Izrael vs Palestyna

13.06.03, 00:56
Jeśli organizacje typu Hezbollah, Hamas und al-Fatah mają za cel (jeśli
dobrze pamiętam) zniszczenie Izraela, ewentualne powstanie wolnej Palestyny
nic nie wniesie w materii "pokój na bliskim wschodzie", albowiem nie jest to
ostatecznym celem wspomnianych organizacji.

Jednocześnie takie podejście do sprawy palestyńskich formacji, niejako
usprawiedliwia działania Izraela: jeśli celem Palestyńczyków jest
eksterminacja Żydów, w celu przeżycia obywateli i samego państwa Izrael -
wszystkie chwyty dozwolone.

Co o tym sądzicie?
    • sufit2 Re: Izrael vs Palestyna 13.06.03, 01:10
      ja uważam że pokój jest tam niemożliwy , za małe terytorium aby zadowolic
      obydwie strony , pozatym polityka izraela jak i palestynczyków nie zakłada
      zadnych większych ustępstw na rzecz drugiej strony chociaz moim zdaniem strona
      silniejsza powinna wyciągnąć ręke i zdecydowac sie na jakies poważne negocjacje
      i ustępstwa tzn. izrael , ale raczej izrael tego nie uczyni.Jeszcze długo
      bedzie tam taj jak jest obecnie -czarno to widze.

      tygodnikforum.onet.pl/1121034'0'5108'922'artykul.html
      • sufit2 Re: Izrael vs Palestyna 13.06.03, 01:16
        tygodnikforum.onet.pl/1121034,0,5108,922,artykul.html
        izrael ponosi dużą odpowiedzialnosc za ataki terrorystyczne!!!!
        • forward Re: Izrael vs Palestyna 15.06.03, 19:49
          Pomijając rozważania kto zawinił i jak, jedynym rozwiązaniem jest podział
          ziemii między Państwem Izrael oraz niepodległą Palestyną, podział miasta
          Jerozolimy oraz wybudowanie wielkiego muru pomiędzy tymi dwoma krajami. Dla
          pilnowania tego muru i tego by już nigdy żaden Palestyńczyk nie przeszedł na
          stronę izrealską i żaden Żyd nie przeszedł na stronę palestyńską niezbędne będą
          międzynarodowe siły pokojowe. Wybudowanie muru na wzór tego w Berlinie lub w
          Nikozji oraz ścisła izolacja obydwu społeczności przez najbliższe 50 lat
          pozwoli na wyzbycie się złych emocji raz na zawsze.



          Forward
          • wielki_czarownik To nie takie proste. 15.06.03, 20:07
            Tego miasta nie da się tak podzielić. Tam są święte miejsca dla obu religii i
            często w tym samym miejscu lub tuż obok siebie. Na dodatek porozrzucane po
            całym mieście. I jak to podzielić?
          • Gość: pierce Re: Izrael vs Palestyna IP: *.tarchomin.waw.pl / 192.168.8.* 15.06.03, 20:46
            Najgorsze w tym jest to że mur jest już budowany /tzw. mur szarona/.
            Mur tylko zwiększy nienawiść. Wyobraź sobie, że żyjesz w slamsach ani pracy ani
            perspektyw a za jakimś murem mieszkają ci co mają wszystko. Lubisz ich, prawda ?

    • Gość: Słoju Re: Izrael vs Palestyna IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 16.06.03, 12:06
      Z tego co pamiętam Izrael już raz poszedł na poważne ustepstwa (Barak) ale nie
      uzyskało to akceptacji palestyńczyków, którzy stosują taktykę wszystko albo nic
      (wolna palestyna, powrót uchodzców itd). Pokój w tym miejscu musi zakładać
      jakiś kompromis i podział ziem oraz na pewno pozostawienie uchodźców poza
      granicami Izraela a także zlikowidowanie organizacji terrorystycznych, które do
      tej pory były co najmniej tolerowane przez Arafata. Inaczej nie ma szansy na
      żaden pokój.
      Zadziwiajaca w tym wszystkim jest bierność państw arabskich, które do tej pory
      niewiele zrobiły dla rozwiązania problemów tego rejonu oczywiście poza hojnym
      wspieraniem organizacji terrorystycznych. Poza gromkimi dekleracjami niewiele
      wynikło z ich działań.
      pzdr
      • Gość: kurek Re: Izrael vs Palestyna IP: 155.139.50.* 16.06.03, 15:23
        Kompromisu niema i nie bedzie. Celem palestynskich organizacji terorystycznych
        jest wybicie wszystkich Zydow i mowia to zupelnie otwarcie. Kompromis- wybijcie
        tylko polowe? Palestynczyce sa zasadzie sa znienawidzeni przez inne nacje
        arabskie. Sami Jordanczyce wytlukli ich ( tysiace) w przeszlosci i sa oni tylko
        potrzebni jako pretekst do usprawiedliwienia wszystkich porazek ekonomicznych,
        militarnych, splolecznych i kulturalnych obecnych dyktatur arabskich.
        • wielki_czarownik Wczujcie się w rolę Palestyńczyków. 16.06.03, 18:49
          Wyobrażacie sobie, że w 1918 (po odzyskaniu niepodległości) do Polski nagle
          znikąd przybywają jacyś przedstawiciele kultury Trzcinieckiej (nie słowianie) i
          mówią: "Won, bo to jest nasza ziemia. Byliśmy tu 4000 lat temu, więc macie się
          wynosić albo przynajmniej zrobić nam miejsce". W ogóle koncepcja powstania
          Izraela, mimo iż poniekąd słuszna była pomysłem poronionym i nic dobrego nie
          mogło z tego wyniknąć.
          • dreaded88 Wczuwanie się to rzecz najgłupsza z możliwych 16.06.03, 19:02
            Bo zaraz każą się wczuwać w rolę niemieckich tzw. Wypędzonych. Zresztą sytuacja
            Polaków na Ziemiach Zach. i Pn. ma pewne wspólne cechy z pozycją Żydów w
            Palestynie vel Izraelu.
            BTW - ci Żydzi to tak po prawdzie wcale nie Żydzi ale Chazarowie, to jednak
            temat na oddzielną gadkę :-)
          • Gość: jarek4 Re: Wczujcie się w rolę Palestyńczyków. IP: 195.205.254.* 16.06.03, 20:11
            heh, bardzo demagogicznie to ujałes!! oki to ja to pokaze z innej strony!!
            powiedzmy ze krzyzacy wygrali w 1410 roku! i pognali nas!! tułalismy sie przez
            500 lat po swiecie, i chcielismy wrocic do swojego pieknego kraju! przeganiali
            nas z kraju do kraju bo bylysmy "złodziejami", "pijakami", "mielismy swojego
            boga", az tu nagle pojawil sie adolf i wybił kilka milionów naszych rodaków!
            hitler przegral a my nie mamy nic, pol swiata jest przeciwko nam! czy chcemy
            zyc nadal na wygnaniu, czy moze raczej nie chcemy zeby sie nasza smutna dola
            powtorzyła? jak to sie po;pularnie mowi w "kupie siła", wiec zakladamy swoje
            państwo i walczymy o to! kiedys słyszałem fajny text ze "zydzi nigdy nie chcą
            juz płakać", trzeba ich zrozumiec.

            dla Ciebie moze idea Panstwa zydowskiego jest poroniona ale popatrz na druga
            strone medalu!!! tam zawsze zyli zydzi i palestynczycy! i jedni i drudzy maja
            prawa do tej ziemi! a to ze jedni sie nie potrafia dogadac z drugimi to inna
            sprawa! jezeli mowimy o przemocy to stosują ją zarówno zydzi jak i
            palestynczycy!

            zawze mnie zastanawialo co by zrobili palestynczycy gdyby mieli taki potencjal
            militarny jak żydzi?? moze powtorke z 2 wś?

            pozdrawiam
            jarek4
            • Gość: Ed Re: Wczujcie się w rolę Palestyńczyków. IP: *.unicity.pl / 192.168.115.* 16.06.03, 20:30
              Gość portalu: jarek4 napisał(a):


              >
              > zawze mnie zastanawialo co by zrobili palestynczycy gdyby mieli taki
              potencjal
              >
              > militarny jak żydzi?? moze powtorke z 2 wś?


              Tu się nie ma co zastanawiać. To jest przecież oczywiste. Wymordowaliby
              wszystkich Żydów. Wielokrotnie to przecież zapowiadali ustami swoich
              prominentnych przedstawicieli. Dla przykładu fragment eseju z Newsweeka o
              wojnie sześciodniowej. Można tylko sobie wyobrazić, co stałoby się z Żydami po
              wygraniu tej wojny przez Arabów:

              "Kilkanaście dni przed wybuchem wojny świat arabski upajał się spodziewanym
              zwycięstwem. Telewizje Egiptu i Syrii nadawały patriotyczne pieśni, pokazywały
              sceny z manewrów i defilad. Politycy prześcigali się w buńczucznych
              deklaracjach. 25 maja 1967 roku prezydent Egiptu Gamel Abdel Naser
              oświadczył: "Niech Żydzi wiedzą, że oczekujemy wojny, jesteśmy na nią gotowi".
              Bardziej kategoryczny był przywódca Iraku Abdel Aref: "Istnienie Izraela jest
              błędem, który musi zostać naprawiony. (...) Nasz cel jest jasny - wymazać
              Izrael z mapy świata. Z Bożą pomocą nasze armie spotkają się w Tel Awiwie i
              Hajfie". Z kolei Ahmed al-Shukairy, przewodniczący Organizacji Wyzwolenia
              Palestyny, spytany, co stanie się z Izraelczykami, jeśli Arabowie wygrają
              wojnę, odrzekł: "Ci, co przeżyją, pozostaną w Palestynie. Nie sądzę jednak, by
              ktoś przeżył".
              newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=2688
              • wielki_czarownik Źle mnie zrozumieliście. 17.06.03, 00:00
                Mi nie chodziło o usprawiedliwienie jednej, czy drugiej strony. Mi chodziło o
                pokazanie problemu. Jest on niesamowicie złożony i skomplikowany. Bez wątpienia
                i Żydzi i Palestyńczycy powinni mieć własne państwa. Tylko że teren należy do
                obu stron i każda ma swoje racje, które wykluczają racje drugiej strony. To tak
                jakby teraz Niemcy chcieli odzyskać Dolny Śląsk. I my i oni mają swoje racje i
                racje te wykluczają się nawzajem. Idea państwa żydowskiego dlatego jest
                poroniona, bo to państwo jest skazane na ciągły konflikt z sąsiadami. Kiedyś
                (XIX/XX wiek) Żydzi zastanawiali się nad utworzeniem państwa w Ameryce Pd, albo
                na zasiedlenie jakiejś wyspy. I paradoksalnie chyba to ostatnie wyjście byłoby
                najlepsze.
    • Gość: Pzl Polityka zabija pokoj IP: 217.97.177.* 16.06.03, 21:07
      Nie wolno zapomniec ze samo powstanie panstwa Izrael było wymuszone działaniami
      TERRORYSTYCZNYMI samych osadnikow żydowskich przeciwko Anglikom (wysadzenie
      hotelu i smierc kilkudziesieciu osob).
      Tak wiec terroryzm nie jest przypisany do palestynczykow.
      Jest to tylko forma walki jaka stosuje słabszy wobec silniejszego.
      Hamas i inne siły palestynskie stosuja ta sama bron jaka żydzi stosowali wobec
      brytyjczykow.
      Żydzi wywalczyli tym panstwo.
      Przykład jaki dali tym Palestynczykom jest bardzo wyrazny.

      Najgorsza jest w tym wszystkim eskalacja przemocy po obu stronach i
      wykorzystywanie jej do doraznych działan politycznych przez żydow i arabow.
      Wygranie w wyborach do Knesetu jest nieraz wazniejsze niz zbudowanie trwałego
      pokoju.
      Jedynego człowieka ktory mogł do niego doprowadzic zabija sie.
      Fanatyk podchodzi do premiera z pistoletem i strzela bez przeszkod, a gdzie
      byla ochrona ?
      Wydaje mi sie że ważni Izrela nie chca tak naprawde pokoju z palestyńczykami, a
      tylko od Izraela zalezy czy bedzie tam pokoj czy nie.
      • Gość: Lechu Re: Polityka zabija pokoj IP: *.dip.t-dialin.net 16.06.03, 22:05


        > Hamas i inne siły palestynskie stosuja ta sama bron jaka żydzi stosowali wobec
        > brytyjczykow.
        > Żydzi wywalczyli tym panstwo.
        > Przykład jaki dali tym Palestynczykom jest bardzo wyrazny.

        Kłamiesz jakbyś był przez kogoś najęty.
        Radio Erewań podaje: "Na Placu Czerwonym w Moskwie rozdają samochody!"
        - nie na placu Czerownym, tylko na dworcu, nie w Moskwie, tylko w Erewaniu, nie samochody tylko rowery. Nie rozdają, tylko kradną.


        Zydzi stosowali terror tylko przeciwko brytyjskim wojskowym. Ofiary cywilne były przypadkowe. W takim wypadkach "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia", czyli dla jednych to terroryści, dla innych to partyzanci. Trzeba to akceptować.

        Arabowie mordują celowo cywili, bo na wojsko są zbyt głupi, zbyt źle zorganizowani i zbyt tchórzliwi. No i przeżarci zdradą. W końcu roi się tam od zdrajców. Nie bez powodu helikoptery izraelskie tak dobrze wiedzą, które samochody ostrzeliwywać. Zaden wywiad na świecie nie jest taki dobry, żeby mieć takie ilości tak precyzyjnych informacji.

        Ponieważ nie przestrzegają żadnych reguł walki, nie zasługują też na żadne względy, ani na współczucie.

        > Najgorsza jest w tym wszystkim eskalacja przemocy po obu stronach i
        > wykorzystywanie jej do doraznych działan politycznych przez żydow i arabow.
        > Wygranie w wyborach do Knesetu jest nieraz wazniejsze niz zbudowanie trwałego
        > pokoju.
        > Jedynego człowieka ktory mogł do niego doprowadzic zabija sie.
        > Fanatyk podchodzi do premiera z pistoletem i strzela bez przeszkod, a gdzie
        > byla ochrona ?

        No gdzie???!!!! Przy Narutowiczu, Kennedym, Palme????!!!!
        Szwedzi chcą wojny????!!!!!!

        > Wydaje mi sie że ważni Izrela nie chca tak naprawde pokoju z palestyńczykami, a
        >
        > tylko od Izraela zalezy czy bedzie tam pokoj czy nie.

        Pierwszym miastem, które opuścili Izraelczycy i oddali Autonomii zaraz po podpisaniu traktatu był chyba Hebron. Jeszcze nie opadły spaliny po ostatnim wojskowym jeepie, a Palestyńczycy wrzeszcząc zebrali się z kałachami wkoło ratusza. Z balkonu oficjalni przedstawiciele autonomiii uroczyście przysięgali, że to dopiero początek. Na końcu będzie cała Palestyna i śmierć Izraelowi. To było w pierwszej godzinie Autonomii. Opowieść z pierwszej ręki, od niemieckiej dziennikarki, która do tego momentu była taką typową pierdoloną, oszołomioną zieloną pacyfistką i miłośniczką uciśnionych Palestyńczyków. Głupio, że zna arabski i wszystko rozumiała, bo Arabowie to urodzeni komedianci i zawsze wiedzą, co mówić do zachodnich mikrofonów. Bardzo dla telewizyjnych ekip uprzejmi. Nawet dzieci pod ostrzał na ulice wysyłają, żeby się filmy dobrze udały.

        Bredzisz, albo jesteś jakimś pieprzonym, kłamliwym Arabem.
Pełna wersja