Dodaj do ulubionych

karabin "GLAUBERYT"???

IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.03, 21:55



w Radomiu w Łuczniku produkowany jest
pistolet automatyczny Glauberyt.
Coraz czesciej uzywaja go AT i Policja.
Czy ktos wie o walorach tej broni
oraz opiniach?

Czy sprzedaja go gdzieś za granicę?

Czy jest to dobra broń i jak wypada
w porownaniu ze np. MP5, Uzi czy Skorpionem?

z górey dzieki za info

pozdr
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Re: karabin 'GLAUBERYT'??? 10.05.03, 22:29
      PM 84P Glauberyt to pistolet maszynowy, a nie automatyczny :). Broń mała, ale
      naprawdę dobra. Do MP5 porównać jej nie można, ale nad UZI góruje pod każdym
      względem. Ma dobrą celność i mały odrzut jak na taką broń. Bardzo ergonomiczny.
      Trzymałem go w ręku (i parę razy strzelałem :))) - Ojciec w wojsku to jest
      coś!!) i leżał mi lepiej w ręku od UZI. Można do niego zamontować wskaźnik
      laserowy lub latarkę. Strzela na amunicję Para i działa na zasadzie swobodnego
      odrzutu zamka. Konstrukcja naprawdę dobra.
      • Gość: Speedy Re: karabin 'GLAUBERYT'??? IP: *.3w.pl 10.05.03, 23:53
        wielki_czarownik napisał:

        Hej

        > PM 84P Glauberyt to pistolet maszynowy, a nie automatyczny :).

        Oczywiscie masz racje ale nie moge sie powstrzymać i wsadzic swoje 3 grosze. W
        takiej szwajcarskiej gazenie Internazionale Waffen Magazin (czy jakos tak)
        pare lat temu w reklamie jakiegos sklepu z bronią byly takie rozne z Europy
        Wsch. (polskie i rosyjskie AK, pistolety Makarowa...) i miedzy nimi tez
        samopowtarzalny Glauberyt, pod nazwą P-96 zdaje sie


        • wielki_czarownik Chyba wiem czemu 11.05.03, 09:58
          Może to była wersja cywilna - tylko ofień pojedynczy?
    • mac.card Może i dobry, ale nie dla Policji i AT 10.05.03, 22:32
      Ma jeden powazny feler, z tego co wiem, nie usunięty we wszystkich kolejnych
      wersjach. Nie może strzelać amunicją nierykoszetującą. Ma źle wyprofilowane
      wejście do komory nabojowej, co każdorazowo (!) powoduje ukosowanie naboju,
      gdyż "antyrykoszety" mają inny kształt pocisku, niż amunicja zwykła.

      Cóż, pistolet był produkowany dla wojska, a tam nikt się nie przejmował
      ewentualnymi ranieniami osób postronnych. Na wojnie nie ma osób postronnych.
      Dla Policji jest to sprawa nie do przyjęcia, dlatego AT używa najczęściej H&K
      MP 5, a Glauberytów tylko tam gdzie nie ma "empiszy".

      Gdzieniegdzie nosi się też UZI, których sporo przejęto np. w Warszawie, po
      Nadwiślańczykach. Tu jest za to inny problem. Wojsko kupowało UZI z jednym
      magazynkiem(?!) na pistolet.

      Ech... to wojsko.

      Odpowiadając "w temacie": Mimo buńczucznych zapewnień jednego z dyrektorów,
      jeszcze wtedy Łucznika, że Glauberyt to doskonała broń, jakoś nie widzę jej
      przewagi. Nawet nad 40-letnim UZI.
      • wielki_czarownik O UZI 10.05.03, 22:36
        Uzi to przereklamowana giwera. Miałem ją w łapie i mogę powiedzieć, że jest
        toporna, niewygodna w strzelaniu, stosunkowo mało celna a i z niezawodnością
        mogłoby być lepiej. Naprawdę Glauberyt jest lepszy. Przynajmniej w moim
        subiektywnym odczuciu - miałem możliwość porównania obu.
        • wielki_czarownik Dodatek 10.05.03, 22:51
          Oczywiście nie twierdzę, że Uzi to śmieć. To broń prosta, łatwa w obsłudze itp.
          Idealna dla terrorystów, bojówek, mafii czy dla antyterrorystów podczas walk w
          ciasnych przestrzeniach. Jednak konstrukcja ma już 40 lat i nowe typy broni
          zdeklasowały ją - oferują większą celność, niezawodność i ergonnomię.
        • mac.card Re: O UZI 11.05.03, 10:48
          wielki_czarownik napisał:

          > Uzi to przereklamowana giwera. Miałem ją w łapie i mogę powiedzieć, że jest
          > toporna, niewygodna w strzelaniu, stosunkowo mało celna a i z niezawodnością
          > mogłoby być lepiej. Naprawdę Glauberyt jest lepszy. Przynajmniej w moim
          > subiektywnym odczuciu - miałem możliwość porównania obu.

          To mamy odmienne wrażenia. Ja zrezygnowałem z Glauberyta na rzecz UZI.

          :-)
        • mac.card Re: O UZI - jeszcze raz :-) 11.05.03, 12:00
          wielki_czarownik napisał:

          > Uzi to przereklamowana giwera. Miałem ją w łapie i mogę powiedzieć, że jest
          > toporna, niewygodna w strzelaniu, stosunkowo mało celna a i z niezawodnością
          > mogłoby być lepiej. Naprawdę Glauberyt jest lepszy. Przynajmniej w moim
          > subiektywnym odczuciu - miałem możliwość porównania obu.

          Niewygodna w użyciu? Chyba tylko z powodu dodatkowego bezpiecznika w chwycie.
          Można się przyzwyczaić. W krótkim czasie przestaje się w nim myśleć i naciska
          odruchowo.

          Toporna? Glauberyt też jest robiony z profilowanych blach. W dodatku na tyle
          cienkich, że po krótkim używaniu, magazynki "układają" się do konkretnego
          egzemplarza broni i przestają pasować do innego. W sytuacjach alarmowych jest
          to duża niedogodność - chyba przyznasz. W czasie "akcji ratowania Łucznika"
          Policja i wojsko zamówiły dużą partię Glauberytów. Łucznik nie był w stanie
          terminowo wywiązac się z zamówienia 600 sztuk pm, ale nie to jest najgorsze.
          80% broni nie przechodziło kontroli technicznej, właśnie z powodu toporności
          wykonania. Krawędzie blach nie były obrobione i raniły dłonie strzelca.

          Niezawodność? Uwzględniając moje uwagi o każdorazowym zacięciu przy strzelaniu
          antyrykoszetami z Glauberyta i "indywidualność" magazynków, trudno wyobrazić
          sobie broń bardziej zawodną niż Glauberyt. Przynajmniej z punktu widzenia
          Policji.

          Celność? To kwestia indywidualnego egzemplarza pistoletu i indywidualnego
          egzemplarza strzelca. Ja oceniam podobnie obydwa pm.

          Resume: UZI to konstrukcja zakorzeniona w latach 50/60. Glauberyt jest młodszy
          o jakieś 20 lat. Można by od niego oczekiwać jakiejś znaczącej poprawy
          jakościowej, a nie zaledwie "dotrzymania kroku" starszemu bratu. To dotrzymanie
          kroku i tak jest zresztą dyskusyjne.


          • Gość: Pzl Re: O UZI - jeszcze raz :-) IP: 217.97.177.* 11.05.03, 12:32
            Niektorzy mowia sie ze żydki wzorowali UZI na naszym Raku.

            Co o tym sadzicie ?
            • mac.card Re: O UZI - jeszcze raz :-) 11.05.03, 13:12
              Gość portalu: Pzl napisał(a):

              > Niektorzy mowia sie ze żydki wzorowali UZI na naszym Raku.
              >
              > Co o tym sadzicie ?

              Sądzę, że używanie określenia "żydki" nie jest dowodem dobrego wychowania.
              Raczej dowodzi prostactwa. Ja np nie lubię, kiedy inne nacje mówią o nas
              per "polaczki".

              Jeśli chodzi o pistolety maszynowe, to istotnie jest pewne podobieństwo
              koncepcji. Tylko, że jak się uwzględni daty powstania konstrukcji to można
              podejrzewać wpływ odwrotny, że to Pm-63 był wzorowany na UZI.
              • Gość: Pzl Re: O UZI - jeszcze raz :-) IP: 217.97.177.* 11.05.03, 13:43
                mac.card napisał:

                > Sądzę, że używanie określenia "żydki" nie jest dowodem dobrego wychowania.
                > Raczej dowodzi prostactwa. Ja np nie lubię, kiedy inne nacje mówią o nas
                > per "polaczki".
                >
                > Jeśli chodzi o pistolety maszynowe, to istotnie jest pewne podobieństwo
                > koncepcji. Tylko, że jak się uwzględni daty powstania konstrukcji to można
                > podejrzewać wpływ odwrotny, że to Pm-63 był wzorowany na UZI.

                Znaczy ze to my kopiowalismy ich a nie oni nas :(
                Co do prostactwa to zwracanie komus uwagi samo juz jest prostactwem.
                Bede sie wypowiadał tak jak chce, a jak ktomus sie to nie podoba to jego sprawa.
                Zreszta by cie zadowolic zastapie to słowo innym np: syjonisci.
                Mam nadzieje ze jestes kontent.
                • Gość: miki Re: O UZI - jeszcze raz :-) IP: *.dip.t-dialin.net 11.05.03, 14:28
                  Gość portalu: Pzl napisał(a):

                  > mac.card napisał:
                  >
                  > > Sądzę, że używanie określenia "żydki" nie jest dowodem dobrego wychowania.
                  >
                  > > Raczej dowodzi prostactwa. Ja np nie lubię, kiedy inne nacje mówią o nas
                  > > per "polaczki".
                  > >
                  > > Jeśli chodzi o pistolety maszynowe, to istotnie jest pewne podobieństwo
                  > > koncepcji. Tylko, że jak się uwzględni daty powstania konstrukcji to można
                  >
                  > > podejrzewać wpływ odwrotny, że to Pm-63 był wzorowany na UZI.
                  >
                  > Znaczy ze to my kopiowalismy ich a nie oni nas :(
                  > Co do prostactwa to zwracanie komus uwagi samo juz jest prostactwem.
                  > Bede sie wypowiadał tak jak chce, a jak ktomus sie to nie podoba to jego
                  sprawa
                  > .
                  > Zreszta by cie zadowolic zastapie to słowo innym np: syjonisci.
                  Skoro uwaga mac.carda do Ciebie nie dotarla to powiem wprost.Jestes malym
                  chamem.Kiedy spotkasz sie z Misza (tym sowieckim)to podajcie sobie rece.
                  Trzymaj sie polaczku.
                  > Mam nadzieje ze jestes kontent.
                  >
                  • Gość: Pzl Re: O UZI - jeszcze raz :-) IP: 217.97.177.* 11.05.03, 15:13
                    Widze ze napadanie na rozmowce i wyzywanie nie jest chamstwem.
                    Zycze Ci w takim razie dobrego samopoczucia.
                    Popatrz w lusterko i powiedz sobie "jestem doskonały" ;>

                    Pozdrawia Cie skromny Polaczek
                • mac.card Re: O UZI - jeszcze raz :-) 11.05.03, 14:31
                  Gość portalu: Pzl napisał(a):

                  >
                  > Znaczy ze to my kopiowalismy ich a nie oni nas :(
                  > Co do prostactwa to zwracanie komus uwagi samo juz jest prostactwem.
                  > Bede sie wypowiadał tak jak chce, a jak ktomus sie to nie podoba to jego
                  sprawa
                  > .
                  > Zreszta by cie zadowolic zastapie to słowo innym np: syjonisci.
                  > Mam nadzieje ze jestes kontent.
                  >

                  To nie było zwrócenie uwagi Tobie, bo nie podziewałem się innej reakcji. To
                  była moja ocena Twojego słownictwa.

                  Wyrażając ją skorzystałem z własnej wolności słowa. Chyba nie masz nic
                  przeciwko temu?

                  Wracając do tematu, to nie jestem pewienm czy wogóle ktoś od kogoś kopiował.
                  Podobne rozważania możesz przeczytać na wątku o AK-47. Pewne pomysły
                  konstrukcyjne są powtarzane w różnych krajach i nie można mówić o
                  naśladownictwie. Inaczej większość konstruktorów broni krótkiej byłaby
                  naśladowcami, bo większość stosuje ryglowanie przez przekoszenie lufy. A
                  wszyscy byliby naśladowcami jakichś Chinczyków, ktorzy pierwsi stosowali
                  materiały miotające.
          • wielki_czarownik Re: O UZI - jeszcze raz :-) 11.05.03, 13:46
            mac.card napisał:

            Niewygodność jest subiektywna. Mi Glauberyt lepiej leżał w ręku niż Uzi.

            Toporność. Ten Uzi którym ja się bawiłem był o wiele gorzej wykonany od
            Glauberyta z któym go porównuję. Ale może to po prostu taki egzemplarz. Właśnie
            Uzi miał ostre krawędzie, a Glauberyt nie. :) Ale skoro mówisz, że u Ciebie
            było inaczej to pewnie nie jest to reguła, ale cecha konkretnego egzemplarza
            broni.

            Niezawodność. Masz rację, bo Glauberyt to broń czysto wojskowa, a Policja ją
            używa "z braku laku". Dla wojska są inne priorytety i wady te nie mają aż
            takiego znaczenia

            Celność - to już indywidualnie co komu lepiej pasuje. Mi Glauberyta lepiej się
            trzymało, więc i celnośc miał większą.

            Dotrzymanie kroku - właśnie czy patrzymy ze strony policji, czy wojska. Jest od
            Uzi mniejszy i lżejszy, co dla wojska ma duże znaczenie - w końcu czasami
            żołnierz przez długi czas może nie wyjmować broni z ręki. Policja powinna
            wybrać Uzi, wojsko raczej Glauberyta - zwłaszcza jako broń dla załóg pojazdów.


            • mac.card Re: O UZI - jeszcze raz :-) 11.05.03, 14:35
              wielki_czarownik napisał:

              >
              > Dotrzymanie kroku - właśnie czy patrzymy ze strony policji, czy wojska. Jest
              od
              >
              > Uzi mniejszy i lżejszy, co dla wojska ma duże znaczenie - w końcu czasami
              > żołnierz przez długi czas może nie wyjmować broni z ręki. Policja powinna
              > wybrać Uzi, wojsko raczej Glauberyta - zwłaszcza jako broń dla załóg pojazdów.

              Odruchowo porównujemy większą, klasyczną, wersję UZI. A jest przecież również
              miniUZI, który w dodatku strzela z "zamkniętego zamka" i ma szybkostrzelność
              ok. 1700 strz/min. Jest oczywiście dużo mniejszy, stąd nazwa.

              W Policji są tez służby, ktore przez długi czas nie wyjmują broni z ręki. Dla
              nich waga ma znaczenie, ale znacznie bardziej liczy się niezawodność.
              • being28 UZI vs Glauberyt 11.05.03, 14:41
                Obie konstrukcje to raczej juz starocie. Powinny juz byc dawno wycofane,
                strzelac strzelaja, ale mozna przeciez wrocic do PPSZy lub Stena.
                Niektore armie uzywaja UZI w oddzialach pletwonurkow bo lepiej znosza wplyw
                wody.
                • mac.card Re: UZI vs Glauberyt 11.05.03, 19:30
                  being28 napisał:

                  > Obie konstrukcje to raczej juz starocie. Powinny juz byc dawno wycofane,
                  > strzelac strzelaja, ale mozna przeciez wrocic do PPSZy lub Stena.
                  > Niektore armie uzywaja UZI w oddzialach pletwonurkow bo lepiej znosza wplyw
                  > wody.

                  Przyczyna jest prozaiczna. UZI strzela z "otwartego zamka". Tam woda nie ma się
                  gdzie zatrzymać i swobodnie wypływa natychmiast po wynurzeniu się nurka.
    • zwyczajny Uzi i kałach , rekordowo popularne bronie 11.05.03, 21:17
      w swojej klasie. Uzi i różnych wersji wyprodukowano ponad 10 mln (rekord wśród
      submachine gun),
      kałacha pewnie kolo 90 mln (rekord wśród assault guns i w ogóle wśród broni
      strzeleckiej).

      Obie bronie trudno nazwać oryginalnymi, obie wykorzystywały
      świetnie już istniejące wzory. No i były proste i niezawodne.

      Ale już i kalach w Rosji i Uzi w Izraelu wychodzą z użycia.

      Pzdr.
      • Gość: ERYK a czeski Skorpion? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.03, 22:58
        slyszalem ze to świetna broń Skorpion.
        czy to prawda?
        w wielu filmach go nawet wykorzystywali.

        pozdr
        • mac.card Re: a czeski Skorpion? 11.05.03, 23:05
          Gość portalu: ERYK napisał(a):

          > slyszalem ze to świetna broń Skorpion.
          > czy to prawda?
          > w wielu filmach go nawet wykorzystywali.
          >
          > pozdr

          Może i świetna, ale nie dla wojska, ani dla Policji. Raczej dla terrorystów ze
          względu na małe wymiary (łatwość ukrycia). Nie strzelałem, więc nie wiem jak
          sie układa, ale chyba nie może być zbyt celne coś tak małego.
        • being28 Re: a czeski Skorpion? 11.05.03, 23:08
          Dobra bron dla terorystow, amunicja typowo wojskowa, mala i mozna teoretycznie
          strzelac seriami-czyli w filmach fajnie to wyglada. Lepszy chyba jest Glock
          18:)
        • dreaded88 Nabój 7.65x17mm... 12.05.03, 16:42
          I znikoma moc obalająca. Wersja na Prabellum jest obecnie dość archaiczna.
          Wg tego co czytałem, Skorpion jest daleki od ideału - opócz naboju, kiepska
          ergonomia, skomplikowana obsługa. Główna zaleta to małe wymiary.
    • Gość: zwiadowca Re: karabin 'GLAUBERYT'??? IP: 141.18.6.* 12.05.03, 09:51
      >>> Mialem w rekach Glauberyta w ostatniej wersji i nawet sobie nieco
      postrzelalem. Troche ciezko go opanowac, ale taka jest cecha ogolna tego
      rodzaju broni. Do Uzi nie ma co porownywac - Glauberyt jest po prostu o niebo
      lepszy pod kazdym wzgledem.

      >>> Mini-Uzi strzela zamka otwartego i na pewno nie z szybkostrzelnoscia 1700
      strz./min. Jak juz to 1200 i wcale taka duza szybkostrzelnosc zaleta nie jest.
      Oproznia magazynek w ciagu nieco ponad sekundy i ma potworny podrzut.
      Sprobujcie cos trafic, zycze powodzenia :->>

      >>> "Pociski nierykoszetujace" - zapewne chodzi o JHP (polplaszczowe z
      wglebieniem na wierzcholku). Rzeczywiscie moga byc problemy, ale tylko z tymi.
      ktorych wierzcholek jest scietym stozkiem (truncated cone). Ale sa tez JHP z
      klasycznym ostrolukiem, ich ksztalt nie rozni sie zbytnio od FMJ
      (pelnoplaszczowych).
      • mac.card Re: karabin 'GLAUBERYT'??? 12.05.03, 13:45
        Gość portalu: zwiadowca napisał(a):

        > >>> Mialem w rekach Glauberyta w ostatniej wersji i nawet sobie nieco
        > postrzelalem. Troche ciezko go opanowac, ale taka jest cecha ogolna tego
        > rodzaju broni. Do Uzi nie ma co porownywac - Glauberyt jest po prostu o niebo
        > lepszy pod kazdym wzgledem.

        To znowu indywidualna opinia. Ja też miałem na myśli wersję Pm-84P, czyli
        nowszą, przygotowana do montażu oświetlacza taktycznego. Uzgodnijmy, że Tobie i
        jeszcze pewnie wielu innym pasuje Glauberyt, a mnie i moim kolegom - UZI.
        >
        > >>> Mini-Uzi strzela zamka otwartego i na pewno nie z szybkostrzelnosc
        > ia 1700
        > strz./min. Jak juz to 1200 i wcale taka duza szybkostrzelnosc zaleta nie
        jest.
        > Oproznia magazynek w ciagu nieco ponad sekundy i ma potworny podrzut.
        > Sprobujcie cos trafic, zycze powodzenia :->>

        MiniUZI w ręku nie miałem. Opis zaczerpnąłem z książki Kuby Jałoszyńskiego.
        >
        > >>> "Pociski nierykoszetujace" - zapewne chodzi o JHP (polplaszczowe z
        >
        > wglebieniem na wierzcholku). Rzeczywiscie moga byc problemy, ale tylko z
        tymi.
        > ktorych wierzcholek jest scietym stozkiem (truncated cone). Ale sa tez JHP z
        > klasycznym ostrolukiem, ich ksztalt nie rozni sie zbytnio od FMJ
        > (pelnoplaszczowych).

        Jest różnica, dla Glauberyta. Antyrykoszety są słabiej osadzone w łusce,
        przynajmniej w porównaniu ze zwykłą amunicją Mesko. Uderzenie o kraweź komory
        powoduje wbicie pocisku w łuskę i ukosowanie naboju. Tak jest za każdym razem,
        więc w pewnym sensie broń można uważać za niezawodną ;-). Dziwne to wszystko,
        bo dostosowanie Glauberyta wymagałoby tylko przeprofilowania komory nabojowej,
        ale tego nie zrobi wytwórnia przekonana o doskonałości produktu i nie
        zwracająca uwagi na opinie użytkowników. Arogancja? Chyba tak. To pewnie jedna
        z przyczyn upadku Łucznika.
        • Gość: zwiadowca Re: karabin 'GLAUBERYT'??? IP: 141.18.6.* 12.05.03, 15:06
          mac.card napisał:

          > To znowu indywidualna opinia. Ja też miałem na myśli wersję Pm-84P, czyli
          > nowszą, przygotowana do montażu oświetlacza taktycznego. Uzgodnijmy, że Tobie
          i
          >
          > jeszcze pewnie wielu innym pasuje Glauberyt, a mnie i moim kolegom - UZI.

          >>> Uznajmy jednak, ze pewnych rzeczy oszukac sie nie da i bron strzelajaca z
          zamka otwartego nigdy nie bedzie celna od podobnej broni strzelajacej z zamka
          zamknietego. A bron lzejsza jest lzejsza i juz.

          > MiniUZI w ręku nie miałem. Opis zaczerpnąłem z książki Kuby Jałoszyńskiego.

          >>> Polecalbym wieksze autorytety, np. s.p. Stanislawa Kochanskiego

          > Jest różnica, dla Glauberyta. Antyrykoszety są słabiej osadzone w łusce,
          > przynajmniej w porównaniu ze zwykłą amunicją Mesko. Uderzenie o kraweź komory
          > powoduje wbicie pocisku w łuskę i ukosowanie naboju.

          >>> jezeli rzeczywiscie sa slabiej osadzone (watpie) to jest to po prostu wada
          amunicji.

          Arogancja? Chyba tak. To pewnie jedna
          > z przyczyn upadku Łucznika.

          >>> Zgoda, Lucznik niewiele robi zeby zaspokoic wymagania klientow... A inna
          sprawa, ze gdyby nie debilizm przywodcow zwiazkow zawodowych Lucznik
          produkowalby teraz skrzynie biegow dla PSA.
          • mac.card Nie przesadzasz z obroną Glauberyta? 12.05.03, 15:58
            Gość portalu: zwiadowca napisał(a):


            > >>> Uznajmy jednak, ze pewnych rzeczy oszukac sie nie da i bron strzel
            > ajaca z
            > zamka otwartego nigdy nie bedzie celna od podobnej broni strzelajacej z zamka
            > zamknietego. A bron lzejsza jest lzejsza i juz.

            Strzelanie bojowe odbywają się na dystansach maks. 10-15 m. Z tej odległości,
            zarówno z UZI jak i z Glaubusia, trafiałem jak Janek Kos - wiewiórkę w oko ;-).
            Nie ma żadnego znaczenia, czy akcja zamka jest typu otwartego, czy zamkniętego.

            Tyle tylko, że bojowo używa się amunicji antyrykoszetowej. Po to, żeby nie
            zabić nikogo postronnego, albo własnego kolegi z zespołu. W sytuacjach
            alarmowych dochodzi nieraz do zamiany magazynków między kolegami. Co to w końcu
            za różnica, czy wezmę magazynek A, czy magazynek B. A jak w walce będę musiał
            skorzystać z amunicji kolegi, to co. Mam ją przeładowywać do swojego magazynka?

            Naprawdę nie widzę tu przewagi Glauberyta...

            > > MiniUZI w ręku nie miałem. Opis zaczerpnąłem z książki Kuby Jałoszyńskiego
            > .
            >
            > >>> Polecalbym wieksze autorytety, np. s.p. Stanislawa Kochanskiego

            Być może. Co prawda, nawet jak szybkostrzelność wynosi "tylko" 1200/min, to nie
            bardzo sobie wyobrażam strzelanie otwartym zamkiem. Czy nie ma wtedy ruchu zbyt
            dużych mas? Czy nawet taka szybkośc jest możliwa w tym systemie?

            > > Jest różnica, dla Glauberyta. Antyrykoszety są słabiej osadzone w łusce,
            > > przynajmniej w porównaniu ze zwykłą amunicją Mesko. Uderzenie o kraweź kom
            > ory
            > > powoduje wbicie pocisku w łuskę i ukosowanie naboju.
            >
            > >>> jezeli rzeczywiscie sa slabiej osadzone (watpie) to jest to po pro
            > stu wada
            > amunicji.

            Można uznać, że amunicja jest zła. Ale strzelałem amunicją różnych firm i
            zawsze było to samo. Takie stawianie sprawy i zrzucanie winy na amunicję
            przypomina mi myślenie pozytywne z kabaretu TEY: Nie mów, że w traktorze jest
            zepsute koło. Mów, że trzy koła są dobre!

            > Arogancja? Chyba tak. To pewnie jedna
            > > z przyczyn upadku Łucznika.
            >
            > >>> Zgoda, Lucznik niewiele robi zeby zaspokoic wymagania klientow...
            > A inna
            > sprawa, ze gdyby nie debilizm przywodcow zwiazkow zawodowych Lucznik
            > produkowalby teraz skrzynie biegow dla PSA.

            Święta prawda.

            Jeszcze jedna uwaga. Ktoś tu napisał (być może Ty, przepraszam - skleroza) że
            strzelał z UZI i mial on nieobrobione krawędzie blach. Czy nie chodzi o uchwyt
            zamka (to ta gałka na wierzchu)? Rzeczywiście jest on jakby "stworzony" do
            kaleczenia dłoni. Ale można się łatwo przyzwyczaić do innego sposobu chwytania
            i skaleczenie nie grozi. Sposób ten nie jest wcale mniej wygodny i nie
            zmniejsza szybkości przygotowania broni do strzału.
            • Gość: zwiadowca Re: Nie przesadzasz z obroną Glauberyta? IP: 141.18.6.* 12.05.03, 16:37
              Proponuje pozostac na stanowisku, ze nie zmieniamy swoich stanowisk :-) O tej
              slabej wymiennosci magazynkow wczesniej nie slyszalem, (nie)ciekawa sprawa...
              Wroce jeszcze do tej amunicji. Caly dowcip z JHP nie polega na braku
              rykoszetow, to jest tylko efekt uboczny. Wynalazca tego typu pociskow mial na
              mysli raczej ograniczenie penetracji w miekkich osrodkach - glupio tak trafic
              przestepce i zabic kobiete w ciazy, ktora miala pecha stac kawalek za nim...
            • Gość: zwiadowca Re: Nie przesadzasz z obroną Glauberyta? IP: 141.18.6.* 12.05.03, 16:40
              I jeszcze wroce do tej szybkostrzelnosci. 1200 strz./min. to zabojstwo, taka
              bron nadaje sie do oddania 1, moze 2 serii z 30 nabojowego magazynka. Nie mam
              tutaj swojej literatury (jest w domu, 1000 km stad) i nie moge sprawdzic ile
              ona wynosi w Uzi i Mini-Uzi. W tym pierwszym zdaje sie jest to przyzwoite 600,
              ale pewny nie jestem.
              • mac.card Szybkostrzelność to nic 12.05.03, 16:44
                Gość portalu: zwiadowca napisał(a):

                > I jeszcze wroce do tej szybkostrzelnosci. 1200 strz./min. to zabojstwo, taka
                > bron nadaje sie do oddania 1, moze 2 serii z 30 nabojowego magazynka. Nie mam
                > tutaj swojej literatury (jest w domu, 1000 km stad) i nie moge sprawdzic ile
                > ona wynosi w Uzi i Mini-Uzi. W tym pierwszym zdaje sie jest to przyzwoite
                600,
                > ale pewny nie jestem.

                Szybkostrzelność nie ma dla Policji większego znaczenia. I tak strzela się
                pojedynczo.
                • Gość: zwiadowca Re: Szybkostrzelność to nic IP: 141.18.4.* 12.05.03, 17:47
                  mac.card napisał:

                  > Szybkostrzelność nie ma dla Policji większego znaczenia. I tak strzela się
                  > pojedynczo.

                  >>> I tu dochodzimy do prawdziwej zabawy... Skoro policja i tak nie strzela
                  seriami to po coe jej PM?? Wystarczy pistolet, jest rownie (nie)skuteczny i
                  (nie)celny. W charakterze powazniejszej broni lepiej strzelbe, czy karabin?? Ja
                  jestem zwolennikiem obu rozwiazan - strzelba daje uniwersalnosc, ogromna sile
                  ognia i ograniczony zasieg (to zaleta, nie wada), ale ciezko jest mi sobie
                  wyobrazic watla policjantke walaca z takiej armaty ;-)
                  • mac.card Re: Szybkostrzelność to nic 12.05.03, 18:20
                    Gość portalu: zwiadowca napisał(a):


                    > >>> I tu dochodzimy do prawdziwej zabawy... Skoro policja i tak nie st
                    > rzela
                    > seriami to po coe jej PM?? Wystarczy pistolet, jest rownie (nie)skuteczny i
                    > (nie)celny. W charakterze powazniejszej broni lepiej strzelbe, czy karabin??
                    Ja
                    >
                    > jestem zwolennikiem obu rozwiazan - strzelba daje uniwersalnosc, ogromna sile
                    > ognia i ograniczony zasieg (to zaleta, nie wada), ale ciezko jest mi sobie
                    > wyobrazic watla policjantke walaca z takiej armaty ;-)

                    Po pierwsze: duża jednostka ognia, co najmniej 20 - 25 naboi w jednym magazynku;

                    Po drugie: większa celność.

                    Pm nie sa używane przez każdą służbę. Większość przechowuje je w magazynie i
                    pobiera tylko w razie wielkiej wojny. Pm jest podstawową bronią grup
                    realizacyjnych i AT. Pistolet jest bronią uzupełniającą i używa się w razie
                    awarii Pm lub braku amunicji w nim. Służy raczej do osłony ewakuacji niz do
                    szturmu.

                    Zapewniam, że szybki dublet (dwa strzały) jest znacznie skuteczniejszy (i
                    celniejszy) niż sianie serią, z której 80% pocisków leci obok celu.
                    Przypominam, że Policja nie jest od zabijania tylko od aresztowania. I strzelac
                    może tylko do tego jednego, ściśle zidentyfikowanego celu, a nie walić seriami
                    wśród przechodniów.
                    • Gość: zwiadowca Re: Szybkostrzelność to nic IP: 141.18.4.* 12.05.03, 19:24
                      Pistolet maszynowy strzelajacy tylko ogniem pojedynczym to pomylka. Amunicja
                      pistoletowa jest zupelnie nieskuteczna. Lepszy bylby shotgun lub karabin na
                      naboj posredni (oczywiscie tylko ogien pojedynczy) - to dla zwyklej policji,
                      jako wzmocnienie w razie czego. Antyterorysci to zupelnie inna bajka...
                      • mac.card Re: Szybkostrzelność to nic 12.05.03, 20:03
                        Gość portalu: zwiadowca napisał(a):

                        > Pistolet maszynowy strzelajacy tylko ogniem pojedynczym to pomylka. Amunicja
                        > pistoletowa jest zupelnie nieskuteczna. Lepszy bylby shotgun lub karabin na
                        > naboj posredni (oczywiscie tylko ogien pojedynczy) - to dla zwyklej policji,
                        > jako wzmocnienie w razie czego. Antyterorysci to zupelnie inna bajka...

                        Gładkiej lufy używa się tylko do specjalnych zastosowań. Guma - wiadomo do
                        czego, loftka, breneka - dobra na samochody, proszek - do wystrzeliwania zamków
                        (niektórzy wolą do tego brenekę). Zwykle w zespole jest tylko jedna strzelba, a
                        niosący ją ma i tak pm.

                        Francuzi kiedys uzywali (jakieś 15 lat temu) bardzo dziwnej amunicji do
                        strzelby. Stalowej kuli! Ich zdaniem świetnie wywalalo zawiasy. Zrezygnowali,
                        właśnie z powodu rykoszetów. Wyobrażasz sobie jak musiała się taka kula
                        odbijać? Toż to bilard.
                        • Gość: zwiadowca Re: Szybkostrzelność to nic IP: 141.18.6.* 13.05.03, 09:42
                          mac.card napisał:

                          > Gładkiej lufy używa się tylko do specjalnych zastosowań. Guma - wiadomo do
                          > czego, loftka, breneka - dobra na samochody, proszek - do wystrzeliwania
                          zamków
                          >
                          > (niektórzy wolą do tego brenekę). Zwykle w zespole jest tylko jedna strzelba,
                          a
                          >
                          > niosący ją ma i tak pm.

                          >>> Po pierwsze to tylko przyklad zastosowania strzelb, mozliwe sa rozne
                          warianty (w USA PM praktycznie nie istnieje w zwyklej sluzbie). Po drugie
                          prosze mnie nie brac za laika - troche o broni i jej zastosowaniach wiem.

                          > Francuzi kiedys uzywali (jakieś 15 lat temu) bardzo dziwnej amunicji do
                          > strzelby. Stalowej kuli! Ich zdaniem świetnie wywalalo zawiasy. Zrezygnowali,
                          > właśnie z powodu rykoszetów. Wyobrażasz sobie jak musiała się taka kula
                          > odbijać? Toż to bilard.

                          >>> Francuzi zawsze mieli swoje pomysly. Zwykle glupie ;->
              • dreaded88 Co do Uzi 12.05.03, 16:45
                Normalny ma 600 strz/min. Według oficjalnej strony IMI Mini strzelający z zamka
                zamkniętego ma 1700, z otwartego - 950 (Kochański podawał zdaje się 1200 dla
                zwykłego, czyli OB).
    • dreaded88 Porozmawiajmy jeszcze o rewolwerze WIST :-) 12.05.03, 16:18
      • mac.card WIST :-))))))))) 12.05.03, 16:48
        To bardzo groźna broń. Jak się z takiego Wista przywali w łeb rękojeścią, to
        można niezłego guza nabić :-)))

        Na poważnie. Konstrukcja rewolwerów jest prosta jak futerał na cepy. Trudno coś
        tam zepsuć, a poprawić, w stosunku do oryginałów, juz chyba niemożliwe. Szkoda
        tylko wydanych pieniędzy na zrobienie czegoś, co można niedrogo kupić w
        znacznie lepszej jakości. Mogli te kwoty przeznaczyc na modernizację innych
        rodzajów broni.
        • Gość: ERYK MP5 w polskiej służbie IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.03, 21:22



          slyszalem plotki ze MP5 ktore uzywa polska
          policja i AT sa TURECKIEJ produkcji licencyjnej
          i sa gorszego wykonania i jakosci jak niemieckie.

          Zacinaja sie i jeszcze inne defekty, czasem
          lepiej wziac Glauberyta

          pozdr
          • mac.card Re: MP5 w polskiej służbie 13.05.03, 07:51
            Gość portalu: ERYK napisał(a):

            >
            >
            >
            > slyszalem plotki ze MP5 ktore uzywa polska
            > policja i AT sa TURECKIEJ produkcji licencyjnej
            > i sa gorszego wykonania i jakosci jak niemieckie.
            >
            > Zacinaja sie i jeszcze inne defekty, czasem
            > lepiej wziac Glauberyta
            >

            Zgadza się. Część jest licencyjnych, tureckich. Po prostu decyduje cena, bo
            egzemplarz jest zaledwie o 10 - 15% droższy od Glauberyta. To co się psuje, to
            tzw. rolki, na których "jeździ" zamek. Po dłuższej eksploatacji wyrabiają się i
            przestają się przesuwać. Jest to drobny element i łatwy do wymiany.

            Dopóki Fabryka Broni w Radomiu nie poprawi Glauberyta, to nie opłaca się go
            brać, za żadna cenę. Bo Mp5 może się zaciąć jak jest zużyty. Glauberyt zacina
            się za każdym strzałem(!) i to nawet egzemplarz prosto z fabryki. Jest dobry
            dla biednych służb, w której broń wykorzystywana jest tylko do noszenia, a nie
            do strzelania.
            > pozdr
    • Gość: m4a1 Re: karabin 'GLAUBERYT'??? IP: *.proton.net.pl / 192.168.100.* 23.06.03, 14:17
      Na pewno lepsza od uzi i skorpiona. Mp-5 ją niestety przewyższa. Mówię o wersji
      PM-98P.
      pzdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka