Dodaj do ulubionych

Nastoletni żołnierze w Iraku

03.02.07, 23:09
wiadomosci.onet.pl/1478972,12,item.html Mnie ciekawi inny aspekt tej
sprawy ,a mianowicie mit o zawodowstwie armii USA i Wielkiej Brytanii ,jakie
to zawodowstwo skoro na pierwszą linię oba te kraje posyłają rekrutów i
gołowąsów, gdyby przeanalizować wiek i długość służby ofiar śmiertelnych jak
i rannych w obu armiach poniesionych w Iraku to prawdopodobnie by wyszło ze
duża część z nich była w bardzo młodym wieku (do 24lat) i o niewielkim stażu
w armii.Czyżby oba te kraje nie stać było wysłać w rejon zapalny ludzi o
kilkuletnim stażu w wojsku ,a co za tym idzie większym doświadczeniu???
Obserwuj wątek
    • odyn06 Re: Nastoletni żołnierze w Iraku 04.02.07, 22:14
      Masz rację, ale to się da wyjaśnić. W armiach zawodowych jedynym kapitałem
      kandydata na szeregowca zawodowego jest jego życie. To najcześciej średnio
      rozgarnięci młodzi ludzie dla których armia jest ucieczką przed wejściem w
      srodowisko przestępcze. Po kilku latach obecności w Iraku i konieczności rotacji
      jednostek Amerykanie NAPRAWDĘ mają problemy z obsadami, a teraz jeszcze Bush
      chce jeszcze wysłać dodatkowo jakieś 6 brygad. Nie będą to elitarne jednostki do
      walki, ale jednostki odpowiadające nowej strategii. Zobaczymy jakiej. Z praktyki
      wiadomo, że szeregowca 82-giej, 101-szej i równorzędnej dzielą lata świetlne od
      mięsa armatniego z Gwardii Narodowej, zmobilizowanych stypendystów i brzydkich,
      pryszczatych i dupiastych panienek, których nikt w szkole nie chciał prosić do
      tańca, a w mundurze czujących się lepiej. Tacy głównie kładą łeb pod ewangelię i
      wracają do USA w aluminiowych jesionkach. Świat jest cyniczny. Zainwestowali
      życie i przegrali na tej irackiej giełdzie....
    • roman_g_love Re: Nastoletni żołnierze w Iraku 04.02.07, 22:29
      >Czyżby oba te kraje nie stać było wysłać w rejon zapalny ludzi o
      >kilkuletnim stażu w wojsku ,a co za tym idzie większym doświadczeniu???
      Na to nikogo nie stać.Staż w wojsku to nie jest staż na wojnie.Sadzisz że gdyby
      wysłali zołnierzy którzy brali udział w wojnie w 91 byłoby mniej strat? Tamta
      wojna była zupełnie inna.Amerykanie byli przygotowani do zwyciestwa ale nie do
      okupacji.
      Ps.Takich marines szkoli sie 11 miesięcy.Sądze że to wystarczająco, ale nawet to
      nie chroni przed IED!
      • axx611 Re: Nastoletni żołnierze w Iraku 05.02.07, 01:35
        Nie ma zadnego problemu w USA z wysylaniem. Chetni byli,sa i beda. Obecnie
        jest projekt aby umozliwic zaciag chlopcom z Ameryki Lacinskiej przebywajacym
        nielegalnie w USa. Jest ich sporo (kilka mln). Sa zdrowi,dobrze
        zbudowani,minimalnie wyksztalceni i stanowia naprawde dobre mieso. Polska
        soldateska tez ma rodzimego chowu ochotnikow do Iraku czy Afganistanu. W Anglii
        i w USA istnieje sporo szkol dla mlodziezy o charakterze militarnym.
        Tzw.kadeci. Moga studiowac dalej lub gdzies wyjechac. No i oczywiscie mniej
        ubolewac nad losem amerykanow czy anglikow a zajac sie polskimi sprawami bo
        przeciez wiadomo ze Polska nie ma zadnego interesu w wysylaniu wojsk do Iraku
        czy Afganistanu a to co mowi i pisze soldateska polska to oczywiscie tylko
        propaganda.
      • remov Cos zabawnego... 05.02.07, 13:16
        roman_g_love napisał:

        > Ps.Takich marines szkoli sie 11 miesięcy.Sądze że to wystarczająco,
        > ale nawet to nie chroni przed IED!
        Zawsze dowiaduję się z takiej grupy licznych ciekawostek. A ile trwa, Twoim
        zdaniem, szkolenie, które ma zapewnić ochronę przed fugasami czy zasadzkami?
        (a) 10 lat, (b) 100 lat, (c) 1000 lat, (d) napisałeś totalną bzdurę? Wybierz
        pasującą literkę.
        • roman_g_love Re: Cos zabawnego... 05.02.07, 18:06
          >Czyżby oba te kraje nie stać było wysłać w rejon zapalny ludzi o
          >kilkuletnim stażu w wojsku ,a co za tym idzie większym doświadczeniu???
          Napisałem to co napisałem w kontekście tej wypowiedzi, dając do zrozumienia że
          własnie dośwaidczenie to nie wszystko i przed pewnymi rzeczami nie da sie
          uchylić (IED)
          Trzeba czytac ze zrozumieniem a nie pouczać panie redaktorze ;)
          • remov Re: Cos zabawnego... 06.02.07, 12:44
            Może nie zrozumiałeś dosyć prostego pytania? Proponuję przeczytać to, co
            napisałeś jeszcze raz, a następnie odpowiedzieć, panie (tutaj wstaw wykonywany
            zawód, może być bezrobotny). Jeżeli do móżdżków niektórych nie dociera, że
            pisuję tutaj jako prywatna osoba, to mam wrażenie, że nieco złośliwości pozwoli
            im to zapamiętać? Chyba, że w ramach ogólnej uprzejmości będziemy się do siebie
            zwracać per panie (wstaw zawód wykonywany, bo nawet nie wyuczony). Coś dotarło,
            czy ponownie mam zaproponować przeczytanie wywodu kilka razy i zasugerować
            ZROZUMIENIE go?

            Zatem powtarzam: "(...) ile trwa, Twoim zdaniem, szkolenie, które ma zapewnić
            ochronę przed fugasami czy zasadzkami? (a) 10 lat, (b) 100 lat, (c) 1000 lat,
            (d) napisałeś totalną bzdurę? Wybierz pasującą literkę."
            • roman_g_love Re: Cos zabawnego... 06.02.07, 17:25
              Jejku spokojnie.
              > Zatem powtarzam: "(...) ile trwa, Twoim zdaniem, szkolenie, które ma zapewnić
              > ochronę przed fugasami czy zasadzkami? (a) 10 lat, (b) 100 lat, (c) 1000 lat,
              > (d) napisałeś totalną bzdurę? Wybierz pasującą literkę."
              Ja juz dałem odpowiedź tutaj:
              Napisałem to co napisałem w kontekście tej wypowiedzi, dając do zrozumienia że
              własnie dośwaidczenie to nie wszystko i przed pewnymi rzeczami nie da sie
              uchylić (IED).Rozumiesz? Gdzie napisałem tę totalną bzdurę? Tu?: Sądze, że to
              wystarczająco, ale nawet to nie chroni przed IED!
              IED posłużył tylko za przykład strat nie do uniknięcia.
      • wladca_pierscienii Re: długość szkolenia żołnierzy 06.02.07, 12:51
        roman_g_love napisał:

        > Ps.Takich marines szkoli sie 11 miesięcy.

        Z tego co JA wiem, to marines podpisują kontrakt na 4 lata
        a szkolenie rekruckie ("unitarka") trwa 3 miesiące.

        We francuskiej Legii Cudzoziemskiej
        podpisują kontrakt na 5 lat,
        a szkolenie rekruckie trwa 4 miesiące
        (łącznie z nauczeniem wielojęzycznej grupy żołnierzy podstaw języka
        francuskiego)
        • remov Re: długość szkolenia żołnierzy 06.02.07, 13:12
          wladca_pierscienii napisał:

          > We francuskiej Legii Cudzoziemskiej podpisują kontrakt na 5 lat,
          > a szkolenie rekruckie trwa 4 miesiące
          Tak naprawdę to nazywa się szkolenie wstępne i realizowane jest w Castel, tyle
          tylko, że od razu po nim, nikt Cię na misję nie wysyła. Tak na marginesie, to w
          sumie kepi dostajesz (czy też sobie "wychodzisz") już po miesiącu. Zaś cztery
          miesiące nauki języka w pełnym zanurzeniu w środowisku francuskojęzycznym (a
          jesteś na nogach przez pierwszy miesiąc jakieś 20h/dobę), to wcale nie jest
          mało, zresztą na egzaminie wymagana jest znajomość ledwie kilkuset słów -
          poleceń. Wbijasz je sobie do głowy przez te cztery miesiące.
    • wladca_pierscienii Re: wiek ludzi i biologia 06.02.07, 12:54
      jopekpl napisał:

      > Mnie ciekawi inny aspekt tej
      > sprawy ,a mianowicie mit o zawodowstwie armii USA i Wielkiej Brytanii ,jakie
      > to zawodowstwo skoro na pierwszą linię oba te kraje posyłają rekrutów i
      > gołowąsów, gdyby przeanalizować wiek i długość służby ofiar śmiertelnych jak
      > i rannych w obu armiach poniesionych w Iraku to prawdopodobnie by wyszło ze
      > duża część z nich była w bardzo młodym wieku (do 24lat) i o niewielkim stażu
      > w armii.Czyżby oba te kraje nie stać było wysłać w rejon zapalny ludzi o
      > kilkuletnim stażu w wojsku ,a co za tym idzie większym doświadczeniu???

      ŻOŁNIERZ...

      SPORTOWIEC...

      PROSTYTUTKA...

      POTENCJALNA MATKA...

      STARZEJĄ SIĘ BARDZO SZYBKO

      po 30-tce są mało warci...

      po 40-tce już szkoda gadać...
      • remov Re: wiek ludzi i biologia 06.02.07, 13:04
        wladca_pierscienii napisał:

        > ŻOŁNIERZ...
        > STARZEJĄ SIĘ BARDZO SZYBKO
        > po 30-tce są mało warci...
        > po 40-tce już szkoda gadać...
        Jasne, dlatego do jednostek specjalnych bierze się ludzi w okolicach 30 i
        spokojnie wykorzystuje do 45. Powiedz mi, długo nad tym co napisałeś wyżej
        myślałeś? Kto Ci w ogóle opowiedział takie historyjki o "szybkim starzeniu", bo
        ja bym zaryzykował twierdzenie, że żołnierz zawodowy, spędzający większość
        czasu na świeżym powietrzu, jako jeden z niewielu takich zawodów, nie zmuszony
        do ślęczenia 16h/dobę przed ekranem starzeje się akurat znacznie wolniej, czego
        przykłady widać. Natomiast dla niektórych wolnych zawodów, to trudno oceniać
        czy z wyglądu 25-letni programista ma lat osiemdziesiąt czy też może sto
        dwadzieścia :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka