Dodaj do ulubionych

Niezawodnosc M-16

IP: *.tpgi.com.au 19.04.03, 09:40
Ogladajac wywiad z bylymi jencami amerykanskimi ktorzy wrocili z niewoli
mozna bylo uslyszec jak "dzielnie" walczyli az do momentu kiedy POZACINALA
im sie bron.Podobna historie powtorzono jeszcze bardziej ubarwiona(bodajze
CBS) ale przyczna poddania sie byla ta sama-zaciecie broni.Poniewaz armia
amerykanska glownie uzbrojona jest w M-16(rozne odmiany-jako bron
podstawowa )ciekawy jestem jaka jest ogolna opinia o tym karabinie.

Dodam tylko,ze pare ladnych temu kiedy armia australijska przezbrajala sie
pomimo olbrzymich naciskow ze strony USA wybrano Steyer-a gdyz uznano,ze M-
16 sie nie nadaje wlasnie ze wzgledu na czeste zaciecia szczegolnie w
warunkach polowych.
pzdr.
Obserwuj wątek
    • Gość: Zolniertz Re: Niezawodnosc M-16 IP: *.telia.com 19.04.03, 10:05
      Po prostu jest za precyzyjny.Wiekszosc detali wykonana jest z kevlaru.Trzeba
      utrzymywac w wysokiej czystosci a pustynia + burza piaskowa no niestety.Kevlar
      ma te wlasciwosci ze nie wymaga smarowania,zawsze jest osiagany poslizg,ale nie
      w warunkach pustynnych.Tutaj australijczycy mieli racje.
    • wielki_czarownik M 16 jest nędzny. 19.04.03, 11:31
      Szczególnie pierwsze wersje były do niczego. W Wietnamie Amerykanie zabierali
      poległym Wietnamczykom AK47!! Także teraz mimo wielu udoskonaleń M 16 pozostaje
      dość zawodną bronią. Winą jak już napisał Zolnierz jest między innymi zbyt
      precyzyjne wykonanie. Poza tym to jest ogólnie nędzna broń. Jeśli był by to
      dobry karabinek, to wyprodukowano by go o wiele więcej niż te nędzne bodajże 4
      miliony. AK w różnych wersjach oficjalnie wyprodukowano 50 mln (więcej niż
      Garbusów!!), a nieoficjalnie pewnie drugie tyle.
      • woytas Re: M 16 jest nędzny. 19.04.03, 12:36
        tia
        w wietnami reklamowano ze m-16 nie trzeba czyscic- samoczysczaca bron no G.I.
        tego nie robili-rezulatem bylo zapieczenie calego mechanizmu broni.
        Wtedy chodzilo o minm o rodzaj stsowanego prochu - dzisiaj chodzi o piach
        • Gość: jarek4 Re: M 16 jest nędzny. IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 19.04.03, 13:02
          no ale jak niema piasku i karabin jest doczyszczony a jednoczenie zolnierz
          dobrze przeszkolony to bron calkiem calkiem!

          KAŁASZ RULEZZZ!!!! zabija hukiem!
    • iperyt Re: Niezawodnosc M-16 19.04.03, 14:44
      Amerykanie ogólnie nie byli utalentowani jeżeli chodzi o konstruowanie
      wszelkiego rodzaju broni strzeleckiej.O Amerykańskiej broni i amunicji krążylo
      wiele bezpodstawnych legend np.:czterdziestka piątka (11,43)zatrzymuje konia w
      biegu,co jest bzdurą bo 11.43mm to amunicja łagodnie mówiąc mierna.Podobnie
      jest z M16-7,62*51 jak i 5.56.
      • Gość: Marcin Re: Niezawodnosc M-16 IP: *.sympatico.ca 19.04.03, 15:16
        iperyt napisał:

        > Amerykanie ogólnie nie byli utalentowani jeżeli chodzi
        o >konstruowanie wszelkiego rodzaju broni strzeleckiej.

        Ha ,ha ,ha czy mowia Ci cos nazwiska jak Hiram
        Maxim,Samuel Colt, czy np.John Moses Browning ?
        • wielki_czarownik Tu chodzi o coś innego. 19.04.03, 15:31
          Ich broń w teorii zawsze była perfekt. Ale jak przychodziło do praktyki, to
          okazywało się, że bardzo często jest mizernej jakości. Zobacz, że oprócz USA
          mało kto używa ich broni strzeleckiej. Zaś broń rosyjska, niemiecka, polska
          cieszy się popularnością w wielu częściach świata.
          • Gość: caton nikt?? IP: 217.153.114.* 22.04.03, 12:10
            tu się mylisz - najnowszy przykład z brzegu: żołnierze SAS (było nie było
            zawodowcy - chyba że masz inne zdanie...) zrezygnowali ze swoich bull-pupów na
            rzecz M4, motywując to m.in. wyższą niezawodnością. nie słyszałem, żeby
            przerzucili się na kałachy.
            • wielki_czarownik Niewielu nie znaczy nikt. 22.04.03, 15:08
              Mało kto, to nie oznacza nikt. Ludzie z SAS są naprawdę dobrzy i zapewne
              wybrali najlepszy sprzęt. Tak samo nasz GROM używa M4, zaś jego przeciwnik -
              AKSU niezbyt się przyjął i jest używany chyba tylko w Rosji. Jednak zobacz, że
              AK jest nie tylko używany o wiele szerzej na świecie, ale też stał się wzorem
              dla wielu wspaniałych konstrukcji jak GALIL, VALMET M76 czy inne, zaś o M16
              powiedzieć tego nie można. Szczerze mówiąc niezbyt dziwię się, że SAS zostawił
              swoje SA80, bo jest to broń bardzo zawodna. Trzeba uczciwie przyznać, że mimo
              ogromnej kampanii reklamowej i filmowej M16 nie jest zbyt popularny w świecie i
              używają go w zasadzie tylku kraje bardzo blisko związane z USA co o czymś
              świadczyć musi. Tak samo, jak ABRAMS jest ponoć najlepszy na świecie, ale we
              wszystkich przetargach przegrywał z LEO2 i używają ich tylko Amerykanie.
              Ponadto weź pod uwagę, że GROM używa M4 zamiast AKSU, ale zamiast M16 woli
              poczciwe Kałachy, co o czymś jednak świadczyć musi.
              Pozdrawiam
              • Gość: caton Ale za to kto!!! IP: 217.153.114.* 28.04.03, 12:00

                Jedyne, co mogę Ci w tej chwili poradzić, to powtórzyć za Edem adres strony
                izraelskiej, na której ludzie, którzy CODDZIENNIE, W WARUNKACH BOJOWYCH (!)
                używali kałachów, Galilów i rodziny M16, opisują ich dobre i złe strony. Oraz
                jak to się stało, że używają obecnie niemal tylko tych ostatnich. Faktem jest,
                że jest to jedna z niewielu armii świata (oprócz amerykańskiej w Wietnamie ;-),
                która używała obu rodzin broni w tym samym czasie. Ja sam na pewno nie
                potrafiłbym autorytatywnie stwierdzić lepiej od nich, co jest lepsze. Muszę się
                w tym momencie zdać na zdanie zawodowców. Nie Miszy ;-).
                Żartowałem :-) Sorki Misza :-)

                www.isayeret.com/weapons/assault/m16vsak47.htm

                BTW. Czytałem kiedyś bodajże w jednej z książek Kochańskiego, opis testu
                porównawczego kilku karabinków, m.in. którejś wersji M16 - nie pomnę której,
                więc nie piszę dokładnie (z nabojem amerykańskim oraz belgijskim), AK47 i AK74.
                Otóż badano tam przebijalność na określonych odległościach standardowych hełmów
                stalowych NATO, kamizelek kuloodpornych, pustaków (symulacja przebijania
                ścian), desek (bodajże calowych - symulacja strzelania w terenie leśnym) i może
                jeszcze czegoś, ale tak na poczekaniu nie przypominam sobie.
                No więc okazało się, że M16 z nabojem belgijskim i AK74 miały bardzo podobne
                rezultaty w przebijaniu hełmów i pustaków (sprawdzę w książce dokładnie, co
                było najlepsze), natomiast najzupełniej bezkonkurencyjny w przebijaniu desek
                (sprawdzano, ile takich desek zostanie przebitych jednym pociskiem) był
                oczywiście AK47 z masywniejszym pociskiem.
                Tym można pewnie do pewnego stopnia tłumaczyć używanie kałacha w Wietnamie
                przez Amerykanów - w walce w dżungli jego pocisk nie tracił tak szybko energii.
                Był rzeczywiście wyjątkowo skuteczny w tych konkretnych warunkach. Co ciekawe,
                czytając o Wietnamie, zauważyłem, że wielu Amerykanów (szczególnie z oddziałów
                specjalnych) w późniejszym okresie wojny wracało do M14, z którego masowo
                rezygnowano na rzecz M16 w początkowym okresie konfliktu. Powód podobny jak w
                przypadku kałacha (którego też używało wielu żołnierzy formacji specjalnych) -
                silniejszy nabój, zachowujący energię podczas strzelań w terenie leśnym.
                Natomiast w innych warunkach wydaje mi się (w końcu nie jestem eksperem ;-) że
                M16 (czy też jego rodzina) jest lepszy. Pewnie oglądałeś film "Black Hawk
                Down"? Ja tak. Zdziwiło mnie, że Amerykanie nie zabierali tam kałachów poległym
                Somalijczykom, pomimo że łatwiej by im było wtedy o amunicję, której leżało na
                polu bitwy całe mnóstwo. Czytałem później wypowiedź autora książki BHD, Marka
                Bowdena, który na pytanie w tym duchu odpowiedział, powołując się na żołnierzy,
                którzy tam walczyli, że kałachy były tak niecelne w porównaniu z M16 i CAR15,
                że uznali je za bezużyteczne. Woleli oszczędzać amunicję i czekać na zrzuty.

                Pozdrawiam
                • Gość: Misza A "Pearl harbour" pindosi miedzy domami latali :) IP: 80.80.118.* 28.04.03, 18:38
                  Gość portalu: caton napisał(a):

                  > Pewnie oglądałeś film "Black Hawk
                  > Down"? Ja tak. Zdziwiło mnie, że Amerykanie nie zabierali tam kałachów
                  poległym
                  >
                  > Somalijczykom, pomimo że łatwiej by im było wtedy o amunicję, której leżało
                  na
                  > polu bitwy całe mnóstwo.

                  Ucz sie dalej na filmach z Hollywood ;)))
                  • Gość: caton Jesteś tak zaślepiony, że nie doczytałeś do końca IP: 217.153.114.* 29.04.03, 13:06
                    Po raz kolejny, Misza, okazuje się, że jesteś tak zaślepiony, że nie czytasz
                    dobrze postów ludzi o odmiennych poglądach. Gdybyś przeczytał mój post
                    dokładnie, wiedziałbyś, że odwołuję się tam konkretnie do wypowiedzi autora
                    cyklu reportaży, a później książki, na podstawie której film ten został
                    nakręcony. Ten facet nie pracuje w Hollywood, a jest niezależnym reporterem,
                    który przeprowadził dziesiątki osobistych rozmów z uczestnikami tych wydarzeń -
                    i to zarówno Amerykanami, jak i Somalijczykami. Jego książka jest dużo mniej
                    jednostronna, niż film, a już porównywanie jej obiektywizmu z twoim (niestety,
                    zacząłem już pisać z małej litery) po prostu mija się z celem.
                    P.S. To twoje "pindosowanie" staje się już z wolna nudne. Jeśli już bawi cię
                    obrażanie innych, to może wymyśliłbyś coś nowego, od siebie, hmmm??? Myślenie
                    nie boli, misza.
                    • Gość: Misza Czytac umiem. Ty zas nie masz poczucia humoru :)) IP: *.mp109.aaanet.ru 29.04.03, 16:07
                      > Po raz kolejny, Misza, okazuje się, że jesteś tak zaślepiony,
                      > że nie czytasz
                      > dobrze postów ludzi o odmiennych poglądach.

                      po 1sze: nie jestem zaslepiony
                      po 2gie: czytam posty zanim na nich odpowiedziec
                      po 3cie: na tym forum 99% ludzi ma odmienne od moich poglady, ale tylko ty tak
                      sie denerwujesz ;))


                      > P.S. To twoje "pindosowanie" staje się już z wolna nudne.

                      Nudne to sa twoje posty. Chocby jedna madra (albo chociaz sensowna) mysl
                      powiedzialbys w swych postach. Tylko obrazasz sie za pindosow jak dziecko
                      male. Dlaczego tak kompleskujesz ? Przeciez nie jestes pindosem? Albo moze
                      jestes? W takim razie wszystko sie wyjasnia :))

                      > Jeśli już bawi cię
                      > obrażanie innych, to może wymyśliłbyś coś nowego, od siebie, hmmm???

                      Spoko. Od dzis nazywam cie "DOZPI" - czyli "Dyletant, Obrazajacy sie Za
                      PIndosow" ;)) Chyba nie gorzej niz twoj obecny nick ;))

                      Misza

                      P.S. Pindos to nie Amerykanin, to jest poziom umyslowy ;))
          • dreaded88 Izrael, Korea Pd, Tajwan... 22.04.03, 16:35
            Czy to jest "nikt"?
            • wielki_czarownik Ha! I tu was mam!! 22.04.03, 18:43
              Są to kraje bardzo mocno powiązane z USA i tylko dzięki stanom kraje te
              istnieją. USA pompują w nie ogromne pieniądze i czegoś w zamian żądają. Nic
              więc dziwnego, że kupują amerykańską broń. Skoro M16 jest taki wspaniały, to
              czemu nie używają go np. Niemcy, Francja, Włochy, Wielka Brytania ani inne
              kraje? Czemu nie jest używany w lokalnych afrykańskich konfliktach? Przecież to
              wspaniały rynek zbytu dla takiej broni. A kraje te (afrykańskie) raczej z ZSRR
              niewiele wspólnego miały, więc argument polityczny tu nie wchodzi w grę.
              Dlaczego finowie swoje Valmety oparli na AK? A żydzi Galila to zrobili na
              podstawie czego? Tak jak już napisałem z M16 jest tak jak z Abramsem - niby
              najlepszy na świecie, ale jakoś inni wolą Leo2 (czyli AK w tym wypadku).
              Pozdrawiam.
              • dreaded88 Re: Ha! I tu was mam!! 22.04.03, 19:09
                ad.1 To w Koreę i Tajwan Amerykanie pompują jakąś wielką kasę? Dobrze się
                dowiedzieć, żyłem w przeświadczeniu, że swą pozycję zawdzięczają np.
                elektronice, statkom itp. Izreal to inna sprawa, ale bez przesady.
                ad.2 Niemcy, Francja, Włochy itp. nie używają, bo decydenci kupujący za granicą
                sprzęt wytwarzany w kraju zostaliby powieszeni za jaja przez związkowców itp.
                Anglicy zrobili sobie badziew ćwierćwiecza zwany SA 80 i chyba będą musieli
                przejść na sprzęt H&K (zresztą kapitałowo własność brytyjska...).
                ad.3 Bo kałach, szczególnie chiński, jest od M-16, G-36 czy czegokolwiek innego
                kilka razy tańszy. Z zaprzeczaniem eksportu rewolucji i realnego socjalizmu mam
                nadzieję nie mamy do czynienia, a w ten sposób kilka milionów ton uzbrojenia
                trafiło na ten nieszczęsny kontynent i będzie w użyciu jeszcze ze 100 lat.
                ad.4 Finowie - bo musieli z obiektywnych przyczyn oprzeć wyposażenie armii o
                sprzęt sowiecki. O Galilu sobie trochę rozmawialiśmy - wychodzi, że IDF nie są
                tą bronią zachwycone, zdecydowanie wolą M-16 i to nie tylko dlatego, że dostają
                go za śmieszne pieniądze. Tavor z Kałachem nie ma za wiele wspólnego...
                Koreańskie kbk Daewoo są też koncepcyjnie wzięte z USA, ale chyba trochę
                bardziej z AR-18.
                ad.5 Kolejne rodzynki do listy - Kanada, która wybrała M-16A2 z płaskim
                wierzchem (Diemaco C7), a mogła sobie kupić dokładnie cokolwiek. "16" była/jest
                też w użyciu w Malezji, Singapurze, Holandii (C7, podstawowy kbk piechoty).
                Pozdr.
                • wielki_czarownik Polemika :) 22.04.03, 20:56
                  dreaded88 napisał:

                  > ad.1 To w Koreę i Tajwan Amerykanie pompują jakąś wielką kasę? Dobrze się
                  > dowiedzieć, żyłem w przeświadczeniu, że swą pozycję zawdzięczają np.
                  > elektronice, statkom itp. Izreal to inna sprawa, ale bez przesady.

                  Ale popatrz - gdyby nie USA to Korea Pd już dawno by się tłukła z braćmi z
                  północy. Tylko obecność amerykanów odstrasza Północną Koreę od ataku. Tak samo
                  Tajwan - gdyby nie USA to Chiny już dawno by go zdobyły. Dlatego te kraje są
                  bardzo mocno powiązane z USA - nie tylko gospodarczo, ale głównie militarnie.
                  Po prostu związki z USA są dla nich gwarancją pokoju lub nawet istnienia.
                  Dlatego wolą amerykanów nie drażnić i mieć sprzęt taki sam jak oni.

                  > ad.2 Niemcy, Francja, Włochy itp. nie używają, bo decydenci kupujący za
                  granicą
                  >
                  > sprzęt wytwarzany w kraju zostaliby powieszeni za jaja przez związkowców itp.
                  > Anglicy zrobili sobie badziew ćwierćwiecza zwany SA 80 i chyba będą musieli
                  > przejść na sprzęt H&K (zresztą kapitałowo własność brytyjska...).

                  Co do SA 80 to się najzupełniej zgadzam. Ale brytyjczycy i australijczycy
                  używali przez długie lata FN FAL i nikt ich za to za jaja nie wieszał. Zaś
                  amerykanie wprowadzają u siebie belgijski Minimi i związkowcy jakoś nie
                  krzyczą - wystarczyło przenieść produkcję tej partii do USA.

                  > ad.3 Bo kałach, szczególnie chiński, jest od M-16, G-36 czy czegokolwiek
                  innego
                  >
                  > kilka razy tańszy. Z zaprzeczaniem eksportu rewolucji i realnego socjalizmu
                  mam
                  >
                  > nadzieję nie mamy do czynienia, a w ten sposób kilka milionów ton uzbrojenia
                  > trafiło na ten nieszczęsny kontynent i będzie w użyciu jeszcze ze 100 lat.

                  A na przykład HK33 lub G3? Też jest dość szeroko używany Azji, Afryce i Ameryce
                  Pd. A na pewno nie jest to broń tańsza od AK. Na przykład Boliwia, Ekwador,
                  Paragwaj i Indonezja wolą od M16 SIGi SG540. Tak samo jak RPA zamiast M16
                  wybrała R4 oparte na AK. Tak więc cena nie ma tu roli decydującej. Oczywiście
                  dla Etiopii czy Somalii ma, ale na przykład RPA stać na wiele dobrych rzeczy.

                  > ad.4 Finowie - bo musieli z obiektywnych przyczyn oprzeć wyposażenie armii o
                  > sprzęt sowiecki. O Galilu sobie trochę rozmawialiśmy - wychodzi, że IDF nie

                  > tą bronią zachwycone, zdecydowanie wolą M-16 i to nie tylko dlatego, że
                  dostają
                  >
                  > go za śmieszne pieniądze. Tavor z Kałachem nie ma za wiele wspólnego...
                  > Koreańskie kbk Daewoo są też koncepcyjnie wzięte z USA, ale chyba trochę
                  > bardziej z AR-18.

                  Tu wolę się nie wypowiadać, bo choć czytałem o tej zmianie broni, to jednak na
                  kilometr czuć z tamtąd politykę.

                  > ad.5 Kolejne rodzynki do listy - Kanada, która wybrała M-16A2 z płaskim
                  > wierzchem (Diemaco C7), a mogła sobie kupić dokładnie cokolwiek. "16"
                  była/jest
                  >
                  > też w użyciu w Malezji, Singapurze, Holandii (C7, podstawowy kbk piechoty).

                  Dziwiłbym się, gdyby M16 nikt nie chciał kupić. Na pewno jest on lepszy od np.
                  SA80. Moim jednak zdaniem AK to najlepsza broń świata biorąc pod uwagę cenę,
                  niezawodność, prostotę obsługi i budowy oraz idiotoodporność, co jest moim
                  zdaniem najważniejszą cechą broni. Gdyby było inaczej 3/4 świata nie
                  strzelałoby z AK. AK to po prostu typowa rosyjska broń. Prosta, toporna ale
                  niezawodna i niezniszczalna. I mimo swoich 56 lat całkiem nieźle się trzyma.

                  > Pozdr.

                  Pozdrawiam

                  • dreaded88 Re: Polemika :) 23.04.03, 16:10
                    wielki_czarownik napisał:


                    > Ale popatrz - gdyby nie USA to Korea Pd już dawno by się tłukła z braćmi z
                    > północy. Tylko obecność amerykanów odstrasza Północną Koreę od ataku. Tak
                    samo
                    > Tajwan - gdyby nie USA to Chiny już dawno by go zdobyły. Dlatego te kraje są
                    > bardzo mocno powiązane z USA - nie tylko gospodarczo, ale głównie militarnie.
                    > Po prostu związki z USA są dla nich gwarancją pokoju lub nawet istnienia.
                    > Dlatego wolą amerykanów nie drażnić i mieć sprzęt taki sam jak oni.

                    Zarówno kimirsenowi Koreańcy jak i kontynentalni Kitajcy połamaliby sobie zęby
                    na pobratymcach... Ale OK - Amerykanie zasługi wielkie mają. Jednak Tajwan ma
                    np. Mirage 2000, podobno chce kupić Leopardy 2. Nie jest to wszystko takie
                    oczywiste.


                    > Co do SA 80 to się najzupełniej zgadzam. Ale brytyjczycy i australijczycy
                    > używali przez długie lata FN FAL i nikt ich za to za jaja nie wieszał. Zaś
                    > amerykanie wprowadzają u siebie belgijski Minimi i związkowcy jakoś nie
                    > krzyczą - wystarczyło przenieść produkcję tej partii do USA.

                    Anglicy to swoisty wyjątek w polityce zbrojeniowej. Inni w większości twardo
                    trzymają się produkcji rodzimej, co czasem się marnie kończy (karabiny CETME).

                    > A na przykład HK33 lub G3? Też jest dość szeroko używany Azji, Afryce i
                    Ameryce
                    >
                    > Pd. A na pewno nie jest to broń tańsza od AK. Na przykład Boliwia, Ekwador,
                    > Paragwaj i Indonezja wolą od M16 SIGi SG540. Tak samo jak RPA zamiast M16
                    > wybrała R4 oparte na AK. Tak więc cena nie ma tu roli decydującej. Oczywiście
                    > dla Etiopii czy Somalii ma, ale na przykład RPA stać na wiele dobrych rzeczy.

                    SG 540 i HK - mniej więcej poziom cenowy M-16. To wszystko oczywiście bronie
                    raczej porównywalne. Z R4 czyli Galilem sytuacja jest troszkę inna, taki wybór
                    został zdeterminowany przez wyniakjące z apartheidu ograniczenie kontaktów
                    gospodarczych i militanych RPA.

                    > Dziwiłbym się, gdyby M16 nikt nie chciał kupić. Na pewno jest on lepszy od
                    np.
                    > SA80. Moim jednak zdaniem AK to najlepsza broń świata biorąc pod uwagę cenę,
                    > niezawodność, prostotę obsługi i budowy oraz idiotoodporność, co jest moim
                    > zdaniem najważniejszą cechą broni. Gdyby było inaczej 3/4 świata nie
                    > strzelałoby z AK. AK to po prostu typowa rosyjska broń. Prosta, toporna ale
                    > niezawodna i niezniszczalna. I mimo swoich 56 lat całkiem nieźle się trzyma.

                    Z innych punktów widzenia są lepsze giwery... Kwestia priorytetów.
    • Gość: Misza :) IP: *.mp109.aaanet.ru 19.04.03, 15:53
      Przed wojna w Iraku u nas pokazywali w TV program o tym jak Marines
      przygotowuja sie do tej wojny. Jak trenuja, strzelaja itd. Wiec, pokazuja jak
      druzyna marines biegnie, potem spadaj na ziemie i strzelaja do tarcz. Okolo
      jednego z marinow begl nasz operator i tu taki obrazek - goscio naciska na
      spust iiiii.... nic. Mowi zaczerwieniony "Jamming"... A przeciez to
      bylo "pokazowe" cwiczenie dla dzennikarzy. Wiadomo ze w Iraku na pustyni u
      nich M16 zacinali sie co chwila...

      Misza
      • mako75 Re: :) 20.04.03, 01:05
        Gość portalu: Misza napisał(a):

        > Przed wojna w Iraku u nas pokazywali w TV program o tym jak Marines
        > przygotowuja sie do tej wojny. Jak trenuja, strzelaja itd. Wiec, pokazuja jak
        > druzyna marines biegnie, potem spadaj na ziemie i strzelaja do tarcz. Okolo
        > jednego z marinow begl nasz operator i tu taki obrazek - goscio naciska na
        > spust iiiii.... nic. Mowi zaczerwieniony "Jamming"... A przeciez to
        > bylo "pokazowe" cwiczenie dla dzennikarzy. Wiadomo ze w Iraku na pustyni u
        > nich M16 zacinali sie co chwila...
        >
        > Misza

        Ja bym tak nie przesadzał ani w jedną ani w drugą stronę...Będąc w Straży
        Granicznej dośc często strzelaliśmy z naszych AKMS i szczerze mówiąc zdarzało
        się dość często, że musiałem usuwać "młodym" funkcjonariuszom SG zacięcia...
        i to nie na żadnym poligonie tylko na zwyklej strzelnicy...Więc nie
        przesadzajmy z tym narzekaniem na M-16 przyczyn przy każdej broni moze być
        kilka....

        Pozdrawiam
        • Gość: Misza Re: :) IP: *.mp109.aaanet.ru 20.04.03, 11:57
          mako75 napisał:

          > Będąc w Straży
          > Granicznej dośc często strzelaliśmy z naszych AKMS i szczerze mówiąc
          zdarzało
          > się dość często, że musiałem usuwać "młodym" funkcjonariuszom SG zacięcia...
          > i to nie na żadnym poligonie tylko na zwyklej strzelnicy...

          Moze dlatego ze to byli polskie AKMS ? ;)) A na serio: co znaczy
          zdanie "zdarzało się dość często" ? raz na dzien, raz na 1000 strzalow z
          jednego AK?
          U nas podczas strzelan poligonowych calej naszej kampanii w stepach
          wolgogradskich nie bylo zadnego zaciecia. I to mimo to ze:
          1) Strzelalismy z Ak74M majacych juz 5-7 lat
          2) Strzelalismy wszyscy z tych samych 5 AK74M. Jedna piatka odstrzelala,
          oddaja awtomaty drugiej i tak dalej. W rezultacie za jeden dzien z kazdego
          AK74M oddali 750 (25x30) strzalow _bez czyszenia_.

          Przeczytalem w jednym z amerykanskich zrodel, ze sredni M16A3 zaczyna sie juz
          po 200 strzalach. Nie zdziwilbym sie gdyby rzeczywista liczba w warunkach
          pustyni byla by o wiele nizsza - okolo 1-2 magazynka


          Więc nie
          > przesadzajmy z tym narzekaniem na M-16 przyczyn przy każdej broni moze być
          > kilka....

          A nikt nie przesadza. AKM ma znacznei wieksza niezawodnosc niz AK74M. jeden z
          mych znajomych pracowal w Tulskim Oruzejnym Biurze gdzie testowal rozne typy
          uzbrojenia i pociskow. Mowi ze za cale swoje zycie mial tylko 3 zaciecia AKM.
          I za kazdym razem to byla wina pocisku (rozerwanie luski). PO wyrzucaniu luski
          awtomat dzialal dalej bez zarzutu. A przeciez facet czesto oddawal 3-4 tysiace
          strzalow dziennie. Ze wszelkich rozdzajow broni - w tym roznych typow
          zachodniej broni. M16 byla jedna z najgorszych...



          Pozdr
          Misza


          • mako75 Re: :) 20.04.03, 13:59
            Gość portalu: Misza napisał(a):


            >
            > Moze dlatego ze to byli polskie AKMS ? ;)) A na serio: co znaczy
            > zdanie "zdarzało się dość często" ? raz na dzien, raz na 1000 strzalow z
            > jednego AK?

            Nie Misza zdarzało się to praktycznie na każdym strzelaniu kompani
            szkolnej..średnio raz-dwa razy w tygodniu. I na praktycznie każdym ze strzelań
            dochodziło do 2-3 zacięć.
            > U nas podczas strzelan poligonowych calej naszej kampanii w stepach
            > wolgogradskich nie bylo zadnego zaciecia. I to mimo to ze:
            > 1) Strzelalismy z Ak74M majacych juz 5-7 lat

            No nasze AKMSy były troche starsze:)))

            Zresztą moim zdaniem wina chyba tkwiła w amunicji...SG powoli przestawała
            korzystać z AKMS na rzecz broni krótkiej. A ponieważ odziedziczyła dość sporo
            amunicji nowych zakupów nie prowadzono starjąc się wystrzelać wszystkie stare
            zapasy zanim AK pójdzie na złom. Stąd też niektóre sztuki amunicji mogły byc do
            d...y
            Ale nie oto chodzi...chodzi o to, że każdy ma inne doświadczenia z bronią i
            niekoniecznie obiektywne...Jaki by to nie był karabinek i tak bez czyszczenie w
            najlepszym razie po jakimś czasie nada sie na złom (raczej krótszym niż
            dłuższym) i to w najlepszym wypadku w najgorszym może stać sie nieszczęście.

            P.S.

            Nie wiem jak u was ale u nas AKMSy po jakimś czasie niedoczyszczone
            (nienaoliwione) dostawały rdzawego nalotu:)))
            A szczytem innwencji w czyszczeniu roni był funkcjonariusz który nalał do zlewu
            wody i tam postanowił opłukać zabrudzonego AK....co zresztą nie uszło uwagi
            dowódcy:)))

            Pozdrawiam
            • Gość: Misza Re: :) IP: 80.80.119.* 20.04.03, 14:28
              mako75 napisał:

              > Nie Misza zdarzało się to praktycznie na każdym strzelaniu kompani
              > szkolnej..średnio raz-dwa razy w tygodniu. I na praktycznie każdym ze
              strzelań
              > dochodziło do 2-3 zacięć.

              Ciekawie... jesli tak bylo, to jest to bardzo dziwne.. Pare pytan
              1) Ile strzalow z jednego AK bylo oodane?
              2) Jaka amunicje uzywali?
              3) jaka przyczyna zaciec?
              4) ile strzalow z jednego AK bylo odawane w jeden dzien?

              > No nasze AKMSy były troche starsze:)))

              Ale AKMS musi byc bardziej niezawodny od AK74M. Przynajmniej u nas tak bylo.

              > Zresztą moim zdaniem wina chyba tkwiła w amunicji...

              Ja tez tak sadze. AKMS jest praktycznie absolutnie niezawodny. Mozliwie ze
              uzywaliscie amunicji ze zbyt duzym cisnieniem lub ze starem prochem...

              > korzystać z AKMS na rzecz broni krótkiej. A ponieważ odziedziczyła dość
              sporo
              > amunicji nowych zakupów nie prowadzono starjąc się wystrzelać wszystkie
              stare
              > zapasy zanim AK pójdzie na złom

              No to teraz wszystko sie wyjasnia... My uzywalismy nowych pociskow, ktorzy
              byli opakowane w takich puszkach metalowcyh jak konserwy. Widziales takie ?
              Ich mozna chronic nawet w wodzie - nic im nie stanie...

              > Ale nie oto chodzi...chodzi o to, że każdy ma inne doświadczenia z bronią i
              > niekoniecznie obiektywne...Jaki by to nie był karabinek i tak bez
              czyszczenie w
              > najlepszym razie po jakimś czasie nada sie na złom (raczej krótszym niż
              > dłuższym) i to w najlepszym wypadku w najgorszym może stać sie nieszczęście.

              Ale my porownywalismy karabiny a nie system karabin plus amuncja zlej
              jakjosci. Gdyby wziac M16A1 z amunicja lat 1960tych (jak to bylo we wiatnami)
              to ilosc zaciec u M16 byla by okolo 100 razy wyzsza od AKM. Tak tez bylo w
              praktyce...

              A jesli porownac niezawodnosc samej konstrukcji karabina, to AK nie ma rownych.

              > Nie wiem jak u was ale u nas AKMSy po jakimś czasie niedoczyszczone
              > (nienaoliwione) dostawały rdzawego nalotu:)))

              A jak ze inaczej ? :)) Tyle ze a AZ potem mozna bylo normalnie strzelac ;))

              > A szczytem innwencji w czyszczeniu roni był funkcjonariusz który nalał do
              zlewu
              > wody i tam postanowił opłukać zabrudzonego AK....co zresztą nie uszło uwagi
              > dowódcy:)))

              Cos podobnego widzialem w filmie ze Stallne ("Stoj, albo mama bedzie
              strzelac!") gdzie mama wymyla w pralke pistolety Slaju :))

              Pozdr

              Misza



              • mako75 Re: :) 22.04.03, 08:08
                Gość portalu: Misza napisał(a):

                > Ja tez tak sadze. AKMS jest praktycznie absolutnie niezawodny. Mozliwie ze
                > uzywaliscie amunicji ze zbyt duzym cisnieniem lub ze starem prochem...

                Misza nie ma broni absolutnie niezawodnej...powinieneś o tym wiedzieć:)))...a
                już napewno w warunkach bojowych gdzie wpływ czynników zewnętrznych jest inny
                niż podczas strzelań na strzelnicy:))


                > No to teraz wszystko sie wyjasnia... My uzywalismy nowych pociskow, ktorzy
                > byli opakowane w takich puszkach metalowcyh jak konserwy. Widziales takie ?
                > Ich mozna chronic nawet w wodzie - nic im nie stanie...

                Nie u nas takiego czegoś nie było....



                > > A szczytem innwencji w czyszczeniu roni był funkcjonariusz który nalał do
                > zlewu
                > > wody i tam postanowił opłukać zabrudzonego AK....co zresztą nie uszło uwag
                > i
                > > dowódcy:)))
                >
                > Cos podobnego widzialem w filmie ze Stallne ("Stoj, albo mama bedzie
                > strzelac!") gdzie mama wymyla w pralke pistolety Slaju :))

                No facet nie miał pod ręką pralki...ale za to potem miał wiele przyjemności z
                czyszczenia reszty broni w magazynie- już nie w wodzie:)))

                P.S.

                Misza chciałem Ci tylko zwrócić uwagę na fakt, że zawsze można udowodnić iż
                jakaś broń się zatnie.
                Niewątpliwie AK jest wytrzymałym karabinkiem...
                Trochę mi żal, że już dość dawno nie miałem okazji sobie postrzelaćz AK...No
                ale cóż może kiedyś...

                Pozdrawiam
                • Gość: Maks Re: :) IP: *.acn.pl 22.04.03, 21:22
                  mako75 napisał:

                  > > No to teraz wszystko sie wyjasnia... My uzywalismy nowych pociskow, ktorzy
                  >
                  > > byli opakowane w takich puszkach metalowcyh jak konserwy. Widziales takie
                  > ?
                  > > Ich mozna chronic nawet w wodzie - nic im nie stanie...
                  > Nie u nas takiego czegoś nie było....

                  Było! Jeśli z czymś się nie spotkałeś to nie znaczy że tego nie było. Każda
                  amunicja strzelecka jest fabrycznie pakowana w metalowe hermetyczne puszki
                  które otwiera się otwieraczem jak konserwę rybną. Ty prawdopodobnie amunicję
                  otrzymywałeś już rozpakowaną w magazynie.

                  Co do niezawodności AKM to potwierdzam. Strzelałem ogromną ilość razy a byłem
                  przy jeszcze większej ilości strzelań. Broń często miała ok.20 lat ale zacięć
                  zwykle nie było. Jedyne zacięcia z jakimi się spotkałem to nie zaryglowanie
                  przewodu lufy przez zamek, zwykle z powodu zbyt słabej (wyrobionej) sprężyny
                  powrotnej. Wtedy trzeba było tylko popchnąć suwadło i można było strzelać
                  dalej. Oczywiście bywały także niewypały - ale to zajczęściej wina amunicji a
                  nie broni.
                  Pozdr.




                  • mako75 Re: :) 23.04.03, 00:33
                    Gość portalu: Maks napisał(a):

                    > Było! Jeśli z czymś się nie spotkałeś to nie znaczy że tego nie było. Każda
                    > amunicja strzelecka jest fabrycznie pakowana w metalowe hermetyczne puszki
                    > które otwiera się otwieraczem jak konserwę rybną. Ty prawdopodobnie amunicję
                    > otrzymywałeś już rozpakowaną w magazynie.

                    Byc może...my otrzymywaliśmy już poładowane w drewnianych skrzynkach...ale ja w
                    magazynach nie robiłem więć nie wiem jak oni je dostawali, tymbardziej że jak
                    pisałem zaczynał sie wtedy czas rezygnowania w SG z AKMSów.

                    > Co do niezawodności AKM to potwierdzam. Strzelałem ogromną ilość razy a byłem
                    > przy jeszcze większej ilości strzelań. Broń często miała ok.20 lat ale zacięć
                    > zwykle nie było. Jedyne zacięcia z jakimi się spotkałem to nie zaryglowanie
                    > przewodu lufy przez zamek, zwykle z powodu zbyt słabej (wyrobionej) sprężyny
                    > powrotnej. Wtedy trzeba było tylko popchnąć suwadło i można było strzelać
                    > dalej. Oczywiście bywały także niewypały - ale to zajczęściej wina amunicji a
                    > nie broni.

                    Mnie chodziło o sam fakt zacięcia, widząc na zdjęciech filmowych zacinający się
                    M-16 (taki przykład podał Misza) nie możemy stwierdzić co było powodem zacięci..


                    Pozdrawiam
                • Gość: Misza Re: :) IP: 80.80.96.* 22.04.03, 22:30
                  mako75 napisał:

                  > > Ja tez tak sadze. AKMS jest praktycznie absolutnie niezawodny. Mozliwie ze
                  > > uzywaliscie amunicji ze zbyt duzym cisnieniem lub ze starem prochem...
                  >
                  > Misza nie ma broni absolutnie niezawodnej...powinieneś o tym
                  wiedzieć:)))...a

                  Napisalem "praktycznie" co oznacza ze w praktyce odsetek zaciec wynosi okolo
                  0,01% lub nawet mniej.

                  > już napewno w warunkach bojowych gdzie wpływ czynników zewnętrznych jest
                  inny
                  > niż podczas strzelań na strzelnicy:))

                  O to chodzi ze nie! AKM i na strzelcincy w Tule i w Iraku po 25 latach
                  eksploatacji zachowuje sie prawie tak samo.

                  > No facet nie miał pod ręką pralki...ale za to potem miał wiele przyjemności
                  z
                  > czyszczenia reszty broni w magazynie- już nie w wodzie:)))

                  TO PLAGIAT!Taka metoda byal pierwotnie opracowana i opantentowana w SA :))

                  > Misza chciałem Ci tylko zwrócić uwagę na fakt, że zawsze można udowodnić iż
                  > jakaś broń się zatnie.

                  Oczywiscie, jesli zalec AKM w lufe troche olowia to nie bedzie strzelac ;))

                  > Trochę mi żal, że już dość dawno nie miałem okazji sobie postrzelaćz AK...No
                  > ale cóż może kiedyś...

                  Nie masz czasu na wyjazd do strzelnicy ? :))

                  POzdr

                  Misza
                  • mako75 Re: :) 23.04.03, 00:25
                    Gość portalu: Misza napisał(a):


                    >
                    > TO PLAGIAT!Taka metoda byal pierwotnie opracowana i opantentowana w SA :))

                    Eeeee....Misza myśle, że co do patentu na to i na inne sposoby nauki kretynów
                    mogłoby spierać sie pół świata

                    > > Trochę mi żal, że już dość dawno nie miałem okazji sobie postrzelaćz AK...
                    > No
                    > > ale cóż może kiedyś...
                    >
                    > Nie masz czasu na wyjazd do strzelnicy ? :))

                    Nie Misza, już nie w służbie, to i okazja do strzelań sie skończyła...

                    Misza podsumowując...chciałem ci tylko pokazać, że niezależnie od przyczyn
                    każdy karabinek może się zaciąć i nie musi byc to M-16 a może to być AKMS.


                    Pozdrawiam
                    • Gość: Misza Re: :) IP: 80.80.119.* 23.04.03, 09:47
                      mako75 napisał:

                      > > TO PLAGIAT!Taka metoda byal pierwotnie opracowana i opantentowana w SA :))
                      >
                      > Eeeee....Misza myśle, że co do patentu na to i na inne sposoby nauki
                      kretynów
                      > mogłoby spierać sie pół świata

                      Dlaczego pol ? Uwazasz ze glupie zolnierze sluza tylko w polowie panstw ;)) ?

                      > > Nie masz czasu na wyjazd do strzelnicy ? :))
                      >
                      > Nie Misza, już nie w służbie, to i okazja do strzelań sie skończyła...

                      Mialem na mysli "cywilne" strzerlnice. Czy w Polsce takich nie ma ? U nas
                      mozna spokojnie wyjechac poza miasto i postrzelac ze wszystkiego (za
                      odpowiednie pieniadze oczywiscie)..

                      > Misza podsumowując...chciałem ci tylko pokazać, że niezależnie od przyczyn
                      > każdy karabinek może się zaciąć i nie musi byc to M-16 a może to być AKMS.

                      Ale mowiemy nie hypotetyvcznie a praktycznie. A tutaj M16 nie mozna porownac z
                      AKM. To jak powiedziec ze Lada i Mercedes sa jednakowej jakosci,bo Mercedes
                      przeciez tez mzoe sie zepsuc ;))

                      Pozdr
                      Misza
    • iperyt To Marcinie nie tak. 19.04.03, 16:25
      Aktualny temat obraca sie jednak w terażniejszości a nie na dzikim
      zachodzie.Tradycje jak sam Zauważyles są wielkie. Dzisiaj nic szczególnego.Jaka
      amerykańska firma może pochwalic się tak ciekawymi konstrukcjami jak firmy z
      europy np.:H&K,Steyr,Sig,Beretta czy FN?
      • Gość: Marcin Re: To Marcinie nie tak. IP: *.sympatico.ca 19.04.03, 19:50
        iperyt napisał:

        > Aktualny temat obraca sie jednak w terażniejszości a
        nie na dzikim zachodzie.Tradycje jak sam Zauważyles są
        wielkie. Dzisiaj nic szczególnego.Jaka
        > amerykańska firma może pochwalic się tak ciekawymi
        konstrukcjami jak firmy z
        > europy np.:H&K,Steyr,Sig,Beretta czy FN?

        Czesc ,wiem ze mowimy o terazniejszosci ,ale napisales ze
        Amerykanie wogole nie byli utalentowani jesli chodzi o
        bron strzelecka ,a wedlug mnie to wlasnie oni
        zrewolucjonizowali ta dziedzine ,albo moze bardziej
        wlasciwie bedzie dali poczatek wielkim zmianom .Maxim byl
        wynalazca karabinu maszynowego,Browning mial bardzo udane
        konstrukcje ktore przed wojna byly w uzyciu min.przez
        wojsko polskie,Colt wiadomo byl tworca slynnego rewolwera,
        wracajac do M-16 nie strzelalem nigdy z tego karabinka
        wiec nie czuje sie ekspertem do wyrazenia swojej opini ,
        ale przypisujac jej tendetna jakosc wydaje mi sie ze jest
        przesada ,jest moze nie tak uniwersalna i niezawodna jak
        np.AK-47 ktory notabene jest rosyjska podrobka
        niemieckiej Sturmgewehr 7,92 z 1943 roku ,jeszcze jedna
        uwaga co do popularnosci slynnego Kalasznikowa ze przez
        dlugi okres po drugiej wojnie swiatowej tzw.kraje
        demokracji ludowej slaly duze ilosci do krajow
        rozwijajacych sie(glownie ze wzgledow politycznych) ktore
        nie zawsze mialy zeby za nie zaplacic co moim zdaniem
        rowniez sie przyczynilo do popularnosci tego karabinka
        niemniej jednak nie chce nic ujmowac z zalet ktore
        posiada.Pozdrawiam Marcin
        • Gość: Misza Re: To Marcinie nie tak. IP: *.mp109.aaanet.ru 20.04.03, 12:02
          Gość portalu: Marcin napisał(a):

          > np.AK-47 ktory notabene jest rosyjska podrobka
          > niemieckiej Sturmgewehr 7,92 z 1943 roku,

          Absoltina bzdura. Juz dawno udowodniono ze AK nie ma z ta bronia nic wspolnego
          oprocz troche podobnego wygladu. To tak jakby powiedziec ze G3 jest podrobka
          AK.

          > uwaga co do popularnosci slynnego Kalasznikowa ze przez
          > dlugi okres po drugiej wojnie swiatowej tzw.kraje
          > demokracji ludowej slaly duze ilosci do krajow
          > rozwijajacych sie(glownie ze wzgledow politycznych) ktore
          > nie zawsze mialy zeby za nie zaplacic co moim zdaniem
          > rowniez sie przyczynilo do popularnosci tego karabinka
          > niemniej jednak nie chce nic ujmowac z zalet ktore
          > posiada.Pozdrawiam Marcin

          Ale nikt nie bedzie uzywal zlej broni. Amerykanie, Franzuzi i Hiszpanie tez
          wysylali w duzych ilosciach swoje konstrukcje ,ale jakos nie bardzo poszlo -
          FAL, G3 i M16 nie mieli nawet 20% od AK.


          • Gość: caton Re: To Marcinie nie tak. IP: 217.153.114.* 22.04.03, 12:18
            misza, podstawowa różnica jest taka, że oni tę broń SPRZEDAWALI, a "jedynie
            słuszny blok" swoje kałachy de facto ODDAWAŁ!
            • Gość: Misza Re: To Marcinie nie tak. IP: 80.80.96.* 22.04.03, 22:57
              Gość portalu: caton napisał(a):

              > misza, podstawowa różnica jest taka, że oni tę broń SPRZEDAWALI, a "jedynie
              > słuszny blok" swoje kałachy de facto ODDAWAŁ!

              Podaj mi dane ile USA zarobili na M16 a ja ci podam liczbe ile my zarobilismy
              na Ak. Zalozymy sie ze ZSRR ma wiecej ? Bez zartow...
              Mylisz sie jesli sadzisz ze USA tylko sprzedawalo oraz ze ZSRR tylko oddawal.
              Wsrod 50 mln. AK. wiekszosc byla produkowana w samych panstwach 3ciego swiata.
              My sprzedawalismy im licenzje za bardzo dobre pieniadze, a M16 byl na tyle
              skamlikowany w produkcji ze produkowac go poza USA nikt nie mogl. Nawet FALy
              i G3 mozna bylo...



    • Gość: michal_pilot Re: Niezawodnosc M-16 IP: *.rev.o1.com 19.04.03, 18:40
      ja nie slyszalem o ZADNYM wypadku w tej wojnie aby amerykanie sie musieli
      poddac bo ich bron sie zaciela.

      czy to nie aby jakas propaganda ?

      Zrodlo tej informacji ?
    • Gość: zwiadowca Re: Niezawodnosc M-16 IP: *.marwit.gliwice.pl 20.04.03, 00:37
      >>> Do Marcina: AK nie jest podrobka Sturmgewehra 44. Nie wiem kto wymyslil ten
      mit, ale zdaje sie ze na oczy nie widzial ani jednego ani drugiego. Kto
      twierdzi inaczej jest laikiem. Hough!!!

      >>> M16A2 i M4 sa wystarczajaco niezawodne - polecam
      www.isayeret.com/weapons/assault/m16vsak47.htm
      >>> Temat byl tu juz walkowany - proponuje poszerac glebiej w archiwum tego
      forum.
      • woytas Re: Niezawodnosc M-16 20.04.03, 06:25
        Gość portalu: zwiadowca napisał(a):

        > >>> Do Marcina: AK nie jest podrobka Sturmgewehra 44. Nie wiem kto wym
        > yslil ten
        > mit, ale zdaje sie ze na oczy nie widzial ani jednego ani drugiego. Kto
        > twierdzi inaczej jest laikiem. Hough!!!
        >
        > >>> M16A2 i M4 sa wystarczajaco niezawodne - polecam
        > www.isayeret.com/weapons/assault/m16vsak47.htm
        > >>> Temat byl tu juz walkowany - proponuje poszerac glebiej w archiwum
        > tego
        > forum.

        No! myslalem, ze nikt tego nie poprawi :)
    • Gość: P-51 Re: Niezawodnosc M-16 IP: *.qc.sympatico.ca 20.04.03, 07:32
      Oj, na odleglosc czuje ruska propagande. Kto z Was strzelal z M-16, lub chociaz
      trzymal w rekach?
      • wielki_czarownik Ja! 20.04.03, 10:55
        Widziałem i strzelałem zarówno z M 16A2 jak i różnych wersji AK. Na własne oczy
        widziałem, jak M 16 się zaciął, zaś AK nigdy. Gdybym miał iść na wojnę wolałbym
        mieć pocziwego Kałacha.
      • Gość: Zołnierz PeeReLu A mnie się Kałach zacioł dwa razy!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.03, 10:56

        Jak strzelalismy na pustyni Błędowakiej, to co kazali nam upaść w piasek,
        to Kałach się zacinął. Trza było sprowadzać taki duży kompresor do
        przedmuchiwania. W bagnach Biebrzy też się zacinał, trza go było myć w jeziorze.
    • Gość: zwiadowca Re: Niezawodnosc M-16 IP: *.marwit.gliwice.pl 20.04.03, 12:31
      Wielokrotnie strzelalem z AKMS, nie strzelalem z M16 i pochodnych. Kalach jest
      po prostu potwornie niewygodna bronia, ergonomia na poziomie zera
      bezwzglednego. Niezawodny to on pewnie jest, ale tego nie mialem okazji
      stwierdzic - strzelalem sportowo, na odkrytej strzelnicy. Po oddaniu 50
      strzalow, ogniem pojedynczym bolala mnie broda... W M16 takie cos jest
      niemozliwe. Pod wzgledem niezawodnosci M16 jest dobry, jezeli tylko nie wpada w
      rece troglodyty technicznego, ktory zupelnie o niego nie dba. Wystarczy czasem
      wyczyscic i spokoj. A inna sprawa, ze nie trzeba juz wybierac miedzy wygodnym
      M16 i niezawodnym AK. Teraz mozna kupic SIGa serii 550, H&K serii G36 (to moj
      faworyt), ktore sa niezawodne jak kalach i ergonomiczne jak M16. Ale gdybm mial
      wybrac bron dla siebie (na wojne) i mial do wyboru tylko M16 i AK to wybralbym
      tego pierwszego. Po prostu wiem do czego sluzy wycior, szczotka i olej :-)
      • Gość: Zolnierz Re: Niezawodnosc M-16 IP: *.telia.com 21.04.03, 09:02
        Gość portalu: zwiadowca napisał(a):

        > Wielokrotnie strzelalem z AKMS, nie strzelalem z M16 i pochodnych. Kalach
        jest
        > po prostu potwornie niewygodna bronia, ergonomia na poziomie zera
        > bezwzglednego. Niezawodny to on pewnie jest, ale tego nie mialem okazji
        > stwierdzic - strzelalem sportowo, na odkrytej strzelnicy. Po oddaniu 50
        > strzalow, ogniem pojedynczym bolala mnie broda... W M16 takie cos jest
        > niemozliwe. Pod wzgledem niezawodnosci M16 jest dobry, jezeli tylko nie wpada
        w
        >
        > rece troglodyty technicznego, ktory zupelnie o niego nie dba. Wystarczy
        czasem
        > wyczyscic i spokoj. A inna sprawa, ze nie trzeba juz wybierac miedzy wygodnym
        > M16 i niezawodnym AK. Teraz mozna kupic SIGa serii 550, H&K serii G36 (to moj
        > faworyt), ktore sa niezawodne jak kalach i ergonomiczne jak M16. Ale gdybm
        mial
        >
        > wybrac bron dla siebie (na wojne) i mial do wyboru tylko M16 i AK to
        wybralbym
        > tego pierwszego. Po prostu wiem do czego sluzy wycior, szczotka i olej :-)
        ________________________________________________________________________________
        __Tutaj jestesmy zgodni p. Zwiadowca M16 rozni sie jeszcze waga i celnoscia o
        ktorej nikt nic nie powiedzial,no w wiekszosci koledzy nie mieli tej broni w
        reku.Jest cholernie celny maly rozrzut no i nie kopie tak jak Kalach.Kalach to
        bron dla ludzi ktorych przeznacza sie na zuzycie i nie trzeba bedzie ich
        pozniej z tych obrazen leczyc.Pzdr.Zolnierz
    • Gość: andre Male sprostowanie IP: *.tpgi.com.au 21.04.03, 05:01
      W armii australijskiej uzywany jest M-16 (rozne odmiany)wylacznie w oddzialach
      SAS i w 4RAR(komandosi).Jednostki te posiadaja podwojne uzbrojenie!Kiedy
      dzialaja wraz z Amerykanami jak ostatnio w Iraku uzywaja M-16 ze wzgledow
      logistycznych.W Timorze w/w jednostki uzywaly Steyery.
      Dziekuje wszystkim za uwagi dotyczace M-16 jak rowniez oczywiste porownania z
      Kalasznikowem(co by o nim nie mowic to najbardziej popularna bron na swiecie)
      W zwiazku z ta dyskusja przypomnial mi sie artykul J.Gotowaly w Lotnictwie
      Wojskowym z ub.r. porownujacy wlasciwosci bojowe F-16 i MIG-29.W konkluzji
      pisze: F-16 jest maszyna delikatna,wymagajaca pielegnacji i ekspoatacji w
      dobrych warunkach stalego raczej bazowania - MIG 29 to samolot zolnierz do
      bazowania w kazdych warunkach.Mysle ,ze podobna konkluzja nasuwa sie przy
      porownaniu M-16 i popularnego Kalacha.
      Wszystkim uczestnikom forum Militaria zycze Wesolych Swiat.
      • Gość: Żołnierz PeeReLu Najlepszy karabin świata KBKB.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.03, 10:02

        Już w latach siedemdziesiatych w krajach socjalistycznych stwierdzono wyższość
        najlepszego karabinu KBKB (Krótki Bojowy Kij Bambusowy) nad M16. Ten nigdy się
        nie zacinał. Świetnie służył do np; rozpędzania demonstracji w demoludach,
        kałach był nieewygodny.
        Święta, święta i po świętach-
        fachowcy.
        • Gość: jarek Re: Najlepszy karabin świata KBKB.... IP: *.fastres.net 22.04.03, 10:58
          Kto na niego ma patent?
          • Gość: Żołnierz PeeReLu Re: Najlepszy karabin świata KBKB.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.03, 19:06
            Gość portalu: jarek napisał(a):

            > Kto na niego ma patent?



            Vietkong !!!!!!!!!!!
      • Gość: Malkontent Re: Male sprostowanie IP: *.grudziadz.sdi.tpnet.pl 22.04.03, 14:57
        Świetne porównanie.
        Jeszcze nikt nie napisał na tym forum,że broń dla licznej rzeszy żołnierzy nie
        musi mieć jakichs wyimaginowanych osiągów balistycznych,a musi byc po
        prostu "idiotoodporna".Nie może jej byle niedouczony idiota zepsuć po pięciu
        minutach używania.A kałach jest na to odporny.
        • Gość: jankokoszko Magdalenka!!! Jak GROM zapomniał AK47!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.03, 19:14

          I co z tego wynikło?
          • wielki_czarownik CO??????? 22.04.03, 20:57
            GROM w Magdalence??? Jakby oni tam weszli, to by bandziory kominem wyleciały!
        • Gość: EZ_lo Re: Male sprostowanie IP: *.asystent.polsl.gliwice.pl 24.04.03, 04:31
          wszystko zalezy od przyjetej doktryny. jesli szkolimy kogo popadnie, stawiajac
          na ilosc, to potrzebujemy broni dla analfabetow. w dzisiejszych czasach wydaje
          sie jednak, ze armie powinna stanowic grupa specjalistow. a jako takim, nie
          potrzebna im bron idiotoodporna, lecz skuteczna.
    • kustosz.m Niezawodnosc sprzetu i ludzi 23.04.03, 10:11
      Gość portalu: andre napisał(a):
      > Ogladajac wywiad z bylymi jencami amerykanskimi ktorzy wrocili z niewoli
      > mozna bylo uslyszec jak "dzielnie" walczyli az do momentu kiedy POZACINALA
      > im sie bron.

      Armia to nie tylko sprzet ale i ludzie. Jak fachowo rozwinela sie dyskusja o
      sprzecie strzeleckim. A ludzie?
      To tlumaczenie jest normalne i wynika charakteru czlowieka.
      "Poddalem sie, ale...
      walczylem do ostatniego naboju, az zaciela sie bron."

      Nikt z was (nas) nie przyzna sie mediom (i armii) na rowni potrzebujacym
      bohaterow, ze poddal sie by przezyc. Bo zrobil w portki... Albo spanikowal...
      Albo w beznadziejnej sytuacji wobec SMIERCI, logicznie wybral: ZYCIE kosztem
      ew. straty zebow i kilku tygodni niewoli.

      dziekuje za dyskusje o sprzecia ale to ludzie uzywaja sprzetu. i on i oni sa
      czasem zawodni.
      • Gość: Żołnierz PeeReLu Re: Niezawodnosc sprzetu i ludzi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.03, 11:10
        kustosz.m napisał:

        > Gość portalu: andre napisał(a):
        > > Ogladajac wywiad z bylymi jencami amerykanskimi ktorzy wrocili z niewoli
        > > mozna bylo uslyszec jak "dzielnie" walczyli az do momentu kiedy POZACINALA
        >
        > > im sie bron.
        >
        > Armia to nie tylko sprzet ale i ludzie. Jak fachowo rozwinela sie dyskusja o
        > sprzecie strzeleckim. A ludzie?
        > To tlumaczenie jest normalne i wynika charakteru czlowieka.
        > "Poddalem sie, ale...
        > walczylem do ostatniego naboju, az zaciela sie bron."
        >
        > Nikt z was (nas) nie przyzna sie mediom (i armii) na rowni potrzebujacym
        > bohaterow, ze poddal sie by przezyc. Bo zrobil w portki... Albo spanikowal...
        > Albo w beznadziejnej sytuacji wobec SMIERCI, logicznie wybral: ZYCIE kosztem
        > ew. straty zebow i kilku tygodni niewoli.
        >
        > dziekuje za dyskusje o sprzecia ale to ludzie uzywaja sprzetu. i on i oni sa
        > czasem zawodni.


        Dlatego wzywam!!!!!!

        Wyposażyć wszystkie armie świata w jedyny niezawodny karabin KBKB!!!!!

        Były żołnierz PeeReLu!!!!!!!!
        • Gość: kustosz.m Re: Niezawodnosc sprzetu i ludzi IP: *.stacje.agora.pl 23.04.03, 17:02
          > > dziekuje za dyskusje o sprzecia ale to ludzie uzywaja sprzetu.

          > Dlatego wzywam!!!!!!
          > Wyposażyć wszystkie armie świata w jedyny niezawodny karabin KBKB!!!!!

          i wtedy nastanie wieczne szczescie,
          juz byly takie projekty
    • purple Zacinały sie pierwsze wersje, później 23.04.03, 22:38
      sprawował sie OK. Pamiętajmy, że
      złą opinię o M16 urabiali i komuniści i konkurencja.
      Zresztą
      patrz uwagi uzytkownika:

      Background on the M16 Rifle
      The M16A1 was the standard U.S. Infantry weapon during the Vietnam War. Marred
      by teething problems when first introduced, the key advantages of massive
      firepower and lightweight ammunition made it a formidable weapon once
      modifications were sorted out.

      The specification for a small caliber weapon was raised in 1957, and two rifle
      designs were produced for testing in 1958. The Winchester-Western Division of
      Olin Matieson Corporation produced a .224 Winchester lightweight military
      rifle. The Armalite Division of Fairchild Engine and Airplane Corporation
      produced the AR-15. Following the tests, Winchester ceased work and Fairchild
      (Armalite) sold the rights to the AR-15 in December 1959 to Colt's Patent Fire
      Arms Manufacturing Company, Inc.for $75,000 plus 4.5% royalties.

      In 1960 the US Air Force tested the AR-15 at Lackland Air Force Base, Texas, as
      a replacement for the U.S. Carbine, Caliber .30, M2 as the standard weapon for
      security guards and other limited use. In 1962, after additional testing and
      modifications, the Air Force adopted the AR-15 and redesignated it as the M16
      rifle. Colt was also able to get the Department of Defense's Advanced Research
      Project Agency (ARPA) to test 1,000 weapons in its Vietnam-oriented Project
      Agile. An enthusiastic report led to more studies from the Department of
      Defense and the Department of the Army, and in November 1963 despite strong
      Army opposition, Defense Secretary McNamara ordered 85,000 M16's for Vietnam
      for use by airborne, air assault, and special forces units. 19,000 were also
      ordered for the Air Force.

      Extensive Army before and before accepting the M16 required a number of
      modifications, the most noticeable being addition of a forward assist assembly
      to enable soldiers to manually close the bolt. Nevertheless, it was felt that
      the M16 with its light weight and short length was ideally suited for the
      tropical warfare encountered in the jungles of Southeast Asia. Field tests
      proved that the M16 rifle was well suited for tropical warfare, but more
      modifications were required. Modifications were complete by February 1967, and
      the M16 rifle was accepted as a standard service weapon and redesignated the
      M16A1.

      Early reports from Vietnam by the Ordnance Corps showed that the M16 was not
      living up to expectations, with both reliability and accuracy problems. These
      reports praised the M14 which the Ordnance Corps had developed, and the dispute
      prompted McNamara to seek independent evaluation of both weapons. Further
      evaluation concluded that M14 was not as bad as had been suggested by some
      although it was heavier and troops couldn't carry as much ammunition, while the
      M16 itself was not as good as its proponents suggested. Basically, problems
      were twofold: the rifle jammed if not kept extremely clean and troops were
      neither trained nor equipped to clean it When these problems were belatedly
      addressed with the M16A1, the rifle performed well and is now the longest
      serving infantry weapon in U.S. history. The current version, the M16A2 was
      issued in 1991 and the M4 Carbine version was adopted in 1994.

      • Gość: Speedy Re: Zacinały sie pierwsze wersje, później IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.03, 13:38
        Jesli chcemy byc juz tak _w pełni_ ściśli to pierwsze wersje AR-15 się NIE
        zacinały. Zastanawialiscie sie skąd to dziwaczne rozwiązanie w M16, dluga
        cienka rurka gazowa przenoszaca cisnienie bezposrednio na elementy zamka, to
        sie przeciez samo prosi o zatkanie. Otóż w koncówce lat 50-tych Amerykanie
        wprowadzili nowy gatunek prochu kulkowego,dający ekstremalnie małą pozostalosc
        stałą (nagar), w "zwykłym" prochu bezdymnym jest tego bodajże ok. 1%, a tam
        było dosłownie 0, jakis minimalny ulamek. I pod tym kątem skonstruowano AR-15,
        w zalozeniu miał być generalnie nierdzewny, z duzym udzialem stopów
        aluminiowych, no i bez tego nagaru, no to rzeczywiscie z czego było go
        czyścic? A w praktyce okazaalo sie ze on nie moze byc taki calkiem aluminiowy,
        a ten wspanialy proch jednak nie spelnial wszystkich wymagań, trwałości itp. i
        powrócono do takiego "normalnego". No i efekty nie daly na siebie dlugo czekac.
        • Gość: zwiadowca Re: Zacinały sie pierwsze wersje, później IP: *.marwit.gliwice.pl 24.04.03, 16:17
          Caly dowcip w tej pustej, waskiej rurce polega na tym, ze brak tloka oznacza
          nizsza mase, a na dodatek mniejsza jest masa ruchoma, a to poprawia celnosc.
          Aktualnie produkowane M16 i pochodne maja ta rurke zrobiona z nierdzewki i jest
          swiety spokoj. Pewnie, ze daleko mu do idiotoodpornosci AK, ale nie mozna
          wciskac kitu, ze M16 zacina sie na kazdym kroku!!! Acha, nierdzewna rurke mozna
          wstawic rowniez do wczesniejszych wersji. M16 i s-ka to dobra bron, w koncu w
          sluzbie jest juz 40 lat!!!
          • Gość: sojka Już Karol Szyndzielorz pisał ..... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.03, 10:33

            w latach 70 w "Życiu Warszawy!!!!!

            Te złe amerykany wymysliły sedesy z PCV, przez to na raka umieraja tysiące
            robotników i kupujących. Konkluzja artykułu była taka: " najlepsze wychodki
            z PCV są socjalistyczne, na świecie"
    • wielki_czarownik Celność M16 a niezawodność AK - co lepsze 25.04.03, 12:32
      Jednym z koronnych argumentów przemawiających na korzyść M16 jest jego celność -
      większa od AK. Według "American Rifleman" (cytat za "Automatyczna broń
      strzelecka") rozrzut AK-47 na 200 metów wynosi 16x16 cm, a AK-74 wynosi
      15.3x16.5 cm. Ponadto testy pokazały, że na odległość do 330 metrów można
      umieścić wszystkie strzały z AK w sylwetce człowieka. Wedle badań na
      współczesnym polu walki 86% strzałów z takiej broni oddaje się na odległość do
      300 metrów. Zaś do 400 metrów jest to 96%. Pytanie moje brzmi - czy w takim
      razie celność M-16 to jest jakikolwiek argument? Skoro AK jest w stanie
      osiągnąć 100% celnośc w około 90-95% strzałów to czy warto brać M-16 który nie
      będzie w tym wypadku celniejszy (bo się nie da) a za to będzie się częściej
      zacinał?
      • Gość: Słoju Re: Celność M16 a niezawodność AK - co lepsze IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.04.03, 13:43
        Co to za badania, jakaś pochodna laboratoryjnych gdzie 2 facetów strzela w
        konfortowych warunkach na strzelnicy. Bo jeżeli tak to nic z tego nie wynika.
        Zauważ, że większość współczesnie używanych M16 jest dodatkowo wyposażonych w
        celowniki optyczne i kolimatorowe, co staje sie już standartem, niewątpliwie
        zwiększa to celność broni, ponadto czyni ją znacznie bardziej przydatną we
        współczesnych, bardzo dynamicznych działaniach, gdzie nie masz czasu na długie
        celowanie jak podczas wojny francusko-pruskiej. To nie jest broń snajperska
        gdzie każdy strzał pownien trafić i kilka procent stanowi na korzyść danego
        modelu. Statystyki dowodzą ogromnego zużycia amunicji w celu wyeliminowania
        jednego celu. Ponadto M16 jest bardzo podatna do doczepianie róznych
        dodatkowych elementów co zwiększa znacznie jej uniwersalność.
        pzdr
        • Gość: Misza Re: Celność M16 a niezawodność AK - co lepsze IP: *.mp109.aaanet.ru 25.04.03, 15:31
          Gość portalu: Słoju napisał(a):

          > Zauważ, że większość współczesnie używanych M16 jest dodatkowo wyposażonych
          w
          > celowniki optyczne i kolimatorowe, co staje sie już standartem, niewątpliwie
          > zwiększa to celność broni, ponadto czyni ją znacznie bardziej przydatną we
          > współczesnych, bardzo dynamicznych działaniach, gdzie nie masz czasu na
          długie
          > celowanie jak podczas wojny francusko-pruskiej.

          A zauwaz tez ze na AK74M mozna instalowac dowolne celowniki od kolimatora po
          termowizor. Ale my tu mowimy nie o celownikach a o broni.

          > jednego celu. Ponadto M16 jest bardzo podatna do doczepianie róznych
          > dodatkowych elementów co zwiększa znacznie jej uniwersalność.

          Ale to sie liczy dla oddzialow antyterrorystycznych, a w walce na krotki
          dystans (z dodatkoych opcji ;)) znnacznie bardzie przydatna jest mozliwosc
          porzdnego uderzenia kolba, co z M16 nie zrobisz ;))

          Pozdr
          Misza
          • Gość: Słoju Re: Celność M16 a niezawodność AK - co lepsze IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.04.03, 16:07
            > A zauwaz tez ze na AK74M mozna instalowac dowolne celowniki od kolimatora po
            > termowizor. Ale my tu mowimy nie o celownikach a o broni.
            My mowimy przede wszystkim o broni, a jedenym z elementów jej oceny jest
            celnosc. Uwazam, iz na celnosc nie sklada sie tylko porownanie przeprowadzone
            na strzelnicy przez doswiadczonych strzelcow. Trzeba pamietac o wyszkoleniu
            zolnierzy, ich kulturze technicznej, zmeczeniu walka itd.
            >
            > > jednego celu. Ponadto M16 jest bardzo podatna do doczepianie róznych
            > > dodatkowych elementów co zwiększa znacznie jej uniwersalność.
            >
            > Ale to sie liczy dla oddzialow antyterrorystycznych, a w walce na krotki
            > dystans (z dodatkoych opcji ;)) znnacznie bardzie przydatna jest mozliwosc
            > porzdnego uderzenia kolba, co z M16 nie zrobisz ;))
            Z krotka wersja nie ale dluga wyposazona w stala kolbe tak a w przypadku AK 74
            nie.
            >
            > Pozdr
            > Misza
            • Gość: Misza Re: Celność M16 a niezawodność AK - co lepsze IP: 80.80.118.* 25.04.03, 18:46
              Gość portalu: Słoju napisał(a):

              > My mowimy przede wszystkim o broni, a jedenym z elementów jej oceny jest
              > celnosc. Uwazam, iz na celnosc nie sklada sie tylko porownanie
              przeprowadzone
              > na strzelnicy przez doswiadczonych strzelcow. Trzeba pamietac o wyszkoleniu
              > zolnierzy, ich kulturze technicznej, zmeczeniu walka itd.

              Ja o tym wlasnie dwa posty temu powiedzialem.

              > Z krotka wersja nie ale dluga wyposazona w stala kolbe tak a w przypadku AK
              74 nie.

              Kto ci to powiedzial ? POkazm nmi prosze zdiecie AK74. Chetnie zobacze ten cud
              bez kolby :)

              Pozdr
              Misza
              • Gość: Sloju Re: Celność M16 a niezawodność AK - co lepsze IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 28.04.03, 14:19
                > Kto ci to powiedzial ? POkazm nmi prosze zdiecie AK74. Chetnie zobacze ten
                cud
                > bez kolby :)
                >
                > Pozdr
                > Misza
                AK 74 ma skladana kolbe, w związku z tym idac, idac tropem twojej logiki mniej
                sie nadaje do walki wrecz niz bron ze stala kolba, a taka ma standartowe M16
                (co prawda cieszace sie coraz mniejszym zainteresowaniem).
                Pzdr
                • Gość: Misza Re: Celność M16 a niezawodność AK - co lepsze IP: 80.80.118.* 28.04.03, 17:22
                  Gość portalu: Sloju napisał(a):

                  > AK 74 ma skladana kolbe,

                  UUu. Sloju. AK74 ma STALA drewniana kolbe. Skladana plastikowa kolbe ma AK74M.

                  > w związku z tym idac, idac tropem twojej logiki mniej
                  > sie nadaje do walki wrecz niz bron ze stala kolba, a taka ma standartowe M16
                  > (co prawda cieszace sie coraz mniejszym zainteresowaniem).

                  Znow blad. Ak74M ma skladana kolbe zrobiona z bardzo wytrwalych tworzyw
                  sztucznych. W rozlozonej pozycji kolba ma sztywnosc nie gorsza od stalej
                  drewnianej.

                  POzdr
                  Misza
      • Gość: Misza Re: Celność M16 a niezawodność AK - co lepsze IP: *.mp109.aaanet.ru 25.04.03, 15:26
        wielki_czarownik napisał:

        > Jednym z koronnych argumentów przemawiających na korzyść M16 jest jego
        celność
        > -
        > większa od AK. Według "American Rifleman" (cytat za "Automatyczna broń
        > strzelecka") rozrzut AK-47 na 200 metów wynosi 16x16 cm, a AK-74 wynosi
        > 15.3x16.5 cm. Ponadto testy pokazały, że na odległość do 330 metrów można
        > umieścić wszystkie strzały z AK w sylwetce człowieka. Wedle badań na
        > współczesnym polu walki 86% strzałów z takiej broni oddaje się na odległość
        do
        > 300 metrów. Zaś do 400 metrów jest to 96%. Pytanie moje brzmi - czy w takim
        > razie celność M-16 to jest jakikolwiek argument? Skoro AK jest w stanie
        > osiągnąć 100% celnośc w około 90-95% strzałów to czy warto brać M-16 który
        nie
        > będzie w tym wypadku celniejszy (bo się nie da) a za to będzie się częściej
        > zacinał?


        Absolutnie sluszna uwaga. Chcialem napisac cos podobnego, ale ty mnie
        wyprzedziles. Skutecznosc ognia zalezy w znacznie wiekszej mierze nie od
        celnosci karabinu, a od wyszkolenia i przygotowania strzelca. A zawodnosc to
        jest parametr bardziej subjektywny. Zwiadowca mowiel ze w warunkach wojny
        wybral by M16. Szczerze mu wspolczuje. W warunkach polowych (plus np. desc czy
        upal) po paru dniach walk i paru wystrzelonych magazynach bedzie myslal nie
        jak trafic we wroga, a "Prosze Boze niech moj M16 sie nie zacznie!"
        A Ak74M spelnia wszystkie warunki stawione podstwaowemu karabinu wojskowemu.
        Do tego AK ma zamienne karabinki z RPK74, co tez ma duze znaczenie w walce.
        Dla walki na odleglosciach ponad 400 m mamy SVD, rownie tani i niezawodny...

        Natomiast przyznaje ze dla malych operacji antyterrorystycznych M4 jest lepszy
        od AK74SU (ktory byl robiony nie dla specoddzialow a dla zalog wozow bojowych
        i helikopterow), my mamy inne typy uzbrojenia dla specoddzialow Bizon, Gurza,
        AS VAL itd.

        W przypadku wojny totalnej USA-Rosja lub USA-Chiny pindosi znow napewno beda
        wyrzucac M16 i uzywac M14 czy AK :))

        Pozdrawiam
        Misza
        • Gość: caton Ale chyba nie tylko o to chodzi?? IP: 217.153.114.* 28.04.03, 13:17
          Mój ojciec - z zawodu oficer WP - przekonywał mnie (i udało mu się!), że z AK
          da się strzelać celnie. On szkolił swoich żołnierzy (nie mnie oceniać, czy
          słusznie czy nie), żeby zawsze mieli ustawione celowniki na jedną nastawę,
          bodajże 300m (już nie pamiętam dokładnie), bo
          1. większość walk toczy się na tych odległościach, i
          2. przewyższenie lotu pocisku (nie pamiętam dokładnego określenia
          balistycznego, ale wiecie o co chodzi) nie przekracza wysokości standardowego
          celu (tego leżącego gościa), tj. bodajże 25cm
          w związku z powyższym celując w podstawę celu, w całym zakresie podanej
          odległości ZAWSZE trafia się w cel.
          I do tego momentu moje zdanie pokrywa się z jego, a co za tym idzie, i z
          Waszym, tj. Miszy i czarownika.
          Problem polega chyba jednak na tym, że z M16 można oddać celną serię, natomiast
          z kałacha rozrzut serii będzie już chyba co najmniej problematyczny. Kiedy
          zapytałem o to mojego "starszego", prawdę mówiąc speszył się trochę (moje
          subiektywne wrażenie ;-) i powiedział, że oni szkolą szwejów, żeby oddawali
          krótkie serie, po 2-3 pociski, bo rzeczywiście dłuższe nie na wiele się zdają.
          Oczywiście uczyli ich osiągać takie "cóś" przez delikatne naciskanie spustu, bo
          standardowy AK nie posiada przełącznika 3-burst. Jak by to później wyglądało w
          walce - sam nie wiem. Ale mam chyba uzasadnione wątpliwości, nieprawdaż??
          Pozdrawiam
          • wielki_czarownik Re: Ale chyba nie tylko o to chodzi?? 28.04.03, 13:38
            To, że na 300 metrów AK jest wystarczająco celny już przedyskutowaliśmy. To, że
            przy seriach 3 pociskowych jest celniejszy od M16 powiedział Misza, a
            potwierdził mój Ojciec (oficer, w WP od 30 lat). Nowe modele mają już
            przełącznik takiego ognia. Natomiast przy waleniu długą serią w zasadzie żadna
            broń tej masy nie jest zbyt celna. Do tego to się nadają kaemy.
            • Gość: caton Re: Ale chyba nie tylko o to chodzi?? IP: 217.153.114.* 28.04.03, 13:48
              wybacz, ale nie chce mi się wierzyć w to, że AK47 jest celniejszy od M16 w
              seriach 3-pociskowych. AK74 - może tak - ale przyznajmy się - mówiąc: kałach i
              wymieniając dla "najlepszego karabinka na świecie" liczbę n-milionów sztuk,
              mamy na myśli starszego kuzyna. Bo to jednak dwie różne bronie.
              I wybacz, ale mój staruszek bynajmniej nie przepracował w WP mniej.
              Pozdrawiam
              • wielki_czarownik Re: Ale chyba nie tylko o to chodzi?? 28.04.03, 14:02
                Oczywiście, że chodziło mi o AK-74. AK 47 to zupełnie inna bajka.
            • Gość: Misza Re: Ale chyba nie tylko o to chodzi?? IP: 80.80.118.* 28.04.03, 17:22
              wielki_czarownik napisał:

              > To, że na 300 metrów AK jest wystarczająco celny już przedyskutowaliśmy. To,
              że
              >
              > przy seriach 3 pociskowych jest celniejszy od M16 powiedział Misza, a
              > potwierdził mój Ojciec (oficer, w WP od 30 lat). Nowe modele mają już
              > przełącznik takiego ognia. Natomiast przy waleniu długą serią w zasadzie
              żadna
              > broń tej masy nie jest zbyt celna. Do tego to się nadają kaemy.

              Ze wszystkim sie zgadzam, tylko ze AK nie ma tryby 3 strazlowego. W 1994 roku
              na wypozazenie nszej armii trafil AN94 - Awtomat Nikonowa, majacy tryb
              2strzalowy - w tym trybiew bije dowolny karabin na swiecie. Celnosc 2 strzalow
              jest prawie identyczna jednemu. Po prostu druga kula wylatuje z momencie kiedy
              pierwsza jeszcze nie trafila w cel ;))

              Pozdr
              Misza
          • Gość: Misza Re: Ale chyba nie tylko o to chodzi?? IP: 80.80.118.* 28.04.03, 17:22
            Gość portalu: caton napisał(a):

            > Mój ojciec - z zawodu oficer WP - przekonywał mnie (i udało mu się!), że z
            AK
            > da się strzelać celnie.

            Jestem pewnien ze gdyby nie autorytet ojca to nikomu by nie udalo sie ciebie
            przekonac. Przeciec jestes taki onjektywny ;)))

            > On szkolił swoich żołnierzy (nie mnie oceniać, czy
            > słusznie czy nie),

            Masz racje. Nie tobie. Ale stary mial racje. TO jest napisane w instrukcji do
            AK.

            > 2. przewyższenie lotu pocisku (nie pamiętam dokładnego określenia
            > balistycznego, ale wiecie o co chodzi) nie przekracza wysokości
            standardowego
            > celu (tego leżącego gościa), tj. bodajże 25cm
            > w związku z powyższym celując w podstawę celu, w całym zakresie podanej
            > odległości ZAWSZE trafia się w cel.

            Sens w tym zeby celowac w chuj zolnierzu :)) - na 50 i 300 m trafisz dokladnie
            w kutasa, na 100 i 250 w brzuch, a na 200 w cerdce :))

            Za kazdym razem faacetowi bedzie ciezko to przezyc ;))

            > Problem polega chyba jednak na tym, że z M16 można oddać celną serię,
            natomiast
            > z kałacha rozrzut serii będzie już chyba co najmniej problematyczny.


            Zdradze ci mala tajemnice:
            1) Seriami na odleglosc ponad 100m strzelaja tylko murzyni w Etiopii ;)) W
            instrukcjach armejskich niektorych panstw ZAKAZANY jest tryb automatyczny.
            2) Sredni zolnierz moze strzelac z AK krotkimi seriami w 2 lub 3 strzaly -
            celne do 200 metrow.


            Jesli pindosi wola stzelac seriami z odleglosci ponad 200m to jak u nas
            mowia "flage im i cala naprzod" ;))) I tak RPK74 jest celnejszy w trybie
            automatycznym od wszystkich innych :))

            > zapytałem o to mojego "starszego", prawdę mówiąc speszył się trochę (moje
            > subiektywne wrażenie ;-) i powiedział, że oni szkolą szwejów, żeby oddawali
            > krótkie serie, po 2-3 pociski, bo rzeczywiście dłuższe nie na wiele się
            zdają.

            Nie o to chodzi. Dluga seria jest potrzebna tylko w walce na krotki dystans.
            Gdyby zolnierz z mego platunu zaczal strzelac dluga seria na ponad 200 m, to
            czyscil by kible z pol roku :)) Swoja droga, poczytaj dane o celnosci serii 10
            strzalowej na 100m AK47, Ak74 i M16A2. Nawet 47 ma przyzwoita celnosc - swoja
            droga, jesli z tych 10 kul w biedaka trafi "tylko" 6 to bedzie mial
            przyje..ane :))
            74 i M16 maja podobne do siebie rezukltaty.

            > Oczywiście uczyli ich osiągać takie "cóś" przez delikatne naciskanie spustu,
            bo
            >
            > standardowy AK nie posiada przełącznika 3-burst.


            Nie. :)) "delikatne naciskane" jest potrzebne dla SVD, a dla serii 2
            strzalowej trzeba po prostu nauczyc sie we wlasciwym momencie odpuszczac
            spust. W przypadku AK to jest znacznie latwiej niz M16 ze wzgledow na o 30%
            nizsza szybkostrzelnsc. Swoja droga M16A1 ne mial trybu 3-strzalowego, a M16A2
            ma ten tryb opcjonalnie.

            > Jak by to później wyglądało w
            > walce - sam nie wiem.

            Wygladalo by pieknie :))

            > le mam chyba uzasadnione wątpliwości, nieprawdaż??

            Kazdy moze miec watpliwosci, ale skoro tobie stary powiedzial, musisz
            wsierzyc ;)))



            > Pozdrawiam
    • zwyczajny USA stać na AK... i wszystkie jego wersje 25.04.03, 19:10

      Wybranie M-16 okazało sie słuszne. Być może AK jest lepsze w rękach
      ludzi niezbyt wyszkolonych, ale trudno ocenić o ile popularność
      Ak w 3 swiecie wynika z jego zalet czy ceny.
      I jakiekolwiek przypominanie legend o wyrzucaniu M-16 przez amerykańskich
      żołnierzy nie zmieni faktów. Są teraz dostępne publikacje o wojnie
      wietnamskiej.
      W rękach wyszkolonego żołnierza M-16 jest zwyczajnie lepsze. A o tym , że
      PRAKTYCZNA celność M-16 jest lepsza, to nawet Rosjanie przyznają (oczywiście ci
      rozsądniejsi i lepiej wychowani Rosjanie).
      Pzdr.
      • Gość: Misza Re: USA stać na AK... i wszystkie jego wersje IP: 80.80.119.* 25.04.03, 21:44
        zwyczajny napisał:

        > Wybranie M-16 okazało sie słuszne. Być może AK jest lepsze w rękach
        > ludzi niezbyt wyszkolonych, ale trudno ocenić o ile popularność
        > Ak w 3 swiecie wynika z jego zalet czy ceny.

        Z obu czynnikow na raz. Ortrzymujesz dobra i sprawna bron za 15% M16 i 10% G3.
        Uzbrajasz druzyne murzynow w te AK i oni przerabiaja w pasztet goscia z m16 :))

        > W rękach wyszkolonego żołnierza M-16 jest zwyczajnie lepsze. A o tym , że
        > PRAKTYCZNA celność M-16 jest lepsza, to nawet Rosjanie przyznają (oczywiście
        ci
        > rozsądniejsi i lepiej wychowani Rosjanie).

        Nie chodzi o wychowanei lecz o fajty. Wez doswiadczonego strzelca z Ak74 i
        takiego samego z M16. rezultaty na 100 - 300 metrow beda b.podobne. Z AK jest
        latwiej strzelac seriami w 2 lub 3 kuli, bo tempo strzelania jest mniejsze.

        Pozdr
        Misza
        • Gość: Amerikanec Re: USA stać na AK... i wszystkie jego wersje IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 25.04.03, 23:59
          Misza -" u nas kuli mnoga" i mozemy sobie strzelac ile chcemy nu i
          dlatego my imiejem M-16. A jak trzeba kolby, mocnej,sowieckiej to
          pokupujem stare pepesze i budet choroszo.
          Z soladckom pozdrowleniom - Uraaaaaaa!
          Amerikanec
        • Gość: j.rodrige Stopping IP: *.acn.pl 26.04.03, 04:12
        • Gość: j.rodrige Stopping Power. IP: *.acn.pl 26.04.03, 04:22
          Nikt chyba jeszcze nie poruszyl kwestji amunicji. Szczegolowe dane wszedzie w
          sieci wiec oszczedze.
          Chodzi o to, ze karabinowy naboj do kalacha ma duza wieksza moc, sile razenia,
          przebicia, niesie ze soba wieksza energie kinetyczna itp itd jednym slowem ma
          zdecydowanie wieksza stopping power. Zatem jest duuuzo skuteczniejszy.
          Faktem jest ze amerykanie nie rozwijaja m16 z jednego prostego powodu: bedzie
          za kilka lat ten nowy, bardzo rozwiniety system broni strzeleckiej, z
          grantnikiem, programowana amunicja itp itd.

          Jesli piszemy tylko o broni to ak wygrywa zdecydowanie z m16 jesli przestaniemy
          oceniac suche parametry a skupimy sie na zastosowaniu bojowym. Znajomy
          porucznik z 82ab (10 lat sluzby) mowi ze m16 nie jest zle tylko ze on zawsze
          wybiera ak. :)

          A tak swoja droga to moze ktos wie czy opracowali wreszcie specjalna amunicje
          do m82? uzywali zwyklej od .50 i wielu snajperow narzekalo ze to do dupy ammo a
          nie do snajperki.

          Pozdro.
          • wielki_czarownik Dziwne, ale znowu się zgadzam. 26.04.03, 10:28
            M-16 jest bronią teoretycznie lepszą. Jednak w działaniach praktycznych, tam
            gdzie jest kurz, brud, pył i błoto to AK i jego pochodne nie mają sobie
            równych. Po prostu sprawa wygląda tak. Siedzi żołnierz w okopie pod ostrzałem i
            czeka na atak wroga. Nagle obok wybucha pocisk, rzuca nim o ścianę, zasypuje mu
            broń piaskiem. Żołnierz podnosi się, bierze broń, wychyla się z okopu i:
            możliwość a) miał AK, więc bez problemu strzela do atakujących żołnierzy wroga.
            możliwość b) miał M-16, broń się zacieła i żołnierz trzyma w ręku
            supernowoczesną maczugę z celownikiem kolimatorowym, a ponieważ nie ma czasu na
            to aby przeczyścić giwerę, więc za chwilę marnie skończy.
            Dlatego wszyscy, któzy mieli możliwość praktycznie porównać obie bronie wolą AK.
            • Gość: Amerikanec Re: Dziwne, ale znowu się zgadzam. IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 26.04.03, 16:58
              Panowie" antyamerykancy". Cosik tu nie gra. Jak to sie zlozylo, ze
              ci glupi Amerykanie z tym beznadziejnym M16, pomimo burz
              piaskowych i niezbyt wygodnych bytowania dali sobie rade z chyba
              najwieksza iloscia Kalachow na swiecie. Nie slyszalem o ani
              JEDNYM wypadku , zeby Marines albo private rzucil swoja bron i
              zlapal sie za Kalasznikowa, oczywiscie za wyjatkiem tych
              pozlacanych, ktore chcieli sobie wziasc na" pamiatke" .
              • wielki_czarownik To źle słyszałeś. 26.04.03, 17:32
                Gość portalu: Amerikanec napisał(a):

                > Panowie" antyamerykancy". Cosik tu nie gra. Jak to sie zlozylo, ze
                > ci glupi Amerykanie z tym beznadziejnym M16, pomimo burz
                > piaskowych i niezbyt wygodnych bytowania dali sobie rade z chyba
                > najwieksza iloscia Kalachow na swiecie.

                Gdzie?? W Iraku?? Najwięcej Kałachów to jest w Chinach. Tam spróbujcie. Ale
                chińczyki by was w 2 dni roznieśli. Szczerze mówiąc wasze szczęście, że Saddam
                uciekł i się w Bagdadzie nie bronił, bo coś mi się wydaje, że
                potrzebowalibyście duuużo trumien.

                Nie slyszalem o ani
                > JEDNYM wypadku , zeby Marines albo private rzucil swoja bron i
                > zlapal sie za Kalasznikowa, oczywiscie za wyjatkiem tych
                > pozlacanych, ktore chcieli sobie wziasc na" pamiatke" .

                To bardzo źle słyszałeś. W Wietnamie american boys używali bardzo wielu AK, bo
                ich M16 to się co najwyżej na maczugę nadawało. A co do tych złotych to nie
                było na pamiątkę tylko była to zwykła kradzież. Typowo amerykańskie - napaść
                kogoś i okraść pod pozorem szerzenia demokracji.
                • Gość: amerykaniec Re: dobrze slyszalem IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 27.04.03, 04:18
                  Ciekaw jestem czy te wszystkie bzdury antamerykanskie to tak
                  wam przychodza tak od razu, czy dopiero jak was zolc zaczyna
                  zalewac. Zupelnie jak takie male ratlerki szczekajace
                  przejerzdzajacym samochodem. Jak mowili Rzymianie, rzeczy
                  same mowia za siebie - z kazdym dziem rosnie sila polityczna,
                  gospodarcza i polityczna USA w stosunku do innych krajow i tego
                  zadna pseudoargumenatcja pacyfostow i antyamryklancow nie
                  zmieni. No, ale wracajac do M16 i do obecnej sytuacji - zadedn
                  marines nie zamienil w Iraku swego M16 na kalacha. I jeszcze
                  jedno pacanie- napisalem ironicznie, ze wzieli sobie na "pamiatke"
                  w cudzyslowie, ale przynajmniej w Stanach tego sie nie kamufluje i
                  juz w paru przypadkach jest dochodzenie
              • Gość: Misza Re: Dziwne, ale znowu się zgadzam. IP: 80.80.96.* 28.04.03, 23:18
                Gość portalu: Amerikanec napisał(a):

                > ci glupi Amerykanie z tym beznadziejnym M16, pomimo burz
                > piaskowych i niezbyt wygodnych bytowania dali sobie rade z chyba
                > najwieksza iloscia Kalachow na swiecie.

                :) Jaka trawke palisz pindosie ? Niezle wstawia :))
                "dali sobie rade z chyba
                najwieksza iloscia Kalachow na swiecie"
                1) Najwieksza ilosc Kalachow jest w Chinach, a w Iraku czynny opor pindosom
                stawiali kilkaset zolnierzy i fedoinow z przestarzalymi zardewialymi AK47
                (nawet nie AKM). jesli nie wierzysz, zobacz chocby CNN - pokazywali tam kupe
                kalachow odebranych u obroncow Umm Kasra...


          • Gość: Speedy Re: Stopping Power. IP: *.3w.pl 27.04.03, 02:58
            Hej

            Gość portalu: j.rodrige napisał(a):

            > Nikt chyba jeszcze nie poruszyl kwestji amunicji. Szczegolowe dane wszedzie
            w
            > sieci wiec oszczedze.
            > Chodzi o to, ze karabinowy naboj do kalacha ma duza wieksza moc, sile
            razenia,
            > przebicia, niesie ze soba wieksza energie kinetyczna itp itd jednym slowem
            ma
            > zdecydowanie wieksza stopping power. Zatem jest duuuzo skuteczniejszy.

            Ehm... gdzie to znalezles??? z tego co ja wiem jest prawie dokladnie na
            odwrót. Zgadza sie z tą enegią, OK. Ale co do tej sily razenia, to przeciez
            wlasnie o tym pocisku z M16 sie mowilo ze jest niehumanitarny i powoduje
            rozlegle zranienia - przy uderzeniu przelamuje sie a z mniejszych odleglosci,
            do 200 m tylna połówka ulega dodatkowo rozerwaniu na drobne kawalki. Nawet
            niektórzy postulowali zeby go zakazac. A pocisk z AK, po prostu wykonuje 2
            koziolki, jak kazdy porządny pocisk karabinowy, nie rozwala sie ani nic (no,
            chinski sie troche rozwala, ale tez nie tak na kawalki, tylko w fazie
            koziolkowania jak jest tylem to wyrzuca kawalki olowiu przez tył). I co do
            penetracji to tez sie mylisz, w tescie na odleglosc przebijania płyty stalowej
            3,5 mm wyniki sa następujące: pociski 5,56 z M16 "stary" M193 400 m, "nowy"
            SS109 640 m, 7,62 mm z AK 280 m, 5,45 mm z AK-74 555 m czyli AKi sa jednak pod
            tym wzgledem nieco slabsze choc sa to wyniki porownywalne.
            • wielki_czarownik Jedno małe "ale" 27.04.03, 10:38
              Jednak bez wątpienia moc obalająca AK na amunicję 7.62 jest większa niż M-16.
              Mała amunicja ma większą zdolność przebijania pancerzy, a z powodu dużej
              zdolności do koziołkowania także jest mniej humanitarna. Jednak przy "czystym"
              strzale do zwykły Kałach będzie górą.
              • Gość: Hej Re: Jedno małe 'ale' IP: *.3w.pl 27.04.03, 15:00
                wielki_czarownik napisał:

                > Jednak bez wątpienia moc obalająca AK na amunicję 7.62 jest większa niż M-
                16.
                > Mała amunicja ma większą zdolność przebijania pancerzy, a z powodu dużej
                > zdolności do koziołkowania także jest mniej humanitarna. Jednak
                przy "czystym"
                > strzale do zwykły Kałach będzie górą.
              • Gość: Speedy Re: Jedno małe 'ale' IP: *.3w.pl 27.04.03, 15:25
                Hej

                wielki_czarownik napisał:

                > Jednak bez wątpienia moc obalająca AK na amunicję 7.62 jest większa niż M-
                16.
                > Mała amunicja ma większą zdolność przebijania pancerzy, a z powodu dużej
                > zdolności do koziołkowania także jest mniej humanitarna. Jednak
                przy "czystym"
                > strzale do zwykły Kałach będzie górą.

                Nie wiem skąd czerpiesz to przekonanie i co uważasz za "czysty strzał". Pocisk
                z 5,56x45 znacznie szybciej oddaje swoją energię niż z 7,62x39 mozna wiec
                spodziewać sie po nim wiekszej mocy obalającej. W tescie zelatynowym 7,62x39
                zaczyna koziolkowac po 25 cm i dociera na glebokosc 74 cm. 5,56 M193 zaczyna
                koziolkowac po 12 cm i w bocznym polozeniu ulega przelamaniu a czesc tylna
                rozrywa sie dodatkowo na male kawalki. Czesc przednia dociera na glebokosc 36
                cm. 5,56 M855 (czyli SS109) zachowuje sie bardzo podobnie tylko peka nieco
                szybciej, przed pokonaniem 10 cm i daje wiecej odlamkow (bo jest ciezszy po
                prostu) a dociera na 34 cm. Porownywalny z nim jako tako jest 5,45x39 ktory co
                prawda nie lamie sie ale bardzo intensywnie koziolkuje (juz przed 7 cm
                zaczyna) ze wzgledu na przemieszczecie czesci rdzenia w pustke pod
                wierzcholkiem, a wnika na glebokosc 52 cm.
                Oczywiscie wiadomo ze zelatyna to nie wszystko, wieksza wartosc mają dane
                statystyczne, ale o nie z kolei dosyc trudno. Byla kiedys taka strona Dale
                Towert's Stopping Power i tam byly analizy na podstawie 7 tys. zranień z broni
                palnej w ciągu iluś lat. I niestety szukalem jej teraz i nie ma, a pamiec
                ludzka jest zawodna. Jednakże z tego co pamietam karabiny 5,56 wykazały
                razenie obalające w 100% przypadków a 7,62x39 nieco mniej, 96% chyba. Tak wiec
                jak juz mowilem roznica na niekorzysc AK jest, chociaz niewielka. Ani
                rozwazania teoretyczne ani testy ani statystyka nie potwierdzają tego co
                piszesz.

                • wielki_czarownik Różnica źródeł. 27.04.03, 15:48
                  Ja ześ słyszałem, że to właśnie amunicja 7,62 ma większą moc obalającą. Wyniki
                  strzelania do żelatyny rzeczywiście pokazują wyższość "małej" amunicji. Jednak
                  przy strzelaniu do desek albo cegieł pocisk 7,62x39 jest bezkonkurencyjny. Tak
                  samo w tym wypadku okazuje się, że amunicja 5,45 jest lepsza od 5,56. Jednak
                  znowu przy strzelaniu do płyty stalowej 7,62 okazuje się gorszy od 5,56.
                  I teraz jaki materiał jest bardziej "człowiekopodobny"? Człowiek jest zarówno
                  miękki (tkanki) jak i twardy (kości). Trudno więc tu prorokować. Najlepiej
                  byłoby mieć dane na temat rzeczywistych zranień. Ponadto trzeba jeszcze wziąść
                  pod uwagę typ pocisku jaki został wystrzelony.
                  I bądź tu mądry.
                  Pozdrawiam
            • Gość: Misza Re: Stopping Power. IP: 80.80.118.* 28.04.03, 17:22
              Gość portalu: Speedy napisał(a):

              > Ehm... gdzie to znalezles??? z tego co ja wiem jest prawie dokladnie na
              > odwrót. Zgadza sie z tą enegią, OK. Ale co do tej sily razenia, to przeciez
              > wlasnie o tym pocisku z M16 sie mowilo ze jest niehumanitarny i powoduje
              > rozlegle zranienia - przy uderzeniu przelamuje sie a z mniejszych
              odleglosci,
              > do 200 m tylna połówka ulega dodatkowo rozerwaniu na drobne kawalki. Nawet
              > niektórzy postulowali zeby go zakazac.

              Masz racje, ale mowimy nie o kuli a o strzale. W jugoslawii robili b.
              niehumanitarny pocisk do Ak47 - przy trafieniu w cialo 8-9 cm przechodzi
              prosto, potem obraca sie na bok, potem ona pluszczy sie (ma rdzen z olowia) w
              wyniku czego od tylnej czesci kuli wypychaja sie malenkie kawalki olowia. Ze
              wzgledu na to ze wieksza czesc ciala kula przechodzi obracjajac sie, nastepuje
              bardzo silne rozerwanie tkanek. W przypadku trafienie takiej kuli w jakis
              organ, nasteuje doslownie wybuchowy effekt... Na wyjsciu z ciala pocisk wyrywa
              czesc ciala w wybiku czego powstaje dziora o srednice 10-15 cm. Szkoda ze
              nasza armia nie ma takie pociski na wypsazeniu :))

              > 3,5 mm wyniki sa następujące: pociski 5,56 z M16 "stary" M193 400 m, "nowy"
              > SS109 640 m, 7,62 mm z AK 280 m, 5,45 mm z AK-74 555 m czyli AKi sa jednak
              pod
              > tym wzgledem nieco slabsze choc sa to wyniki porownywalne.

              Porownywasz nowe pociski do M16 ze starymi do AKM i AK74. Porownaj z nowymi 6N
              i 7N (od 1994 roku) Przebijalnosc jest wyzsza od dowolnego pocisku M16.

              POzdr
              Misza

    • Gość: Ed Izraelczycy wolą M-16 i pochodne IP: gw:* / 192.168.115.* 27.04.03, 07:32
      i to nie ze wzgledu na amerykańską pomoc wojskową. Proponuję przeczytać
      poniższy tekst z oficjalnej strony izraelskich sił specjalnych:
      www.isayeret.com/weapons/assault/m16vsak47.htm
      Myślę, że Izraelczycy mają wiarygodne doświadczenia bojowe z użycia obu typów
      broni i ich opinia jest oparta na praktyce a nie na akademickich rozważaniach.


      M16 Vs. AK47/Galil



      One of the most common debates in weapons forums on the web is the M16 Vs. AK47
      issue - which one is the better assault rifle. As probably the only western
      army in the world that have used both an AK47 variant (IMI Galil) and the M16
      on a large scale, the Israeli Defense Force (IDF) is often brought as a real
      life example.

      The pro M16 guys claim that the IDF usage of the M16 is a clear evidence of the
      weapon's quality, while the pro AK47 guys claim that the IDF switched from IMI
      Galil to the M16 only since it received them free of charge from the U.S.

      The truth is that the M16 is by far the more superior weapon. It's lighter,
      more accurate, more versatile, and with proper maintenance it is very reliable.
      Indeed, it might be less sand proof then the Galil/AK47 series. However, all
      you need is to clean it once a day and it will work like a charm.

      In fact, most of the myth regarding the unreliability of the M16 date back to
      the Vietnam War when the M16 was first issued. The 5.56 ammunition given then
      to the troops used a low quality sticky powder that caused massive buildup of
      dirt in the M16 mechanism, and eventually to jamming problems. When the
      ammunition was changed, the misfire problems disappeared as well.

      The IMI Galil on the other hand, is heavy, not accurate and you can't place any
      optics on it without special adapters. Many people also don't like the Galil/AK
      safety mechanism but that's more an issue of a personal preference. The M16
      design on the other hand is very user friendly, allow numerous modifications to
      be made on the weapon. The large number of M16 variants used by the IDF for
      dozens and dozens of years of continuous combat deployment is a clear evidence
      of that.

      Thus, the reason for the IDF usage of the M16 over the Galil isn't the cost.
      It's the pure quality of the M16 over the Galil. Most of IDF troops dislike the
      Galil and will take a CAR15/M4 over it any day.

      Those who are using the cost factor are simply unaware of the IDF assault
      rifles history. Short review - up until the mid 1970's the IDF standard issue
      assault rifle was the FN FAL. At that time most of the elite units were using
      the AK47, which was considered to be much better then the FAL.

      In 1973 during the Israeli-Arab Yom Kippur War the U.S. made a massive airlift
      to Israel containing large sums of brand new M16A1 and CAR15. However, after
      the war, in 1974, the IDF adopted the IMI Galil as its new standard issue
      assault rifle so the M16 remained in storage.

      The Galil wasn't a big success to say the least. Most of the IDF elite units
      weren't impressed with the new weapon and remained with the AK47, which also
      had a deniability capability in covert deep insertions operations.

      In the late 1970's few Special Forces (SF) units started to try out the CAR15
      and were tremendously impressed. A decade later, by the late 1980's, almost all
      elite units were already armed with CAR15 which was replacing the IMI Galil SAR
      and the AK47.

      Note that this was years and years before the IDF officially adopted the M16 in
      the early 1990's. The IDF SF units that adopted the CAR15 didn't had any cost
      issue at mind. They could have used either the M16 or the Galil. It made no
      matter budget wise, since both weapons were already available in masses. The
      decision was purely quality based and no one told the units which weapon to
      use. More clearly - in some IDF elite units the Galil was simply never used!
      They always preferred the CAR15 over it.

      Following the SF units weapon of choice influence, in the early 1990's the IDF
      officially adopted the M16 family as its new standard issue assault rifle for
      all infantry oriented units, including both SF and conventional units. The IMI
      Galil is used only be the Artillery Corps, Armor Crops, stationary elements in
      the Anti Aircraft Corps and rear line units.

      Lets again review the situation in the early 1990's. The IDF had large sums of
      Galil variants it procured over the years. On the other hand it also had large
      sums of M16 it received in the 1973 war as well as in U.S. Army surpluses
      shipments over the years. Both weapons were available in masses and there
      wasn't any current or near future need to procure either weapon. the IDF also
      had thousands and thousands of AK47 that were captured over the years. So the
      IDF could always use the AK47 free of charge over M16 or Galil.

      Eventually, the IDF chose the M16, so again cost wasn't really an issue when
      the decision was made. However, even if there was such a cost factor then the
      IDF could have simply supply all rear line troops with the cheaper M16 and
      issue the more expensive Galil to the front line troops. The fact that the
      exact opposite was done speaks for itself.

      Moreover, some times the cost is less of an issue. The IDF often buy expensive
      Israeli weapons since it's forced too by inner-Israeli political pressure. For
      example, the IMI forced the Israeli Police to buy the Jericho 941 handguns. The
      IDF managed to escape the pressure in this case and got the much better Sig
      Sauer 228/226. The Israeli M240 Sufa ("Storm" in Hebrew) jeep is yet another
      example.

      Let's review the situation today. The IDF no longer receives M16 for free.
      instead Israel receives from the U.S. few billion dollars per year of Foreign
      Military Support (FMS). However, the catch is that most of this money must be
      spent in Dollars back in the U.S. Also, for several reasons most of the IDF
      orders are registered as U.S. Army orders. This allows the IDF to largely enjoy
      from the quantity discounts the U.S. Army receives on its large orders.

      The M4 series is indeed cheaper then the Galil or even the new Tavor series. In
      order to buy gear and weapons using the U.S. FMS the item must be at least 50%
      made in the U.S. This is why the IMI is currently looking to build a factory in
      the U.S. - so that the IDF could buy the Tavor using FMS.

      But as usual IMI was very slow, and the IDF already procured large sums of the
      M4 replacing the CAR15. Not to mention that the Bullpup concept of the Tavor is
      very problematic since it doesn't allow simultaneous usage of both shoulders
      during combat. A major tactical disadvantage, especially in Close Quarters
      Battle (CQB) or in urban fighting. Yet, it appears that IDF will eventually buy
      the Tavor.

      To summarize, the IDF chose the M16 over the AK47/Gail because the M16 is the
      better assault rifle in all parameters that matter. As for reliability, the M16
      is reliable enough. As for cost it's a non issue. Buying weapons today is
      cheap. In fact, for modern armies who buy large sums, most optical sights cost
      much more then assault rifles per unit.

      • Gość: Żołnierz PeeReLu Wietnamczycy wolą KBKB i pochodne IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.03, 06:54
        Nieraz w czasie wojny z amerykanami porzucali M16 i AK47 dla KBKB.

    • Gość: zwiadowca stopping power IP: 141.18.6.* 28.04.03, 10:58
      Speedy ma oczywiscie racje!!! Wielki Czarowniku, kaliber to nie wszystko,
      poczytaj sobie troche o balistyce terminalnej w literturze fachowej, wiele sie
      dowiesz... Inna sprawa, ze nie powinno byc problemu ze skonstruowaniem pocisku
      do 7.62x39, ktory dzialalby podobnie jak SS109 i M193. Czasem mala roznica daje
      kolosalne zmiany. Dla przykladu: niemieckie pociski z naboju 7.62x51 tylko
      koziolkuja i czynia male szkody, amerykanskie o podobnej masie (ten sam
      kaliber) dzialaja jak M193 i SS109 tyle, ze rana jest wieksza (zdaje sie o
      60%). Roznica w budowie to (jesli dobrze pamietam) 0.3 mm plaszcza...
      • wielki_czarownik Chyba macie rację. 28.04.03, 12:22
        Wyraźnie ja się pomyliłem. Jednak nadal nie daje mi spokoju różnica pomiędzy
        żelatyną a cegłami i deskami. Ale zapewne macie rację.
        • Gość: zwiadowca Re: Chyba macie rację. IP: 141.18.6.* 28.04.03, 14:59
          wielki_czarownik napisał:

          > Wyraźnie ja się pomyliłem. Jednak nadal nie daje mi spokoju różnica pomiędzy
          > żelatyną a cegłami i deskami. Ale zapewne macie rację.

          >>> Zauwaz jednak, ze przewaznie strzela sie do ludzi, a nie do cegiel i
          desek... A zelatyna zostala tak dobrana, zeby przypominala ludzkie cialo.
          Kiedys w Strasbourgu odbyly sie testy na zywych swiniach, niezbyt humanitarne...
      • Gość: Misza Re: stopping power IP: 80.80.118.* 28.04.03, 17:22
        Gość portalu: zwiadowca napisał(a):

        > dowiesz... Inna sprawa, ze nie powinno byc problemu ze skonstruowaniem
        pocisku
        > do 7.62x39, ktory dzialalby podobnie jak SS109 i M193.

        Sa lepsze - patrz "jugoslawski wariant" :))

        POzdr
        Misza
        • Gość: zwiadowca Re: stopping power IP: 141.18.6.* 29.04.03, 12:41
          Niestety nie mam tutaj dostepu do moich ksiazek i gazet (jestem 1000 km od
          domu). Czy moglbys mi przyblizyc o co chodzi z tym jugoslowianskim wariantem?
          Bo prawde powiedziawszy amunicja 7.62x39 podoba mi sie bardziej niz 5.56x45.
          Wieksza energia to przy podobnym zachowaniu pocisku wieksza moc obalajaca :-) A
          inna sprawa - amerykanskie sily specjalne stosuja M4 w wersji na rosyjska
          amunicje tam, gdzie jest ona latwo dostepna. Jakos nie rzucili sie na AK...
          • Gość: Misza Re: stopping power IP: *.mp109.aaanet.ru 29.04.03, 15:43
            Gość portalu: zwiadowca napisał(a):

            > Niestety nie mam tutaj dostepu do moich ksiazek i gazet (jestem 1000 km od

            masz tu link do mego postu:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=5715775&a=5821232


            > inna sprawa - amerykanskie sily specjalne stosuja M4 w wersji na rosyjska
            > amunicje tam, gdzie jest ona latwo dostepna. Jakos nie rzucili sie na AK...

            Alez oczywiscie! Oni stosuja M4 dla krotkich operacji specjalnych, gdzie M4 w
            zupelnosci wystarcz, a gdyby toczyla by sie woja powiecmy 5 lat w dzungli czy
            w stepach, to nikt by M4 nawet nie pomyslal uzywac ;))
            Do teg zapominasz o takim czynniku jak umiejetnosc poslugiwania zadanym typem
            broni. Czyli jesli zolnierz przez cale zawodowe zycie uczyl sie strzelac z
            M16, to on zawsze bedzie mial lepsze rezultaty z M16. Tak samo z AK. Operator
            dla akcji wybiera ta bron, z ktora osiaga najlepsze rezultaty...

            Pozdr
            Misza

            • Gość: zwiadowca Re: stopping power IP: 141.18.6.* 29.04.03, 17:29
              >>> Dzieki za info. wydaje mi sie jednak, ze M193 i SS109 sa nieco bardziej
              wredne. Tam nie chodzi tylko o wylatywanie fragmentow rdzenia, tam cala
              przednia czesc pocisku rozlatuje sie na kawalki (w zaleznosci od predkosci
              uderzenia). Z ciekawych rzeczy - w USA 7.62x39 wypiera powoli .30-30 klasyczny
              naboj do karabinow lever-action. Charakterystyka podobna, a do karabinow
              samopowtarzalnych nadaje sie o wiele bardziej.

              >>> Odnosnie M4 kalibru 7.62x39. Nie sadze, zeby chodzilo tylko o krotkie misje
              specjalne. Na krotkie misje wystarcza amunicja, ktora zolnierz ma na plecach, w
              dluzszych misjach zaczyna jej barkowac. A co do przyzwyczajenia do jednego typu
              broni - masz sporo racji, ale zauwaz, ze np. Australijczycy stosuja zamiennie
              M16A2 i Steyr AUG w zaleznosci od tego czy dzialaja razem z Amerykanami czy nie.
              • Gość: .......... Re: stopping power dla AK, M16 tylko KBKB IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.03, 19:17
                Gość portalu: zwiadowca napisał(a):

                > >>> Dzieki za info. wydaje mi sie jednak, ze M193 i SS109 sa nieco bar
                > dziej
                > wredne. Tam nie chodzi tylko o wylatywanie fragmentow rdzenia, tam cala
                > przednia czesc pocisku rozlatuje sie na kawalki (w zaleznosci od predkosci
                > uderzenia). Z ciekawych rzeczy - w USA 7.62x39 wypiera powoli .30-30
                klasyczny
                > naboj do karabinow lever-action. Charakterystyka podobna, a do karabinow
                > samopowtarzalnych nadaje sie o wiele bardziej.
                >
                > >>> Odnosnie M4 kalibru 7.62x39. Nie sadze, zeby chodzilo tylko o krot
                > kie misje
                > specjalne. Na krotkie misje wystarcza amunicja, ktora zolnierz ma na plecach,
                w
                >
                > dluzszych misjach zaczyna jej barkowac. A co do przyzwyczajenia do jednego
                typu
                >
                > broni - masz sporo racji, ale zauwaz, ze np. Australijczycy stosuja zamiennie
                > M16A2 i Steyr AUG w zaleznosci od tego czy dzialaja razem z Amerykanami czy
                nie
                > .
                Chłopy!!!!
                Armia amerykańska i australijska pomału przechodzi na KBKB.
                Amerykanie uzbrajają już 5, 6, 7 dywizję.
                Tak, że dajta se spokój z tą akademicką dyskusją.
                Są lepsi od was specjaliści w Czadzie.
              • Gość: EZ_lo Re: stopping power ? IP: *.asystent.polsl.gliwice.pl 29.04.03, 21:03
                odnosze niejasne wrazenie, ze albo wiecie wiecej od swiata nauki, albo dyskusja
                o mocy obalajacej jest jalowa.
                moge sie mylic, ale nie okreslono na razie zadnego parametru amunicji, ktory
                jednoznacznie decydowalby o jej stopping power. to wszystko jest rzecza
                wzgledna i niezwykle zalezna od wielu czynnikow w warunkach laboratoryjnych nie
                mowiac o polowych. wiadomo jedynie, gdzie trafic, zeby (bez wzgledu na uzyta
                amunicje) wyeliminowac przeciwnika. inne trafienia to mniej lub wiecej kwestia
                przypadku niezalezna od amunicji.
                pozdrawiam
                • Gość: Misza Widziales co robi z czlowiekiem pocisk z "Szilki"? IP: 80.80.96.* 29.04.03, 21:36
                  W zasadzie tylko trafienie w konczyne moze uratowac od smierci :))

                  POZdr
                  Misza
                  • Gość: EZ_lo Re: Widziales co robi z czlowiekiem pocisk... IP: *.asystent.polsl.gliwice.pl 29.04.03, 22:29
                    prawde mowiac nie widzialem, ale chyba bym nie chcial :D przynajmniej nie z
                    bliska...
                    ale nie zmienia to tezy, ktora postawilem. shilka nie jest przeznaczona do tego
                    celu. rownie dobrze moznaby strzelac do ludzi z lawa lub rpg - tez niewiele
                    zostanie.
                    pozdrawiam
                    • Gość: Misza Re: Widziales co robi z czlowiekiem pocisk... IP: 80.80.96.* 29.04.03, 22:52
                      Gość portalu: EZ_lo napisał(a):

                      > prawde mowiac nie widzialem, ale chyba bym nie chcial :D przynajmniej nie z
                      > bliska...

                      Z daleka tez nie ciekawie :))

                      > ale nie zmienia to tezy, ktora postawilem. shilka nie jest przeznaczona do
                      tego
                      > celu. rownie dobrze moznaby strzelac do ludzi z lawa lub rpg - tez niewiele
                      > zostanie.
                      > pozdrawiam

                      Masz oczywiscie racje. Napisalem o Szylce dla zartu ;))
                      A na serio: pocisk z SVD tez nie zostawia zbyt wiele szans na przezycie. Wiesz
                      jak w CZecznie snajperzy strzelali? Pierwsza kula w ch..j (albo rzadzej w
                      kolano), potem opcjonalnie - zaleznie od preferencji snajpera... Kamizelka
                      BZT86 nie bardzo pomagala :(

                      Pzdr
                      Misza

              • Gość: Misza Re: stopping power IP: 80.80.96.* 29.04.03, 22:34
                Gość portalu: zwiadowca napisał(a):

                > >>> Dzieki za info. wydaje mi sie jednak, ze M193 i SS109 sa nieco bar
                > dziej
                > wredne. Tam nie chodzi tylko o wylatywanie fragmentow rdzenia, tam cala
                > przednia czesc pocisku rozlatuje sie na kawalki (w zaleznosci od predkosci
                > uderzenia). Z ciekawych rzeczy - w USA 7.62x39 wypiera powoli .30-30
                klasyczny
                > naboj do karabinow lever-action. Charakterystyka podobna, a do karabinow
                > samopowtarzalnych nadaje sie o wiele bardziej.

                Ciekawie, o tym nie wiedzialem...
                Tutaj masz infe o "wrednosci" naszych standardowych pociskach do AKM i SVD

                faq.guns.ru/expans.html

                > >>> Odnosnie M4 kalibru 7.62x39. Nie sadze, zeby chodzilo tylko o krot
                > kie misje
                > specjalne. Na krotkie misje wystarcza amunicja, ktora zolnierz ma na
                plecach, w
                > dluzszych misjach zaczyna jej barkowac.

                Mysle ze biora M16 na 39 na wszelki wypadek - jesli "shit hits the fan" :))

                U nas tez robia AK na 5,56 :))

                > A co do przyzwyczajenia do jednego typu
                > broni - masz sporo racji, ale zauwaz, ze np. Australijczycy stosuja
                zamiennie
                > M16A2 i Steyr AUG w zaleznosci od tego czy dzialaja razem z Amerykanami czy
                nie.

                Mysle ze dobry operator umie poslugiwac sie wszystkim co strzela a nawet
                KBKP :)) Ale zawsze ma ulubiony. Tak samo australijczycy chyba umieja dobrze
                strzelac z AUGA, ale chyba z M4 pokazuja lepsze rezulatay - albo naodwrot ;))

                POzdr
                Misza
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka