mosze_zblisko_daleka
07.06.07, 12:52
czy mozna dostac wiecej info...?
Zobacz wideo
2007-06-07 10:21
Nasza armia może dostać niewidzialne czołgi
Trudny do wykrycia przez radary i kamery termowizyjne. Lekki, a dzięki temu
piekielnie zwrotny. Wykryje przeciwnika, zanim ten zdąży go dostrzec - tak ma
wyglądać nowy czołg dla naszych żołnierzy. Miałby być produkowany wspólnie z
konsorcjum BAE System - ustalił dziennik.pl.
Trwają rozmowy na temat uruchomienia przez firmę Bumar produkcji nowego
czołgu w naszych zakładach - informację potwierdził w rozmowie z
dziennikiem.pl Paul Young, dyrektor zarządzający w Polsce z firmy BAE
Systems. "Prowadzimy rozmowy z Bumarem na temat produkcji czołgu, który
oparty byłby na prototypie CV90120" - powiedział Young.
Jeszcze nie wiadomo, gdzie miałby być produkowany nowy pojazd. "Rozmowy są we
wczesnej fazie, więc trudno odpowiedzieć już w tej chwili na to pytanie" -
powiedział nam Janusz Walczak, rzecznik Bumaru. Nieoficjalnie wiadomo, że
mogą być to Zakłady Mechaniczne Bumar - Łabędy.
Sprawa nowego czołgu wypłynęła po tym, jak dziennik.pl ujawnił informację o
tym, że MON chce kupić ponad 100 używanych czołgów z magazynów Bundeswerhy.
Wojskowi ujawnili wówczas, że już myślą o nowej maszynie, która miałaby
zastąpić używane w naszej armii czołgi - w pierwszej kolejności PT-91
Twardy. "Nie ma co ukrywać, one są po prostu awaryjne i psują się zbyt
często" - powiedział dziennikowi.pl generał Waldemar Skrzypczak, dowódca
Wojsk Lądowych.
Nowy lekki czołg miałby powstać na bazie istniejącej już szwedzkiej maszyny
CV90120-T. Ten czołg waży zaledwie 35 ton, a więc jest o 10 ton lżejszy od PT-
91 i 27 ton od Leoparda 2A5, który waży aż 62 tony. To o tyle istotne, że
dzięki małej masie jest piekielnie zwrotny. Jest też trudny do trafienia, a
to za sprawą nowoczesnej warstwy antyradarowej - podobnej do tej, jaką
stosuje się przy niewidzialnym samolocie F-117. Czołg ma również warstwę,
która chroni go przed wykryciem w kamerach termowizyjnych. To jednak nie
wszystko.
CV90120 jest jedynym na świecie czołgiem z trzema niezależnymi celownikami.
Tak więc praktycznie każdy z członków załogi może obserwować teren. I dlatego
większe są szanse na dostrzeżenie wroga.
Mocnym argumentem jest armata - szwajcarska 120mm/50 CTG bez problemu
rozprawia się z większością czołgów na świecie, nawet tych, które są dużo
cięższe i teoretycznie lepiej opancerzone, jak np. Leopard.
Jednak nowy czołg mógłby wejść do wyposażenia naszych jednostek nie wcześniej
niż za 10-15 lat. Tyle czasu potrzeba na zorganizowanie produkcji.
W naszej armii jest obecnie 128 leopardów, 580 przestarzałych już czołgów T-
72 i 232 czołgi PT-91 Twardy.
Dariusz Rembelski
Drukuj