryjnej produkcji te rozwiązania które sprawdzają
      się najlepiej.Niestety przez długie lata nie można było się doprosić głupiego
      przedniego chwytu ,który montowano sobie samodzielnie przy użyci np chwytu od
      wiertarki.Czyżby takie proste zadanie przerastało wtedy konstruktorów
      Łucznika???
      W którejś NTW była notka ze amerykanie pożyczali nasze beryle na akcje,co może
      dosyć dobrze świadczyć o tej broni(pewnie chodziło o większą niezawodność przy
      dłuższym prowadzeniu ognia)
      • tata.t4 Przerabianie broni... 16.10.06, 11:26
        W historii broni palnej kiepsko sprawdzają się przeróbki pewnych mechanizmów
        mające na celu "przekalibrowanie" broni. To jest podstawowa bolączka Beryla.
        Zasadniczo zmienił mu się z protoplasty kaliber, co pociągnęło za sobą
        zmniejszenie mechanizmów i zwiększyły wydatnie ich wrażliwość na czynniki
        zewnętrzne.

        Kto strzelał z protoplasty Beryla i samego Beryla w różnych warunkach pogodowych
        (zwłaszcza skoki w "kopny śnieg", desanty w wodzie i piachu, podkolanowe błoto)
        ten zapewne miał podobne odczucia - Beryl jest jak rozkapryszona panienka -
        "zacinam się, bo tak". O odlutowujących się rygalch i wspomnianym braku chwytu
        wiadomo od dawna.

        A to, że Amerykanie go pożyczali, to jest folklor. Nasi pożyczali też od
        Amerykanów w Iraku zdobyczne (działające!) Mg-42. Chyba każdy ma ochotę
        "popróbować" jak się strzela z broni, którą rzadku lub wcale miało się w rękach.
        • roman_g_love Re: Przerabianie broni... 16.10.06, 12:33
          Klepiesz głupoty.W historii broni palnej "przekalibrowane" modele sprawuja się
          tak samo dobrze: AK-74, Minimi, konstrukcje H&K
          Beryl jest najlepsza bronią na polskie warunki bo właśnie niezawodną.
          A zastąpienie go byłoby głupotą przy tej ilości AKMów w magazynach
          • tata.t4 Berylioza 16.10.06, 12:59
            Z którą wersją Beryla Kolega miał do czynienia?
            W jakich warunkach był testowany i jak długo?
            Czy Kolega miał możliwość porównania jak sprawuje się w fatalnym otoczeniu
            Beryl, a jak poczciwy kałach?

            O Berylu można pisać wiele. Ale nazwanie tej konstrukcji niezawodną u wielu osób
            "skazanych" na ten wynalazek wywołać może tylko uśmiech przez łzy.
            • remov Re: Berylioza 16.10.06, 13:37
              tata.t4 napisał:

              > Czy Kolega miał możliwość porównania jak sprawuje się w fatalnym otoczeniu
              > Beryl, a jak poczciwy kałach?
              Tak z ciekawości - część z moich znajomych z jednostek mających nadal na stanie
              AKM/AKMS otrzymało na czas wyjazdu do Iraku pierwszy raz Beryle. Testowali je w
              Polsce dosyć intensywnie, w Iraku również używają. I generalnie rzecz biorąc, w
              przeciwieństwie do Twoich tez są zachwyceni. Żadnego pogorszenia niezawodności
              nie zaobserwowali.

              > Ale nazwanie tej konstrukcji niezawodną u wielu osób
              > "skazanych" na ten wynalazek wywołać może tylko uśmiech przez łzy.
              Mam wrażenie, że tworzysz jakieś teorie, które niespecjalnie znajdują
              potwierdzenie. Oczywiście zawsze istnieje możliwość, że korzystasz z jakiegoś
              wadliwego egzemplarza i próbujesz rozszerzyć jego wady na wszystkie Beryle.
              Można, tylko, że sensu w tym specjalnie nie ma.
        • remov Re: Przerabianie broni... 16.10.06, 13:33
          tata.t4 napisał:

          > W historii broni palnej kiepsko sprawdzają się przeróbki pewnych mechanizmów
          > mające na celu "przekalibrowanie" broni. To jest podstawowa bolączka Beryla.
          Teoria może i ciekawa, ale żadnego potwierdzenia w faktach nie ma. Co więcej
          dziesiątki przykładów dowodzą, że jest fałszywa. Ale czekam na dowody, które
          potwierdzą to, co napisałeś.

          > Zasadniczo zmienił mu się z protoplasty kaliber, co pociągnęło za sobą
          > zmniejszenie mechanizmów i zwiększyły wydatnie ich wrażliwość na czynniki
          > zewnętrzne.
          Protoplastą kbk wz.96 był kbk wz.88. Rzekome zmniejszenie mechanizmów nijak nie
          wpłynęło na niezawodność samej konstrukcji.

          > Kto strzelał z protoplasty Beryla i samego Beryla
          Czyli z Tantala i Beryla? Czy AKM i Beryla? Bo ja strzelałem. Nie zacinał się.
          Dziesiątki moich znajomych też strzelali. I też im się nie zacinał (to, znaczy
          może inaczej - zdarzały się zacięcia i w kbk AKM i kbk wz.96, ale broni, która
          się nie zacina - nie ma). I owszem, strzelali w każdych warunkach jakie
          wymyślisz, bo ja niestety przyznaję, jedynie w warunkach strzelnicy.

          > Beryl jest jak rozkapryszona panienka - "zacinam się, bo tak".
          Trudno tylko, po raz kolejny, znaleźć potwierdzenie tej teorii w faktach. Z
          którego roku miałeś tego Beryla, tak z ciekawości? Jeszcze z ZM czy już z FB?

          > O odlutowujących się rygalch
          Sugerujesz, że rygle są do zamka przylutowane?
          • banylus Re: Przerabianie broni... 16.10.06, 17:05
            remov napisał:

            > tata.t4 napisał:
            >
            > > W historii broni palnej kiepsko sprawdzają się przeróbki pewnych mechaniz
            > mów
            > > mające na celu "przekalibrowanie" broni. To jest podstawowa bolączka Bery
            > la.
            > Teoria może i ciekawa, ale żadnego potwierdzenia w faktach nie ma. Co więcej
            > dziesiątki przykładów dowodzą, że jest fałszywa. Ale czekam na dowody, które
            > potwierdzą to, co napisałeś.
            >
            > > Zasadniczo zmienił mu się z protoplasty kaliber, co pociągnęło za sobą
            > > zmniejszenie mechanizmów i zwiększyły wydatnie ich wrażliwość na czynniki
            > > zewnętrzne.
            > Protoplastą kbk wz.96 był kbk wz.88. Rzekome zmniejszenie mechanizmów nijak
            nie
            >
            > wpłynęło na niezawodność samej konstrukcji.

            a skad sie wzial kbk wz. 88? i tu takze zmniejszenie bylo "rzekome"?
            gdybym byl redaktorem niszowej, dolujacej gazetki, to tworczosc ograniczylbym
            do tej gazetki - i do wszstkich trzech jej czytelnikow (redaktor, korektorka,
            fotosklad). zawsze to mniejsza kompromitacja. B.
            • remov Re: Przerabianie broni... 16.10.06, 18:47
              banylus napisał:

              > a skad sie wzial kbk wz. 88?
              Pytanie było, choć może nie zrozumiałeś, jaka broń była protoplastą Beryla. A
              tą bynajmniej nie był AKMS ale Tantal. Teraz jaśniej?

              (ciach brednie)
              • tata.t4 Paplanina 16.10.06, 19:42
                Cała dyskusja o doskonałości Beryla jest jak lanie oleju do wody. Chociażby nie
                wiem z jak wysoka to i tak wypłynie.

                Wszystko sprowadza się do jednego. Beryl to są popłuczyny po Kałachu. Kolejna
                próba udowodnienia, że w temacie "polska broń" wystarczy coś, gdzieś zaadaptować
                troszkę pozmieniać i udawać, że to nowy, dobry sprzęt. Beryl to bardzo niska
                klasa średnia konstrukcyjnie oscylyująca w okolicach początku lat 50ych. Czy
                komuś, kto ma do czynienia z bronią automatyczną potrzeba więcej ponad to zdanie?
                • remov Nadal marudzisz? 16.10.06, 21:56
                  tata.t4 napisał:

                  > Cała dyskusja o doskonałości Beryla jest jak lanie oleju
                  > do wody. Chociażby nie wiem z jak wysoka to i tak wypłynie.
                  Czyli masz w zanadrzu jedynie garść ogólników czy innych sloganów? Aha. W
                  zasadzie można było się spodziewać czegoś podobnego. Jak tam szukanie rygli
                  przylutowanych do zamka? :)

                  > Kolejna próba udowodnienia, że w temacie "polska broń" wystarczy
                  > coś, gdzieś zaadaptować troszkę pozmieniać i udawać, że to nowy,
                  > dobry sprzęt.
                  Nikt nie tego nigdy nie udawał. Beryl powstał w bardzo kiepskim dla WP okresie,
                  bardzo niskim kosztem (w zasadzie można powiedzieć, że to przeróbka
                  eksportowego Tantala do naboju 5,56 mm x 45). Nikt tutaj niczego nie udaje,
                  choć rozumiem, że dzisiaj potrzeba odkrywania "spisków" i "knowań" jest w
                  narodzie silna.

                  > Beryl to bardzo niska klasa średnia konstrukcyjnie oscylyująca
                  > w okolicach początku lat 50ych.
                  Beryl to bardzo dobra broń w przypadku masowego konfliktu - prosta, relatywnie
                  tania w produkcji i niezawodna. Natomiast w przypadku dzisiejszych konfliktów
                  asymetrycznych, kiedy to wymagane jest uzyskanie przewagi nad przeciwnikiem
                  uzbrojonym w odpowiednik kbk AK - i to za wszelką cenę - zaczynają wychodzić
                  pewne cechy wynikające z dziedzictwa kbk wz.1996. Funkcjonalność układu
                  dziedziczonego po części po kbk AK. Oczywiście można wylać morza pikseli czy
                  faktycznie odbezpiecznie czy przestawienie przełącznika o pół sekundy wcześniej
                  jest istotną sprawą, takoż kombinować nad blokadą układu ruchomego w tylnym
                  położeniu i tak dalej, ale po co? Aby odpierać łzawe i populistyczne argumenty,
                  na podobnym poziomie?

                  > Czy komuś, kto ma do czynienia z bronią automatyczną potrzeba
                  > więcej ponad to zdanie?
                  Potrzeba. A przynajmniej niektórzy, mający do czynienia z bronią automatyczną,
                  niespecjalnie dają się nabierać na slogany. Reszta oczywiście może wierzyć w
                  bajki i ze łzami w oczach wyznawać zasadę, że na podwórku sąsiada trawa jest
                  zawsze zieleńsza. Wszystko lepsze od polskiego sprzętu, nigdy nic się nie uda,
                  wszystko źle, a władza paskudna, prawda? Ot, takie polskie kompleksy
                  niższości :)
                  • bombel25 Re: Nadal marudzisz? 19.10.06, 21:30
                    A może odgrzać polską konstrukcję marszyt 7mmx41 i przestać
                    biadolić o podobiństwie do AK skoro zamawiający jej wymagał.
                    • remov Re: Nadal marudzisz? 19.10.06, 21:57
                      Jesteśmy w NATO, wprowadzanie nowej, polskiej amunicji pozbawione jest sensu.
                      Przypominam Marszyt to kryptonim amunicji, Lantan to kryptonim broni. A ta
                      ostatnia była taka sobie. Miałem okazję się przyjrzeć.
                      • bombel25 Re: Nadal marudzisz? 22.10.06, 17:05
                        jestem ciekaw skond znasz parametry balistyczne marszyta skoro ich nieujawniono
                        do dziś. Lantan miałciekawą automatykę ,była też wersja 5.45x39 ale chyba
                        na papierze,a LWP zażądało możliwie dużej zgodności z AKM i powstał Tantal
                        z wersji eksportowej tantala 5,56x45 powstał Beryl zewszstkimi wadami swoich
                        poprzedników .
                        • dreaded88 Re: Nadal marudzisz? 22.10.06, 17:48
                          Nie wiem, o jakich parametrach mowa - ale założenia są wiadome: wierzchołkowa toru 240 mm/300 m, masa pocisku 7,68 m, Vo 770 m/s.
                        • jopekpl Re: Nadal marudzisz? 22.10.06, 22:23
                          bombel25 napisał:

                          > jestem ciekaw skond znasz parametry balistyczne marszyta skoro ich
                          nieujawnion
                          > o
                          > do dziś. Lantan miałciekawą automatykę ,była też wersja 5.45x39 ale chyba
                          > na papierze,a LWP zażądało możliwie dużej zgodności z AKM i powstał Tantal
                          > z wersji eksportowej tantala 5,56x45 powstał Beryl zewszstkimi wadami swoich
                          > poprzedników .
                          KOLEGO wprawdzie nie jestem upoważniony do wypowiadania się za innych to jednak
                          chciałbym podzielić się moim spostrzeżeniem ,a mianowicie kolega remov
                          prawdopodobnie zawodowo zajmuje się bronią strzelecką stąd tez posiada dosyć
                          rozległą wiedzą na ten temat którą o ile się nie mylę dzieli się z nami między
                          innymi na łamach NTW.
                          • edwarddyp Re: Nadal marudzisz? 23.10.06, 12:15
                            hej

                            a jak ten lantan wyglądał ?

                            gdzie go można zobaczyć
                            • remov 7-mm kbk Lantan 23.10.06, 17:38
                              Kiedyś udało mi się go wygrzebać w pewnym magazynie ;)

                              tinyurl.com/y4ynt6
                              tinyurl.com/yerawc
                              tinyurl.com/ujbr9
                              Dwa słowa więcej o amunicji: tinyurl.com/ybf3x2
                              • wiarusik Re: 7-mm kbk Lantan 24.10.06, 22:39
                                A mogę się spytać jak ten Lantan wypada na tle Kałasznikowa(AK-47) i w ogóle po
                                co został stworzony?

                                I tak przy okazji,skoro poruszyłeś temat miesięcznika-czy można by coś zrobić z
                                błędami stylistycznymi i literówkami w "Raport wto"?Niby nic,ale jest to bardzo
                                denerwujące i możnaby spodziewać się czegoś lepszego po takiej gazecie.Nie macie
                                tam jakiegoś korektora?
                                • remov Re: 7-mm kbk Lantan 27.10.06, 00:29
                                  wiarusik napisał:

                                  > A mogę się spytać jak ten Lantan wypada na tle Kałasznikowa(AK-47) i
                                  > w ogóle po co został stworzony?
                                  Od lat 60. przeżywano fascynację systemami modułowymi (za pomysłami Stonera i
                                  austriackim Steyr AUG), w programie Lantan miała zostać stworzona modułowa
                                  konstrukcja, na bazie jednej komory zamkowej po wymianie kilku elementów miałeś
                                  docelowo uzyskać karabinek z kolbą stałą i składaną (tzw. desantowy), karabinek
                                  maszynowy etc.
                          • remov Re: Nadal marudzisz? 23.10.06, 17:41
                            jopekpl napisał:

                            > remov prawdopodobnie zawodowo zajmuje się bronią strzelecką
                            Teraz już można tak to ująć ;)

                            > posiada dosyć rozległą wiedzą na ten temat którą o ile się
                            > nie mylę dzieli się z nami między innymi na łamach NTW.
                            Andrzej Kiński pewnie by się ucieszył, gdyby tak było, ale w rzeczywistości
                            publikuję w innym wydawnictwie ;)
          • _misza Re: Przerabianie broni... 26.10.06, 21:01
            prawdopodobnie ma na mysli lut twardy, np brazem.



            remov napisał:

            > tata.t4
    • grogreg Re: Kbk M4 a sprawa polska 25.10.06, 21:12
      Chyba lepiej wykupic licencje na HK 36.
      • roman_g_love Re: Kbk M4 a sprawa polska 26.10.06, 00:14
        A dlaczego nie odrazu SCAR ? Ta broń jest bardzo uniwersalna ale moim zdaniem
        lepiej sie ona nadaje dla jednostek specjalnych.
        Dla wojska przydałaby sie broń typowo karabinowa np: H&K G36 tylko 200$ droższa
        niż beryl albo F2000 - krótka, poręczna.
        • roman_g_love Re: Kbk M4 a sprawa polska 26.10.06, 00:18
          Zresztą "karczki" napatrzyły się w Iraku na M4 i bardzo chciałby jej używać...
          Tak na prędce upodobniono do M-4 Beryla ale to to nie to samo...
          "Karczki" mają juz "HMMWV" i jeszcze tylko im Abramsów brakuje...
          A pamiętajmy ze Tarpan Honker i Beryl to narzędzia rolników!
      • dreaded88 Re: Kbk M4 a sprawa polska 26.10.06, 08:54
        Ale znów G36, z uwagi na zastosowanie w konstrukcji dużej ilości elementów
        polimerowych ma niekoniecznie najlepiej spisywać się podczas prowadzenia
        intensywnego ognia.
        • roman_g_love Re: Kbk M4 a sprawa polska 26.10.06, 17:33
          To jest kłamstwo, obrzydliwe kłamstwo, łże-opinia "karczków" z policji polskiej
          którzy używaja G-36 K w nieprawidłowy sposób! (Jak każdą broń zresztą w Polsce)
          Pomyśl sobie...Ta broń została przyjęta do armii niemieckiej, hiszpańskiej,
          litewskiej, meksykańskiej, kilkunastu jednostek specjalnych itd. a tam strzela się
          głównie seriami i broni nie oszczędza!
          • dreaded88 Re: Kbk M4 a sprawa polska 26.10.06, 19:18
            Que? Problem został wg tego, co czytałem zdiagnozowany przez któreś z jednostek amerykańskich, bodaj oddziały ochronne NASA (te od kosmodromu). I przejść miały one z tego powodu z G-36 na HK 416. A to, że nakładki na lufę trochę za słabo mogą izolować od ciepła i w pewnych warunkach utrudnić strzelcowi posługiwanie się bronią, można wyczytać i starszych artykułach.
            • roman_g_love Re: Kbk M4 a sprawa polska 26.10.06, 19:58
              Znowu głupoty! Lufa w G-36 jest pływająca więc rozgrzana nie może raczej
              zaszkodzić strzelcowi skoro jedynym punktem jej mocowania jest łoże i komora
              zamkowa! A cała ona jest osłonięta!
              A amerykanie wiesz..."Kiepskiej baletnicy, to i rąbek u spódnicy"
              Chcieli nowe fajne zabawki i tyle...trzeba umieć czytac pomiędzy wierszami...
              Niemiecka armia badziewia nie przyjmie na uzbrojenie to jest fakt!
              • dreaded88 Re: Kbk M4 a sprawa polska 26.10.06, 20:47
                roman_g_love napisał:

                > Znowu głupoty! Lufa w G-36 jest pływająca więc rozgrzana nie może raczej
                > zaszkodzić strzelcowi skoro jedynym punktem jej mocowania jest łoże i komora
                > zamkowa! A cała ona jest osłonięta!

                I o tę właśnie osłonę chodzi - przednia część łoża, czyli nakładki na lufę są pozbawione dodatkowej izolacji termicznej i po prostu przy intensywnym strzelaniu parzą trochę łapę.

                Można się zastanowić też nad trwałością tych pięknych plastikowych magazynków. Amerykanie po Afganistanie i Iraku wracają do stalowych.

                > A amerykanie wiesz..."Kiepskiej baletnicy, to i rąbek u spódnicy"
                > Chcieli nowe fajne zabawki i tyle...trzeba umieć czytac pomiędzy wierszami...
                > Niemiecka armia badziewia nie przyjmie na uzbrojenie to jest fakt!

                A kto tu mówi o badziewiu? Wychwalacie G36, obiektywnie na pewno bardzo dobry karabin, pod niebiosa, no to ktoś w celach polemicznych wymienia i jego wady. Których pozbawiona jest np. jego krzyżówka z M-16...

                • roman_g_love Re: Kbk M4 a sprawa polska 26.10.06, 21:37
                  > I o tę właśnie osłonę chodzi - przednia część łoża, czyli nakładki na lufę są p
                  > ozbawione dodatkowej izolacji termicznej i po prostu przy intensywnym strzelani
                  > u parzą trochę łapę.

                  E tam.Ta "nakładka" moze być ciepła ale wątpie żeby mogła kogoś oparzyć!
                  Ta lufa znajduje sie chyba w jakiejś odległości od niej i nie jest z nia
                  złączona (pływająca :P ) Tak więc takie bajki to na inne forum.Takiej gorącej
                  broni by nigdzie nie przyjeli na stan uzbrojenia!

                  > Można się zastanowić też nad trwałością tych pięknych plastikowych magazynków.
                  > Amerykanie po Afganistanie i Iraku wracają do stalowych.

                  Ameryaknie nigdy nie odeszli od stalowych magazynków.
                  Słyszałem że to one własnie(plastikowe) sie czasem zapiekają w broni(G-36) ale
                  to nic gdyż sama broń jest oferowana w opcji ze stalowaym magazynkiem i
                  odpowiednim gniazdem.Poza tym można opracowac nowe tworzywo i po kłopocie.
                  (to by było z wad)

                  Nierozumiem o co ci chodziło w ostatnich zdaniach :/
              • remov Wady skróconych odmian G36 27.10.06, 00:27
                roman_g_love napisał:

                > Lufa w G-36 jest pływająca więc rozgrzana nie może raczej
                > zaszkodzić strzelcowi skoro jedynym punktem jej mocowania jest łoże i komora
                > zamkowa! A cała ona jest osłonięta!
                No właśnie - co się stanie, jak umieścisz stalową kostkę w plastykowej komorze
                zamkowej i będziesz bardzo intensywnie strzelał z skróconej odmiany broni
                (gdzie temperatura sięga 1000°C), a zaraz nad nią umieścisz przedni filar
                wspornika? Zastanów się. Rozszerzalność cieplna, ten termin coś Ci mówi? :)

                > A amerykanie wiesz..."Kiepskiej baletnicy, to i rąbek u spódnicy"
                Amerykanie, podobnie jak Ty, byli zafascynowani G36K/C. Niemniej jednak
                fascynacja dosyć szybko minęła, gdy mięli okazję nieco bardziej intensywnie
                używać tej broni.

                > Chcieli nowe fajne zabawki i tyle...
                Ciekawa logika. Kompletnie oderwana od rzeczywistości. A kto za to zapłaci? Czy
                naprawdę Ci się wydaje, że Amerykanie mają nieskończone fundusze?

                > Niemiecka armia badziewia nie przyjmie na uzbrojenie to jest fakt!
                Niemiecka armia używa G36, którego rozkład temperatur jest inny. Niemiecka
                armia chciała prosty, prymitywny wręcz karabinek, który obsługiwałby żołnierz z
                poboru i takowy otrzymała. Niemiecki żołnierz rocznie oddaje ze swojego G36
                ok.90-120 strzałów, więc o rozgrzewaniu się broni ma pojęcie nikłe. To takie
                uwagi, celem powrotu na Ziemię. A co się tyczy przyjmowanego do
                uzbrojenia "badziewia", to ze skróconymi odmianami i grzaniem jest zawsze
                problem i skrócone odmiany przyjmowane są w relatywnie małej liczbie.
                • roman_g_love Re: Wady skróconych odmian G36 27.10.06, 13:11
                  > No właśnie - co się stanie, jak umieścisz stalową kostkę w plastykowej komorze
                  > zamkowej i będziesz bardzo intensywnie strzelał

                  Nie wiem co sie stanie :) ale skoro w G-36 (wcale nie jestem tą bronia tak
                  zafascynowany) lufa sie z tym plastikiem nie styka to moze on sie dowolnie
                  rzozszeżać i rozgrzewać i nic.A komora zamkowa (z tego co piszesz) to inna bajka.
                  Słyszałem narzekania że parzy że goracą ale nigdy że komora zamkowa mało sztywna
                  i że się odkształca.Można ją wymienic pewnie.

                  > Chcieli nowe fajne zabawki i tyle...
                  > Ciekawa logika. Kompletnie oderwana od rzeczywistości. A kto za to zapłaci? Czy
                  >
                  > naprawdę Ci się wydaje, że Amerykanie mają nieskończone fundusze?

                  Tam kultura uzytkowania broni jest zupełnie inna a takie jednostki jak policja
                  kongresu czy NASA cośtam mają chyba własny budżet :/

                  > Niemiecka armia używa G36, którego rozkład temperatur jest inny. Niemiecka
                  > armia chciała prosty, prymitywny wręcz karabinek, który obsługiwałby żołnierz z
                  > poboru i takowy otrzymała.

                  E.Znowu głupoty.Własnie o takim karabinie mówimy.Dla polskiej armii.I nie sądze
                  żeby komora zamkowa rozgrzewała sie jakoś bardziej w tej wersji G-36 niż w
                  litewskiej :)
                  • roman_g_love Re: Wady skróconych odmian G36 27.10.06, 13:18
                    Rozszerzać.Nie wiem czemu walnołem takiego byka.
          • remov Re: Kbk M4 a sprawa polska 27.10.06, 00:21
            roman_g_love napisał:

            > To jest kłamstwo, obrzydliwe kłamstwo, łże-opinia "karczków" z
            > policji polskiej którzy używaja G-36 K w nieprawidłowy sposób!
            To nie tylko nie jest kłamstwo, ale niestety (w przypadku odmian skróconych
            G36, czyli G36K i G36C) smutna prawda. Nie wiem, skąd wziąłeś jakieś opinię o
            kłamstwie, czyżbyś bezkrytycznie patrzył na niemieckie konstrukcje?

            Przy intensywnym ogniu z skróconych odmian niemieckiego karabinka następuje
            bardzo silne rozgrzanie się elementów komory zamkowej G36 (niestety mającej
            relatywnie małą sztywność, z uwagi na wycięcie pod suwadło), szczególnie
            dotyczy to przedniej cześci, tam gdzie znajduje się osada lufy. Co za tym idzie
            wspornik na którym znajduje się szyna pod celowniki lub same celowniki (zależy
            od odmiany), czy w zasadzie jego przednia część się odkształca przy intensywnym
            ogniu z G36K i G36C, a to powoduje utratę nastaw celownika. Stąd też G36K w
            dużym stopniu został z amerykańskiego rynku wycofany i w największych
            jednostkach użytkujących tą broń (Kennedy Space Center SWAT, policja Kongresu)
            zastąpił go HK416.

            >(Jak każdą broń zresztą w Polsce)
            A tutaj radośnie zmyślasz.

            > Pomyśl sobie...Ta broń została przyjęta do armii niemieckiej,
            > hiszpańskiej, litewskiej, meksykańskiej, kilkunastu jednostek
            > specjalnych itd.
            No i? Pomijając już fakt, że nie do końca jestem pewnym, czy licencja
            hiszpańska obejmowała G36KE/KV. W armii meksykańskiej tych skróconych odmian
            znajdziesz słownie zero, bowiem kupiła je policja, nie armia. Armia ma swój
            karabinek budowany na bazie G36, nazwany FX-05. I on - o dziwo - ma zupełnie
            inną konstrukcję komory zamkowej, bez wycięcia w jej górnej części, co
            podejrzewam, dobrze wpłynie na jej sztywność. Armia litewska nie wiem czy jest
            symbolem nowoczesności jeżeli chodzi o taktykę, czy stosowanie broni.

            > a tam strzela się głównie seriami i broni nie oszczędza!
            Nikt o zdrowych zmysłach nie katuje w ten sposób broni. Ogień seriami po prostu
            nie jest celny. To też wziąłeś znikąd.
            • roman_g_love Re: Kbk M4 a sprawa polska 27.10.06, 12:56
              > To nie tylko nie jest kłamstwo, ale niestety (w przypadku odmian skróconych
              > G36, czyli G36K i G36C) smutna prawda. Nie wiem, skąd wziąłeś jakieś opinię o
              > kłamstwie, czyżbyś bezkrytycznie patrzył na niemieckie konstrukcje?
              E.Więc dlaczego policja dalej je kupuje? Troche nie rozumiem.Nawet chcą zastąpić
              nią MP-5.Czy kupuje się produkt który jest wadliwy? Troche to bez sensu!

              > A tutaj radośnie zmyślasz.
              Wcale nie.W Polsce wiele lat eksploatacji broni radzieckiej konstrukcji
              spowodowało że ludzie użytkujący broń wogóle czy to w wojsku czy w policji są
              przeswiadczeni że broń to ma być nawet do wbijania gwoździ.Tak było z karabinami
              TRG, SVD którymi rzucano na lewo i prawo - bo dobra radziecka broń sie nie
              zniszczy...
              Tak było tez z AK których wogóle nie czyszczono i potem wybuchały komory gazowe.
              Zapewnie tez tak jest z G-36.Nie słyszałem nigdzie o narzekaniach niemieckich
              żołnierzy czy tez nawet żołnierzy jednostek spejalnych które go używają.

              > Pomyśl sobie...Ta broń została przyjęta do armii niemieckiej,
              > hiszpańskiej, litewskiej, meksykańskiej, kilkunastu jednostek
              > specjalnych itd.
              Pisząc to miałem na myśli że w każdej z tych armii przeprowadzono chyba jakieś
              testy zanim ja przyjeli nie? I skoro wypadła dobrze i nikomu sie nie stopiła w
              rękach to jest to raczej podstawa do przyjecia opinii że jest to dobra broń.
              O wadach juz pisałem.

              > Nikt o zdrowych zmysłach nie katuje w ten sposób broni. Ogień seriami po prostu
              > nie jest celny. To też wziąłeś znikąd.
              Panie...Chcesz pan powiedzieć że to niby juz sie ogniem ciągłym nie
              strzela.Nowość! Więc po co wogóle w większości broni jest taka opcja? Ot tak?
              Widziałem jakies tam filmiki z walk tu i tam i zawsze tak strzelają...
      • remov Re: Kbk M4 a sprawa polska 27.10.06, 00:11
        grogreg napisał:

        > Chyba lepiej wykupic licencje na HK 36.
        Obawiam się, że Niemcy nie jej nie będą chcieli sprzedać, a poza tym po co nam
        karabinek na jakąś dziwaczną amunicję? Nie pomylił Ci się z HK36 czasami HK50,
        przyjęty do uzbrojenia jako 5,56-mm kbk G36? :)
      • speedy13 Re: Kbk M4 a sprawa polska 27.10.06, 13:17
        Hej

        > Chyba lepiej wykupic licencje na HK 36.

        Na HK-36 to pewnie by się nie dało :) :) ale na HK G36 to i owszem.

        (Wiem czepiam się, ale nie mogłem sobie odmówić. HK-36 to bardzo rzadka broń z
        połowy lat 70., prototypowy karabinek kal.4,6 mm. Nie ma nic wspólnego ze
        współczesnym G36)
    • _misza dlaczegojest tak strasznie trudno zaprojektowac 26.10.06, 20:54
      bron ktora wojsko by pokochalo? Z punktu widzenia technicznego jest to projekt
      nieomal ze trywialny. Wystarczy zebrac specyfikacje na taka bron (od wojska),
      zrobic projekt i kalkulacje i pokazac temuz wojsku ze tyle wlasnie tomusi
      kosztowac bo inaczej nie jestesmy w stanie utrzymac sie przy zyciu (margines
      zysku). W czym wiec kurka wodna jest tu problem? Czy ktos po prostu nie chce
      dac Lucznikowi specyfikacji szczegolowej? Czy ten ktos zmienia taka
      specyfikacje w trakcie projektu a zmiana jest jzu niemozliwa do wprowadzenia?
      Czy tez brat decydenta ma ochote na dzialke na Florydzie? Przez kazdy slepiec
      widzi ze ta cala zmylka z Berylem i nastepca jest szyta grubymi nicmi. Moze
      powiini od razu powiedziec w MON: chcemy kupic od Amerykanow. Jaknie wiadomo o
      co chodzi to chodzi o pieniadze, kjm.
      • roman_g_love Re: dlaczegojest tak strasznie trudno zaprojektow 26.10.06, 21:29
        Klepiesz głupoty.Wojsko zamówiło beryla bo potrzebowało karabin na amunicje NATO
        5,56x45 a maksymalnym stopniu zunifikowany z systemem AK.Z Polski.
        Inne karabiny raczej trudno radzą sobie w Polskich warunkach (bardzo
        specyficznych zresztą:D)
        G-36, H&K-416 działają podobie do AK dlatego by sie nadały (Famas też wypadł
        pomyślnie chociaż jego zamek dziła na innej zasadzie) i wcale tu nie chodzi o
        żadne "amerykańskie cudo"
        Oczywiście nasze "karczki" lubią M-4 ale założe sie że nie jeden ruski soldat
        też by chciał sobie z niego postrzelać :)
        Tak więc widzisz.Teorie spiskowe też odpadają
      • remov Ziemia do fantastów 27.10.06, 00:33
        _misza napisał:

        > bron ktora wojsko by pokochalo? Z punktu widzenia technicznego jest
        > to projekt nieomal ze trywialny.
        Szukanie nieistniejącego ideału, jest to projekt trywialny? Od kiedy?
        Najczęściej wymyślona, idealna broń ma cechy dziesiątek innych konstrukcji,
        czasami wzajemnie sprzeczne.

        > W czym wiec kurka wodna jest tu problem?
        W przeniesieniu takich wizji jak Twoja na rzeczywistość. Jak zwykle to z
        wizjami bywa ;)

        > Czy ktos po prostu nie chce dac Lucznikowi specyfikacji szczegolowej?
        A dlaczego fabryce produkującej, ktoś miały taką dać?

        > Przez kazdy slepiec widzi ze ta cala zmylka z Berylem i nastepca
        > jest szyta grubymi nicmi.
        Wytłumaczysz nam, naiwnym? Nie każdy widzi wizje innych ludzi. Wiesz, myśli
        zwolenników teorii spiskowych podążają krętymi ścieżkami, niedostępnymi dla
        innych ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka