Dodaj do ulubionych

Polska 31.8.1939...

15.03.07, 07:15
A) Wojsko Polskie bylo wieksze od niemcow 2.5 mil. zolnierzy (niemcy 1.8)
B) Zolnierz polski byl bardzo dobrze wyszkolony i gotowy do boju.
C) Ekwipunek wojska byl marny ale duch bojowy olbrzymi.
D) Polska miala 2 pakty obronne z Francja i Anglia, ktore tez przyszly na
pomoc...
E) Brakowal jeszcze jeden pakt....... z sasiadem od wschodu...niemcy nigdy
nie rozpetaliby wojne jesli Rosja stala razem z Polska (ale jak mozna zadac
cos takiego od Polski?)
Dziwi mnie tylko dlaczego taka nienawisc niemcow do Polski.
To byl nowy rozbior, tylko POLACY tak cierpieli od niemcow. Nie bylo rzadu,
ktory wspolpracowal z okupantem.
Jesli zobaczycie to w kazdym okupowanym kraju byl jakis "kwizling" tylko w
Polsce nie. Tez nie bylo zadnej formacji wojskowej jak u innych.
Czy zgadzacie sie, ze pakt z dalekim aliantem i "duch bojowy" nie wystarcza i
dlaczego wlasnie niemcy tak zrobili, ze podczas okupacji Polska nie istnialo
Jak to bylo az do 1WS.
Obserwuj wątek
    • mosze_zblisko_daleka Jeszcze 2 pytania... 15.03.07, 07:50
      A) Czy ktos zauwazyl ze Rosja nie proklamowala wojny przeciw Polsce 17.9.1939r.
      Tylko rosjanie przekroczyli poprostu granice.
      B) Jakie byly sily wojsk Francji i Angli na terrytorium Polski przed 2WS?
      • marek_boa Re: Jeszcze 2 pytania... 15.03.07, 08:54
        A) ZSRR (a nie Rosja!) nie wypowiedział wojny Polsce ze
        względów ...propagandowych! Wojska Radzieckie weszły na terytorium Polski pod
        pretekstem "ochrony" mniejszości Ukraińskiej i Białoruskiej na kresach
        wschodnich!
        B) W 1939 roku w Polsce nie stacjonowały ŻADNE siły zbrojne Francji ani Anglii!
        -Pozdrawiam!
    • marek_boa Re: Polska 31.8.1939... 15.03.07, 08:51
      A) Wojsko Polskie było słabsze od Niemieckiego (choć nie pamiętam w tej chwili
      liczb!)
      B) Żołnierz Polski był "tak sobie" wyszkolony a zmobilizowani przed wojną
      żołnierze WOGÓLE nie gotowi do boju!
      C) Ekwipunek nie licząc kilku "sprzętów" będących na światowym poziomie(ale
      oczywiście w bardzo małej ilości a często i śladowej) dorównywał "duchowi
      bojowemu" czyli był...marny!
      D) Polska miała dwa "FIKCYJNE" pakty obronne z dwoma krajami, z Francją i
      Wielką Brytanią ,które i tak NIE PRZYSZŁY Polsce z pomocą!
      E) Polska była jednym z najbardziej Anty Radzieckich państw tamtego czasu i
      przygotowania jakie w pewnej mierze czyniła na czas wojny,czyniła pod kątem
      wojny z ZSRR a nie Niemcami!
      - Mosze to nie była żadna nienawiść tylko...zimna kalkulacja ze strony
      Hitlera! Po wchłonięciu Austrii i zajęciu bez walki Czechosłowacji Hitler czuł
      się bez karny! Polska była najsłabszym sąsiadem Niemiec w tamtym czasie i dla
      tego została zaatakowana! Co do utworzenia rządu okupacyjnego na terenie Polski
      w stylu Norweskim to przymiarki ze strony Niemiec były! Była też cała rzesza
      tzw.Volksdojczy czyli Polaków ,którzy przyjęli obywatelstwo Niemieckie! Po za
      tym Ślązacy i Kaszubi byli wcielani do Niemieckiej armii jako ,że Niemcy nie
      uznawali tych narodowości za Polskie tylko za Niemieckie! Po za tym masz rację!
      -Pozdrawiam!
      • wolf34 Re: Polska 31.8.1939... 15.03.07, 09:39
        A) WP było słabsze od armii niemieckiej zarówno liczebnie jak i zwłaszcza pod
        względem siły broni pancernej i lotnictwa oraz liczby pojazdów mechanicznych.WP
        zaczynało wojnę okrążone z 3 stron.
        B)Żołnierz polski przygotowany był do walk w realiach 1914-1918 lub wojny 1920
        roku a nie do odpierania uderzeń jednostek pancernych wspieranych przez
        panujące w powietrzu niemieckie lotnictwo.
        C) WP nie miało dostatecznej ilości czołgów,samolotów,dział przeciwpancernych i
        przeciwlotniczych,mozdzierzy,samochodów i radiostacji itd a koncepcje użycia
        nielicznego posiadanego nowego sprzetu z reguły były błędne(np rozproszenie 2
        batalionów czołgów 7 TP zamiast wcielić je do brygad pancerno-motorowych).
        D)Owszem Polska miała sojusz z Francją i (pózniej) z Wielką Brytanią w który
        polscy dowódcy i politycy wierzyli fanatycznie-tymczasem są dane ze Brytyjczycy
        i Francuzi już przed wrześniem(Abbeville)postawili krzyżyk na kampanii w Polsce
        spisując Polskę na straty pierwszego etapu wojny.
        E)Polska wyznawała doktrynę 2 wrogów (III Rzeszy i ZSRR)a z Litwą,Czechosłowacją
        (a pózniej Tisowską Słowacją),Łotwą nienawidzila się przy okazji.Do wiosny 1939
        jedynym przyjaznym sasiadem była Rumunia-a reszta? Sanacja pluła na resztę
        bo "Armia Polska milion wojska"jak buńczucznie deklarowano.
        Co do Óuislinga -byli w Polsce kandydaci i konkretne propozycje(zwłaszcza latem
        1940)ale Hitler po czerwcu 1940 roku ostatecznie postawił krzyżyk na istnienie
        rządu i państwa polskiego w jakiejkolwiek formie.
        • azyata Czyżby? 15.03.07, 13:45
          Co takiego powodowało nienawiść Polski do Łotwy?

          Co do Litwy - oczywiście zgoda, kwestia Wilna wydawała się nieprzezwyciężalną
          przeszkodą we wzajemnych stosunkach. Podobnie jak Zaolzie w kwestii
          czechosłowackiej.

          Konflikt z Niemcami i sowietami były "organiczne" i wynikały z samego faktu
          powstania państwa polskiego - w sensie terytorialnym kosztem Niemiec i Rosji
          właśnie.

          Krótkowzroczność naszych sojuszników w 1939 r. była zdumiewająca. Chyba, że
          przyjmiemy za słuszną postawę zmierzającą do uniknięcia bezpośredniego starcia
          z sowietami...

          pzdr
          • wolf34 Re: Czyżby? 15.03.07, 14:05
            W sprawie Wilna Łotwa podzielała stanowisko Litwy a Polska usiłowała
            występować "z pozycji siły".Oprócz tego z Łotwą też były drobne rozbieżności
            graniczne a z Niemcami nie mieała Łotwa żadnych sporów politycznych.
            Oczywiście że Wielka Brytania i Francja nie zamierzały (i NIGDY tego Polsce nie
            obiecywały) bezpośrednio walczyć z Sowietami)-co najwyżej chciały skierować na
            wschód ekspansję Hitlera poświęcając drugorzędnych sojuszników.
            A jednym z czołowych polityków którzy zabobiegli w latach 1939-1940 starciu
            Wielkiej Brytanii z ZSRR był niejaki Churchill.
            No cóż na tej "krótkowzroczności"Wielka Brytania wyszła z wojny "nieco" lepiej
            niż Polska na rzekomej "dalekowzroczności" swoich polityków.
            • aso62 Re: Czyżby? 15.03.07, 18:41
              wolf34 napisał:

              > Oczywiście że Wielka Brytania i Francja nie zamierzały (i NIGDY tego Polsce
              > nie obiecywały) bezpośrednio walczyć z Sowietami)-co najwyżej chciały
              > skierować na wschód ekspansję Hitlera poświęcając drugorzędnych sojuszników.

              Oczywiście, że WB i Francja ZAMIERZAŁY walczyć z Sowietami tyle, że do tego
              zamiaru musiały kilka miesięcy "dojrzewać". Atak na ZSRR nastąpiłby w czerwcu
              lub lipcu 1940, powstrzymał go upadek Francji.

              > A jednym z czołowych polityków którzy zabobiegli w latach 1939-1940 starciu
              > Wielkiej Brytanii z ZSRR był niejaki Churchill.

              :)

              Prawdą jest, że Churchill koncentrował się wówczas głównie na planowaniu
              operacji na Bałtyku i w Skandynawii (nie do końca neutralnych wobec ZSRR) ale
              miał też wkład w plany działań przeciw ZSRR w rejonie M. Czarnego.
              • wolf34 Re: Czyżby? 15.03.07, 18:58
                Chwilowe zaostrzenie stosunków radziecko-brytyjskich nastąpiło po ataku ZSRR na
                Finlandię a i wtedy nie od razu planowano interwencję.Z Polską(która już wtedy
                nie istniała jako państwo)nie miało to nic wspólnego.
                • aso62 Re: Czyżby? 15.03.07, 19:30
                  wolf34 napisał:

                  > Chwilowe zaostrzenie stosunków radziecko-brytyjskich nastąpiło po ataku ZSRR
                  > na Finlandię a i wtedy nie od razu planowano interwencję.

                  Plany desantu na Petsamo (wówczas już radzieckie) czy Operacja Pike to twoim
                  zdaniem "chwilowe zaostrzenie"?

                  I nie zaczęło się to całkiem od Finlandii. Już w listopadzie 1939 Churchill
                  chciał wysłać Orła na Bałtyk żeby zatopił Jermaka. Różnica polegała na tym, że
                  przed Finlandią nie chcieli OTWARCIE występować zbrojnie przeciw ZSRR, stąd
                  pomysły wykorzystania do tego Polaków. Później nie mieli już żadnych oporów i
                  zamierzali zaatakować pod własną flagą.

                  > Z Polską(która już wtedy nie istniała jako państwo)nie miało to nic wspólnego.

                  Najazd ZSRR na Polskę było pierwszym z ciągu wydarzeń, które przekonały
                  Anglików i Francuzów, że ZSRR jest takim samym wrogiem jak Niemcy. Atak na
                  Fnlandię ostatnim.
                  • wolf34 Re: Czyżby? 15.03.07, 19:44
                    Tak chwilowe od ataku na Finlandię do (najwyżej) 10 maja 1940 roku choć już po
                    inwazji na Norwegię zeszło to na drugi plan.
                    Churchill miał wiele planów-często fantastycznych...
                    Jak miało wyglądać praktyczne wykonanie takiej akcji "Orła" i jakie miałaby ona
                    znaczenie poza polityczno-propagandowym?Czy Churchill-wielki lord admiralicji
                    miał na to zgodę gabinetu wojennego i premiera?
                    Zajęcie Kresów Wschodnich\Zachodniej Ukrainy i Białorusi Wielka Brytania
                    przyjęła dość spokojnie-wiedziano że wkrótce i tak weszliby tam Niemcy a
                    Polsce alianci nie zamierzali pomagać .Nie było mowy o wykluczeniu ZSRR z Ligi
                    Narodów z tego powodu nie mówiąc już o wojnie.Granicy wschodniej Polski nigdy
                    Wielka Brytania nie gwarantowała.
                    Znasz słowa Churchilla o "froncie wschodnim",którego "naziści nie ośmielą sie
                    przekroczyc"apropos niemiecko-radzieckiej linii demarkacyjnej?
                    • aso62 Re: Czyżby? 15.03.07, 20:10
                      wolf34 napisał:

                      > Tak chwilowe od ataku na Finlandię do (najwyżej) 10 maja 1940 roku choć już
                      > po inwazji na Norwegię zeszło to na drugi plan.
                      > Churchill miał wiele planów-często fantastycznych...

                      To jest prawda tylko w odniesieniu do np. planu desantu w Petsamo. Ale nie w
                      przypadku Operacji Pike która w maju 1940 była w zaawansowanym stadium
                      przygotowań (nie plan tylko sama operacja).

                      > Jak miało wyglądać praktyczne wykonanie takiej akcji "Orła" i jakie miałaby
                      > ona znaczenie poza polityczno-propagandowym?

                      Nie chodziło o żadną politykę czy propagandę tylko o blokadę gospodarczą
                      Niemiec. Jermak został specjalnie ściągnięty na Bałtyk żeby odblokować porty
                      szwedzkie i umożliwić Niemcom żeglugę. Jego zatopienie miało temu zapobiec.

                      > Czy Churchill-wielki lord admiralicji miał na to zgodę gabinetu wojennego i
                      > premiera?

                      Nie dostał takiej zgody ale nie dlatego, że ktoś miał opory przed zaatakowaniem
                      ZSRR. W tym czasie Anglicy planowali większą akcję wejścia floty na Bałtyk i
                      obawiano się, że akcja Orła zwróciłaby nadmierną uwagę Niemców i Sowietów na
                      ten rejon.

                      > Zajęcie Kresów Wschodnich\Zachodniej Ukrainy i Białorusi Wielka Brytania
                      > przyjęła dość spokojnie-wiedziano że wkrótce i tak weszliby tam Niemcy a
                      > Polsce alianci nie zamierzali pomagać. Nie było mowy o wykluczeniu ZSRR z
                      > Ligi Narodów z tego powodu nie mówiąc już o wojnie. Granicy wschodniej Polski
                      > nigdy Wielka Brytania nie gwarantowała.

                      Ale to nie znaczy, że zamierzali Sowietom darować. WB w oficjalnie nocie
                      potępiła działanie ZSRR i oświadczyła, że nie akceptuje trwałego podziału
                      Polski. A Sikorskiemu, gdy podnosił te kwestie, powiedzieli "wszystko w swoim
                      czasie - najpierw Niemcy, potem reszta".

                      > Znasz słowa Churchilla o "froncie wschodnim",którego "naziści nie ośmielą sie
                      > przekroczyc" apropos niemiecko-radzieckiej linii demarkacyjnej?

                      Sztab generalny (brytyjski) nie podzielał optymizmu Churchill'a uważając, że co
                      prawda ZSRR powstrzymuje w ten sposób niemiecką ekspansję na wschód ale
                      równocześnie osłania Niemcy od wschodu.
                      • wolf34 Re: Czyżby? 15.03.07, 20:24
                        Od 10 maja 1940 te wszystkie plany-to była fikcja wiadomo było że decyzji
                        politycznej nie będzie.
                        Przygotowania (co do bezpośredniej pomocy Finlandii)nie nadążały za
                        deklaracjami polityków i prowadzone były mało energicznie.
                        Przy okazji-znasz plnowany podzial sil korpusu ekspedycyjnego tj ile dywizji
                        miało pilnować portu w Narwiku a ile pójść na front do walki z Sowietami?
                        Noty dyplomatyczne z protestami (co do 17 września)to nie to co wojna czy
                        choćby sankcje dyplomatyczne(wykluczenie z Ligi Narodów).A stanowisko gabinetu
                        i parlamentu brytyjskiego co do granic Polski było niejednoznaczne-np
                        stanowisko radzieckie przyjmowała do wiadomości Partia Pracy.
                        Sikorski i składane mu obietnice brytyjskie nie są przekonywującym
                        przykładem..
                        • aso62 Re: Czyżby? 15.03.07, 23:11
                          wolf34 napisał:

                          > Od 10 maja 1940 te wszystkie plany-to była fikcja wiadomo było że decyzji
                          > politycznej nie będzie.

                          Ale to zasługa Niemców i upadku Francji a nie braku chęci u Aliantów.

                          > Przygotowania (co do bezpośredniej pomocy Finlandii)nie nadążały za
                          > deklaracjami polityków i prowadzone były mało energicznie.

                          Zgadza się. Głównym oponentem był sztab brytyjski, który nie widział sensu w
                          atakowaniu Petsamo i wolał lądować w Narwiku, żeby przy okazji zająć szwedzkie
                          złoża rudy żelaza.

                          > Przy okazji-znasz plnowany podzial sil korpusu ekspedycyjnego tj ile dywizji
                          > miało pilnować portu w Narwiku a ile pójść na front do walki z Sowietami?

                          Łącznie 3 dywizje, sieć logistyczna w Skandynawii nie była w stanie utrzymać
                          więcej.

                          > Noty dyplomatyczne z protestami (co do 17 września)to nie to co wojna czy
                          > choćby sankcje dyplomatyczne(wykluczenie z Ligi Narodów).

                          Pisałem, że Alianci musieli "dojrzeć" do świadomości, że ZSRR jet wrogiem. We
                          wrześniu większość wolała uniknąć równoczesnej wojny z Niemcami i ZSRR więc
                          woleli udawać, ze przyjmują sowieckie usprawiedliwienia wkroczenia do Polski za
                          dobrą monetę. Potem napłynęły informacje o sowiecko-niemieckiej współpracy
                          gospodarczej (łamiącej aliancką blokadę Niemiec), o naciskach sowieckich na
                          kraje bałtyckie (przy, sugerującej zmowę, bierności Niemiec) i wreszcie atak na
                          Finlandię. To przechyliło czarę, ZSRR wyrzucono w końcu z Ligi Narodów a
                          planowanie działań militarnych nabrało konkretów.

                          > A stanowisko gabinetu i parlamentu brytyjskiego co do granic Polski było
                          > niejednoznaczne- np stanowisko radzieckie przyjmowała do wiadomości Partia
                          > Pracy.

                          Jakie stanowisko radzieckie w sprawie granic? Wypowiedzi Mołotowa o wytarciu z
                          mapy "bękarta Wersalu"? To jedyne stanowisko Kremla jakie znam (z tego czasu) i
                          raczej żadna partia brytyjska czy francuska go nie akceptowała.

                          > Sikorski i składane mu obietnice brytyjskie nie są przekonywującym
                          > przykładem..

                          Nie są uważane w Polsce za takowy, ale w Polsce generalnie anglo-francuska
                          polityka i strategia wojenna z okresu Sitzkriegu to biała plama. Nie wiem czy
                          ktoś to poważnie bada, prawie nic sensownego się o tym nie pisze.
                          • wolf34 Re: Czyżby? 16.03.07, 09:46
                            To m.in zasługa niezdecydowania i opieszałości aliantów.
                            Co do Narviku-chodziło mi o to że Brytyjczycy chcieli pozostawić tu większośc
                            sił a na front fińsko-sowiecki skierować tylko jedną dywizję co w nieco innym
                            świetle ukazuje ich priorytety.
                            Desant w Narviku (wobec oficjalnej odmowy wpuszczenia aliantów przez Norwegię)
                            mógłby zostać uznany za agresję i doprowadzić do zbrojnych starć z Norwegami-do
                            13 marca nie zapadła decyzja o rozpoczęciu operacji a pózniej sprawa uległa
                            dalszemu spowolnieniu.
                            Szwecja też odmówiła.
                            Owszem agresja ZSRR na Finlandię była tym co przepełniło czarę-atak na Polskę
                            tylko pierwszym sygnałem początkowo bez poważniejszych następstw i przyjęta
                            została niejednoznacznie w Wielkiej Brytanii vide przemówienie wielkiego lorda
                            admiralicji o "linii frontu wschodniego" której "naziści nie ośmielą się
                            przekroczyć".
                            Co do granic-chodziło mi o to ze Wielka Brytania gwarantowała istnienie Polski
                            jako państwa a nie taki czy inny kształt jej granicy wschodniej-nie było
                            żadnych gwarancji co do kształtu tej granicy i politycy brytyjscy(przy
                            przywróceniu państwowości Polsce)nie gwarantowali że granica wschodnia Polski
                            będzie taka sama jak przed wojną.
                  • wolf34 Re: Czyżby? 15.03.07, 19:49
                    Według mojej wiedzy zwolennikami desantu w Petsamo byli głównie Francuzi a nie
                    Brytyjczycy a miały go wykonać jednostki polskie + kilka fikcyjnie
                    wypożyczonych rządowi emigracyjnemu okrętów.
                  • czaja1 Re: Czyżby? 21.03.07, 11:15
                    aso62 napisał:
                    > I nie zaczęło się to całkiem od Finlandii. Już w listopadzie 1939 Churchill
                    > chciał wysłać Orła na Bałtyk żeby zatopił Jermaka. Różnica polegała na tym,
                    że
                    > przed Finlandią nie chcieli OTWARCIE występować zbrojnie przeciw ZSRR, stąd
                    > pomysły wykorzystania do tego Polaków. Później nie mieli już żadnych oporów i
                    > zamierzali zaatakować pod własną flagą.

                    Rozumiem, że chodzi o lodołamacz:
                    facta-nautica.graptolite.net/icebreaker/Jermak.html
          • j-k Nie byla 15.03.07, 18:07
            1. co do Lotwy -stosunki z Lotwa byly wzorowe. Kolega sie zapedzil.
            2. Niemcow mozna bylo jeszcze pokonac przy okazji Monachium 1938.

            W 1939 bylo na to juz za pozno. Francuzi i Anglicy sie nie ruszyli... gdyz
            wiedzieli, ze by przegrali... tak jak przegrali w 1940.
            • wolf34 Re: Nie byla 15.03.07, 19:14
              1 w ramach tych wzorowych stosunków Łotwa popierała stanowisko Litwy co do
              Wilna a w 1939r internowała i zablokowała tranzyt przez jej terytorium
              żolnierzy WP.
              2 Niemców można było pokonać i w 1939r-błędy głównie defensywna postawa
              francuzów ale też i szybka katastrofa WP spowodowały że do tego nie doszło.
              Nie bierzesz pod uwagę istnienia silnej opozycji antyhitlerowskiej w wermachcie
              gotowej zaktywizować się w momencie ataku Francuzów i stosunku sił na lądzie i
              morzu około 3 września.
              • j-k Lotwa...i 1939... 15.03.07, 21:21
                wolf34 napisał:

                > 1 w ramach tych wzorowych stosunków Łotwa popierała stanowisko Litwy
                co do Wilna a w 1939r internowała i zablokowała tranzyt przez jej terytorium
                > żolnierzy WP.

                - oceniamy tu stosunki z Lotwa w okresie miedzywojennym.
                Lotwa uznawala bez zastrzezen granice II. RP, i do 1.go wrzesnia 1939 scisle
                przestrzegala umow z Polska. To ze poparla POZNIEJ Przylaczenie Wilna do Litwy,
                to nic dziwnego. Uczynila to w dobrze rozumianym wlasnym interesie.

                Zapominasz, ze Polska byla "zwornikiem" ukladu sil w Europie srodkowej.
                Upadek Polski musial oznaczac dla Lotwy natychmiastowa reorientacje na Moskwe
                i Berlin.

                > 2 Niemców można było pokonać i w 1939r-błędy głównie defensywna postawa
                > francuzów ale też i szybka katastrofa WP spowodowały że do tego nie doszło.
                > Nie bierzesz pod uwagę istnienia silnej opozycji antyhitlerowskiej w
                wermachcie gotowej zaktywizować się w momencie ataku Francuzów i stosunku sił
                na lądzie i morzu około 3 września.

                Przepraszam za zarozumialosc, ale mam w tkzw. "malym palcu" wrzesien 1939...
                Istotnie Francuzi i Anglicy Chcieli pomoc Polsce... gdyby ta utrzymala sie
                kilka miesiecy...
                Ale z racji ukladu sil i przewagi technicznej Niemiec (z czego zwlaszcza
                Anglicy zdawali sobie sprawe) Polska utrzymac sie te kilka miesiecy nie mogla.

                OdpowiadaM - a zjadlem na tym zeby...
                Ostatni raz koalicja mogla pokonac Niemcy w 1938 - nie dopuszczajac do
                Monachium...

                1939 - to byla juz tkzw. Rownia pochyla...
                Nawet gdyby Francja i Anglia wystapily z pelna moca w obronie Polski...
                Wszyszcy by(smy) przegrali z Niemcami...
                w ciagu kilku miesiecy...
                tak jak potem w 1940...
                • ignorant11 Re: Lotwa...i 1939... 17.03.07, 02:58
                  j-k napisał:

                  >
                  > 1939 - to byla juz tkzw. Rownia pochyla...
                  > Nawet gdyby Francja i Anglia wystapily z pelna moca w obronie Polski...
                  > Wszyszcy by(smy) przegrali z Niemcami...
                  > w ciagu kilku miesiecy...
                  > tak jak potem w 1940...



                  Sława!

                  ?????????

                  Chyba nie?

                  Przeciez Niemcy odsłonili sie na zachodzie i byłi do załatwienia w kilka
                  tygodni włąsnie przez zabojadów a nie tyle przez Angoli.

                  Forum Słowiańskie
                  gg 1728585
                  • j-k bzdury 17.03.07, 15:01
                    Niemcy mieli na froncie zachodnim niecaly milion zolnierzy.

                    Byliby w stanie miesiac czasu utrzymac linie obrony na Renie...
                    Gdyz mieli przewage lotnicza i Francuzi nie byliby w stanie Renu sforsowac.
                    A potem po pokonaniu Polski przerzucili by sily z Polski i Francuzow
                    wykonczyli, tak samo jak w 1940-tym.

                    Francuzi, by pokonac Niemcow musieliby zrobic rzeczy niewykonalne.
                    1. Podniesc strukture oorganizacyjna.
                    2. Przeorganizowac sily zbrojne i utworzyc dywizje pancerne, jak Niemcy.
                    Na to byli w latach 1939-40 zbyt konserwatywni.



                    • ignorant11 Re: bzdury 17.03.07, 15:44
                      j-k napisał:

                      > Niemcy mieli na froncie zachodnim niecaly milion zolnierzy.
                      >
                      > Byliby w stanie miesiac czasu utrzymac linie obrony na Renie...
                      > Gdyz mieli przewage lotnicza i Francuzi nie byliby w stanie Renu sforsowac.
                      > A potem po pokonaniu Polski przerzucili by sily z Polski i Francuzow
                      > wykonczyli, tak samo jak w 1940-tym.
                      >
                      > Francuzi, by pokonac Niemcow musieliby zrobic rzeczy niewykonalne.
                      > 1. Podniesc strukture oorganizacyjna.
                      > 2. Przeorganizowac sily zbrojne i utworzyc dywizje pancerne, jak Niemcy.
                      > Na to byli w latach 1939-40 zbyt konserwatywni.
                      >
                      >
                      >


                      Sława!

                      No a ile mieli Francuzi, Anglicy?

                      Jaka była jakosc tego niecałego miliona na frocie zachodnim?

                      Lotnictwo było zaangazowane w Polsce

                      Forum Słowiańskie
                      gg 1728585
                      • j-k Ignor, no daj tyz spokoj. 17.03.07, 16:41
                        Niemcy nieli w 1939 - 2000 najnowoczesniejszych (na tamte czasy) samolotow..
                        Gdyb musieli bombardowac jednoczesnie front wschodni i zachodni, to tez daliby
                        sobie (wtedy) rade...

                        Polska moze bronilaby sie 1 - 2 tygodnie dluzej...
                        I to byloby wszystko...

                        Powtarzam, tylko rajdy francuskich dywizji pancernych
                        (gdyby takie stworzyli, a sprzet mieli) mogli zalamac i zdezorganizowc Niemcow.

                        Ale na to Francuzi, byli w 1939-40 bez wystarczajacej woli walki
                        i bez wyobrazni...
        • aso62 Re: Polska 31.8.1939... 15.03.07, 18:20
          wolf34 napisał:

          > D)Owszem Polska miała sojusz z Francją i (pózniej) z Wielką Brytanią w który
          > polscy dowódcy i politycy wierzyli fanatycznie-tymczasem są dane ze
          > Brytyjczycy i Francuzi już przed wrześniem(Abbeville)postawili krzyżyk na
          > kampanii w Polsce spisując Polskę na straty pierwszego etapu wojny.

          Konferencja w Abbeville odbyła się 12.09.
          • wolf34 Re: Polska 31.8.1939... 15.03.07, 19:00
            Wiem kiedy odbyła się konferencja w Abbeville-chodzilo mi o to iż są dane że
            Francja i Wielka Brytania spisały Polskę na straty już przed 1 września
            decydując się na jej poświęcenie w I etapie wojny.
            • aso62 Re: Polska 31.8.1939... 15.03.07, 19:31
              wolf34 napisał:

              > Wiem kiedy odbyła się konferencja w Abbeville-chodzilo mi o to iż są dane że
              > Francja i Wielka Brytania spisały Polskę na straty już przed 1 września
              > decydując się na jej poświęcenie w I etapie wojny.

              Jakie dane? I po co w takim razie atakowali w Saarze?
              • wolf34 Re: Polska 31.8.1939... 15.03.07, 20:09
                Chodziło mi m.in o to co napisał Krasuski w "między wojnami" że alianci
                poświęcili Polskę już przed 1 września(w lipcu-sierpniu) z góry wliczając ją w
                koszty I etapu wojny.
                Jak znajdę jego książkę to napiszę dokladniej .
                Atak w Saarze miał charakter lokalny i prowadzony był mało zdecydowanie-można o
                traktować jako demonstrację czy rozpoznanie walką ale nie wielką ofensywę.
                Ilu zołnierzy stracili Niemcy-kilkuset?
                • aso62 Re: Polska 31.8.1939... 15.03.07, 20:19
                  wolf34 napisał:

                  > Atak w Saarze miał charakter lokalny i prowadzony był mało zdecydowanie-można
                  > o traktować jako demonstrację czy rozpoznanie walką ale nie wielką ofensywę.
                  > Ilu zołnierzy stracili Niemcy-kilkuset?

                  Ataku w którym bierze udział paręnaście dywizji nie da się nazwać demonstracją
                  czy rozpoznaniem walką.

                  Podejrzewam, że Krasuski myli dwie rzeczy - "spisanie na straty"
                  z "wątpliwościami co do możliwości udzielenia Polsce skutecznej pomocy". To nie
                  jest to samo. Formalnie Polskę spisano na straty w Abbeville ale ta decyzja
                  została podjęta pod wpływem pierwszych doświadczeń wojny, trudności z atakiem w
                  Saarze i świadomości, że Polska padnie w najbliższym czasie i nic już jej nie
                  pomoże.
                  • j-k cien szansy. 15.03.07, 21:50
                    obaj macie racje...

                    Anglia i Francja chcialy pomoc Polsce, ale potrzebowaly min. 2 miesiace
                    na przygotowania...
                    Zdawano sobie sprawe, ze Polska 2 miesiace raczej sie nie utrzyma,
                    wiec liczono sie z tym, ze Polsce nie pomoga...
                    I liczono sie z juz przed 1-szym wrzesnia 1939...

                    Ale TEORETYCZNIE - cuda mogly sie zdarzyc...
                    Gdyby caly wrzesien 1939 padalo...
                    Gdyby utrzymywal sie niski poziom chmur...
                    skutecznosc Luftwaffe spadlaby o 2/3.
                    Czlogi bylyby malo skuteczne.
                    Obie strony musialyby sie okopac...
                    Wiec jakis cien szansy byl...


        • nieboodek Re: Polska 31.8.1939... 17.03.07, 18:14
          Czy kolega może przybliżyć temat niedoszłego rządu kolaboracyjnego, lub podać
          jakieś tytuły lub linki. Interesująca sprawa.
          Rzeczywiście w relecjach z IIWS jest bardzo dużo informacji o donoicielach,
          szpiegach, zdrajcach, i to nie koniecznie takich co podpisali volsk listy.
          • wolf34 Re: Polska 31.8.1939... 18.03.07, 09:04
            Hitler do czerwca 1940 dopuszczał powstanie jakiejś resztówki Polski-"państwa
            aszczątkowego" jak to określano.
            Działania w tym kierunku podjęła w 1939r np grupa aktywistów ONR(nie jest jasna
            czy mieli w X 1939 zgodę przywódcy ONR-Bolesława Piaseckiego część badaczy
            uważa że tak ale Niemcy w XII 1939 zamknęli Piaseckiego)Utworzyli w X 1939 w
            Warszawie legalną Narodową Organizację Radykalną (NOR) m.in z udzialem księdza
            Trzeciaka-notabene prawdopodobnie agenta Gestapo (ten od ksiązki "Poznaj Żyda "
            i wielu podobnych dzieł wzorowaną na NSDAP oraz jej bojówkę zbrojną.Ponieważ
            Niemców szybko przestalo to interesować to ich czołowych działaczy latem 1940 r
            wywieziono na przejażdżkę do Palmir z której już nie wrócili.
            Prowadzono też rozmowy z arystokracją i uzyskano wstępną zgodę niektórych jej
            przedstawicieli (m.in przewodniczącego RGO) na utworzenie rządu polskiego.
            "Najlepszy" klimat do kolaboracji wytworzył się latem 1940(część działaczy
            Stronnictwa Narodowego,pisarz Cat-Mackiewicz, Zdziechowski,częśc działaczy
            b.sanacji np Kowalewski)-liczyli oni na państewko polskie pod protektoratem
            niemieckim ale Niemcy już wówczas porzucili myśl o jakimkolwiek państewku
            polskim.
            Konkretne propozycje skladał też Niemcom b.premier Leon Kozłowski po dezercji z
            Armii Andersa i przekroczeniu jesienią 1941 linii niemieckich-ucieczce na
            stronę niemiecką.
            • stefan.siudalski bez nazwy "Polska" 18.03.07, 09:23
              to co piszesz jakoś się nie trzyma kupy ponieważ w umowach między Sowietami a
              III Rzeszą Stalin zastrzegł aby na terytorium podzielonym nie powstało żadne
              państwo które w nazwie miało by słowo "Polska"
            • nieboodek Re: Polska 31.8.1939... 18.03.07, 18:55
              Ciekawe.
              Czy wiadomo coś o poźniejszym losie tych ludzi? Czy zostali napiętnowani za
              gotowość kolaboracji. Śłyszałem coś o Cat Mackiewiczu, ale nie o innych.
              • wolf34 Re: Polska 31.8.1939... 18.03.07, 19:45
                Leon Kozłowski miał wyrok smierci sądu polowego za dezercję-zginął w alianckim
                nalocie na Berlin.
                Co do reszty-napietnowany został Cat Mackiewicz,reszta która przezyła wojnę po
                wojnie czy to w kraju czy to na emigracji nie wychylała się ze swoimi
                projektami z okresu 1939-1940(najmniej znany jest ten z lata 1940 roku gdy
                pomysł kolaboracji z Niemcami zaczęła przejściowo podzielać częśc działaczy SN
                na czele z jego emigraycjnym prezesem Bieleckim ).I tak powstała legenda
                o "kraju bez Óuislinga"(rzekomo dlatego że nie było chętnych wśród Polaków czy
                twierdzenia "chistoryków" że ani jeden oddział w służbie niemieckiej złożony z
                Polaków nie walczył w ZSRR-jak wiadomo walczyły tam zarówno z partyzantką
                radziecką jak i z UPA oraz na froncie z Armią Czerwoną polskie bataliony
                policyjne w służbie niemieckiej .Gdzieś od lat 60 takim legendom sprzyjały
                władze-np gdy w latach 70 historyk chciał napisać książkę o Goralenvolku
                oświadczono mu że o Goralenvolk może napisać 1 rozdzial -reszta ma być o ruchu
                oporu i martyrologii Podhala.
                Gdy np wspomina się o tym że Niemcy powołali do swojej armii znacznie więcej
                roczników Ślązaków niż Polacy do swojej -wywołuje to zdumienie.
                Chętnie za to -czy to w uchwałach sejmu czy pracach "chistoryków"upowszechnia
                się mity o "czwartej armii alianckiej" czy "najsilniejszej partyzantce w
                Europie" rzekomo działającej w Polsce.
                • nieboodek Re: Polska 31.8.1939... 19.03.07, 00:12
                  Dziękuję za opdowiedź, sądząc z twojego ekstu nie znajdę zbyt dużo literatury
                  na ten temat.
                  W wielu publikacjach i wspomnieniach wspomina się o dużym zagrożeniu ze strony
                  szpiegów na usługach niemców, natomiast wydaje się że akcje likwidacyjne nie
                  były tak liczne i skuteczne jak powinny być w takiej sytuacji. Nie twierdzę że
                  jesteśmy narodem "kapusiów" - tzn. jesteśmy chyba przeciętni w tym fachu, ale
                  nasza historia nie jest taka idealna jak się wydaje. Czy są jakieś publikacje
                  na temat działań zdrajców polskich podczas IIWS?
                  • wolf34 Re: Polska 31.8.1939... 19.03.07, 09:46
                    Sporo danych jest w interesującej pracy doktorskiej (wydanej drukiem)
                    Włodzimierza Borodzieja pt "Terror i polityka Policja bezpeczeństwa a ruch
                    oporu w Generalnym Gubernatorstwie"-jest tam sporo o kolaboracji jak i
                    poglądach władz niemieckich i policji niemieckiej na kwestię polską w czasie
                    wojny.
                    Ukazały się też prace o Goralenvolku-co do kwestii Policji 'granatowej" i
                    batalionów policyjnych na wschodzie jest wartościowa praca pt "Pogrobowcy
                    klęski."Hempla.
        • wladca_pierscienii Re: chętni karierowicze 19.03.07, 14:47
          wolf34 napisał:

          > B)Żołnierz polski przygotowany był do walk w realiach 1914-1918 lub wojny
          1920
          > roku a nie do odpierania uderzeń jednostek pancernych wspieranych przez
          > panujące w powietrzu niemieckie lotnictwo.

          tak samo jak nie były przygotowane armia francuska, brytyjska, belgijska
          holenderska, norweska, jugosłowiańska, grecka i radziecka

          > Co do Óuislinga -byli w Polsce kandydaci i konkretne propozycje(zwłaszcza
          > latem 1940)

          nie wątpię, że część tych kandydató zapisałą się w 1945 roku do partii
          komunistycznej...
      • viking2 Re: Polska 31.8.1939... 16.03.07, 00:58
        marek_boa napisał:
        Co do utworzenia rządu okupacyjnego na terenie Polski
        >
        > w stylu Norweskim to przymiarki ze strony Niemiec były! Była też cała rzesza
        > tzw.Volksdojczy czyli Polaków ,którzy przyjęli obywatelstwo Niemieckie! Po za
        > tym Ślązacy i Kaszubi byli wcielani do Niemieckiej armii jako ,że Niemcy nie

        Jeszcze jedno: byla tez formacja wprawdzie nie wojskowa, ale paramilitarna:
        granatowa policja. Funkcjonariusze musieli zlozyc przysiege na wiernosc "nowej
        wladzy" hitlerowskiej. Wiem (z opowiadan, bo na swiecie to o mnie jeszcze nawet
        wroble nie cwierkaly), ze nie wszyscy byli kanaliami - jakas grupa czynnie
        wspolpracowala z ruchem oporu. Troche na zasadzie, ze bedac "wewnatrz" moga miec
        lepsze "wejscia" niz zwykly pan Kazio z ulicy, a pewnie i troche w ramach
        zamaskowania wlasnej dzialalnosci przed okupantem: pod latarnia najciemniej, a
        machina hitlerowska skladala sie w duzej mierze z, co tu ukrywac, tepakow, wiec
        rzadko ktoremu przyszlo do glowy szukac akowca w szeregach policji.
        Ale z pewnoscia byli i tacy (tak, jak i wszedzie gdzie indziej), ktorym spodobal
        sie "nowy porzadek", albo mozliwosc zajecia przyzwoitego 5-, 6-cio pokojowego
        mieszkania po Zydach.
      • ignorant11 jak zwykle trzeba wyprostowac boe 17.03.07, 01:33
        marek_boa napisał:

        > A) Wojsko Polskie było słabsze od Niemieckiego (choć nie pamiętam w tej
        chwili
        >
        > liczb!)

        +++BYło słabsze i to zdecydowanie. Szczególnie po wzmocnieniu Niemcem zajeciem
        Czechosłowacji.

        > B) Żołnierz Polski był "tak sobie" wyszkolony a zmobilizowani przed wojną
        > żołnierze WOGÓLE nie gotowi do boju!
        +++Zgoda!

        > C) Ekwipunek nie licząc kilku "sprzętów" będących na światowym poziomie(ale
        > oczywiście w bardzo małej ilości a często i śladowej) dorównywał "duchowi
        > bojowemu" czyli był...marny!
        +++Duch bojowy był swietny i był chyba niestety jedynym, w kazdym razie
        najpowazniejszym atutem WP.


        > D) Polska miała dwa "FIKCYJNE" pakty obronne z dwoma krajami, z Francją i
        > Wielką Brytanią ,które i tak NIE PRZYSZŁY Polsce z pomocą!

        +++Nie takie fikcyjne skoro oba kraje wypowiedziały Niemcom wojne. Francja
        zapłaciła okupacja włąsnego terytorium, Zas UK omc inwazja na wlasne.

        W kazdym razie tylko UK walczyła osamotniona z Niemcami.

        Oba kraje nie miały realnych mozliwosci przyjscia POlsce z pomoca.

        Szczególnie w obliczu rosyjskiej agresji

        > E) Polska była jednym z najbardziej Anty Radzieckich państw tamtego czasu i
        > przygotowania jakie w pewnej mierze czyniła na czas wojny,czyniła pod kątem
        > wojny z ZSRR a nie Niemcami!

        +++I slusznie jak potem okazalo to mimo iz Niemcy wyrżneli 6mln Polaków( do tej
        liczby oczywiscie zaliczam równiez polskich Zydów, boc obywatele Polscy)

        > - Mosze to nie była żadna nienawiść tylko...zimna kalkulacja ze strony
        > Hitlera! Po wchłonięciu Austrii i zajęciu bez walki Czechosłowacji Hitler
        czuł
        > się bez karny! Polska była najsłabszym sąsiadem Niemiec w tamtym czasie i dla
        > tego została zaatakowana!

        +++Zdecydowanie nie była najsłabsza.
        Najsłabsze byly Austria i Czechosłowacja, zajete bez wytzrzału.
        Jak równize potem BeNeLuxy Dania i Norwegia.

        Polska była natmoiast najslbsza z trzech Aliantów.

        jednak duch bojowy i determinacja były równe brytyjskiej lub nawet wieksze.

        Wszak działania wojenne w Polsce trwały nieznacznie krócej nize we Francji i to
        dopiero po ataku obu bandytów, którzy rozpetali IIWS czyli oprócz Niemiec
        równiez Rosji.


        Co do utworzenia rządu okupacyjnego na terenie Polski
        >
        > w stylu Norweskim to przymiarki ze strony Niemiec były! Była też cała rzesza
        > tzw.Volksdojczy czyli Polaków ,którzy przyjęli obywatelstwo Niemieckie! Po za
        > tym Ślązacy i Kaszubi byli wcielani do Niemieckiej armii jako ,że Niemcy nie
        > uznawali tych narodowości za Polskie tylko za Niemieckie! Po za tym masz
        rację!

        +++Oczywiscie,że Niemcy takie próby czynili, ale nie znaleźli zadnej realnej
        siły politycznej gotowej taki rzad sformowac.

        NB Rosjanie równiez nie znaleźli, bo przeciez okupacjna agentura jaka był
        niesławny pkwn nie mała zadnego poparcia i bez rosyjskich bagnetów nie
        utzrymałaby sie nie 50 lat, ale nawet 50 minut.
        Co dowiódl 1989rok i pierwsze wolne wybory.



        > -Pozdrawiam!
        • marek_boa Re: Ignorant nie ucz ojca dzieci robić!:) 17.03.07, 20:42
          C) Duch bojowy jednostek "był świetny" do momentu spotkania z wrogiem a
          szczególnie z jednostkami pancernymi Wermahtu i lotnictwem Luftwaffe! Był tak
          świetny,że przez cały czas trwania Kampanii Wrześniowej Polskie Wojsko
          strzelało do wszystkiego co na niebie,nie zajmując się takim drobiazgiem jak
          identyfikacja!Oczywiście zjawisko to nie dotyczyło wszystkich Polskich
          żołnierzy boć i piękne karty hartu ducha i wysokiego morale w historii tej
          Kampanii są zapisane!
          D) Fikcyjne,fikcyjne Ignorant! Co z tego ,że 3 września wojnę Niemcom
          wypowiedzieli skoro z ŻADNĄ pomocą nie przyszli?Skoro nie mieli realnej
          możliwości przyjść nam z pomocą to po kiego te pakty podpisywali? Francję
          Hitler i tak by zaatakował i nie potrzebny był mu taki pretekst!To samo jeśli
          chodzi o Wielką Brytanię! Toć plany w sprawie "nowego" porządku w Europie
          krystalizowały się już a bodaj w końcu lat 30-tych!
          E) Najsłabsza Ignorant niestety! Hitler doskonale wiedział,że pomimo paktów ani
          Francuzi ani Anglicy Polsce z pomocą nie ruszą na to miast gdyby zaatakował
          kraje Beneluxu i Francję to Polska PRAWDOPODOBNIE próbowała by uderzyć z
          drugiej strony wykonując zobowiązania sojusznicze! Byliśmy
          wtedy "najmocniejszym z najsłabszych" sojusznikiem Francji i Wielkiej Brytanii!
          Wkroczenie wojsk ZSRR na terytorum Polski odbyło się już prawie po ustaniu walk
          z Niemcami i wpływu żadnego na nie nie miało!
          - Bredzisz Ignorant jak zwykle! Gdyby władza jaka nastała na ziemiach Polskich
          opierała się na Radzieckich bagnetach to przy stanie naszej armii dajmy na to w
          latach 50-tych(pisałem wątek już na ten temat!)stosunek sił Radzieckich
          stacjonujących w Polsce do liczebności Polskiej Armii wynosił jak 1:4 na naszą
          korzyć! W najgorętszym okresie stacjonowało w Polsce 80 000 żołnierzy
          Radzieckich a WP liczyło ponad 300 000 luda!
          • aso62 Re: Ignorant nie ucz ojca dzieci robić!:) 17.03.07, 21:55
            marek_boa napisał:

            > D) Fikcyjne,fikcyjne Ignorant! Co z tego ,że 3 września wojnę Niemcom
            > wypowiedzieli skoro z ŻADNĄ pomocą nie przyszli?

            Dali większą pomoc niż się zobowiązali. Podejrzewam, że jak większość Polaków
            mie wiesz do czego konkretnie się zobowiązali.

            Nb. Czy Polska wywiązała się ze SWOICH zobowiązań?

            > Skoro nie mieli realnej możliwości przyjść nam z pomocą to po kiego te pakty
            > podpisywali?

            A po kiego grzyba podpisujesz ubezpieczenie samochodu, mieszkania czy na życie?
            Przecież nie uchroni cię to od wypadku czy śmierci. Umowy z WB i Francją nie
            gwarantowały nam pełnego bezpieczeństwa bo takich gwarancji nikt nam nie mógł
            dać.

            > E) Najsłabsza Ignorant niestety! Hitler doskonale wiedział,że pomimo paktów
            > ani Francuzi ani Anglicy Polsce z pomocą nie ruszą na to miast gdyby
            > zaatakował kraje Beneluxu i Francję to Polska PRAWDOPODOBNIE próbowała by
            > uderzyć z drugiej strony wykonując zobowiązania sojusznicze!

            Pytanie Boa KIEDY? Pierwszego dnia wojny? Najperw trzeba się zmobilizować i
            wyjść na pozycje do ataku a to trochę trwa.

            > Byliśmy wtedy "najmocniejszym z najsłabszych" sojusznikiem Francji i Wielkiej
            > Brytanii!

            Byliśmy JEDYNYM sojusznikiem. Belgia i Holandia sojusznikami stały sie 10 maja
            1940.

            > - Bredzisz Ignorant jak zwykle! Gdyby władza jaka nastała na ziemiach
            > Polskich opierała się na Radzieckich bagnetach to przy stanie naszej armii
            > dajmy na to w latach 50-tych(pisałem wątek już na ten temat!)stosunek sił
            > Radzieckich stacjonujących w Polsce do liczebności Polskiej Armii wynosił jak
            > 1:4 na naszą korzyć! W najgorętszym okresie stacjonowało w Polsce 80 000
            > żołnierzy Radzieckich a WP liczyło ponad 300 000 luda!

            Boa, w latach 50-ych Wojsko Polskie było filią Armii Radzieckiej.
            • marek_boa Re: Ignorant nie ucz ojca dzieci robić!:) 17.03.07, 22:21
              Dość kontrowersyjny pogląd Aso! Dać coś więcej niż nic to też "coś"?!
              - Raczej nie trafiony przykład! Ubezpieczenie samochodu podpisuję i płacę po to
              by z własnej kieszeni nie płacić za wypadek a nie żeby tego wypadku nie było!
              Umowy z Francją i Wielką Brytanią MIAŁY gwarantować bezpieczeństwo naszego
              kraju i przyjście z pomocą militarną w razie zagrożenia ze strony innego
              państwa! Nic takiego nie nastąpiło! Nawet można śmiało napisać ,że to Polscy
              żołnierze w najtrudniejszych chwilach przyszli z pomocą Francji i Wielkiej
              Brytanii!
              - Aso zauważyłeś wypisane dużymi literami "PRAWDOPODOBNIE"? Czy tylko czepiasz
              się tak pro forma?:)
              - Może i jedynym militarnie ale czy gospodarczo?
              - Zgadza się a niby jakiej armii miało być filją?Chińskiej? Z tym ,że na
              terytorium Polski ta filja była większa niż "baza"!
              -Pozdrawiam!
              • aso62 Re: Ignorant nie ucz ojca dzieci robić!:) 17.03.07, 23:28
                marek_boa napisał:

                > - Raczej nie trafiony przykład! Ubezpieczenie samochodu podpisuję i płacę po
                > to
                > by z własnej kieszeni nie płacić za wypadek a nie żeby tego wypadku nie było!
                > Umowy z Francją i Wielką Brytanią MIAŁY gwarantować bezpieczeństwo naszego
                > kraju i przyjście z pomocą militarną w razie zagrożenia ze strony innego
                > państwa! Nic takiego nie nastąpiło!

                Przyjście z pomocą ale KIEDY? Umowy precyzyjnie określały kiedy Francja ma
                ruszyć. Ruszyła wcześniej i ze zobowiązań się wywiązała.

                > Nawet można śmiało napisać ,że to Polscy żołnierze w najtrudniejszych
                > chwilach przyszli z pomocą Francji i Wielkiej Brytanii!

                Nie na temat, rozmawiamy o wrześniu 1939.

                > - Może i jedynym militarnie ale czy gospodarczo?

                Nie było sojuszników "gospodarczych".

                > - Zgadza się a niby jakiej armii miało być filją?Chińskiej? Z tym ,że na
                > terytorium Polski ta filja była większa niż "baza"!

                Ale była pod kontrolą centrali.
            • wolf34 Re: Ignorant nie ucz ojca dzieci robić!:) 18.03.07, 08:45
              Gwarancji WB udzieliła po to by Polska nie przyjęła żądań Hitlera wiedząc
              zarazem że skutecznie jej nie pomoże.15 dnia po wypowiedzeniu wojny przez
              aliantów miała ruszyć ofensywa.
              Co do sojuszników WB -obok Francji wojnę Niemcom wypowiedziały też niepodległe
              państwa Wspólnoty Brytyjskiej-Kanada i Australia acz ich potencjał wojskowy był
              wówczas mizerny(np marynarka wojenna Kanady liczyła wtedy bodaj 3 niszczyciele)
              i trzeba było dłuższego czasu na jego rozbudowę.
              Opóznienie swojej mobilizacji(i opóznienie polskiej bo pod naciskiem zachodu WP
              odwolalo trwającą I mobilizację powszechną )jest winą polityków i wojskowych
              zachodu.
              • stefan.siudalski Re: Ignorant nie ucz ojca dzieci robić!:) 18.03.07, 13:06
                >15 dnia po wypowiedzeniu wojny przez
                > aliantów miała ruszyć ofensywa.

                14 nie 15 i dlatego proste wyliczenie
                wypowiedzenie wojny 3 września +14 daje = 17 września i dlatego Sowiety
                wkryczyły 17
          • ignorant11 Re: Ignorant nie ucz ojca dzieci robić!:) 17.03.07, 22:57
            marek_boa napisał:

            > C) Duch bojowy jednostek "był świetny" do momentu spotkania z wrogiem a
            > szczególnie z jednostkami pancernymi Wermahtu i lotnictwem Luftwaffe! Był tak
            > świetny,że przez cały czas trwania Kampanii Wrześniowej Polskie Wojsko
            > strzelało do wszystkiego co na niebie,nie zajmując się takim drobiazgiem jak
            > identyfikacja!Oczywiście zjawisko to nie dotyczyło wszystkich Polskich
            > żołnierzy boć i piękne karty hartu ducha i wysokiego morale w historii tej
            > Kampanii są zapisane!
            +++ Pod atakami lotnictwa i pancernymi piechota idzie czesto w rozsypke nawet
            dzisiaj gdy było juz kilka dziesiecioleci na oswojenie sie z tymi broniami.
            Nie ma co sie dziwic naszym oddziałom.

            > D) Fikcyjne,fikcyjne Ignorant! Co z tego ,że 3 września wojnę Niemcom
            > wypowiedzieli skoro z ŻADNĄ pomocą nie przyszli?Skoro nie mieli realnej
            > możliwości przyjść nam z pomocą to po kiego te pakty podpisywali? Francję
            > Hitler i tak by zaatakował i nie potrzebny był mu taki pretekst!To samo jeśli
            > chodzi o Wielką Brytanię! Toć plany w sprawie "nowego" porządku w Europie
            > krystalizowały się już a bodaj w końcu lat 30-tych!

            +++Rozumiem, że udział w wojnie Francji uwazasz za "fikcyjny" a UK za
            symboliczny...
            Nie kompromitowałbys sie swoja miłosscia do proletariackiej ojczyzny, której
            udział zapewne uwazasz za jedyny.

            Zabojady wypoeidziały wojne Niemcom, bo pragneły ich okupacji...
            :))


            > E) Najsłabsza Ignorant niestety! Hitler doskonale wiedział,że pomimo paktów
            ani
            >
            > Francuzi ani Anglicy Polsce z pomocą nie ruszą na to miast gdyby zaatakował
            > kraje Beneluxu i Francję to Polska PRAWDOPODOBNIE próbowała by uderzyć z
            > drugiej strony wykonując zobowiązania sojusznicze! Byliśmy
            > wtedy "najmocniejszym z najsłabszych" sojusznikiem Francji i Wielkiej
            Brytanii!

            ++++Zgdadzamże bylismy najsłabyszm ogniwem w trójprzymierzu, ale wobec Dani czy
            Holandi i tak bylismy prawie wielkim mocarstwem.

            >
            > Wkroczenie wojsk ZSRR na terytorum Polski odbyło się już prawie po ustaniu
            walk
            >
            > z Niemcami i wpływu żadnego na nie nie miało!

            Warszawa jeszcze sie broniła. Rozumiem,ze swoim rodakom z ojczyzny proletariatu
            wybaczasz aneksje połowy terytorium.

            > - Bredzisz Ignorant jak zwykle! Gdyby władza jaka nastała na ziemiach
            Polskich
            > opierała się na Radzieckich bagnetach to przy stanie naszej armii dajmy na to
            w
            >
            > latach 50-tych(pisałem wątek już na ten temat!)stosunek sił Radzieckich
            > stacjonujących w Polsce do liczebności Polskiej Armii wynosił jak 1:4 na
            naszą
            > korzyć! W najgorętszym okresie stacjonowało w Polsce 80 000 żołnierzy
            > Radzieckich a WP liczyło ponad 300 000 luda!

            +++Tylko,ze równiez tzw ludowe wojsko było sowiecka legia cudzoiemska dowodzona
            przez rosyjskich oficerów jak Swierczewski, Rokossowski i tysiace mniejszych,
            którzy zastapili wymordowanych w Katyniu.

            Przesadziłem rzeczywiscie. Bandycka władza bandytów i sprzedawczyków z
            niesławnego i zbrodniczego pkwn nie trwałaby az calych 50 min, ale nawet 50s
            gdyby nie rosyjskie bagnety.
            • marek_boa Re: Ignorant nie ucz ojca dzieci robić!:) 18.03.07, 09:59
              Ignorant to nie o to chodzi! Nie licząc kilku jednostek organizacyjnych we
              wrześniu po prostu większość żołnierzy była "nieostrzelana" i ŻADNEGO
              doświadczenia w walce z takim przeciwnikiem jak Niemcy po prostu nie miała! Nie
              byliśmy przygotowani na tak "techniczną" wojnę i tyli! Wszystkie inne "braki"
              i "błędy" Polskiego dowódctwa już wcześniej w tym wątku zostały wymienione więc
              opisywać ich drugi raz nie ma po co!Poczytaj jakieś wspomnienia zwykłych
              żołnierzy z Kampanii Wrześniowej a Przekonasz się jak to wyglądało!
              - Udział w wojnie w 1939 roku Francji i Wielkiej Brytanii był FIKCYJNY albo po
              prostu bardzo mizerny i to nie tylko ja tak uważam tylko większość historyków!
              Jak myślisz dla czego Niemcy tą wojnę w tamtym okresie nazwali "siedzącą"?
              - Te Twoje "żabojady" wypowiedziały wojnę Niemcom bo i tak wiedziały,że nie
              długo przyjdzie ich kolej! Francja miała dość sprawnie działający wywiad a i
              plany Hitlera były dość dobrze rozszyfrowane przez Zachód! Gdyby nie wiedzieli
              o tym ,że Niemcy mają "chęć" zrewanżować się za I WŚ to nie doszło by do
              zakupów samolotów w USA! Doskonale wiedzieli,że sami nie zdążą wyprodukować
              tyle we własnych fabrykach!
              - Ignorant przestań lać wodę! Jaki wpływ na obronę Warszawy miało wkroczenie
              ZSRR na tereny wschodnie???? Wojna z Niemcami została praktycznie już przegrana
              do 17 września a broniące się ostatnie zwarte oddziały Armii Polskiej były od
              izolowane od siebie i żadnych widoków na zwycięstwo nie miały!
              - Bzdury!Ubliżasz milionom Polaków służących w WP od 1945 do 1989 roku! No ale
              cóż smród idzie z góry!Jak ktoś nie ma bladego pojęcia o historii to obecnie w
              Polsce może zostać nawet premierem!:(
              • stefan.siudalski Re: Ignorant nie ucz ojca dzieci robić!:) 18.03.07, 13:03
                > do 17 września a broniące się ostatnie zwarte oddziały Armii Polskiej były od
                > izolowane od siebie i żadnych widoków na zwycięstwo nie miały!

                - i dodaj, że tylko 710 tysięcy naszych żołnierzy było 17 września w
                jednostkach które nie zostały rozbite
                - dodaj jeszcze i to że napastnik zupełnie inaczej planuje atak i
                wykorzystywanie środków jeśli wie, że napadniety zostanie zaatakowany z tyłu
                - i dodaj do tych swoich rewelacji, że w 1920 o wiele większa część terytorium
                Polski była zajeta przez bolszewików niż do 17 września przez Niemców
                a wnioski się nasuwają dla myślących ludzi same
                > wrześniu po prostu większość żołnierzy była "nieostrzelana" i ŻADNEGO
                > doświadczenia w walce z takim przeciwnikiem jak Niemcy po prostu nie miała!

                a Niemcy mieli bo ja pamietam opisywany przez samych Niemców bałagan
                • marek_boa Re: Ignorant nie ucz ojca dzieci robić!:) 18.03.07, 20:28
                  Stefan przestań wypisywać takie bzdury! Gdzie Ty miałeś 17 września ponad 700
                  tysięcy żołnierzy Polskich w zwartych oddziałach??? Chyba tylko na papierze w
                  skrzyniach wiezionych w samochodach na trasie do Zaleszczyk! Daj no przykład
                  ile to dywizji walczyło zwartymi oddziałami i czego dokonały!
                  - Napastnik inaczej planuje atak jak wie ,że mu NIE GROZI atak z drugiej
                  strony! Doskonale Wiesz ,ze Niemcy nie mieli bladego pojęcia kiedy ZSRR wkroczy
                  na tereny Wschodniej Polski! Sytuacja w 1920 roku była całkowicie inna i Ty też
                  o tym doskonale Wiesz!
                  - Niemcy mieli częściowe doświadczenie z ćwiczeń jakie masowo przeprowadzali
                  przed atakiem na Polskę! Po za tym jakich dużych związków taktycznych broni
                  pancernej mieli się obawiać z Polskiej strony??? To samo jeśli chodzi o
                  lotnictwo!Słabo uzbrojone i rozproszone po całym kraju!
                  -Pozdrawiam!
      • wladca_pierscienii Re: Polacy w Wehrmachcie 11.04.07, 14:18
        marek_boa napisał:

        > Była też cała rzesza
        > tzw.Volksdojczy czyli Polaków ,którzy przyjęli obywatelstwo Niemieckie! Po za
        > tym Ślązacy i Kaszubi byli wcielani do Niemieckiej armii jako ,że Niemcy nie
        > uznawali tych narodowości za Polskie tylko za Niemieckie!

        służyli też w niemieckiej armii Polacy z wcielonej do Niemiec Wielkopolski
        Czesi z wcielonych do Niemiec Sudetów
        Austriacy z wcielonej do Niemiec Austrii itd. itd...

        volkslista dotyczyła różnych ludzi
        i tych co mieszkali na terenach włączonych do Niemiec
        etnicznych Niemców - przedwojennych obywateli polskich
        ludność mieszana
        i kolaboranci
        pl.wikipedia.org/wiki/Volkslista
        Palaków - jeńców z armii niemieckiej którzy wyrazili chęć służby w wojsku
        polskim - przyjmowano do służby i w Polskich Siłąch Zbrojnych na Zachodzie i
        (Ludowym) Wojsku Polskim przy ZSRR

        natomiast na tle wojskowych formacji kolaboranckich, żołnierze których NIE byli
        obywatelami niemieckimi
        polskie uczestnictwo wypada szczególnie blado:
        pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Formacje_kolaboranckie_w_s%C5%82u%C5%BCbie_Niemiec_hitlerowskich
        kilka osób z góralskiego legionu SS
        pl.wikipedia.org/wiki/Goralischer_Waffen_SS_Legion
        i 3 bataliony policji -
        pl.wikipedia.org/wiki/Polnisches_Schutzmannschaftsbataillon
        na których udział wpływ miały masowe ordy Ukraińców na Polakach
        pl.wikipedia.org/wiki/Rze%C5%BA_wo%C5%82y%C5%84ska
    • delwin1 Re: Polska 31.8.1939... 15.03.07, 12:54
      Do punktu A: WP miało 1 września 1939 roku jakieś 950.000 żołnierzy (w toku
      wojny 1939 "przewinęło się" jeszcze jakieś 150.000 - co nie oznacza 1.100.000,
      bo to często były uzupełnienia strat) - wobec 1.850.000 po stronie WH.
      • j-k Re: Polska 31.8.1939... 15.03.07, 21:53
        Maksimum sil WP liczy sie na koniec mobilizacji 3-go wrzesnia...

        Jakies 1.100 tys.
        Plus jakies 100 tys. KOP.
        fakt, ze 3-go wrzesnia czes sil byla juz wyeliminowana.
        • wolf34 Re: Polska 31.8.1939... 15.03.07, 22:06
          KOP we wrzesniu nie liczył 100 tysięcy -był poważnie zdekompletowany wcieleniem
          większości jego sił do WP.Policja Państwowa liczyła ponad 31 tysięcy.
          3 września siły polskie(zwłaszcza Armii "Pomorze" i "Łódz" były już
          zdekompletowane a szybkie postępy Niemców zerwały mobilizację 2 rezerwowych
          dywizji piechoty przewidzianych planem "Zachód".
          • j-k KOP - liczebnosc...1939 15.03.07, 22:23
            nie mam czasu klocic sie do rana...:)
            masz tu strukture KOP w 1939...
            z tego mozna sobie liczebnosc KOPu z grubsza wyliczyc.
            www.wp39.netlook.pl/str/wp/wp1/w2/piech/kop.php
    • j-k co z stek bzdur... 15.03.07, 18:04
      1. Wojsko polskie liczylo ok. 1,2 mln zolnierzy (lacznie z KOP)

      Niemcy 1,8 mln.

      Przewaga techniczna Niemiec w sprzecie (czolgi, armaty, samoloty)
      byla od 3 do 5 razy

      2. Zadnych wojsk angielskich, czy francuskich w Polsce nie bylo.

      co za bzdury ty wypisujesz?
      • mosze_zblisko_daleka Re: co z stek bzdur... 15.03.07, 18:25
        Ja wiem ze na terenie Polski byly male jednostki francuzkie i angielskie od
        koncy 1WS. Jak podam zrodla to wtedy zobaczymy kto pisze bzdury...
        (to potrwa czas jakis)
        • wiarusik Re: co z stek bzdur... 15.03.07, 18:28
          Terefere;)
          Kiepskie opracowania czytasz lub wyciągasz mylne wnioski;)
        • j-k Re: co z stek bzdur... 15.03.07, 18:31
          mosze_zblisko_daleka napisał:

          > Ja wiem ze na terenie Polski byly male jednostki francuzkie i angielskie od
          > koncy 1WS. Jak podam zrodla to wtedy zobaczymy kto pisze bzdury...
          > (to potrwa czas jakis)

          Podaj, to sa jakies bzdury!!!
          Byly na terenie Gornego slaska, w zwiazku z Plebiscytem.
          Opuscily Polske po podziale gornego Slaska w 1922

          • mosze_zblisko_daleka Mysle ze znasz troche ang.... 15.03.07, 18:34
            French Military Mission to Poland
            From Wikipedia, the free encyclopedia
            Jump to: navigation, search

            Louis Faury, head of the French Military Mission to Poland in 1939The French
            Military Mission to Poland was an effort by France to aid the nascent Second
            Polish Republic after it achieved its independence in November, 1918, at the
            end of the First World War. The aim was to provide aid during the Polish-Soviet
            War (1919-1921), and to create a strong Polish military to serve as a useful
            ally against Germany. It was an advisory body consisting of about 400 French
            officers attached to staffs of Polish units at various levels. Although the
            French mission was small numerically, its effect was substantial in improving
            the organisation and logistics of the Polish army. It worked in parallel with
            the smaller British Military Mission to Poland. It existed from 1918 to 1939.


            [edit] Polish-Soviet War
            Its first commander was French General Paul Prosper Henrys, previously the
            commander of French forces in the Balkans. The French mission commanded
            considerable respect and influence through the activities of its 400 officer-
            instructors. These men, distributed among the cadres of the Polish Staff, were
            entrusted with the task of training the officer corps in the art of military
            science and in the use of French army manuals. The French effort was vital in
            improving the organisation of the newly formed Polish army, which up till 1919
            used various manuals, organisation structures and equipment, mostly from the
            former partitioners armies. Among the French officers was future President of
            France, Charles de Gaulle.

            This mission should not be confused with the Interallied Mission to Poland, an
            improvised effort launched by David Lloyd George on July 21, 1920, at the
            height of the crisis before the Battle of Warsaw. The purpose of this mission
            was to send a number of high level personages from Britain and France to Poland
            in an attempt to influence Polish policy, possibly through effecting a change
            in government. They included French diplomat, Jean Jules Jusserand, Maxime
            Weygand, chief of staff to Marshal Ferdinand Foch (the Supreme Commander of the
            victorious Entente), and the British diplomat, Lord Edgar Vincent D'Abernon.
            The crucial battle of Warsaw was won in the early days of August, before the
            mission could achieve anything of importance. The only tangible result was the
            installation of Weygand as an advisor the Polish General Staff, where his role
            was negligible. Nevertheless, soon after the battle and for various political
            reasons, a myth arose that Weygand was the author of the Polish victory in the
            battle of Warsaw.





            [edit] See also
            Blue Army
            Western betrayal
            Retrieved from "en.wikipedia.org/wiki/French_Military_Mission_to_Poland"
            Categories: Polish-Soviet War | Military history of France | History of Poland
            (1918–1939) | Polish-French relations
            ViewsArticle Discussion Edit this page History Personal toolsSign in / create
            account Navigation
            Main page
            Community portal
            Featured content
            Current events
            Recent changes
            Random article
            About Wikipedia
            Contact us
            Make a donation
            Help
            Search
            Toolbox
            What links here
            Related changes
            Upload file
            Special pages
            Printable version
            Permanent link
            Cite this article

            • wiarusik Re: Mysle ze znasz troche ang.... 15.03.07, 18:38
              Byli instruktorzy oficerowie,ale nie w 1939;)
              Na przykład w wojnie polsko-bolszewickiej naszymi jednostkami uzbrojonymi w
              Renault FT-17 dowodzili Francuzi(nie jestem pewny skali tego zjawiska).
              • j-k Re: Mysle ze znasz troche ang.... 15.03.07, 18:41
                Istotnie zapomnialem jeszcze o tych kilkuset francuskich oficerach, ktorzy
                doradzali i sluzyli pomoca techniczna Polakom m w wojnie z bolszewikami.
                Oni opuscili Polske rowniez w 1921-1922..

                To wszystko do hollery, nie zmienia faktu, ze w 1939 zadnych obcych wojsk
                w Polsce nie bylo!

                • mosze_zblisko_daleka Moj drogi... 15.03.07, 18:53
                  Pisze ze anglicy tez byli do 1939r.
                  To doprawdy ja pisze bzdury....???
                  Nie gniewam sie wcale, ale zanim strzelasz - nie naciskaj szybko moze jest to
                  twoj kamrad.... ;-))

                  . Although the
                  French mission was small numerically, its effect was substantial in improving
                  the organisation and logistics of the Polish army. It worked in parallel with
                  the smaller British Military Mission to Poland. It existed from 1918 to 1939.

                  • wiarusik Re: Moj drogi... 15.03.07, 18:54
                    Już kiedyś przejechałem się na Wikipedii;)
                    Nie wszystko co w niej ludzie piszą jest prawdą;)
                  • j-k czy ty rozumiesz polski termin: obce wojska? 15.03.07, 18:57
                    I to, ze misja wojskowa, to nie sa obce wojska?

                    Przez termin "obce wojska" rozumie sie w jezyku polskim jednostki bojowe,
                    ktore moga brac udzial w walkach, a nie misje wojskowe!

                    Ktore sluza tylko pomoca i doradztwem.

                    Ponatto angielska i francuska misje wojskowe w Polsce , ktore w 1920 liczyly
                    po kilkaset oficerow - w 1939 liczyly tylko po kilkudziesieciu oficerow.

                    Czy juz jasne?
                    A zatem obcych wojsk, czyli zadnych jednostek bojowych w Polsce w 1939 nie bylo!
                • wolf34 Re: Mysle ze znasz troche ang.... 15.03.07, 19:08
                  Było w 1919r tysiące oficerów i specjalistów francuskich którzy przyjechali
                  wraz z armią Hallera-stanowili gros jej oficerów starszych i większośc
                  polskiego lotnictwa(łącznie z jego pierwszym dowódcą) pózniej stopniowo
                  opuszczali Polskę.
                  w 1939 r była francuska misja łącznikowa z generałem Faury na czele rezydująca
                  przy Rydzu-Śmigłym.
                  • j-k jeszcze raz powtarzam 15.03.07, 19:12
                    ze Mosze chodzilo glownie o to, ze rzekomo w 1939 byly w Polsce jakies obce
                    wojska. Przypominam wiec po raz kolejny, ze zadnych obcych wojsk w 1939
                    w Polsce nie bylo, gdyz obce wojska - to w jezyku polskim okreslenie jednostek
                    bojowych.

                    A Misja wojskowa, to misja wojskowa, sluzaca tylko pomoca i doradztwem.
                    • wolf34 Re: jeszcze raz powtarzam 15.03.07, 19:16
                      francuskich i brytyjskich jednostek bojowych nie było ale pod "obce wojska"
                      można podciągnąć brygadę czechosłowacką.
                      • j-k Re: jeszcze raz powtarzam 15.03.07, 21:30
                        no niech Ci bedzie...:)
                        tym niemniej, istniala nieformalnie.
                        formalnie zostala utworzona dekretem Prezydenta RP. 2-go wrzesnia 1939...
                        juz po wybuchu wojny.
        • odyn06 Re: Mosze-uwierz mądrym ludziom! 16.03.07, 09:27
          Mosze. Na terenie RP w przededniu II WŚ NAPRAWDĘ nie było ŻADNYCH formacji
          angielskich i francuskich, zdolnych do prowadzenia działań bojowych. Nie było w
          tej sprawie podpisanych żadnych porozumień i ich następstw. 1 września 1939
          Wojsko Polskie przystąpiło do obrony RP politycznie osamotnione. Porozumienia z
          Francją i Anglią nie były warte funta kłaków, ale nie wiedzieli o tym Polacy
          którzy 3.09.39 manifestowali swój entuzjazm przed ambasadami WB i Francji w
          Warszawie. Tego samego dnia jeszcze posypały im się niemieckie bomby na głowy.
    • wiarusik Re: Polska 31.8.1939... 15.03.07, 18:53
      Popatrz na nazwiska:
      e-sochaczew.pl/muzeum/znaki.htm
      Piję zdrowie za Twój lud,który też walczył o niepodległą
      Rzeczpospolitą,przeciwko tym germańskim śmierdzielom.
      • axx611 Re: Polska 31.8.1939... 15.03.07, 21:02
        Polska miala bardzo dobre pakty i nie mozna mowic ze byly watpliwe. Anglia i
        Francja dotrzymaly zreszta umowy wypowiadajac wojne .Dyskusyjna pozostaje
        sprawa uczestnictwa od pierwszego dnia w walkach. Historia dowiodla ze niestety
        alianci mieli racje. Potrzebowali wiecej czasu a na poczatku wrzesnia byli po
        prostu nie przygotowani do wojny. Zeby pokonac Hiltlera trzeba bylo stworzyc
        globalna koalicje i naewt przyjac znienawidzonego wroga Rosje. Polska o ile
        pamietam miala rowniez podpisany traktat o nieagresji z...Rosja. Anglicy
        potrafili przelamac wszystkie ideologiczne opory podobnie zreszta jak USa.
        Zreszta historia zatoczyla kolo i dzisiaj Polska ma te sama strategie. Te same
        panstwa. Watpliwy sojusznik za wielka woda. Zdecydowana polityka
        antyrosyjska.Udzial polskiej soldateski w watpliwych okupacjach czy zgoda na
        eskalacje zbrojen. Zadnych rowniez szans przeciwko Rosji prosze panow. Zadnych.
    • mosze_zblisko_daleka Re: Polska 31.8.1939... 16.03.07, 00:42
      Co zrobic ja nadal uparty jestem.
      Dlaczego TYLKO Polske wlaczyli do Reichu, tak ze Polska przestala istniec na
      MAPIE.
      Herr H--ler, kiedys powiedzial ze kleska GRUNWALDU zostala pomszczona.
      Ciekawi mnie co o tym myslicie?
      • axx611 Re: Polska 31.8.1939... 16.03.07, 00:55
        To nie tak. Wlaczono tylko czesc Polski mianowicie tzw.Warthegau z miastem
        Lodz ,z drugiej czesci Polski wykrojono tzw.Generalna Gubernie a trzecia czesc
        zagarnela Rosja soviecka. Prawdopodobnie bardzo krotko Litwa i Lotwa tez cos
        wlaczyly. Wlaczanie to prawo zwyciezcy i nic w tym dziwnego nie ma. podobnie
        zreszta czynil i czyni Izrael wzorujac sie na najlepszych i nie budzacych
        zadnych watpliwosci wzorach sovieckich czy niemieckich. A i obecnie Polska jest
        wlaczona do Unii Europejskiej prawnie i legalnie i sluchac musi teraz nie
        Moskwy ale Brukseli.
        • wiarusik Re: Polska 31.8.1939... 16.03.07, 01:10
          Nic nie wiem o tym,zeby Łotwa coś uszczknęła,ale Słowacja na pewno;)
        • mosze_zblisko_daleka Pytanie... 16.03.07, 09:58
          Moje jest dlaczego to wlasnie tak bylo TYLKO z Polska. W innych okupowanych
          panstw nic nie bylo podobnego.
          2000 lat temu Zydzi zbuntowali sie przeciw Rzymskie Imperium i zostali wygnani,
          inni zabili sie i rodziny swoje na gorze Massada.
          Kazdy wiedzial ze nie ma zadnej szansy przeciwko Rzymu, mozliwie jakby ukladali
          z Rzymem to cala historia byla inna...
          Teraz kazdym razem przysiegamy: "Na zawsze zostaniemy wolni"
          (Bnei chorin niszaer"-we shall remain free men)
          Pzdr,

          P.S.
          sorki, widac ze jestem Zydem, caly czas pytamy "dlaczego".... ;-))
          • ignorant11 Re: Pytanie... 17.03.07, 04:09
            mosze_zblisko_daleka napisał:


            >
            > P.S.
            > sorki, widac ze jestem Zydem, caly czas pytamy "dlaczego".... ;-))


            +++To sorki zabrzamiało tu dosc głupio jakby z ustaw norymberskich.
            Ale na powaznie to najlepsze pytanie jest własnie "dlaczego" zadaja je dzieci i
            odkrywcy, moze Zydzi( zydzi) sa dziecinni i przez to maja tylu odkrywców?
      • aso62 Re: Polska 31.8.1939... 16.03.07, 00:57
        mosze_zblisko_daleka napisał:

        > Co zrobic ja nadal uparty jestem.
        > Dlaczego TYLKO Polske wlaczyli do Reichu, tak ze Polska przestala istniec na
        > MAPIE.
        > Herr H--ler, kiedys powiedzial ze kleska GRUNWALDU zostala pomszczona.
        > Ciekawi mnie co o tym myslicie?

        Całej Polski nie włączyli do Reichu, zostalo przecież GG.

        A co do twojego głównego pytania, dlaczego w Polsce warunki okupacji były
        raczej gorsze niż gdzie indziej, to myślę, że Hitlera po prostu wkurzyliśmy.
        Przez kilka lat wodziliśmy go za nos sugerując, że możliwa jest jakaś bliższa
        współpraca a potem stanęliśmy okoniem. I jeszcze wciągnęliśmy go do wojny z
        Anglią i Francją. Kwestie rasowe, Grunwald, cała reszta, to raczej tylko
        dodatek.
        • j-k i dobrze...:) 16.03.07, 01:21
          w smiertelnej grze o przetrwanie to Polacy "wykukali" Hitlera.
          Udalo sie nam.

          i dobrze.

          dobranoc.

          • axx611 Re: i dobrze...:) 16.03.07, 02:52
            Niestety polacy nikogo nie wykukali jak piszesz. To polakow wykukano i to
            podwojnie a moze i wiecej. Wymienie tylko ponad 6 mln ludzi stracilo
            zycie,utrata terytorium Polski,zniszczenie przemyslu i gospodarki,no i zostanie
            krajem satelickim Moskwy. To byla cena za ..honor. Rzad sie jakos
            wyzywil .Dzisiaj rowniez soldateska poszukuje przygody z dala od granic
            Polski.Jestesmy swietnie przygotowani do wojny w...Afganistanie twierdza
            paranoicy z MON. Popieraja nasza akcje ...kapelani. Tak trzymac i nie
            popuszczac.
            • panzerviii Mosze 16.03.07, 10:41
              W ogóle to Ci dziekuje, bo masz duzo sympatii do Polski. I jestes moim krajanem
              z Łodzi, chociaz pewnie z naszego miasta wyjechałeś zanim ja sie urodziłem.

              Po kolei, w 39 to uwierz byli w Polsce tylko francuscy i brytuyjscy oficerowie,
              którzy zresztą wiali do Rumunii, az sie kurzyło.

              Co do ilosci - prawie przez cały czas Niemcy mieli dwukrotna przewage w
              ludziach, bo i tak wszystkich sie nie udało zmobilizowac, a w trakcie kampanni
              to juz raczej tylko straty uzupeniano, chociaz dywizje sformowane na Polesiu
              miały swoja piekna kartę patrz grupa gen. Kleberga. (Ruskim tez troszeczke
              tyłek przetrzepali, acz niewiele, byli nawet rosysjcy jency wzieci do niewoli
              przez dyzizję Kobryń albo Zaza, ktorzy na ochotnika zgłosili sie do Polskiego
              Wojska - jakies 100 kilkadziesiąt osób, którzy słuzyli przez reszte kampanii w
              taborach)

              Co do przygotowania naszych zołnierzy i walki w realiach WWI i wojny z 19191 -
              1921. Wolf nie do konca ma rację. Marek B zreszta tez. Jesli chodzi o obrone
              ppanc - była niezła 1200 armat ppanc Boforsa i 3500 karabinów UR to była jednak
              siła. armata Boforsa z 1 km przebijała pancerz każxdego uwczesnego czołgu
              wermahtu i 95 % radzieckich, karabin Ur przebijał pancerz 80 % niemieckich
              czołgów z 1 300 m (Panzer I i II)
              • wolf34 większości Urów nie użyto bojowo przeciw czołgom 16.03.07, 10:57
                z powodu zbytniego utajnienia czy też rozprzężenia organizacyjnego jednostek.
                Pułk piechoty miał(etatowo) 9 działek ppanc -była to liczba niewystarczająca.
                • panzerviii Re: większości Urów nie użyto bojowo przeciw czoł 16.03.07, 12:01
                  Wolf akurat odpowiedziałeś na niedokończony post, wybacz musiałem przerwać.
                  9 działek to wystarczajaca liczba, a jeszcze altyrelia dywizyjna była i to z
                  trakcją mechaniczną. Po pierwszych dniach września karabiny Ur tez były w
                  powszechnym uzyciu. Zresztą w obronie sobie nasze jednostki rade dawały z
                  bronia pancerna niezle, oczywiscie nie zawsze było tak pieknie jak pod Mokrą.

                  Ja przyczyn kleski upatruje gdzie indziej
                  - dowodzenie, a zwłaszcza łączność na szczeblu strategicznym, kompletny bałagan,
                  - środki łączności kompletnie nie adekwatne do potrzeb i to szczeblu taktycznym
                  jak i strategicznym
                  efekt dwóch poprzednich przyczyn to kompletny chaos i brak koordynacji stąd
                  takie kompromitujace wpadki jak pod Rózanem, gdzie przeprawe porze zNarew bez
                  walki oddano, kleska armii Prusy czy tez w ogole cała bitwa Piotrkowska
                  - mobilnosc tu wystarczy podac liczbe samochodów w armii polskiej 10.000 i
                  niemieckiej 200.000 czy tez etat poslkiej dywizji piechoty 76 samochodów i
                  niemieckiej ponad 1000, niemcy zwyczajnie nas manewrowali,
                  - przewaga w powietrzu, kompletna jakosciowa i ilosciowa - te kilkadziesiat
                  Łosi wiosny nie czyniło, chociaz działanie brygady bombowej - mam na mysli
                  naloty na korpus Hoepnera z 10 Armii Waltera von Raichenau (chyba von Paulus
                  byl tam szefem sztabu) jakies znaczenie mialo moze nawet kleske opoxniło,
                  przewaga w powietrzu to zbombardowanie sztabu armii Łodź w parku julianowskim
                  (siedzę jakieś 500 metrów od tego miejsca) co spowodowało utrate przez generała
                  Rómmla kontroli nad Armią Łódź (tu teraz wstaw powiedzonko Napoleona o Armii
                  Łwów dowodzonej przez Osła i armii osłów dowodzonej przez LAwa, jeszcze gorsza
                  jest armia nie dowodzona)
                  - sama jakosc dowodzenia sztabu - no Rydz Smigły dał Dupy na całej linii -
                  opuszczenie Warszawy chyba 7.09 sprawiło, ze sprawy na zywioł były puszczone,
                  poza tym kilku genrałów jak Dab Biernacki czy Fabrycy na pluton egzekucyjny
                  zasłuzyło (wiekszosoc oczywiscie spełniła swój obowiazek jak Admirał Unrug,
                  Bołtuc, Kutrzeba, Piskor, MAczek - wtedy jeszcze chyba Pułkownik, Anders,
                  Thomme, Porowit, Knoll, Kleberg etc.)
                  - no isam plan obrony krojony według potrzeb politycznych, a nie militarnych,
                  ustawienie armii w jakis dziwny płot aby "nie oddac guzika zadnego",
                  oczywisciuwazam za głupotę teorie o obronie linii narwii wisły i Sanu, bo Bosze
                  mogły sobie bez walki pol Polski zając i czekać........ ale mimo wszystko mozna
                  było to inaczej rozegrać - atak uwypuklono nasze słabosci i zalety Wermahtu,
                  • panzerviii plan obrony przygotowania z ZSRR 16.03.07, 12:05
                    mysle Marku, ze przy takiej przewadze Niemców to plany obronne przeciwko nim
                    wiele by nie zmieniły.
                    Ba uwazam nawet, że działanie Sowietów - hanbiące co prawda ich - tez az tak
                    bardzo sytuacji nie zmieniły, bez ruskich Niemcy i tak dali by nam radę, no
                    chyba zeby im sie paliwa skonczyły - bo fakt, ze za duzo to go w tedy nie
                    mieli, a juz na pewno nie na kampanię przeciw Francji.
                    • panzerviii a tera Mosze samo sedno 16.03.07, 12:46
                      Czy sojusz z ZSRR by cos zmienił. Zmienił ale był niemożliwy. I nie chodzi tu o
                      rzekomo antyrosyjska postawę PL tylko o postawe Rosjan. Dla nich Polska to
                      bekart traktatu wersalskiego. W oficjalnych biografiach róznych sowieckich
                      kacyków mozesz wyczytać, ze do 1926 "prowadzili wojnę partyzancka na terenie
                      Polski" no o jakiej partyzance tu mowa. wojna sie skonczyła w marcu 1921
                      traktatem Ryskim, a działania bojowe jeszcze wczesniej. No po prostu bliżej
                      nieznane bandy z terenu sowietów wpadały na Polskie kresy i a to osadnika
                      wojskowego zabiły, a to jakiegoś lokalnego dygnitarza, a to kogoś innego.
                      Skonczyło sie to jak KOP powołano - powołano wyłącznie w celu wykancznia
                      tych "band". Czy dziwić sie mozna Polakom, ktorzy na swojej czesci Ukrainy
                      widzieli wycienczonych uciekinierów przed głodomorem z sowieciekiej Ukrainy.
                      coz ZSRR to był wróg i tyle, nie dziwota zatem ze w czasie Monachium Polacy
                      twardo obstawali, ze Rosjan przez Polskie trytorium nie przepuszczą.

                      A tak na marginesie, w latach 1939 -1941 twoi rodacy - obywatele polscy
                      uciekali z zony niemieckiej do sowieckiej, i nie dziwota bo tam Zydom łatwiej
                      było przezyc. Obywatele polscy narodowosci polskiej i ukrainskiej tudziez
                      białoruskiej wiali w odwortnym kierunku do GG, bo u niemca Polakowi było
                      łatwiej chociaz tez tragicznie. Coz historia postawiła nam trudny wybór -
                      niemieckie wyniszczenie lub mniejsze lub wieksze sowieckie zniewolenie - to jak
                      wybor miedzy dzuma a tyfusem. Uwazam zreszta, ze kleski nie mozna było uniknąc.

                      Moze straty ograniczyć, tylko jak? - jesli ksiezycowe sojusze z UK I FR były
                      dobani, wygrac w pojedynkę nie mozna to czy podporządkowac sie ktoremus z
                      agresorów. Niemcom, no po ich przegranej - niewatpliwej moim zdaniem Ruscy bym
                      na zrobili JESIEN SREDNIOWIECZA z dupy, do tego jeszcze bysmy musieli wydać
                      OFICJALNIE własnych obywateli narodowosci Zydowskiej (wstyd do konca swiata),
                      jak Ruskim to bylibysmy kolejna republiką. Tak zle i tak nie dobrze.
                      • vandermerwe Re: a tera Mosze samo sedno 16.03.07, 15:04
                        "nie dziwota zatem ze w czasie Monachium Polacy
                        twardo obstawali, ze Rosjan przez Polskie trytorium nie przepuszczą."

                        Chyba raczej w okresie trojstronnych rozmow Rosja-Francja - Wielka Brytania.
                        Same rozmowy byly farsa i Stalin to bezwzglednie wykorzystal.

                        Pozdrawiam
                      • wolf34 Re: a tera Mosze samo sedno 16.03.07, 15:06
                        W 1938 w chwili zagrożenia Czechosłowacji była propozycja sojuszu-Polska ją
                        odrzuciła a po Monachium ZSRR doszło do wniosku że celem zachodu jest
                        skierowanie ekspansji Hitlera na wschód.
                        Działania partyzanckie na Ukrainie \Białorusi\kresach wschodnich(niepotrzebne
                        skreślic)trwały do 1924 roku do wzajemnego uznania dyplomatycznego i miały
                        charakter obustronny-poczytaj sobie ile grup zbrojnych wysłała na Białoruś i
                        Ukrainę polska dwójka jeszcze w 1922 granicę polsko-radziecką sforsowały w
                        kierunku na Ukrainę 2 duże kilkusetosobowe oddziały atamana Tiutiunnyka i
                        Palija.
                        W takiej bandzie dwójki był np Sergiusz Piasecki-znany pózniej pisarz i gdy w
                        Polsce zaczął działać metodami zza kordonu(napady rabunkowe) trzeba go było
                        zamknąć.
                        Nieznane bandy(a właściwie znane-wyłapywano ich)wpadały z terenu Polski i a to
                        milicjanta zabiły a to urzędnika.
                        A kierunek migracji w 1939-1941 był dwustronny-wielu Białorusinów i Ukraińców
                        wyjeżdżało na wschód ,powracali też do domów zwolnieni jeńcy.
                    • stefan.siudalski Re: plan obrony przygotowania z ZSRR 17.03.07, 23:30
                      > Ba uwazam nawet, że działanie Sowietów - hanbiące co prawda ich - tez az tak
                      > bardzo sytuacji nie zmieniły, bez ruskich Niemcy i tak dali by nam radę,

                      to dość często powtarzana opinia a jak była na ten temat opinia Józia i Adolka?
                      odważył się sam Adolek uderzyć? nie i jeszcze Józiowi 52% Polski za to
                      uderzenie od tyłu podarował
                      oni obaj wiedzieli, że tylko we dwóch mogą dac radę Polsce
                      • marek_boa Re: plan obrony przygotowania z ZSRR 18.03.07, 10:11
                        Stefan nie Pisz głupot bo nie mają one żadnego historycznego potwierdzenia! W
                        tajnym aneksie do paktu R-M nie ma słowa na temat czasu w jakim ZSRR wkroczy na
                        wschodnie ziemie Polski! Wielu historyków uważa,że sam pakt został zawarty
                        tylko i wyłącznie po to by Niemcy nie obawiali się uderzenia ze strony ZSRR na
                        swoją armię w 1939 roku zajętą walkami z Polakami! O ile dobrze pamiętam to
                        prawie do samego 17 września Niemcy nie wiedzieli kiedy ZSRR wkroczy na
                        wschodnie tereny i plany dalszej walki z Polakami na tych terenach mieli
                        opracowane! Z niektórych rejonów zdobytych Niemcy musieli się wycofać i "oddać"
                        te tereny ZSRR!Hitler odważył się uderzyć na Polskę bo wiedział,że Zachód się
                        nie ruszy a pakt R-M gwarantował mu spokój na Wschodzie! Każdy z tych dwu
                        napastników był w stanie samodzielnie pokonać nasz kraj i o tym wszyscy wiedzą!
                        -Pozdrawiam!
                        • stefan.siudalski Re: plan obrony przygotowania z ZSRR 18.03.07, 12:57
                          >Każdy z tych dwu
                          > napastników był w stanie samodzielnie pokonać nasz kraj i o tym wszyscy
                          wiedzą!

                          wszyscy oprócz Adolka i Józia w 1939 roku

                          >O ile dobrze pamiętam to
                          > prawie do samego 17 września Niemcy nie wiedzieli kiedy ZSRR wkroczy na
                          > wschodnie tereny i plany dalszej walki z Polakami na tych terenach mieli
                          > opracowane!

                          i dlatego około 10 września już prosili o pomoc Józia
                          • panzerviii Po co Adolfowi był potrzebny Jozek i czego Adolf s 18.03.07, 14:44
                            ie bał wydając rozkaz fall wais (a moze fall gelb poprawcie mnie)

                            Na pewno nie tego, ze Polacy sami z siebie mu dołożą, za duza była roznica
                            gabarytów, zreszta Hitler przecenial i tak Polakow oceniajac nasze mozliwiosci
                            na 60 dywizji jeszcze w 1938.

                            Now iec czego sie bał Adolf . Bał się ze walki sie przeciagną, gdzies tam na
                            wolyniu i Polesiu, a:
                            - Zabojady i Tommies to wykorzystają, a on nie będzie miał paliwa, na walkę z
                            FR i UK,,
                            - ze Zabijady w ogóle sie ruszą i bedzie miał jednak kłopot,
                            - ze Jozek wtedy upiecze dwie pieczenie na jednym odniu i dołozy resztką
                            Polaków i Niemcom bez paliwa,
                            - ze kolumny wermahtu utkną gdzieś bez Paliwa na Polesieu zachodnimPodolu,
                            zachodniej Bialorusi, Wolyniu, bedzie bardzo padac drogi rozmiekną a resztki
                            polskiego lotnictwa , kawalerii, i w ogole resztki polskiej armii beda w ten
                            bezzebny wermaht bic jak w beben, a dotego wtedy tym niedobitkom polskiej armii
                            zabojady i anglicy beda rozne swinstwa przez Rumunie przepychać.

                            To ostanie najmniej prawdopodobne, ale relane.

                            W 1939 Adolf mial złoza tylko w Austrii - w chwili obecnej to nawet Austriakom
                            te złoża nie zapewniaja samowystarczalności, no i zakupu w Meksyku. i
                            wenezueli, ale dostaw z Ameryki PLD to Royal NAvy nie przepusciłaby.
                            • wolf34 Wołyń,Polesie,Podole-rzekome obawy Hitlera 18.03.07, 15:24
                              Co do Wołynia, Podola a więc obszarów etnicznie niepolskich zwarcie
                              zamieszkałych przez Ukraińców to hitlerowcy(na wypadek bierności ZSRR)mieli
                              plan rezerwowy-Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów kierowana przez agenta
                              Abwehry prowydnika Andreja Melnyka w momencie nadchodzenia armii niemieckiej
                              miała rozpocząć ukraińskie powstanie przeciw Polakom i Zydom zaś Legion
                              Ukraiński pułkownika Suszko ,który wprowadzono na obszar Polski i który spotkał
                              się z entuzjastycznym przyjęciem ludności ukraińskiej miał stać się zalążkiem
                              armii ukraińskiej.
                              • panzerviii Re: Wołyń,Polesie,Podole-rzekome obawy Hitlera 19.03.07, 10:39
                                Ok. to co piszesz potwierdza moje tezy, zagrożenia były realne, dlatego Adolf
                                miał plan A - Jozefa Wisarionowicza, i plan B jakby plan A nie wypalił -
                                Ukrainców.

                                Inna sprawa, ze ten plan B to jednak tylko atrapa, bo jak sie konczyły
                                spotkania rozetuzjamowanych ukraincó, z maksymalnie wku..onymi polskimi
                                żołnierzami przedzierającymi sie do Rumunii ogólnie wiadomo, chłopaki sie
                                odgrywali na Ukraincach ostro (moralne oceny sobie darujmy) po drugie to jednak
                                z ta etniczną niepolskością tez nie przesadzajmy, w koncu UPA na Wołyniu 5 lat
                                później miała co rizat, powiedzmy ze były to tereny mieszane. Wtedy.
                                • wolf34 Re: Wołyń,Polesie,Podole-rzekome obawy Hitlera 19.03.07, 10:56
                                  Owszem etnicznie mieszane-na Polesiu 14%Polaków ,na Wołyniu 15% Polaków,w
                                  Stanisławowskim 23% według przedwojennych polskich spisów które notabene
                                  Ukraińcy uważali za zafałszowane zawyżające liczebnośc ludności polskiej
                                  poprzez kwalfikowanie do niej Hucułów,Łemków, wielu "tutejszych" i Rusinów.
                                  A ukraińskie powstanie się nie rozpoczęło zaś Legion Ukraiński będący już w
                                  Komarno w województwie lwowskim w związku ze zmianą sytuacji otrzymał rozkaz
                                  natychmiastowego zatrzymania się i zawrócenia.
                          • marek_boa Re: plan obrony przygotowania z ZSRR 18.03.07, 20:37
                            Stefan przestań bajdurzyć! Nie było ŻADNEGO planu wspólnego uderzenia Niemiec i
                            ZSRR na Polskę! Był podział sref wpływu w tajnym protokole R-M i zapewnienie o
                            wzajemnej nie agresji w czasie wojny z Polską!Po za tym o ile sobie
                            przypominam "tajny"protokół dla wywiadu Francji nie był tajny już dwa tygodnie
                            później!
                            - Nareszcie Przyznałeś mi rację!Skoro Niemcy według Ciebie prosili ZSRR o
                            wkroczenie na tereny Wschodnie Polski to nie mieli bladego pojęcia o planowanej
                            dacie tego faktu!Choć akurat z tego co pamiętam to prosili nie o wkroczenie
                            tylko o nadawanie namiaru z radia Mińsk dla swojego lotnictwa,na co się
                            Rosjanie częściowo zgodzili!
                            -Pozdrawiam!
            • j-k w historycznym wymiarze Polska wygrala :))) 16.03.07, 15:40
              i w tym sensie uzylem slowa Polacy "wykukali" Niemcow..

              Walczylismy z wielkokrotnie silniejszym przeciwnikiem.
              Niemcy chcieli wojny izolowanej, do ktorej nikt sie nie wtraci.
              I to im sie nie udalo. Polacy uczynili z niemieckiej agresji , poprzez
              zdecydowany opor - wojne Swiatowa.

              Wojne, do ktorej wchodzily coraz to nowe panstwa lacznie z USA i ktorej to
              wojny Niemcy wygrac nijak nie mogli.

              Mimo olbrzymich strat, Polska historycznie te wojne wygrala. Zyje w przyjaznym
              otoczeniu, bez mniejszosci, jak o panstwo zakorzenione w sojuszach,
              jako panstwo ze stabilna przyszloscia.

              Dr. J.K.



              • panzerviii Re: w historycznym wymiarze Polska wygrala :))) 16.03.07, 16:38
                Zgadzam się,

                sytuacja naszego kraju jest o niebo lepsza niz 50 lat temu,
                mimo wszystko na przesunieciu na zachód wiele zyskalismy - chocby mozliwosc
                przyjaznych stosunków z Ukraina i potencjalnie z Białorusią i Litwą. Rosjanom,
                a bardzo sie starają, będzie bardzo trudno reaktywowac upiory z przeszłości,
                gdzie mogli dzielić i rządzic i wygrywać kłotnie między Polakami a Ukraincami
                jak robili to od 1654 do 1991. Mamy Panstwo zakorzenione w Unii i NATO,
                roziwjaace sie, ktoremu pewno i kaczą grypę przetrwa w mairę bez szwanku - w
                1992 kacza grypa by nas zabiła.
                Oczywiscie cien odradzajacego sie imperium budzi pewne obawy, ale tez bym sie
                tym na razie az tak bardzo nie przejmował.

                Tylko ta straszna noc trwała 50 lat, byla taka długa i w pierwszych godzinach
                taka okrutna.
                • odyn06 Interpretacja historii 16.03.07, 18:28
                  Panzer. Im dalej od II WS, tym silniej słychać głosy w Niemczech, Rosji i
                  Japonii próbujące relatywizować jej przebieg, a szczególnie zbrodnie. Od kilku
                  lat obserwuje się w Niemczech próby przemilczania zbrodniczych "osiągnięć" III
                  Rzeszy i eksponowania narodu niemieckiego jako ofiary tejże wojny. Erika
                  Steibach jest tego przykładem. Japończycy, na przebieg wojny patrzą poprzez dym
                  dwóch atomowych grzybów nad Hiroszimą i Nagasaki, a przemilczają straszne
                  zbrodnie na Chińczykach, Koreańczykach i innych.
                  Osobiście największy problem mam ze Związkiem Sowieckim. Jeden z naszych
                  wschodnich kolegów napisał miesiąc temu chyba o "zdradzieckim" napadzie Niemców
                  na ZSRR w czerwcu 1941. Aby być w zgodzie z historią, to na ZSRR napadł
                  sojusznik, bo przecież żadna ze stron paktu Ribbentrop-Mołotow nie
                  wypowiedziała. W opisach i wspomnieniach żołnierzy Wehrmachtu jest, że kiedy
                  Niemcy szli na podstawy wyjściowe do ataku na zachodnim brzegu Bugu, to przez
                  most z Brześcia jechały do Niemiec pociągi ze zbożem. Jak to interpretować? Czy
                  to "wróg odwieczny" napadł na ZSRR, czy też Stalin - toastowicz popełnił błędy
                  strategiczne i dla narodu tragiczne. Logicznie rzecz biorąc Niemcy nie powinni
                  być aż tak wiarołomni. Przecież Rosjanie udostępniali im poligony na ćwiczenia w
                  bombardowaniach, Katiusza miała brata bliżniaka pod nazwą Nebenwerfer (z pamięci
                  piszę), które to bliżniaki były wynikiem wysiłku intelektualnego inżynierów
                  rosyjskich i niemieckich. Do dzisiaj na co najmniej dwóch poligonach w Rosji
                  istnieją baraki po "germańskich garadkach" z czasów kiedy "ani drużyliś". Nie
                  wspomnę o konferencjach NKWD i gestapo z zimy 39/40 w Zakopanem kiedy to
                  specjaliści od masowo mokrej roboty obydwu miłujących pokój państw wymieniali
                  doświadczenia z pracy i kreślili śmiałe plany wobec ludności dopiero co
                  podbitych krajów, a w tym Polski.
                  Po co ten długi wstęp? Ano po to, że nie rozumiem sentymentu Rosjan do Stalina.
                  Kiedy widzę w TV jak jakieś ichne mochery z portretami Stalina manifestują w
                  Moskwie i nie tylko, to mi kark cierpnie. Tyran, który wymordował ich miliony
                  grubo przed wojną jeszcze który swoimi paranoicznymi decyzjami kolejnych 20-27
                  milionów Rosjan poświęcił na frontach walki z Hitlerem, który dla samych Rosjan
                  był źródłem nieopisanych wprost cierpień jest wynoszony jako twórca potęgi ZSRR
                  po II WS. Dlatego też toast ten brzmi dla mnie jak jakaś cyniczna i złowieszcza
                  farsa. Ma pokazać, że on nie tylko mordował, ale i żartował, miał ludzkie
                  odruchy. taki sobie doby gruziński wujaszek z osopowatą gębą.
                  I to też jest relatywizacja historii. Tragicznej dla rosyjskiego narodu, bo to
                  on , a nie Stalin, za cenę straszliwych strat wygrał tą cholerną wojnę.
                  Pzdr
                  • mosze_zblisko_daleka Czystki u Stalina... 16.03.07, 19:29
                    To bylo ciekawe jak niemcy to zrobili ze stalin wymordowal ponad 30,000!!!
                    generalow i wysokich oficerow. Caly jego sztab wojskowy zostal wymordowany w
                    latach 30tych.Zukow i inni dostali kare smierci ale w zamian wyslani na dlugie
                    lata do Syberii. Po ataku na Rosje stalin widzac ze nie ma sztabu dal
                    pozostalym rehabilitacje ...
                    Niemcy i Rosja tez wiedzieli ze kiedys dojdzie do konfrontacji miedzy nimi i
                    zaczeli szykowac sie na wojne.
                    Ranhard Heidrich (byl gubernatorem w Czechach, pozniej zabity przez
                    partyzantow, hitler widzial w nim swoim zastepca) bardzo inteligientny i madry,
                    powoli "kapal" przezydentowi czeskiemu Benesz wiedzac co on bedzie wiedzial, od
                    razu telefon do stalina....
                    Heidrich mowil ze robi sie spisek przew stalinowi i to wystarczalo na mord
                    calego sztabu sowieckiego.
                    Prawda jest w tym ze bylo cos, to byl spisek przeciw NKWD, ktory rzadzil Rosja
                    i niemcy pomagali w tym spisku a z drugiej strony co juz pisalem...
                    • odyn06 Re: Czystki u Stalina... 16.03.07, 20:55
                      Mosze. To nie było takie proste. Czystek w Rosji Sowieckiej nie rozpoczął Stalin
                      tylko Lenin, aJózef tylko udoskonalił formy, metody i diabelską skuteczność. W
                      sensie historycznym trudno budować tyranię i dyktaturę bez czystek we własnych
                      szeregach. Wiedzieli o tym cesarze rzymscy, Hitler robiąc Ordnung z SA i Roemem,
                      ai Stalin nie był gorszy.
                      Na temat czystek w Rosji Sowieckiej napisano już bardzo wiele i nie ma co do
                      tego wracać, wystarczy przeczytać, ale z "filozofii" czystek można wyciągnąć
                      nast. wnioski:
                      Czystki obejmowały wszystkie warstwy społeczne bezklasowego (podobno)
                      społeczeństwa ZSRR, a w tym i żołnierzy Armii Czerwonej. Tuchaczewskiemu i
                      innym, aby ich obciążyć przypięto łatkę niemieckiego szpiega, bo miał (za wiedzą
                      oberkata) ożywione kontakty w generalicją niemiecką w ramach rozwijajacych sie
                      przyjacielskich kontaktów, o ktorych już pisano;
                      Czystki zaczęły sie od starych bolszewików, którzy pamiętali sformuowane przez
                      nich samych przedrewolucyjne dyrdymały o wolności, równości i sprawiedliwości
                      społecznej.
                      Pierwszymi znaczącymi katami byli Kamieniew i Zinowiew, a gdy wykonali swoją
                      haniebną robotę- sami trafiki pod ściankę.
                      Ofiarami czystek byli też kaci z NKWD. Los Jagody, Jeżowa Abakumowa i setek
                      innych morderców w błękitnych czapkach, a na końcu Berii tezę tą potwierdzają.
                      Sprawa Tuchaczewskiego wydaje się być trywialna. Wykorzystano chorobliwą
                      podejrzliwość Stalina i Heidrich zasłużył na order, a Tuchaczewski na kulkę. Ot
                      tyrania.
                      • panzerviii Re: Czystki u Stalina... 17.03.07, 12:10
                        Mosze, Odyn ma racje, czystki są elementem kazdego ustroju totalitarnego. Co
                        jakiś czas z załozenia trzeba było przewietrzyć "klimat" w srodwisdku władzy.
                        Bezkarni urzędnicy nabieraja poczucia bezkarności, a potem też jakiś mógłby sie
                        do władzy dobrac i Stalina usunąć. Stąd nie przecaniałbym roli wywiadu
                        niemieckiego, chociaz fakt rozmach stalina był ogromny.

                        akurat Zukow nigdy nie trafił do łagru, facet zawsze umiał sie przystosować. Z
                        wilekich dowódzców któzy do łagru trafili najbardziej znane nazwisko to K.
                        Rokossowski - bez watpienia wybitny sowiecki dowódca - o polskich korzeniach ))

                        Wielu dowdców którzy kulke dostali nie ma co żałowac, ot chociażby
                        Tuchaczewski - fakt zwyciestwo cud nad Wisłą w 1920 to powód do chwały dla
                        Polaków i geniusz Piłsudskiego, dodatkowo dwa lata temu ujawniono w koncu, że
                        Polacy załamali szyfry armii czerwonej i czytali wszystkie zaszyfrowane depesze
                        radiowe sowieckie, a wiekszośc rozkazów przesyłanao via radio. Ale niewatpliwie
                        Tuchaczewski swoją nieudolnością baaardzo nam pomógł, on po prostu wystawił
                        dupę do kopnięcia i kto wie jakby sie skonczyło gdy dowodził tam jakiś
                        odpowiednik Koniewa czy Rokossowskiego Apanasienki etc.

                        a swoją Mosze, ktorys z twoich krewnych walczył w tej kampanii w 1920- mój
                        dziadek w wieku 16 lat na apel Piłsudskiego uciekł z domu do wojska polskiego.
                        • odyn06 Re: Czystki u Stalina... 17.03.07, 16:04
                          A mój dziadek,jako nieletnie pacholę w przypływie patriotycznego żaru wziął
                          sąsiadowego konia z pastwiska i podarował żołnierzom polskim ciagnącym na ś.p.
                          Tuchaczewskiego. Swojego nie mógł, bo nie miał, ale i tak nie znalazło to
                          uznania u jego rodzica i sąsiada. Sprali mu dupę solidarnie. Pzdr
                    • ignorant11 Re: Czystki u Stalina... 17.03.07, 04:33
                      mosze_zblisko_daleka napisał:

                      > To bylo ciekawe jak niemcy to zrobili ze stalin wymordowal ponad 30,000!!!
                      > generalow i wysokich oficerow. Caly jego sztab wojskowy zostal wymordowany w
                      > latach 30tych.Zukow i inni dostali kare smierci ale w zamian wyslani na
                      dlugie
                      > lata do Syberii. Po ataku na Rosje stalin widzac ze nie ma sztabu dal
                      > pozostalym rehabilitacje ...
                      > Niemcy i Rosja tez wiedzieli ze kiedys dojdzie do konfrontacji miedzy nimi i
                      > zaczeli szykowac sie na wojne.
                      > Ranhard Heidrich (byl gubernatorem w Czechach, pozniej zabity przez
                      > partyzantow, hitler widzial w nim swoim zastepca) bardzo inteligientny i
                      madry,
                      > powoli "kapal" przezydentowi czeskiemu Benesz wiedzac co on bedzie wiedzial,
                      od
                      >
                      > razu telefon do stalina....
                      > Heidrich mowil ze robi sie spisek przew stalinowi i to wystarczalo na mord
                      > calego sztabu sowieckiego.
                      > Prawda jest w tym ze bylo cos, to byl spisek przeciw NKWD, ktory rzadzil
                      Rosja
                      > i niemcy pomagali w tym spisku a z drugiej strony co juz pisalem...


                      Sława!

                      Pewnie cwiczyli Katyń na sobie...

                      Forum Słowiańskie
                      gg 1728585
                    • wladca_pierscienii Stalin potrafił... 21.03.07, 08:58
                      mosze_zblisko_daleka napisał:

                      > To bylo ciekawe jak niemcy to zrobili ze stalin wymordowal ponad 30,000!!!
                      > generalow i wysokich oficerow.

                      nie wszyscy zginęli
                      nie wszyscy byli oficerami "merytorycznymi" - część to byli oficerzy/komisarze
                      polityczni


                      A jak Stalin doprowadziłdo Wielkiego Głodu na Ukrainie?
                      wiadomosci.onet.pl/1399615,1292,kioskart.html
                      • wladca_pierscienii Re: Stalin potrafił... 22.03.07, 08:51
                        też Polska w czasach stalinowskich:
                        wiadomosci.onet.pl/1399737,1292,2,kioskart.html
                        W końcu lat czterdziestych, po złamaniu oporu opozycji i podziemia,
                        kierownictwo PZPR zaczęło szukać tzw. wrogów wewnętrznych. Partyjne czystki
                        dotknęły m.in. Mariana Spychalskiego, członka Biura Politycznego PZPR i
                        wiceministra obrony narodowej. Aresztowano też generałów Stanisława Tatara,
                        Jerzego Kirchmayera, Józefa Kuropieskę, a nawet uczestnika wojny domowej w
                        Hiszpanii gen. Wacława Komara oraz – w 1953 r. – marszałka Michała
                        Żymierskiego. Uwięzieni, poddani brutalnym naciskom, niejednokrotnie
                        przyznawali się do wręcz absurdalnych zarzutów.

                        Zbierając materiały przeciwko Spychalskiemu, funkcjonariusze organów
                        bezpieczeństwa doszli do wniosku, że można mu też przypisać odpowiedzialność za
                        śmierć Świerczewskiego. Człowiekiem, który z punktu widzenia Informacji w tej
                        sprawie idealnie nadawał się na świadka i zarazem na jednego z głównych
                        podejrzanych, był właśnie ppłk Jan Gerhard. Tym bardziej że stalinowskim
                        śledczym wydało się podejrzane, iż Gerhard w swoim oficjalnym życiorysie nie
                        wspomniał o przynależności przed wojną we Lwowie do skrajnie prawicowej
                        organizacji syjonistycznej Bejtar. Nieufność budziły też niektóre szczegóły z
                        jego działalności we francuskim komunistycznym ruchu oporu.

                        29 września 1952 r., ok. godz. 22, Gerhard został aresztowany na dworcu
                        Warszawa Wschodnia, tuż po swoim przyjeździe z Olsztyna. Generał SB Zbigniew
                        Pudysz w książce "Zabójstwo z premedytacją" pisząc o tym aresztowaniu
                        stwierdził, że były dowódca 34 pp "już po dwóch dniach (...) rozpoczął
                        składanie wyjaśnień obciążających siebie i innych". Pudysz "zapomniał" przy tym
                        wspomnieć, iż pierwsze przesłuchanie rozpoczęte 29 września o godz. 22.30
                        trwało nieustannie 50 godzin, aż do 2 października, do godz. 0.30. Już o godz.
                        6.25 zaczęło się drugie i potrwało do 4 października do godz. 1.10 (a więc 42
                        godz. 45 min!). Był to dopiero początek długiego śledztwa. Generał Józef
                        Kuropieska, wobec którego zastosowano podobne metody (choć warto zaznaczyć, iż
                        zniósł je z wyjątkową wytrzymałością), tak je oceniał: "Środki zmiękczania woli
                        badanego były używane z całą świadomością w wyrafinowany, przemyślny sposób,
                        wypracowany zapewne na podstawie obserwacji naukowców. Zasadniczym było
                        pozbawienie snu (...), na pozór niewinnym, ale jakże dokuczliwym środkiem
                        zmiękczania były stójki (...). Coraz bardziej upodobniałem się do zwierzęcia.
                        Pragnąłem jedynie snu, pożywienia i przyjaźniejszego uśmiechu – choćby mego
                        prześladowcy" (Józef Kuropieska, "Nieprzewidziane przygody", Kraków 1988).

                        Gerhard, w trakcie przesłuchań, siedmiokrotnie próbował wycofać się ze
                        złożonych wcześniej zeznań, jednak śledczy zawsze potrafili przekonać go do
                        oczekiwanej przez nich wersji. Ostatecznie postanowił, jak się wydaje, za
                        wszelką cenę chronić przynaj-mniej żonę (a tym samym także maleńką córkę). Sam
                        zaś przyznał się do współpracy z Niemcami, z wywiadem francuskim i
                        jugosłowiańskim oraz do wzięcia udziału w szeroko rozgałęzionym spisku
                        zmierzającym do obalenia władzy komunistycznej.
                        (...)
                        Trudno powiedzieć, czy oficerowie Głównego Zarządu Informacji sami wierzyli w
                        te zeznania, niemniej poraża skala wysiłku, jaki włożyli w to, by choć trochę
                        je uprawdopodobnić. Przykładowo: gdy Gerhard podał, iż kontaktował się w
                        Warszawie z Francuzami przez Zofię Jabłońską (postać, którą sobie całkowicie
                        zmyślił), funkcjonariusze Informacji zebrali adresy i fotografie wszystkich
                        kobiet o tym imieniu i nazwisku, które w tym czasie mieszkały w stolicy.
                        Kolejne przesłuchania Gerharda, na których wyciągano szczegóły jego "wrogiej
                        działalności" przeciwko władzy ludowej, trwały do lutego 1954 r.

                        Jednak tzw. odwilż po śmierci Stalina dotarła też do Polski.

                        Stało się jasne, że wersja o spisku przeciwko gen. Świerczewskiemu jest zbyt
                        niewiarygodna, aby można było ją zaprezentować publicznie. Na przełomie lutego
                        i marca 1954 r. Gerhard w specjalnych oświadczeniach odwołał swoje
                        dotychczasowe zeznania.

                        Oficerowie Informacji tak zręcznie prowadzili kolejne przesłuchania, by
                        wynikało z nich, że ofiary są sobie same winne, ponieważ zmyślały, choć żądano
                        od nich jedynie mówienia prawdy. Tyle tylko, że śledczy – jak z ukrytą
                        złośliwością zauważył Gerhard – żądając, aby mówić prawdę, jednocześnie
                        dodawali, iż "jedyną prawdą jest to, że jestem szpiegiem". Ostatecznie, chcąc
                        opuścić więzienie, w oświadczeniu z 17 czerwca 1954 r. gotów był nawet
                        przyznać: "w naplątaniu bzdury jest 70 procent mojej winy, a 30 procent winy
                        organów śledczych". Pomimo to zwolniono go "z braku dowodów winy" dopiero na
                        początku grudnia 1954 r.
                    • wladca_pierscienii Re: Czystki u Stalina... - film "Przesłuchanie" 21.03.07, 11:04
                      "Przesłuchanie" - film-"półkownik" (po zrobieniu w czasach komuny przeleżał
                      lata na półce, zanim trafił do obiegu)
                      www.allegro.pl/search.php?string=przes%C5%82uchanie+janda&category=20585&description=1&country=1

                      akcja dzieje się w Polsce, ale wg. stalinowskich metod

                      młoda piosenkarka zostaje uwięziona
                      i zmuszana żeby obciążyła fałszywymi zeznaniami
                      znajomego polskiego oficera
                  • jopekpl Re: Interpretacja historii 16.03.07, 23:03
                    Wybacz odyn ,ale z małym szczegółem twojego wywodu się raczej nie zgodzę,a
                    mianowicie ze Katiusza i Nebelwerfer to bracia bliźniacy i wspólne dzieło
                    inżynierów niemieckich i rosyjskich.jest to zupełna nieprawda i oprócz podobnej
                    zasadzie działania zasadniczo różnią się tak budową wyrzutni jak i samych
                    pocisków,w jednym są podobieństwa ,a mianowicie oba systemy były opracowane w
                    głębokiej tajemnicy.Twoje stwierdzenie jest podobne do jednego z pytań w jakie
                    kiedyś usłyszałem w jednym z popularnych tele gier (nazwy już nie pomnę)a
                    mianowicie pytanie brzmiało: jaki był odpowiednik niemieckiego Panzerfausta w
                    armii USA podczas II wojny światowej.Pytanie same w sobie nie głupie gdyby
                    padła prawidłowa odpowiedz że żaden, bo i żaden kraj nie posiadał takiego
                    odpowiednika, niestety "eksperci" którzy układali to pytanie stwierdzili ze
                    była to Bazooka,do tej pory nie wiem czy się śmiać czy płakać z wiedzy takich
                    ekspertów.
                    pozdrawiam
                    • odyn06 Re: Interpretacja historii 16.03.07, 23:28
                      Info zaczerpnąłem z jakiegoś niemieckiego tygodnika i stąd zapewnie mylna teza,
                      że twórcami organów stalina i nebelwerfera był zespół mieszany. Pozdrawiam
              • ignorant11 Re: w historycznym wymiarze Polska wygrala :))) 17.03.07, 04:29
                j-k napisał:

                > i w tym sensie uzylem slowa Polacy "wykukali" Niemcow..
                >
                > Walczylismy z wielkokrotnie silniejszym przeciwnikiem.
                > Niemcy chcieli wojny izolowanej, do ktorej nikt sie nie wtraci.
                > I to im sie nie udalo. Polacy uczynili z niemieckiej agresji , poprzez
                > zdecydowany opor - wojne Swiatowa.
                >
                > Wojne, do ktorej wchodzily coraz to nowe panstwa lacznie z USA i ktorej to
                > wojny Niemcy wygrac nijak nie mogli.
                >
                > Mimo olbrzymich strat, Polska historycznie te wojne wygrala. Zyje w
                przyjaznym
                > otoczeniu, bez mniejszosci, jak o panstwo zakorzenione w sojuszach,
                > jako panstwo ze stabilna przyszloscia.
                >
                > Dr. J.K.
                >
                >
                >


                Sława!

                NO tak!
                :)))

                Mimo strat wygralismy z Niemcami, które mimo ze bogate nie sa ju z potega jak
                przezd IIWS a tym bardziej IWS.

                Zauwaz, że co wojna to my dalej na zachód...
                :)))

                A strata Wilna?

                Przeciez historycznie nigdy do Korony nie nalezało.

                Do Zygmunta Augusta nawet Podlasie nalezało do WKL.

                Forum Słowiańskie
                gg 1728585
      • wladca_pierscienii Re: plany Hitlera wobec Polski i Ukrainy 19.03.07, 14:59
        mosze_zblisko_daleka napisał:

        > Co zrobic ja nadal uparty jestem.
        > Dlaczego TYLKO Polske wlaczyli do Reichu, tak ze Polska przestala istniec na
        > MAPIE.

        do Reichu włączyli też Alzację i część Lotaryngii (to pogranicze francusko-
        niemieckie zamieszkałe częściowo przez ludność francuskojęzyczną, częściowo
        przez niemieckojęzyczną)

        mniej więcej takie tereny Niemcy utraciły wskutek I wojny św.
        w narodzie niemieckim było rozgoryczenie - bo oni nie czuli że przegrali wojnę
        militarnie
        Hitler w "Mein Kampf" oprócz pogróżek wobec Żydów wspominał o odzyskaniu
        terenów utraconych w wyniku I w. św.

        a co do zniszczenia państwowości polskiej i braku stworzenia państwowości
        ukraińskiej - to naziści mieli w planach skolonizowanie takich słowiańskich
        krajów jak Polska, Ukraina i chociaż część Rosji
        (zdaje się że kontynuacja średniowiecznego "drang nach osten" - "marsz na
        wschód")
    • jopekpl Mosze skąd wziołeś te 2,5 mil. polskich żołnierzy? 16.03.07, 10:48
      mosze_zblisko_daleka napisał:

      > A) Wojsko Polskie bylo wieksze od niemcow 2.5 mil. zolnierzy (niemcy 1.8)

      Nawet gdyby udało się zmobilizować taką ilość ludzi to i tak było by można na
      upartego uzbroić tylko ok 50% z nich.A to z tego prostego powodu ze cały
      ówczesny zapas inwidualnej broni strzeleckiej wynosił coś ok 1300000 sztuk w tą
      liczbę wchodziło:
      ok.530500 karabinów typu,Mauser wz.98,wz.98a(ok 300500 szt.),Lebel wz,86/93
      (ok.145 000),Berthier wz. 07/15,wz. 16(ok. 66000),Mannlicher-Mauser wz.88(ok.
      19000).
      można tez doliczyć kilkaset (liczba nie znana) karabinów samopowtarzalnych M
      wz.38
      ok.685500 karabinków typu:Mauser wz.98,wz29(ok 579 000),Mosin wz.91/98/25
      (ok.76500),Berthier wz.16,wz.92(ok 26800),Mannlicher wz.88,wz.90(ok.3200)
      ok 41000 pistoletów z czego ponad 30000 to Vis wz35.
      ok 180 pistoletów maszynowych :Thompson wz.28,Suomi wz.31,Mors wz.39.
      Rkm :Browning wz.28 (ok20200)
      Lkm:Mosin wz.08/15( 7444 sztuk),Bergmann(715sztuk).Nie wiem czy akurat Lkm
      można zaliczyć do broni inwidualnych ,ale niech będzie.
      Nie wiem w co resztę byś chciał uzbroić ,chyba ze wzorem Kościuszki w kosy
      postawione na sztorc,ale nie wiem czy i tych by nie zabrakło.
      pozdrawiam
      • mosze_zblisko_daleka Ja licze kazdego... 16.03.07, 14:50
        Co nosi jakis mundur. Biore tez policje i straz pozarna. Mozna brac tez
        doroslych harcerzy. (pamietami co oni robili podczs powstania i partyzantki)
        Rzad Rydz-Smigla, szybko smignal i nie bylo nikogo zeby wzial od razu ster
        panstwa. Lotnictwo moze zrobic ogromne straty, ale nie moze zdobyc teren.
        Tylko wojsko ladowe to zrobi. W Polsce znajduja sie rzeki i inne przeszkody
        naturalne, czy wszystko bylo wysadzone zeby zatrzymac wroga?
        "Bleitz Kreig" to mord cywilow, ktorzy zapelnili drogi blokujac mobilizacje.
        Z drugiej strony wywiad polski do tej pory jest bardzo dobry "Enigma" i widzial
        koncentrowanie wojsk na granicach, wiedzial tez o mocy "Luftwaffe", mysle ze
        mozna bylo robic wiecej, czy ja myle sie?
        • wiarusik Re: Ja licze kazdego... 16.03.07, 16:03
          Po ciężkich walkach na Pomorzu hitlerowcy połączyli się z Prusami Wsch. i
          stamtąd atakowali od tyłu,to samo od strony Słowacji.Środkiem,w wyrwie pod
          Częstochową,szedł ich główny klin na Warszawę.Nie było szans na zatrzymanie
          tego pancernego,szybkiego walca.
          • robin241 fakty moska 16.03.07, 18:00
            mosiek, w swoim pierwszym poscie podales jedna prawdziwa informacjie, ze w
            polsce nie bylo zadnego rzadu polskiego, kolaboracyjnego; wez to podaj tym
            zydom w ameryce, i gdzie indziej co to stale wmawiaja ze w czasie okupacji
            polski rzad wybudowal Oswiecim i inne obozy zaglady w ktorych zalatwili zydow;
            nie bylo zadnego rzadu w polsce w tym czasie, rzadzil Hans Frank czy inny
            Kutchera;
        • jopekpl Re: Ja licze kazdego... 16.03.07, 18:22
          mosze_zblisko_daleka napisał:

          > Co nosi jakis mundur. Biore tez policje i straz pozarna. Mozna brac tez
          > doroslych harcerzy. (pamietami co oni robili podczs powstania i partyzantki)

          Tak mosze ale ci co coś robili podczas powstania i partyzantki byli w coś
          uzbrojeni,gołymi rękami nic by nie zdziałali.
          Zapomniałeś dodać jeszcze kolejarzy pocztowców i na upartego górników oni
          wszyscy nosili jakieś mundury,ale bez broni byli bezwartościowym mięsem
          armatnim.Nie mundur czyni z człowieka pełnowartościowego żołnierza a broń.A
          tej jak wcześniej napisałem było w Polsce 1,3 mil.sztuk i to wliczając sztuki
          używane przez policję.
          Na dodatek troszkę twoje wyliczenie jest przewrotne,z jednej strony liczysz
          polskie służby mundurowe w całości ,z niemieckiej tylko wojsko.Czyżby w
          Niemczech nie było policji,straży pożarnej,czy choćby hitlerjugend???pamiętamy
          jaką wartość bojową miała dyw.panc. złożona właśnie z tych ostatnich.O ile się
          nie mylę to we wrześniu aktywny udział w walkach brały udział niemieckie
          oddziały policyjne,czy ich tez policzyłeś???
          Zresztą myśląc w tak prosty (nie chcę mówić ze w prostacki)sposób to obecna
          armia Izraela liczy coś koło 5 milionów ludzi(liczę każdego przeszkolonego i
          zdolnego do noszenia broni obywatela Izraela) ale czy faktycznie to jest
          prawda???

          • ignorant11 Re: Ja licze kazdego... 17.03.07, 05:03
            jopekpl napisał:


            > Zresztą myśląc w tak prosty (nie chcę mówić ze w prostacki)sposób to obecna
            > armia Izraela liczy coś koło 5 milionów ludzi(liczę każdego przeszkolonego i
            > zdolnego do noszenia broni obywatela Izraela) ale czy faktycznie to jest
            > prawda???
            >


            Sława!

            To akurat jest chyba prawda, choc moze nie do końca, bo przez izraeslka
            doktryna zakłada,ze w razie powaznej wojny wszyscy ida wojowac i wszelkie inne
            zycie poza wojskowym staje.

            No ale znowu Zydzi przygotowuja sie do tego całe DZIESIECIOLECIA i sa
            podtzrymywani w "motywacji" przez ciagłe i realne zagrozenie.

            Jak wielkich rezerw magazynowych składów itp wymaga taka doktryna...

            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
        • odyn06 Mosze-nie upraszczaj 16.03.07, 23:57
          Mosze, definicja żołnierza ujęta jest w międzynarodowych konwencjach i trudno do
          tzw. kombatantów zaliczyć wszystkich noszących mundur. Armia każdego kraju jest
          wprawdzie najważniejszym elementem systemu obronnego, ale nie jedynym. Dlatego
          też słusznym jest, co napisał jopekpl i trudno z tym polemizować.
          Żołnierz bowiem to umundurowany, zaprzysiężony, uzbrojony, podlegający rozkazom
          i dyscyplinie wojskowej element składowy struktury jednoznacznie postrzeganej
          jako organizacja o charakterze militarnym. Wszyscy inni to funkcjonariusze
          (policja, KOP) oraz członkowie struktur zmilitaryzowanych w przypadku wojny
          (kolejarze, pocztowcy, Obrona Cywilna, strażacy itp. Trywializując-żołnierzy nie
          może być więcej niż karabinów w magazynach, bo wynika to z etatu liczonego na
          czas wojny w każdym kraju, z Twoim włącznie. Szalom
        • ignorant11 Re: Ja licze kazdego... 17.03.07, 04:58
          mosze_zblisko_daleka napisał:

          > Co nosi jakis mundur. Biore tez policje i straz pozarna. Mozna brac tez
          > doroslych harcerzy. (pamietami co oni robili podczs powstania i partyzantki)
          > Rzad Rydz-Smigla, szybko smignal i nie bylo nikogo zeby wzial od razu ster
          > panstwa. Lotnictwo moze zrobic ogromne straty, ale nie moze zdobyc teren.
          > Tylko wojsko ladowe to zrobi. W Polsce znajduja sie rzeki i inne przeszkody
          > naturalne, czy wszystko bylo wysadzone zeby zatrzymac wroga?
          > "Bleitz Kreig" to mord cywilow, ktorzy zapelnili drogi blokujac mobilizacje.
          > Z drugiej strony wywiad polski do tej pory jest bardzo dobry "Enigma" i
          widzial
          >
          > koncentrowanie wojsk na granicach, wiedzial tez o mocy "Luftwaffe", mysle ze
          > mozna bylo robic wiecej, czy ja myle sie?


          Sława!

          NO ale wiedza i zapał nie wystarcza, wbrew temu co głosi słynna piesn
          powstańcza.


          Potencjał premysłowy Niemiec jest nawet dzisiaj5 ktrtonie wiekszy niz Polski.

          PKB 5 razy wiekszy...


          A czy mozna było wiecej?

          Zapewne tak bo przeciez malo kto wykorzystuje swój potencjał w 100%.

          Praktycznie nikt nie unika błedów.

          NO i jeszcze kwestia czasu.

          UK czy Francja chyba były ekonomicznie i technologicznie silniejsze, ale miały
          kilka last straty do szybko militaryzujacych sie Niemiec.

          Pozatem kraje totalitarne zawsze maja przewage doraźna nad demokratycznymi
          quasidemokratycznymi jak ówczesna Polska.

          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
          • tomm751 w całej tej dyskusji brak realnych ocen 17.03.07, 22:12
            A podstawą owych ocen powinna byc następująca teza: Piłsudski / to pewien
            skrót/ pozostawił zapuszczone sprawy wojny, wojska i całego szeregu związanych
            z tym spraw.Dopusszczono, dlajakis mocarstwowych mrzonek na budowę floty
            wojennej zamiast kierowania środków na broń przeciwlotnicza i przeciwpancerną.
            Przydatność naszej marynarki wojennej w działaniach na Bałtyku była do
            przewidzenia przez średnio inteligentnego studenta. Także cała koncepcja wojny
            obronnej/ front zachodni / była pomyslana nie na ówczesne uzbrojenie jednej i
            drugiej strony. Błędy popełnione przez Polaków w 39 roku dopełniły przegranej.
            Płaczemy ,że zachodni sojusznicy nie przyszli nam a pomoca. Nawet gdyby taki
            zamiar mieli, nie zdążyliby. Tak więc cała ta mydlana bańka szybko pekła.
            Także płacze że losy wojny potoczyłyby się inaczej gdyby nie sowieci, nie sa
            warte funta kłaków.I w tym znaczeniu okreslanie Polski jako państwa sezonowego
            czy bękarta traktatu wersalskiego, przykro to powiedzieć, mogło być rozumiane
            przez opinię europejska jako nie pozbawione prawdy.
            • j-k nie becz :) 17.03.07, 22:28
              gdyby nawet Pilsudski umarl w 1934...
              i Armia Polska przeszla na technicyzacje...
              to wiele by to nie zmienilo...

              wtedy prymatem byla TYLKO Polityka...
              szlo o to, by zastraszyc Htlera...

              ale to bylo niezwykle malo mozliwe.
              bo niby czym?
              kluczem bylo Monachium 1938.
              w 1939 nie bylo juz zadnych szans.
              • tomm751 Re: nie becz :) 17.03.07, 22:37
                Pisałem wyrażnie, że nie o osobę samego Piłsudskiego chodzi / choc tez / lecz
                o wierną marszałkowi kadrę dowódcza i cywilów zajmujacych się sprawami
                obronnosci.Nic o sprawach zagranicznych nie pisałem , bo to temat odrębny.
                Mam pytanie: za jeden okręt podwodny ile dział p-lotniczych np Boforsa
                moglibysmy kupic?
                • wolf34 Re: nie becz :) 18.03.07, 08:35
                  Orzeł i Sęp kosztował po ok 8,5 mln złotych-a więc w cenie kilkudziesięciu
                  Boforsów każdy.
                • marek_boa Re: nie becz :) 18.03.07, 10:15
                  Z tego co pamiętam 40mm działka Boforsa były produkowane w Polsce na podstawie
                  licenci i żeby było śmieszniej nawet były przedmiotem eksportu!
                  -Pozdrawiam!
                  • tomm751 megalomania i tromtadracja 18.03.07, 14:24
                    były głównymi tresciami naszej armii. Poza tym fatalne uzbrojenie, złe
                    dowodzenie, niedostateczne uzbrojenie. Przykład megalomaństwa to flota wojenna.
                    Z założenie do walki na Bałtyku i oczywiście przeciw Niemcom. I wpakowano w ten
                    pomysł setki milionów złotych zupełnie bez sensu. Gdyby 70% tych wydatków
                    przeznaczyc na broń ppanc i plotnicza a także na gotowośc ówczesnego lotnictwa
                    nasze wywiazywanie się z zobowiązań sojuszniczych byłoby zupełnie inne.A tak w
                    tydzień do dziesięciu dni przegraliśmy wojnę.I taki drobiazg ilustrujacy nasze
                    ówczesne morale i umiejetności wojenne: ktos zapomniał zniszczyc akta naszego
                    wywiadu i całośc z nich wpadła w ręce Niemców po zdobyciu Warszawy. Głąby jedne
                    miały na to miesiąc czasu! Winię za to i jeszcze kilkadziesiąt podobnie
                    kompromitujacych spraw - tą bandę co dorwała się do stołków w 26 roku razem z
                    jej wodzem któremu chyba dopisywać niedługo będziemy zdolność do ożywiania
                    zmarłych lub czynienie innych cudów /zbawca narodu, obrońca przed czerwona
                    nawała - a w momencie najtrudniejszym zwiał z Warszawy w stanie ,,silnego
                    wzburzenia,,/.Jak już nic pozytywnego o finale II Rzplitej nie możemy
                    powiedzieć to wyciąga się ,,mestwo naszego żołnierza,,. Żadnego nadzwyczajnego
                    męstwa nie było! Tak samo męzni byli Finowie, Anglicy, Japończycy i dziesiatki
                    nacji uczestniczących w wojnie na Ghurkach kończąc.Ale karmimy młodziez tymi
                    mitami i bzdurami i efekty juz są.
                    • stefan.siudalski Re: megalomania i tromtadracja 18.03.07, 18:20
                      >Poza tym fatalne uzbrojenie, złe
                      > dowodzenie, niedostateczne uzbrojenie
                      czy aby wiesz co piszesz?
                      do lat dziewięćdziesiątych żołnierz piechoty nie miał lepszego uzbrojenia niż
                      we wrześniu 39
                      >tą bandę co dorwała się do stołków w 26 roku razem z
                      > jej wodzem któremu chyba dopisywać niedługo będziemy zdolność do ożywiania

                      ta banda zbudowała nowocześniejszy przemysł niż ci twoi po 45
                      >Żadnego nadzwyczajnego
                      > męstwa nie było!
                      w 1941 w Brześciu? masz rację

                      >Ale karmimy młodziez tymi
                      > mitami i bzdurami i efekty juz są.
                      mam nadzieję, że nie masz do czynienia z młodzieżą
                      > Z założenie do walki na Bałtyku i oczywiście przeciw Niemcom. I wpakowano w
                      ten
                      > pomysł setki milionów złotych zupełnie bez sensu.
                      możesz to rozwinąć - pamietasz, że wcześniej już nam blokowano dostawy?
                      • marek_boa Re: megalomania i tromtadracja 18.03.07, 20:51
                        Stefan wszyscy na tym forum wiedzą ,że masz hyzia na punkcie Polskiej
                        przedwojennej broni ale może Byś tak przestał przeginać???
                        - Oczywiście AK "wysiada" przy Morsie:)
                        - 7Tp był lepszy od T-72:)
                        - P-11c od MiGa-15:)
                        - Masz więcej takich dyrdymał? Z chęcią się pośmieję!:)
                        - Jakoś ten "lepszy" przemysł nie był w stanie uzbroić naszej armii w
                        dostateczną ilość broni nie pisząc już o jakimś skoku jakościowym w stosunku do
                        sąsiadów!
                        - Przed kim Stefan ta "flota" miała nas obronić i jakie były efekty jej działań
                        w 1939 roku?Bo mnie wychodzi na to ,że kupowaliśmy niszczyciele po to by
                        walczyły u boku Anglików a okręty podwodne by stały internowane w neutralnych
                        portach! Fakt nie do końca zgadzam się z tezą ,że flota nie była nam potrzebna
                        wogóle ale powinna opierać się na jednostkach lekkich jak ścigacze i kutry
                        torpedowe!
                        -Pozdrawiam!
                        • jopekpl Re: megalomania i tromtadracja 18.03.07, 23:11
                          marek_boa napisał:

                          > Stefan wszyscy na tym forum wiedzą ,że masz hyzia na punkcie Polskiej
                          > przedwojennej broni ale może Byś tak przestał przeginać???

                          Marku akurat z tym z twierdzeniem stefana nie sposób się nie zgodzić z tym ze
                          okres porównawczy rozciągnął bym na całą wojnę,


                          > - Oczywiście AK "wysiada" przy Morsie:)

                          nie nie wysiada ,ale z deka przekłamujesz porównując te dwa różne typy
                          broni.ale gdyby porównać prawidłowo PPS używany szeroko tak w wojsku jak i
                          policji do końca lat 80-tych i biorąc pod uwagę ze jest to uproszczona PPSz-a z
                          Morsem to ja tu nie widzę żadnej nowej jakości.
                          to samo dotyczy AK ,którego należało by porównać do niemieckiego StG 44 też tu
                          nie ma jakiejś rewelacji,to samo dotyczy karabinów samopowtarzalnych czy Rkm-
                          ów.A już w dziedzinie Wkm to do tej pory chyba tak i Rosjanie jak i amerykanie
                          wykorzystują zmodyfikowane konstrukcje z okresu II W.Ś
                          Nowa jakość nadeszła z chwilą wprowadzenia broni małokalibrowej o konstrukcji w
                          większości nie metalowej przystosowanej do montażu wszelakich "gadżetów"i nie
                          mam na myśli M16 a raczej G36



                          > - Jakoś ten "lepszy" przemysł nie był w stanie uzbroić naszej armii w
                          > dostateczną ilość broni nie pisząc już o jakimś skoku jakościowym w stosunku
                          do sąsiadów!

                          Marek tak jak napisałem wcześniej ,żeby uzbroić naszą armię w dostateczną
                          ilość broni potrzebne były pieniądze ,a i nie mniej ważnym czynnikiem była wola
                          dokonania zakupów,obu tych czynników zabrakło ,kto wie czy tej woli nie było
                          mniej niż pieniędzy.
                          Co do jakości to fakt ze nie był to jakiś skok jakościowy ale oprócz samolotów
                          myśliwskich reszta była porównywalna,zresztą już kiedyś o tym mówiliśmy.

                          > - Przed kim Stefan ta "flota" miała nas obronić i jakie były efekty jej
                          działań w 1939 roku?.
                          Efekty znasz ,a bronić nas miała w myśl ówczesnej doktryny przed dwoma
                          wrogami,ale głównym do 1938r była Rosja Sowiecka,więc nie ma tu mowy o
                          współdziałaniu z Anglikami ,gdyż ci nie byli zainteresowani wojną z Sowietami.

                          > Bo mnie wychodzi na to ,że kupowaliśmy niszczyciele po to by
                          > walczyły u boku Anglików a okręty podwodne by stały internowane w neutralnych
                          > portach! Fakt nie do końca zgadzam się z tezą ,że flota nie była nam
                          potrzebna
                          > wogóle ale powinna opierać się na jednostkach lekkich jak ścigacze i kutry
                          > torpedowe
                          Z tezą tomm751 ze marynarka nie była nam zupełnie potrzebna i ze należało
                          środki finansowe jaj zabrać na inne cele zupełnie się nie zgadzam koleś
                          zupełnie nie zna ówczesnej sytuacji strategicznej ,a wystarczyło by spojrzeć na
                          przedwojenną mapę europy.Flota w walce z Niemcami miała by ogromne znaczenie i
                          pewnie by była jako jedyna zdolna do wykonywania postawionych jej zadań(i to za
                          te środki jakie miała) ,gdyby za jej tworzenie nie wzięto się jak to u nas
                          niestety bywa od "dupy strony".GŁÓWNYM ZADANIEM Floty było czy tez powinno być
                          ochrona własnego wybrzeża ,i przede wszystkim BLOKADA Prus Wschodnich.i pod te
                          zadania flota powinna była być tworzona,składać się powinna tak jak słusznie
                          marek zauważyłeś ze ścigaczy ,czy też uniwersalnych kutrów torpedowych,małych
                          OP. coś na wzór radzieckiego typu M i to w ilości przynajmniej powyżej 10szt,a
                          przedewszystkim z okrętów minowych i dosyć silnego lotnictwa bojowego bazowania
                          lądowego np coś na wzór Hawka 75 w wersji myśliwsko bombowej.
                          Po co to wszystko?(teraz troszkę pogdybam) ano po to ze gdyby Niemcom nie udało
                          by się przełamać naszej obrony flota zablokowała by dostawy zaopatrzenia Do
                          Prus Wschodnich co w znacznej mierze by ograniczyło znaczenie stacjonujących
                          tam wojsk,a jak życie pokazało było to 50%całej niemieckiej armii.
                          -Pozdrawiam!
                          • tomm751 Re: megalomania i tromtadracja 19.03.07, 00:51
                            Jest upowszechniany ostatnimi czasy paskudny i prymitywny sposób polemiki.
                            Polega on na niewielkim zdeformowaniu czyjejs wypowiedzi tak by zmienić jej
                            treść po to by z ta własna fałszywką dyskutować. Przykład takiej sztuczki
                            zawarty jest w wypowiedzi jopekpl. Coż takiego zrobił jopekpl? Otóż nic
                            wielkiego dołozył do cytatu czy przywołania mojej tezy wyrazy: ,,zupełnie,,
                            oraz ,,niepotrzebna,, Tym zabiegiem wmawia że twierdziłem iz flota wojenna była
                            nam zupełnie niepotrzebna. W jakim celu takie tezy głosisz? Co chcesz
                            udowodnić? Przecież wyrażnie pisałem że gdyby część pieniędzy wydane na flotę...
                            Część a nie całość !!!!!.No a juz teza własna jopekpl że flota powinna blokować
                            Prusy to bzdura niczym nie poparta. Czym blokować? Jeden rajd lotniczy i po
                            blokadzie czyli naszej flocie.Z powodu wyłącznie braku umiejętności nie
                            potrafiliśmy zablokowac / zaminowac / portu Gdańskiego a Ty o całych Prusach?
                            • cossack Re: megalomania i tromtadracja 19.03.07, 01:11
                              Sądzę, że to Ty uogólniasz. Nasza przedwojenna flota nie powstała raptem pod
                              koniec lat 30-tych, czego nie zauważasz (lub nie chcesz zauważać). Czy naprawdę
                              sądzisz, że już pod koniec lat 20-tych nasza flota była budowana pod wojnę z
                              Niemcami ??? (patrz post Aso). Pozwolisz, że powtórzę raz jeszcze.
                              Nieumiejętnośc wykorzystania rodzaju uzbrojenia ("worek") wcale go nie
                              dyskwalifikuje.
                            • jopekpl Re: megalomania i tromtadracja 19.03.07, 09:35
                              Może i jest to prymitywny sposób plemniki ale z prymitywnymi dyskutantami
                              którzy w każdym zdaniu popisują się totalną nie wiedzą inaczej się nie da
                              dyskutować.Ale rozbierzmy twoje "argumęta" na czynniki pierwsze,ato co
                              napisałeś:
                              >Przykład megalomaństwa to flota wojenna.Z założenie do walki na Bałtyku i
                              oczywiście przeciw Niemcom. I wpakowano w ten pomysł setki milionów złotych
                              zupełnie bez sensu.>
                              Jak jasno widać nie ja dołożyłem wyraz "zupełnie" ,chcesz dyskutować a nawet
                              nie wiesz co sam przed chwilą napisałeś.Nie mówiąc już o takim czymś ze nie
                              masz pojęcia o czym piszesz, dla każdego kto ma choć minimum wiedzy w tym
                              temacie wiadome jest ze Flota nie była tworzona tylko przeciw Niemcom.
                              Piszesz ze nie twierdziłeś ze flota jest nam zupełnie niepotrzebna a jednak tu
                              cytat:>Gdyby 70% tych wydatków przeznaczyć na broń ppanc i plotnicza a także na
                              gotowośc ówczesnego lotnictwa nasze wywiazywanie się z zobowiązań sojuszniczych
                              byłoby zupełnie inne>
                              Jak widać masz zupełny brak wiedzy w temacie funduszy jakimi dysponowała MW i w
                              ogóle w temacie kosztów jakie potrzebne były by na utworzenie jednostek
                              bojowych.Co waść chciałby kupić dla MW po odebraniu jej 70%funduszy?? jak by
                              wtedy wyglądała Polska Marynarka a raczej nie wyglądała bo by kasy zabrakło
                              nawet na utrzymanie portów wojennych .Odebranie marynarce 70% funduszy de fakto
                              skazuje ja na likwidację.Na dodatek nie wiem czy wiesz ale na OP typu ORZEŁ to
                              złożyło się polskie społeczeństwo i nie wiem czy aby byli by szczęśliwi gdyby
                              rząd je oszukał i pieniądze przeznaczył na coś innego.
                              INNA sprawa co byś kupił za pieniądze odebrane marynarce??? jeżeli koszt np.
                              wystawienia zmotoryzowanego 12działowego dywizjonu przeciwlotniczego z działami
                              75 mm wz.36 kształtował się od 9,2 do 10 miliona złotych czyli tyle ile
                              kosztował OP. ORZEŁ czy kontrtorpedowiec GROM,Przy tym koszt samych dział to
                              tylko ok15% tej sumy. z tego wynika ze za pieniądze odebrane marynarce mógłbyś
                              wystawić 4 do 5 takich dywizjonów to jest dodatkowe 48 do 60 armat
                              p.lot.Uważasz ze by to zmieniło w jakikolwiek sytuację milionowej armii???
                              Ja zdaje sobie sprawę że w takim umyśle jak twój funkcjonuje proste
                              porównanie :mam 2 miliony zeta ,samolot kosztuje 200 000 to je kupuję i już mam
                              10 samolotową eskadrę samolotów gotowych do walki.Otuż takie myślenie właśnie
                              jest proste i prymitywne niestety.
                              Co do blokady Prus Wschodnich to wychodzi twoja nie wiedza w temacie map:całe
                              Prusy Wschodnie to raptem dwa liczące się porty.
                              Następny kwiatek świadczący o twojej wiedzy:>No a już teza własna jopekpl że
                              flota powinna blokować Prusy to bzdura niczym nie poparta.

                              Blokada Prus była by logicznym posunięciem w wypadku długotrwałej obrony,no
                              chyba ze kolega pozwalałby na bezproblemowe dostarczanie zaopatrzenia wrogowi
                              jedyna dostępną drogą.
                              następna bajka:<Czym blokować? Jeden rajd lotniczy i po
                              blokadzie czyli naszej flocie.

                              "PAŁA " z historii najnowszej naszego kraju(no chyba że jeszcze w szkole nie
                              przerabiałeś tego tematu).To ci co nieco przypomnę 1 IX 1939 rano prawie cała
                              polska Flota stała na kotwicy w porcie ,i co ano jajco jakoś ani jeden ani
                              kilka rajdów lotniczych jej nie zniszczyło tego dnia.Dopiero 3 dnia wojny
                              zniszczono dwa największe okręty,co nie oznaczało zagłady tej floty ,"Jaskółki"
                              jak się nie mylę działały do końca oblężenia helu ,Pozatym jak chciałbyś
                              zatopić OP. na patrolu jednym rajdem lotniczym ??? i czy rajd lotniczy rozbroił
                              by pola minowe??Bo kolego BLOKADA to nie jak sobie wyobrażasz sterczenie
                              naszych okrętów pod portem przeciwnika ,a właśnie pola minowe i OP. na
                              podejściach do portu.
                              Drobna rada zanim zaczniesz dyskutować to siądź na parę godzin z kilkoma
                              książkami traktującymi choćby skrótowo w temacie i troszkę łyknij tej wiedzy ,
                              bo bez tego to się z deka ośmieszasz.

                              papaśku.
                              • tomm751 Paskudna przypadłość jopekpl..... 19.03.07, 14:02
                                I z tej przypadłosci prawdopodobnie wyleczyc się nie zdoła.Przypomne
                                niezorientowanym, że chodzi tu o szczególny sposób uprawiania dyskusji przez
                                indywiduum podpisujace posty jako jopekpl. Ten sposób to zniekształcanie
                                czyichs wypowiedzi tak aby było łatwiej z taka fałszywką dyskutowac. Tym razem
                                do mojej wypowiedzi dowcipasek jeden niewinnie wsadził drobny wyraz ,, tylko,,
                                Zabiegiem tym uzyskał teze że ponoc twierdziłem że nasza marwoj była tworzona
                                TYLKO / podkreslam fałszywkę/ przeciwko Niemcom.I nie ma sposobu aby delikwenta
                                od takich manipulacji odwieść lub wytłumaczyc że sa one mało eleganckie. Co za
                                szkoła wypuszcza takich interlokutorów?
                                I kilka konkretów:

                                - obnizenie wydatków na mar woj to także mniejsze zakupy sprzętu w tym
                                mniejsze wydatki na budowe portów. Port wojenny usytuowany kilkanascie
                                kilometrów od potencjalnego przeciwnika wymaga wielokrotnie większych tylko z
                                tego powodów nakładów albo zaniechania takich inwestycji,
                                - To że Orzeł został zakupiony ze składek nalezy włozyć między bajki. Składki
                                nie sfinansowały w całosci tego zakupu. A społeczeństwu różne rzeczy wówczas
                                wmawiano. Takze taka że Niemcy maja zapas paliwa na tydzień a ich czołgi sa
                                drewniane. 1 września wmawiano społeczeństwu o desancie brytyjskim gdzies koło
                                Gdyni. Jak te tłumy wiwatowały pod ambasadą brytyjska
                                - należy dokładnie wyliczyc jakie zakupy w latach 30 zostały poczynione na rzecz
                                marwoju, jakie w zwiazku z tym inwestycje sfinansowano. Jeżeli uda się to
                                ustalic / co nie jest proste /mozemy dyskutowac co ewentualnie w zamian
                                - Blokada Prus przy naszym potencjale skazana była na niepowodzenie. Zreszta
                                pomysł takiej blokady nigdy nie wyszedł ze sztabowych rozważań w fazy
                                ćwiczebne. A rajd lotniczy zniszczyłby wszystkie jednostki biorące udział w
                                blokadzie plus ich port macierzysty.Długotrwała obrona to mogła być rozważana
                                we Francji czy Anglii a nie w Polsce w przypadku korytarza.
                                - nie przesadzajmy z ta obrona Helu. Funkcjonowaliśmy tam długo bo nie miał
                                atak na Hel wiekszego znaczenia dla Niemców.Ot ,postrzelaliśmy trochę
                                uwięzien na wyspie.I całe szczęście z tego powodu ofiar było tam niewiele.
                                Niemcy potencjał Helu znali doskonale poniewaz przejmowali wszystkie nasze
                                depesze


                                -
                                • cossack Re: Paskudna przypadłość jopekpl..... 19.03.07, 15:31
                                  Pozwolisz, że zacytuję:
                                  "Siudalski Stefanie nie przekręcaj i nie przekłamuj. Fatalne uzbrojenie
                                  dotyczyło naszej armii w całości.Wiedząc że mamy potencjalnego wroga
                                  silniejszego / Niemcy / szykowaliśmy przeciw niemu flotę wojenna?"
                                  Nie szykowaliśmy naszej floty pod Niemcy. Pod koniec lat 20-tych ??? Skąd ten
                                  pomysł ???
                                  > A rajd lotniczy zniszczyłby wszystkie jednostki biorące udział w
                                  > blokadzie plus ich port macierzysty.
                                  Rajd lotniczy. Widzę, że dla Ciebie to takie słowo klucz. Jeden rajd i idą na
                                  dno WSZYSTKIE jednostki. Dobre.


                                • jopekpl Re: Paskudna przypadłość jopekpl..... 20.03.07, 02:19
                                  O widzę ze mam przed sobą "super" dyskutanta który wzorem naszych najjaśniej
                                  panujących wszędzie widzi spisek. No to muszę znowu rozebrać twój wywód na
                                  czynniki pierwsze,zarzucasz mi fałszowanie czy zniekształcanie twojej
                                  wypowiedzi poprzez dodanie jednego krótkiego wyrazu" tylko"(dobrze ze
                                  przecinków i kropek się nie czepiasz), czyżby była to prawda czy to celowa
                                  manipulacja czy tylko logiczna odpowiedz na to co napisałeś??? ano przekonajmy
                                  czy masz rację.
                                  Oto jeszcze raz wstawiam twoje słowa:
                                  Przykład megalomaństwa to flota wojenna.
                                  > Z założenie do walki na Bałtyku i oczywiście przeciw Niemcom. I wpakowano w
                                  ten
                                  > pomysł setki milionów złotych zupełnie bez sensu. Gdyby 70% tych wydatków
                                  > przeznaczyc na broń ppanc i plotnicza a także na gotowośc ówczesnego lotnictwa
                                  > nasze wywiazywanie się z zobowiązań sojuszniczych byłoby zupełnie inne.>

                                  Proszę bardzo wskaż mi łaskawie chociaż najmniejszy cień sugestii w tym twoim
                                  wywodzie ze miałeś również na myśli innych potencjalnych przeciwników naszej
                                  Floty co by nie uzasadniało faktu napisania przezemnie zdania " tylko przeciw
                                  Niemcom jeżeli w tym cytacie nie jesteś tego w stanie znaleźć proszę o
                                  wskazanie jakiego kolwiek swojego cytatu z tego wątku który by sugerował ze nie
                                  mam racji.

                                  Ciekawostką jest ze w tym samym poście w którym zarzucasz mi manipulację parę
                                  linijek niżej potwierdzasz jednak ze mam rację ,wkopując się przy tym po uszy.A
                                  oto co tam widzimy:
                                  - obnizenie wydatków na mar woj to także mniejsze zakupy sprzętu w tym
                                  > mniejsze wydatki na budowe portów. Port wojenny usytuowany kilkanascie
                                  > kilometrów od potencjalnego przeciwnika wymaga wielokrotnie większych tylko
                                  z tego powodów nakładów albo zaniechania takich inwestycji,

                                  Ciekawe ,i kogo to kolega ma na myśli pisząc o potencjalnym przeciwniku na tyle
                                  silnym by zaniechać z jego powodu budowy portu??? czyżby chodziło o Litwę ,może
                                  Łotwę albo Estonię ,eee chyba nie za cięci w uszach ,no to może Związek
                                  Radziecki ??też nie granica z nimi leżała nie kilkanaście a kilka set
                                  kilometrów od Gdyni, A WIĘC KTO ?ano wychodzi na to że to Niemcy!!!!
                                  I znowu nic o innych przeciwnikach tylko znowu o Niemcach a port w Gdyni
                                  zaczęto budować jak się nie mylę pod koniec lat 20-tych kiedy to Niemcy nie
                                  były postrzegane jako główny przeciwnik naszego państwa.
                                  Jak jasno wygląda na potwierdzenie swoich oskarżeń nie masz zupełnie nic,
                                  oprócz jak narazie niewiele wartego własnego słowa.
                                  Na koniec bym nie był gołosłowny zademonstruję ile warte są twoje słowa ,oto
                                  twój tekst:
                                  > - To że Orzeł został zakupiony ze składek nalezy włozyć między bajki. Składki
                                  > nie sfinansowały w całosci tego zakupu.
                                  Jako ze jesteś dosyć świeżym dyskutantem to chciałbym ci zwrócić skromnie uwagę
                                  ze jak już się puszcza w obieg takie "rewelację"to powinny być one poparte
                                  jakimś wiarygodnym źródłem.Mam nadzieję że chcąc być wiarygodnym dyskutantem
                                  podzielisz się z nami skąd pochodzą te rewelacje.Oczywiście weźmiesz pod uwagę
                                  fakt ze w archiwach zachowało się sporo dokumentów ze zbiórek Funduszu Obrony
                                  Morskiej oraz sumy końcowa jak i wydatkowana na ORŁA ,oraz na budowę dwóch
                                  ścigaczy zamówionych w styczniu 1939 r w GB a nigdy do Polski nie dostarczonych.

                          • ignorant11 Re: megalomania i tromtadracja 19.03.07, 02:30
                            jopekpl napisał:


                            > Po co to wszystko?(teraz troszkę pogdybam) ano po to ze gdyby Niemcom nie
                            udało
                            >
                            > by się przełamać naszej obrony flota zablokowała by dostawy zaopatrzenia Do
                            > Prus Wschodnich co w znacznej mierze by ograniczyło znaczenie stacjonujących
                            > tam wojsk,a jak życie pokazało było to 50%całej niemieckiej armii.
                            > -Pozdrawiam!


                            Sława!

                            Myslisz,że zablokowanie Prus miałaby az taaaakie znaczenie?

                            Na ile dni zdolni bylismy to zrobic?

                            Ale przeciez oni mieli zapasy.

                            Ale pogdybajmy, wszak od tego jest forum.

                            Jak zmieniałaby sie sytuacja strategiczna gdyby na WP zablokowało Prusy na 21
                            dni w realiach Wojny Obronnej 1939.

                            Forum Słowiańskie
                            gg 1728585
                          • marek_boa Re: megalomania i tromtadracja 19.03.07, 22:07
                            Jopekpl albo nie "złapałeś" tego co napisał Stefan albo...nie zrozumiałeś tego
                            co ja napisałem!:)
                            - Stefan napisał ,że do początku lat 90-tych piechota w WP dysponowała gorszą
                            bronią niż we wrześniu! Podstawową bronią piechoty w WP od lat 60-tych był i
                            (praktycznie nadal jest!)AK! Porównałem go do "Morsa" bo przecie nie do Mauzera
                            wz.98!:) PM-my wz.52 były "równie" podstawową bronią w tym okresie co np.
                            karabiny Lebela lub Berthiera we wrześniu!Czyli posługiwały się nią jednostki
                            tyłowe a nie pierwszoliniowe!
                            - Wiem ,że porównanie takie sobie ale porównywać z StG 44 się nie da bo takiej
                            broni Polska we wrześniu po prostu nie posiadała!
                            - Jopuś nie żartuj! Browninga wz.1928 raczej nie bardzo da się porównać do RPD
                            lub RPKa już na pewno nie do PK/PKS! To samo w temacie ckm! Browning
                            wz.30,Maksim i inne konstrukcje jak się mają do "Utiosa"?:) Broni
                            porównywalnej do KPW/KPWT nie licząc kilku prototypów WOGÓLE we wrześniu nie
                            mieliśmy!
                            - Zgadza się!
                            - Pozdrawiam!
                            • jopekpl Re: megalomania i tromtadracja 20.03.07, 00:41
                              zgadza się marku
                              nie znam intencji stefana ,ale tez nie napisał on ze do lat 90 piechota miała
                              broń gorszą ,a tylko ze nie miała lepszej niż ta w 1939.I nie ograniczył tego
                              akurat tylko do naszego kraju.Na upartego (zaznaczam ze na upartego) można się
                              z tym zgodzić ,a to z tego powodu ze praktycznie wszystkie konstrukcji broni
                              używanej do lat 90 XX w koncepcyjnie wywodziły się z konstrukcji właśnie wtedy
                              opracowywanych na świecie,bez jakiejś większej rewolucji w tej
                              dziedzinie.Przynajmniej ja tak to zrozumiałem.
                              Gdybyś był łaskaw jeszcze raz przeczytać początek mojego wywodu ,to byś
                              zauważył ze zaproponowałem rozciągnięcie okresu porównawczego na całą II W.Ś
                              oczywiście bez ram narodowych,stąd też wziął się u mnie w poście StG44 a i
                              porównanie do PK/PKS by się znalazło w postaci MG42 który jak się nie mylę do
                              tej pory jest używany pod zmodyfikowaną wersją o nazwie MG 3 .
                              Moim zdaniem faktycznie do lat 90 używano broni wprawdzie zmodyfikowanej ale
                              technologicznie jak i technicznie niewiele odbiegającej od tej z okresu II W.Ś
                              I TAK JAK napisałem według mnie przełom w tej dziedzinie nastąpił w chwili
                              wprowadzenia w szerokiej skali tworzyw sztucznych jak i szerokiego asortymentu
                              wyposażenia dodatkowego do broni strzeleckiej.
                              pozdrawiam
                      • tomm751 Re: megalomania i tromtadracja 18.03.07, 21:21
                        Siudalski Stefanie nie przekręcaj i nie przekłamuj. Fatalne uzbrojenie
                        dotyczyło naszej armii w całości.Wiedząc że mamy potencjalnego wroga
                        silniejszego / Niemcy / szykowaliśmy przeciw niemu flotę wojenna? Czy
                        dostrzegasz błąd tej koncepcji? W 1939 roku z tej częsci floty wojennej która
                        pozostała nie potrafilismy zrobić żadnego przyzwoitego użytku. Nawet nie udało
                        się postawić przyzwoitego pola minowego / operacja agrafka /.A więc, gdyby
                        pieniądze wydane na flotę choćby w części przeznaczyc na broń pancerną i
                        przeciwlotnicza byłoby to zasadniejsze.A poniewaz tej broni było
                        niedostatecznie mało efekty były juz po tygodniu.Żołnierz piechoty nie miał tu
                        nic do powiedzenia.Przemysł jaki zaczęto budować w końcówce lat 30 z założenia
                        nie mógł zapewniać potrzeb obronnych.Był zbyt mizerny.I nie była to polska mysl
                        techniczna, lecz licencje.A teraz o męstwie.Jestesmy karmieni taka papka o
                        nadzwyczajnym męstwie naszych zołnierzy w 39r. Do niedawna przykładem był mjr
                        Sucharski.Dzielnie bije się zołnierz dobrze dowodzony, uzbrojony, nakarmiony.
                        Zdaje się że nam tego brakowało w 39, oj brakowało. A karmimy młodzież taka
                        właśnie papka w której megalomaństwo, tromtadracja i kłamstwo nadaja smak i
                        aromat.No i coś nie komentujesz faktu porzucenia akt wywiadu w warszawskiej
                        cytadeli. Jak myslisz, zpospiechu to się stało czy z bałaganu, beztroski i
                        głupoty. I jak myślisz ktoś za to odpowiedział głową?
                        • cossack Re: megalomania i tromtadracja 19.03.07, 00:15
                          > dotyczyło naszej armii w całości.Wiedząc że mamy potencjalnego wroga
                          > silniejszego / Niemcy / szykowaliśmy przeciw niemu flotę wojenna? Czy
                          > dostrzegasz błąd tej koncepcji? W 1939 roku z tej częsci floty wojennej która
                          > pozostała nie potrafilismy zrobić żadnego przyzwoitego użytku. Nawet nie
                          udało
                          > się postawić przyzwoitego pola minowego / operacja agrafka /.A więc, gdyby
                          > pieniądze wydane na flotę choćby w części przeznaczyc na broń pancerną i
                          > przeciwlotnicza byłoby to zasadniejsze.A poniewaz tej broni było
                          > niedostatecznie mało efekty były juz po tygodniu
                          Ciekawy tok rozumowania. Gdyby tak dalej to.. A po co nam było lotnictwo? A po
                          co nam były czołgi itp. Przecież przeciwnik i tak był silniejszy.
                          Nieumiejetność wykorzystania rodzaju broni wcale go nie dyskwalifikuje. Gdyby
                          przeznaczyć te miliony na lotnictwo, broń przeciwlotniczą, to o ile dłużej
                          byśmy się bronili mając za przeciwników Niemcy i ZSRR jednocześnie? O tydzień?
                          Dwa?
                          Co do wykorzystania naszej floty to proponuję rzucić okiem na mapy z tamtego
                          okresu, o czym pisze jopekpl. Zgadzam się z Markiem Boa. Zbyt małe (praktycznie
                          żadne) było nasycenie np. kutrami torpedowymi, czy innymi "drobnoustrojami",
                          ale to wcale nie oznacza, że flota była nam niepotrzebna !!!
                          • jott7 Re: megalomania i tromtadracja 19.03.07, 00:31
                            Lotnictwo było potrzebne natomiast łodzie podwodne nie. Zapyta ktos dlaczego?
                            Ano dlatego że w drugim dniu wojny łodzie te nie miały juz ani portu
                            macierzystego ani bazy remontowej ani zaopatrzeniowej. Nie miały się gdzie ukryć
                            Z lotnictwem było inaczej. Poza tym lotnictwo w odróżnieniu od tych
                            nieszczęsnych łodzi nie działało samodzielnie. To najprostsze tłumaczenie.
                            Bardziej skomplikowane wykracza poza ramy tego postu. Czołgi były nam potrzebne
                            jak dziura w moście. Zreszta z tych co mieliśmy uzytku wielkiego nie udało się
                            zrobic. Natomiast więcej broni ppancernej, plotniczej oraz środków łaczności w
                            przypadku wojny obronnej jest konieczne.Błąd z zakupem tych łodzi oraz kilku
                            jeszcze jednostek pływających był niewątpliwy.Poza tym mówimy zdaje się o
                            froncie zachodnim. Kiedy weszli rosjanie było po ptokach.
                            • ignorant11 Re: megalomania i tromtadracja 19.03.07, 02:45
                              jott7 napisał:

                              > Lotnictwo było potrzebne natomiast łodzie podwodne nie. Zapyta ktos dlaczego?
                              > Ano dlatego że w drugim dniu wojny łodzie te nie miały juz ani portu
                              > macierzystego ani bazy remontowej ani zaopatrzeniowej. Nie miały się gdzie
                              ukry
                              > ć
                              > Z lotnictwem było inaczej. Poza tym lotnictwo w odróżnieniu od tych
                              > nieszczęsnych łodzi nie działało samodzielnie. To najprostsze tłumaczenie.

                              Sława!

                              +++Trafiłes na teze sir Arthura Harrisa, który przez cała swoja ksiazke wyzywa
                              sie na innych broniach, szczególnie na flocie.
                              I podaje przykłady: Prince of Wales, czy Tirpitza wywróconego jedna (sic!!!)
                              bomba lotnicza, co prawda 22tys pf, ale która nie trafiła!!!

                              Inne przykłady Yamato.

                              Wyranie bitwy o Atlatyk, które było dziełem lotnictwa.

                              Kiedys zapytałem czy w obecnych realiach OW na Bałtyku maja jakikolwiek sens?

                              Wieleu z forumowiczów uznało to pytanie za absurdalne.

                              Ale głowne zadania dla floty to OHP lub Gawrony transportujace powolne i o
                              małym zasiegu smigłowce, wiec takie lotniskowce dla ubogich.


                              Forum Słowiańskie
                              gg 1728585
                            • azyata Nie podważajac słuszności 21.03.07, 10:51
                              Rozważań o nadmiernych wydatkach na marynarkę wojenną w II RP nalezy zauważyć,
                              że w sytuacji utraty baz i mozliwości zaopatrzenia duże okręty podwodne, mające
                              większa autonomię (zapas torped, paliwa, zywności) niż małe mogą albo dłużej
                              stanowić zagrożenie dla floty przeciwnika, albo próbować samodzielnie
                              przedostać się do portów sojuszników.

                              pzdr
                        • aso62 Re: megalomania i tromtadracja 19.03.07, 00:43
                          tomm751 napisał:

                          > Wiedząc że mamy potencjalnego wroga silniejszego / Niemcy / szykowaliśmy
                          > przeciw niemu flotę wojenna? Czy dostrzegasz błąd tej koncepcji?

                          Flota nie była budowana do wojny z Niemcami tylko z ZSRR. Dlatego m.in. część
                          wysłano do Anglii jeszcze przed wybuchem wojny.

                          Pytanie, dlaczego kontynuowano jej rozbudowę po 1934, kiedy większość
                          przywódców polskich za bardziej prawdopodobną uważała wojnę z Niemcami. Może
                          dlatego, że w tej większości nie było Śmigłego.
                        • odyn06 Re: Akta O II Szt.Gł. w Forcie Legionów 19.03.07, 18:13
                          Tuż po kapitulacji Warszawy dokumentów polskiego wywiady wojskowego szukały
                          wyspecjalizowane grupy poszukiwawcze Abwehry. Takaż grupa z placówki Abwehry w
                          Wrocławia pod dowództwem kpt.Bulanga znalazła w Forcie Legionów przy
                          warszawskiej Cytedeli, który to fort należał do naczelnego dowództwa WP. Akta te
                          były złożone w budynku Fortu, a nie w sześciu samochodach-jak pisali niektórzy
                          beletryści sugerując, że dokumenty wywiadu były przygotowane do ewakuacji. One
                          spokojnie leżały na półkach.Na ich przewiezienie z fortu do archiwum w Gdańsku
                          Oliwie przy ul. Zimmererstrasse 8 potrzeba było właśnie sześciu samochodów i tyle.
                          Abwehra w Forcie Legionów przejęła akta attachatów wojskowych, Ekspozytury III w
                          Bydgoszczy i wiele innych dokumentów.
                          Praca analityczna Abwehry doprowadziła do ujęcia ponad 100 osób współpracujących
                          przed wojną z Referatem "Zachód". O 15 z nich można dowiedzieć się z wyroków
                          Sądu Wojennego III Rzeszy. 10 spośród nich skazano na karę śmierci i stracono.
                          Czesi udostępnili po wojnie 633 klatki miktofilmów w sentencjami 75 wyroków i
                          116 fotokopii z wyrokami śmierci.
                          Kogo ujawniono? Agenta w centrum dyspozycji wywiadowczej Abwehry, agenta w
                          Marinewaffeamt w Berlinie, siatkę włożoną z Polaków w zakładach zbrojeniowych w
                          Nadrenii oraz najcenniejszego - oficera Abwehry Guentera Rudolfa, który
                          umożliwił przed wojną identyfikacje i skazanie wielu niemieckich szpiegów. Ww
                          oficer wiedząc, co go czeka popełnił samobójstwo w hitlerowskim więzieniu 7
                          lipca 1941 roku.
                          Temat jest bardzo rozległy i na tym zakończę, ale czas na wnioski.
                          Do wielu podnoszonych przez Kolegów na forum przyczyn klęski wrześniowej dopisać
                          należy niczym nie usprawiedliwoine niedopatrzenie obowiązków służbowych przez
                          pracowników O II. Można było po prostu ten cholerny fort podpalić, tym bardziej,
                          że w tym czasie pożarów w Warszawie było co niemiara.
                          Sprawą istotną i smutną jest to, że dopiero w 1938 roku po SZEŚCIU latach pracy
                          wprowadzono w WP "Instrukcję o przechowywaniu,wydzielaniu i niszczeniu akt w
                          wojsku" Wprowadzona zostałą 22 grudnia 1938r (!) pod sygnaturą 1005/S.
                          Instrukcja ta nigdy nie weszła w życie!!! Dlatego też obowiązywała zasada, że
                          każdy paierek lepiej zarejestrowac i położyć na półkę, ale broń Boże nie
                          niszczyć! W ewakuacyjnym rozgardiaszu i wojennej zawierusze NIGDY nie udało się
                          ustalić, kto podjął decyzję o złożeniu akt wywiadu w Forcie Legionów.
                          Źródło: O. Reile. Geheime Ostfront, Die Deutsche Abwehr in Osten. Monachium 1963
                          Leszek Gondek "Wywiad polski w III Rzeszy 1933-1939". ISBN 83-11-06794-5
                          PS. Jeżeli Koledzy mają informacje uzupełniające, to bardzo o nie proszę.
                    • ignorant11 Re: megalomania i tromtadracja 19.03.07, 01:15
                      tomm751 napisał:

                      > były głównymi tresciami naszej armii. Poza tym fatalne uzbrojenie, złe

                      iwykasowałem z braku miejsca, choc lubie cytowac dla przejrzystosci


                      Sława!

                      Tu sporo racji. Polska sanacyjna była mocarstwem ( propgandowym).

                      Rzeczywscie były powazne błedy a ja sympatykiem rezymu legionowego nie jestem

                      Moje sympatie bardziej na prawo w kierunku klasycznej NDcji czy ludowców Witosa.


                      Na owczesna nędze wielki wplyw maiała kawaleryjska doktryna Piłsudskiego i jego
                      świty.

                      Byli oczywiscie generalowie swiatli jak Sikorski, co na dlugie lata przed wojna
                      przewidywali charakter działan.

                      Jednak doktryna kawalerska zaciazyła na wielu krajach, sporo o tym pisał sir
                      Arthur Harris. Nawet z gorycza zwrała uwage, na stereotyp kazacy wierzyc, ze to
                      Niemcy (sic!!!) wymyslili czołgi...

                      Całe szczeście jednak chociaz lotnictwo brytyjskie okazało całkiem nowoczesne,
                      a doktryna nalotów strefowych i koncepcja 4silnikowych bombowców kzała sie
                      zbawienna.


                      Co do mestwa to było wiele nacji, które go nie wykazały np Włosi, czy Francuzi,
                      którzy napewno mogli walczyc jeszcze pare tygodni.
                      NO i Rosjanie, którzy wsławili sie strasznymi równymi Niemcom zbrodniami i
                      mordami na wielka skale, czystkami etnicznymi.
                      Oraz rejterada przed Niemcami i Finami...
                      :))


                      Forum Słowiańskie
                      gg 1728585
                  • jopekpl Re: nie becz :) 18.03.07, 21:20
                    marek_boa napisał:

                    > Z tego co pamiętam 40mm działka Boforsa były produkowane w Polsce na
                    podstawie
                    > licenci i żeby było śmieszniej nawet były przedmiotem eksportu!
                    > -Pozdrawiam!
                    Marek nie wiem co akurat widzisz śmiesznego w tym że eksportowaliśmy 40-stki?
                    (coś ok 160sztuk)fakt było tego za mało w naszej armii i to był błąd ,ale też
                    wiesz dobrze ze taki sprzęt nie jest tani a za darmo nikt nikomu nic nie daje.
                    a dzięki eksportowi były środki na zakup większej ilości tych armat dla naszej
                    armii.Jak wiesz wszystko zależy od pieniędzy, nawet zakupy uzbrojenia u
                    własnych producentów.Bo gdyby tak nie było toby Rosjanie najpierw wyposażyli
                    swoją armię w najnowszą technikę bojową a dopiero później oferowali ją na
                    eksport,a jak się doskonale orientujesz jest zupełnie odwrotnie.To właśnie
                    eksport pozwalał w ostatnich latach utrzymać na niezłym poziomie gotowość
                    technologiczną i produkcyjną Rosyjskich zakładów.

                    • marek_boa Re: nie becz :) 19.03.07, 22:21
                      Sorry wyraz "śmieszniej" powinienem napisać tak jak teraz! Przyznaję bez
                      bicia ,że nie pamiętam czy zakłady produkujące licencyjne "Boforsy" były
                      państwowe czy prywatne!Jeśli były państwowe to Twoje twierdzenie nabiera sensu
                      i jest okej! Jeśli były prywatne to niestety twierdzenie to jest z gruntu
                      fałszywe Jopek!:) Wiem ,że wszystko zależy od forsy ale w takim przypadku
                      sytuacja ,która panowała w Rosji jest deczko inna!:) W tamtym okresie Polska
                      POWINNA szykować się do wojny bo ta była tuż,tuż a Rosja do wojny szykować się
                      nie musi! Mogą pozwolić sobie na nie ładowanie kupy kasy w broń,która i tak w
                      najbliższym czasie potrzebna na wojnę nie będzie bo żadna międzynarodowa
                      rozpierducha się nie szykuje!Mogą spokojnie opracowywać nowe typy broni,która
                      będzie produkowana gdy coś się zmieni w tym temacie na świecie!
                      -Po za tym masz całkowitą rację w jednym przypadku! W Przedwrześniowej Polsce
                      nie było POLITYCZNEJ woli przygotowania się do wojny!
                      -Pozdrawiam!
                      • jopekpl Re: nie becz :) 20.03.07, 00:50
                        BYŁY to zakłady w Starachowicach i najpewniej był to zakład państwowy.O
                        szykowaniu się do wojny moglibyśmy gadać godzinami ,ale nie ma to
                        sensu ,szczególnie ze w tym temacie mam podobne zdanie do ciebie.
                        Co do Rosjan było to najbliższe mi znane porównanie ,choć oczywiście masz
                        rację ,raczej nie widzę żadnego wariata który by chciał nawet teraz gdy ich
                        armia jest w "dołku " z nimi zaczynać.
    • misza_kazak Moje pare groszy 12.04.07, 15:11
      mosze_zblisko_daleka napisał:

      > A) Wojsko Polskie bylo wieksze od niemcow 2.5 mil. zolnierzy (niemcy 1.8)

      Liczbowo stan byl okolo 1:1

      > B) Zolnierz polski byl bardzo dobrze wyszkolony i gotowy do boju.

      Pierwszy szlysze :) Najwyszej przyzwoicie

      > C) Ekwipunek wojska byl marny ale duch bojowy olbrzymi.

      Zgadza sie. Ale nie wiekszy niz u Niemcow w 1939

      > D) Polska miala 2 pakty obronne z Francja i Anglia, ktore tez przyszly na
      > pomoc...

      :)) Dowcip roku :)

      > E) Brakowal jeszcze jeden pakt....... z sasiadem od wschodu...niemcy nigdy
      > nie rozpetaliby wojne jesli Rosja stala razem z Polska (ale jak mozna zadac
      > cos takiego od Polski?)

      Poslka odrzucila nawet sama mozliwosc wspolpracy z ZSRR.
      Gdy ZSRR zaproponowal pomoc zbrojna dla CZechoslowacji przed inwazja Niemiec, POlska sprzeciwila sie przejsciu wojsk ZSRR prze swoj terrytorium. Wiadomo dlaczego - razem z Niemcami planowali rozebrac Chechy!

      > Dziwi mnie tylko dlaczego taka nienawisc niemcow do Polski.

      Bo tak jak i wiekszosc innych Slowian byli untermenschami.

      > Jesli zobaczycie to w kazdym okupowanym kraju byl jakis "kwizling" tylko w
      > Polsce nie. Tez nie bylo zadnej formacji wojskowej jak u innych.

      Ale bardzo wiele POlakow sluzylo w liniowych jednostach Wermachtu.

      > Czy zgadzacie sie, ze pakt z dalekim aliantem i "duch bojowy" nie wystarcza i
      > dlaczego wlasnie niemcy tak zrobili, ze podczas okupacji Polska nie istnialo
      > Jak to bylo az do 1WS.

      Uwazam ze POslka odniosla tak czula i duza porazke z trzech powodow:
      1) Przestarzala (francuska) strategia i taktywka prowadzenia wojny (z czasow 1WS)
      2) Bezradnosc i glupota i niezdecydowanie dowodcow frontow i Rydza-Smiglego - wlasciwie trudno nazwac choc 3 madrze decyzje wodza naczelnego
      3) Slabe uzbrojenie, a szegolnie lotnictwo i sily pancerne. Artyleria tez nie za bardzo ze tak powiem...
      • panzerviii Re: Moje pare groszy 12.04.07, 17:43
        misza_kazak napisał:

        > Uwazam ze POslka odniosla tak czula i duza porazke z trzech powodow:
        > 1) Przestarzala (francuska) strategia i taktywka prowadzenia wojny (z czasow
        1W
        > S)
        > 2) Bezradnosc i glupota i niezdecydowanie dowodcow frontow i Rydza-Smiglego -
        w
        > lasciwie trudno nazwac choc 3 madrze decyzje wodza naczelnego
        > 3) Slabe uzbrojenie, a szegolnie lotnictwo i sily pancerne. Artyleria tez nie
        z
        > a bardzo ze tak powiem...

        z powyższym sie zgadzam, w całości

        - dodam, że debilizm Rydza Smigłego - w Polsce, nie wiem za co jego imieniem
        ulice dają, bo niezasłużył, sam o tym wiedział i dlatego na zachód z Rumunii
        sie nie przedzierał bo by go na dzień dobry osądzono - budzi zdziwienie. W
        wojnie z 1920 roku był bardzo bystrym dowódcą, moze sie zestarzał przez 20 lat.
        Wojna z lat 1919 -1921 była wszak wojną manewrową i to prawie bez walk
        pozycyjnych, wspaniałe rajdy konarmii Budionnego na południu, KAWKORu - korpusu
        kawalerii Gaj Chana na północy po stronie Rosjan - z polskiej strony - rajdy
        pancerne na wozach FORD T z amerykanskiego demobilu, na Kowel i Zytomierz (ten
        pierwszy dowodzony przez Dęba Birnackiego, ktory w kampani wrzesniowej był
        ZEREM)rajdy polskiej kawalerii w bitiwe pod komarowem, no i wymnewrowanie
        Rosjan w bitwie Warszawskiej - chociaz tu fakt złamania rosysjkich szyfrów i
        debilizm Tuchaczewskiego ulatwiły Polakom sprawę. No i w 1920 lotnictwo twórczo
        Polacy stosowali. Reasumując wielu swietnych dowdóców z roku 1920 dało plamę w
        1939 i zachowało sie dziwnie.

        Z resztą twojego postu sie zgodzić nie sposób.
        Dwie kwestie - udziału Polaków w Wermahcie nie da sie porównać nawet z
        Holandią , nie mówiąc o 1 milionie obywateli ZSRR walczących po niemieckiej
        stronie - Własow to tylko czubek góry lodowej - swietny dowódca na marginesie,
        gdyby nie został doprowadzony do zdrady zostałby na pewno marszałkiem tak
        sławnym jak Koniew czy Rokosowski nie mowiac o Zukowie -
        oczywiscie w tym milionie mieszcza sie Łotysze Ukraincy etc.
        do wermahtu zostali wcieleni przede wszystkim Polacy z tzw. Wrthaulandu a
        dokładnie jego cześci Pomorza i slaska. Polska zostala podzielona na dwie
        strefy General Gubern i Warthauland wcielony do Rzeszy. Gulaiterzy kierujący
        poszczególnymi prowincjami Warthaulandu stsowali różną taktyke germanizacji.
        Zycie na Pomorzu było początkowo znośniejsze - Gulaiter Forster masowo
        kwalifikował jak Niemców całe grupy ludności polskiej - niejako z automatu,
        skala represji była mała, Gaulater Greiser z Wielkopolski nie zaliczał
        w "Niemce" masowo, ino eksterminował a dokładnie wysiedlał całe wsie do
        Genralnej Guberni. Jednakże życie na Pomorzu miało te wadę, ze wszystkich
        chcieli do Wermahtu zaciagnąć. To samo na Sląsku. Miezy innymi dziadka mojej
        żony - weterana bitwy nad Bzurą gdzie dostał sie do niewoli wypuszczony za
        swietna znajomosc niemieckiego - urodził sie w zaborze pruskim i tam szkołe
        podstawowoą po niemiecku skonczył - pochodził z rodziny kupieckiej obok
        Laskowic pomorskich - to majątek rodziny Guderian - z tych Guderianów. w XIX
        wieku i na początku XX wieku jego rodzina robiła interesy z Guderianami, po
        odzyskaniu przez Polakę niepodległości Guderianowie sie wyniesli ale kontakty
        pozostały i przydały się - dzieki temu dziadek zony nie wziety do Wermahtu
        (skonczyło sie na obiciu geby chyba w Gestapo) mogł przez to ukrywac przez
        długi okres czasu do wyzwolenia kilku twoich rodaków co uciekli z transportu.
        Jak pewno wiesz "dziadek z Wermahtu" przesądził o ostanich polskich wyborach
        prezydenckich, Donald Tusk kaszub z Gdańska został zdyskredytowany przez aferę
        z dziadkiem, ktory został wcielony do Wermahtu, a który potem zdezerterował we
        Francji albo nad Renem i walczył w Polskcih siełach Zbrojnych na zachodzie.
        Tłumoki ze wsi z centralnej Polski i ultrakatolickiej wschodniej Polski dziadka
        z Wermahtu nie zrozumiały i głosowały masowo na brdziej "patriotycznego"
        Kaczyńskiego. Efekty tego niestety widac ((((((:
        Reasumując nie porównuj masowo wcielanych przymusem Polsków do Wermahtu ze
        Slaska i Pomorza, ktorzy dezerterowali przy pierwszej okazji z ochotnikami z
        Francji - Dywizja Karol Wieki - Danii, Norwegii, Holandii Belgii.

        Czechy w 1938 - Misza - nie wpuszcano Rosjan tylko z jednego powodu - były
        słuszne obawy czy Rosjanie zechcą wyjść jak sie ich wpusci - groźba tzw.
        radykalnych przekształceń społeczno ekonomicznych zwanych komunizmem, nie do
        konca odpowiadających woli społęczeństwa była realna. Mogłoby sie okazać, że
        przy okazji pomocy Czechosłowacji Polska zostanie "wyzwolona" z
        ucisku "biełopolaków". Decyzja o niewpuszczeniu Rosjan całkiem słuśzna. Decyzja
        o zabraniu Zaolzia - debilna i hańbiąca. Zaolzie zabrano niejako przy okazji.
        Jak napisałem zabrano w sposób głupi - stalismy sie hieną co zywi sie na
        padlinie zwierzęcia upolowanego przez prawdziwego drapieżnika - ale
        planowanego łajadactwa w tym nie było. Zresztą smiem twierdzić, iż los Czecha z
        Teskiego Tieszyna w okresie od 15.03.1939 do 01.09.1939 był o niebo lepszy niz
        los Czecha z pobliskiej Ostravy.
        • misza_kazak Mnie zawsze dziwi :) 13.04.07, 13:25
          > Dwie kwestie - udziału Polaków w Wermahcie nie da sie porównać nawet z
          > Holandią , nie mówiąc o 1 milionie obywateli ZSRR walczących po niemieckiej
          > stronie

          MNie zawsze dziwi sposob jak POlacy cos licza :)
          Np. jak trzeba udowodnic ze Polska niby miala 4 armie antyhitlerowskiej koalicji, to liczyli kazdego czlowieka, urodzonego w Polsce i tzrymajacego bron, a jak trzeba policzyc polskich kombatantow, to juz tylko AK i wojska na zachodzie.
          Teraz inna sytuacja - jak licza jencow Oswencima, to krzycza ze jency nie byli obywatelami ZSRR, a tylko Polski. Teraz jak trzeba liczyc obywateli POlski walczacych po stronie Hitlera, to np. Bialorusini i Ukraincy z ex-ziem POlski licza do obywateli ZSRR :))
          POdwojny standard...

          Ale jak by nie liczyc tysiace POlakow walczylo po stronie Hitlera i daleko nie zawsze byli do tego zmuszeni.
          • panzerviii Re: Mnie zawsze dziwi :)Konkrety misu konkrety 13.04.07, 13:55
            Jestem dalki od narodowego mitu - "kraju bez Quislingów", choćby z tego powodu,
            że Niemcy takiego quislinga u nas nie szukali, a czytałem, że było paru
            chętnych, ktorych początkowo Bosze traktowali jak natrętów, a potem aresztowali
            albo kropneli na wszelki wypadek. Inna sprawa jakie społeczne popracie miałby
            taki Kwizling.

            Ale mimo wszystko podaj z łaski swojej jakieś dane o polskich ohcotnikach w
            Wermahcie, albo chociaz o naborze do Wrmahtu lub innych formacji niemieckich.
            Podaj równiez dane ilu Ukrainców służyłao w niemieckich formacjach z podziałem
            ilu z nich pochodziło z polskiej Galicji, a ilu z radzieckiej Ukrainy.
            Nie licząc wcielania Slązaków i Pomorzan tudzież Niemców z Wielkopolski albo
            spod Łodzi to naboru nigdy nie przrowadzano.(w okolicach Łodzi mieszkało
            120.000 polskich obywateli narodowści niemieckiej - to w ogole bylo miasta
            miedzynarodowe, gdzie Polaków było mniej niz połowa - reszta to Zydzi i Niemcy)

            Gwarantuje ci ze liczby te wypadną dosyć blado.

            Oczyiwscie Polacy uwazali Rosjan za zło, tyle ze mniejsze od Niemców. Uczciwie
            na to zapracowaliście, ale to nie znaczy zeby sie wiekszemu złu Niemcom
            wysługiwac przeciwko Rosjanom. O co innego walki w ramach formacji zachodnich -
            w 1939/1940 rozwazano posłanie między innymi na pomoc Finom polskiej brygady
            strzelców podhalańskich - gwarantuje ci ze biłaby sie bardzo ochotnie z
            Rosjanami na ziemii finskiej, ale to inna bajka. Ostatecznie brygada wylądowała
            w Narviku.

            Aha, jak na razie weteranom z LWP utowrzonego w ZSRR nikt praw kombatanckich
            nie zabrał, pomimo dosyc głośnej wrzawy robionej przez prawicowych historyków i
            róznych prowokacyjnych tekstów typu "polskojezyczne formacje". To głosna grupa,
            ale znaczenie ma takie jak Zyrinowski w Rosji - głosny wielu mu nawet
            przytaknie, ale jak przyjdzie co do czego to wiekszośc Rosjan powie o
            nim "durak"- przynajmniej Ci których spotkałem. W jednym z głownych dzienników
            w Polsce "Rzeczypospolitej"był przez ostani rok fajny dodatek - "bitwy oręża
            polskiego" czy jakoś tak, oczywiście, opróćz mojego ulubionego XVII wieku, było
            kilka dotyczących IIWW, i oczywiście numerów poswięconym Studziankom, Bitwie
            pod Lenino i zdobyciu Kołobrzegu nie zabrakło. I uwierz mi na słowo (nie było
            wersji elektronicznej bo bym dawno wkleił)) ale o tych polskich żołnierzach
            walczących u boku RKKA pisano dobrze.

            • misza_kazak A czego powiesz o 4 pancernych ? :) 13.04.07, 14:54
              > Ale mimo wszystko podaj z łaski swojej jakieś dane o polskich ohcotnikach w
              > Wermahcie, albo chociaz o naborze do Wrmahtu lub innych formacji niemieckich.

              CZyli uwazasz ze zaden POlak w Wermachci nie sluzyl? :)

              > Podaj równiez dane ilu Ukrainców służyłao w niemieckich formacjach z podziałem
              > ilu z nich pochodziło z polskiej Galicji, a ilu z radzieckiej Ukrainy.

              Nie ma pod reka danych, ale wsrod zdrajcow duza czesc byla pochodzenia z zachodniej Ukrainy.

              Bitwie
              > pod Lenino i zdobyciu Kołobrzegu nie zabrakło. I uwierz mi na słowo (nie było
              > wersji elektronicznej bo bym dawno wkleił)) ale o tych polskich żołnierzach
              > walczących u boku RKKA pisano dobrze.

              Slyszalem ze pokaz w TV serialu "4 pancerni i pies" jest zabroniony? Jaks to nie pasuje do twych rewelacji ? :))


              • wujcio44 Re: A czego powiesz o 4 pancernych ? :) 13.04.07, 15:16
                > Slyszalem ze pokaz w TV serialu "4 pancerni i pies" jest zabroniony? Jaks to ni
                > e pasuje do twych rewelacji ? :))

                "Pokaz" jest tak bardzo zabroniony, że ten serial właśnie leci w TV.
                • misza_kazak Dowcip na temat 13.04.07, 15:30
                  Stary rosyjski dowcip o 4 pancernych
                  Siedza dwaj Polaka i rozmawiaja:
                  - Pamietasz film "4 pancernych"?
                  - Oczywiscie, dobry film
                  - A jak sadzisz, gdybysmy dwa takich czolga mieli, co wtedy by bylo?
                  - Wowczas bysmy cala wojne wygralibysmy i bez ROsjan i bez Aliantow. I nie tylko Niemco, a rowniez Japonczykow zwyczezylibysmy! Wyobraz sobie - poslkie czolgi w srodku wzietego Tokio! Obaj dwa!
                  - NIe, mysle, ze ROsjanie od poczatkuw wszystko wiedzieli, i wlasnie dlatego dali nam tylko jeden czolg
                  :))
                  • wujcio44 Re: Dowcip na temat 13.04.07, 16:14
                    A ja, biedny, zawsze myślałem, że Rosjanie mają poczucie humoru.
                    • misza_kazak Re: Dowcip na temat 13.04.07, 16:23
                      wujcio44 napisał:

                      > A ja, biedny, zawsze myślałem, że Rosjanie mają poczucie humoru.

                      Zgadza sie - jestes biedny - nie masz poczucia humoru :)
                      • wujcio44 Re: Dowcip na temat 13.04.07, 17:15
                        misza_kazak napisał:

                        > Zgadza sie - jestes biedny - nie masz poczucia humoru :)

                        Aleś się wysilił.
                  • panzerviii Re: Dowcip na temat - he, he dobry 13.04.07, 17:01
                    ja znam skróconą wersję.

                    A decyzja byłego Prezesa TVP Wildsteina - zostala oprotestowana równo. w koncu
                    i ja mam swiadomosc ze ten film "lekko" naciaga fakty, ale kurna felek w
                    podstawówce na wagary chodziłem jako 9 latek zeby go obejrzeć bo puszczali
                    akurat o 13.00. Nie przeszkadzało mi to psioczyc na komunę i Rosjan )))))) Od
                    razu po tej decyzji Wildsteina - to ten od tzw. listy wildsteina - wykradzenie
                    listy notowanych w archiwach SB jako współpracownicy i opublikowanie jej w
                    necie - płyty CD z 4 pancernymi znalazły sie jak dodatek do niemal kazdego
                    czasopisma, i kilka stacji prywatnych zaczeło serial puszczać - bo ludzie
                    chceili ogladac.

                    Dwa brata akrobata trochę zmieniaja ten kraj - ale idzie im to dosyć opornie
                    (na szczęście) a najpóźniej w 2009 będzie mozna im podziękować. Nie traktuj
                    Polski jako monolitu.

                    PS. w lutym jakies babskie pismo plotkarskie dołączyło do gazety film 17 mgnień
                    wiosny z przygodami dzielnego szpiega Sztirlica. Moze chodziło o to zeby
                    babeczki maiły przeżycia estettyczne patrząc na przystojnych chłopców w
                    niemieckich mundurach?)))))))))))))))
                    • misza_kazak Re: Dowcip na temat - he, he dobry 13.04.07, 17:12
                      panzerviii napisał:

                      > PS. w lutym jakies babskie pismo plotkarskie dołączyło do gazety film 17 mgnień
                      >
                      > wiosny z przygodami dzielnego szpiega Sztirlica. Moze chodziło o to zeby
                      > babeczki maiły przeżycia estettyczne patrząc na przystojnych chłopców w
                      > niemieckich mundurach?)))))))))))))))

                      CZy wiesz ze wlasnie przez ten film w CCCP powstala moda na kolekcjowanie faszystowskiej symboliki i umundurowania? sztandartenfurer Otto Von Szturlic zajeb>>cie wygladal w mundurze SS :))
                      • wujcio44 Re: Dowcip na temat - he, he dobry 13.04.07, 17:18
                        misza_kazak napisał:

                        sztandartenfurer Otto Von Szturlic zajeb&#
                        > 62;>cie wygladal w mundurze SS :))

                        Najbardziej zajeb... to wyglądały tajne akta SS pisane cyrylicą.
                  • wladca_pierscienii Dowcip 4 pancerni - dowcip Stirlitz 16.04.07, 10:50
                    misza_kazak napisał:

                    > Stary rosyjski dowcip o 4 pancernych
                    > Siedza dwaj Polaka i rozmawiaja:
                    > - Pamietasz film "4 pancernych"?
                    > - Oczywiscie, dobry film
                    > - A jak sadzisz, gdybysmy dwa takich czolga mieli, co wtedy by bylo?
                    > - Wowczas bysmy cala wojne wygralibysmy i bez ROsjan i bez Aliantow. I nie
                    tylk
                    > o Niemco, a rowniez Japonczykow zwyczezylibysmy! Wyobraz sobie - poslkie
                    czolgi
                    > w srodku wzietego Tokio! Obaj dwa!
                    > - NIe, mysle, ze ROsjanie od poczatkuw wszystko wiedzieli, i wlasnie dlatego
                    da
                    > li nam tylko jeden czolg
                    > :))


                    Stirlitz jest już w Rosji, pije piwo pod kioskiem i krzywi się do sąsiada:
                    - Rozwodnione.
                    A sąsiad na to:
                    - Trzeba było gorzej szpiegować, pilibyśmy heineckena.

                    niektóre inne dowcipy o Stirlitzu:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=28097212&v=2&s=0

            • misza_kazak Pare linkow 13.04.07, 15:37
              1) Na niemeckim sie nie znam - ale moze ty zrozumiesz?
              www1.ku-eichstaett.de/ZIMOS/forum/docs/kochan.htm
              2) PO rosyjsku:
              Gо данным главного управления по делам пленных и интернированных НКВД СССР (ГУПИ НКВД), опубликованным в «Военно-историческом журнале», №9 за 1990 г., Красная армия взяла в плен с 22.06.1941 по 09.05.1945 60,28 тыс. чел. поляков.
              Но в этой статистике нет тех, кого с 1943 года сразу же отправляли в Войско польское. Если их набрали в плен в таких количествах, то сколько же из них полегли за «свободную Европу» в немецких шинелях? И куда записали эти потери — неужели в жертвы фашизма?
            • wladca_pierscienii Re: żołnierze z Wielkopolski 16.04.07, 10:58
              panzerviii napisał:

              > Nie licząc wcielania Slązaków i Pomorzan tudzież Niemców z Wielkopolski albo
              > spod Łodzi to naboru nigdy nie przrowadzano.(w okolicach Łodzi mieszkało
              > 120.000 polskich obywateli narodowści niemieckiej - to w ogole bylo miasta
              > miedzynarodowe, gdzie Polaków było mniej niz połowa - reszta to Zydzi i
              Niemcy
              > )

              Wielkopolska w czasie zaborów należała do Prus i przez okres zaborów Polacy
              musieli służyć w wojsku pruskim - czy chcieli, czy nie

              jeszcze za komuny czytałem książkę "ELAS znaczyło wolność" - opisane kilka
              przypadków współpracy Polaków przymusowo wcielonych do Wehrmachtu z grecką
              partyzantką komunistyczną ELAS
              (Polacy akurat byli wszyscy z Wielkopolski - a partyzanci tylko komuniści)
              Polacy mieli taki "wybór": albo będziesz służył w wojsku niemeickim - albo
              pojedziesz z rodziną do obozu koncentracyjnego
          • wielki_czarownik Misza tylko jedna sprawa 14.04.07, 21:39
            W 1939 roku tylko 2/3 mieszkańców Polski było Polakami. A to mocno utrudnia wszelkie wyliczenia.
            • misza_kazak Jestes szowinista ? 16.04.07, 08:03
              wielki_czarownik napisał:

              > W 1939 roku tylko 2/3 mieszkańców Polski było Polakami. A to mocno utrudnia wsz
              > elkie wyliczenia.

              Myslalem ze POlak to jest obywatel POlski, a widze ze uwazasz ze Polak to jest tylko "rasowy" POlak...
              • panzerviii Re: Jestes szowinista ? 16.04.07, 13:59
                Nie Czarownik próbuje ci uswiadomic, ze wielu Ukrainców, nie uwazało sie za
                lojalnych wobec Państwa Polskiego, Rosjan tez nienawidzili wiec z Wermahtem sie
                kumali.
                • misza_kazak Re: Jestes szowinista ? 16.04.07, 14:07
                  panzerviii napisał:

                  > Nie Czarownik próbuje ci uswiadomic, ze wielu Ukrainców, nie uwazało sie za
                  > lojalnych wobec Państwa Polskiego, Rosjan tez nienawidzili wiec z Wermahtem sie
                  >
                  > kumali.

                  No i co z tego? Wg. metody ocen waszej wladzy kazdy mieszkaniec POlski musi byc POlakiem (patrz osiwecim).
                  Tutaj nie moze byc dwuch metod liczenia - albo tak albo owak.
              • wielki_czarownik Re: Jestes szowinista ? 18.04.07, 15:27
                Źle mnie zrozumiałeś. Chodzi o to, że aż 2/3 mieszkańców Polski nie było Polakami i nie zawsze chodziło im o dobro Polski. Np. w Polsce było ponad 3.5 miliona Żydów i ponad milion Niemców.
                Tak więc ochotników do Wermachtu (z tego miliona Niemców) nie brakowało.

                A co do Oświęcimia to tam nie chcemy napisu "Polacy" ale "obywatele polscy".
                • misza_kazak Re: Jestes szowinista ? 18.04.07, 15:39
                  wielki_czarownik napisał:

                  > Źle mnie zrozumiałeś. Chodzi o to, że aż 2/3 mieszkańców Polski nie było Polaka
                  > mi i nie zawsze chodziło im o dobro Polski. Np. w Polsce było ponad 3.5 miliona
                  > Żydów i ponad milion Niemców.
                  > Tak więc ochotników do Wermachtu (z tego miliona Niemców) nie brakowało.

                  No to idac twoim tokiem rozumowania, rosyjskich zdrajcow tez bylo malo - bo w wiekszosci w ostabatalionach walczyli Ukraincy, Kaukazcy, Azery, Tatarzy, itd.
                  :)

                  > A co do Oświęcimia to tam nie chcemy napisu "Polacy" ale "obywatele polscy".

                  Czyli POlacy :)
                  Odroznienie obywateli wg. pochodzenia narodowego jest szowinizmem, czy chcesz tego czy nie...
                  • wielki_czarownik Re: Jestes szowinista ? 19.04.07, 16:35
                    misza_kazak napisał:


                    > No to idac twoim tokiem rozumowania, rosyjskich zdrajcow tez bylo malo - bo w w
                    > iekszosci w ostabatalionach walczyli Ukraincy, Kaukazcy, Azery, Tatarzy, itd.
                    > :)
                    >

                    Owszem. Ja nigdy nie uważałem np. Ukraińców walczących przeciwko ZSRR za zdrajców.


                    > Czyli POlacy :)
                    > Odroznienie obywateli wg. pochodzenia narodowego jest szowinizmem, czy chcesz t
                    > ego czy nie...

                    Nie, nie. Jedna sprawa to narodowość a druga to obywatelstwo. Obywatelstwo to kategoria prawna a narodowość to kategoria etniczna. Obywatelstwo wskazuje tylko i wyłącznie więź osoby z państwem. Dlatego np. po rozpadzie ZSRR powstało kilka nowych państw. Np. Litwini - obywatele ZSRR utworzyli własne państwo.
                    • misza_kazak Re: Jestes szowinista ? 20.04.07, 09:51
                      wielki_czarownik napisał:

                      > Owszem. Ja nigdy nie uważałem np. Ukraińców walczących przeciwko ZSRR za zdrajc
                      > ów.

                      Tu sie nie zgadzam. W wojnie walczyla nie ROsja, a ZSRR i jej obywatele. Nie mozna odrozniac np. etnicznych ROsjan, Ukraincow czy Baszkir.
                      Wyszscy byli obywatelami ZSRR i skladali przysiege ZSRR. Wlasnie dlatego wszyscy oni byli zdrajcami. Bez dwuch zdan...

                      > Nie, nie. Jedna sprawa to narodowość a druga to obywatelstwo. Obywatelstwo to k
                      > ategoria prawna a narodowość to kategoria etniczna. Obywatelstwo wskazuje tylko
                      > i wyłącznie więź osoby z państwem. Dlatego np. po rozpadzie ZSRR powstało kilk
                      > a nowych państw. Np. Litwini - obywatele ZSRR utworzyli własne państwo.

                      Ale mowienie ze POlakami sa tylko ludzie polskiego pochodzenia, jest szowinizmem. Czy chcesz tego czy nie. Bo idac twym tokiem rozumienia Amerykanami sa tylko rdzenne indianie, a ROsjanami tylko czyste Russkie (ktorych a propo w zasadzie juz nie ma :))
                      • wielki_czarownik Re: Jestes szowinista ? 20.04.07, 11:06
                        misza_kazak napisał:


                        > Tu sie nie zgadzam. W wojnie walczyla nie ROsja, a ZSRR i jej obywatele. Nie mo
                        > zna odrozniac np. etnicznych ROsjan, Ukraincow czy Baszkir.
                        > Wyszscy byli obywatelami ZSRR i skladali przysiege ZSRR. Wlasnie dlatego wszysc
                        > y oni byli zdrajcami. Bez dwuch zdan...

                        1. Ale czy ci ludzie chcieli być obywatelami ZSRR czy też zostali do tego zmuszeni? W Polsce kto nie chciał być obywatelem polskim mógł albo mieszkać jako cudzoziemiec albo wyjechać. Każdy człowiek miał prawo do wyjazdu. A w ZSRR?
                        2. Ci co dobrowolnie złożyli przysięgę i ją złamali to zdrajcy.


                        > Ale mowienie ze POlakami sa tylko ludzie polskiego pochodzenia, jest szowinizme
                        > m. Czy chcesz tego czy nie. Bo idac twym tokiem rozumienia Amerykanami sa tylko
                        > rdzenne indianie, a ROsjanami tylko czyste Russkie (ktorych a propo w zasadzie
                        > juz nie ma :))

                        Misza. Tu mamy problem natury językowo-prawnej. W Polsce odróżniamy narodowość i obywatelstwo. Ale kwestia narodowości nic nie ma do Twoich praw. Tu się liczy tylko obywatelstwo. Jeśli jesteś obywatelem Polski to niezależnie od narodowości masz te same prawa i obowiązki. Natomiast jako członek np. mniejszości narodowej możesz wystąpić o różne przywileje - np. prawo do bezpłatnej nauki swojego języka itp.

                        Jak dla mnie Rosjanin to "czysty Ruski" albo ktoś z domieszką krwi rosyjskiej. Reszta to obywatele ZSRR - np. Czeczeni czy Ukraińcy.

                        O! Tak jak w Wielkiej Brytani. Masz Anglików, Irlandczyków, Walijczyków i Szkotów. Powiedz jakiemuś Szkotowi, że jest Anglikiem a zobaczysz ;).
                        • misza_kazak Re: Jestes szowinista ? 20.04.07, 11:53
                          > 1. Ale czy ci ludzie chcieli być obywatelami ZSRR czy też zostali do tego zmusz
                          > eni?

                          A co to ma wspolnego z narodowoscia??? W bylym imperium rosyjskim mieszkaja setki narodowosci! Jedynie co ich laczy to wlasnie obywatelstwo.
                          Jesli sa obywatelami jakiegos panstwa tu musza brac na siebie pewne obowiazki - w tym jeden z najwaznejszych - obrona panstwa.

                          > W Polsce kto nie chciał być obywatelem polskim mógł albo mieszkać jako cud
                          > zoziemiec albo wyjechać. Każdy człowiek miał prawo do wyjazdu. A w ZSRR?

                          TO samo. Z CCCP wyjechali miliony ludzi. Nikogo specjalnie nie trzymali.

                          > 2. Ci co dobrowolnie złożyli przysięgę i ją złamali to zdrajcy.

                          A co to znaczy dobrowolnie? Jesli armia jest poborowa, to to jest obowiazek i juz. Jesli czlowiek nie chce byc zdrajca, to niech powie ze nie chce skladac przysiege, to trafi do wiezienia na pare lat, ale jak wyjdzie to do armii nie trafi, bo do armii (w czasie pokoju) bedacych w wiezieniu nie biora.
                          A jesli czlowiek zlamal dana przysiega to jest zdrajca i moze liczyc tylko na amnestje...


                          > Misza. Tu mamy problem natury językowo-prawnej. W Polsce odróżniamy narodowość
                          > i obywatelstwo.

                          W Rosji tez - jesli nie wiedziales :)

                          > Ale kwestia narodowości nic nie ma do Twoich praw. Tu się liczy
                          > tylko obywatelstwo. Jeśli jesteś obywatelem Polski to niezależnie od narodowoś
                          > ci masz te same prawa i obowiązki. Natomiast jako członek np. mniejszości narod
                          > owej możesz wystąpić o różne przywileje - np. prawo do bezpłatnej nauki swojego
                          > języka itp.

                          Nie musisz mi o tym mowic, znam o tym nie gorzej od ciebie.
                          Chodzi o to ze gdy ktos mowi ze POlacy sluzyli w wehrmachcie to nie mowi "Polacy polskiej narodowosci" a tylko POlacy -czyli obywatele POlski.
                          I tylko o to chodzi.

                          > Jak dla mnie Rosjanin to "czysty Ruski" albo ktoś z domieszką krwi rosyjskiej.

                          Dziwnie... "CZystych Russkich" w zasadzie juz nie ma. Zas z domieszka krwi russkiej (rozumiem ze o nia ci chodzilo a nie o rosyjska) byli w zasadzie 90% obywateli ZSRR.

                          > Reszta to obywatele ZSRR - np. Czeczeni czy Ukraińcy.

                          Ale przeciez Ukraincy, Bialorusini i nawet duza czesc wschodnich obywateli Polski maja russka krew - czyli wg. ciebie sa ROsjanami :))

                          • wielki_czarownik Re: Jestes szowinista ? 20.04.07, 14:00
                            misza_kazak napisał:


                            > A co to ma wspolnego z narodowoscia??? W bylym imperium rosyjskim mieszkaja set
                            > ki narodowosci! Jedynie co ich laczy to wlasnie obywatelstwo.
                            > Jesli sa obywatelami jakiegos panstwa tu musza brac na siebie pewne obowiazki -
                            > w tym jeden z najwaznejszych - obrona panstwa.

                            Otóż to! Narodowość a obywatelstwo to różne sprawy. I o to mi chodzi :)


                            >
                            > TO samo. Z CCCP wyjechali miliony ludzi. Nikogo specjalnie nie trzymali.

                            O nieprawda. Pamiętam, że za Stalina trzeba było mieć specjalny paszport, żeby podróżować po własnym kraju. Zresztą ponoć do dziś bez meldunku nie możesz przebywać w Moskwie.


                            > A co to znaczy dobrowolnie? Jesli armia jest poborowa, to to jest obowiazek i j
                            > uz. Jesli czlowiek nie chce byc zdrajca, to niech powie ze nie chce skladac prz
                            > ysiege, to trafi do wiezienia na pare lat, ale jak wyjdzie to do armii nie traf
                            > i, bo do armii (w czasie pokoju) bedacych w wiezieniu nie biora.
                            > A jesli czlowiek zlamal dana przysiega to jest zdrajca i moze liczyc tylko na a
                            > mnestje...

                            Misza a co to za przysięga złożona pod groźbą pistoletu? Wymuszone obietnice są nieważne.

                            >

                            > Nie musisz mi o tym mowic, znam o tym nie gorzej od ciebie.
                            > Chodzi o to ze gdy ktos mowi ze POlacy sluzyli w wehrmachcie to nie mowi "Polac
                            > y polskiej narodowosci" a tylko POlacy -czyli obywatele POlski.
                            > I tylko o to chodzi.

                            I tu jest problem. Bo ci "Polacy" to tak naprawdę w większości przypadków byli Niemcami. Polaków - ochotników było coś około 100. Zrobili jedną propagandową defiladę a potem nie wiadomo co się z nimi stało.

                            >
                            > Dziwnie... "CZystych Russkich" w zasadzie juz nie ma. Zas z domieszka krwi russ
                            > kiej (rozumiem ze o nia ci chodzilo a nie o rosyjska) byli w zasadzie 90% obywa
                            > teli ZSRR.

                            Owszem.


                            > Ale przeciez Ukraincy, Bialorusini i nawet duza czesc wschodnich obywateli Pols
                            > ki maja russka krew - czyli wg. ciebie sa ROsjanami :))
                            >

                            Ale pytanie ile tej ruskiej krwi mają? Ja mam w sobie krew litewską i ukraińską, ale to jest w najlepszym wypadku 1/16 a 15/16 to krew polska. Więc ja się sam uważam za Polaka. Znam zaś chłopaka czarnego jak noc (rodzice z Nigerii chyba), ale urodzonego w Polsce. On jest obywatelem polskim, ale narodowości Nigeryjskiej (bo ani kropli polskiej krwi nie ma). Inna sprawa, że tak wódkę chleje, że chyba miał jakiegoś słowiańskiego przodka ;)
                            • misza_kazak Re: Jestes szowinista ? 20.04.07, 15:13
                              wielki_czarownik napisał:

                              > Otóż to! Narodowość a obywatelstwo to różne sprawy. I o to mi chodzi :)

                              A czy ja zapreczalem??? :)
                              Mowilem o tym samym.

                              > > TO samo. Z CCCP wyjechali miliony ludzi. Nikogo specjalnie nie trzymali.
                              >
                              > O nieprawda. Pamiętam, że za Stalina trzeba było mieć specjalny paszport, żeby
                              > podróżować po własnym kraju.

                              1) Jak to pamietasz? Zyles w ZSRR za czasow Stalina??! :)
                              2) Zaskocze cie - to nie jest zaden "specjalny paszport", a zwykly paszport.
                              I za Stalina i za Breznewa i za Gorbaczewa i za Putina kazdy obywatel musi miec paszport! To cos jak poslkie dowod osobisty :)))

                              > Zresztą ponoć do dziś bez meldunku nie możesz prze
                              > bywać w Moskwie.

                              Obywatel Rosji moze pozostawac w Moswie bez meldunku do 90 dni. Potem musi miec zameldowanie. Ja mam :)

                              > Misza a co to za przysięga złożona pod groźbą pistoletu? Wymuszone obietnice są
                              > nieważne.

                              Nikt nikomu pistoletem nie grozi!
                              Po prostu jesli jestes obywatelem plci meskiej to jeden z twych OBOWIAZKOW zapisanych w KOnstitusji jest sluzba w Armii. Jesli nie chcesz pelnic wlasny obywatelski obowiazek to lamiesz prawo - i trafiasz do wieznienia. Tak jest w kazdym panstwie ze sluzba poborowa. Albo wojsko i przysiega, albo legalna przyczyna niesluzenia w Armii (zle zdrowie, otrzymanie wyksztalcenia wyzszego, 2 dzieci, zona w ciazy itd utp), albo sluzba alternatywna (od kilku lat jest w Rosji) albo wiezienie.
                              Przy czym niektorzy ludzie wlasnie tak uciekali od sluzby w Afganistanie - pelnieli jakies drobne przestepstwo - np. bili kogos na ulicy. Otrzymywali 1-2 lata wieznienia za chuliganstwo i po wyjsciu z pierdla juz nie byli brani do wojska...

                              > I tu jest problem. Bo ci "Polacy" to tak naprawdę w większości przypadków byli
                              > Niemcami. Polaków - ochotników było coś około 100. Zrobili jedną propagandową
                              > defiladę a potem nie wiadomo co się z nimi stało.

                              Znow podmieniasz pojecia. POlacy to przede wszystkim obywatele Polscy a dopiero potym przestawiciele poslkiej narodowosci. Jesli sadzisz inaczej to jestes szowinista

                              > > Ale przeciez Ukraincy, Bialorusini i nawet duza czesc wschodnich obywatel
                              > i Pols
                              > > ki maja russka krew - czyli wg. ciebie sa ROsjanami :))

                              > Ale pytanie ile tej ruskiej krwi mają? Ja mam w sobie krew litewską i ukraińską
                              > , ale to jest w najlepszym wypadku 1/16 a 15/16 to krew polska. Więc ja się sam
                              > uważam za Polaka. Znam zaś chłopaka czarnego jak noc (rodzice z Nigerii chyba)
                              > , ale urodzonego w Polsce. On jest obywatelem polskim, ale narodowości Nigeryjs
                              > kiej (bo ani kropli polskiej krwi nie ma). Inna sprawa, że tak wódkę chleje, że
                              > chyba miał jakiegoś słowiańskiego przodka ;)

                              No to kim jest wg. ciebie? :)

                              Mowie ci czarowniku - jedyna objektywna ocena czlowieka jest obywatelstwo - wlasnie dlatego w wiekszosci panstw w paszportach nie ukazuja narodowosc a tylko obywatelstwo..
                              • wielki_czarownik Re: Jestes szowinista ? 20.04.07, 19:03
                                misza_kazak napisał:


                                >
                                > 1) Jak to pamietasz? Zyles w ZSRR za czasow Stalina??! :)
                                > 2) Zaskocze cie - to nie jest zaden "specjalny paszport", a zwykly paszport.
                                > I za Stalina i za Breznewa i za Gorbaczewa i za Putina kazdy obywatel musi miec
                                > paszport! To cos jak poslkie dowod osobisty :)))

                                Ale u nas bez dowodu możesz jeździć z miasta do miasta.



                                > Nikt nikomu pistoletem nie grozi!
                                > Po prostu jesli jestes obywatelem plci meskiej to jeden z twych OBOWIAZKOW zapi
                                > sanych w KOnstitusji jest sluzba w Armii. Jesli nie chcesz pelnic wlasny obywat
                                > elski obowiazek to lamiesz prawo - i trafiasz do wieznienia. Tak jest w kazdym
                                > panstwie ze sluzba poborowa. Albo wojsko i przysiega, albo legalna przyczyna ni
                                > esluzenia w Armii (zle zdrowie, otrzymanie wyksztalcenia wyzszego, 2 dzieci, zo
                                > na w ciazy itd utp), albo sluzba alternatywna (od kilku lat jest w Rosji) albo
                                > wiezienie.
                                > Przy czym niektorzy ludzie wlasnie tak uciekali od sluzby w Afganistanie - peln
                                > ieli jakies drobne przestepstwo - np. bili kogos na ulicy. Otrzymywali 1-2 lata
                                > wieznienia za chuliganstwo i po wyjsciu z pierdla juz nie byli brani do wojska
                                > ...

                                Ale Misza nie może być tak, że państwo coś nakazuje a obywatele muszą niczym niewolnicy to wykonywać.


                                >
                                > Znow podmieniasz pojecia. POlacy to przede wszystkim obywatele Polscy a dopiero
                                > potym przestawiciele poslkiej narodowosci. Jesli sadzisz inaczej to jestes szo
                                > winista

                                Dlatego napisałem "Polacy" - w cudzysłowie. A szowinistą nie jestem, bo nie dzielę ludzi na lepszych a gorszych ze względu na narodowość. Po prostu stwierdzam fakt, że nie każdy człowiek jest Polakiem.

                                >
                                > No to kim jest wg. ciebie? :)
                                >

                                On jest Polakiem pochodzenia Nigeryjskiego. A to dlatego, że całkowicie identyfikuje się z Polską. Natomiast w okresie 1918-1939 bardzo duża część obywateli polskich nie identyfikowała się z Polską i nie uważała się za Polaków. Np. etniczni Niemcy w większości twierdzili, że są Niemcami a jedynie tutaj mieszkają.

                                > Mowie ci czarowniku - jedyna objektywna ocena czlowieka jest obywatelstwo - wla
                                > snie dlatego w wiekszosci panstw w paszportach nie ukazuja narodowosc a tylko o
                                > bywatelstwo..

                                Tak. Ale podczas spisów powszechnych pytają też o narodowość.
                                • misza_kazak Re: Jestes szowinista ? 20.04.07, 23:50
                                  wielki_czarownik napisał:

                                  > misza_kazak napisał:
                                  >
                                  >
                                  > >
                                  > > 1) Jak to pamietasz? Zyles w ZSRR za czasow Stalina??! :)
                                  > > 2) Zaskocze cie - to nie jest zaden "specjalny paszport", a zwykly paszpo
                                  > rt.
                                  > > I za Stalina i za Breznewa i za Gorbaczewa i za Putina kazdy obywatel mus
                                  > i miec
                                  > > paszport! To cos jak poslkie dowod osobisty :)))
                                  >
                                  > Ale u nas bez dowodu możesz jeździć z miasta do miasta.

                                  U nas na pociagi 2 klassy tez, a jesli jedziesz daleko, to musisz miec paszport. PO prostu POlska jest n atyle malenka, ze nie ma potrzeby miec paszport jesli jedzisz kilka godzin :)
                                  U nas mozna jechac pociagiem kilka dni zeby przyjechac gdzie trzeba.


                                  > Ale Misza nie może być tak, że państwo coś nakazuje a obywatele muszą niczym ni
                                  > ewolnicy to wykonywać.

                                  Moze czarowniku, i to nie ma nic wspolnego z niewolnictwem.
                                  Tak samo jest we wszystkich panstwach ze sluzba poborowa.
                                  Zapytaj ojca jesli mi nie wierzysz :))
                                  PO prostu jest takie cos jak KOnstytucja i jest takie cos jak obowiazek.
                                  Jak lamiesz prawo (uciekasz sluzby w wojsku), to trafisz do wiezienia.


                                  > Dlatego napisałem "Polacy" - w cudzysłowie. A szowinistą nie jestem, bo nie dzi
                                  > elę ludzi na lepszych a gorszych ze względu na narodowość. Po prostu stwierdzam
                                  > fakt, że nie każdy człowiek jest Polakiem.

                                  A tutaj co miales na mysli piszac POlak bez cudzyslowi? W ogole juz nie rozumiem co masz na mysli...
                                  Ja ci probuje wytlumaczyc, ze Polak (w cudzyslowiu czy nie) to PRZEDE WSZYSTKIM - obywatel POlski, a dopiero potem przestawiciel polskiej grupy etnicznej.
                                  Bo istnieje takie panstwo jak Polska i nie ma ZADNEJ roznicy jakie pochodzenie maja jego mieszkancy.
                                  Jak zaczyna sie wojna i panstwo pod nazwa POlska jest atakowane przez inne panstwo, to nie ma zadnej roznicy jakiego pochodzenia sa poszczegolnie obywatele panstwa Polska - oni wszyscy sa POlakami i musza pelnic wlasny obywatelski obowiazek - obrona panstwa, ktorego sa obywatelami!
                                  Teraz rozumiesz o co chodzi?
                                  POchodzenie NIE JEST wymowka do zdrady panstwa, w ktorym mieszkasz i obywatelem ktorego jestes.
                                  Niektorzy sprytni i podle ludzie uwazaja ze mozna urodzic sie panstwie, mieszkac w nim, otrzymwac jego obywatelstwo a jak panstwo jest zagrozone, to powiedziec "ha, jestem "nietytulowego" pochodzenia i mam gdzies to panstwo"...
                                  Ja takich ludzi nazywam zdrajcami.

                                  Moj najlepszy przyjaciel jest Rosjaninem koreanskiego pochodzenia.
                                  Jest mi tysiac razy bardziej bliski i wazny niz jakis Russki w USA czy Francji, bo jest obywatelem mej Ojczyzny i w razie czego bedzie ze mna ja bronic przed agresja tego np. tego samego Russkiego w formie US Army...

                                  > > No to kim jest wg. ciebie? :)
                                  > >
                                  >
                                  > On jest Polakiem pochodzenia Nigeryjskiego. A to dlatego, że całkowicie identyf
                                  > ikuje się z Polską.

                                  Myslisz sie!
                                  Jest POlakiem, bo ma Polskie obywatelstwo :)
                                  C kim on sie identyfikuje to nic nie znaczy. Moze identyfikowac sie z Napoleonem ale nim nie bedzie puki nie bedzie mial paszport gdzi jest napisane ze jest Napoleonem :)))


                                  > Natomiast w okresie 1918-1939 bardzo duża część obywateli p
                                  > olskich nie identyfikowała się z Polską i nie uważała się za Polaków. Np. etnic
                                  > zni Niemcy w większości twierdzili, że są Niemcami a jedynie tutaj mieszkają.

                                  No to sa zdrajcami, ktorzy wybrali "lepsza strone" jak przyszlo sie bronic wlasne Ojczyzne. Ja takich ludzi nie szanuje i nie mam usprawiedliwienia dla ich czynow.

                                  > > Mowie ci czarowniku - jedyna objektywna ocena czlowieka jest obywatelstwo
                                  > - wla
                                  > > snie dlatego w wiekszosci panstw w paszportach nie ukazuja narodowosc a t
                                  > ylko o
                                  > > bywatelstwo..
                                  >
                                  > Tak. Ale podczas spisów powszechnych pytają też o narodowość.

                                  Pytaja zeby wiedziec jak wiele ich jest, a do tego nie musisz odpowiadac na takie pytanie. No i w koncu spis jest anonimowy, wiec np. podczas ostatniego spisu ludnosci w ROsji kilkaset ludzi nazwalo sie Dzedajami :))

                                  >
                                  • wielki_czarownik Re: Jestes szowinista ? 21.04.07, 11:59
                                    misza_kazak napisał:


                                    > U nas na pociagi 2 klassy tez, a jesli jedziesz daleko, to musisz miec paszport
                                    > . PO prostu POlska jest n atyle malenka, ze nie ma potrzeby miec paszport jesli
                                    > jedzisz kilka godzin :)
                                    > U nas mozna jechac pociagiem kilka dni zeby przyjechac gdzie trzeba.

                                    To ograniczenie wolności!


                                    >
                                    > Moze czarowniku, i to nie ma nic wspolnego z niewolnictwem.
                                    > Tak samo jest we wszystkich panstwach ze sluzba poborowa.
                                    > Zapytaj ojca jesli mi nie wierzysz :))
                                    > PO prostu jest takie cos jak KOnstytucja i jest takie cos jak obowiazek.
                                    > Jak lamiesz prawo (uciekasz sluzby w wojsku), to trafisz do wiezienia.
                                    >

                                    Przecież u nas też tak jest ;). Co nie zmienia faktu, że jest to zwykłe niewolnictwo. Moim zdaniem przysięga poborowego jest nieważna, gdyż jest złożona pod przymusem.


                                    >
                                    > A tutaj co miales na mysli piszac POlak bez cudzyslowi? W ogole juz nie rozumie
                                    > m co masz na mysli...

                                    "Polak" (w cudzysłowiu) oznacza kogoś, kto mieszka w Polsce, ma obywatelstwo polskie, ale jest innej narodowości (np. Niemcem) i przede wszystkim nie czuje się Polakiem. Tak właśnie było np. z Niemcami w Polsce w latach 1918-1939. Niby mieli obywatelstwo polskie, ale szkodzili Polsce ile wlezie i cieszyli się jak przegraliśmy w 1939 roku. I to właśnie ci ludzie szli na ochotnika do Wermachtu. Cały ból w tym, że ponieważ 1 IX 1939 roku mieli obywatelstwo polskie to liczy się ich czasami jako Polaków. I dlatego, żeby uniknąć takich sytuacji u nas wszystko co dotyczy mieszkańców Polski w latach 1918-39 dzieli się wedle obywatelstwa i narodowości.

                                    > Ja ci probuje wytlumaczyc, ze Polak (w cudzyslowiu czy nie) to PRZEDE WSZYSTKIM
                                    > - obywatel POlski, a dopiero potem przestawiciel polskiej grupy etnicznej.
                                    > Bo istnieje takie panstwo jak Polska i nie ma ZADNEJ roznicy jakie pochodzenie
                                    > maja jego mieszkancy.
                                    > Jak zaczyna sie wojna i panstwo pod nazwa POlska jest atakowane przez inne pans
                                    > two, to nie ma zadnej roznicy jakiego pochodzenia sa poszczegolnie obywatele pa
                                    > nstwa Polska - oni wszyscy sa POlakami i musza pelnic wlasny obywatelski obowia
                                    > zek - obrona panstwa, ktorego sa obywatelami!
                                    > Teraz rozumiesz o co chodzi?
                                    > POchodzenie NIE JEST wymowka do zdrady panstwa, w ktorym mieszkasz i obywatelem
                                    > ktorego jestes.

                                    Niestety w przypadku Polski tak było. Niemcy z polskim obywatelstwem strzelali naszym żołnierzom w plecy w 1939 roku. Dlatego nie nazywamy ich Polakami a jeśli już to "Polakami".

                                    > Niektorzy sprytni i podle ludzie uwazaja ze mozna urodzic sie panstwie, mieszka
                                    > c w nim, otrzymwac jego obywatelstwo a jak panstwo jest zagrozone, to powiedzie
                                    > c "ha, jestem "nietytulowego" pochodzenia i mam gdzies to panstwo"...
                                    > Ja takich ludzi nazywam zdrajcami.

                                    A co powiesz o ludziach, którzy nie chcą mieszkać w danym kraju, ale niestety się w nim urodzili? Np. mieszkańcy Korei Północnej którzy w razie wojny będą dezerterować? Też zdrajcy? przecież gdyby mogli to by wyjechali z tego kraju. Ale nie mogą niestety.

                                    >
                                    > Moj najlepszy przyjaciel jest Rosjaninem koreanskiego pochodzenia.
                                    > Jest mi tysiac razy bardziej bliski i wazny niz jakis Russki w USA czy Francji,
                                    > bo jest obywatelem mej Ojczyzny i w razie czego bedzie ze mna ja bronic przed
                                    > agresja tego np. tego samego Russkiego w formie US Army...
                                    >
                                    > > > No to kim jest wg. ciebie? :)

                                    Jeżeli czuje się Rosjaninem to jest Rosjaninem.


                                    > Myslisz sie!
                                    > Jest POlakiem, bo ma Polskie obywatelstwo :)
                                    > C kim on sie identyfikuje to nic nie znaczy. Moze identyfikowac sie z Napoleone
                                    > m ale nim nie bedzie puki nie bedzie mial paszport gdzi jest napisane ze jest N
                                    > apoleonem :)))

                                    Z tym się nie mogę zgodzić. Musi być element dobrowolnej zgody na bycie Polakiem.


                                    > No to sa zdrajcami, ktorzy wybrali "lepsza strone" jak przyszlo sie bronic wlas
                                    > ne Ojczyzne. Ja takich ludzi nie szanuje i nie mam usprawiedliwienia dla ich cz
                                    > ynow.

                                    No są. Dlatego my ich nie nazywamy Polakami tylko "Polakami" (albo Niemcami).


                                    >
                                    > Pytaja zeby wiedziec jak wiele ich jest, a do tego nie musisz odpowiadac na tak
                                    > ie pytanie. No i w koncu spis jest anonimowy, wiec np. podczas ostatniego spisu
                                    > ludnosci w ROsji kilkaset ludzi nazwalo sie Dzedajami :))
                                    >

                                    No właśnie. Czyli jednak jakaś różnica jest.
                                    U nas też był jeden Jedi i chyba Hobbit (z Tolkiena).
                                    • misza_kazak Re: Jestes szowinista ? 21.04.07, 13:51
                                      wielki_czarownik napisał:

                                      > misza_kazak napisał:
                                      >
                                      >
                                      > > U nas na pociagi 2 klassy tez, a jesli jedziesz daleko, to musisz miec pa
                                      > szport
                                      > > . PO prostu POlska jest n atyle malenka, ze nie ma potrzeby miec paszport
                                      > jesli
                                      > > jedzisz kilka godzin :)
                                      > > U nas mozna jechac pociagiem kilka dni zeby przyjechac gdzie trzeba.
                                      >
                                      > To ograniczenie wolności!

                                      Nie! TO jest zapewnienie bezpieczenstwa narodowego.
                                      Kiedy ty np. kupije bilet na samolot to musisz pokazac dokument osobisty, nie? Tak samo z pociagami dalekiej odleglosci.
                                      W POlsce nie ma potrzeby rejestrowac pasazerow w pociagach, gdyz dystans jest maly, a w Rosji trzeba. Byl taki okres gdy mozna bylo kupic bilety bez paszportu, ale bylo znacznie gorzej dla samich pasazerow - spekulanci kupowali kilkadziesiat biletow i sprzedawali ich kolo dworcow. Teraz tak zrobic nie mozna i wszyscy sa zadowoleni (opruch spekulantow i przestepcow oczywiscie :))

                                      > > Moze czarowniku, i to nie ma nic wspolnego z niewolnictwem.
                                      > > Tak samo jest we wszystkich panstwach ze sluzba poborowa.
                                      > > Zapytaj ojca jesli mi nie wierzysz :))
                                      > > PO prostu jest takie cos jak KOnstytucja i jest takie cos jak obowiazek.
                                      > > Jak lamiesz prawo (uciekasz sluzby w wojsku), to trafisz do wiezienia.
                                      > >
                                      >
                                      > Przecież u nas też tak jest ;). Co nie zmienia faktu, że jest to zwykłe niewoln
                                      > ictwo. Moim zdaniem przysięga poborowego jest nieważna, gdyż jest złożona pod p
                                      > rzymusem.

                                      No to tak i mow - JA - wielki czarowniku - uwazam ze obywatel nie musi miec obowiazku obrony wlasnego panstwa. On musi zyc w panstwie ile zechce ale jak panstwu zagrozi niebezpieczenstwo to musi miec prawo poslac panstwo w ch..j i schowac sie w Szwajcatrii.
                                      Teraz wszystko sie zgadza :)

                                      > ę Polakiem. Tak właśnie było np. z Niemcami w Polsce w latach 1918-1939. Niby m
                                      > ieli obywatelstwo polskie, ale szkodzili Polsce ile wlezie i cieszyli się jak p
                                      > rzegraliśmy w 1939 roku. I to właśnie ci ludzie szli na ochotnika do Wermachtu.

                                      Coz, byli zdrajcami, co nie zmienia faktu ze byli POlakam - obywatelami POlski.

                                      > Cały ból w tym, że ponieważ 1 IX 1939 roku mieli obywatelstwo polskie to liczy
                                      > się ich czasami jako Polaków.

                                      I sluszni robi sie! A jak ze inaczej?!


                                      > Niestety w przypadku Polski tak było. Niemcy z polskim obywatelstwem strzelali
                                      > naszym żołnierzom w plecy w 1939 roku. Dlatego nie nazywamy ich Polakami a jeśl
                                      > i już to "Polakami".

                                      Nazywajcie jak chcecie, ale i tak w oczach obcokrajowcow beda POlakami, niemeckiego pochodzenia.

                                      > A co powiesz o ludziach, którzy nie chcą mieszkać w danym kraju, ale niestety s
                                      > ię w nim urodzili?

                                      Zdrajcy Ojczyzny.
                                      Jest takie dosc niepopularne u zdrajcopw, ale prawdziwe powiedzienie - Ojczyzne nie wybieraja.
                                      Tak samo jak nie wybieraja rodzine.
                                      Ten kto mowi ze nie lubi wlasna Ojczyzne i nie chce ja bronic (a tym bardziej szkodzi jej), jest zdrajca.

                                      > Np. mieszkańcy Korei Północnej którzy w razie wojny będą dez
                                      > erterować? Też zdrajcy?

                                      Niewatpliwie. Po prostu niektorzy zdrajcy nie umiea odrozniac - Ojczyne a Rzad.
                                      Rzad mozna lubic lub nie, ale Ojczyzne trzeba bronic.

                                      > przecież gdyby mogli to by wyjechali z tego kraju. Ale
                                      > nie mogą niestety.

                                      Zdrajcy zawsze znajda sposob zeby zdradzic Ojczyzne.

                                      > > > > No to kim jest wg. ciebie? :)
                                      >
                                      > Jeżeli czuje się Rosjaninem to jest Rosjaninem.

                                      Bzdury gadasz! Jesli czuje sie Rodsjaninem, ale nie ma obywatelsta Rosji, to jest najwyzej wielbicielem ROsji, ale nie jak nie Rosjaninem. :))

                                      > Z tym się nie mogę zgodzić. Musi być element dobrowolnej zgody na bycie Polakie
                                      > m.

                                      No wlasnie!
                                      Zgadza sie w moemncie gdy otrzymuje obywatelstwo POlskie.
                                      Widze ze pojmujesz podstawowych rzeczy.
                                      Gdy czlowiek chce zostac obywatelem jakiegos panstwa, to otrzymuje prawo nazywac sie obywatelem tegoz panstwa, ale razem z tym otrzymuej OBOWIAZKI (Czyli cos co MISI robic) obywatela tego panstwa.
                                      Jedno bez drugiego byc nie moze. Nie mozna wziac paszport, odmowic wykonania obowiazku i nie byc przy tym zdrajca!
                                      Tak samo z tym twoim kolesiem. Wzial obywatelstwo POlskie i zostal Polakiem.

                                      > No są. Dlatego my ich nie nazywamy Polakami tylko "Polakami" (albo Niemcami).

                                      Aaaa. Tak nie dziala! :)
                                      Oni sa zdrajcami Ojczyzny, co nie zmienia faktu ze byli POlakami. Gdyby byli Niemcami to nie byli by zdrajcami !! Bo kogo by zdradzili ?! :)))

                                      > > ludnosci w ROsji kilkaset ludzi nazwalo sie Dzedajami :))
                                      > >
                                      > No właśnie. Czyli jednak jakaś różnica jest.

                                      Roznica miedzy czym a czym?

                                      > U nas też był jeden Jedi i chyba Hobbit (z Tolkiena).

                                      • wielki_czarownik Re: Jestes szowinista ? 21.04.07, 14:34
                                        misza_kazak napisał:


                                        >
                                        > Nie! TO jest zapewnienie bezpieczenstwa narodowego.

                                        Nazwa jak nazwa.

                                        > Kiedy ty np. kupije bilet na samolot to musisz pokazac dokument osobisty, nie?
                                        > Tak samo z pociagami dalekiej odleglosci.
                                        > W POlsce nie ma potrzeby rejestrowac pasazerow w pociagach, gdyz dystans jest m
                                        > aly, a w Rosji trzeba. Byl taki okres gdy mozna bylo kupic bilety bez paszportu
                                        > , ale bylo znacznie gorzej dla samich pasazerow - spekulanci kupowali kilkadzie
                                        > siat biletow i sprzedawali ich kolo dworcow. Teraz tak zrobic nie mozna i wszys
                                        > cy sa zadowoleni (opruch spekulantow i przestepcow oczywiscie :))

                                        Oj Misza mi to się w głowie nie mieści. Dzisiaj żeby podróżować po Polsce nie potrzebuję absolutnie nic. Kupuję bilet i jadę gdzie chcę. A żeby podróżować po Unii to tylko dowód osobisty na granicy pokazuję.


                                        >
                                        > No to tak i mow - JA - wielki czarowniku - uwazam ze obywatel nie musi miec obo
                                        > wiazku obrony wlasnego panstwa. On musi zyc w panstwie ile zechce ale jak panst
                                        > wu zagrozi niebezpieczenstwo to musi miec prawo poslac panstwo w ch..j i schowa
                                        > c sie w Szwajcatrii.
                                        > Teraz wszystko sie zgadza :)

                                        Tak. Obowiązkiem obywatela jest płacić podatki.


                                        >
                                        > I sluszni robi sie! A jak ze inaczej?!

                                        No właśnie według nas inaczej.


                                        >
                                        > Nazywajcie jak chcecie, ale i tak w oczach obcokrajowcow beda POlakami, niemeck
                                        > iego pochodzenia.

                                        I dlatego nasi chcą to zmienić.


                                        > Zdrajcy Ojczyzny.
                                        > Jest takie dosc niepopularne u zdrajcopw, ale prawdziwe powiedzienie - Ojczyzne
                                        > nie wybieraja.
                                        > Tak samo jak nie wybieraja rodzine.
                                        > Ten kto mowi ze nie lubi wlasna Ojczyzne i nie chce ja bronic (a tym bardziej s
                                        > zkodzi jej), jest zdrajca.
                                        >
                                        > > Np. mieszkańcy Korei Północnej którzy w razie wojny będą dez
                                        > > erterować? Też zdrajcy?
                                        >
                                        > Niewatpliwie. Po prostu niektorzy zdrajcy nie umiea odrozniac - Ojczyne a Rzad.
                                        > Rzad mozna lubic lub nie, ale Ojczyzne trzeba bronic.
                                        >
                                        > > przecież gdyby mogli to by wyjechali z tego kraju. Ale
                                        > > nie mogą niestety.
                                        >
                                        > Zdrajcy zawsze znajda sposob zeby zdradzic Ojczyzne.


                                        Masz po prostu inne podejście. Dla mnie nie ma czegoś takiego jak ojczyzna. Ot kawał ziemi gdzie mieszkam. Równie dobrze mogę mieszkać w Polsce, Francji, Rosji... Dla mnie to bez znaczenia. Nie mam zamiaru umierać za kawałek kolorowej szmaty (flagę) i obrazek (godło).


                                        > Bzdury gadasz! Jesli czuje sie Rodsjaninem, ale nie ma obywatelsta Rosji, to j
                                        > est najwyzej wielbicielem ROsji, ale nie jak nie Rosjaninem. :))

                                        No tak. Obywatelstwo mieć musi. To oczywiste.


                                        > No wlasnie!
                                        > Zgadza sie w moemncie gdy otrzymuje obywatelstwo POlskie.
                                        > Widze ze pojmujesz podstawowych rzeczy.
                                        > Gdy czlowiek chce zostac obywatelem jakiegos panstwa, to otrzymuje prawo nazywa
                                        > c sie obywatelem tegoz panstwa, ale razem z tym otrzymuej OBOWIAZKI (Czyli cos
                                        > co MISI robic) obywatela tego panstwa.
                                        > Jedno bez drugiego byc nie moze. Nie mozna wziac paszport, odmowic wykonania ob
                                        > owiazku i nie byc przy tym zdrajca!
                                        > Tak samo z tym twoim kolesiem. Wzial obywatelstwo POlskie i zostal Polakiem.
                                        >

                                        Misza. Co innego jak ktoś dobrowolnie zostaje obywatelem albo dobrowolnie nim jest. Wtedy ma pewne obowiązki etc. Co innego kiedy ludzi się zmusza do bycia obywatelami. W 1939 czy 40 (nie pamiętam już) Stalin zadecydował, że wszyscy Polacy mieszkający na terenach okupowanych przez ZSRR otrzymują obywatelstwo ZSRR. Nikt się nikogo nie pytał o zdanie, nikt nikomu nie pozwolił uciec ani nic. Ot nagle na siłę zrobiono z ludzi Rosjan. I o to chodzi w tym konflikcie. Strona polska sprzeciwia się nazywaniu tych Polaków obywatelami Rosji, bo wedle nas zmuszenie tych Polaków do przyjęcia obywatelstwa radzieckiego było nielegalne i bezprawne.


                                        > Aaaa. Tak nie dziala! :)
                                        > Oni sa zdrajcami Ojczyzny, co nie zmienia faktu ze byli POlakami. Gdyby byli Ni
                                        > emcami to nie byli by zdrajcami !! Bo kogo by zdradzili ?! :)))
                                        >

                                        Kraj którego obywatelami byli.


                                        > Roznica miedzy czym a czym?

                                        Obywatelstwem a narodowością.
                                        • misza_kazak Re: Jestes szowinista ? 23.04.07, 13:02
                                          > Oj Misza mi to się w głowie nie mieści.

                                          A rozmiar Rosji w glowie miesci ? :))
                                          Przeciez Rosja jest 3 razy wieksza od calej Europy!

                                          >Dzisiaj żeby podróżować po Polsce nie p
                                          > otrzebuję absolutnie nic.

                                          Z calym szacunkiem, porownanie POlski do ROsji to jak porownac Monaco z POslka :))

                                          > Kupuję bilet i jadę gdzie chcę. A żeby podróżować po
                                          > Unii to tylko dowód osobisty na granicy pokazuję.

                                          No to przeciez lamia twoje prawa!!!
                                          Dlaczego musisz pokazac dowod osobisty?! :))
                                          Zrozum wrescie ze Rosja to kildziesiat respublik, w kazdej walsny rzad, prokurator itd. Jelsi jakis czlowiek popelnie przestepstwo np. w Inguszetii, to po ucieczce powiecmy do Czukotki jego mozna szukac 100 lat.
                                          A jesli bedzie musial pokazac paszport przy kupieniu biletu oraz przy wsiadaniu do pociagu z tym biletem, to jemu bedzie dosc ciezko uciec w inny region.
                                          To nie POlska gdzie wszytko jest bliskie.
                                          Mowie ci jeszcze raz - zrby jechac na taki dystans ktory jezdza pociagi w POlsce w Rosji tez nie trzeba ZADNYCH dokumentow, ale jak jedziesz 1000 km i wyzej to musisz miec paszport.

                                          > > Teraz wszystko sie zgadza :)
                                          >
                                          > Tak. Obowiązkiem obywatela jest płacić podatki.

                                          No to nie ma sprawy. Gdybys powiedzil to od razu, to nie tracilibysmy czas na cala dyskusje :)

                                          > > I sluszni robi sie! A jak ze inaczej?!
                                          >
                                          > No właśnie według nas inaczej.


                                          Wedlug was - pacyfistycznych hippy wojsko w ogole trzeba rozwiazac i Make love not war ;))))


                                          > > Nazywajcie jak chcecie, ale i tak w oczach obcokrajowcow beda POlakami, n
                                          > iemeck
                                          > > iego pochodzenia.
                                          >
                                          > I dlatego nasi chcą to zmienić.

                                          Ale w oczach ludzi z calego swiata nic nie zmienicie.

                                          > > Zdrajcy zawsze znajda sposob zeby zdradzic Ojczyzne.
                                          >
                                          > Masz po prostu inne podejście. Dla mnie nie ma czegoś takiego jak ojczyzna.

                                          Jak wyzej. POwiedzialbys to od razu, to nie tracilbym czas na dyskusje. Nie widze sensu tlumaczyc czegos czlowieku, ktory nie ma Ojczyzny.
                                          DLa mnie to nonesns.

                                          > Misza. Co innego jak ktoś dobrowolnie zostaje obywatelem albo dobrowolnie nim j
                                          > est. Wtedy ma pewne obowiązki etc. Co innego kiedy ludzi się zmusza do bycia ob
                                          > ywatelami.

                                          Ktos zmuszal Polakow niemeckiego pochodzenia otrzymywac Polskie obywatelstwo?

                                          > > Aaaa. Tak nie dziala! :)
                                          > > Oni sa zdrajcami Ojczyzny, co nie zmienia faktu ze byli POlakami. Gdyby b
                                          > yli Ni
                                          > > emcami to nie byli by zdrajcami !! Bo kogo by zdradzili ?! :)))
                                          > >
                                          >
                                          > Kraj którego obywatelami byli.

                                          Ale przeciez mowisz ze sa Niemcami - czyli obywatelami Niemiec - wiec sa bohaterami swego panstwa, ktorzy walcza z okupantem (POlakami) na swej ziemi :)))

                                          > > Roznica miedzy czym a czym?
                                          >
                                          > Obywatelstwem a narodowością.

                                          Oczywiscie ze jest. Wlasnie dlatego mowiac POlak, masz na mysli obywatela POlski, a nie jakiegos osobnika ktorzy nagle zaczal czuc sie POlakiem :))

                                          Mowiac Amerykanin przeciez nie masz na mysli Indianina, ktory urodzil sie w USA, a obywatela USA, niezaleznie od pochodzenia (polskiego, rosyjskiego, chinskiego itd.)
                                          Tak samo jest z POlska.
                                          Jesli mowisz ze POlskami sa tylko ci co maja krew poslka to jestes szowinista - a jesli mowisz jak ja ze POlakiem jest ten kto jest obywatelem POslki to jestes swobodnym ob szowinizmu czlowiekiem.
                                          Wybieraj sam :)
                                          • wielki_czarownik Re: Jestes szowinista ? 23.04.07, 14:19
                                            misza_kazak napisał:


                                            >
                                            >
                                            > Z calym szacunkiem, porownanie POlski do ROsji to jak porownac Monaco z POslka
                                            > :))

                                            Ale to cały czas jeden i ten sam kraj. W USA też nie potrzebujesz paszportu. W Kanadzie też nie. A to nie są małe kraje.


                                            > No to przeciez lamia twoje prawa!!!
                                            > Dlaczego musisz pokazac dowod osobisty?! :))

                                            Spoko :) Jeszcze tylko kilka lat. Jak zakończymy proces uszczelniania granicy z Rosją, Białorusią i Ukrainą to wejdziemy do ukłądu Schengen i wtedy po całej Unii będziemy jeździć bez żadnych dokumentów.

                                            > Zrozum wrescie ze Rosja to kildziesiat respublik, w kazdej walsny rzad, prokura
                                            > tor itd. Jelsi jakis czlowiek popelnie przestepstwo np. w Inguszetii, to po uci
                                            > eczce powiecmy do Czukotki jego mozna szukac 100 lat.
                                            > A jesli bedzie musial pokazac paszport przy kupieniu biletu oraz przy wsiadaniu
                                            > do pociagu z tym biletem, to jemu bedzie dosc ciezko uciec w inny region.
                                            > To nie POlska gdzie wszytko jest bliskie.
                                            > Mowie ci jeszcze raz - zrby jechac na taki dystans ktory jezdza pociagi w POlsc
                                            > e w Rosji tez nie trzeba ZADNYCH dokumentow, ale jak jedziesz 1000 km i wyzej t
                                            > o musisz miec paszport.
                                            >
                                            > > > Teraz wszystko sie zgadza :)
                                            > >

                                            No tak. Ale w UE czy USA też możesz wskoczyć do pociągu i bez żadnych dokumentów przejechać z Portugalii do Niemiec albo z Florydy do Chicago i nie ma problemu.


                                            >
                                            > Wedlug was - pacyfistycznych hippy wojsko w ogole trzeba rozwiazac i Make love
                                            > not war ;))))
                                            >

                                            Nie, nie. Wojsko tak, ale ochotnicze i zawodowe. Napoleon powiedział, że zawodowy żołnierz walczy za 10 ale je tylko jeden obiad.


                                            > Ale w oczach ludzi z calego swiata nic nie zmienicie.
                                            >

                                            Nie doceniasz nas ;)


                                            > Jak wyzej. POwiedzialbys to od razu, to nie tracilbym czas na dyskusje. Nie wid
                                            > ze sensu tlumaczyc czegos czlowieku, ktory nie ma Ojczyzny.
                                            > DLa mnie to nonesns.

                                            Ja jestem patriotą cywilizacyjnym. To znaczy czuję się człowiekiem Zachodu a nie Polakiem. Jestem gotów bronić mojego stylu życia, ale bez różnicy dla mnie czy mieszkam w Polsce czy we Francji.


                                            > Ktos zmuszal Polakow niemeckiego pochodzenia otrzymywac Polskie obywatelstwo?
                                            >

                                            Powiem Ci, że nie pamiętam dokładnie. Chyba było tak, że mieli ileś lat na opuszczenie Polski albo przejęcie obywatelstwa.


                                            >
                                            > Ale przeciez mowisz ze sa Niemcami - czyli obywatelami Niemiec - wiec sa bohate
                                            > rami swego panstwa, ktorzy walcza z okupantem (POlakami) na swej ziemi :)))
                                            >

                                            Są polskimi obywatelami niemieckiego pochodzenia. Nie czuli się Polakami.


                                            >
                                            > Oczywiscie ze jest. Wlasnie dlatego mowiac POlak, masz na mysli obywatela POlsk
                                            > i, a nie jakiegos osobnika ktorzy nagle zaczal czuc sie POlakiem :))

                                            A dla mnie element chęci bycia Polakiem jest istotny.

                                            >
                                            > Mowiac Amerykanin przeciez nie masz na mysli Indianina, ktory urodzil sie w USA
                                            > , a obywatela USA, niezaleznie od pochodzenia (polskiego, rosyjskiego, chinskie
                                            > go itd.)
                                            > Tak samo jest z POlska.
                                            > Jesli mowisz ze POlskami sa tylko ci co maja krew poslka to jestes szowinista -
                                            > a jesli mowisz jak ja ze POlakiem jest ten kto jest obywatelem POslki to jest
                                            > es swobodnym ob szowinizmu czlowiekiem.
                                            > Wybieraj sam :)

                                            Ja mówię, że Polakiem jest ten, kto ma obywatelstwo polskie i wewnętrznie czuje się Polakiem.
                                            • misza_kazak KOncze dyskusje 23.04.07, 14:59
                                              KOncze dyskusje, bo mi juz nudzi- w kolko to samo.
                                              Pozostaje przy swoich zdaniach.
                                            • wladca_pierscienii Re: Napoleon i służba wojskowa 24.04.07, 08:13
                                              wielki_czarownik napisał:

                                              > No tak. Ale w UE czy USA też możesz wskoczyć do pociągu i bez żadnych
                                              dokumentó
                                              > w przejechać z Portugalii do Niemiec albo z Florydy do Chicago i nie ma
                                              problem
                                              > u.

                                              BEZ PRZESADY
                                              w UE nie trzeba mieć paszportu, wizy czy udowadniać że masz wymaganą ilość
                                              pieniędzy na każdy dzień pobytu, ani nie trzeba zgłaszać wyjazdu władzom
                                              (no chyba że jesteś przedpoborowym lub rezerwistą z wydaną kartą mobilizacyjną -
                                              wtedy musisz zgłosić zmianę miejsca zamieszkania w WKU)
                                              ale polski dowód warto mieć przy sobie (może nawet trzeba???)

                                              w USA jest taka różnica, że za dowód osobisty może służyć prawo jazdy


                                              > > Wedlug was - pacyfistycznych hippy wojsko w ogole trzeba rozwiazac i Make
                                              > love
                                              > > not war ;))))
                                              > >
                                              >
                                              > Nie, nie. Wojsko tak, ale ochotnicze i zawodowe. Napoleon powiedział, że
                                              zawodo
                                              > wy żołnierz walczy za 10 ale je tylko jeden obiad.
                                              >

                                              Pierwszy raz słyszę
                                              ale jeśli nawet tak powiedział
                                              to fakty są takie że w czasach Napoleona we Francji była PRZYMUSOWA służba
                                              wojskowa


                                              > Ja jestem patriotą cywilizacyjnym. To znaczy czuję się człowiekiem Zachodu a
                                              ni
                                              > e Polakiem. Jestem gotów bronić mojego stylu życia, ale bez różnicy dla mnie
                                              cz
                                              > y mieszkam w Polsce czy we Francji.

                                              a jak zamierzasz
                                              ciekaw jestem:
                                              1) zamierzasz BRONIĆ swojego stylu życia walcząc z BRONIĄ w ręku w służbie
                                              zasadniczej ?

                                              2) zamierzasz BRONIĆ swojego stylu życia walcząc z BRONIĄ w ręku w służbie
                                              zawodowej ?

                                              3) tak sobie tylko gadasz, bo to ładnie brzmi i nic cię nie kosztuje ?



                                              > > Ktos zmuszal Polakow niemeckiego pochodzenia otrzymywac Polskie obywatels
                                              > two?
                                              > >
                                              >
                                              > Powiem Ci, że nie pamiętam dokładnie. Chyba było tak, że mieli ileś lat na
                                              opus
                                              > zczenie Polski albo przejęcie obywatelstwa.
                                              >

                                              a ich DZIECI walczyły w 1939 w "V kolumnie" przeciwko Polsce
                          • misza_kazah Re: Jestes szowinista ? 20.04.07, 16:03
                            misza_kazak napisał:

                            > > W Polsce kto nie chciał być obywatelem polskim mógł albo mieszkać jako cu
                            > d
                            > > zoziemiec albo wyjechać. Każdy człowiek miał prawo do wyjazdu. A w ZSRR?
                            >
                            > TO samo. Z CCCP wyjechali miliony ludzi. Nikogo specjalnie nie trzymali.
                            >

                            I dlatego na poczatku Niemcy wygrywali wojnu, ale jak te miliony sowietskich
                            patriotow wrucily do CCCP i chwycily za bronie, to Niemcy zaczeli przegrywac.
                  • wladca_pierscienii Re: Jestes szowinista ? 20.04.07, 08:39
                    misza_kazak napisał:

                    > Czyli POlacy :)
                    > Odroznienie obywateli wg. pochodzenia narodowego jest szowinizmem, czy chcesz
                    t
                    > ego czy nie...


                    Czyli obecnie w rosyjskiej armii, milicji specsłużbach itp. itd.
                    panuje szowinizm - bo zaczystki i obozy filtracyjne spotykają
                    jedynie Czeczenów i Inguszów
                    a NIE wszystkich obywateli rosyjskich po równo
        • odyn06 Re: Moje pare groszy 14.04.07, 15:06
          Misza. Zgadzam się z Tobą co do przyczyn głównych, ale popieram Panzera w tym, w
          czym on się z Tobą nie zgadza.
          Uzupełniając nieudolnie jego wywód historyczny- "przepuszczenie" Sowietów przez
          Polskę to był plan naiwny, szatański i dla Polski zgubny z założenia. Oczami
          wyobraźni widzę zmotoryzowane kolumny Armii Czerwonej sunące wydzielonymi w
          traktacie drogami nie zbaczające (broń Boże) z głównej marszruty i wyzwalające
          Czechów na krótko przez ich wyzwoleniem przez Niemców. W przerwach między tymi
          gwardyjskimi
          dywizjami oprawcy w błękitnych czapkach przeprowadzają babiny przez drogę i
          naprawiaja przwrócone czołgami płoty.
          Gdyby do tego doszło to byłoby największe w świecie frajerstwo, a nawet Czukcze
          byliby się śmiali z Polaków do dziesiątego pokolenia.
          Wracając do spraw poważnych. Kto miałby pomagać Czechom? Te dzielne sowieckie
          wojska, pozbawione dowódców (Jagoda,Jeżow, Beria się kłaniają) które niedługo
          potem dostały takie krwawe i mroźne bęcki od Finów? Wolne żarty!
          Nie zapominaj, że układ z Rapallo był w mocy i Polacy słusznie jakże obawiali
          się porozumienia obydwu dyktatorów.
          Wyobrażasz sobie przemarsz Armii Czerwonej przez kraj-"Bękarta Wersalskiego" bez
          pokusy jego okupacji? Czy zapomniany został rok 1920 i traktaty po nim? Czy
          Stalin się z nimi pogodził?
          A przecież tajne rozmowy stalinowsko-hitlerowskie prowadzone były od 1934 roku,
          Stalin nakazał komunistom niemieckim sojusz z Hitlerem przeciwko niemieckiej
          socjaldemokracji - i co? Polacy mieli uwierzyć w dobre intencje krwawego Józka?
          Wtedy to układ Ribbentrop Mołotow zostałby bez strat własnych sfinalizowany na
          linii Wisły.
          PS. Czytałem niedawno ciekawe opracowanie historyków niemieckich na temat tzw.
          HILFSFREIWILIGE w skrócie "hiwis" tj obywateli radzieckich w słuzbie niemieckiej.
          Niemcy naliczyli ich 1200000, ale nie to jest najważniejsze. Napisali natomiast,
          że gdyby u Hitlera zwyciężyła koncepcja Rosenberga, a nie Himmlera i Kocha,
          gdyby jeńców radzieckich traktowano jak ludzi, gdyby nie mordowano ludności
          cywilnej, która parę miesięcy wcześniej witała Wehrmacht chlebem i solą, to
          trywializując oczywiście - Rosjanie własnymi rękami zdobyliby Moskwę i podaliby
          Hitlerowi klucze do Kremla na talerzu. Śmiała teza, ale możliwa. Zbelertyzowane
          opracowanie na ten temat nazywa się "Potok ślepców"
          Robiąc trawers do historii najnowszej śmiem twierdzić, że Rosjanie od zawsze
          mieli niemiecki kompleks. Zaczęło się od Piotra I, wzmogło pod rządami
          szczecinianki - Katarzyny II i trwa pod rządami Putina. Jeden z forumowiczów
          zadał kiedyś pytanie-"Ciekawe ile jeszcze Niemcy musieliby wymordować milionów
          Rosjan, aby Rosjanie zaczęli ich traktować tak, jak ich traktują Żydzi?" No
          właśnie - ile?
          • misza_kazak Re: Moje pare groszy 16.04.07, 08:42
            odyn06 napisał:

            > Misza. Zgadzam się z Tobą co do przyczyn głównych, ale popieram Panzera w tym,
            > w
            > czym on się z Tobą nie zgadza.

            Zdziwilbym sie gdyby nie popieral - przeciez to jedyne mozliwe zdanie w POlskej historiografii :)

            > Uzupełniając nieudolnie jego wywód historyczny- "przepuszczenie" Sowietów przez
            > Polskę to był plan naiwny, szatański i dla Polski zgubny z założenia.

            Jelsi zakladalo sie walczyc z ZSRR to zgadza sie, a jesli zakladac sie ze uratowac CZechoslowacje, to plan byl ljak najbardziej sluszny.

            Oczami
            > wyobraźni widzę zmotoryzowane kolumny Armii Czerwonej sunące wydzielonymi w
            > traktacie drogami nie zbaczające (broń Boże) z głównej marszruty i wyzwalające
            > Czechów na krótko przez ich wyzwoleniem przez Niemców.

            Ja tez to widze.

            > W przerwach między tymi
            > gwardyjskimi
            > dywizjami oprawcy w błękitnych czapkach

            Gwardyjskie dywizje powstali (wraz z terminem "gwardia") tylko w 1943 roku.

            > przeprowadzają babiny przez drogę i
            > naprawiaja przwrócone czołgami płoty.

            To nie jest obowiazkiem armii. Do tego sa inne sluzby.

            > Gdyby do tego doszło to byłoby największe w świecie frajerstwo, a nawet Czukcze
            > byliby się śmiali z Polaków do dziesiątego pokolenia\.

            A wyszlo ze was opluwali w 1938 i z was sie smiali w 1939 i juz do konca wojny.

            > Wracając do spraw poważnych. Kto miałby pomagać Czechom? Te dzielne sowieckie
            > wojska, pozbawione dowódców (Jagoda,Jeżow, Beria się kłaniają) które niedługo
            > potem dostały takie krwawe i mroźne bęcki od Finów? Wolne żarty!

            Oczywiscie ze museli pomagac polskie "megahipersupersprawne" dywizje POlskie, Francuskie i Angielskie :))))))))))))

            Mozesz mowic czego chcesz, ale nie zmienisz faktu ze jedyna sila do 40 roku zdolna przeciwstawic sie faszystom w Europie byla Rabocze-Krestjanskaja Krasnaja Armia i wlasnie ta armia rozbila w koncu faszystow i uratowala europe od faszyzmu, a nie polskie, anglieskie, francuskie czy belgijskie dywizje.

            • uruk-hai Re: Moje pare groszy i moje też 16.04.07, 11:23
              > Mozesz mowic czego chcesz, ale nie zmienisz faktu ze jedyna sila do 40 roku
              zdo
              > lna przeciwstawic sie faszystom w Europie byla Rabocze-Krestjanskaja Krasnaja
              A
              > rmia i wlasnie ta armia rozbila w koncu faszystow i uratowala europe od
              faszyzm
              > u, a nie polskie, anglieskie, francuskie czy belgijskie dywizje.


              na czym polagało to przeciwstawienie się faszystom , bo o ile pamiętam w 41
              roku dostali taki wpierdziel że w życiu nikt o takiej gó..anej obrnie nikt nie
              słyszał , na tym tle Polski Wrzesień ' 39 to w wykonaniu naszych Sił Zbrojnych
              to wręcz finezja!

              Ani jeden sprawny polski samolot zdolny do lotu bojowego nie został zniszczony
              na lotnisku 1IX - całe lotnictwo zostało ewakuowane na zapasowe lotniska polowe
              conajmniej dzień wcześniej - pokutuje do dzisiaj mit o totalnym rozbiciu Sił
              Powietrznych na lotniskach tymczasem jak najbardziej odnosi się to do Wojenno-
              Wozdusznych Sił (BBC) - to co wyrabiała LW w ZSRR w dniu napaści to po prostu w
              pale się nie mieści - do tego Twoje ukochane Komuchy miały czym powalczyć!
              Większość ich maszyn to taka kupa jak nasze P.11 ale było już sporo
              nowoczesnych maszyn które poradziłyby sobie w walce z nimieckimi maszynami , bo
              były bardziej porównywalnym sprzętem niż to co latało w '39

              Jak świetnie śię Krasnaja Armia przeciwstawiała Wehramchtowi to widać w
              miesiącach po napaści na ZSRR - zajebiście się przeciwstawiali :P :P :P

              Gdyby nie pomoc gospodarcza z Zachodu głównie z USA ... dobra to na tyle

              • misza_kazak Re: Moje pare groszy i moje też 16.04.07, 13:19
                uruk-hai napisał:

                > na czym polagało to przeciwstawienie się faszystom , bo o ile pamiętam w 41
                > roku dostali taki wpierdziel że w życiu nikt o takiej gó..anej obrnie nikt nie
                > słyszał , na tym tle Polski Wrzesień ' 39 to w wykonaniu naszych Sił Zbrojnych
                > to wręcz finezja!

                Bredzisz i to ogromnie!
                Wrzesien 39 to byla prawdziwa klapa. POnad milionowe wojsko POlskie potrafilo zabic cos okolo 20 tys. faszystow. Przy tym dajac dupy jak sie da.
                Nasza armia natomiast miala na poczatek wojny ponad 2 razy mniej zolnierzy, a mimo to zadala niezmiernie wiecej strat faszystom. Dzieki ogromnemu poswieceniu zolnierzy i cywili zatrzymalismy faszystow i wygnalismy ich ze swojej (i waszej tez) ziemi.
                • panzerviii eh kawał dla ciebie Kazaku 16.04.07, 13:57
                  Nauczycielka na lekcji pyta sie Jasia, gdzie służył jego dziadek w czasie WWII.
                  W AK Jasio odpowiada,
                  a w Armmi Krajowej mówi nauczycielka, bardzo ładnie .....
                  och nie w Afrika Korps mówi Jasio......

                  To kawał Slaski, a tak na powaznie pogranicze, Niemcy Slazaków, Wiekopolan i
                  Pomorzan uwazali za Niemcow. Wiekszość nie miała wyjscia i szła w kamasze, bo
                  inaczej rodzina do obozu, konfiskata majtku etc. No chyba ze sie miało
                  znajomości jak dziadek zony, albo dawało wysokie lapowki - Niemcy chetnie
                  brali. Nie dziwie sie, ze tego nie rozumiesz. Juz Polacy ze wschodniej i
                  centralnej Polski, maja problemy zez zrozumieniem.
                  • misza_kazak Re: eh kawał dla ciebie Kazaku 16.04.07, 14:05
                    panzerviii napisał:

                    > Nauczycielka na lekcji pyta sie Jasia, gdzie służył jego dziadek w czasie WWII.
                    > W AK Jasio odpowiada,
                    > a w Armmi Krajowej mówi nauczycielka, bardzo ładnie .....
                    > och nie w Afrika Korps mówi Jasio......

                    Niezly.
                    Ja znam tez inny:
                    Wnuczek: -Czy to prawda ze ty zestrzeliles samolot dziadku?
                    Dziadek: - Ja
                    w: - Ale przeciez byl sowiecki?!
                    d: - ja, ja!

                    > To kawał Slaski, a tak na powaznie pogranicze, Niemcy Slazaków, Wiekopolan i
                    > Pomorzan uwazali za Niemcow. Wiekszość nie miała wyjscia i szła w kamasze, bo
                    > inaczej rodzina do obozu, konfiskata majtku etc. No chyba ze sie miało
                    > znajomości jak dziadek zony, albo dawało wysokie lapowki - Niemcy chetnie
                    > brali. Nie dziwie sie, ze tego nie rozumiesz. Juz Polacy ze wschodniej i
                    > centralnej Polski, maja problemy zez zrozumieniem.

                    No to wkoncu sam sobie zaprzeczas! Najpierw mowisz ze POlacy nie sluzyli w wermachcie a teraz zgadzasz sie ze sluzyli! :)
                    Tak naprawde wsrod zlapanych po 2WS jencow faszystowskiej osi - POlacy stanowili liczebnie 7 miejsce - tuztuz po Czechoslowakach.
                    okolo 70 tys ludzi. A jesli wziac pod uwage ze to tylko ci co przezyli i ci co nie trafili do WP w czasie wojny, to okaze sie ze ilosc Polakow w Wermachcie moze siegac 200 tysiecy.
                    • wiarusik Re: eh kawał dla ciebie Kazaku 16.04.07, 14:16
                      Ta jasne;)
                      Taaaaaaka ryba;)
                    • wladca_pierscienii Polacy służyli w Wehrmachcie i Armii Czerwonej 16.04.07, 15:28
                      misza_kazak napisał:
                      > No to wkoncu sam sobie zaprzeczas! Najpierw mowisz ze POlacy nie sluzyli w
                      werm
                      > achcie a teraz zgadzasz sie ze sluzyli! :)

                      Polacy służyli w Wehrmachcie i Armii Czerwonej

                      w Wehrmachcie ponad 200 tys. licząc wszystkich:
                      Polaków - przedwojennych obywateli niemieckich
                      Polaków - przedwojennych obywateli polskich
                      Niemców - przedwojennych obywateli polskich

                      natomiast tylko w latach 1939-1941 do Armii Czerwonej wcielono Polaków z Kresów
                      Wschodnich (przedwojennych obywateli polskich)
                      240 tys. wg, jednego źródła
                      160 tys. (całe roczniki) wg. drugiego
                      (być może pierwsza liczba dotyczyła wszystkich obywateli polskich, druga -
                      tylko etnicznych Polaków)

                      dane te nie obejmują Polaków- przedwojennych obywateli ZSRR
                      oraz Polaków wcielonych w latach 1944-1945

                      ci co służyli w Armii Czerwonej - też służyli bo musieli, a nie dlatego że
                      chcieli
                      • wladca_pierscienii Re: Polacy służyli w Wehrmachcie i Armii Czerwone 17.04.07, 08:13
                        > Polacy służyli w Wehrmachcie i Armii Czerwonej

                        a dlaczego ?

                        bo przez ponad 120 lat zaborów Polacy przyzwyczaili się, że muszą służyć we
                        wrogich armiach

                        bo przez ponad 120 lat zaborów i Rosjanie i Prusacy przyzwyczaili się, że
                        należy im się polskie "mięso armatnie"

                        a Rosjanie są współodpowiedzialni za zabory

                        gdyby nie było zaborów - nie byłoby też służby Polaków w Wehrmachcie
                    • panzerviii Re: eh kawał dla ciebie Kazaku 16.04.07, 23:08
                      musisz na wakacje do Polski przyjechać, podszkolić polski, bo jezyk pszeków u
                      ciebie zardzewiał i masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem.)))
                      Kiedy ci cały czas tłumacze, że 99% zmobilizowanych do Wermahtu to Polacy z
                      dawnego zaboru pruskiego, uznani za Niemców i przymusowo wcieleni pod groźbą
                      represji dla rodziny. Ich tragedii nie rozumieją juz Polacy z centralnej i
                      wschodniej Polski - gdzie głównie była cała partyznatka - patrz ostanie wybory
                      prezydenckie. Tym bardziej nie zrozumie tego Rosjanin, chociaż moze zrozumie,
                      wy macie czasami skłonnośc do empatii.

                      A kilka postó wyżej piszesz o Ukraincach, nie wiem ilu "polskich" Ukrainców
                      słuzyło w SS Galizien dajmy na to i jakie im motywy przyswiecały. I nie
                      obchodzi mnie to. Chociaz do jednego z dowodcó tej formacji czuje sympatie, to
                      Paweł Szandruk dowdca z lat 1944/1945. bohater poslkiej kampanni wrzześniowej,
                      a 20 lat wcześniej zolnierz Petlury.
                      • wladca_pierscienii Re: eh kawał dla ciebie Panzer vII 17.04.07, 08:10
                        panzerviii napisał:

                        > musisz na wakacje do Polski przyjechać, podszkolić polski, bo jezyk pszeków u
                        > ciebie zardzewiał i masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem.)))

                        a NIE powinien zardzewieć
                        przecież Misza od lat cały czas czyta i pisze na polskich forach dyskusyjnych...
                      • misza_kazak Re: eh kawał dla ciebie Kazaku 17.04.07, 10:01
                        panzerviii napisał:

                        > musisz na wakacje do Polski przyjechać, podszkolić polski, bo jezyk pszeków u
                        > ciebie zardzewiał i masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem.)))

                        TO fakt. Ostatni raz bylem w Polsce jakies 7 lat temu :)

                        > Kiedy ci cały czas tłumacze, że 99% zmobilizowanych do Wermahtu to Polacy z
                        > dawnego zaboru pruskiego, uznani za Niemców i przymusowo wcieleni pod groźbą
                        > represji dla rodziny. Ich tragedii nie rozumieją juz Polacy z centralnej i
                        > wschodniej Polski - gdzie głównie była cała partyznatka - patrz ostanie wybory
                        > prezydenckie.

                        Ale przeciez to sa POlacy! Nie Kitajcy czy Peruanczycy.

                        > Tym bardziej nie zrozumie tego Rosjanin, chociaż moze zrozumie,
                        > wy macie czasami skłonnośc do empatii.

                        Rozumiem ze nie wszyscy chcieli dobrowolnie sluzyc w Wermahcie, ale nie zaprzeczaj tez ze nie bylo takich co chetnie poszli zluzyc zeby walczyc z ZSRR.

                        > A kilka postó wyżej piszesz o Ukraincach, nie wiem ilu "polskich" Ukrainców
                        > słuzyło w SS Galizien dajmy na to i jakie im motywy przyswiecały. I nie
                        > obchodzi mnie to. Chociaz do jednego z dowodcó tej formacji czuje sympatie, to
                        > Paweł Szandruk dowdca z lat 1944/1945. bohater poslkiej kampanni wrzześniowej,
                        > a 20 lat wcześniej zolnierz Petlury.

                        Ale przeciez byli do 1939 roku obywatelami Polski czyli POlakami i w mysl waszej ostatniej "mody" wyliczania oni sa nie sowieckimi ludzmi a tylko polskimi :)
                        • panzerviii Re: eh kawał dla ciebie Kazaku 17.04.07, 11:18
                          niech będzie jak mówisz, zaliczmy "polskich Ukrainców" do Polaków (obywateli)
                          chociaz ci jak mogli to potem do Polaków strzelali i rezali ich, weźmy nawet te
                          70 tys Pomorzan, Wilekopolan i Slazaków (sam jestem pół Slązakiem) to i tak nic
                          w porównaniu 1.000.000 obywateli ZSRR i to po wyłaczeniu polskich Ukrainców i
                          Białorusinów oraz Bałtów.

                          Mysle ze masz racje ze wielu chetnie walczyłoby z CCCP, w sumie jak taki Slazak
                          trafial na front zachodni czy do Afryki to pierwsze co robił to "gubił sie
                          podczas akcji", a najpóźniej za pół roku trafiał do Maczka Andersa
                          Sosabowskiego etc. No na froncie wschodnim walczył do upadłego, chocby z tego
                          wzgledu, ze do Berlinga by nie zdażył trafic bo niewoli by nie przezył. Masz
                          racje, na froncie zachodnim był tylko przymus walki, na froncie wschodnim
                          dochodził jeszcze strach przed sowietami i nienawisc do nich.
                          • misza_kazak Re: eh kawał dla ciebie Kazaku 17.04.07, 11:41
                            panzerviii napisał:

                            > w porównaniu 1.000.000 obywateli ZSRR i to po wyłaczeniu polskich Ukrainców i
                            > Białorusinów oraz Bałtów.

                            A czy ja cos mowilem o naszych zdrajcach? O nich u nas dobrze wiedza.
                            Nie o nich mnie chodzilo. TYlko o to ze w POlsce czesto niektrozy uwazaja ze POlakow w wermahcie nie bylo, a to jest nieprawda.

                            > wzgledu, ze do Berlinga by nie zdażył trafic bo niewoli by nie przezył. Masz
                            > racje, na froncie zachodnim był tylko przymus walki, na froncie wschodnim
                            > dochodził jeszcze strach przed sowietami i nienawisc do nich.

                            No ciesze sie ze w koncu przyznales mi racje. Tylko po co bylo przedtym uparcie mowic cos innego?
                            • panzerviii no to wreszcie sie zgodzilismy))))) 17.04.07, 12:04
                              • misza_kazak "W sporach rozdajetsja istina" :) 17.04.07, 12:50
                                • odyn06 Re: "W sporach rozdajetsja istina" :) 17.04.07, 18:53
                                  Misza daragoj. Twoja inspiracja pokonała moje wrodzone lenistwo i zainspirowała
                                  do zajęcia się sprawą planowanej wycieczki Stalina do Czechosłowacji przez
                                  polski korytarz. Aby byc oryginalny dotarłem do czeskich żródełek i tu
                                  niespodzianka!
                                  Czesi na Stalina czekali!!!!!
                                  Biorąc po uwagę ich cechy narodowe, mając do wyboru czerwoną cholerę i brunatną
                                  dżumę wybrali tą pierwszą. Z raportów czeskiej policji politycznej w latach
                                  1934-1938 wynika, że prawdziwe zagrożenie dla Czechosłowacji upatrywali w
                                  Sudeckich Niemcach, oraz węgierskich, słowackich i polskich nacjonalistach.
                                  Czeska partia komunistyczna działając na rozkaz z Moskwy wykonała ogromną
                                  robotę, aby wyjaśnić Czechom, że okupacja radziecka będzie lepsza niż niemiecka
                                  i poglądy te miały duże poparcie społeczeństwa czeskiego, a szczególnie
                                  robotników i lewicujących studentów.
                                  Po Anschlussie Czech, powstaniu marionetkowego państwa słowackiego tysiące
                                  czeskich komunistów uciekło do Moskwy i większość ( o dziwo ) przeżyła wojnę i
                                  wróciwszy do Pragi wykonała instrukcje Stalina z przed 10 lat. Stworzyli
                                  stalinowską CSRS. To się nazywa wierność ideałom!
                                  Gdyby zatem Polacy zgodzili się na przejście Stalina przez Polskę, to czy Europa
                                  byłaby wyglądała inaczej?
                                  Nie wiemy. Nie będziemy wiedzieli tak długo, jak długo moskiewskie archiwa będą
                                  zamknięte dla historyków, a władza kremlowska będzie udostępniać to co chce.
                                  A teraz z radością się znowu z Tobą nie zgodzą. W mojej osobistej i personalnej
                                  opinii wojnę wygrały narody Związku Radzieckiego,a nie Stalin. On tylko
                                  zwycięstwo skonsumował, ale tak to już jest na świecie, że najmocniej biją
                                  króle, a najczęściej giną chłopy (Konopnicka)
                                  Dzisiaj, kiedy w Moskwie reanimuje się sny o potędze nie może zabraknąć miejsca
                                  dla Stalina. Nic to, że wymordował i zagłodził kilkadziesiąt milionów obywateli
                                  swojego kraju, nic to, że przez 7 dni od rozpoczęcia wojny z Niemcami był
                                  ogłuszony ciosem, jaki mu uczynił jego sojusznik Hitler,a dopiero wtedy wydusił
                                  z siebie słynne "bradia i siestry" nic to, że jego zielony ołówek skazywał na
                                  śmierć tysiące dzielnych radzieckich żołnierzy gnanych przez brygady zaporowe
                                  NKWD do bezsensownych i pozbawionych wojskowej logiki kontruderzeń i
                                  kontrataków, nic to, że stalinowski terror zakończył się dopiero po jego
                                  śmierci- dzisiaj jest potrzebny symbol wielkości Rosji i on się do tego
                                  wspaniale nadaje. O jego zbrodniach Rosjanie pamiętać nie chcą, bo to psuje
                                  obraz wilikiej i maguczej strany o jakiej się znowu śni.Poczytałem Bulloka
                                  Studium Tyranii, odcenzurowane książki Simionowa i dlatego tak się mądrzę.
                                  Na koniec, aby zakończyć pojednawczym gestem-robiąc trawers do Twoich innych
                                  postów- ten świat tak już jest po.....ny, że szybko wybacza zdrajcom, wybiela
                                  zbrodniarzy czyniąc z nich współofiary,a zapomina o prawdziwych bohaterach. Priviet
                                  • misza_kazak A widzisz! 18.04.07, 12:30
                                    > Misza daragoj. Twoja inspiracja pokonała moje wrodzone lenistwo i zainspirowała
                                    > do zajęcia się sprawą planowanej wycieczki Stalina do Czechosłowacji przez
                                    > polski korytarz. Aby byc oryginalny dotarłem do czeskich żródełek i tu
                                    > niespodzianka!
                                    > Czesi na Stalina czekali!!!!!

                                    I o to mi chodzilo. Wlasnie przez rusofobie POlski (oraz jak domyslam sie chec razem z Niemcami napasc na Czechy) Czechy zostali okupowane przez POlske i Niemcy, a potem sama POlska podzielila los Czech. Czyli TYLKO DZIEKI WLASNEJ glupocie POlska dostala sromotna kleske w 1939.

                                    > A teraz z radością się znowu z Tobą nie zgodzą. W mojej osobistej i personalnej
                                    > opinii wojnę wygrały narody Związku Radzieckiego,a nie Stalin. On tylko
                                    > zwycięstwo skonsumował, ale tak to już jest na świecie, że najmocniej biją
                                    > króle, a najczęściej giną chłopy (Konopnicka)

                                    Jak juz mowilem, nie oczekiwalem ze zrozumiesz o czym mowie siedzac w POlsce i patrzac przez polski pryzmat.
                                    • odyn06 Re: A widzisz! 18.04.07, 13:10
                                      Misza. Punkt widzenia zawsze zależy od punktu siedzenia i myślenia kategoriami
                                      WłASNEGO państwa. Popuść wodze wyobraźni i popatrz na mapę Europy z roku 1937.
                                      Pomaluj Czechosłowację kolorem Rosji Sowieckiej i pomyśl kategoriami polskimi.
                                      Co Tobie wyjdzie? Mnie wychodzi katastrofa strategiczna, totalne oskrzydlenie i
                                      oczekiwanie na cios od Hitlera i Stalina RAZEM przy biernej postawie Zachodu.
                                      Gdybyś miał dostęp do książki Normana Daviesa pt. Europa, to byłoby nam lep[iej
                                      dyskutować.
                                      W 1938 roku Niemcy przejeli ok 2300 czeskich dobrych czołgów i te wzieły udział
                                      w kampanii wrześnowej 1939 roku. Z perspektywy historycznej jest wszystko jedno,
                                      czy czołgi te miały swastykę czy czerowną gwiazdę na pancerzach.
                                      W polskiej historii jest parę czynów haniebnych,. Zajęcie Zaolzia i wyprawa do
                                      Czechosłowacji w 1968 razem z AR do tych momentów należą na pewno.
                                      Nie próbuj proszę głupocie przypisywać naszą kleskę w 1939. Sprawa jest bardziej
                                      skomplikowana i dlatego do Daviesa Cię odsyłam.
                                      • panzerviii Re: A widzisz! 18.04.07, 15:16
                                        chyba chodziło o 230 a nie 2300 czółgów, jedno zero sie omskneło, z reszta
                                        postu sie absolutnie zgadzam.
                                        • odyn06 Re: A widzisz! 18.04.07, 15:20
                                          Masz rację. Rypłem się na klawiaturze.Pzdr.
                                          • odyn06 Re: Czeskie czołgi w Wehrmachcie 18.04.07, 17:05
                                            www.2svetovavalka.kvalitne.cz/technika/obrnenci/tanks/nem_pzkpfw_35t.htm
                                            www.fronta.cz/lt-vz-38
                                            Niemcy przejęli 219 sztuk czołgów LT v 35 ok. 150 szt, LT v 38. Piszę około, bo
                                            są różne dane.
                                            Pozostaje faktem, że czeskie LT v 38 miały lepsze rozwiązania konstrukcyjne niż
                                            ówczesne niemieckie Pz Kpfw 1 i 2. Były produkowane dla Wehrmachtu do kwietnia
                                            1942 roku.
                                            • jopekpl Re: Czeskie czołgi w Wehrmachcie-korekta 18.04.07, 17:23
                                              odyn06 napisał:

                                              > www.2svetovavalka.kvalitne.cz/technika/obrnenci/tanks/nem_pzkpfw_35t.htm
                                              > www.fronta.cz/lt-vz-38
                                              > Niemcy przejęli 219 sztuk czołgów LT v 35 ok. 150 szt, LT v 38. Piszę około,
                                              bo
                                              > są różne dane.
                                              > Pozostaje faktem, że czeskie LT v 38 miały lepsze rozwiązania konstrukcyjne
                                              niż
                                              > ówczesne niemieckie Pz Kpfw 1 i 2. Były produkowane dla Wehrmachtu do kwietnia
                                              > 1942 roku.

                                              Odyn z tymi LT 38 to strzeliłeś byka. do zajęcia Czech przez Niemcy
                                              wyprodukowano tylko 3 sztuki tych czołgów z tego jeden był na testach w
                                              Wielkiej Brytanii,Czesi w chwili zajęcia posiadali ok 400 czołgów różnych typów
                                              z czego najwartościowymi były właśnie wymienione przez ciebie 219 LTv35.LT v 38
                                              armia czechosłowacka nie posiadała,a Niemcy przejęli jedynie prototypy i
                                              dokumentacje a te wymienione przez ciebie 150szt to ich własna produkcja
                                              zorganizowana już po zajęciu Czech .
                                              • odyn06 Re: Czeskie czołgi w Wehrmachcie-korekta 18.04.07, 17:43
                                                Masz rację. Opierałem się na niepewnym, hobbystycznym źródełku.
                                      • misza_kazak Re: A widzisz! 18.04.07, 15:45
                                        odyn06 napisał:

                                        > Misza. Punkt widzenia zawsze zależy od punktu siedzenia i myślenia kategoriami
                                        > WłASNEGO państwa. Popuść wodze wyobraźni i popatrz na mapę Europy z roku 1937.
                                        > Pomaluj Czechosłowację kolorem Rosji Sowieckiej i pomyśl kategoriami polskimi.
                                        > Co Tobie wyjdzie? Mnie wychodzi katastrofa strategiczna, totalne oskrzydlenie i
                                        > oczekiwanie na cios od Hitlera i Stalina RAZEM przy biernej postawie Zachodu.
                                        > Gdybyś miał dostęp do książki Normana Daviesa pt. Europa, to byłoby nam lep[iej
                                        > dyskutować.
                                        > W 1938 roku Niemcy przejeli ok 2300 czeskich dobrych czołgów i te wzieły udział
                                        > w kampanii wrześnowej 1939 roku. Z perspektywy historycznej jest wszystko jedno
                                        > ,
                                        > czy czołgi te miały swastykę czy czerowną gwiazdę na pancerzach.
                                        > W polskiej historii jest parę czynów haniebnych,. Zajęcie Zaolzia i wyprawa do
                                        > Czechosłowacji w 1968 razem z AR do tych momentów należą na pewno.
                                        > Nie próbuj proszę głupocie przypisywać naszą kleskę w 1939. Sprawa jest bardzie
                                        > j
                                        > skomplikowana i dlatego do Daviesa Cię odsyłam.

                                        Davesa nie czytalem, ale uwazam ze gdyby ZSRR uratowal Czechy przed atakiem Niemiec, to mozliwie ze by nie bylo ataku na POlske, gdyz po pierwsze Hitler mial by spore prwdopodobenstwo ze Stalin uderzy mu we flank gdy zaatakuje POlske, a po drugie, gdyby STalin zaatakowal Hitlera (po jego ataku na POlske) to Francja i Anglia MUSIELI by czynnie zbrojnie zaatakowac Niemcy od zachodu (bo inaczej straciliby cale Nimecy dla ZSRR - patrz 1944 rok gdy alianci otworzyli drugi front jak zrozumieli ze moga stracic cala Europe :))
                                        A po drugie, nawet gdyby Stalin rzeczywiscie okupowal POlske to dla jej obywateli bylo by to ZNACZNIE lepsze niz okupacja faszystowska. Przynajmniej nie zgineli by miliony Zydow... Zaznaczam ze celem ZSRR nigdy nie bylo wyniszczenie biologoczne jakiegos narodu (a u Hitlera bylo).
                                        • odyn06 Re: Nie widzę-gdybam 18.04.07, 17:37
                                          Misza. Wojna Hitlera ze Stalinem była nieunikniona!! Kwestą sporną pozostawał
                                          czas, kiedy AR po stalinowskich czystkach odzyska zdolność operacyjną do
                                          przeprowadzenia operacji Barbarossa, ale na zachód. Jedno jest pewne, że.
                                          czeskie czołgi z czerwonymi gwiazdami być może walczyłyby z niemieckim o .....
                                          Warszawę. Patrz jakie to pokrętne.
                                          O pokojowych (!) zamiarach panów S i H niech świadczy nast. zestawienie
                                          statystyczne:

                                          Produkcja (1938) WB Francja Niemcy
                                          ZSRR
                                          Produkt globalny 1932 -100% 143 108 211
                                          258

                                          Względna siła produkcyjna
                                          produkcja światowa = 100% 1929 9,4 6,6 11
                                          5
                                          1938 9,2 4,4
                                          13,2 17,6

                                          Wydatki na zbrojenia (1933-1939)
                                          w miliardach funtów szterlingów 1,201 1,088 3,540
                                          2,808


                                          względny potencjał wojenny (1937)
                                          Świat-100% 10,2 4,2
                                          14,4 14,0

                                          Źródło: HC Hillmann The Corporative Strenght of the Great Povers, London 1939

                                          Z powyższego wynika w jakim śmiercionośnym imadle była Polska. Dlatego nie ma co
                                          pisać o głupocie. lepiej to określac jako nieuchronność narodowej tragedii.
                                          • misza_kazak Re: Nie widzę-gdybam 19.04.07, 09:49
                                            > Misza. Wojna Hitlera ze Stalinem była nieunikniona!!

                                            Troche inaczej powiedzialbym - WW2 byla nieunikniona, a kto z kim to juz gdybanie.

                                            Kwestą sporną pozostawał
                                            > czas, kiedy AR po stalinowskich czystkach odzyska zdolność operacyjną do
                                            > przeprowadzenia operacji Barbarossa, ale na zachód. Jedno jest pewne, że.
                                            > czeskie czołgi z czerwonymi gwiazdami być może walczyłyby z niemieckim o .....
                                            > Warszawę. Patrz jakie to pokrętne.

                                            Nie koniecznie! Calkiem mozliwie ze RKKA razem z WP walczyli by z faszystami, albo RKKA walczylo by przeciwko Wehrmachtu z WP...

                                            > O pokojowych (!) zamiarach panów S i H niech świadczy nast. zestawienie
                                            > statystyczne:

                                            Prawde mowiac, malo zrozumialem z tych danych. Mozesz podac zrodlo z tabelami?

                                            > Źródło: HC Hillmann The Corporative Strenght of the Great Povers, London 1939

                                            Mysle ze dane z anglii od 1939 roku sa malo wiarygodne, gdyz panstwa nie podawali prawdziwych danych, a zweryfikowac bylo trudno.


                                            > Z powyższego wynika w jakim śmiercionośnym imadle była Polska. Dlatego nie ma c
                                            > o
                                            > pisać o głupocie. lepiej to określac jako nieuchronność narodowej tragedii.

                                            Wlasnie ze mozna bylo uchronic - trzeba bylo tylko prawidlowo wybrac sojusznika - ZSRR albo NIemcy, a nie Francje z Anglia...
                                            • odyn06 Re: Nie gdybam-kończę dyskusję 20.04.07, 19:21
                                              Misza- z szacunkiem. Kończę dyskusję na ten temat, bo już mi się nie chce, a
                                              jestem leń.
                                              Po pierwsze primo - podtrzymuje wszystkie swoje poglądy.
                                              Po drugie primo - szanuję Twoje, ale się z nimi nie zgadzam. Rozpatrywanie
                                              interesów przedwojennej Polski z perspektywy sojuszu "albo, albo" to tak samo,
                                              jakby kot miał decydować, co jest lepsze dla myszy. Nie wymagaj od kraju po 123
                                              latach niewoli , aby wybierał między niedawnymi zaborcami. Ta tak jakby wybierać
                                              między HIV i SYF.
                                              Po trzecie primo - sytuacji II RP w okresie lat 1936-1939 nie sposób rozpatrywać
                                              w oderwaniu od tego co się działo w całej Europie, a działo się działo....
                                              Pozdrawiam
                                              • misza_kazak Re: Nie gdybam-kończę dyskusję 21.04.07, 13:27
                                                odyn06 napisał:

                                                > Misza- z szacunkiem. Kończę dyskusję na ten temat, bo już mi się nie chce, a
                                                > jestem leń.

                                                Ja tez :)
                                                Pozostaniemy przy wlasnych zdaniach.

                                                > jakby kot miał decydować, co jest lepsze dla myszy. Nie wymagaj od kraju po 123
                                                > latach niewoli , aby wybierał między niedawnymi zaborcami. Ta tak jakby wybiera
                                                > ć
                                                > między HIV i SYF.

                                                Raczej jak wybierac miedzy SYF a SMIERC. Polska wybrala smierc... Ale ZSRR uratowal ja ot smierci (mimo jej woli :)

                                                • wiarusik Re: Nie gdybam-kończę dyskusję 21.04.07, 13:44
                                                  CCCP,jak Ty to nazywasz-"uratował"Polskę tylko przy okazji i tylko dlatego,że
                                                  Niemcy napadli na dotychczasowego kamrata(CCCP);)
                                                  Gdyby Niemcy nie skombinowali Barbarrosy,wtedy Ruscy nie kiwneliby paluchem.
                                                  Tak samo jak guzik ich obchodziła pomoc Czechosłowacji.Chodziło o podzielenie
                                                  się tortem wpływów.Usadowilibyscie się w Czechosłowacji i odwalalibyście o
                                                  stokroć poważniejszą manianę niż my na Zaolziu i Spiszu.
                                                  • wiarusik Re: Nie gdybam-kończę dyskusję 21.04.07, 13:46
                                                    I nie mów o żadnej pomocy Czechosłowacji,tu nie ma naiwnych;)
                                                    To byłby udział w rozbiorze Czechosłowacji i wstęp do rozbioru Polski.
                          • odyn06 Re: eh kawał dla ciebie Kazaku 17.04.07, 19:03
                            Panzer. Kiedy w 1945 roku Anglicy "przygotowywali" Ukraińców-żołnierzy i
                            rodziny 1. i 2. Dywizjii SS Galizen do przekazania NKWD, to przeprowadzili
                            dochodzenia co do ich obywatelstwa. Ci SS mani, którzy przed wojną byli
                            obywatelami RP nie zostali wydani Rosjanom i z Austrii pojechali do Kanady jako
                            jeńcy Korony! Mają swoje stowarzyszenie w Kanadzie i dalej Polski nienawidzą jak
                            cholera! Oni, ich dzieci oraz wnukowie.
                            • panzerviii Re: eh kawał dla ciebie Kazaku 17.04.07, 23:51
                              to wiem, na szczęscie ich wpływ na politykę ukrainy jest zaden, traktują ich
                              jak maniaków.
                • panzerviii Re: Moje pare groszy i moje też 16.04.07, 14:04
                  Eh wprost przeciwnie, kiedys sobie uswiadomiłem, ze róznica potencjałów miedzy
                  Polską a Niemcami, była taka jak miedzy Niemcami a CCCP. Niemcy mieli od Rosjan
                  mniej ludzi, 7 razy mniej czolgów, z 5 razy mniej samolotów itd. Podobne
                  realcje były miedzy Polska a Niemcami tylko tym razem na korzyśc Niemców,

                  gdyby nie niesamowita odporność Rosji na ciosy nigdy byscie nie wygrali.

                  czytalem, ze w czasie wojny zimowej Rosjanie stracili 2300 czołgów, prawda to?
                  • misza_kazak Re: Moje pare groszy i moje też 16.04.07, 14:19
                    panzerviii napisał:

                    > Eh wprost przeciwnie, kiedys sobie uswiadomiłem, ze róznica potencjałów miedzy
                    > Polską a Niemcami, była taka jak miedzy Niemcami a CCCP.

                    Skad taka informacja?

                    Niemcy mieli od Rosjan
                    > mniej ludzi,

                    Bzdury! Podaj fakty.

                    > 7 razy mniej czolgów, z 5 razy mniej samolotów itd.

                    Mysle ze za duzo czytasz bajki Rezuna.

                    > Podobne
                    > realcje były miedzy Polska a Niemcami tylko tym razem na korzyśc Niemców,
                    > gdyby nie niesamowita odporność Rosji na ciosy nigdy byscie nie wygrali.

                    Gdybac mozna dlugo, ale fakt pozostaje faktem. POlacy poddali sie, a ludzie sowieckie nie. Gdyby naszy dziadki zastosowali postawe waszych i oddali by Moskwe, Leningrad, Stalingrad, to przegrali by. Ale oni wytrzymali nacisk faszystow i wygrali wojne... M.in. za was - POlakow...
                    Nie oczekuje ze kiedys zrozumiecie ze zolnierz sowiecki was uratowal - to nie odpowiada waszej rusofobskiej propagandzie.

                    > czytalem, ze w czasie wojny zimowej Rosjanie stracili 2300 czołgów, prawda to?

                    Bezpowrotne straty wyniesli 650 czolgow. Co na warunki tamtej wojny wcale nie tak duzo.

                    I sorry. Mocno przecenilem WP. Okazuje sie ze zabiliscie nie 20 a tylko 13 tys. faszystow... Cieeeeniutko....
                    Przy czym stracilicie 67 tys. zolnierzy. Wiesz co? Uwazam ze przy waszej armii w 1939 KAZDA armia swiata to jest prawdziwe twardziele :)

                    www.weltkrieg.ru/battles/Polish_compani/
                    Немецкие потери составили 8400 человек погибших и около 4500 пропавших без вести, около 30000 раненых, до 993 танков и бронемашин, из них 400 танков типа Pz.Kpfw I, около 400 артиллерийских орудий и около 900 самолетов сбитых или поврежденных. Польские потери составили 66300 погибших, 133700 раненных и 694 000 пленных. Около 100000 спаслись бегством через границы Литвы, Венгрии, Румынии.
                    • wiarusik Re: Moje pare groszy i moje też 16.04.07, 14:21
                      Nie czytaj radzieckich podręczników do historii bo tam same brednie;)
                      Łącznie z przyjaźnią międzynarówki komunistycznej i uciskiem chłopo-robotnika w
                      Polszcze;)
                      • wiarusik Re: Moje pare groszy i moje też 16.04.07, 14:25
                        Walczyliśmy jak zuchy,czego nie mozna powiedzieć o:
                        youtube.com/watch?v=7USp4MYJBjw
                    • odyn06 Re: Znowu się Misza poodszczekiwałeś 16.04.07, 15:17
                      i znowu niestety przypominasz mi jednego faceta na tym forum, który postępuje
                      podobnie. Dla Ciebie nie wystarczy się z Tobą zgadzać, ale nie wolno się z Tobą
                      nie zgadzać!
                      Jakie to radzieckie...
                      Grałeś kiedyś w "dwa ognie"?. To tak gra, w której możesz dostać w d.... z dwóch
                      stron. Polska w 1939 grała w "dwa ognie". Jeden był sowiecki - wasz. Drugi
                      wiadomo-wasz sojuszniczy-niemiecki. Tamtą grę przegraliśmy, bo jej wygrać nie
                      było można, ale przegraliśmy pięknie, bo to nasza historyczna specjalność. Wcale
                      nam i dzisiaj z tego powodu nie do śmiechu.

                      • misza_kazak Re: Znowu się Misza poodszczekiwałeś 16.04.07, 16:32
                        odyn06 napisał:

                        > i znowu niestety przypominasz mi jednego faceta na tym forum, który postępuje
                        > podobnie.

                        Mowie krotko i tresciwie. Jesli nie podobaja mojeposty to nie czytaj. Jak ja np. od lat nie czytam posty ignoranta, wladcy i im podobnych

                        Dla Ciebie nie wystarczy się z Tobą zgadzać, ale nie wolno się z Tobą
                        > nie zgadzać!

                        Skad taki wniosek?
                        POdalem wlasny punkt widzenia, ty swoj. W czym problem?
                        Dla ciebie, jak czlowieka wojennego, nie ma dwuch zdan - jesli IPN mowi ze ZSRR chcial zaatakowac Czechy to tak i bylo. A z drugiej strony - jesli IPN mowi ze Polacy weszli w Czechy bo tego chcieli mieszkancy tych ziem, to tez tak jest.

                        > Jakie to radzieckie...

                        Takie jak i ipeenowskie :))

                        > Grałeś kiedyś w "dwa ognie"?.

                        CO to jest?

                        > To tak gra, w której możesz dostać w d.... z dwóc
                        > h
                        > stron.

                        U nas takiej gry niema - jakias wasza narodowa zabawa, co ? :))

                        > Polska w 1939 grała w "dwa ognie". Jeden był sowiecki - wasz. Drugi
                        > wiadomo-wasz sojuszniczy-niemiecki. Tamtą grę przegraliśmy, bo jej wygrać nie
                        > było można, ale przegraliśmy pięknie, bo to nasza historyczna specjalność.

                        Bzdury!
                        Z 1934 do 1939 Graliscie w jedna gre - jakby dowalic ZSRR - choc z Niemcami choc z Anglikami, choc z ufoludkami. Tylko by dowalic nienawistnym ruskim.
                        I przegraliscie - bo dalej swego nosa nie widzieliscie. Uwazaliciesie POlske za silne panstwo, ktore nie tylko moze siebie obronic no i w dodatku grac jakas powazna role w switowej polityce...
                        Gdybysicie mieli mniej zadufania i wiecej rozumu to moze nie skoczylibyscie tak zle jak w 1939.

                        Wcale
                        > nam i dzisiaj z tego powodu nie do śmiechu.

                        Ale komplesy macie do ROsji ogogo!
                        Az strach pomyslec jaki bedzie wasz nastepny prezydent - i czego on wymysli zeby wypezedzic obecnego w rusofobii i wlazidupstu do usa.

                        >
                        • odyn06 Misza-na litość Boską! 16.04.07, 18:41
                          A gdzie ty czytałeś, że się zgadzam z poglądami IPN? Nie masz dzisiaj
                          najlepszego dnia. Nie wiem jak z tobą dyskutować, bo ręce opadają. Skąd tyle
                          zacietrzewienia?
                          • wladca_pierscienii Re: Misza-na litość Boską! 17.04.07, 08:08
                            odyn06 napisał:

                            > A gdzie ty czytałeś, że się zgadzam z poglądami IPN? Nie masz dzisiaj
                            > najlepszego dnia. Nie wiem jak z tobą dyskutować, bo ręce opadają. Skąd tyle
                            > zacietrzewienia?

                            TYGODNIK POWSZECHNY
                            wiadomosci.onet.pl/1404997,2677,kioskart.html
                            "Rozdrażnić Polskę kłamstwem, zohydzić w oczach Europy, przyprawić gębę
                            swarliwej zbrodniarki, która wytyka innym grzechy, choć sama ma nieczyste
                            sumienie – rosyjska propaganda znowu przystąpiła do antypolskich bojów.

                            Celem jest pogorszenie wizerunku Polski na Zachodzie i utrącenie polskich
                            inicjatyw w kwestii polityki wschodniej, a szerzej – w ogóle zdyskredytowanie
                            Warszawy wszędzie, gdzie się da i jak się da. A da się – jak się okazuje –
                            także w temacie "Auschwitz".

                            Pole historyczne wydaje się Moskwie ciągle wygodnym narzędziem
                            prowadzenia "wojny propagandowej". I będzie nim dopóty, dopóki władze Rosji
                            lansować będą stalinowski styl myślenia o historii i nie zdobędą się na
                            potępienie krwiożerczego reżimu. Ta chwila nastąpi jednak nieprędko – w
                            propagandzie i wykorzystywanych propagandowo sztukach pięknych trwa w najlepsze
                            wybielanie Stalina i jego rządów."
                          • misza_kazak Re: Misza-na litość Boską! 17.04.07, 09:51
                            odyn06 napisał:

                            > A gdzie ty czytałeś, że się zgadzam z poglądami IPN? Nie masz dzisiaj
                            > najlepszego dnia. Nie wiem jak z tobą dyskutować, bo ręce opadają. Skąd tyle
                            > zacietrzewienia?

                            No to powiec skad u ciebie pewnosc ze ZSRR mial zaatakowac Czechy, a nie uratowac ich od faszystow?
                            • wiarusik Re: Misza-na litość Boską! 17.04.07, 10:38
                              ;)
                              No proszę...
                              Uratowaliby w wiadomym interesie-by zrobić Czechosłowacką Republikę Radziecką;)
                              Ostatnie o co posądzałbym Stalina,to bezinteresowność;)
                    • cie778 Re: Moje pare groszy i moje też 17.04.07, 10:13
                      misza_kazak napisał:

                      > Nie oczekuje ze kiedys zrozumiecie ze zolnierz sowiecki was uratowal - to nie o
                      > dpowiada waszej rusofobskiej propagandzie.

                      Misza, nie p....
                      Świętej pamięci Dziadunio miał 4 braci. Jednego zatłukło gestapo, jeden zginął
                      gdzieś w walkach z Niemcami na zachodzie, a dwóch trafiło na NKWD i tyle ich
                      widzieli, nikt nawet o nich u Andersa nie słyszał.
                      Do d... z takim ratunkiem - jakbyście nam tak jeszcze ze 2 razy pomogli to nikt
                      tu żywy nie zostanie.

                      jasiol
                      • misza_kazak Re: Moje pare groszy i moje też 17.04.07, 10:29
                        cie778 napisał:

                        > Świętej pamięci Dziadunio miał 4 braci. Jednego zatłukło gestapo, jeden zginął
                        > gdzieś w walkach z Niemcami na zachodzie, a dwóch trafiło na NKWD i tyle ich
                        > widzieli, nikt nawet o nich u Andersa nie słyszał.
                        > Do d... z takim ratunkiem - jakbyście nam tak jeszcze ze 2 razy pomogli to nikt
                        > tu żywy nie zostanie.

                        Dziekuje bardzo za doskonala ilustracje tego co mowie - dla was zolnierz sowiecki (czyli zolnierz RKKA) to zawsze bedzie funkcjonariusz NKWD (bo nie zolnierz - zolnierzy NKWD walczyli na frontach).
                        Wlasnie o to mi chodzilo. Wasza propaganda dziala pelna para, czego widac po tobie :)
                        • cie778 Re: Moje pare groszy i moje też 17.04.07, 15:29
                          misza_kazak napisał:

                          > Dziekuje bardzo za doskonala ilustracje tego co mowie - dla was zolnierz sowiec
                          > ki (czyli zolnierz RKKA) to zawsze bedzie funkcjonariusz NKWD (bo nie zolnierz
                          > - zolnierzy NKWD walczyli na frontach).

                          Po pierwsze: "nas" jest sztuk jeden: jasiol. W swoim imieniu się wypowiadam.
                          Więc nie wiem co "was" tu robi.

                          Po drugie misiu nasz drogi - oni nie zginęli na froncie - obaj jako oficerowie
                          rezerwy trafili do sowieckiej niewoli na wschodzie Polski. Jeszcze nawet parę
                          listów przyszło. I potem cisza tylko. Przypuszczam, że było im wszystko jedno
                          czy strzelało im potylicę bydlę w mundurze NKWD czy RKKA i jakie teraz ktoś
                          będzie robił rozróżnienia.

                          Po trzecie, jeśli chodzi o jakość argumentów to mi się przypominają kolesie
                          głoszący, że wszystkie zbrodnie niemieckie to SS i Gestapo a taki Wehrmacht to
                          cud biała lelija organizacja była porządnych Niemców walczących za ojczyznę i
                          rozdających cukierki dzieciom.
                          Dziadunio wkroczenia Przesławnej i Niezwyciężonej Armii Czerwonej na oczy nie
                          widział ale reszta rodzina i owszem. I o ile smarkowi 8-letniemu opowiadali
                          głównie o zegarkach i rowerach to później nastał czas opowieści o gwałtach i
                          bandytyźmie.
                          Jak pisałem - jeszcze ze dwa takie ratunki ze strony odwiecznych przyjaciół i
                          jedyni Polacy będą mieszkać w Chicago i Londynie.

                          Pozdrawiam
                          jasiol
                • wiarusik Re: Moje pare groszy i moje też 16.04.07, 14:14
                  Już drugi raz spotykam się z tym,iż myślicie że Polska była liczniejsza
                  liczebnie od Niemców;)Skąd bierzecie te dane?;)
                  Chyba wam się z końmi pomyliło;)
                  Według mojego źródła było 1,85 mln Niemców kontra 1,2 mln Polaków.
                  Do tego prawie 3000 niemieckich czołgów kontra 900 polskich i ponad 2000
                  samolotów kontra ponad 400.
                  CCCP uległ Niemcom w 1941 roku,pomimo przewagi liczebnej na lądzie i w
                  powietrzu.Przypominacie tym Francję,tylko że was ratowała rozległość obszaru i
                  trudne warunki klimatyczne.
                  Popatrz na mapę niemieckich zdobyczy i porównaj ten obszar z obszarem Polski w
                  1939 roku.Co widzisz?Niemcy w 1939 zajeli mniej większym kosztem,niż w 1941;)
                • wladca_pierscienii Re: Moje pare groszy i moje też 16.04.07, 15:33
                  misza_kazak napisał:

                  > Bredzisz i to ogromnie!
                  > Wrzesien 39 to byla prawdziwa klapa. POnad milionowe wojsko POlskie potrafilo
                  z
                  > abic cos okolo 20 tys. faszystow. Przy tym dajac dupy jak sie da.
                  > Nasza armia natomiast miala na poczatek wojny ponad 2 razy mniej zolnierzy, a
                  m
                  > imo to zadala niezmiernie wiecej strat faszystom. Dzieki ogromnemu
                  poswieceniu
                  > zolnierzy i cywili zatrzymalismy faszystow i wygnalismy ich ze swojej (i
                  waszej
                  > tez) ziemi.

                  Pie..sz głupoty

                  w 1939 Niemcy
                  MIELI przewagę w ludziach
                  MIELI przewagę w czołgach
                  MIELI przewagę w samolotach
                  MIELI przewagę w granicach
                  MIELI przewagę w sojusznikach (ZSRR a Francja)

                  w 1941 Niemcy
                  NIE mieli przewagi w ludziach
                  NIE mieli przewagi w czołgach
                  NIE mieli przewagi w samolotach
                  NIE mieli przewagi w granicach
                  NIE mieli przewagi w sojusznikach (Japonia a W. Brytania)

                  a mimo to wygrywali w 1941 i jeszcze w 1942 roku
              • jopekpl Radzieckie siły lotnicze..... 17.04.07, 09:12
                uruk-hai napisał:

                tymczasem jak najbardziej odnosi się to do Wojenno-
                > Wozdusznych Sił (BBC) - to co wyrabiała LW w ZSRR w dniu napaści to po prostu
                w pale się nie mieści - do tego Twoje ukochane Komuchy miały czym powalczyć!
                > Większość ich maszyn to taka kupa jak nasze P.11 ale było już sporo
                > nowoczesnych maszyn które poradziłyby sobie w walce z nimieckimi maszynami ,
                bo były bardziej porównywalnym sprzętem niż to co latało w '39

                Wprawdzie to działka marka boa ,który jak by się "zacioł "to by pewnie wymienił
                wszystkie typy i ilość co do sztuki:-),ale tak pobieżnie ja troszkę
                napiszę.Większość sprzętu latającego armi radzieckiej faktycznie nie była
                najnowsza ,ale też pisanie ze większość to takie same"kupy "jak nasze P11 to
                troszkę nie prawda .Faktycznie najgożej z technicznego punktu wygladała
                sytuacja w lotnictwie myśliwskim ale i też oparte było ono w przeważającej
                większości na samolotach I16 które jak kolwiek przestażałe i ustępujące Bf
                109 ,jednak były znacznie lepsze od naszych P11 i doskonale nadawały się do
                walki z bombowcami,no i było tego od cholery i trochę zdaje się ze coś 4000-
                5000 sztuk.Do naszych P11 można by tylko porównać radzieckie I 15 i sztarsze
                które w koncepcji użycia lotnictwa myśliwskiego miały służyć do walki
                manewrowej ,i były już sukcesywnie zastepowane nowszymi konstrukcjami np. I


                • jopekpl Re: Radzieckie siły lotnicze....C.d. 17.04.07, 09:41
                  ku.wa post sam się wysłał zanim skończyłem.
                  np.I 153 które już były znacznie lepsze od naszych 11.
                  Rosjanie dosyć przewrotnie podają ze mieli tylko 20% nowoczesnych
                  maszyn,zapomnieli tylko dodać z jakiej liczby było te 20% a było to ponad 17
                  000 maszyn ,tak ze nowoczesnych samolotów Rosjanie posiadali prawie tyle samo
                  co atakujący ich Niemcy z tego prawie 2000 było samolotów myśliwskich ,niewiele
                  lub wcale nie ustępujących niemieckim.
                  Rosjanie podając przyczyny własnej klęski podają właśnie fakt ze ich lotnictwo
                  zostało zaskoczone i zdziesiątkowane na lotniskach, fakt strata 1800 maszyn
                  jednego dnia to jest naprawdę poważna ,jednak było to tylko 15% ogółu liczby
                  maszyn posiadanych przez Rosjan,i 25% maszyn posiadanych w zachodniej części
                  Rosji,więc nie można mówić o zniszczeniu czy nawet sparaliżowaniu Radzieckiego
                  lotnictwa przez Niemców na ziemi,szczególnie ze większość strat w późniejszym
                  okresie Rosjanie ponosili w powietrzu.
                  Całkiem inaczej sytuacja wyglądała w radzieckim lotnictwie bombowym,nie dość ze
                  Rosjanie posiadali ogromną przewagę ilościową ,to jeszcze sprzęt choć w dużej
                  mierze dosyć stary(jak na samoloty)to z technicznego punktu widzenia
                  dorównujący niemieckiemu np SB 2 ,czy też nowsze konstrukcje których Rosjanie
                  nie powinni się wstydzić (Pe 2,DB 3,Su 2),nie wspominając o szturmowym
                  Ił2,klasie w armii niemieckiej praktycznie nie znanej w tym okresie.
                  biorąc to wszystko pod uwagę faktycznie srogie baty Rosjanie w kampanii
                  lotniczej dostali.Zresztą jak co niektórzy twierdzą Rosjanie do końca wojny nie
                  osiągnęli pełnego panowania w powietrzu.
                  • benzodiazepiny Re: Radzieckie siły lotnicze....C.d. 18.04.07, 10:40
                    jopekpl napisał:
                    "tak ze nowoczesnych samolotów Rosjanie posiadali prawie tyle samo
                    co atakujący ich Niemcy z tego prawie 2000 było samolotów myśliwskich"

                    I przeszkolonych pilotów dla 20-30% z nich.

                    ",niewiele lub wcale nie ustępujących niemieckim."

                    Jaki, MiGi i ŁaGGi pierwszych serii nie ustepowały Mesiom i Fokom?
                    Odważne twierdzenie.
        • wladca_pierscienii dziadek u Niemców a czarne Public Relations 18.04.07, 11:18
          panzerviii napisał:
          > dokładnie jego cześci Pomorza i slaska. Polska zostala podzielona na dwie
          > strefy General Gubern i Warthauland wcielony do Rzeszy. Gulaiterzy kierujący
          > poszczególnymi prowincjami Warthaulandu stsowali różną taktyke germanizacji.
          > Zycie na Pomorzu było początkowo znośniejsze

          z tego co wiem, juz na początku okupacji na Pomorzu Gdańskim Niemcy
          rozstrzelali lub wsadzili do obozu koncentracyjnego kilkadziesiąt tysięcy
          Polaków (m. in. Kaszubów) na podstawie imiennych list sporządzonych jeszcze
          przed wojną

          > - Gulaiter Forster masowo
          > kwalifikował jak Niemców całe grupy ludności polskiej - niejako z automatu,
          > skala represji była mała, Gaulater Greiser z Wielkopolski nie zaliczał
          > w "Niemce" masowo, ino eksterminował a dokładnie wysiedlał całe wsie do
          > Genralnej Guberni. Jednakże życie na Pomorzu miało te wadę, ze wszystkich
          > chcieli do Wermahtu zaciagnąć. To samo na Sląsku. Miezy innymi dziadka mojej
          > żony - weterana bitwy nad Bzurą gdzie dostał sie do niewoli wypuszczony za
          > swietna znajomosc niemieckiego - urodził sie w zaborze pruskim i tam szkołe
          > podstawowoą po niemiecku skonczył - pochodził z rodziny kupieckiej obok
          > Laskowic pomorskich - to majątek rodziny Guderian - z tych Guderianów. w XIX
          > wieku i na początku XX wieku jego rodzina robiła interesy z Guderianami, po
          > odzyskaniu przez Polakę niepodległości Guderianowie sie wyniesli ale kontakty
          > pozostały i przydały się - dzieki temu dziadek zony nie wziety do Wermahtu
          > (skonczyło sie na obiciu geby chyba w Gestapo) mogł przez to ukrywac przez
          > długi okres czasu do wyzwolenia kilku twoich rodaków co uciekli z transportu.
          > Jak pewno wiesz "dziadek z Wermahtu" przesądził o ostanich polskich wyborach
          > prezydenckich, Donald Tusk kaszub z Gdańska został zdyskredytowany przez
          aferę
          > z dziadkiem, ktory został wcielony do Wermahtu, a który potem zdezerterował
          we
          > Francji albo nad Renem i walczył w Polskcih siełach Zbrojnych na zachodzie.
          > Tłumoki ze wsi z centralnej Polski i ultrakatolickiej wschodniej Polski
          dziadka
          >
          > z Wermahtu nie zrozumiały i głosowały masowo na brdziej "patriotycznego"
          > Kaczyńskiego. Efekty tego niestety widac ((((((:

          JAcek Kurski powiedział w wywiadzie że: "poważne źródła na Pomorzu mówią, że
          dziadek Tuska zgłosił się na ochotnika do Wehrmachtu"
          po części poszło o Wehrmacht a częściowo o rzekome "na ochotnika".
    • abstrakt2003 Re: Polska 31.8.1939... 19.04.07, 18:53
      mosze_zblisko_daleka napisał:

      > A) Wojsko Polskie bylo wieksze od niemcow 2.5 mil. zolnierzy (niemcy 1.8)
      ===============
      Nie prawda. W czasie twania działań wojennych zmobilizowano ok. 900 tyś
      żołnierzy.
      > B) Zolnierz polski byl bardzo dobrze wyszkolony i gotowy do boju.
      ===============
      To prawda.
      > C) Ekwipunek wojska byl marny ale duch bojowy olbrzymi.
      ===============
      Ekwipunek nie był zły. Był na dobrym światowym poziomie. Duch może nie był
      olbrzymi ale był dobry.
      > D) Polska miala 2 pakty obronne z Francja i Anglia, ktore tez przyszly na
      > pomoc...
      ===============
      Formalnie tak ale w praktyce nie wiele to dało w tym czasie. Nie mnie należy i
      tak bardzo docenić to że oba te kraje jednka wojnę niemcom wypowiedziały.

      > E) Brakowal jeszcze jeden pakt....... z sasiadem od wschodu...niemcy nigdy
      > nie rozpetaliby wojne jesli Rosja stala razem z Polska (ale jak mozna zadac
      > cos takiego od Polski?)
      ============================
      Mosze nie żartuj. Ja mogę odpowiedzieć że brakowało jeszcze jednego paktu - z
      sąsiadem z zachodu. Rosja była taki samym wrogiem jak Niemcy.

      > Dziwi mnie tylko dlaczego taka nienawisc niemcow do Polski.
      ============================
      Gdybyś utracił na rzecz sąsiada znaczną część swojego terytorium to też byś
      miał do niego pretensje.

      > To byl nowy rozbior, tylko POLACY tak cierpieli od niemcow. Nie bylo rzadu,
      > ktory wspolpracowal z okupantem.
      > Jesli zobaczycie to w kazdym okupowanym kraju byl jakis "kwizling" tylko w
      > Polsce nie. Tez nie bylo zadnej formacji wojskowej jak u innych.
      > Czy zgadzacie sie, ze pakt z dalekim aliantem i "duch bojowy" nie wystarcza i
      > dlaczego wlasnie niemcy tak zrobili, ze podczas okupacji Polska nie istnialo
      > Jak to bylo az do 1WS.
      ================================
      Dlaczego Niemcy tak zrobili? Bo Bóg im rozum odebrał.
      • ak_2107 Re: Polska 31.8.1939... 23.04.07, 16:39
        > To byl nowy rozbior, tylko POLACY tak cierpieli od niemcow. Nie bylo rzadu,
        > ktory wspolpracowal z okupantem.
        > Jesli zobaczycie to w kazdym okupowanym kraju byl jakis "kwizling" tylko w
        > Polsce nie. Tez nie bylo zadnej formacji wojskowej jak u innych.
        > Czy zgadzacie sie, ze pakt z dalekim aliantem i "duch bojowy" nie wystarcza i
        > dlaczego wlasnie niemcy tak zrobili, ze podczas okupacji Polska nie istnialo
        > Jak to bylo az do 1WS.
        ================================
        Dlaczego Niemcy tak zrobili? Bo Bóg im rozum odebrał.

        Niemcy nie potrzebowali polskiego Quslinga bo mieli Generalplan Ost.
        Jedno i drugie sie dluzszy czas (do jesieni 1944)wykluczalo.Potem Polakom
        checi braklo.
        Frank i Kaltenbrunner podchodzili co prawda ( polnische Wehrmacht/Waffen SS )do
        tematu w 1943 i na poczatku 1944 ale bez skutku. Frank za "wychylenie sie z
        szeregu" o malo nie polecial ze stolka. Niemcy - glownie objekcje
        Reichsarbeitsministerium - uwazali, ze bardziej im jest potrzebna polska sila
        robocza niz polskie formacje. Poza tym Adolf nie ufal Polakom.
        Do 1 WS bylo podobnie ale sasiedzi troche lagodniejsze srodki stosowali.
        Dopiero jak Wilus/Adolf "bis zum Hals in der Scheiße steckten" zaczeli cos tam
        "für die Polacken" oferowac.
        Czy Bog im rozum odebral ? Nie wiem. Raczej konsekwentna kontynuacja imperialnej
        polityki zapoczatkowanej w XVIII wieku. Nie mogli po prostu inaczej.
        Trza sobie otwarcie powiedziec, ze mielimy przes....ne w 1939 r. Nawet gdyby
        sie Adolfowi cos odwidzialo i przyjalby nas do Reichu to pare lat pozniej
        mielibysmy wtedy dwie opcje do wyboru - Polska miedzy Wisla i Bugiem - gdyby
        wygral.
        I Polska miedzy Warta i Wisla - gyby przegral. Wydaje mi sie.
        • depommidore Re: Polska 31.8.1939... 24.04.07, 14:53
          A co powiecie na sojusz z Czechosłowacją ? Rozwinięty przemysł zbrojeniowy,w
          miarę nowoczesne uzbrojenie jak na tamte realia,pas umocnień.Tylko ducha walki
          zabrakło ! Ich sprzęt i nasza liczebność, może adolf by się trochę zastanowił ?
          No i nie byłoby uderzenia z południa !
          • odyn06 Re: Polska 31.8.1939... 24.04.07, 17:07
            Masz rację. Podobne pytanie zadaje Norman Davies. Jak to się stało, że dwa
            sąsiedzkie narody o wspólnych chrześcijańskich korzeniach, zbliżonym poziomie
            rozwoju cywilizacyjnego i uzupełniających się potencjałach obronnych nie mogły
            sie dogadać? Myślę, że to robota dla kolejnego pokolenia historyków.
            • ak_2107 Re: Polska 31.8.1939... 25.04.07, 00:40
              odyn06 napisał:

              > Masz rację. Podobne pytanie zadaje Norman Davies. Jak to się stało, że dwa
              > sąsiedzkie narody o wspólnych chrześcijańskich korzeniach, zbliżonym poziomie
              > rozwoju cywilizacyjnego i uzupełniających się potencjałach obronnych nie mogły
              > sie dogadać? Myślę, że to robota dla kolejnego pokolenia historyków.

              Wspolne chrzescijanskie korzenie ? A co to ma do rzeczy ?
              Lisowczycy pod Klodzkiem i Biala Gora. Potem 300 lat "katolicyzacji".
              Na koniec Slask Cieszynski,przeszkody w dostawach sprzetu dla Polski w czasie
              wojny bolszewickiej wreszcie zaloty Jozia (naszego) do Adolfa czy odwrotnie
              (dlugo przed Zaolziem) i rozne takie.
              Nasze ambicje i pretensje. Ich obawy. Wtedy zreszta woleliby raczej z
              Wielkim Bratem niz z nami.
              Nawet nie trzeba tak gleboko grzebac.
              Z tej maki po prostu chleba byc nie moglo. Mysmy mieli swoje priorytety i oni
              tez.
              Do tanca trzeba dwojga.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka