Gość: Slav
IP: *.solutions.net.pl
17.06.03, 13:01
Witam,
Jako pasjonat gier militarnych i wszelakich turowych strategii z "PG" na
czele, mam jedno pytanie:
Na czym dokładnie polegają te wszystkie prowadzone przez rzeczywiste sztaby
gry typu "zieloni i fioletowi" na "brązowych" etc. Rozumiem że - w
uproszczeniu - chodzi o to, że duże chłopaki bawią się żołnierzykami na
mapie i kto pokona przeciwnika, ten wygrywa (sam w to grałem, tylko że z
bratem na dywanie, he,he)
Ale do rzeczy: czy ktoś mądrzejszy może mi wyjaśnić na czy to tak naprawdę
polega ? Rozumiem że chodzi w nich o jak najdokładniejsze odwzorowanie
realiów potencjalnego pola walki, przy warunkach zadanych
przez "sędziów"/organizatorów, tak ?
Ale:
1. czemu te gry potrafią trwać po parę dni ? Nie da się szybciej ?
2. jak odwzorowuje się w nich nieodzowny w każdej bitwie czynnik losowy ?
(kostką rzucają, czy co ?)
3. rozumiem że ktoś "z góry" narzuca reguły takiej gry, tj w oparciu o
posiadane przez wywiad (?) informacje odwzorowuje wartość wojska, sprzętu i
zachowanie się swoje i przeciwnika. Czyli to znaczy że gra - z uwagi na
marne informacje wywiadowcze - może mieć się nijak do przyszłej wojny.
4. I jeszcze 1000 nienapisanych pytań.... Podzielcie się tym co wiecie na
w/w temat. Grał ktoś w to "w realu" ?
Pzdr/Slav