Dodaj do ulubionych

Zukow-fałszywy bohater

05.12.06, 01:32
Sława!

wiadomosci.onet.pl/1375688,1292,kioskart.html
Forum Słowiańskie
gg 1728585
Obserwuj wątek
    • mechanior Bzdury!!! 05.12.06, 08:26
      Jak zwykle stek bzdur w linkowanym artykule.Gościu chce zabłysnąć i opluwa
      wszystko i wszystkich a ignorant11 się cieszy.
      Jak można napisać że Żukow jest odpowiedzialny za klęskę Armii Czerwonej w 1941
      roku , skoro wszystkie decyzje podejmował Stalin?
      Szkoda klawiatury na obalanie wyssanych z palca głupot napisanych ku uciesze
      niezorientowanych.
      • misza_kazak No wlasnie 05.12.06, 08:52
        Ignorant jak znajdzie jakies "zrodlo" , to nie wiesz czy smiac sie czy plakac :))

      • jopekpl Re: Bzdury!!! CZY aby napewno??? 05.12.06, 09:51
        Jak by nie było stwierdzenie ze Niemcy uderzyli mając gorszy sprzęt pancerny(o
        ilości nie mówiąc)praktycznie nawet lekkie T26 czy BT7 mogły zwalczać
        praktycznie każdy z ówczesnych czołgów niemieckich łącznie z Pz IV.Jest prawdą
        ze w dziedzinie samolotów bombowych panowała techniczna równowaga a Niemcy
        mieli przewagę techniczną jedynie w samolotach myśliwskich ,a i tu Rosjanie
        posiadali już ok1500 nowoczesnych myśliwców.Prawdą jest ze początkowa klęska to
        wynik beznadziejnego dowodzenia ,a właściwie braku centralnego
        dowodzenia .Działania bojowe poszczególne okręgi prowadziły według
        przedwojennych wytycznych które nie koniecznie były aktualne w trakcie działań.
        No i na koniec ,wiadomo ze po niemieckim uderzeniu Stalin odizolował się od
        świata w swoim bunkrze na tydzień kto w tym czasie dowodził???
        Trzeba najpierw przeczytać jego książki a dopiero komentować jego treść,
        niestety mnie odstraszyła cena a jest to jak mniemam trzy pozycje (trylogia )z
        których w księgarni widziałem 2.Autor już pokazał się ze strony w miarę
        rzetelnego publicysty więc nie wiem czemu akurat teraz miał by ściemniać,my
        Polacy też mamy takich sztandarowych bohaterów którzy jak teraz wychodzi na
        światło dzienne nie są tacy kryształowi jak byśmy chcieli ich widzieć(np .gen
        Maczek),a co dopiero mówić o Rosjanach gdzie nigdy nie miano szacunku dla życia
        ludzkiego.
        • misza_kazak Napewno 05.12.06, 10:12
        • marek_boa Re: Bzdury!!! CZY aby napewno??? 06.12.06, 12:03
          Jopek stwierdzenie,że Niemcy uderzyli mając gorszy sprzęt pancerny jest troszki
          na wyrost!W nie których klasach był on gorszy a w nie których lepszy! Górowali
          nad czołgistami Radzieckimi wyszkoleniem bo mieli za sobą już doświadczenie
          bojowe!To samo tyczy się nowoczesnych samolotów myśliwskich i bombowych! Nowe
          typy dopiero wchodziły w ZSRR na uzbrojenie ale większość pilotów nie zdążyła
          się jeszcze na nie przeszkolić! W czasie pierwszych dni ataku na ZSRR po tym
          jak Stalin "zniknął" praktycznie nie dowodził nikt i po wcześniejszych zakazach
          działań wydanych przez Stalina wszyscy czekali na jego następne rozkazy! Po
          prostu nikt nie chciał się "wychylić"! Książki p. Rezuna czyta się ciekawie ale
          w konfrontacji z prawdą historyczną wypadają raczej blado!
          -Pozdrawiam!
          • jopekpl Re: Bzdury!!! CZY aby napewno??? 06.12.06, 17:38
            Oj marku co do sprzętu to raczej nie masz racji ty który masz tak rozległą
            wiedzę w tym temacie raczej to powinieniesz wiedzieć ,istniała raczej równowaga
            techniczna w czołgach lekkich i ogromna przewaga ilościowa w tym temacie po
            stronie Rosjan. np T 26,BT7 miały słabsze opancerzenie ale było ono
            rekompensowane silniejszym uzbrojeniem w wozach radzieckich pozwalającym
            zwalczać nawet PzIII i Pz IV ,na dodatek na jeden niemiecki czołg lekki
            przypadało coś ok 4 wozów radzieckich .na dodatek załogi radzieckie tych
            czołgów były w miarę dobrze wyszkolone i spora cześć miała już za sobą pierwsze
            doświadczenia bojowe. W wozach średnich i ciężkich przewaga jakościowa już była
            po stronie radzieckiej a ilościowo panowała równowaga ,sam kiedyś podawałeś ze
            PzIII i Pz IV Niemcy mieli razem coś ok 1800 sztuk, Rosjanie ok 1400 T34 i
            KW1,KW2które mimo swoich wad o których akurat tobie pisać nie muszę, i tak
            górowały nad każdym niemieckim wozem i ok400 T28 i ok 60 T35 które mimo ze już
            przestarzałe nadal posiadały znaczne walory bojowe.
            Co do wyszkolenia na nowy sprzęt to OCZYWIŚCIE masz zupełną rację jest to jeden
            z argumentów obalających tezę ze Hitler uprzedził radziecki atak.Nawet taki
            psychol jak Stalin nie uderzył by gdyby nowy tajny sprzęt nie był w pełni
            funkcjonalny.Piloci nie byli doszkoleni tylko na nowych samolotach
            myśliwskich ,ale posiadali ponad 5000 I16 które gorsze od "meszerów"jednak
            mogły z nimi podjąć walkę tak jak nasze P11,nie mówiąc ze do zwalczania
            samolotów bombowych miały dostateczne osiągi.Inaczej(o wiele lepiej) wyglądała
            sprawa w Radzieckim lotnictwie bombowym ,tu takie samoloty jak SB2 ,DB3,Su2,o
            Pe2 nie wspominając miały dobre i porównywalne osiągi do maszyn niemieckich i
            tu Niemcy żadnej przewagi nie mieli.
            początkowe sukcesy Niemcy zawdzięczają tylko i wyłącznie zaskoczeniu i słabemu
            dowodzeniu u Rosjan,(tu kłaniają się czystki wśród kadry oficerskiej)o czym
            akurat tobie chyba pisać nie trzeba
            pozdrawiam
            • mechanior Re: Bzdury!!! CZY aby napewno??? 06.12.06, 17:41
              Jopekpl , sprawdż pocztę.
              Pozdro.
              • jopekpl Ok. 06.12.06, 18:19
            • wielki_wuj Re: Bzdury!!! CZY aby napewno??? 06.12.06, 19:01
              T 26,BT7 miały słabsze opancerzenie ale było ono
              > rekompensowane silniejszym uzbrojeniem w wozach radzieckich pozwalającym
              > zwalczać nawet PzIII i Pz IV
              ... tylko że papierowy pancerz BT nie był odporny nawet na kaemy z PZ.I.
              Ponadto były to czołgi duże i łatwe do trafienia.

              na dodatek załogi radzieckie tych
              > czołgów były w miarę dobrze wyszkolone
              Nie były wyszkolone w ogóle, korpusy zmechanizowane były tworzone w większości
              wiosną 1941, miały trragiczne braki w sprzęcie (17 KZmech liczył całe 30
              starych czołgów)
              spora cześć miała już za sobą pierwsze
              >
              > doświadczenia bojowe
              Gdzie?

              Rosjanie ok 1400 T34 i
              > KW1,KW2które mimo swoich wad o których akurat tobie pisać nie muszę, i tak
              > górowały nad każdym niemieckim wozem
              Akurat sami Sowieci przyznali w 1940, że Pz. III jest lepszy od T-34.
              ok400 T28 i ok 60 T35 które mimo ze już
              > przestarzałe nadal posiadały znaczne walory bojowe
              Nie posiadały walorów ŻADNYCH

              Nawet taki
              > psychol jak Stalin nie uderzył by gdyby nowy tajny sprzęt nie był w pełni
              > funkcjonalny
              Jaki tajny sprzęt?
              • jopekpl Re: Bzdury!!! CZY aby napewno??? 06.12.06, 23:41
                wielki_wuj napisał:

                > ... tylko że papierowy pancerz BT nie był odporny nawet na kaemy z PZ.I.
                > Ponadto były to czołgi duże i łatwe do trafienia.
                DUŻE???????eeeeeee COŚ ci się pomyliło.

                Kaemy miały zdolność penetracji pancerza do ok 8mm ,a i to z niewielkiej
                odległości.pewnie w pewnych miejscach mogły i ten pancerz przebić ale to nie
                oznacza automatycznego zniszczenia tego czołgu tak jak i uzbrojenie radzieckich
                czołgów mogło przebić pancerze czołgów niemieckich,i co to według kolegi znaczy?

                > na dodatek załogi radzieckie tych
                > > czołgów były w miarę dobrze wyszkolone
                > Nie były wyszkolone w ogóle, korpusy zmechanizowane były tworzone w
                większości
                Co ma piernik do wiatraka??? co ma wyszkolenie poszczególnych załóg maszyn ze
                stanem liczbowym dopiero co organizowanego korpusu???
                > wiosną 1941, miały trragiczne braki w sprzęcie (17 KZmech liczył całe 30
                > starych czołgów)
                To o czym piszesz pewnie świadczy o rychłym ataku sowietów na Niemcy tylko
                Hitler ubiegł Stalina.
                > spora cześć miała już za sobą pierwsze
                > >
                > > doświadczenia bojowe
                > Gdzie?
                A o Hiszpanii kolega słyszał?,o ataku na Polskę 17 września,czy o wojnie
                zimowej z Finami gdzie aktywnie walczyło ponad 2000 czołgów przez 3
                miesiące ,chyba mi nie powie kolega ze 2000 załóg przez 3 miesiące nie
                zdobędzie doświadczenia bojowego.O walkach z Japońcami nawet nie będę wspominał
                ale tam też pewne doświadczenia bojowe zostały zdobyte.
                > Rosjanie ok 1400 T34 i
                > > KW1,KW2które mimo swoich wad o których akurat tobie pisać nie muszę, i ta
                > k
                > > górowały nad każdym niemieckim wozem
                > Akurat sami Sowieci przyznali w 1940, że Pz. III jest lepszy od T-34.
                Lepszy pod jakim względem??? wie to kolega.Akurat to tylko część prawdy PzIII
                został określony lepszym pod względem eksploatacji i komfortu jazdy ,a nie pod
                względem właściwości bojowych te lepsze posiadał T34.Konsekwencją tego był
                projekt czołgu T43 łączący w sobie najlepsze cech obu konstrukcji

                > ok400 T28 i ok 60 T35 które mimo ze już
                > > przestarzałe nadal posiadały znaczne walory bojowe
                > Nie posiadały walorów ŻADNYCH
                A TO niby dlaczego ,bo tak kolega chce???
                > Nawet taki
                > > psychol jak Stalin nie uderzył by gdyby nowy tajny sprzęt nie był w pełni
                >
                > > funkcjonalny
                > Jaki tajny sprzęt?
                Choćby właśnie T34 i KW1,KW2 o istnieniu których Niemcy dowiedzieli się i to
                boleśnie dopiero po napadzie na Związek Radziecki,o czym gdyby kolega był
                bardziej w temacie na pewno by wiedział.
                pozdrawiam
                • wolf34 Re: Bzdury!!! CZY aby napewno??? 07.12.06, 09:22
                  Co do doświadczeń bojowych-w Hiszpanii walczyli oficerowie-specjaliści wojskowi
                  (łącznie przewinęło się ok.2 tysiące) a nie załogi czołgów.
                  W Polsce 1939 prawie nie było walk radzieckich czołgów z oddziałami WP,a w
                  ogóle nie było walk z polskimi czołgami-trudno mówić o zdobytych
                  doświadczeniach bojowych(straty bojowe-42 wozy).
                  Finlandia ukazała mierne wyszkolenie i dowodzenie.
                  Co do tajności-w ZSRR każde uzbrojenie było tajne a niewykrycie T-34 i KW
                  świadczy o słabości niemieckiego wywiadu w ZSRR a nie jakiejś szczególnej
                  tajności sprzętu.
                • wielki_wuj Re: Bzdury!!! CZY aby napewno??? 07.12.06, 15:42
                  > DUŻE???????eeeeeee COŚ ci się pomyliło.
                  2 i pół metra wysokości, zdaje się nawet parę centymetrów wiekszy od T-34

                  > Co ma piernik do wiatraka??? co ma wyszkolenie poszczególnych załóg maszyn ze
                  > stanem liczbowym dopiero co organizowanego korpusu???
                  To, ze powinni umieć walczyć w większej kupie, vide "wyczyny" 1 APanc.

                  > > wiosną 1941, miały trragiczne braki w sprzęcie (17 KZmech liczył całe 30
                  > > starych czołgów)
                  > To o czym piszesz pewnie świadczy o rychłym ataku sowietów na Niemcy tylko
                  > Hitler ubiegł Stalina.
                  To, ze żaden korpus nie maił pełnego etatu świadczy o tym, ze był gotowy do
                  walki?

                  A o Hiszpanii kolega słyszał?,
                  Jakie jednostki pancerne brały tam udział?

                  o ataku na Polskę 17 września
                  to była wieeeelka wojna.

                  ,czy o wojnie
                  > zimowej z Finami gdzie aktywnie walczyło ponad 2000 czołgów przez 3
                  > miesiące
                  Biorąc pod uwagę straty, to tu czołgiści raczej nie mają powodów do chwały

                  O walkach z Japońcami nawet nie będę wspominał
                  >
                  > ale tam też pewne doświadczenia bojowe zostały zdobyte.
                  Ile czołgó tam walczyło? I z kim?

                  > Lepszy pod jakim względem??? wie to kolega.Akurat to tylko część prawdy PzIII
                  > został określony lepszym pod względem eksploatacji i komfortu jazdy ,a nie
                  pod
                  > względem właściwości bojowych te lepsze posiadał T34.
                  kiepska armata i zacierający się non stop silnik to oczywiście przewagi T-34.
                  Tak samo brak radiostacji, marne przyrządy obserwacji pola walki , mniejsza
                  prędkość i dowódca dowodzący i strzelający jednocześnie

                  > > Nie posiadały walorów ŻADNYCH
                  > A TO niby dlaczego ,bo tak kolega chce???
                  Skoro były takie super, to dlaczego ne rozwijano koncepcji czołgów
                  wilowieżowych? A "walory" takie same jak większość starych czolgów made in
                  ZSRR. Słąby pancerz, brak mozliwości dowodzenia tym "czymś", słaba krótkolufowa
                  armata 76 (T_34 miał juz lepszą), marne włąściwiści trakcyjne...

                  > Choćby właśnie T34 i KW1,KW2 o istnieniu których Niemcy dowiedzieli się i to
                  > boleśnie dopiero po napadzie na Związek Radziecki,o czym gdyby kolega był
                  > bardziej w temacie na pewno by wiedział.
                  Prosiłbym o podanie jako przykładu jakiejś bitwy, gdzie wyzej wymienione
                  sowieckie czołgi pobiły Panzerwaffe.
                  • wolf34 Wielki Wuju? 07.12.06, 18:08
                    Wielki Wuju występujesz pod tym nickiem na forum historycy .org.pl interesując
                    się m.in tematyką partyzancką?
                    • wielki_wuj Re: Wielki Wuju? 07.12.06, 19:43
                      dokładnie.
                      • mechanior Re: Wielki Wuju? 07.12.06, 19:44
                        Witam eksperta.
                        Też czytuję posty kolegi na tamtym forum.
                      • wolf34 Re: Wielki Wuju? 07.12.06, 20:10
                        Poniewaz występują tam często piewcy NSZ zapytaj ich Wielki Wuju kto to był np
                        ppłk Otmar Wawrzkowicz(zastępca szefa a potem szef wydziału II KG NSZ oraz
                        członek ścisłego kierownictwa politycznego (TNRP) i co łaczyło go z Paulem
                        Fuchsem-szefem Gestapo dystryktu Radom.
                        Ponieważ często przywołują postać Mariana Spychalskiego oraz B.Hrynkiewicza-
                        wyjasniam-kulisy złożenia zeznań przez Spychalskiego podał m.in Robert Sułek
                        (notabene historyk IPN)w artykule w Polityce z 12.03 2005 pt "Zbyt samodzielny
                        komunista" a Spychalski był poddany silnej presji fizycznej i psychicznej-
                        sugerowano mu tresć zeznań.
                        Co do Hrynkiewicza-(którego ci nieucy nazywają oficerem AL)on był członkiem
                        radzieckiej grupy wywiadowczej(a nie oficerem AL tym bardziej sztabu głównego )
                        on w 1944 został zatrzymany a w 1945 został aresztowany i skazany "za
                        niedokładne informowanie wywiadu radzieckiego"(miał podejrzane powiązania) zaś
                        w 1949 przekazano go MBP by obciążył Spychalskiego-preparowanego świadka
                        procesu przeciw Gomułce.Siedział do 1956 roku.
                        Wybrane przez siebe protokoły przesłuchań więzniów X departamentu MBP(do
                        badania prowokacji w partii-faktycznie eliminacji opozycji wewnątrzpartyjnej)
                        opublikował m.in Gontarczyk i potraktował jak krynicę prawdy-podobnie jak
                        wybrane raporty wywiadu AK(np ten o żolnierzach GL dostających 4,6,8 tysiący
                        rubli w złocie na głowę czy świetnym wyposazeniu GL w karabiny maszynowe ).

                        Ja nie mogę logować się na zbyt wielu forach.
                        Co do tematyki partyzanckiej-znam ją niezle więc chetnię mogę podyskutować na
                        tym forum.
                        • wolf34 Re: Wielki Wuju? 07.12.06, 20:12
                          Ten historyk który opublikował artykuł w Polityce o sprawie Spychalskiego
                          nazywa się Robert Spałek.
                        • wielki_wuj Re: Wielki Wuju? 07.12.06, 21:09
                          wawrzkowicz to jest inna ciekawa historia w temacie Nakoniecznikoffa-
                          Klukowskiego.
                          Jeżeli chodzi o Spychalskiego i tę drukarnię (każdy kanapowy antykomuch Ci z
                          tym zaraz wyskoczy), to gdzies tez pisałem, jak to sami akowcy rozwalili
                          swojego byłego kumpla, którego podejrzewali o zasypanie, no ale dla Gontarczyka
                          & Co zawsze lepszy jest spychalski. A 99% procent nie wie, jak to zeznanie
                          zostało wydobyte. Dobry jest niejaki Piekarz na historykach, tak na oko gostek
                          z IPN. Facio zawsze ma argumenty: to nieopracowane, Kuraś kogoś tam zabił, ale
                          nie wiadomo, więc nie wolno sie wypowiadać. W zbiorkach dokumentów IPN tez jest
                          kupa raportów powojennych "partyzantów", jak to zabijali tylko kanfidentó. No
                          to ja pytam, czy gdzieś na podstawie akt bezpieki stwierdzono, czy to
                          faktycznie konfidenci. Oczywiście nikt z IPN się za to nie wziął, bo...
                          wyjdzie, że mordowali niewinnych?
                          Et, zygać się chce.
                          • wolf34 Re: Wielki Wuju? 07.12.06, 21:36
                            Kto rozwalił Nakoniecznikoff-Klukowskiego to nikt poważny obecnie nie neguje
                            pytanie dotyczy motywów-niezgoda denata na współpracę z Niemcami,niezgoda na
                            uzgodniony z nimi marsz na zachód czy chęc podporządkowania przez niego NSZ-AK.
                            Kuraś jak dla mnie to bandyta a nie powojenny partyzant z niejasną ściezką
                            awansu(kapral WP i AK -porucznik BCh i UB a po dezercji z UB major z własnej
                            nominacji)z bezspornymi mordami na Żydach i obsesją(powojenną bo w czasie wojny
                            miał w oddziale 2 Żydów i ściśle współpracował z Żydem-oficerem AL
                            porucznikiem "Zygfrydem" Gutmanem) na tle żydowskim(wszyscy komuniści to
                            Żydzi,wszyscy Żydzi to komuniści)oraz rabunkami na ludności.
                            Co do powojennych oddziałów lesnych-to któryś z oficerów AK powiedział że im
                            dłużej czasu mijało od rozwiązania AK tym trudniej było odróżnić oddział leśny -
                            od rabunkowej bandy.Nigdzie przeciez nie pracowali,finansowania zza granicy
                            praktycznie nie było a pogłębiała się stopniowo izolacja od społeczeństwa i
                            izolacja w społeczeństwie.
                  • jopekpl Re: Bzdury!!! CZY aby napewno??? 07.12.06, 23:13
                    wielki_wuj napisał:

                    > > DUŻE???????eeeeeee COŚ ci się pomyliło.
                    > 2 i pół metra wysokości, zdaje się nawet parę centymetrów wiekszy od T-34
                    KTÓRY??? bo jak KW1 owszem ,ale my rozważamy konstrukcje czołgów lekkich ,a z
                    tych żaden nie miał 2ipół metra I tak np.T26 miał 2150mm wysokości ,BT7 2338mm,
                    dla porównania T34/76 2410.Niemieckie czołgi lekkie kolejno PzII ok
                    2020mm,PzKpfw 38t 2370mm,więc radzieckie konstrukcje jakoś nie odbiegały za
                    bardzo od normy.2 i pół metra za to miały niemieckie PzIII a PzIV od 2660 do
                    2850 w pierwszych wersjach to dopiero były krowy wyższe nawet od KW 1 czy
                    późniejszych Panter.








                    > To, ze żaden korpus nie maił pełnego etatu świadczy o tym, ze był gotowy do
                    > walki?
                    To akurat było skierowane nie do kolegi a do tych którzy rozgłaszają tezę o tym
                    ze Hitler uprzedził rychły atak Stalina(taka mała ironia)

                    > A o Hiszpanii kolega słyszał?,
                    > Jakie jednostki pancerne brały tam udział?

                    Jednostki żadne ale rosyjscy czołgiści już i owszem.
                    > o ataku na Polskę 17 września

                    > to była wieeeelka wojna.
                    Wojna może i nie ale 4000 czołgów brało w tej agresji udział,dla przykładu w
                    aneksji Austrii nie padł ani jeden strzał a jednak wydarzenie to pozwoliło
                    przetestować użycie wielkich jednostek pancernych w działaniu i wyeliminować
                    zauważone błędy, w tym wypadku błędy w zaopatrzeniu w paliwo z którym wtedy
                    miano kłopot podczas długich przemarszów ,błędu tego już w Polsce nie
                    popełniono.
                    > ,czy o wojnie
                    > > zimowej z Finami gdzie aktywnie walczyło ponad 2000 czołgów przez 3
                    > > miesiące
                    > Biorąc pod uwagę straty, to tu czołgiści raczej nie mają powodów do chwały
                    >
                    > O walkach z Japońcami nawet nie będę wspominał
                    > >
                    > > ale tam też pewne doświadczenia bojowe zostały zdobyte.
                    > Ile czołgó tam walczyło? I z kim?

                    Razem z samochodami panc. ok 1000 z Japończykami i ich bronią pancerną.


                    .
                    > kiepska armata i zacierający się non stop silnik to oczywiście przewagi T-34.
                    > Tak samo brak radiostacji, marne przyrządy obserwacji pola walki , mniejsza
                    > prędkość i dowódca dowodzący i strzelający jednocześnie

                    T34 nie był pozbawiony wad ,ale z tą kiepską armatą to już kolega całkiem
                    przesadził.Szczególnie ze Niemcy bardzo sobie cenili jej wersję holowaną i
                    często używali do zwalczania nowych czołgów radzieckich,a nawet produkowali
                    działa samobieżne w nią uzbrojone,a nawet wysłano do Afryki(a może chodziło o
                    F22??) Jeżeli jak kolega twierdzi PzIII był taki doskonały to dlaczego w
                    większości publikacji na temat Niemieckiej broni pancernej są opinie ze w
                    spotkaniu z T34 PzIII nie miał żadnych szans.Dlaczego Niemcy zamiast rozwijać
                    tak doskonały czołg jak PzIII na "gwałt"konstruowali nowe konstrukcje posuwając
                    się nawet do próby skopiowania T34(Niemiecki projekt VK 3002(DB))).


                    > Skoro były takie super, to dlaczego ne rozwijano koncepcji czołgów
                    > wilowieżowych? A "walory" takie same jak większość starych czolgów made in
                    > ZSRR. Słąby pancerz, brak mozliwości dowodzenia tym "czymś", słaba
                    krótkolufowa
                    A czy ja napisałem ze był "super"??? napisałem ze posiadał jeszcze znaczne
                    walory bojowe,na dodatek jego papierowe dane techniczne nie wiele odbiegają od
                    używanych przez Niemców w 1941 PzIV .Czołg to tylko maszyna kierowana przez
                    ludzi ,gdyby T28 używali czołgiści niemieccy pewnie wykazałby takie same
                    sukcesy jak ci na swoich PzIV.

                    > > Choćby właśnie T34 i KW1,KW2 o istnieniu których Niemcy dowiedzieli się i
                    > to
                    > > boleśnie dopiero po napadzie na Związek Radziecki,o czym gdyby kolega był
                    >
                    > > bardziej w temacie na pewno by wiedział.
                    > Prosiłbym o podanie jako przykładu jakiejś bitwy, gdzie wyzej wymienione
                    > sowieckie czołgi pobiły Panzerwaffe.
                    Kolega znacznie uogólnia temat,jak już napisałem czołg to tylko maszyna którą
                    kierują ludzie jeżeli ci przegrywają przegrywa i najlepsza maszyna ,jeżeli
                    wygrywają wygrywa nawet potencjalnie słabsza konstrukcja.Ale jak już kolega
                    chce w tak prostacki sposób dyskutować to proszę bardzo:najbardziej znana bitwa
                    pancerna II wojny światowej Kursk gdzie Niemcy odzyskali już przewagę
                    techniczną nad Rosjanami wprowadzając nowe czołgi Panter i Tygrys ,a jednak
                    przegrali właśnie z T34/76 i KW1 (KW2 już raczej wtedy nie występował). Jako
                    ciekawostkę można przytoczyć przypadek z początkowego okresu wojny ,gdzie na
                    sam widok jednego T34 poddało sie bez jednego strzału 6 niemieckich
                    czołgów,informację tą wyczytałem w MILITARIACH XX wieku w artykule T34 Pierwsza
                    Krew ,niestety nie ma tam podanego typu Niemieckich czołgów
                    Pozdrawiam
                    • wielki_wuj Re: Bzdury!!! CZY aby napewno??? 08.12.06, 01:03
                      > KTÓRY??? bo jak KW1 owszem ,ale my rozważamy konstrukcje czołgów lekkich ,a z
                      > tych żaden nie miał 2ipół metra I tak np.T26 miał 2150mm wysokości ,BT7
                      2338mm,
                      BT-7: 2,42
                      BT-7A:2,52

                      > > To, ze żaden korpus nie maił pełnego etatu świadczy o tym, ze był gotowy
                      > do
                      > > walki?
                      > To akurat było skierowane nie do kolegi a do tych którzy rozgłaszają tezę o
                      tym
                      >
                      > ze Hitler uprzedził rychły atak Stalina(taka mała ironia)
                      A ja myslałem, że kolega tez taki pogląd podziela.

                      > > A o Hiszpanii kolega słyszał?,
                      > > Jakie jednostki pancerne brały tam udział?
                      >
                      > Jednostki żadne ale rosyjscy czołgiści już i owszem.
                      No, ktoś już tu napisał, jak było.

                      Wojna może i nie ale 4000 czołgów brało w tej agresji udział,dla przykładu w
                      > aneksji Austrii nie padł ani jeden strzał a jednak wydarzenie to pozwoliło
                      > przetestować użycie wielkich jednostek pancernych w działaniu i wyeliminować
                      > zauważone błędy, w tym wypadku błędy w zaopatrzeniu w paliwo z którym wtedy
                      > miano kłopot podczas długich przemarszów ,błędu tego już w Polsce nie
                      > popełniono.
                      No to polecam Czerwony blitzkrieg Magnuskiego, a nie tylko i wyłącznie Rezuna.
                      biorąc pod uwagę "wyczyny" chocby KZmech w 1941, to widać, że raczej w te błędy
                      brnięto dalej

                      Jeżeli jak kolega twierdzi PzIII był taki doskonały to dlaczego w
                      > większości publikacji na temat Niemieckiej broni pancernej są opinie ze w
                      > spotkaniu z T34 PzIII nie miał żadnych szans.
                      Nie ja. Sowieckie dowództwo wojsk pancernych. Nawet myslano o wnowieniu
                      produkcji BT-7A. I w jakich to publikacjach tak pisze? Może jakiś Magnuski,
                      Kołomyjec, Jentz..? Że o Michulcu nie wspomnę.

                      Dlaczego Niemcy zamiast rozwijać
                      > tak doskonały czołg jak PzIII na "gwałt"konstruowali nowe konstrukcje
                      posuwając
                      >
                      > się nawet do próby skopiowania T34(Niemiecki projekt VK 3002(DB))).
                      >
                      a na czym kolega opiera swoje przekonanie, że to miała być kopia? Bo ja poza
                      pochylonym pancerzem to nie widzę żadnych podobieństw.

                      napisałem ze posiadał jeszcze znaczne
                      > walory bojowe,na dodatek jego papierowe dane techniczne nie wiele odbiegają
                      od
                      > używanych przez Niemców w 1941 PzIV .Czołg to tylko maszyna kierowana przez
                      > ludzi ,gdyby T28 używali czołgiści niemieccy pewnie wykazałby takie same
                      > sukcesy jak ci na swoich PzIV.
                      Skoro były takie dobre, to dlaczego nie rozwijano pomysłów na czołg
                      wielowieżowy? Opancerzeniem i manewrowościa tez nie porażał.

                      najbardziej znana bitwa
                      >
                      > pancerna II wojny światowej Kursk gdzie Niemcy odzyskali już przewagę
                      > techniczną nad Rosjanami wprowadzając nowe czołgi Panter i Tygrys ,a jednak
                      > przegrali właśnie z T34/76 i KW1 (KW2 już raczej wtedy nie występował
                      Chyba KW-1 albo KW-85. I raczej zwyciężyli liczebnością, a nie techniką.

                      Jako
                      > ciekawostkę można przytoczyć przypadek z początkowego okresu wojny ,gdzie na
                      > sam widok jednego T34 poddało sie bez jednego strzału 6 niemieckich
                      > czołgów,informację tą wyczytałem w MILITARIACH XX wieku w artykule T34
                      Pierwsza
                      >
                      > Krew ,niestety nie ma tam podanego typu Niemieckich czołgów
                      Cóż, jak mi wpadnie w ręce, to zobaczę. Choć biorąc pod uwagę okres czasowy to
                      obstwiałbym raczej sytuację odwrotną ;-)))
                      • marek_boa Re: Bzdury!!! CZY aby napewno??? 08.12.06, 09:48
                        Jeśli Pozwolicie to się troszki wtrącę!:) Dokładne dane jeśli chodzi o
                        wysokości czolgów radzieckich użytych w bojach,w 1941 roku:
                        -T-26 wz.1931 - 2190mm
                        -T-26 wz.1932 - 2190mm
                        -OT-26 wz.1933 - 2190mm
                        -T-26 wz.1933 - 2330mm
                        -T-26 wz.1936 - 2330mm
                        -T-26-4 wz.1937 - 2500mm
                        -T-26 wz.1939 - 2330mm
                        -OT-130 wz.1938 - 2330mm
                        -OT-131 wz.1938 - 2330mm
                        -OT-132 wz.1939 - 2330mm
                        -T-133 wz.1939 - 2330mm
                        -T-37A wz.1933 - 1840mm
                        -T-37TU wz.1935 - 1840mm
                        -T-37Ch wz.1936 - 1840mm
                        -T-38 wz.1936 - 1630mm
                        -T-50 wz.1940 - 2165mm
                        -T-40 wz.1940 - 1905mm
                        -T-40S wz.1941 - 1905mm
                        -T-30 wz.1941 - 1905mm
                        -T-60 wz.1941 - 1750mm
                        -BT-2 wz.1932 - 2160mm
                        -BT-2 wz.1933 - 2200mm
                        -BT-5 wz.1933 - 2200mm
                        -BT-7 wz.1935 - 2700mm
                        -BT-7 wz.1937 - 2700mm
                        -BT-8TU wz.1939 - 2700mm
                        -BT-7A wz.1934 - 2500mm
                        -BT-IS wz.1937 - 2310mm
                        -BT-7M wz.1939 - 2450mm
                        -T-29 wz.1937 - 2820-2850mm
                        -T-28 wz.1933 - 2620mm
                        -T-28 wz.1938 - 2620mm
                        -T-28E wz.1939 - 2620mm
                        -T-28 wz.1940 - 2620mm
                        -T-46-5 wz.1938 - 2416mm
                        -T-34 wz.1940 - 2400mm
                        -T-34 wz.1941 - 2450mm
                        -T-35 wz.1933 - 5430mm
                        -T-35 wz.1937 - 5430mm
                        -T-35 wz.1939 - 5430mm
                        -SMK wz.1939 - 3350mm
                        -T-100 wz.1939 - 3400mm
                        -KW-1 wz.1940 - 2710mm
                        -KW-1 wz.1941 - 2710mm
                        -KW-2 wz.1940 - 3240mm
                        -KW-2 wz.1941 - 3240mm
                        -I tyli!:)
                        -Pozdrawiam!
                        • marek_boa Re: Bzdury!!! CZY aby napewno??? 08.12.06, 10:42
                          Dla równowagi dane na temat wysokości czołgów użytych przez Niemców w 1941
                          roku do ataku na ZSRR:
                          -Pz.Kpfw.-35-(R) 731(f) (Renault R-35) - 2130mm
                          -Pz.Kpfw.-35(H) 740(f) (Hotchkiss H-35) - 2150mm
                          -Pz.Kpfw.-39(H) 741(f) (Hotchkiss H-39) - 2150mm
                          -Pz.Kpfw.-35(S) 742(f) (Samua S-35) - 2620mm
                          -Pz.Kpfw.-B-1(C) 743(f) (Char B-1bis) - 2790mm
                          -Pz.Kpfw.-2C (C) 744(f) (Char-2C) - 4010mm
                          -Pz.Kpfw.-35(t) (Skoda LT-35) - 2350mm
                          -Pz.Kpfw.-38(t) (Skoda LT-38) - 2370mm
                          -Pz.Kpfw.I Ausf.B - 1720mm
                          -Pz.Kpfw.II Ausf.b - 1950mm
                          -Pz.Kpfw.II Ausf.c - 1990mm
                          -Pz.Kpfw.II Ausf.A-C - 2020mm
                          -Pz.Kpfw.II Ausf.F - 2020mm
                          -Pz.Kpfw.II Ausf.D-E - 2020mm
                          -Pz.Kpfw.II Flammingo - 2020mm
                          -Pz.Kpfw.III Ausf.A - 2330mm
                          -Pz.Kpfw.III Ausf.B - 2450mm
                          -Pz.Kpfw.III Ausf.C - 2450mm
                          -Pz.Kpfw.III Ausf.D - 2450mm
                          -Pz.Kpfw.III Ausf.E - 2430mm
                          -Pz.Kpfw.III Ausf.F - 2430mm
                          -Pz.Kpfw.III Ausf.G - 2430mm
                          -Pz.Kpfw.III Ausf.H - 2500mm
                          -Pz.Kpfw.IV Ausf.A - 2680mm
                          -Pz.Kpfw.IV Ausf.B - 2850mm
                          -Pz.Kpfw.IV Ausf.C - 2850mm
                          -Pz.Kpfw.IV Ausf.D - 2680mm
                          -Pz.Kpfw.IV Ausf.E - 2680mm
                          -Pz.Kpfw.IV Ausf.F1 - 2660mm
                          i to tyli!:)
                          -Pozdrawiam!
              • wujcio44 Ciekawe czy ten wuj... 07.12.06, 13:19
                to jakaś moja rodzina.
            • marek_boa Re: Bzdury!!! CZY aby napewno??? 07.12.06, 12:20
              Jopuś dobrze myślisz ale jednak troszki nie tak jak trzeba! W ZSRR przed wojną
              wojska pancerne szły w ilość a nie w jakość jak u Niemców! Można śmiało
              powiedzieć ,że 30 procent strat jakie poniósł Związek Radziecki na początku
              wojny w broni pancernej to były straty NIEBOJOWE! Po za tym np. z ogólnej
              liczby 11000 wyprodukowanych czołgów lekkich T-26 większość stanowiły czołgi
              wzór 1931 (dwuwieżowe uzbrojone w 2 km),wzór 1932(dwuwieżowe uzbrojone w 1 km i
              1 działko Hotchkiss B-3 - 37mm), wzór 1933 (jedno wieżowe uzbrojone w 45mm
              armatę wz.1932) i wzór 1936 (jedno wieżowe uzbrojone w armatę 45mm wz.1932)!
              Czołgów T-26 wz.1938 uzbrojonych w 45 mm armatę wz.1934-38 było nie wiele a
              tylko one tak na prawdę mogły prowadzić równorzędny bój z Niemieckimi
              Pz.Kpfw.III i częściowo Pz.Kpfw.IV pierwszych serii! Na ogólną liczbę czołgów
              BT-2(600 sztuk) część to były wozy wzór 1932(uzbrojone w dwa lub trzy km) a
              część wzór 1933 (uzbrojone w działko 37mm Hotchkiss wz.1930)!Czołgów BT-5
              wyprodukowano 1900 sztuk i były uzbrojone w 45mm działko wz.1932! Czołgów BT-7
              trzech wzorów (wz.1935/wz.1937/wz.1939) wyprodukowano 4600 sztuk i wszystkie
              uzbrojone były w działka 45mm wz.1934 tak jak ostatnia modyfikacja czyli BT-7M
              wz.1939-40(z silnikiem diesla W-2),tych ostatnich wyprodukowano 700 sztuk! Cała
              reszta wozów pancernych (nie licząc oczywiście nowych T-34/KW-1/KW-2 - gdzie
              załogi były całkiem "zielone") to była zbieranina czołgów rozpoznawczych od
              biedy nadających się do walki z piechotą! Jeśli chodzi o czołgi średnie T-28 to
              wyprodukowano ich okolo 500 sztuk w 4 odmianach(wz.1933/wz.1938/wz.1939 i T-28E
              wz.1940) większość została zniszczona przez niemieckie lotnictwo lub uległa
              awariom przed dotarciem na front!To samo spotkało czołgi ciężkie T-35
              (wyprodukowano około 60 sztuk w trzech wersjach wz.1933/wz.1937/wz.1939)! Jeśli
              chodzi o wyszkolenie to tak na dobrą sprawę było bardzo kiepskie a
              doświadczenia bojowego jak na lekarstwo! Specjaliści uczestniczący w wojnie
              domowej w Hiszpanii przydzieleni zostali do szkół jako instruktorzy a czołgiści
              wcześniej walczacy z Japończykami pozostali do 1942 roku na Dalekim Wschodzie!
              W temacie samolotów bombowych największe wyszkolenie paradoksalnie mieli piloci
              lekkich bombowców SB-2 i Su-2 i to oni przysporzyli najwięcej strat Niemieckim
              wojskom lądowym ale i sami ponieśli największe straty w personelu latającym!
              Zawiniła zła koordynacja nalotów i niestosowanie osłony myśliwskiej! Największe
              straty jakie poniosło lotnictwo Radzieckie na ziemi to były właśnie samoloty
              myśliwskie! I tu mała dygresja jeśli chodzi o wyszkolenie i nalot godzin
              pilotów myśliwskich w ZSRR! Spotkałem się z określeniem ,że nalot ten był
              bardzo niski bo wynosił...75 do 120 godzin MIESIĘCZNIE!:) Wracając do samolotów
              bombowych to w 1941 roku dla samolotu Pe-2 nie opracowana była jeszcze taktyka
              bombardowania z lotu nurkowego a bombardowanie z lotu poziomego ze względu na
              mały udźwig to było czyste marnotrawstwo samolotów! Samoloty DB-3 były w
              odwodzie Naczelnego Dowódctwa albo w lotnictwie morskim! Głowną przyczyną
              klęski Armii Radzieckiej w 1941 roku było właśnie dowodzenie a tak na dobrą
              sprawę jego brak!
              -Pozdrawiam!
              • aso62 Re: Bzdury!!! CZY aby napewno??? 07.12.06, 12:39
                marek_boa napisał:

                > Czołgów T-26 wz.1938 uzbrojonych w 45 mm armatę wz.1934-38 było nie wiele a
                > tylko one tak na prawdę mogły prowadzić równorzędny bój z Niemieckimi
                > Pz.Kpfw.III i częściowo Pz.Kpfw.IV pierwszych serii!

                Żaden T-26 czy BT nie mógł prowadzić równorzędnej walki z PzIII, wyjąwszy
                starsze wersje z armatą 37 mm. Armata 45 mm była za słaba, pancerz papierowy,
                łączność kiepska, 'tactical awareness' też.

                > I tu mała dygresja jeśli chodzi o wyszkolenie i nalot godzin
                > pilotów myśliwskich w ZSRR! Spotkałem się z określeniem ,że nalot ten był
                > bardzo niski bo wynosił...75 do 120 godzin MIESIĘCZNIE!:)

                Tyle to nie latano nigdy i nigdzie. W Kijowskim OW średni nalot na pilota w I
                kw. 1941 był 4 godziny.
                • marek_boa Re: Bzdury!!! CZY aby napewno??? 07.12.06, 12:55
                  Miałem na myśli oczywiście starsze wersje "III"-ki! Jeśli chodzi o nalot to
                  opieram się na wydaniu specjalnym "Lotnictwa"! Moze i coś pokręcili,kłócić się
                  nie zamierzam! Co do "żadnego" T-26 i BT-7 to chyba nie Miałeś na myśli
                  wypuszczonych w niewielkiej serii T-26-4 wz.1937 i BT-7A wz.1937 bo te akurat
                  uzbrojone były w armatę 76,2mm KT,która spokojnie radziła sobie tak z "III"-mi
                  jak i "IV"-mi!Faktem jest ,ze tak uzbrojonych czołgów było bardzo mało!
                  -Pozdrawiam!
                  • aso62 Re: Bzdury!!! CZY aby napewno??? 07.12.06, 13:26
                    marek_boa napisał:

                    > Miałem na myśli oczywiście starsze wersje "III"-ki! Jeśli chodzi o nalot to
                    > opieram się na wydaniu specjalnym "Lotnictwa"! Moze i coś pokręcili,kłócić
                    > się nie zamierzam!

                    Na pewno coś pokręcili - 120 h to był plan ROCZNY w okręgach przygranicznych.
                    Właściwie nawet nie plan a życzenia dowództwa WWS. Jego realizacja to zupełnia
                    inna sprawa.

                    > Co do "żadnego" T-26 i BT-7 to chyba nie Miałeś na myśli
                    > wypuszczonych w niewielkiej serii T-26-4 wz.1937 i BT-7A wz.1937 bo te akurat
                    > uzbrojone były w armatę 76,2mm KT,która spokojnie radziła sobie tak z "III"-
                    > mi
                    > jak i "IV"-mi!Faktem jest ,ze tak uzbrojonych czołgów było bardzo mało!
                    > -Pozdrawiam!

                    Armata KT to właściwie krótkolufowa haubica o minimalnej przebijalności. Mogli
                    próbować demolować czołgi niemieckie pociskami HE ale to mogło zadziałac
                    przeciw PzI czy II, nie III czy IV. Te ostatnie można było co najwyżej
                    wyeliminować na krótki czas z walki uszkadzając zawieszenie.
                • jopekpl Re: Bzdury!!! CZY aby napewno??? 07.12.06, 15:29
                  aso62 napisał
                  >
                  > Żaden T-26 czy BT nie mógł prowadzić równorzędnej walki z PzIII, wyjąwszy
                  > starsze wersje z armatą 37 mm. Armata 45 mm była za słaba, pancerz papierowy,
                  > łączność kiepska, 'tactical awareness' też.

                  aso nigdzie nie napisałem ze T26 czy BT7 mogły podjąć równorzędną walkę z
                  niemieckimi czołgami średnimi a jedynie ze mogły je z racji dosyć silnego
                  uzbrojenia zwalczać .Jak boa stwierdził T26 z armatą 45mm wz34 było niewiele
                  (ciekawe marku ile ???z 1000?) to jednak liczba 4000 BT7 z tą armatą to już
                  znaczna liczba ,Armata ta miała zdolność przebicia pancerza przynajmniej 40mm z
                  500m a to wystarczało na PzIII i PzIV .Nie wiem czy wiesz kolego ze większość
                  niemieckich czołgów średnich-ciężkich w początkowym etapie walk w Rosji miała
                  opancerzenie na poziomie 30mm i tylko niewiele nowszych wersji posiadało
                  pogrubiony pancerz czołowy do 50mm ,co czyniło je
                  (wersje starsze) wrażliwymi na ostrzał z armat 45mm.Co nie zmienia faktu ze i
                  tak Rosjanie tego nie wykorzystali.

                  pozdrawiam
                  • aso62 Re: Bzdury!!! CZY aby napewno??? 07.12.06, 16:21
                    jopekpl napisał:

                    > Armata ta miała zdolność przebicia pancerza przynajmniej 40mm z
                    > 500m a to wystarczało na PzIII i PzIV .Nie wiem czy wiesz kolego ze większość
                    > niemieckich czołgów średnich-ciężkich w początkowym etapie walk w Rosji miała
                    > opancerzenie na poziomie 30mm i tylko niewiele nowszych wersji posiadało
                    > pogrubiony pancerz czołowy do 50mm ,co czyniło je (wersje starsze) wrażliwymi
                    > na ostrzał z armat 45mm.

                    Kolego Jopek, widzę, że przeoczyliście fakt, że po kampanii francuskiej Niemcy
                    rozpoczęli program modernizacji PzIII i IV polegający m.in. na instalacji
                    dodatkowego pancerza. Większość tych czołgów nie miała pancerza 30 mm tylko
                    30+30=60. Do tego obie płyty były utwardzane powierzchniowo co powodowało, ze
                    wypadkowa odporność takiego pancerza była większa niż prosta suma oddzielnych
                    płyt (na ogół jest odwrotnie). Taki pancerz był całkowicie odporny na pociski
                    45 mm oraz dawał dużą odporność na pociski 76 mm z T-34/KW.

                    30 mm zostało na burtach ale przy lepszym wyszkoleniu taktycznym Niemców, na
                    terenach jak Ukraina, Sowieci mieli małe szanse na strzał z flanki.
                    • jopekpl Re: Bzdury!!! CZY aby napewno??? 07.12.06, 19:35
                      aso62 napisał:

                      >
                      > Kolego Jopek, widzę, że przeoczyliście fakt, że po kampanii francuskiej
                      Niemcy
                      > rozpoczęli program modernizacji PzIII i IV polegający m.in. na instalacji
                      > dodatkowego pancerza. Większość tych czołgów nie miała pancerza 30 mm tylko
                      > 30+30=60. Do tego obie płyty były utwardzane powierzchniowo co powodowało, ze
                      > wypadkowa odporność takiego pancerza była większa niż prosta suma oddzielnych
                      > płyt (na ogół jest odwrotnie). Taki pancerz był całkowicie odporny na pociski
                      > 45 mm oraz dawał dużą odporność na pociski 76 mm z T-34/KW.
                      >
                      > 30 mm zostało na burtach ale przy lepszym wyszkoleniu taktycznym Niemców, na
                      > terenach jak Ukraina, Sowieci mieli małe szanse na strzał z flanki.
                      Aso akurat niestety sie mylisz mozliwość montowania takiego pancerza miała
                      tylko wersja G PzIII której do końca kwietnia 1941roku wyprodukowano tylko
                      niewiele ponad 300sztuk czy pancerz ten był odporny na działa czołgów
                      T34 ,KW1 ,nigdzie się z taką informacją nie spotkałem.
                      • aso62 Re: Bzdury!!! CZY aby napewno??? 07.12.06, 21:32
                        jopekpl napisał:

                        > Aso akurat niestety sie mylisz mozliwość montowania takiego pancerza miała
                        > tylko wersja G PzIII której do końca kwietnia 1941roku wyprodukowano tylko
                        > niewiele ponad 300sztuk czy pancerz ten był odporny na działa czołgów
                        > T34 ,KW1 ,nigdzie się z taką informacją nie spotkałem.

                        Jopek, dodatkowy pancerz i armatę 50L42 zamiast 37 otrzymywały PzIII wersji E,
                        F i G. Wersje A, B, C i D wycofali ze służby liniowej jeszcze przed atakiem na
                        Francję. Wersja H dodatkowy pancerz dostawała fabrycznie. Przeróbki trwały od
                        sierpnia 1940 do 1942 więc nie wszystkie PzIII miały taki pancerz 22.6.41 ale
                        większość miała.
                        • marek_boa Re: Bzdury!!! CZY aby napewno??? 08.12.06, 01:01
                          Aso według moich danych ("Niemiecka Broń Pancerna 1939-1945" napisana przez
                          pp.Dariusza Jędrzejewskiego i Zbigniewa Lalaka) na ogólną liczbę czołgów
                          Pz.Kpfw.III znajdujących się w Armii Niemieckiej w chwili ataku na ZSRR (1440
                          sztuk) w armatę 5 cm KwK L/42 uzbrojone były wersje Ausf. F(ostatnie 100 sztuk
                          z wyprodukowanych 430),Ausf.G(wyprodukowano 949 sztuk - ogółem) i Ausf.H! Tylko
                          ta ostatnia wersja MIAŁA możliwość instalowania dodatkowego pancerza typu
                          Applique za pomocą nitów lub spawów! Po kampanii we Francji na wyraźne żądanie
                          Hitlera MIANO przezbroić wszystkie wersje czołgu Pz.Kpfw.III w długolufą armatę
                          5 cm KwK 39 L/60 ale do lutego 1941 roku nie poddano tej modernizacji ANI
                          JEDNEGO czołgu! Wersje czołgu Ausf.E i pierwsze 330 Ausf.F w chwili ataku na
                          ZSRR dysponowały działami 3,7cm KwK L/45! Większość zdjęć dokumentalnych tak
                          czołgów w służbie Niemieckiej jak i zdobycznych w służbie Radzieckiej nie
                          potwierdza modernizacji większej ilości czołgów tych wersji (E,F,) co do zmiany
                          uzbrojenia jak i fabrycznego montowania dodatkowego pancerza (G,H)!W większości
                          opracowań na temat użycia czołgów Pz.Kpfw.III w wojnie z ZSRR podkreśla się ,że
                          w starciu z czołgami T-34/76 jak i KW-1 były one praktycznie bezbronne i z tego
                          też powodu od 1942 roku zostały wycofane z dywizji pancernych a pozostały tylko
                          w jednostkach grenadierów pancernych!
                          -Pozdrawiam!
                          • aso62 Re: Bzdury!!! CZY aby napewno??? 08.12.06, 09:56
                            marek_boa napisał:

                            > Aso według moich danych ("Niemiecka Broń Pancerna 1939-1945" napisana przez
                            > pp.Dariusza Jędrzejewskiego i Zbigniewa Lalaka)

                            Unikałbym polskich źródeł na temat Panzerwaffe, ilość bzdur i nieścisłości
                            jakie wypisują bije wszystkie inne nacje. Króluje w tym p. Ledwoch.

                            > na ogólną liczbę czołgów Pz.Kpfw.III znajdujących się w Armii Niemieckiej w
                            > chwili ataku na ZSRR (1440 sztuk) w armatę 5 cm KwK L/42 uzbrojone były
                            > wersje Ausf. F(ostatnie 100 sztuk z wyprodukowanych 430),Ausf.G(wyprodukowano
                            > 949 sztuk - ogółem) i Ausf.H!

                            Konkretnie to 1440 PzIII było na stanie 1.6.41 z czego 350 z armatą 37L45 i
                            1090 z 50L42. W dywizjach atakujących ZSRR 22.6.41 było 259 z 37L45 i 707 z
                            50L42.

                            > Tylko ta ostatnia wersja MIAŁA możliwość instalowania dodatkowego pancerza
                            > typu Applique za pomocą nitów lub spawów!

                            Wszystkie wersje PzIII miały możliwość dopancerzenia - to żadna filozofia przy
                            jego pudełkowatej budowie. Wersja H była jedyną która dostała dodatkowy pancerz
                            jeszcze w fabryce, pozostałe w ramach remontów.

                            Zresztą, jeżeli mówimy o radzieckiej armacie 45 mm to jej skuteczność przeciwko
                            zasadniczemu 30 mm pancerzowi niemieckiemu była niewielka. A po dopancerzeniu
                            żadna.

                            > Po kampanii we Francji na wyraźne żądanie Hitlera MIANO przezbroić wszystkie
                            > wersje czołgu Pz.Kpfw.III w długolufą armatę
                            > 5 cm KwK 39 L/60 ale do lutego 1941 roku nie poddano tej modernizacji ANI
                            > JEDNEGO czołgu!

                            Ale ja nie piszę o przezbrojeniu w 50L60 tylko 50L42. W sumie tak przezbrojono
                            424 PzIIIE, F i G.

                            > Wersje czołgu Ausf.E i pierwsze 330 Ausf.F w chwili ataku na
                            > ZSRR dysponowały działami 3,7cm KwK L/45!

                            No właśnie, że nie wszystkie.

                            > Większość zdjęć dokumentalnych tak czołgów w służbie Niemieckiej jak i
                            > zdobycznych w służbie Radzieckiej nie
                            > potwierdza modernizacji większej ilości czołgów tych wersji (E,F,) co do
                            > zmiany uzbrojenia jak i fabrycznego montowania dodatkowego pancerza (G,H)!

                            Widziałem trochę zdjęć PzIII z 50L42 bez dodatkowego pancerza ale zdjęć z
                            armatą 37 mm bardzo mało.

                            > W większości opracowań na temat użycia czołgów Pz.Kpfw.III w wojnie z ZSRR
                            > podkreśla się ,że w starciu z czołgami T-34/76 jak i KW-1 były one
                            > praktycznie bezbronne i z tego też powodu od 1942 roku zostały wycofane z
                            > dywizji pancernych a pozostały tylko w jednostkach grenadierów pancernych!
                            > -Pozdrawiam!

                            Boa, w 1942 PzIII był ciągle najpopularniejszym niemieckim czołgiem i
                            wyprodukowano ich więcej niż PzIV. Dopiero w I poł. 1943 PzIV zaczął ilościowo
                            przeważać w jednostkach.
                            • marek_boa Re: Bzdury!!! CZY aby napewno??? 08.12.06, 11:13
                              Aso kłócić się nie zamierzam bo po kiego?:) Bazuję na dostępnych mi
                              danych ,może i Twoje są lepsze?!:) Wracając do dopancerzenia pancerzem Applique
                              mam mnóstwo cytrynowa siła zdjęć czołgów Pz.Kpfw.III zdobytych,remontowanych i
                              używanych przez ZSRR ale na żadnym(nie licząc jednego przedstawiającego zdobyty
                              skład kolejowy z tymi czołgami>Ausf.J> w 1943 roku,gdzie nie licząc dodatkowego
                              pancerza czołgi "obspawane" są trakami gąsienic dookoła) ten pancerz nie
                              występuje! Raczej nie sądzę by Rosjanie podczas remontów
                              zdobytych "III" "ździerali" dodatkowy pancerz przed wcieleniem ich do swoich
                              jednostek!Od 1941 do 1945 roku w wojskach pancernych Armii Czerwonej walczyło
                              przeciwko Niemcom około 105 czołgów Pz.Kpfw.III różnych wersji!
                              -Pozdrawiam!
                          • aso62 Uzupełnienie 08.12.06, 11:04
                            Zapomniałem dopisać coś co myślę da do myślenia fanom T-34.

                            Pismo szefa ABTU (zarząd wojsk panc-mot) Fiedorenko do Woroszyłowa z 13.9.1940:

                            "Badania najnowszych egzemplarzy zagranicznej techniki pancernej pokazały, że
                            najbardziej udanym spośród nich jest "Daimler Benz T-3G". Dysponuje on
                            najkorzystniejszą kombinacją zdolności terenowych i ochrony przy niedużym
                            ciężarze bojowym - ok. 20 ton. Przy PORÓWNYWALNEJ z T-34 ochronie pancernej,
                            bardziej przestronnym przedziale bojowym i wspaniałych zdolnościach pokonywania
                            terenu jest on dużo tańszy niż T-34 i może być produkowany w dużych seriach.

                            W opinii tow.tow. Ginzburga, Gawruta i Trojanowa główną słabością tego czołgu
                            jest uzbrojenie - armata 37 mm. Jednak wg danych wywiadu czołgi te są już
                            modernizowane drogą pogrubienia pancerza do 45-52 mm i uzbrojenia w armatę 47
                            czy nawet 55 mm.

                            Uważam, że dzięki temu czołgowi niemiecka armia dysponuje obecnie najlepszą
                            kombinacją zdolności terenowych, siły ognia i ochrony pancernej, wzmocnionych
                            dobrą widocznością ze stanowisk załogi.

                            Nie możemy tracić ani minuty w dalszych pracach nad czołgiem "126" w celu
                            doprowadzenia jego charakterystyk do poziomu maszyny niemieckiej (lub
                            przewyższenia jej) a także włączenia do konstrukcji innych naszych nowych
                            czołgów udanych rozwiązań z czołgu niemieckiego, w tym:
                            1. konstrukcji włazów ewakuacyjnych
                            2. systemu chłodzenia silnika
                            3. konstrukcji skrzyni biegów
                            4. systemu paliwowego z oddzieleniem silnika i zbiorników od załogi hermetyczną
                            przegrodą
                            5. wieżyczki obserwacyjnej dla dowódcy
                            6. umieszczenia radiostacji w kadłubie

                            Proszę o wydanie dyspozycji dopracowania konstrukcji nowych czołgów w świetle
                            nowych ustaleń."

                            Kilka moich uwag i wyjaśnień do tego tekstu:

                            1. Wg dokumentu badano PzIIIG, w rzeczywistości najprawdopodobniej był to
                            PzIIIF. Nie ma to wiekszego znaczenia - wiadomo, że badany czołg miał armatę 37
                            mm i pancerz 30 mm.
                            2. "porównywalna ochrona pancerna z T-34" - to może szokować ale wynika to z
                            lepszej jakości niemieckiego pancerza. Sowieci stwierdzili, że 30 mm płyta
                            niemiecka odpowiada 42 - 44 mm płycie sowieckiej a T-34 był zbudowany głównie z
                            płyt 40 i 45 mm. To też wyjaśnia dlaczego sowiecka armata 45 mm była mało
                            skuteczna przeciw PzIII nawet bez dopancerzenia. Jedynym miejscem gdzie T-34
                            miał lepszą ochronę był przód kadłuba, z racji dużego kąta nachylenia. Przewaga
                            ta została przez Niemców zniwelowana drogą dopancerzenia lub przejścia do płyt
                            50 mm (PzIIIJ). Wtedy pancerz PzIII odpowiadał 70 - 90 mm pancerza sowieckiego
                            a przód kadłuba T-34 45 mm@60 stopni odpowiadał pionowej płycie 80 mm (znów
                            niespodzianka - mniej niż to wynika z geometrii).
                            3. Czołg "126" był prototypem nowego sowieckiego czołgu podstawowego (tzn.
                            najbardziej popularnego) który w wersji produkcyjnej nazwano T-50. W 1940 T-34
                            nie postrzegano w ZSRR jako czołgu masowego (z racji wysokiej ceny) a z powodu
                            niedopracowania konstrukcji i problemów technicznych wielu chciało T-34 całkiem
                            skasować. Następcą T-26/BT miał być 126/T-50 a T-34 miał być dla niego jedynie
                            czołgiem wsparcia. Po wybuchu wojny to się zmieniło - T-50 okazał się za słaby
                            i nie miał perspektyw rozwojowych, szybki rozwój nowego czołgu był niemożliwy
                            więc T-34 został gwiazdą.
                            • marek_boa Re: Uzupełnienie 08.12.06, 12:03
                              Znaczy się chyba jednak troszki Pomieszałeś w sprawie T-126 i T-50 Aso!:) Były
                              to tak na prawdę raczej lekko odmienne konstrukcje acz bardzo podobne!
                              >T-126SP(czołg lekki wspomagania piechoty)
                              -Główny konstruktor :L.Trojanow
                              -masa - 17,0 tony
                              -napęd silnik diesla W-3 o mocy 270KM
                              -prędkość maks.- 35km/h
                              -opancerzenie:
                              - kadłub - 20-45mm
                              - wieża - 45mm
                              -uzbrojenie: Działko 45mm wz.1934(zapas amunicji 150sztuk),2 km DT -7,62mm
                              (zapas amunicji 4250 sztuk)
                              -załoga - 4
                              -zasięg - 270km
                              - Wyprodukowano w 1940 roku 2 egzemplarze doświadczalne,drugi po drobnych
                              zmianach otrzymał nazwę T-127!
                              > T-50 (czołg lekki)
                              -Główny konstruktor: S. Ginzberg,L.Trojanow
                              - masa - 14,5 tony
                              - napęd silnik diesla W-4 o mocy 300 KM
                              - prędkość maks.50km/h
                              - opancerzenie:
                              -kadłub - 20-37mm
                              -wieża - 37mm
                              -uzbrojenie: działko 45mm TP wz.1938 (zapas amunicji 150 sztuk),2 km DT 7,62mm
                              (zapas amunicji 4000 sztuk)
                              -załoga - 4
                              -zasięg - 344 km
                              - wyprodukowano w latach 1941-1942 63 sztuki + jeden OT-50 z miotaczem ognia
                              ATO-41! Czołgi te miały zastąpić czołgi lekkie T-26!
                              -Był jeszcze jeden czołg o nazwie T-50 (Obiekt 211))czołg lekki)
                              -Glówny konstruktor: Ż.Ja. Kotin
                              -masa - 13,5 tony
                              -napęd silnik diesla W-4 o mocy 300KM
                              -prędkość maks.64 km/h
                              -opancerzenie:
                              -Kadłub - 20-37mm
                              -wieża - 37mm
                              -uzbrojenie dzialko 45mm wz.1934 (zapas amunicji 150 sztuk),2 km DT 7,62mm
                              (zapas amunicji 4095 sztuk)
                              -załoga - 4
                              -zasięg - 300-340km
                              - Wyprodukowano 1 egzemplarz w 1940 roku!
                              - Żaden z tych trzech czołgów nie nadawał się do zastąpienia T-34 z racji
                              słabszego uzbrojenia i sabszego opancerzenia! Skos pancerza kadłuba był we
                              wszystkich jednakowy i wynosił 40-57 stopni! Jedynymi przewagami tych czołgów
                              nad T-34 była lepsza manewrowość(podwozie było pomniejszoną kopią podwozia z
                              czołgu KW-1) i większa wygoda załogi! Jeśli chodzi o koszt to wyprodukowanie
                              jednego T-50 w 1941 roku kosztowało tyle co 2 T-34!
                              -Pozdrawiam!
                              • aso62 Re: Uzupełnienie 08.12.06, 12:29
                                marek_boa napisał:

                                > Znaczy się chyba jednak troszki Pomieszałeś w sprawie T-126 i T-50 Aso!:)
                                > Były to tak na prawdę raczej lekko odmienne konstrukcje acz bardzo podobne!

                                Nie pomieszałem tylko zastosowałem "skrót myślowy" - projekt 126 przeszedł
                                jeszcze trochę zmian zanim objawił się w produkcji jako T-50 na tej samej
                                zasadzie jak T-34 różnił się od A-32 czy A-20. Ale T-50 był rozwinięciem
                                projektu 126(SP) który z kolei był rozwinięciem 126-2.

                                > -Był jeszcze jeden czołg o nazwie T-50 (Obiekt 211))czołg lekki)

                                To był konkurent dla 126 ale odpadł w przedbiegach.

                                > - Żaden z tych trzech czołgów nie nadawał się do zastąpienia T-34 z racji
                                > słabszego uzbrojenia i sabszego opancerzenia!

                                Bo też nie o to chodziło - 126/T-50 i T-34 miały służyć równolegle, T-50 jako
                                następca T-26/BT a T-34 jako czołg wsparcia na podobnej zasadzie jak u Niemców
                                były PzIII i PzIV. Tylko, że rozwój T-50 się mocno opóźnił (jak pisał
                                Fiedorenko trzeba było dogonić a nawet przegonić PzIII) a gdy przyszło co do
                                czego okazało się, że i tak jest za słaby i cała koncepcja wzięła w łeb.

                                > Jeśli chodzi o koszt to wyprodukowanie jednego T-50 w 1941 roku kosztowało
                                > tyle co 2 T-34!

                                Odpowiedź sam podałeś wcześniej:

                                > - wyprodukowano w latach 1941-1942 63 sztuki + jeden OT-50 z miotaczem ognia
                                > ATO-41!

                                Trudno oczekiwać, żeby czołg produkowany w takich ilościach był tani. Gdyby
                                produkowali np. 1000/mies wyglądałoby to inaczej.
                                • marek_boa Re: Uzupełnienie 08.12.06, 12:45
                                  Jeśli tak to przyznaję rację!:) Mam tylko nadzieję,że nie był to "skrót
                                  myślowy" a'la Macierewicz!:)
                                  -Pozdrawiam!
                                  • aso62 Re: Uzupełnienie 08.12.06, 13:59
                                    marek_boa napisał:

                                    > Jeśli tak to przyznaję rację!:) Mam tylko nadzieję,że nie był to "skrót
                                    > myślowy" a'la Macierewicz!:)
                                    > -Pozdrawiam!

                                    Nie, jakoś trudno mi w Macierewiczu zobaczyć pozytywny wzorzec.

                                    Co do "126" i T-50 - zmniejszenie masy (drogą obniżenia poziomu ochrony) było
                                    podyktowane względami ekonomicznymi. Właśnie podjęto decyzję o formowaniu 30
                                    korpusów zmech (przy zachowaniu bcz w dywizjach piechoty), których nie dało by
                                    się obsadzić zbyt drogimi czołgami. Tydzień po tym jak Fiedorenko wysłał pismo
                                    do Woroszyłowa w którym chciał doganiać a nawet przeganiać PzIII sam dostał
                                    pismo z Min. Średniego Przemysłu Maszynowego (w ZSRR to znaczyło Min. Produkcji
                                    Czołgów) w którym kazali mu zmniejszyć masę "126" do 14 ton aby zmieścić się w
                                    dopuszczalnym limicie ceny czołgu. I tak ilość jeszcze raz wygrała z jakością.
                            • wielki_wuj Re: Uzupełnienie 08.12.06, 18:35
                              2. "porównywalna ochrona pancerna z T-34" - to może szokować ale wynika to z
                              > lepszej jakości niemieckiego pancerza
                              Opierając sie na artkule Kińskiego z nTW zauważyłbym, ze może chodzi o
                              osłabienie wytrzymałości płyty czołowej przez wycięcie otworu na właz kierowcy?
      • wolf34 Re: Bzdury!!! 05.12.06, 11:15
        Przekonująco rozprawiono się z tezami Suworowa np na forum Druga Wojna Światowa
        dyskusja na ten temat była tez na grupie pl.misc militaria w sieci jest także
        dostępne opracowanie obalające tezy Suworowa("1,5 miliona spadochroniarzy", "20
        tysięcy czołgów" itd przypominające fakty o których Suworow-Riezun "zapomniał"
        napisać.
        Widziałem też opracowanie którego autor posługując sie metodologią Suworowa
        (dobieranie wybranych faktów pod postawioną tezę) "dowiódł" że Polska w 1939
        szykowała się do wojny z...... Japonią(oceaniczne okręty podwodne,karabiny
        arisaka,doświadczenie bojowe admirała Świrskiego) itp"argumenty" z warsztatu
        Suworowa-Riezuna.
        • _misza Re: Bzdury!!! 05.12.06, 16:16
          zakladasz ze jak naciagnal jeden fakt to wszystkie fakty sa naciagane.

          Stalin do wojny sie szykowal tylko zaskoczono go 2 tygodnie wczesniej
          • jopekpl Re: Bzdury!!! 05.12.06, 18:52
            _misza napisał:

            > zakladasz ze jak naciagnal jeden fakt to wszystkie fakty sa naciagane.
            >
            > Stalin do wojny sie szykowal tylko zaskoczono go 2 tygodnie wczesniej

            Może jakieś fakty na poparcie tej tezy???
            proponuję przejrzeć ten wątek tu też był taki jeden mądrala co rozgłaszał te
            głupoty
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=50467161&a=50471130
            • mechanior Do ignoranta11 06.12.06, 11:28
              To chyba wiarygodne żródło i opis życiorysu Żukowa , a jeśli nie to służę innymi.
              Zwróć uwagę pod koniec opisu za co został odsunięty od pełnienia stanowisk.
              Następnym razem zanim założysz taki wątek pomyśl dwa razy!
              pl.wikipedia.org/wiki/Gieorgij_%C5%BBukow
              • ignorant11 Re: Do ignoranta11 07.12.06, 19:58
                mechanior napisał:

                > To chyba wiarygodne żródło i opis życiorysu Żukowa , a jeśli nie to służę
                innym
                > i.
                > Zwróć uwagę pod koniec opisu za co został odsunięty od pełnienia stanowisk.
                > Następnym razem zanim założysz taki wątek pomyśl dwa razy!
                > pl.wikipedia.org/wiki/Gieorgij_%C5%BBukow


                Sława!

                Dziekuje za link, ale tam nic nie ma nt Zukowa, tylko encyklopedyczny spis
                pełnionych funkcji.

                A jesli znowu zaloze to co bedzie?

                Forum Słowiańskie
                gg 1728585
        • jaski Re: Bzdury!!!/Wolf34 08.12.06, 02:32
          Czy bylbys uprzejmy wrzucic pare linkow? Sorry za klopot, od jakiegos czasu
          walcze z wyznawcami kultu suworowa, mi sie po prostu w pale nie miesci(tak na
          zdrowy w miare rozsadek), ale jakbym mial jakies dane to dopiero ich zetre w
          proch:)))).
          • wolf34 Re: Bzdury!!!/Wolf34 08.12.06, 12:00
            Rzeczowa polemika z tezami Suworowa jest dostępna na przykład na stronce
            peppone.gower.pl/Suworow 2.htm
            Co do publikacji w języku rosyjskim sporo pisał na ten temat(suworologii)
            Isajew-może otrik lub Misza wrzuciliby jakiś link do jego książek.
            • wolf34 peppone.gower.pl/Suworow2.htm 08.12.06, 12:02
              To jedna z lepszych analiz dostępnych w necie po polsku tej kwestii
            • panzerviii Dzieki za link Wolf 08.12.06, 14:36
              Ja jestem fanem Suworowa, ale otwartym na jego krytykę, po prostu jeszcze nikt
              nie przkonał ze facet sie myli.

              swoja drogą, czy Isajewa tłumaczą na polski, ja bym chetnie przeczytał, tylko
              moj rosysjki jest baaardzo szkolny, i do tego niemilosiernie pokryty kurzem,
              wiec o czytaniu ksiazek nie ma mowy. Uwazam, ze przy dobrej reklamie
              np. "czlowiek, ktory obalil Suworowa" lub cos w tym stylu, w Polsce taka
              ksiazka odniensie sukces rynkowy.
            • panzerviii Wolfie link nie działa, moglbys raz jeszcze zapoda 08.12.06, 14:38
              • wolf34 Re: Wolfie link nie działa, moglbys raz jeszcze z 08.12.06, 14:43
                wpisz w google peppone.gower.pl/Suworow2.htm
                Ja tak odnalazłem po paru miesiącach ten tekst o suworowie.
      • serwal Jakie bzdury? 06.12.06, 16:19
        22. VI. 1941 r. Stalin zamknał się na Kremlu i niekontaktował z nikim przez
        tydzień. Czyli nie dowodził. Zrozumiał wtedy, że realizacja "dnia M" nie
        wypali, a zgromadzone na granicy i gotujące się do akcji armie nie podbiją
        Europy. Wiedział, że dyslokacja armii radzieckich tylko ułatwia ich okrążanie.
        Rosjanie mogli sobie mieć te 24 tys. czołgów, a Niemcy z 4 tys. czołgów po
        prostu ich ubiegli.
        • mechanior Re: Jakie bzdury?Takie jak Twoje! 06.12.06, 16:59
          serwal napisał:
          Rosjanie mogli sobie mieć te 24 tys. czołgów, a Niemcy z 4 tys. czołgów po
          > prostu ich ubiegli.

          Z pokrętnej logiki Twojego myślenia wynika że atakujący może mieć mniejsze siły
          i wygra?
          To zadaj sobie pytanie po co Rosjanom było tyle czołgów?
        • herr7 Stalin 22 czerwca 1941 r 06.12.06, 17:05
          Stalin bynajmniej się nie załamał 22 czerwca 1941 r. Co prawda nie rozumiał
          wtedy jeszcze powodów dla których Hitler zaatakował Rosję, ale tylko dlatego że
          Stalin był pragmatykiem, któremu trudno było zrozumieć pokrętną logikę Hitlera.
          A ten jak wiadomo uderzył na Rosję chcąc wymusić na Anglii pokój. Hitler był
          przecież przekonany że Rosja to kolos na glinianych nogach, a na dodtek bez
          głowy. Jak się sam wyraził "wystarczy mocno uderzyć i cała ta zmurszała
          konstrukcja się zawali".

          Stalin pierwszego dnia wojny bynajmniej nie miał jeszcze powodów do paniki-
          doniesienia z frontu jakie napływały były jeszcze całkiem optymistyczne- zresztą
          oparte one były na meldunkach z frontów, które były dość ogólnikowe. Stąd
          decyzja znana jako dyrektywa nr. 3 nakazująca przejście do ofensywy z początkiem
          23 czerwca na wszystkich frontach. Wg. niej wojska Frontu Południowo-Zachodniego
          miały dotrzeć w pobliże Lublina do wieczora 24 czerwca. Dyrektywa ta wywołała
          ogólne zamieszanie i spowodowała jedynie pogorszenie całej sytuacji, gdyż po
          wieczór pierwszego dnia wojny dowódcy frontów zaczęli sobie już zdawać sprawę z
          powagi sytuacji, ale rozkaz zmuszał ich do działań, które jedynie ułatwiły
          Niemcom wygranie bitwy granicznej.

          Stalin załamał się 6-7 dnia wojny, gdy zorientował się, że Niemcy okrążyli Minsk
          rozbijając trzy armie broniące Białorusi.
          • beton44 Re: Stalin 22 czerwca 1941 r 07.12.06, 15:54
            ja się może amatorsko po raz pierwszy wtrącić ośmielę:


            teoria jak teoria każda jest dobra, ale

            wszystkim przeciwnikom /zwolennikom zresztą też dla wzmocnienia/ teorii p.Suworowa:


            to ja radzę obejrzeć film "Parień iz naszewo gorada"...
            produkcja ZSRR rok 1941 :-)


            90 % filmu to starannie i bardzo kosztownie sfilmowane przygotowania radzieckich
            czołgistów do wojny razem z pokazywaniem /pod przykrywką walk w Hiszpanii/ jak
            to będą rozjeżdżać faszystów swoimi czołgami BT5 pędzącymi z zawrotną szybkością
            i skaczącymi nad urwanymi mostami:-)

            tę część zapewne sfilmowano przed 22 czerwca i zapewne miała pójść jako film
            propagandowy gdy Stalin wyda rozkaz do ataku...


            końcówka 10% to /widać to wyraźnie/ naprędce dokręcone sceny gdy bohaterowie
            filmu plączą się /pieszo bez czołgów/ po jakimś lesie /w okrążeniu?/ i mówią że
            "pabieda budiet s nami"...

            tak na chybcika dokręcono kawałek filmu i puszczono "ku pokrzepieniu serc"...


            polecam miłośnikom militarii....



            • herr7 rok 41 w rsukim filmie 07.12.06, 16:45
              Chętnie bym ten film obejrzał, ale jak sądzę nasza „TiWi” go z pewnością nie
              pokaże.
              Sam uważam, że rok 41 to idealny temat dla filmu, niestety przez Rosjan prawie
              niewykorzystany.
              Co do tematyki tego filmu to pokazuje on jedynie, że ówczesna propaganda
              kreowała przeświadczenie w ludziach, że wojna będzie szybka, zwycięska i
              obejdzie się "małą krwią". Ale jest to cecha propagandy wszystkich chyba krajów-
              dla przykładu radzę przypomnieć sobie co u nas mówiono w przeddzień wybuchu
              wojny. Tak więc optymizm radzieckich propagandzistów nie jest wcale wyjątkowy.
              Jak sądzę w filmie tym zawarta jest jednak jakaś prawda nt. wyobrażeń o wojnie i
              użyciu w niej wojsk pancernych, jakie wówczas panowały w Armii Czerwonej. Jak
              pokazał rozwój wypadków radziecka taktyka, a także sama organizacja jednostek
              pancernych była przestarzała, co było jedną (ale nie jedyną) z przyczyn
              powodujących tak szybkie zniszczenie korpusów zmechanizowanych latem 1941 r.
              Więcej szczegółów na ten tenmat można znaleźć w pracach Aleksieja Isajewa, np. w
              jego książce „Od Dubna do Rostowa” militera.lib.ru/h/isaev_av3/index.html

              • mechanior Re: rok 41 w rsukim filmie 07.12.06, 16:55
                herr7 napisał:
                > Chętnie bym ten film obejrzał, ale jak sądzę nasza „TiWi” go z pewn
                > ością nie
                > pokaże.

                Polecam zestaw do odbioru sat cyfrowej , może być używany tuner , skierować na
                satelitę Hot Bird i tam są kanały Rosyjskie a miedzy nimi perełka K+ na którym
                lecą filmy fabularne o tematyce wojennej.Dostęp darmowy.
                • herr7 rok 41 w "realu" 07.12.06, 17:11
                  vif2ne.ru/smf/forum/0/co/182288.htm
                  www.vif2ne.ru/nvk/forum/0/co/1345346.htm
                  • herr7 Re: rok 41 w "realu" 07.12.06, 17:18
                    Zdjęcia dotyczą wydarzeń na Ukrainie w pobliżu Lwowa w czerwcu 1941 r.
                    Zniszczone czołgi należały do 4. korpusu zmechanizowanego dowodzonego przez
                    niejakiego Andrieja Własowa. Nazwisko dowódcy sprawiło, że w radzieckiej
                    historiografii jest bardzo niewiele informacji nt. działań tego korpusu, który
                    był najlepiej wyposażony w nowe czołgi (KW i T34) i uważany był za elitarną
                    formację Armii Czerwonej.
                    Radzę poczytać Isajewa, tam jest nieco szczegółów nt. 4. mechkorpusu, a także
                    dlaczego brak tego korpusu pod Dubnem i Brodami był jedną z przyczyn porażki
                    Rosjan w bitwie pancernej jaka się rozgrywała na obszarze Łuck-Równo-Dubno-Brody.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka