Dodaj do ulubionych

Rosyjska prasa: Polska produkuje "piracką" broń

19.03.07, 17:23
Niezawisimaja Gazieta" zauważa również, że w Polsce produkuje się zestawy
artyleryjsko-rakietowe ZU-23-2KG, które praktycznie nie różnią się od
rosyjskich małokalibrowych armat.

- Tam też wytwarzane są czołgi PT-91 Twardy, które - w istocie rzeczy - są
zmodernizowanymi rosyjskimi T-72. Udoskonalony przenośny przeciwlotniczy
zestaw rakietowy Igła, konstruktorzy i producenci z Rzeczypospolitej
prezentują jako polski zestaw rakietowy Osa - dodaje dziennik.

wiadomosci.onet.pl/1505104,12,item.html
Obserwuj wątek
    • awol Re: Rosyjska prasa: Polska produkuje "piracką" br 19.03.07, 18:21
      Ciekawe po co był Rosjanom potrzebny amerykański M1 przekazany przez wywiad PRL.
      T-72 produkujemy na licencji spłacanej jeszcze nie tak dawno w ratach.
      • j-k rosyjskie bzdurne pytania Miszy. 20.03.07, 16:15
        Oczwiscie, ze polska produkuje to systemy, a sa one udoskonalonymi
        konstruukcjami rosysjkimi.

        Polska juz dawno podpisala uklad o ochronie wlasnosci patentowej i
        intelektualnej i una soficjalnie, niczego sie po pieracku nie produkuje.

        To moze u was, misza.
        Nie mierz innych swoja, rosyjska miara.
    • marek_boa Re: Rosyjska prasa: Polska produkuje "piracką" br 19.03.07, 21:48
      To znaczy tylko tyle,że u nich też są dziennikarze pokroju pisujących
      w "Dzienniku"!:)
      - Działko przeciwlotnicze ZU-2-23 było produkowane wPolsce na podstawie
      licencji!
      - Czołg T-72M1 też był produktem licencyjnym!
      - Przeciwlotnicze zestawy przenośne "Grom" SĄ produkowane przy współpracy z
      Rosją i bazują na niektórych podzespołach PZPR "Igła" z Rosji sprowadzanych!
      - Zestawów przeciwlotniczych 9K33 Osa w Polsce się nie produkowało i nie
      produkuje! Zmodernizowano zestawy zakupione jeszcze w ZSRR!
      - Pozdrawiam!
    • marek_ogarek Re: Rosyjska prasa: Polska produkuje "piracką" br 20.03.07, 05:17
      To niech nas pozwa, z pisania nic im nie przyjdzie. No chyba tylko dolsze
      oglupianie swojego narodu...
    • misza_kazak Wlasnie chcialem o to zapytac! :) 20.03.07, 09:39
      Witam!
      Wlasnie chcialem rozpoczac watek na ten temat.
      Zaczelo sie od tego ze Sergej Iwanow powiedzial ze ROsja jest okradana przez piractwo przemyslowe - rocznie na okolo 3 miliardy USD.
      A poznej dzennikarze nazwali POlski sprzet jako przyklad.

      PRosze mi wyjasnic kilka rzeczy:
      1) czy licenzje wydane przez ZSRR PRL maja prawo w Polsce i czy nie utracili swej mocy po zniknieciu ZSRR?
      2) CZy licenzje wydane PRL byli ograniczone czasowo?
      3) CZy licenzje pozwalali na produkcje sprzetu na eksport i jesli pozwalalali to czy byla lista "zabronionych" panstw?

      Uwazam ze niema dyma bez ognia :)))
      • mac.card Re: Wlasnie chcialem o to zapytac! :) 20.03.07, 10:04
        misza_kazak napisał:

        > PRosze mi wyjasnic kilka rzeczy:

        Mogę Ci odpowiedzieć na jedno pytanie.

        > 1) czy licenzje wydane przez ZSRR PRL maja prawo w Polsce i czy nie utracili
        sw
        > ej mocy po zniknieciu ZSRR?

        Rosja uznała się za prawnego następcę ZSRR. Dlatego wszystkie umowy
        międzynarodowe zawarte z ZSRR utrzymują moc prawną, do czasu ich samositnego
        wygaśnięcia lub wypowiedzenia.
        Gdyby było inaczej. Rosja musiałaby chyba zwrócić spory kawałek swojego
        terytorium innym krajom. Np. Kuryle, które były zagarnięte przez ZSRR, obwód
        kalininradzki, który Niemcy chętnie by przyjęły.

        >
        > Uwazam ze niema dyma bez ognia :)))

        Masz rację. Autorzy artykułu, która doskonale wiedzą, że Rosja znaczną część
        swojej technologii zawdzięcza szpiegostwu uważają, że wszyscy wokół postępują
        podobnie. W psychologii to się nazywa przeniesienie.
        Dostosowując podane przez Ciebie przysłowie: dostrzegli u nas dym, ale nie
        zauważyli, że to wiatr przeniósł go znad ognia, który pali się w Rosji.
        • misza_kazak Re: Wlasnie chcialem o to zapytac! :) 20.03.07, 10:22
          mac.card napisał:

          > misza_kazak napisał:
          >
          > > PRosze mi wyjasnic kilka rzeczy:
          >
          > Mogę Ci odpowiedzieć na jedno pytanie.

          Dzieki, ale mi bardziej chodzi o 2 i 3 pytania, bo w nich caly problem
      • cie778 Re: Wlasnie chcialem o to zapytac! :) 20.03.07, 15:00
        Dowolne prawa patentowe i licencyjne są ograniczone czasowo - oznacza to, że po
        upływie określonego czasu (bodaj 20 lat) _każdy_ może sobie skopiować i
        produkować dowolną zabawkę - o ile rzecz jasna potrafi i mu się to opłaci.
        Dlatego masowo wszyscy kopiują broń strzelecką (bo tam ochroną od czasów Colta
        są tylko prawa patentowe) a radary to tak nie bardzo...

        Wracając do meritum: Niezależnie od postanowień licencyjnych i innych Rosja
        dawno już utraciła _jakiekolwiek_ prawa własności intelektualnej do wymienionych
        wzorów uzbrojenia.
        A wystąpienia różnistych rosyjskich oficjałków są tylko i wyłącznie kolejną
        zagrywką pod głupawych rodaków żeby im się ciągle wydawało, że wszyscy ich
        prześladują....

        Pozdrawiam
        jasiol
        • misza_kazak Bzdury piszesz! 20.03.07, 15:51
          cie778 napisał:

          > Dowolne prawa patentowe i licencyjne są ograniczone czasowo - oznacza to, że po
          > upływie określonego czasu (bodaj 20 lat) _każdy_ może sobie skopiować i
          > produkować dowolną zabawkę - o ile rzecz jasna potrafi i mu się to opłaci.
          > Dlatego masowo wszyscy kopiują broń strzelecką (bo tam ochroną od czasów Colta
          > są tylko prawa patentowe) a radary to tak nie bardzo...

          Nie myl patenty i licenzje! To co mowisz odnosi sie do patentow, bo patent to nie konstrukcja a zamysl (idea). A licenzja to wlasnosc i jej nie mozna krasc!

          > Wracając do meritum: Niezależnie od postanowień licencyjnych i innych Rosja
          > dawno już utraciła _jakiekolwiek_ prawa własności intelektualnej do wymienionyc
          > h
          > wzorów uzbrojenia.

          Znow bzdury! ROsja jest PRAWNYM spadkobierca ZSRR i posuada WSZELKIE prawa do wlasnosci intellektualnych wymyslonych w ZSRR konstrukcji.

          > A wystąpienia różnistych rosyjskich oficjałków są tylko i wyłącznie kolejną
          > zagrywką pod głupawych rodaków żeby im się ciągle wydawało, że wszyscy ich
          > prześladują....

          Widze ze podobnie jak ty mysla wiekszosc producentow broni w Polsce i uwazaja za okradanie Rosji za normalke...
          Coz... pozyjemy zobaczymy czego z tego wyjsdzie :)))
          • mac.card Re: Bzdury piszesz! 20.03.07, 17:40
            misza_kazak napisał:

            > Widze ze podobnie jak ty mysla wiekszosc producentow broni w Polsce i uwazaja
            z
            > a okradanie Rosji za normalke...
            > Coz... pozyjemy zobaczymy czego z tego wyjsdzie :)))

            Misza... wypuść trochę powietrza, bo Cię rozedmie. ;-)

            Rozliczyliście się już z Amerykanami za Tu-4? Że o bombie atomowej nie
            wspomnę...
            • misza_kazak Dziwna logika :) 22.03.07, 09:28
              > Rozliczyliście się już z Amerykanami za Tu-4?

              Logika dziwna - co ma jedno do drugiego? Nie rozmawiamy o produkcji bombowcow w ZSRR, a tylko o pirackiej produkcji sprzetu w POlsce.

              Że o bombie atomowej nie
              > wspomnę...

              Powiec jakie to licenzje zlamala ROsja przy produkcji bomby ? :)




              • mac.card Re: Dziwna logika :) 22.03.07, 11:39
                Rzeczywiście.
                Zarówno przy produkcji Tu-4 jak i przy konstruowaniu bomby atomowej (oraz
                peryskopu czołgowego, samochodu Pobieda i tysięcy innych wyrobów) ZSRR nie
                złamał żadnej umowy licencyjnej. Po prostu ukradł gotową myśl techniczną i
                konkretne rozwiązania. Po co komuś płacić za coś co można mieć za darmo, prawda?

                Polska była na tyle głupia, że zamiast ukraść zapłaciła za licencję i do końca
                trwania praw ochronnych, za tę licencję płaciła. Rozumiem, że gdybyśmy to
                wszystko po prostu ukradli, uznałbyś że jest w porządku?

                Rosjanie z bardziej błahych powodów podejmują kroki mające oddźwięk na arenie
                międzynarodowej. Chociażby ostatnio - sprawa polskiego mięsa. Dziwne jest, że w
                ciągu tylu ostatnich lat nie zrobili żadnego oficjalnego kroku w sprawie
                rzekomo pirackiej produkcji broni. Mają taki kiepski wywiad, że to przeoczyli???
                Zdumiewające!
                Dlatego uważam, że cała ta sprawa to tylko zabieg propagandowy przeznaczony
                wyłącznie na rynek wewnętrzny. Żeby nakarmić własną opinię publiczną kolejnym
                kłamstwem, iż Rosja to kraina mlekiem i miodem płynąca, a nędza obywateli
                bierze się tylko stąd, że wszyscy Rosję okradają.
                • misza_kazak Re: Dziwna logika :) 22.03.07, 12:02
                  mac.card napisał:

                  > Zarówno przy produkcji Tu-4 jak i przy konstruowaniu bomby atomowej (oraz
                  > peryskopu czołgowego, samochodu Pobieda i tysięcy innych wyrobów) ZSRR nie
                  > złamał żadnej umowy licencyjnej. Po prostu ukradł gotową myśl techniczną i
                  > konkretne rozwiązania.

                  Zgoda, ale mowimy o czasie teraznieszym.
                  Dzis ROsja nie produkuje pirackiej broni, a POslka produkuje.
                  Nie zwalaj z chorej glowy na zdrowa. Czy to rzeczywiscie jedyna wymowka POlakow? Zalosnie brzmi... i nieprzykonujaco :)))
                  "zachodnia" opinia o POlakach jako o zlodziejach zaczyna byc popularna na wschodzie wlasnie z powowdu takich postepowan.


                  > Po co komuś płacić za coś co można mieć za darmo, prawda?

                  Zadaj to puytanie wladzom POlski i Bumaru :)
                  • mac.card Re: Dziwna logika :) 22.03.07, 12:23
                    Misza.
                    Odwracasz kota ogonem.
                    Nie przekonują Cię argumenty o wygaśnięciu praw Rosji? Trudno. Mnie przekonują.

                    O złodziejską opinię Polaków Ty się nie martw. W konkurencji kto więcej
                    ukradnie i tak z Rosjanami nie mamy szans. To rosyjskiej mafii Zachód się
                    obawia, a nie polskiej.
                  • zwyczajny Misza, najpierw naucz się odrózniać prawa 27.03.07, 06:50
                    patentowe od licencji.
                    Prawa patentowe wygasly i nawet Rosja ma prawo produkować rewolwery colta.

                    Wygasla licencja oznacza tyle, że Polska nie może sprzedawać kopii radzieckich
                    czołgów jako T54, T72 itp, Chiny nie moga twierdzic, ze ich bron to kalasznikowy
                    ale spokojnie Polska moze produkowac te same czolgi pod nazwa Twardy a
                    Chinczycy pod nazwa ching-zhang-cio.
                    Pzdr
          • valpurgius Re: Bzdury piszesz! 20.03.07, 18:51
            > Nie myl patenty i licenzje! To co mowisz odnosi sie do patentow, bo patent to
            n
            > ie konstrukcja a zamysl (idea). A licenzja to wlasnosc i jej nie mozna krasc!

            Mialem kiedys na studiach przedmiot- "Ochrona wlasnosci intelektualnej". To
            patent stwierdza o wlasnosci, a licencja jest tylko udzieleniem prawa do
            korzystania z rozwiazan w nim zastrzezonych. dzielono nam prawa produkcji T-72,
            po 25 latach patent wygasa (więc juz stosunkowo) dawno wygasł- po tym czasie
            nawet Amerykanie mogliby T-72 bez licencji produkowac, gdyby mieli kaprys, bo
            nie jest już "rozwiazaniem" prawnie chronionym. Prawo patentowe odnosi sie do
            kazdego dobra, od wideł do lotniskowca ;)
            • misza_kazak Re: Bzdury piszesz! 22.03.07, 09:36
              > Mialem kiedys na studiach przedmiot- "Ochrona wlasnosci intelektualnej".

              Ja tez takie mialem. Na studiach w POlsce :)

              > To
              > patent stwierdza o wlasnosci, a licencja jest tylko udzieleniem prawa do
              > korzystania z rozwiazan w nim zastrzezonych.

              Bzdury piszesz! Mylisz pojecia. Doucz sie troche.
              Licenzja produkcyjna to jest udostepnienie PELNEJ dokumentacji do OKRESLONEGO PRODUKTU a nie rozwiazan!
              Licenzja pozwala na produkcje danego produktu lub produktow pochodnich, bazujacych sie na danej konstruckji na okreslony czas LUB na okreslona liczbe!
              Przewyzenie czasu produkcji lub ilosci wyprodukowanych jednostek produktu jest LAMANIEM licenzji i piracka produkcja. Takze jak i lamanie innych warunkow licenzji (np. sprzedaz trzecim stronom BEZ zgody wydawcy licenzji)
              Koniec. Kropka.
              Kto tego nie zrozumial za pierwszym razem niech przeczyta jeszcze raz zamiast wypisywac totalnych bzdur. :))
          • cie778 Re: Bzdury piszesz! 21.03.07, 16:06
            Misza, nasz drogi przyjacielu, już Ci ktoś zwrócił uwagę na rozliczenia
            dotyczące Tu-4. A wracając do naszych baranów - zapłaciliście może bracia
            Sowieci za dźwigar od Tu-2? Jak raz Mielcowi ta kasa się przyda...
            :-)

            A na poważnie: _Dowolne_ prawa intelektualnie są ograniczone czasowo. Czas tego
            ograniczenia jest różny w zależności od dziedziny, ale w interesujących nas
            obszarach można przyjąć te opisywane 25 lat. Dlatego Colta Navy, Brena, Shermana
            albo F-5 może sobie robić każdy.
            I w dodatku żeby te ograniczenia w ogóle powstały to należy zgłosić swoje
            roszczenia (w formie patentu). Jeśli ich się nie zgłosi, to się cierpi niczym
            producent CZ75.

            Odrębną rzeczą jest, czy się potrafi robić F-5 i czy się opłaca. Stąd masowe
            kopiowanie broni strzeleckiej (stosunkowo proste i duży rynek) a rzadkie
            samolotów dajmy na to. Acz spotykane z różnych przyczyn (Sowieci nie potrafili
            odpowiednika Superfortecy zrobić, Chińczycy do tej pory nie potrafią, Iranowi
            nikt samolotów nie chce sprzedać, a produkcja Jungmanna się opłaca bo Niemcy
            kupują).


            > Nie myl patenty i licenzje! To co mowisz odnosi sie do patentow, bo patent to
            > nie konstrukcja a zamysl (idea). A licenzja to wlasnosc i jej nie mozna krasc!

            Ech... A konsultowałeś tą wypowiedź z takim Klimowem może?
            A licencja jest generalnie udostępnieniem pewnych swoich praw. Jak się tych praw
            już nie posiada to i umowa jest bezprzedmiotowa.


            > Znow bzdury! ROsja jest PRAWNYM spadkobierca ZSRR i posuada WSZELKIE prawa do
            > wlasnosci intellektualnych wymyslonych w ZSRR konstrukcji.

            Ale tego nikt nie kwestionuje.Dlatego nikt nie może bez pozwolenia prawnych
            następców KPZR drukować dokumentów z jej XXXVII zjazdu a takoż przemówień
            towarzysza Andropowa. Ale kopiować AK może ile chce, bo nie jest już chroniony
            prawnie. ZU-2-23 i RGP-7 zresztą też.


            > > A wystąpienia różnistych rosyjskich oficjałków są tylko i wyłącznie kolej
            > > nązagrywką pod głupawych rodaków żeby im się ciągle wydawało, że wszyscy
            > > ich prześladują....
            >
            > Widze ze podobnie jak ty mysla wiekszosc producentow broni w Polsce

            w Stanach, Niemczech, Izraelu, Chinach.....
            znowu cały świat się zmówił i wspólniem gnębi Rosjan nie pozwalając podnieś ceny
            kałasza na targowiskach w Somalii z 2 do 4 krów....


            > i uwazaja za okradanie Rosji za normalke...

            Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie (P.s. Kuba to imię, choć i wyspa w obecnych czasach
            by pasowała...)


            > Coz... pozyjemy zobaczymy czego z tego wyjsdzie :)))

            Tyle co przy programie wspólnej modernizacji Mi-24. Rosja się postawiła "bo
            śmigłowiec ich" i w efekcie nie zobaczyła _żadnych_ pieniędzy grzebiąc też
            jakiekolwiek szanse na udział w przetargu na następcę Mi-8 w Polsce.
            Czy Wy naprawdę nie możecie zrozumieć, że handel najlepiej się udaje, jak _obie_
            odnoszą korzyści?

            Pozdrawiam
            jasiol
            • awprawo Re: Bzdury piszesz! 21.03.07, 19:10
              Czy dźwigar do wspomnianego Tu-2 pochodzi od naszego rewelacyjnego PLZ-37 A/B
              Łoś?

              Hm jakos na powyższe posty Misza nie odpisuje....
              • cie778 Re: Dzwigar Tu-2 21.03.07, 19:59
                > Czy dźwigar do wspomnianego Tu-2 pochodzi od naszego rewelacyjnego PZL-37 A/B
                > Łoś?

                Absolutnie nie. Jest wyłącznie dziełem przypadku, że identyczną jak w Łosiu
                strukturę elementów nośnych skrzydła (zwaną w Polsce kesonem Misztala)
                zastosowano w Tu-2.
                Również wyłącznie dziełem przypadku jest to, że parę zdobytych przez Sowietów w
                1939 roku Łosi oraz Karasi było badanych w czasie gdy rozpoczynano pracę nad
                samolotem który stał się w końcu Tu-2.

                :-)

                Pozdrawiam
                jasiol
                • marek_boa Re: Dzwigar Tu-2 23.03.07, 10:28
                  Troszki nieścisości Jasiol ale to drobiazg!:)
                  - W ręce Radzieckie wpadły tylko dwa sprawne Łosie i było to 13 września 1939
                  roku po tym jak w czasie ewakuacji sprawnych samolotów do Rumunii dwie załogi
                  pomyłkowo wyladowały na Białorusi w okolicach Mozyrza!
                  - 1 samolot to był PZL P-37B Łoś i żywot jego jako egzemplarza testowego był
                  bardzo krótki! W dniu rozpoczęcia prób czyli 13 października 1939 roku pilot
                  doświadczalny Lisicyn podczas kołowania zderzył się z samolotem I-15 z
                  hermetyczną kabiną(pilot I-15 B.Koszczawcew zginął zmasakrowany śmigłem jednego
                  z silników!) uszkodzenia samolotu były bardzo duże i nie został naprawiony!
                  - 2 samolot to był PZL P-37Abis w wersji szkolnej o numerze 72.58!Na tym
                  samolocie wykonano wszystkie założone próby i badania!
                  - 5 stycznia 1940 roku samolot ten został przekazany do zakładów nr.156 ZOK
                  CAGI czyli Zawod Opytnych Konstrukcii Cientralnowo Aero-gidrodinamiczieskowo
                  Instituta! Do marca 1940 roku samolot został rozmontowany na części do badań!
                  - Struktura elementów nośnych skrzydła samolotu Tu-2 NIE JEST IDENTYCZNA ze
                  strukturą zastosowaną w Łosiu przez Misztala!Fakt ,że była WZOROWANA na tej
                  konstrukcji ale identyczna nie jest! Została opracowana na podstawie kesonu
                  typu PZL a nie skopiowana! Konstrukcja Tu-2 wywodzi się z projektu "Samoliot
                  103" opracowanego w biurze Tupolewa od 1938 do marca 1940 roku!Pierwszy
                  prototyp czyli ANT-58 odbył swój pierwszy lot 29 stycznia 1941 roku !
                  -Pozdrawiam!
                  • patmate 103 - drobna korekta 19.06.07, 23:33
                    Pierwsze szkice "103" (późniejszego Tu-2) powstały pod koniec 1939.
                    Tupolew pod koniec 1938 wyszedł z Butyrki i w 1939 miał opracować 4-silnikowy
                    bombowiec nurkujący. Dopiero jesienią '39 zaczęto pracować nad "103"
                    Pzdr
            • odyn06 Re: Misza-nasz drug daragoj! 21.03.07, 19:17
              Misza, przyznaję, że przez 2 dniu zbierałem info do odpowiedzi, ale mądrzejsi i
              pełni humoru Koledzy mnie ubiegli (dziekuję) i niewiele mam do dodania. Znawca
              prawa patentowego wyjaśnił mi te magiczne 25 lat. Chodzi o to, że 25 lat, to
              czas, po którym każdy najbardziej genialny i opatentowany wynalazek zużywa się
              "moralnie" i stanowi po tym terminie wspólne dziedzictwo ludzkości.
              Zamiast zatelm zlecać "Niezwisimoj" (Ona taka niezależna, jak ja jestem nubijska
              dziewica) gotowiec z prztyczkiem dla Polski można było podać naszą dzielną RP do
              Międzynarodowego Sądu Arbitrażowego i wtedy dopiero byłaby kompromitacja!
              Świat pamięta dobrze, co robili starsi koledzy ( ci o płomiennym sercu i
              chłodnym umyśle) Putina i waszego MON-a w całym okresie powojennym. Co robili?
              Kradli albo nielegalne nabywali patenty, receptury, projekty, wzorce uzbrojenia itp.
              Zaczęło się od bomby A, a kończyło na zapalniczce Ronnson. Na tym zakończmy.
              Aby humorystycznie zakończyć temat. Napisałeś, że wasz MON, ma rację. Od razu
              widać, że nie jesteś Polakiem. Żaden normalny Polak nie napisze, że wasz
              minister ma rację, ale nie napisze też, że jakikolwiek minister na świecie ma
              rację. Minister to polityk, a polityk, to cyniczny kłamczuch, który o
              obietnicach wyborczych zapomina jeden dzień po wyborach. Priviet i szacuneczek.
              • misza_kazak Re: Misza-nasz drug daragoj! 22.03.07, 09:48
                odyn06 napisał:

                > Misza, przyznaję, że przez 2 dniu zbierałem info do odpowiedzi, ale mądrzejsi i
                > pełni humoru Koledzy mnie ubiegli (dziekuję) i niewiele mam do dodania.

                "koledzy" widze nie za bardzo znaja sie na temacie, ale humor maja ogogogo :)))

                Znawca
                > prawa patentowego wyjaśnił mi te magiczne 25 lat. Chodzi o to, że 25 lat, to
                > czas, po którym każdy najbardziej genialny i opatentowany wynalazek zużywa się
                > "moralnie" i stanowi po tym terminie wspólne dziedzictwo ludzkości.

                Znow mylisz pojecia LICENZJA a PATENT.
                CZy to takie trudne do zrozumienia?!
                Zapytaj swego "znaFce" o tej "drobnej" roznicy a potem opowiec co on tobie odpowiedzial :)) Jesli rzeczywiscie zna sie na rzeczy, to powie ci ze patent to jest IDEA, a licenzja to prawo do produkcji PRODUKTU.
                Wlasnie dlatego po uplywu okreslonego czasu (w kazdym panstwie ten okres rozny - od 5 do 30 lat) patent traci sile i kazdy moze go uzywac.
                A licenzja to zupelnie cos innego - po ukonczeniu licenzji automatycznie tracisz prawo do produkcji - niezaleznie od tego ile trwala.

                > Zamiast zatelm zlecać "Niezwisimoj" (Ona taka niezależna, jak ja jestem nubijsk
                > a
                > dziewica)

                Rownie niezalezna jak np. GW czy Rzepa :))

                > Świat pamięta dobrze, co robili starsi koledzy ( ci o płomiennym sercu i
                > chłodnym umyśle) Putina i waszego MON-a w całym okresie powojennym. Co robili?

                Po pierwsze, nie mowimy to o "starszych kolegach" - nie mieszaj muchy i kotlety :))
                PO drugie, Polska podpisala pewne licenzji i jesli uwaza sie za panstwo przestrzegajace prawa (o ile uwaza), to musi spelniac warunki ktore na siebie wziela.
                A jesli uwaza ze moze lamac umowy i piracko produkowac sprzet, to niech bedzie.
                Tylko ze nie sadze ze to polepszy sytuacje w stosunkach z ROsja (wiem ze teraz akurat POlskie "demokrayczne" wladze chca jak najwecej zepsuc stosunki z ROsja, ale co bedzie za 10-30 lat ? :))
                • odyn06 Re: Misza-nasz drug daragoj! 22.03.07, 12:02
                  Jest różnica między polemiką, a odszczekiwaniem się. Ja się w to nie bawię.
                  Nasza dzisiejsza władza w RP w sprawach rosyjskich jest godna Twojej w Moskwie w
                  sprawach polskich. Twoja tłumaczy ludziom, że wpływy z eksportu "mebli giętych"
                  byłyby większe, gdyby nie niewdzięczni Polaczkowie podrabiający nielegalnie
                  (jakoby) wytwory radzieckiej myśli technicznej w zakresie powyższych mebelków.
                  Jeżeli szantaż gazowo-ropny, ostracyzm w zakresie wieprzowiny połączy sie z tymi
                  meblami to powstaje pewien konglomarat działań Kremla w stosunku do Polski.
                  Nieprawdaż?
                  • misza_kazak Re: Misza-nasz drug daragoj! 22.03.07, 13:02
                    odyn06 napisał:

                    > Jest różnica między polemiką, a odszczekiwaniem się.

                    Zgoda. Odpowiedzialem na temat. Nie mam zamiaru tlumaczyc najprostsze rzeczy -
                    jesli mnienie wierzycie, to odtworzcie encyklopedie na slowie "Licenzja"
                    i "Patent". POtem znajdz roznice, to moze zrozumiesz dlaczego to sa dwie rozne
                    rzeczy :)

                    > Nasza dzisiejsza władza w RP w sprawach rosyjskich jest godna Twojej w
                    Moskwie
                    > w
                    > sprawach polskich.

                    Nie zgadzam sie. Rosyjskie wladze ignoruja POlske, a polskie robia wszystko
                    zeby przywrocic uwage ROsji :)

                    • misza_kazak wikpedia 22.03.07, 13:16
                      "Patent - potocznie: dokument wydawany przez urzędy patentowe; właściwie: prawo
                      wydane osobie fizycznej lub prawnej do zabronienia innym osobom fizycznym lub
                      prawnym zarobkowego bądź zawodowego korzystania z danego wynalazku bądź
                      wynalazków (będących przedmiotem patentu). W potocznym rozumieniu patent często
                      interpretuje się jako prawo do wyłącznego korzystania z danego wynalazku i w
                      większości przypadków tak właśnie jest. Należy jednak pamiętać, iż przyznanie
                      patentu nie oznacza przyznania prawa do korzystania z opatentowanego wynalazku,
                      bądź to ze względu na obowiązujące w danym kraju inne regulacje (np. posiadacz
                      patentu na konstrukcję broni niekoniecznie będzie miał prawo taką broń
                      zbudować), bądź też dlatego, że urzeczywistnienie wynalazku pociąga za sobą
                      naruszenie innych patentów (np. posiadacz patentu na nową konstrukcję opon może
                      mieć problem z patentami na gumy do opon). Zastrzeżenia patentowe, wyznaczając
                      zakres przedmiotowy patentu, umożliwiają prawne ściganie osób, które
                      wykorzystują wynalazek bez zgody jego właściciela. Odpowiednio: dla wzoru
                      użytkowego udzielane jest prawo ochronne potwierdzane świadectwem ochronnym (w
                      miejsce dokumentu patentowego). Patent jest ważny tylko w państwie, w którym
                      zgłoszono wynalazek do ochrony i, pod warunkiem terminowego uiszczania
                      odpowiednich opłat okresowych, których wysokość rośnie zwykle wykładniczo z
                      czasem, tylko przez 20 lat od daty zgłoszenia wynalazku, po czym wygasa, a
                      wynalazek przechodzi do tzw. domeny publicznej. Zbiór patentów na ten sam
                      wynalazek udzielonych prze różne urzędy patentowe tworzy tzw. rodzinę patentów."


                      SPECJALNIE podam pewne zdanie jeszcze raz i niech ktos go UWAZNIE przeczyta:
                      "Należy jednak pamiętać, iż przyznanie patentu nie oznacza przyznania prawa do
                      korzystania z opatentowanego wynalazku, bądź to ze względu na obowiązujące w
                      danym kraju inne regulacje (np. posiadacz patentu na konstrukcję broni
                      niekoniecznie będzie miał prawo taką broń zbudować)"

                      Teraz LICENZJA (nie znalazlem takiego slowa w polskiej wikpedii dlatego podaje
                      angielska definicje:
                      To license or grant licence is to give permission. A licence (British Spelling)
                      or license (American Spelling) is the document demonstrating that permission.
                      License may be granted by a party ("licensor") to another party ("licensee") as
                      an element of an agreement between those parties. A shorthand definition of a
                      license is "a promise (by the licensor) not to sue (the licensee).
                      Obtaining a license is required of a number of occupations and professions
                      where maintenance of standards is required to protect public safety, for
                      example physicians, psychologists, and electricians are often licensed by the
                      government or professional societies.
                      Intellectual property

                      A licensor may grant license under "intellectual property" to do something
                      (such as copy software or use a patented invention) without fear of a claim of
                      intellectual property infringement brought by the licensor.

                      A license under intellectual property commonly has several component parts,
                      including a term, territory, renewal, as well as other limitations deemed vital
                      to the licensor.

                      Term: many licenses are valid for a particular length of time. This protects
                      the licensor should the value of the license increase, or market conditions
                      change.

                      Territory: a license may stipulate what territory the rights pertain to. For
                      example, a license with a territory limited to "North America" (United
                      States/Canada) would not permit a licensee any protection for actions in Japan.




                      Czyli, krotko mowiac, uczcie sie panowie - macie wiele do odrobienia :))
                      Licenzja nie wygasza jak patent. PO zakonczeniu terminu licenzji produkcja musi
                      byc wstrzymana






                      • wladca_pierscienii Re: wikpedia - Misza " studiował " w Polsce 27.03.07, 08:32
                        misza_kazak napisał:

                        > Teraz LICENZJA (nie znalazlem takiego slowa w polskiej wikpedii dlatego
                        podaje
                        > angielska definicje:

                        Misz, piszesz
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=59311064&a=59488920
                        że w czasie studiów w Polsce uczyłeś się przedmiotu "Ochrona własności
                        intelektualnej"
                        a nie znasz słowa "licencja"
                        polska wikipedia:
                        pl.wikipedia.org/wiki/Licencja_%28prawo%29
                        Licencja - dokument prawny lub umowa, określająca warunki korzystania z utworu
                        jako dobra, którego dana licencja dotyczy. Właściciel praw autorskich, znaku
                        handlowego lub patentu może (i często to robi) wymagać od innych posiadania
                        licencji jako warunku użytkowania lub reprodukowania licencjonowanego utworu.

                        encyklopedia PWN
                        encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3932302
                        licencja [łac.], rodzaj urzędowego upoważnienia na wykonanie czynności, których
                        nie wolno wykonywać bez zezwolenia; w prawie wynalazczym — zezwolenie na
                        wykorzystanie OPATENTOWANEGO wynalazku lub zarejestrowanego wzoru;
                    • odyn06 Re: Misza-nasz drug daragoj! 22.03.07, 14:13
                      Nie masz najlepszego dnia. Paka
          • nairias Re: Bzdury piszesz! 21.03.07, 20:11
            >> Nie myl patenty i licenzje! To co mowisz odnosi sie do patentow, bo patent to nie konstrukcja a zamysl (idea). A licenzja
            to wlasnosc i jej nie mozna krasc!

            Ależ oczywiście, że można kraść, jak inacze powstawały samochody np. Pobieda i wiele innych. A nie dość, że można kraść, to jeszcze można sprzedawać ukradzione, vide Pobieda i nasza Warszawa :)
            • aso62 Można nawet sprzedać kradzione temu któremu się 21.03.07, 21:26
              ukradło.

              Przed wojną nasi sprzedali Vickersowi licencję na peryskop Gundlach'a.
              Brytyjczycy montowali go (pod nazwą Mk 4) w swoich czołgach. Trochę tych
              czołgów pojechało jako pomoc do ZSRR. ZSRR po wojnie uruchomił u siebie
              produkcję tych peryskopów, bez licencji oczywiście i nawet nie raczyli zmienić
              nazwy. Później razem z licencją na T-54 sprzedali nam licencję na peryskop Mk 4.

              Peryskop Gundlach'a oczywiście był opatentowany i nie minęło jeszcze 25 lat.
              • jopekpl Re: Można nawet sprzedać kradzione temu któremu s 22.03.07, 10:27
                Wszystko się zgadza aso62 z małym ale,a mianowicie rosjanie skopiowali peryskop
                Gundlach`a zanim dostali czołgi od Brytyjczyków.wzory wzięli ze zdobycznych
                tankietek TK/TKS na naszych kresach wschodnich w 1939.
          • matrek Owszem, licencji nie mozna ukrasc 22.06.07, 16:42
            Bo licencja to nabyte prawo do produkcji i sprzedazy w zakresie okreslonym
            licencja. Nie mozna go wiec ukrac, bo licencjodawca udzieli tych praw tem, a nie
            innemu podmiotowi. Aby wiec "ukrasc licencje" trzeba by w jakis sposob wplynac
            na swiadomosc licencjodawcy :)

            Mylisz sie jednak co do reszty. Zgodnie z miedzynarodowym prawem autorskim,
            ochrona autorskich praw majatkowych wygasa po dwudziestu pieciu latach. po tym
            okresie, efekt pracy intelektualnej objetej prawem autorskim (utwor), moze juz
            byc produkowany i sprzedawany (odtwarzany) bez ograniczen przez inne podmioty -
            z zastrzerzeniem jednak jego nazwy, ktora musi byc inna niz nazwa utworu
            oryginalnego. przykladem sa leki - przez dwadziescia piec lat nikt nie mogl
            produkowac np. Aspiryny, gdyz autorskie prawa majatkowe przyslugiwaly jedynie
            niemieckiemu Bayerowi - po tym czasie, na calym swiecie pelnu juz jest roznego
            rodzaju "Polopiryn", identycznych z Aspiryna, ktora po dwodziestu pieciu latach
            nie podelga juz ochronie. Tyle tylko, ze produkty innych niz Bayer firm, nie
            moga nosic nazwy Aspiryna.
    • grogreg Re: Rosyjska prasa: Polska produkuje "piracką" br 20.03.07, 11:17
      Moze i piracka, wazne ze lepsza.

      Co ma Igla wspolnego z Osa ?
    • misza_kazak Re: Rosyjska prasa: Polska produkuje "piracką" br 20.03.07, 13:36
      Znalazlem cos:
      1)Licenzje byli wydane na pewnien termin. Zwykel na 3 lata, potem ich przedluzano na nastepne 5 lat.
      2) Zgodnie z licenzja, sprzedaz sprzetu wyprodukowanego w oparciu na licenzje, jest mozliwy TYLKO ze zgoda Rosji.

      Wiec POlska jednak jest "pirackim" panstwem jesli chodzi o produkowanie broni.
      Np. 20.01.2005 roku Bumar podpisal umowe o dostawie 30000 automatow, wyprodukowanych w oparcju o rosyjskie licenzje do Iraku BEZ ZGODY ROsji...

      Mysle ze tak samo jest w przypadku dostaw czolgow do Malezji i innych kontraktow...

      Iwanow ma racje :))
      • grogreg Re: Rosyjska prasa: Polska produkuje "piracką" br 20.03.07, 13:41
        A produkcja "Smirnova" to nie piractwo?
        Pierwotnie "Smirnov" byl produkowany na warszawskiej recepturze.
        • misza_kazak Re: Rosyjska prasa: Polska produkuje "piracką" br 20.03.07, 16:05
          grogreg napisał:

          > A produkcja "Smirnova" to nie piractwo?
          > Pierwotnie "Smirnov" byl produkowany na warszawskiej recepturze.

          Co masz na mysli?
          1) Wodka Smirnoff nie robi sie w Rosji
          2) Skad infa ze SMirnoff ma recepture z POlski?
          3) WOdka jest tradycyjnie rosyjski napj (to jest udowodnione prawnie :)) - wiec najpierw to POlacy skradli recept od ROsji
          4) Polska chyba wtedy byla czescia ROsji wiec prawo do recepty miala ROsja :))
          • grogreg Re: Rosyjska prasa: Polska produkuje "piracką" br 20.03.07, 16:15
            To ze Smirnova robi sie poza Rosja to juz Wasz problem (eeee....frajerzy).
            Gorzelnie w Rosji zakladali Polacy. Wodka jest rowniez naszym tradycyjnym
            napojem o czym wielu Rosjan moglo sie przekonac pijac razem z Polakami. To co?
            Po maluchu?
            • misza_kazak nt. vodki 22.03.07, 10:47
              grogreg napisał:

              > To ze Smirnova robi sie poza Rosja to juz Wasz problem (eeee....frajerzy).

              U nas swej wodki od ch.a :))

              > Gorzelnie w Rosji zakladali Polacy.

              Skad infa? Powaznie pytam...

              > Wodka jest rowniez naszym tradycyjnym
              > napojem o czym wielu Rosjan moglo sie przekonac pijac razem z Polakami.

              Co do ostaniego to sie zgadzam - bylem, pilem :))
              Ale co do pierwszego to sie nie zgodze - wodka oficjalnie przyzynana rosyjskim tradycyjnym napojem, jak np. konjak tradycyjnie francuskim.


              To co?
              > Po maluchu?

              Nie ma sprawy - jak bedziez w Moskwie daj znac :)
              • wladca_pierscienii Re: wódka - różne punkty widzenia 19.06.07, 12:35
                może wódkę pierwsi wymyślili Polacy ?
                może Rosjanie ?
                może Białorusini albo Ukraińcy ?
                może Żydzi ?

                ale dzisiaj radio donosi, że w Unii Europejskiej toczą się spory na temat
                nazwy "wódka"

                Polska chce żeby nazwa "wódka" była zastrzeżona TYLKO do napojów ze zboża lub
                kartofli (jak to się tradycyjnie robi w Polsce Rosji na Ukrainie Białorusi itd.)

                natomiast "Eurogejczycy" chcą, żeby "wódką" można było nazwać cokolwiek, nawet
                wyprodukowane z bananów czy pozostałości z winogron
                • marek_boa Re: wódka - różne punkty widzenia 19.06.07, 12:46
                  W_P tak na prawdę dla "konsumentów" z czego "poniewierający" napitek będzie
                  zrobiony ma bardzo małe znaczenie!:) Równie dobrze mogli by się zgodzić na
                  umieszczenie na etykiecie butelki napisu z czego jest zrobiony i szlus!Moim
                  zdaniem to jest sprzeczka tylko dla...sprzeczki!:)Po za tym po takim kuriozum
                  jakim jest uznanie w UE marchewki jako...owocu już mnie nic nie ździwi!:)
                  Marchewka została uznana owocem ponieważ...Portugalia produkuje dżem z
                  marchewki a według przepisow unijnych,dżemy mogą być produkowane tylko z
                  owoców!:)
                  -Pozdrawiam!
          • marek_boa Re: Rosyjska prasa: Polska produkuje "piracką" br 23.03.07, 11:12
            Misza masz rację i ...jej nie Masz!:)
            - Wódkę Smirnoff produkuje się w Rosji,pod Moskwą jako..."Wino nr.24"!:)
            Receptura tej wódki to czysto Rosyjski produkt! Kilka lat temu w sądzie a bodaj
            Amerykańskim toczyła się sprawa a pro po spadku po Smirnowie!Rosjanie wygrali a
            pro po receptury a przegrali a pro po nazwy!:)
            - Do tego ,kto "wymyślił" wódkę bez...co najmniej litra "nie rozbierjosz"!":)
            - Jeśli chodzi o "cuda-wianki" wyczyniane przez nie które gazety to tak w
            Polsce jak i w Rosji to jest tylko "bicie piany"!
            - Licencja na produkcję czołgów T-34-85 była BEZTERMINOWA z prawem do
            odsprzedaży do krajów trzecich!
            - Licencja na produkcję czołgów T-54 - jak wyżej!
            - Licencja na produkcję czołgów T-55 - jak wyzej!
            - Licencja na produkcję czołgów T-72 - jak wyżej!
            - Licencja na produkcję samolotów Lim-1(MiG-15)/Lim-2(MiG-15bis)/Lim-5(MiG-17)
            jak wyżej!
            - Licencja na produkcję transporterów MT-LB - jak wyzej!
            - Licencja na produkcję działa samobieżnego 2S1 Goździk - jaj wyżej!
            - Licencja na produkcję działka przeciwlotniczego ZU-2x23 - jak wyżej!
            - Licencja na produkcję karabinka AK - jak wyżej!
            - W żadnej z tych licencji nie zawarto klauzuli o niedopuszczeniu do
            modernizacji,czyli każda z broni ,którą wymieniłem mogła być modernizowana
            wedle własnych chęci i możliwości! Część modernizacji na etapie wstępnym
            produkcji(np. przy czołgach i samolotach!) ingerująca w strukturę konstrukcji
            powinna być(ale nie musiała być!) konsultowana z głównym producentem lub
            głównym biurem konstrukcyjnym!
            - Inaczej wygląda sytuacja z bronią ZAKUPIONĄ a nie produkowaną na podstawie
            licencji! W tym wypadku kontrakt na zakup mógł zawierać klauzulę o
            niepoddawaniu konstrukcji jakiejkolwiek modernizacji i klauzulę o zakazie
            odsprzedaży do krajów trzecich!Mógł też takiej klauzuli NIE ZAWIERAĆ i w tedy
            wszelkie roszczenia w tej sprawie są bezsasadne!
            -Pozdrawiam!
            • misza_kazak Re: Rosyjska prasa: Polska produkuje "piracką" br 23.03.07, 13:17
              marek_boa napisał:

              > Misza masz rację i ...jej nie Masz!:)

              Gdyby jeszcz mial na imie Masza a nie Misza :))

              > - Wódkę Smirnoff produkuje się w Rosji,pod Moskwą jako..."Wino nr.24"!:)
              > Receptura tej wódki to czysto Rosyjski produkt! Kilka lat temu w sądzie a bodaj
              >
              > Amerykańskim toczyła się sprawa a pro po spadku po Smirnowie!Rosjanie wygrali a
              >
              > pro po receptury a przegrali a pro po nazwy!:)

              Cos takiego wlasnie slyszalem kilka laty temu.

              > - Do tego ,kto "wymyślił" wódkę bez...co najmniej litra "nie rozbierjosz"!":)

              Co prawda, to prawda :))

              > - Licencja na produkcję czołgów T-34-85 była BEZTERMINOWA z prawem do
              > odsprzedaży do krajów trzecich!
              > - Licencja na produkcję czołgów T-54 - jak wyżej!
              > - Licencja na produkcję czołgów T-55 - jak wyzej!
              > - Licencja na produkcję czołgów T-72 - jak wyżej!
              > - Licencja na produkcję samolotów Lim-1(MiG-15)/Lim-2(MiG-15bis)/Lim-5(MiG-17)
              > jak wyżej!
              > - Licencja na produkcję transporterów MT-LB - jak wyzej!
              > - Licencja na produkcję działa samobieżnego 2S1 Goździk - jaj wyżej!
              > - Licencja na produkcję działka przeciwlotniczego ZU-2x23 - jak wyżej!
              > - Licencja na produkcję karabinka AK - jak wyżej!
              > - W żadnej z tych licencji nie zawarto klauzuli o niedopuszczeniu do
              > modernizacji,czyli każda z broni ,którą wymieniłem mogła być modernizowana
              > wedle własnych chęci i możliwości! Część modernizacji na etapie wstępnym
              > produkcji(np. przy czołgach i samolotach!) ingerująca w strukturę konstrukcji
              > powinna być(ale nie musiała być!) konsultowana z głównym producentem lub
              > głównym biurem konstrukcyjnym!

              Skad masz taka informacje? Widziales ww. licencje?
              Ja widzialem standardowe rosyjskie licencje na produkcje sprzetu i amunicji. W kazdej z nich byl ograniczony czas trwania i byla wynmagana zgoda ROsji na sprzedarz trzecim panstwom.
              Pozdr
              Misza
              • marek_boa Re: Rosyjska prasa: Polska produkuje "piracką" br 23.03.07, 17:53
                Źle Zrozumiałeś Misza!:) "Masz" - nie od imienia Masza ale od słowa "mieć"!:)
                - Informacje te posiadam ze źródeł pisanych,opisujących produkcję
                Radzieckiej/Rosyjskiej broni produkowanej w Polsce po 1945 roku!
                - Masz rację co do licencji wydawanych/sprzedawanych przez Rosję! Jeśli chodzi
                o ZSRR czasami wyglądało to jednak inaczej Misza!Tu trzeba właśnie rozróżnić
                czy licencja była wydana/sprzedana dla kraju będącego członkiem Układu
                Warszawskiego czy nie! Jedyne licencje jakie sprzedane zostały po za Układ
                Warszawski przez ZSRR bez ograniczenia ilości wyprodukowanych egzemplarzy i z
                pozwoleniem na dalszą sprzedaż to były licencje na produkcję kutrów rakietowych
                typu Projekt 183/205/205U(Komar/Osa) do ChRL i KRL-D!
                -Pozdrawiam!
                • misza_kazak Re: Rosyjska prasa: Polska produkuje "piracką" br 26.03.07, 13:57
                  Dobra MArku!
                  POddaje sie i przyznaje Cie racje! Wybaczcie ze nazwalem POlske pirackim panstwem. Troche mnie ponioslo :)
                  Pozdr
                  Misza
            • patmate Licencja T-72 - materiały 19.06.07, 23:59
              Umowa licencyjna została podpisana we wrześniu 1977 z terminem ważności 10 lat.
              Przedmiot licencji: dokumentacja technologiczna i konstrukcyjna + 10 czołgów T-
              72M + pomoc expercka. Licencja zawierała 20 wynalazków chronionych świadectwami
              autorskimi (Patenty-jak mniemam).
              Płatność w 4 ratach, ostatnia za zgodę na wyprodukowanie 1000 szt do roku
              1988.
              Podobnej licencji udzielono CSRS.
              ZSRS sprzedał takie same pakiety licencyjne 2 kontrahentom, ale jednocześnie z
              pozycji hegemona nakazał rozdzielić między te państwa produkcje ważniejszych
              komponentów. W ten sposób ani Łabedy ani Martin nie mogły być samodzielne przy
              produkcjicałego czołgu.
              W trakcie produkcji (licencyjnej) otrzymywano odpłatnie dokumentację zmian
              konstrukcyjnych tak, że czołg ewoluował do T-72M1 poprzez T-72A
              W 1988/89 strona radziecka nie zgodziła się na sprzedaż dokumentacji
              różnicowej na czołg T-72S uzasadniając to informacją, że model ten jest
              całkowicie nową jakościowo wersją czołgu T-72M1 (znaczy należało jeszcze raz
              zapłacić za T-72M1??).
              Pzdr
              • misza_kazak Ciekawie.. 20.06.07, 09:42
                patmate napisał:

                > Umowa licencyjna została podpisana we wrześniu 1977 z terminem ważności 10
                lat
                > .
                > Przedmiot licencji: dokumentacja technologiczna i konstrukcyjna + 10 czołgów
                T
                > -
                > 72M + pomoc expercka. Licencja zawierała 20 wynalazków chronionych
                świadectwami
                >
                > autorskimi (Patenty-jak mniemam).
                > Płatność w 4 ratach, ostatnia za zgodę na wyprodukowanie 1000 szt do roku
                > 1988.

                Marek mowil ze umowa byla bezterminowa i nie bylo mowiono i liczbie
                wyprodukowanych czolgow..
                A okazuje sie ze naturalnie mialem racje! Bo licenzja zawsze zawiera termin i
                ilosc produkcji...
                • patmate Re: Ciekawie.. 22.06.07, 17:09
                  ... Cyt.: .."wyprodukowanych czolgow..
                  > A okazuje sie ze naturalnie mialem racje! Bo licenzja zawsze zawiera termin i
                  > ilosc produkcji..."
                  Tak jak to było z Christiem i BT ;)

                  Pzdr
      • nairias Re: Rosyjska prasa: Polska produkuje "piracką" br 21.03.07, 20:17
        Ja też coś znalazłem - nie można okupować innych krajów i instalować w nich marionetkowych rządów, nie można zaczynać wspólnie z Niemcami 2 wojny światowej i rozdrapywać innych państw między siebie. Nie można też krwawo tłumić powstań na Węgrzech, Czechosłowacji. Nie można rozstrzeliwać w Katyniu oficerów bez sądu.

        Liste tego, co nie można jest długa, jeśli ktoś się nie stosuje do większości jej punktów, dlaczego chciałby wymagać od innech stosowania się do "Licenzji"?
        • misza_kazak Co to ma wsp. z tematem? 22.03.07, 11:41
          nairias napisał:

          > Ja też coś znalazłem - nie można okupować innych krajów i instalować w nich mar
          > ionetkowych rządów,


          Zwroc ten list pod adresem bialego domu

          > nie można zaczynać wspólnie z Niemcami 2 wojny światowej

          :)) Tyle ze POlska najpierw podala swiatu przyklad jak to sie robi napadajac CZechy :)))))))))))))))
          • marek_ogarek Re: Co to ma wsp. z tematem? 22.03.07, 13:26
            Misza powiedz mi gdzie USA usatnowily marionetkowy rzad i ktory kraj okupuja ?
            Nie porownuj sytuacji w iraku czy afganistanie do tego co robiliscie u nas.
            irak i afganistan maja rzady wybrane w demokratycznych wyborach a wojska usa
            wyjda z tamtad jak tylko uspokoji sie sytuacja. Wojna z terroryzmem byla wam
            na reke jak mordowaliscie bezkarnie czeczencow. A teraz jest be bo mozna
            dogryzsc USA. Przynajmniej oficjalnie. Bo nieoficjalnie dalej jest wam na reke.
            Terrorysci to dla was rownie dobry klient jak chiny czy indie. Ostatnio u was
            zamordowano dziennikarza ktory o tym pisal. No i jak to dobrze ze USA ze
            wzgledu na duze wydatki wojenne, przychamowaly ostatnio rozwoj techniki
            wojskowej. Tym sposobem wyprzedzaja wasz zlom tylko o 20 lat zamiast o 50.
            Co do eksportu waszej zasranej licencjonowanej broni, to polska robila to
            jeszcze za czasow ZSRR. Na eksport szly polskie Mig-21, T-72 ... Widac jednak
            wolno bylo bo pod okupacja ZSRR cos takiego na lewo by nie przeszlo.
            • marek_boa Re: Co to ma wsp. z tematem? 23.03.07, 10:49
              Marek nie mieszaj! MiGi-21 były ZAKUPIONE w ZSRR i to bez klauzuli o zakazie
              odsprzedania! Czołgi T-72M1 były produkowane w Polsce na podstawie
              BEZTERMINOWEJ licencji z prawem sprzedaży krajom trzecim!
              -Pozdrawiam!
      • jopekpl Misza odpowiedz proszę 22.03.07, 10:38
        misza_kazak napisał:

        > Znalazlem cos:
        > 1)Licenzje byli wydane na pewnien termin. Zwykel na 3 lata, potem ich
        przedluza
        > no na nastepne 5 lat.
        > 2) Zgodnie z licenzja, sprzedaz sprzetu wyprodukowanego w oparciu na
        licenzje,
        > jest mozliwy TYLKO ze zgoda Rosji.
        >
        > Wiec POlska jednak jest "pirackim" panstwem jesli chodzi o produkowanie broni.
        > Np. 20.01.2005 roku Bumar podpisal umowe o dostawie 30000 automatow,
        wyprodukow
        > anych w oparcju o rosyjskie licenzje do Iraku BEZ ZGODY ROsji...
        >
        > Mysle ze tak samo jest w przypadku dostaw czolgow do Malezji i innych
        kontrakto
        > w...
        >
        > Iwanow ma racje :))

        .Czy Rosja zakupiła licencję na produkcję amerykańskiej superfortecy klepanej u
        waz pod nazwą Tu4.
        Czy Rosja zakupiła prawa licencyjne od Polski, do produkcji i sprzedaży
        peryskopu odwracalnego projektu Gundlacha a sprzedanego przez was w tysiącach
        egzemplarzy,i ile zapłaciła Polsce za ten projekt chroniony prawem patentowym.
        Czy tylko Rosji można bezkarnie kraść i sprzedawać kradzione a innym już nie.

        • panzerviii Eh proste pojęcia 22.03.07, 11:19
          utwór, wynalazek etc. to jakis przejaw ludzkiej twórczości, moze nim być
          projekt AK -47, może być jakis Polonez Szopena, a może nim być B-25 etc.
          zresztą takie B-25, 52, 2 to z reguły konglomerat takich różnych przejawów
          twórczej aktywności np. wynalazków etc. (pewnie o to chodziło Miszy w uzyciu
          słowa Idea)

          patent - to objęcie przez administracje państwową, czy też miedzynarodową
          (wszak jest kupa ratyfikowanych również przez Polskę umów międzynarodowych)
          ochroną tego przejawu twórczej aktywności np. wynalazku, a właściwie objęcie
          ochroną efektów przejawu tej twórczej aktywności,

          licencja - slowo wszak pochodzi z angielskiego licence - zezwolenie, w tym
          przypadku jest to zezwolenie na korzystanie z przejawu twórczej działalności, a
          raczej jego efektów w określonym przez zezwalającego zakresie, to zezwolenie
          moze miec rozny charakter. Jak twierdzi Misza moze być zezwoleniem na produkcje
          przez jakiś czas - czego efektem jest przekazanie dokumentacji - przekazanie to
          nie licencja a skutek licensji, ale moze byc rowniez zezwoelniem na produkcje i
          sprzedaz w swiat, na przeróbki i sprzedaz w swiat - właściwie mozliwosci sa
          nieograniczone i zaleza wyłacznie od woli zezwalajacego na korzystanie z
          opatentowanego wynalazku i woli korzystającego z takiego zezwolenia - licencji

          Jak Misza stwierdził zazwyczaj licencje sa czasowe - okres wcale nie regulowany
          prawem krajowym ani miedzynarodowym zależy wyłacznie od woli licencjonodawcy i
          licencjonobiorcy.

          Jak rownież niektórzy koledzy stwierdzili, czas ochrony patentów tez jest
          ograniczony, aleokres ochorny wynika z juz prawa miedzynarodowego. W czasie
          tego okresu mozna korzystac z patentu za zgoda uprawnionego, po jego upływie
          nie ma ograniczeń. Stąd jakby ktoś chciał to produkcje Mustanga P-52 tez
          uruchomi na rynek kolekcjonerski jesli mu ktos dokumentacje udostępni, a nie ma
          obowiązku.

          Stąd wiekszościa zabawek made in CCCP mozemy sie bawic do woli, produkujac
          przerabiajac etc. az do utrzymywania ceny 2 krowy za kalacha w Mogadiszu )))))
          jezeli minal prawnie ustalony okres ochornny.

          Jak nie minał okres ochornn, to jest to kwestia zapisów umow licencyjnych
          zawartychza czasow Śp CCCP i PRL, ktorych nie zanmy. Stad dalsza dyskusja jest
          bez sensu.

          zgadzam sie ze Rosjanie sa kiepskimi handlowcami, ktorym nie jest znana zasada
          w handlu - djae abys ty dał.
          No moze inaczej z Niemcami to oni te zasade stosują, ale juz z nie takimi
          szarakami jak Polska. Do nas jest skierowana zasada daj i ciesz sieze biorę
          albo daj duzo aja cim dam po uwazaniu. A szkoda Polska co roku na zakupy
          uzbrojenia wydaje ponad 1 mld $ no prawie 1 i 1/4 mld $ zawsze kilkaset milinów
          mogłoby do Rosjan trafic, nie jest to kontrakt z Chavezem ale zawsze. A tak
          opłaty licencyjne, gaz rura, emargo na mieso, w efekie kupujemy tylko to co
          musimy gaz, albo to co Rosjanie sprzedaja taniej - ropę i to tez ciekawe jak
          dlugo, a stacje Lukoila w Poslce sa omijane przez wiekszosc Polakow szerokim
          lukiem.

        • misza_kazak :) 22.03.07, 13:35
          Wasze wymowki sa po porstu zalosne :)
          To jakby np. Ty Jopek ukradl bys u mnie samochod, a gdy ja nazwal cie zlodziejem, to odpowiedzialbys - "A twoj dziadek urkadl samochod u sasiada".
          :)

          Ja mowie o fakcie - POslka DZIS okrada ROsje lamiac umowy licenzyjne.
          A wy mnie o Tu-4, ktory 60 lat temu robili w ZSRR. Zalosnie :)
          • marek_101 Re: :) 22.03.07, 13:53
            > Ja mowie o fakcie - POslka DZIS okrada ROsje lamiac umowy licenzyjne.

            wszystko to co koledzy wyżej napisali świadczy o tym że legalnie prdukujemy
            uzbrojenie, jeśli twierdzisz inaczej przedstawdowó że Polska okrada Rosję.
            Udowodnienie winy spoczywa na oskarżycielu a nie udowodnienie niewinności na
            oskarżanym. A może was tam w szkołach w Rosji uczą podstaw prawa nie
            wywodzących się z prawa rzymskiego tylko jakiegoś azjatyckiego i po prostu tego
            nie rozumiesz???
          • panzerviii Re: :) Misza chyba nie zrozumiałes 22.03.07, 14:01
            Koledzy Ci tłumaczą, że polski przemysł zbrojeniowy korzysta z czesci
            radzieckich wynalazków, co do ktorych prawa ochronne juz dawno wygasły. Chyba
            nie zrozumiałeś, jak ci tłumaczaono ze po pewnym czasie, z cudzej mysli
            technicznej mozna korzystać do woli. Inaczej Grecy i Arabowie mogliby brac
            tantiemy od stosowania matematyki i fizyki (np. twierdzenie Pitagorasa,
            Archimedesa, czy liczba zero - to juz arabski wynalazek z VIII wieku) Tak jest
            Kalachem na ten przykład. Rozne cacka na bazie Kalacha jak Beryl mozemy se
            robic do woli. Prawa patentowe nie sa bezterminowe.

            Koledzy Ci rowniez tlumacza, ze umowy licencyjne wygasly dawno temu, wiec tez
            nie nakladaja ograniczeń.

            Masz racje tylko wtedy, jezeli zalpiesz Polakow na wykorzystywaniu radzieckiej
            mysli technicznej, co do ktorej prawa ochronne jeszcze nie wygasly. Inaczej
            rzucasz kalumnie.

            Jestes za cienki, kazdy z nas tutaj jest za cienki zeby stwierdzic, czy prawa
            ochronne na radzieckie inventy wygasły, jak i czy złalamano jakies umowy
            licencyjne.
            Gdyby wam odbiło, i poszlibyscie do jakiego miedzynarodowego arbitrazu, to po
            obydwu stronach beda sie sprawa zajmowac prawnicy zarabiajacy na dzien to co ty
            zarabiasz w miesiac, nawet biorac pod uwage twoja moskiewska pensje.

            Moim zdaniem jest to preludium to wprowadzenia p-ko Polsce dlaszych sankcji
            handlowych. Powiecie ze za piractwo, ale kazdy wie ze za "rzekoma" rusfobie.
            Ale na to nikt nie poradzi.
            • odyn06 Re: :) Misza chyba nie zrozumiałes 22.03.07, 14:12
              Panzer, to nie ma sensu. Jeżeli komuś dobrze ze z góry przyjętą tezą, to nic nie
              można poradzić. Misza odszczekuje się nie co do problemu całościowego, ale do
              konkretnych zdań z posta pezypominając tym jednego faceta na "I".
              Twoje ostatnie twierdzenia jest godne uwagi: był szantaż gazowo-ropny, ostracyzm
              wieprzowy, nielegalna produkcja broni - co będzie następne? Ku czemu
              przygotowuje grunt Moskwa? Z jakiej mańki nas walną? Tranzyt, ograniczenia w
              handlu, ruchu ludności czy co innego? Pzdr.
            • misza_kazak Re: :) Misza chyba nie zrozumiałes 23.03.07, 10:55
              panzerviii napisał:

              > Koledzy Ci tłumaczą, że polski przemysł zbrojeniowy korzysta z czesci
              > radzieckich wynalazków, co do ktorych prawa ochronne juz dawno wygasły.

              Wlasnie ze nie ugasly!!!
              Pancerze, od wielu tu oczekiwalem braku wiedzy podstawowej o licenzjach ale nie od ciebie - uwazalem ciebie za znajcego sie czlowieka :)

              Licencja nie wygasza (jak patent), a albo jest albo jej nie ma!
              Zrozum to wreszcie...

              > Jestes za cienki, kazdy z nas tutaj jest za cienki zeby stwierdzic, czy prawa
              > ochronne na radzieckie inventy wygasły, jak i czy złalamano jakies umowy
              > licencyjne.

              Nie jestem. CZytalem typowe licencje wydawane przez ZSRR|ROsje - w kazdej termin i warunki sa podobne - licencje MUSZA ciagle byc przedluzane (co 5 lat) - jesli tego sie nie robi, to POlska traci prawo do produkcji. Proste jak drut...

              > Moim zdaniem jest to preludium to wprowadzenia p-ko Polsce dlaszych sankcji
              > handlowych. Powiecie ze za piractwo, ale kazdy wie ze za "rzekoma" rusfobie.
              > Ale na to nikt nie poradzi.

              I zrobimy slusznie. Nie mozna okradac ROsji i mowic ze chce sie miec z nia dobre stosunki...
              • mac.card Re: :) Misza chyba nie zrozumiałes 23.03.07, 11:27
                misza_kazak napisał:

                > Nie mozna okradac ROsji i mowic ze chce sie miec z nia dobr
                > e stosunki...

                A jeśli się mylisz? Jeśli rację ma Marek Boa, który pisze, że licencje były
                sprzedane bezterminowo i z prawem do dalszej odsprzedaży produktów?

                Nie można bezpodstawnie oskarżać kogoś i mówić, że chce się mieć z nim dobre
                stosunki!
                • misza_kazak Re: :) Misza chyba nie zrozumiałes 23.03.07, 12:11
                  mac.card napisał:

                  > A jeśli się mylisz? Jeśli rację ma Marek Boa, który pisze, że licencje były
                  > sprzedane bezterminowo i z prawem do dalszej odsprzedaży produktów?

                  Nie moe sie mylic ? :)
                  Nawet ZSRR nie byl na tyle glupi zeby dawac licencje bezterminowo i bezwarunkowo (mam na mysli np. sprzedaz uzbrojenia trzecim panstwom bez zezwolenia ZSRR) :)

                  > Nie można bezpodstawnie oskarżać kogoś i mówić, że chce się mieć z nim dobre
                  > stosunki!

                  POdstawy sa! Wydawca licencji (teraz ta funkcja delegowane jest do "ROsoboronexportu" mowi ze "Bumar" i bulgarsko-amerykanska firma "Arsenal" nie mieli licencji na produkcje i sprzedaz broni trzecim panstwom.
                  Jesli nie wierzyc wydawce licencji to komu wierzyc? :)))


                  >
                  • panzerviii Re: :) Misza chyba nie zrozumiałes 23.03.07, 12:35
                    no własnie w tym problem Rosborne tylko mówi. Ktos musi sprawdzić.

                    Ja za chwilę tez moge ogłosić, że tydzien temu pozyczyłes ode mnie 100.000
                    rubli, i ze nie zwracasz mi ich.
                  • marek_boa Re: :) Misza chyba nie zrozumiałes 23.03.07, 12:43
                    Misza to nie tak!:) W czasach gdy sprzedawano licencję na produkcję
                    wymienionych przez mła broni tak Polska jak Bułgaria a także Czechosłowacja i
                    NRD produkowały broń na podstawie licencji na własne potrzeby i na potrzeby
                    ZSRR! Część produkcji była licencjonowana a część produkcji była PRZENIESIONA w
                    ramach rozdziału przemysłu na potrzeby Układu Warszawskiego! Takim
                    przeniesieniem było np.produkowanie w Polsce samolotów PZL An-2,PZL An-28 i
                    śmigłowców PZL Mi-2!Przeniesienie polegało na tym ,że produkcję tą WYGASZONO w
                    ZSRR i w Polsce produkowano właśnie w większości dla ZSRR! W tamtych czasach
                    NAWET Związkowi Radzieckiemu NIE WYPADAŁO sprzedawać broni do nie których
                    krajów i w zastępstwie broń tę sprzedawala Polska,Czechosłowacja,Bułgaria lub
                    NRD!Żeby nie łamać konwencji międzynarodowych o przedstawianiu certyfikatu
                    końcowego użytkownika broń sprzedawana przez te kraje była przez nie
                    produkowana! To nie chodzi o to ,że w ZSRR licencję sprzedawali w głupi sposób
                    tylko nikt w tedy nie przewidywał rozpadu ZSRR i kłopotów z tym związanych
                    jeśli chodzi o produkcję broni! Inaczej sprawa wyglądała jeśli chodzi o
                    sprzedaż licencji na produkcję broni Radzieckiej po za kraje Układu
                    Warszawskiego czyli do Indii,ChRL,KRL-D czy Egiptu! W tamtych wypadkach umowy
                    były bardzo dokładnie sprecyzowane jeśli chodzi o ilość wyprodukowanych
                    egzemparzy danej broni!Przekroczenie wykupionej ilości mogło powodować
                    wstrzymanie dostarczania podzespołów,części zamiennych jak i kary finansowe!
                    - Następną sprawą było niestety zabałaganienie w czasach Gorbaczowa i Jelcyna
                    wszelkich spraw związanych z ochroną dóbr inelektualnych post Radzieckich czego
                    wyrazem są teraz takie artykuły jak ten,który jest tematem tego wątku!
                    - Jeśli chodzi o handel bronią to jest to tak lukratywne zajęcie,że wszelkie
                    chwyty są niestety dozwolone o czym dobitnie przekonał się nasz kraj kilka lat
                    temu w tzw.Aferze Karabinowej zmontowanej przez Amerykanów!
                    - Artykuł na ,który się Misza Powołujesz nie odbiega od standardu podobnych
                    artykułów w Polskiej prasie i NAJPRAWDOPODOBNIEJ napisany został przez
                    człowieka nie majacego bladego pojęcia w temacie o,któryn pisał!
                    - Takie "kwiatki" jak oskarżenie Polski o produkcję bezlicencyjną
                    przeciwlotniczych zestawów przenośnych "Grom" to bzdura wyssana z palca! Zestaw
                    ten powstał na bazie Rosyjskiej "Igły" przy udziale specjalistów Rosyjskich i
                    jest produkowany na Rosyjskich podzespołach!Pomimo drastycznego pogorszenia się
                    politycznych stosunków Polsko-Rosyjskich nie ma to w tym wypadku
                    odzwierciedlenia!
                    -Pozdrawiam!
                    • marek_ogarek Re: :) Misza chyba nie zrozumiałes 24.03.07, 02:40
                      >
                      > wyrazem są teraz takie artykuły jak ten,który jest tematem tego wątku!
                      > - Jeśli chodzi o handel bronią to jest to tak lukratywne zajęcie,że wszelkie

                      E tam lukratywne. handel bronia w rozwinietych krajach jest wrecz marginalny w
                      stosunku do handlu artykulami cywilnymi. Za ile sprzedaje rocznie rosja
                      (powoluje sie na nia bo to chyba dzis czolowy handlarz bronia) ? kilka mld $.
                      Pojedynczy duzy zachodni koncern IT potrafi sprzedac KWARTALNIE 2 lub 3 razy
                      wiecej.
                      • marek_boa Re: :) Misza chyba nie zrozumiałes 24.03.07, 10:41
                        Panie Marek czołowym handlarzem bronią jest kraj w ,którym mieszkasz czyli USA!
                        Rosja jest na drugiej pozycji!:)Jeśli handel ten jest tak nieopłacalny jak
                        Twierdzisz to wszystkie afery i podkopywanie sojuszników i wygryzanie z rynku
                        to przejaw złośliwości czy głupoty?:)
                        -Pozdrawiam!
                        • wujcio44 Re: :) Misza chyba nie zrozumiałes 26.03.07, 14:48
                          marek_boa napisał:

                          > Panie Marek czołowym handlarzem bronią jest kraj w ,którym mieszkasz czyli USA!


                          Panie wężu, pańskie dane są nieaktualne.
                          • panzerviii Re: :) Misza chyba nie zrozumiałes 26.03.07, 14:54
                            Zgadza sie Rosjanie juz troszczkę przegonili Amerykanów w wartości sprzedaży
                            broni. Nie duzo ale trochę.
                          • panzerviii Panie Speranski 26.03.07, 14:55
                            Jest Pan przeze mnie zawsze mile widziany. Ja do twoich wybuchów złości
                            zdązyłem sie przyzwyczaić. ))))))
                            • misza_kazak Re: Panie Speranski 26.03.07, 16:06
                              panzerviii napisał:

                              > Jest Pan przeze mnie zawsze mile widziany. Ja do twoich wybuchów złości
                              > zdązyłem sie przyzwyczaić. ))))))

                              NO raczej nie zlosci, a oburzenia mieszanego z ostrym poczuciem sprawiedliwosci :))))
                              • panzerviii Re: Panie Speranski 26.03.07, 18:18
                                Ładnie żes to ujął. ))))
                                • misza_kazak Staram sie :) n/t 27.03.07, 07:56
                        • marek_ogarek Re: :) Misza chyba nie zrozumiałes 27.03.07, 04:08
                          > Panie Marek czołowym handlarzem bronią jest kraj w ,którym mieszkasz czyli
                          USA!
                          >
                          > Rosja jest na drugiej pozycji!:)

                          Tak czy siak jest w czolowce.

                          Jeśli handel ten jest tak nieopłacalny jak
                          > Twierdzisz to wszystkie afery i podkopywanie sojuszników i wygryzanie z rynku
                          > to przejaw złośliwości czy głupoty?:)
                          > -Pozdrawiam!

                          Ja nie pisze ze jest nieoplacalny. Po prostu nie nalezy przeceniac udzialu
                          handlu brania w calkowitych dochodach wysoko rozwinietych krajow. Lepiej i
                          latwiej jest sprzedawac np. komorki czy laptopy niz kalachy i RPG. Fakt ze
                          kalacha czy M-16 jest latwiej zrobic niz komorke no i dluzej "trzyma" wartosc.
                          Zreszta gdyby nie rynek wewnetrzeny to wiekszosc firm zbrojeniowych w usa by
                          padla.
                  • mac.card Re: :) Misza chyba nie zrozumiałes 23.03.07, 12:56
                    misza_kazak napisał:

                    > Jesli nie wierzyc wydawce licencji to komu wierzyc? :)))

                    Ja bym uwierzył dokumentom. Ale nikt ich nie pokazuje.
          • cie778 Re: :) 22.03.07, 16:31
            misza_kazak napisał:

            > Wasze wymowki sa po porstu zalosne :)

            No i widzisz Miszka. Jak tu rozmawiać z człowiekiem, który nie potrafi bez
            obrażania swoich rozmówców? Zupełnie jak mój syn parę lat temu - On to jeszcze
            tupał w ramach premii. Ale jak poszedł do przedszola to wydoroślał :-)


            > Ja mowie o fakcie - POslka DZIS okrada ROsje lamiac umowy licenzyjne.

            Jak na razie napisałeś z dziesięć razy to samo tylko coraz bardziej agresywnie.
            Bardzo starannie omijając przy tym jakiekolwiek odniesienia do meritum - czyli
            czasu ochrony prawnej dowolnej konstrukcji. Można i tak ale to jest propaganda a
            nie dyskusja i tylko na przygłupów działa, jak każda propaganda zresztą.

            Więc może tak jakieś argumenty dla odmiany.
            Choć ja i tak stawiam na przygotowanie artyleryjskie przed kolejną rundą
            przekonywania UE, że to wyłączna nasz wina, iże rosyjska mafia przemyca przez
            Łotwę amerykańskie psie odpadki i sprzedaje je jako ekologiczne mięsiwa
            najwyższej jakości.
            A jak dodać do siebie jabłka (też przez Łotwę) złożone z pestycydów,
            wymachiwanie tarczą i kałasze po 2 krowy tośmy agresor pełną gębą.
            :-)

            Pozdrawiam
            jasiol
          • jopekpl Re: :) 22.03.07, 19:52
            misza_kazak napisał:

            > Wasze wymowki sa po porstu zalosne :)
            > To jakby np. Ty Jopek ukradl bys u mnie samochod, a gdy ja nazwal cie
            zlodzieje
            > m, to odpowiedzialbys - "A twoj dziadek urkadl samochod u sasiada".
            Wybacz Misza ale przekręczas i to perfidnie.Zapytałem czy rosja zakupiła od
            polski prawa licencyjne na peryskop Gundlacha ,jak wszyscy wiemy nie zrobiła
            tego ,więc twój dziadek piszac twoim obrazowym jezykiem, nie sąsiadowi, a
            mojemu dziadkowi ukradł auto,sąsiadowi zresztą przy okazji inne auto też. Co
            oznacza ze mam pełne prawo odebrać własność mojego dziadka w ten czy inny
            sposób.Awnuk złodzieja raczej nie powinien krzyczeć łapaj złodzieja skoro sam
            sie tuczył na kradzionym.
          • wiarusik Re: :) 22.03.07, 23:12
            PT-91 nazywa się tak,by nikt się nie przyczepił ale wiadomo-gdzie diengi tam i
            łapska nadstawiają.
            PT-91M dla Malezji z T-72 ma wspólne koła jezdne-aaale dużo;)
            Wymyślcie tam na wschodzie lepszy fortel.
    • jorl Re: Rosyjska prasa: Polska produkuje "piracką" br 22.03.07, 22:47
      Problem w tej dyskusji to oprocz zacietrzewienia antyrosyjskiego jest
      nieznajomosc produkcji przemyslowej.
      Licencja na produkcje czegos tam to nie jast patent. To sa maszyny,
      dokumentacje, oprzyrzadowanie, procedury, testy. Aby to wykonac trzeba wlozyc
      duzo pracy inzynierskiej i innej.
      Kopiowanie jakiegos urzadzenia to jest cos innego. Tutaj nie dostaje sie tych
      przyrzadow testow, oprzyrzadowania. To trzeba sobie samemu stworzyc. Kopiowanie
      zreszta jest czeste tez w zachodnich przemyslach. Dlatego np. nie wolno mi
      wyciagnac komorki z aparatem w jakies fabryce jak tam jestem. I sie pilnuje aby
      nikt nie ukradl jakis wynikow czy czegos tam. A w licencji dostaje sie WSZYSTKO
      na talerzu. Zasadnicza roznica pomiedzy licencja a w koncu od nowa projektowanie
      nawet tego kopiowanego urzadzenia. I projektowanie oprzydowania, testow do jego
      produkcji.
      A patenty to tylko opis. Kompletnie cos innego jak licencja.
      Coz forumowi militarysci nie maja pojecia o przemysle. I to widac.
      Pozdrowienia
      • jopekpl Re: Rosyjska prasa: Polska produkuje "piracką" br 23.03.07, 00:19
        Kolego z takimi wykładami to zgłoś się do przedszkola,może tam komuś
        zaimponujesz.W całym tym wątku niema nic o jakimkolwiek kopiowaniu radzieckiej
        techniki przez Polskę.nigdy tego nie robiliśmy bo i nie musieliśmy na każdy
        sprzęt została nam udzielona licencja niekiedy wręcz zostało to nam
        narzucone,przez wielkiego brata,który w czasach socjalizmu i tak kontrolował
        tak ilość produkcji jak i jej sprzedaż.Niestety sytuacja polityczna trochę się
        na świecie zmieniła i wielki brat utracił możliwość kontroli nad Polskim
        przemysłem któremu w spadku po systemie zostały opłacone licencje,z których
        postanowiono czerpać zyski nawet po wygaśnięciu praw patentowych.
      • axx611 Re: Rosyjska prasa: Polska produkuje "piracką" br 23.03.07, 00:29
        Patent tak jak juz napisano powyzej to opis czegos i zgloszony w danym panstwie
        lub kilku. Czas zwykle ograniczony do 20 lat i trzeba ponosic oplaty w kazdym z
        krajow. Patent moze zglosic kazdy. 20 lat to czas zycia sredni rozwiazania
        technicznego. Ale np.patent na Coca Cole ma juz chyba ponad 100 lat i stanowi
        tajemnice firmy. Coca Cola jest produkowana w Polsce na podstawie licencji
        produkcyjnej i chyba w Rosji.

        Licencja zdecydowanie odbiega od patentu. Zwykle reguluje to dwustronna umowa
        miedzy stronami. Licencja moze byc ograniczona co do ilosci,kraju,czesci
        zamiennych,zmian konstrukcyjnych i moze byc na bazie patentu ale nie
        zawsze.Zatem aby stwierdzic czy jakies panstwo naruszylo powiedzmy umowe trzeba
        dokonac przegladu umowy i produktow. Okaze sie od razu jasna i przejrzysta
        sytuacja bez zadnych domnieman. Kazde naruszenie mozna i to z powodzeniem
        dochodzic przed sadem co polecam odpowiednim wladzom Rosyjskim.

        Czytalem kilka publikacji na temat patentow rosyjskich. Jest tam teraz podobno
        akcja regulowania tych spraw. ZSRR slabo dbal o patentowanie wynalazkow za
        granica i sporo unikalnych wynalazkow opuscilo Rosje najczesciej z ich
        tworcami.
        ZSRR nie musial nic krasc. Po pokonaniu Niemiec ZSRR wszedl w posiadanie
        calkowicie legalnie i za zgoda pozostalych 3 mocarstw wielu patentow i
        technologii z ktorych mozna tutaj wymienic rakiety V-2. Podobnie zrobili
        zreszta amerykanie biorac co sie da i oczywiscie nic nie placac.Bo takie sa
        prawa zwyciezcow prosze panow.

        Kopiowanie natomiast nosi oficialnie nazwe"obejscia patentowego"/ Robia to
        wszystkie kraje a szczegolnie uprzemyslowione. Produkt jest podobny ale sie
        rozni. I nie mozna tego udowodnic przed sadem.

      • odyn06 Re: Rosyjska prasa: Polska produkuje "piracką" br 23.03.07, 07:04
        Nasz wschodni kolego. Ostatnie zdanie powtórz patrząc w lustro.Pzdr.
      • misza_kazak Dzieki Jorle! 23.03.07, 10:51
        OPisales wszystko jak najlepiej, bo ja juz nie wiedzialem jakimi slowami im wyjasnic roznice pomiedzy licencja a patentem.
        Ja jestem inzynierem-konstruktorem (Ty podobno tez) wiec my to znamy, a oni sluchaja swych "znawcow", a do ksiazek zajrzec nie ma czasu :)
        • jopekpl Misza chwały Rosji to ty nie przynosisz!!!! 23.03.07, 13:31
          misza_kazak napisał:

          > OPisales wszystko jak najlepiej, bo ja juz nie wiedzialem jakimi slowami im
          wyj
          > asnic roznice pomiedzy licencja a patentem.
          > Ja jestem inzynierem-konstruktorem (Ty podobno tez) wiec my to znamy, a oni
          slu
          > chaja swych "znawcow", a do ksiazek zajrzec nie ma czasu :)

          Skoro w Rosji nawet inżynier konstruktor nie ma umiejętności takich jak u nas
          uczeń gimnazjum.A mianowicie widoczny brak umiejętności korzystania z jakiej
          kolwiek ENCYKLOPEDII.Mam nadzieje ze wiesz co to takiego?? mam pod ręką
          encyklopedie powszechną LAROUSSE a tam jak byk stoi:Patent- Tytuł własności do
          wynalazku zapewniający CZASOWĄ wyłączność na dochody z nim związane.
          zwróć uwagę na słowo CZASOWĄ.
          Licencja-zezwolenie autora lub stosownego urzędu na korzystanie z
          OPATENTOWANEGO wynalazku . zwróć szczególną uwagę na słowo OPATENTOWANEGO.
          Krótko mówiąc patent i licencja są ze sobą nierozerwalnie związane,licencji
          można udzielać na produkty PRAWNIE chronione patentem w chwili wygaśnięcia praw
          patentowych wygasza też i licencja.
          Możesz mieć zupełną rację co do udzielania przez twój kraj praw licencyjnych na
          okres 5 lat ,ale tak mogą postępować tylko do czasu wygaśnięcia praw
          patentowych na dany produkt ,potem możecie sobie tą licencje użyć w "wychodku"
          w wiadomym celu.
          Które produkty straciły już ochronę patentową a które nie, można pewnie
          sprawdzić w urzędzie patentowym czy to Rosji czy też międzynarodowym,wcale bym
          się nie zdziwił żeby była możliwość zrobienia tego przez Internet ,a wiec
          jeżeli któryś z kolegów by chciał się w to pobawić to nic nie stoi na
          przeszkodzie by spróbować.
          Amoże ty misza sprawdzisz w rosyjskim urzędzie patentowym czy produkty przez
          nasz kraj produkowane są jeszcze objęte ochroną patentową , miałbyś argument
          nie do zbicia.
          pozdrawiam
    • wallenrode z całym respektem dla Spec służb Rosji 23.03.07, 00:21
      ale wątek z gazety o "pirackiej" produkcji broni a rzekomą "wpadką" czołgu
      Twardy dla Malezji widać związek jak na dłoni...

      Bumar jest jedynym liczącym się konkurentem dla "CDE/\AHO B CCCP/POCCUU"

      była też mała notka-info ze rosjanie chcą nam pomóc w unowocześnieniu
      śmigłowców ale wyszło że to takie małe zamydlenie oczu...

      widać że w konkurencji z rosją nie ma zartów i wszystkie chwyty dozwolone.

      pzdr.
      • axx611 Re: z całym respektem dla Spec służb Rosji 23.03.07, 01:16
        Z prasowych informacji wynika rowniez ze sporo tego przemyslu militarnego bylo
        zlokalizowane na Ukrainie. Po rozpadzie rosjanie zabrali patenty,dokumentacje
        i przeniesli produkcje do innych rejonow. Na Ukrainie zostalo sporo produkcji
        czolgow a moze nawet wiecej niz w Rosji. To samo stalo sie z samolotami.
        Ukraina jest chyba bardziej uprzemyslowiona niz Rosja. Zeby rosjanie wiedzieli
        ze Ukraina sie oddzieli to by nic nie zrobili a tak to inwestowali ochoczo i
        mysleli ze to na wieki. W nagrode Chruszczow dal im na urodziny ...Krym z
        glupia frant.
    • wojciech6j Re: Rosyjska prasa: Polska produkuje "piracką" br 23.03.07, 11:06
      Polska jest członkiem UE. Jeśli Rosja uważa ,że Polska naruszyła prawo, może
      się odwołać do odpowiednich instytucji miedzynarodowych o wydanie wyroku w tej
      sprawie i ukaranie Polski.
      Dlaczego więc tego nie robi skoro Polska od 18 lat zajmuje się piractwem
      ekonomicznym?
      • panzerviii Mino wszystko dyskuję uwazam za merytoryczną 23.03.07, 12:15
        jak tylko to mozliwe, bo i temat złożony, nie mieszałbym rusfobii, bo i zdanie
        kolegów czesto prorosysjkich nie do konca przyznaje Miszy rację.

        do rzeczy JORL iMISZa macie prawie racje, ale mylicie przyczynę ze skutkiem.
        Najpierw właściecel patentu, bądx nawet nieopatentowanej mysli technicznej,
        musi udzielić zezwolenia na produkcję, sprzedaz , przeróbki i co tam dusza
        zapragnie, a potem NA SKUTEK licencji - zezwolenia (ang. licence to
        zezwolenie), w celu umozliwienia korzystania z tego zezwolenia, właściecel
        przekazuje całą niezbędna dokumentację - najczęściej kwestia przekazania tego
        konw how jest uregulowana umowie licencyjnej.

        Sam problem - nie rozwiązemy go bo:
        a. patenty są co do zasady terminowe jak pisał axx - pytanie czy były
        przedłużane? ja tego nie wiem.
        b. licencje zależą wyłacznie od umowy stron,
        c. jak juz nie ma ptaetu bo wygasł, to licencja nie potrzebna, i hulaj dusza
        d. zaden z nas nie czytal umów licencyjnych, zaden z nas nie czytał swiadetw
        ochroonych z patentów, wiec o czym mowa,
        e. gdyby powstal jakis spór przed jakims arbitrazem (nie wiem jakim ? zaden z
        was nie wie) to prawnicy by badali swiadetwa ochronne i umowy licencyjne - czy
        patent obowiazje to raz, a jak obowiązuje to czy jest licencja i jaka, a potem
        zakładając ze paten obowiązuje i nie ma licencji, inzynierowie jak JORL i MISZa
        (zycze wam chłopaki, zebyscie byli kiedys tak rozchwytywani, zeby być biegłym w
        takim procesie )))) badaliby czy np. nasz Twardy to kopia T-72, czy ossa to
        igła itd.

        Proces na wiele lat, i zanagazowani do tego wysokiej klasy specjalisci od prawa
        własnosci przemysłowej i wybitni inzynierowie. Nie takie zuczki jak my.

        Ps wyciszcie umysłu i sie kalumniami nie obrzucajcie.

        • misza_kazak Rece opadaja... brak mi slow.Na beton nie dam rady 23.03.07, 12:22
          Nie widze sensu rozmawiac z kims kto nie ma podstawowej wiedzy o licencjach i ich zastosowaniu. Pozostawajcie przy swym zdaniu, my przy swoim.
        • panzerviii Re: Mino wszystko dyskuję uwazam za merytoryczną 23.03.07, 12:25
          ah Jorlu i Miszo - nie fetyszyujmy przekazania dokumntacji, to ze nie ma
          dokumentacji nie znaczy ze nie dano licencji zezwolenia na sprzedaż i
          produkcję.

          Licencje dano z CCCP kiedyś, dawno temu, jezsli patent wygasł. my z leganie
          otrzymanej dokumentacji mozemy korzystać.

          Oczywiscie powtarzam, jesli patent wygasł ............ Ja powtarzam, tego nie
          wiem na 100%
          ZXakladam ze wygasl (tyko zakładam!!!), bo CCCP za bardzo sie tym nie
          przejmował kwestiami prawnymi, uwazajac, ze skoro sam kopiuje bron na potege,
          to najważniejsze nie patentowanie, tylko scisla ochrona tajmnicy przed
          zachodem, a problem dla Rosjan powstał kiedy cześć wschodu, ktoremu przekazano
          dobrowolnie te tajmenice satala sie nagle zachodem jak cala srodkowa Europa i
          Pribaltyka. Teraz po przekazniu tajmnicy, Rosjanie troche sie obudzili z reka w
          nocniku - bo za CCCP o sprawy prawne nie dbali, a teraz prawo to ich jedyna
          bron po przkazniu tajmnicy, no chyba ze gaz rure znowu zakrecą )))) w co jednak
          watpie,

          mam nadzieje ze sie Polacy i Rosjanie dogadaja, zawsze warto rozmawiac.
      • panzerviii i jeszcze jedno pytanie TP7 - 23.03.07, 12:16
        to pochodna VICKERSA, czy mielismy jaks umowę licencyjna, ktora zezwalala nam
        na korzystanie techniczncyh rozwiązan zastosowanych w Vickersie?
        • marek_boa Re: i jeszcze jedno pytanie TP7 - 23.03.07, 12:51
          Oczywiście ,że tak! Na podobnej zasadzie w ZSRR był produkowany T-26
          niezliczonych modyfikacji! Obie licencje tak Polska jak i Radziecka nie miały
          klauzuli ograniczonej ilości produkcji!
          -Pozdrawiam!
    • jorl Re: Rosyjska prasa: Polska produkuje "piracką" br 24.03.07, 21:31
      > Kolego z takimi wykładami to zgłoś się do przedszkola,może tam komuś
      > zaimponujesz.W całym tym wątku niema nic o jakimkolwiek kopiowaniu
      radzieckiej
      > techniki przez Polskę.nigdy tego nie robiliśmy bo i nie musieliśmy na każdy
      > sprzęt została nam udzielona licencja niekiedy wręcz zostało to nam
      > narzucone,przez wielkiego brata,który w czasach socjalizmu i tak kontrolował
      > tak ilość produkcji jak i jej sprzedaż.Niestety sytuacja polityczna trochę
      się
      > na świecie zmieniła i wielki brat utracił możliwość kontroli nad Polskim
      > przemysłem któremu w spadku po systemie zostały opłacone licencje,z których
      > postanowiono czerpać zyski nawet po wygaśnięciu praw patentowych.

      O roznicy pomiedzy kopiowaniem urzadzen a licencjami napisalem dlatego ze takze
      Ty na argumenty Miszy ze napisales ze Rosjanie kopiowali jakies tam samoloty
      Amis. A to sa, jeszcze raz, dwie rozne sprawy. Co wyjasnialem. A dal Ciebe byly
      podobne. Wiec brakowalo Tobie tego przedszkola o ktorym napisales.
      I NIE pisalem ze Polska kopiuje cos rosyjskiego wiec co Ty piszesz!
      A patenty to cos innego i one maja ograniczony czas ochrony.
      Akurat wiem to, sam mam jeden patent europejski oczywiscie uzyskany w Niemczech
      i on jest wlasnoscia firmy gdzie pracuje. Musialem sie w sprawie tego patentu
      sadzic z jedna firma przed sadem patentowym, mamy do tych celow adwokata
      patentowego. Tez kilkakrotnie musielismy robic badania patentowe jak i sa
      patenty ktore nam bardzo przeszkadzaja jak i niektore nasze przeszkadzaja
      innym. Wiem sporo na temat patentow i nie musze zwracac sie do specjalistow jak
      nasz odyn bo znam to z mojej zawodowej praktyki.
      Czy te licencje radzieckie/rosyjskie sa przez Polske lamane? Nie wiem. Nawet
      jak sa lamane to tak juz jest ze pomiedzy krajami ze trzeba zastosowoc srodki
      przymusu aby dojsc do swoich racji.
      Czy Rosja ma takie srodki? Zobaczymy. Jakies tam ma. Rury gaz/ropa itd.
      Zobaczymy.
      • marek_boa Re: Rosyjska prasa: Polska produkuje "piracką" br 24.03.07, 23:03
        Panowie dyskusja jest lekko bezprzedmiotowa!:)Jeśli chodzi o typy broni
        wymienione w artukule będącym zalążkiem tego tematu to wybitnie nie ma się o co
        kłócić co już napisałem kilka postów wyżej! Problemem wogóle nie jest w wypadku
        Rosji to co napisał "pamiłuj Boh" ten dziennikarz bo i w Rosji trafiają się
        przeca pismaki na poziomie naszego "Dziennika"!:) Po prostu Rosjanie odcinają
        się od wszelkiej "nieautoryzowanej" modernizacji sprzętu o ,którego wady po
        takich modernizacjach mogą mieć pretencje kraje trzecie! Dziwić się nie ma
        czemu bo wszędzie tam gdzie ingeruje się w główną konstrukcję BEZ DOKUMENTACJI
        technicznej konstruktora mogą wyjść cuda-wianki!
        -Pozdrawiam!
      • jorl To bylo do jopekla n/t 25.03.07, 11:06
        • marek_boa Re: To bylo do jopekla n/t 25.03.07, 11:30
          Spoko wodza Jorl!:) Napisałem ogólnie!:)
          -Pozdrawiam!
      • jopekpl Re: Rosyjska prasa: Polska produkuje "piracką" br 25.03.07, 21:30
        jorl napisał
        >
        > O roznicy pomiedzy kopiowaniem urzadzen a licencjami napisalem dlatego ze
        takze
        >
        > Ty na argumenty Miszy ze napisales ze Rosjanie kopiowali jakies tam samoloty
        > Amis. A to sa, jeszcze raz, dwie rozne sprawy. Co wyjasnialem. A dal Ciebe
        byly podobne.
        Kopiowali nie tylko samoloty, ale co się dało i nie tylko amis, a jeżeli
        kopiowanie czegokolwiek beż zgody prawnego właściciela posiadającego ważną
        ochronę patentową produktu , nawet jeżeli w opracowanie technologii i
        oprzyrządowania do produkcji kopii użyli własnych jak to napisałeś naukowców, i
        produkcję bezlicencyjną jakiegoś produktu mającego też prawną ochronę patentową
        uważasz za dwie różne sprawy to faktycznie jednak udaj się jednak do tego
        przedszkola,i przy okazji całe te twoją wiedze na temat patentów wsadź sobie w
        buty.Jak dla mnie jedno i drugie jest zwykłą kradzieżą.Jako że jakoś dziwnie
        rozumujesz to wytłumaczę to na prostym przykładzie że nawet inżynier to
        zrozumie: Jak napisałeś coś tam opatentowałeś powiedzmy ze jest to produkt
        nowatorski dosyć prosty i bardzo użyteczny jako ze masz patent na to masz tez
        wyłączność na czerpanie z tego tytułu zysków, ale o to pewna duża firma kupuje
        kilka pierwszych sztuk twojego produktu angażuje sztab ludzi którzy dokładnie
        produkt przebadali skopiowali opracowali technologie produkcji i
        oprzyrządowanie do niej i pół roku po tobie wypuszczają na rynek produkt
        identyczny służący do tego samego co twój ,w większej ilości i o 50% taniej
        może tylko o innej nazwie.SAM sobie odpowiedz czy mieli by do tego prawo i co
        byś w takim wypadku zrobił.Pamiętaj przy okazji co wcześniej napisałeś,bo
        według twoich słów wychodzi na to ze mieli by do tego całkowite prawo ,przecież
        zaangażowali własne środki na skopiowanie twej własności.




        .
        > A patenty to cos innego i one maja ograniczony czas ochrony
        > Akurat wiem to, sam mam jeden patent europejski oczywiscie uzyskany w
        Niemczech

        Dziwne jakoś tego nie widać , w kilkudziesięciu wcześniejszych postach koledzy
        na forum starali się to miszy wytłumaczyć a ty dopiero teraz to zauważyłeś,jak
        na inżyniera to całkiem bystry jesteś !!!


        > i on jest wlasnoscia firmy gdzie pracuje. Musialem sie w sprawie tego patentu
        > sadzic z jedna firma przed sadem patentowym, mamy do tych celow adwokata
        > patentowego. Tez kilkakrotnie musielismy robic badania patentowe jak i sa
        > patenty ktore nam bardzo przeszkadzaja jak i niektore nasze przeszkadzaja
        > innym. Wiem sporo na temat patentow i nie musze zwracac sie do specjalistow
        jak nasz odyn bo znam to z mojej zawodowej praktyki.
        Zdaje się ze jesteś inżynierem a nie prawnikiem to jaką możesz mieć praktykę
        związaną z zagadnieniami prawnymi dotyczącymi patentów?? pewnie taką jak ja w
        umiejętności latania samolotem,a mam brata pilota z którym nie raz latałem
        siedząc obok niego i go obserwując ,a nawet dał potrzymać mi wolant,czy to
        znaczy ze już jestem doskonale obeznany w lataniu samolotem???

        > Czy te licencje radzieckie/rosyjskie sa przez Polske lamane? Nie wiem. Nawet
        > jak sa lamane to tak juz jest ze pomiedzy krajami ze trzeba zastosowoc srodki
        > przymusu aby dojsc do swoich racji.
        > Czy Rosja ma takie srodki? Zobaczymy. Jakies tam ma. Rury gaz/ropa itd.
        > Zobaczymy.
        to nie są zadne środki ,a zwykły teroryzm gospodarczy.
        I na koniec małe pytanko czy musisz się starać o pozwolenie na produkcję
        jakiegoś produktu który nie ma żadnej ochrony prawnej??? i dlaczego nasz PT 91
        był rozwijany ze starszej wersji T 72 M1 a nie nowszej tak jak rosyjski T90 z
        T72 S???

        • wierni_w_chrystusie Polska broń to.. 25.03.07, 22:17
          Kropidło i monstrancja.
    • jorl Re: Rosyjska prasa: Polska produkuje "piracką" br 25.03.07, 19:13
      Poczytalem wiecej postow i widze jeszcze jedna rzecz do wyjasnienie. Slowo
      licencja. Sa tutaj dwie zasadniczo rozne tresci.
      Dotad pisalem o licencji np. rosyjskiej na produkcje jakiegos tam Kalacha. To
      znaczy licencje z cala dokumentacja oprzyrzadowaniem, dodatkowo moze maszynami
      jaki i technologia wykonywania moze jakis materialow potrzebnych w tym urzadzeniu.
      Ale tez moze byc licencja jako prawo na UZYWANIE czyjegos patentu. Bez zadnej
      dokumentacji (poza opisem patentowym!). Taka licencja naturalnie jest
      ograniczona w czasie bo i KAZDY patent jest w czasie ogranicuonym. Chyba 20 albo
      max 25 lat.
      I ja rozumiem ze ten Iwanow mowil nie o licencjach w uzywaniu patentow a
      licencjach w sensie przekazanej technologi produkcji czegos tam. I w tym wypadku
      wszystko jest zalezne jaka byla umowa. Mogla byc nieograniczona albo i
      ograniczona czy to czasowo, czy ilosciowo czy nawet zabroniony czy ograniczony
      export.
      Jeszcze raz ja nie wiem jak te umowy wygladaly. A to jest wazne. I jak pisalem
      wazne wtedy byloby jakie srodki nacisku mialaby Rosja aby wymusic co chce. Bo
      inaczej to se moze gadac. Nawet jak umowy sa takie jak Iwanow mowi.
      Pozdrowienia

    • wujcio44 Re: Rosyjska prasa: Polska produkuje "piracką" br 29.03.07, 16:17
      Dobrze, że przynajmniej Chiny nie produkują kopii ruskiej broni. Dzięki temu
      między Rosją i Chinami kwitnie przyjaźń, współpraca i strategiczne partnerstwo.
      • misza_kazak Re: Rosyjska prasa: Polska produkuje "piracką" br 30.03.07, 15:26
        > Dobrze, że przynajmniej Chiny nie produkują kopii ruskiej broni. Dzięki temu
        > między Rosją i Chinami kwitnie przyjaźń, współpraca i strategiczne partnerstwo.

        Wlasnie dlatego ze jest partnerstwo, a nie ciagle szczekanie w strone ROsji, kwitnie przyjazn
        • odyn06 Re: Rosyjska prasa: Polska produkuje "piracką" br 30.03.07, 23:07
          Misza,oby wam ta chińska przyjaźń nie wyszła bokiem. Mój znajomy Kitajec mówi,
          że Chińczycy nie mają przyjaciół, a partnerstwo, to przerwa w jawnej lub skrytej
          wrogości, w czym (jak wiesz zapewnie) Chińczycy są niezrównani.
          Ponoć jedynym przyjacielem Chin są Chiny. Pozostali to tylko źródła do
          wykorzystania w chińskim interesie.

          Priviet
          • billy.the.kid Re: Rosyjska prasa: Polska produkuje "piracką" br 19.06.07, 20:00
            jak sie ruskie z chinami rozliczą w tym temacie-to ich brocha.
            a z polakami-nasza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka