Dodaj do ulubionych

Zsynchronizowny karabin maszynowy...

26.05.03, 20:18
Ile wynosila szybkostrzelnosc karabinu zsynchronizowanego ze smiglem?
Obserwuj wątek
    • Gość: loch Re: Zsynchronizowny karabin maszynowy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.03, 22:54
      being28 napisał:

      > Ile wynosila szybkostrzelnosc karabinu zsynchronizowanego ze smiglem?
      ile wynosila predkosc samochodu?
    • Gość: P.E. Re: Zsynchronizowny karabin maszynowy... IP: *.nyc.rr.com 27.05.03, 05:19
      being28 napisał:

      > Ile wynosila szybkostrzelnosc karabinu zsynchronizowanego ze smiglem?
      Typowy karabin maszynowy mial okolo 600 strzalow na minute. Synchronizacja
      polegala na przytrzymaniu zamka, wiec zmiejszala sybkostrzelnosc. Oczywiscie
      bylo to zalezne od obrotow smigla. 300 bedzie chyba najbardziej odpowiednim
      przyblizeniem......
      • Gość: Flieger Re: Zsynchronizowny karabin maszynowy... IP: 212.6.124.* 27.05.03, 07:33
        Gość portalu: P.E. napisał(a):

        > Synchronizacja
        > polegala na przytrzymaniu zamka, wiec zmiejszala sybkostrzelnosc.

        Raczej na przytrzymaniu bijnika albo kurka. Jak taki automatyczny przelacznik
        ogien pojedynczy-ogien automatyczny bez wyczekiwania na zwolnienie spustu :-)

        Pozdr.

        F.

    • Gość: Speedy Re: Zsynchronizowny karabin maszynowy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.03, 08:24
      Wreszcie cos ciekawego..:)

      Szybkostrzelnosc broni maszynowej spadala przy synchronizacji o okolo 1/4 do
      1/3. Lotnicze km-y strzelaly znacznie szybciej niz tu ktos napisal, zwykle co
      najmniej 1000-1200 strz/min czyli po synchronizacji zostawalo z 750.
      Rzeczywiscie synchronizator zwykle blokowal mechanizm uderzeniowy. Najfajniej
      mieli Niemcy gdyz ichni MG131 mial odpalanie elektryczne i wystarczylo po
      prostu na ulamek sekundy wylączac prąd.
    • maniek182 Re: Zsynchronizowny karabin maszynowy... 27.05.03, 08:49
      Najlepiej rozwiązali ten problem Brytyjczycy i Amerykanie...zaczęli montować km-y w skrzydłach:))I no problemo albo w wale śmigłowym jak w Air i King Cobrze.
      • Gość: Speedy Re: Zsynchronizowny karabin maszynowy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.03, 09:17
        Bron w skrzydlach nie jest rozwiazaniem problemu tylko przesunieciem go w inne
        miejsce. Jakkolwiek nie traci sie na szybkostrzelności to za to znacznie
        obniza sie celnosc. Skrzydla samolotu w locie drgają i uginają sie.
        Niesymetryczne odpalenia z broni w skrzydlach "rzucają" poza tym samolotem na
        boki, przy mniejszych kalibrach to jeszcze nie ma wielkiego wpływu ale np. w
        samolotach szturmowych uzbrojonych w 37-40 mm dzialka powodowalo to znaczne
        problemy.
        Bron strzelająca przez oś smigła ma troche lepiej ale moze byc tylko 1 szt. I
        narazona jest na drgania i nagrzewanie przez silnik. W Bf 109 Niemcy bujali
        sie ze 4 lata zanim udalo sie uzyskac prawidlową prace dzialka w osi smigla.
        Oczywiscie synchronizatory maja tez pewne wady z których najwazniejsza jest
        taka ze mogą sie zepsuc. Jakkolwiek zdarzalo sie to rzadko bo konstruktorzy
        zwracali na to szczególną uwage, no to jednak byly takie przypadki.
        M.in.prototyp polskiego PZL-24 odstrzelil sobie smiglo a i silnik tez mu przy
        tym prawie odpadl. Jakkolwiek stosowane pozniej metalowe smigla nie byly tak
        podatne na uszkodenia przez pocisk malokalibrowy, to wtedy synchronizowano juz
        z nimi i 20 mm dzialka i wieksze nawet.
        Na zakonczenie moi faworyci: najpotężniejszą zsynchronizowaną baterią
        dysponowal rosyjski prototypowy mysliwiec I-224 - 4 dzialka 20 mm (choc w
        zasadzie seryjne La-9/11 z 3 dzialkami 23 mm chyba mu nie ustępowaly).
        Najwiekszym odjazdem w dziedzinie synchro byl amerykanski ciezki mysliwiec P-
        75 Eagle wyprodukowany w krotkiej serii 10 czy 12 szt. Mial on 10 km 12,7 mm
        (6 w skrzydlach, 4 synchr.) a odjazd polegal na tym ze P-75 mial przeciwbiezne
        smigla 3-lopatowe. Jest to jedyny znany mi przypadek strzelania przez
        przeciwbiezne smiglo. Ciekawe czy karabiny mialy kiedykolwiek okazje
        wystrzelic pomiedzy tymi wszystkimi lopatami...:)
      • Gość: Oozie Re: Zsynchronizowny karabin maszynowy... IP: *.sth.shb.se 27.05.03, 11:22
        maniek182 napisał:

        > Najlepiej rozwiązali ten problem Brytyjczycy i Amerykanie...zaczęli montować
        km
        > -y w skrzydłach:))I no problemo albo w wale śmigłowym jak w Air i King Cobrze.

        Według mnie jeszcze lepiej rozwiązano to w Lightningu - broń w nosie a silniki
        na skrzydła... i tam sobię mogą drgać.

        A w dalszej kolejności w Mosquito 4 działka plus 4 km), w Bf 110 i
        Beaufighterze...
        • Gość: zwiadowca Re: Zsynchronizowny karabin maszynowy... IP: 141.18.6.* 27.05.03, 13:04
          Gość portalu: Oozie napisał(a):

          > maniek182 napisał:
          >
          > > Najlepiej rozwiązali ten problem Brytyjczycy i Amerykanie...zaczęli montow
          > ać
          > km
          > > -y w skrzydłach:))I no problemo albo w wale śmigłowym jak w Air i King Cob
          > rze.
          >
          > Według mnie jeszcze lepiej rozwiązano to w Lightningu - broń w nosie a
          silniki
          > na skrzydła... i tam sobię mogą drgać.
          >
          > A w dalszej kolejności w Mosquito 4 działka plus 4 km), w Bf 110 i
          > Beaufighterze...

          >>> Ale to wszystko sa dwusilnikowe maszyny... A zwinne jednosilnikowce tez
          byly potrzebne. Ja jestem zwolennikiem km-ow .50 w skrzydlach.
          • maniek182 Re: Zsynchronizowny karabin maszynowy... 27.05.03, 15:50
            Ale racja odpalenie na raz wszystkich 8 półcalówek Thunderbolta powodowało że strasznie telepało samolotem nic miłego nawet w WarBirsach jak na raz strzelałeś ze wszystkiego co masz właśnie na Thunderbolcie to tak telepało samolotem że nie dało sie utrzymać w lini i cel zwiewał:)))
            • Gość: Speedy Re: Zsynchronizowny karabin maszynowy... IP: *.3w.pl 27.05.03, 16:18
              W ekstremalnym przypadku, w Hurricane Mk.IID/IV (2 dzialka 40 mm) wprowadzono
              specjalny układ w mechanizmie spustowym ktory powodowal ze oba dzialka
              strzelały jednoczesnie. dzieki temu samolotem nie rzucalo tak strasznie na
              boki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka