Dodaj do ulubionych

"Polska Zbrojna" pisze o Iraku

04.07.03, 23:18
W najnowszej "Polsce Zbrojnej" jest artykuł o obecnych atakacj w Iraku. Oto
cytat: "Podczas 3 tyg. działań wojennych doszło zaledwie do kilku większych
bitew, a 400-tysięczne irackie siły zbrojne (nie licząc ok 100 tys
funkcjonariuszy służb bezpieczeńśtwa Iraku!) po prostu rozpłynęły się w
powietrzu. Co więc stało się z iracką armią? Czy jak twierdzą Amerykanie
Irakijczycy po prostu porzucili swój oręż i rozpierzchli się do domów? A może
tak łątwe oddanie pola przeciwnikowi, to element świadomej, długofalowej
strategii irackiej? Faktem jest (...) iż było wiadomo, że reżim Saddama
Hussajna dysponuje szczegółowymi planami działania na wypadek zajęcia
terytorium kraju przez nieprzyjaciela, których podstawą była rozbudowana sieć
działających w podziemiu komórek oporu. Nie można wykluczyć, że tysiące
wiernych Husajnowi członków dawnych irackich formacji bezpieczeństwa (...)
bazując na przedwojennych planach rozpoczynają kampanię zbrojnego oporu
przeciw aliantom."
I drugi cytat: "Nietrudno zauważyć, że zdecydowana większość ostatnich ataków
wymierzonych w siły amerykańskie w centralnej (sunnickiej) części Iraku była
wyraźnie profesjonalna".
Artykuł napisał T. Otłowski powołując się m.in na T.G.Carpentera (v-ce
przewodniczącego "The Cato Institute") i P.Garreta z
fundacji "Globalsecurity".
Obserwuj wątek
    • Gość: Paul Re: 'Polska Zbrojna' pisze o Iraku IP: *.lodz.mm.pl 05.07.03, 00:39
      wielki_czarownik napisał:

      > W najnowszej "Polsce Zbrojnej" jest artykuł o obecnych atakacj w Iraku. Oto
      > cytat: "Podczas 3 tyg. działań wojennych doszło zaledwie do kilku większych
      > bitew, a 400-tysięczne irackie siły zbrojne (nie licząc ok 100 tys
      > funkcjonariuszy służb bezpieczeńśtwa Iraku!) po prostu rozpłynęły się w
      > powietrzu. Co więc stało się z iracką armią? Czy jak twierdzą Amerykanie
      > Irakijczycy po prostu porzucili swój oręż i rozpierzchli się do domów? A może
      > tak łątwe oddanie pola przeciwnikowi, to element świadomej, długofalowej
      > strategii irackiej? Faktem jest (...) iż było wiadomo, że reżim Saddama
      > Hussajna dysponuje szczegółowymi planami działania na wypadek zajęcia
      > terytorium kraju przez nieprzyjaciela, których podstawą była rozbudowana sieć
      > działających w podziemiu komórek oporu. Nie można wykluczyć, że tysiące
      > wiernych Husajnowi członków dawnych irackich formacji bezpieczeństwa (...)
      > bazując na przedwojennych planach rozpoczynają kampanię zbrojnego oporu
      > przeciw aliantom."
      > I drugi cytat: "Nietrudno zauważyć, że zdecydowana większość ostatnich ataków
      > wymierzonych w siły amerykańskie w centralnej (sunnickiej) części Iraku była
      > wyraźnie profesjonalna".
      > Artykuł napisał T. Otłowski powołując się m.in na T.G.Carpentera (v-ce
      > przewodniczącego "The Cato Institute") i P.Garreta z
      > fundacji "Globalsecurity".
      I dla tego pisalem Miszy....co pisalem. Misza, moj "wrog", wie o co
      chodzi. "Walka o pokoj" zle sie kojarzy kazdemu kto byl w wojsku. To
      wszystko. Uszanowanie,
      Paul
      • Gość: Paul Re: 'Polska Zbrojna' pisze o Iraku IP: *.lodz.mm.pl 05.07.03, 00:40
        Pije ostatnie piwo i ide spac;-}. Uszanowanie,
        Paul
        • goral11 Re: 'Polska Zbrojna' pisze o Iraku 05.07.03, 12:21
          irak przegrał te wojne a te zamach nie maja duzego znaczenia militarnego
          to tylko taka pchła troche krwi wypije ale zeby od razy z tego powodu umierac
          • marcus_crassus przypomina mi to sugestie ktora 05.07.03, 13:08
            pojawilo sie na forum ze ruscy to niemcow tak naprawde wpuscili do siebie a
            ogromne kleski armii sowieckiej to byl element planu...przeciez to bzdura.

            jakby irakijczycy mieli plan to walczyliby w miastach - jak Bagdad czy
            inne.Pamietamy ze to wlasnie mial byc klucz obrony irackiej - miasta to cywile
            uliczki i zakamarki.Zdobycie wielomilionowego Bagdadu to straty w wysokosci
            min. wg mnie 500-1000 zabitych nie liczac fatalnego efektu propagandowego jak
            zabici iraccy cywile.

            to mogla byc linia obrony.wpuszczenie USA do iraku po to zeby rozbili cala
            armie,wylapali dowodcow i przechwycili sprzet jawi mi sie jako teoria tak
            absurdalna ze szkoda gadac...

            a swoja droga-ciekawe kogo alianci przekupili - warto poczytac moze jakies
            informacje z iraku w kwestii ktorzy dowodcy nagle znikneli - juz chyba byla
            zreszta info ktory dowodca odpowiadal za poddanie Bagdadu.Sadze tez jednak ze
            amerykanie mieli w dowodztwie irackim bardzo wysoko postawionych szpicli-
            calkiem mozliwa wydaje sie teoria ze naprawde mieli info o BMR w iraku
            dostarczane im przez jakis generalow irackich - nie mogli jednak ujawnic o co
            chodzi gdyz bali sie ze ich informatorzy moga wpasc.I to raczej nie zalezalo
            im na tych irakijczykach ale pamietajmy ze jesli ktos by wpadl byloby o tym
            glosno-w kolejnych konfliktach inni baliby sie wspolpray z USA poniewaz
            uwazaliby ze amerykanie moga ich "zdradzic" np na rzecz ujawnienia zrodla info
            opinii miedzynarodowej.informator to dla kraju takiego jak usa powinna byc
            jednak rzecz swieta.

            a swoja droga irak pokazuje ze najlepsza bronia na arabow jest $-tak bylo od
            wiekow i tak chyba bedzie zawsze
            • wielki_czarownik HAHAHAHA 05.07.03, 13:17
              marcus_crassus napisał:

              > pojawilo sie na forum ze ruscy to niemcow tak naprawde wpuscili do siebie a
              > ogromne kleski armii sowieckiej to byl element planu...przeciez to bzdura.
              >
              > jakby irakijczycy mieli plan to walczyliby w miastach - jak Bagdad czy
              > inne.Pamietamy ze to wlasnie mial byc klucz obrony irackiej - miasta to
              cywile
              > uliczki i zakamarki.

              HAHAHA! Kto ci tak powiedział? Dziennikarze w Wiadomościach? Ten artykuł
              powstał na bazie alaniz instytutu Cato - jednego z największych amerykańskich
              ośrodków analitycznych www.cato.org oraz ośrodka Globalsecurity
              Poczytaj, co pisze o sytuacji w Iraku Ted Galen Carpenter. To powinien być dla
              ciebie autorytet - doktor uniwersytetu w Texasie, wiceprzewodniczący "The Cato
              Institute". Czyżbyś uważał, że wiadomości które posiadasz (z GW, Onetu i Faktów
              TVN) są wystarczające aby polemizować z takim gościem?
              www.cato.org/people/carpente.html
              Oto co pisze ten człowiek: "Dla sił koalicyjnych w Iraku wojna z pewnością się
              nie zkaończyła. Zmienił się tylko jej charakter. Mamy dziś do czynienia z
              klasyczną sytuacją, jaka istniała przez minone 50-60 lat w innych częściach
              Azji i Afryki, a więc klasycznym oporem miejscowej ludności przeciwko "państwu
              kolonialnemu".
              • marcus_crassus on moze byc wcieleniem Jezusa 05.07.03, 13:41
                i dalej to co napisal bedzie bzdura.Taktyka trzymania sie w miastach byla
                jedyna rozsadna.Co maja do tego dziennikarze z wiadomosci????

                co komu da armia iracka-bez sprzetu,z zolnierzami ktorym placa USA,bez
                wsparcia z zewnatrz i-co najwazniejsze - z irakiem ktory bedzie mial podpisane
                wilomiliardowe kontrakty????

                z takiego panstwa nikt sie juz nie wycofa,sugerowanie tego co robi ten facet
                to po prostu bzdura do kwadratu
                • wielki_czarownik Re: on moze byc wcieleniem Jezusa 05.07.03, 14:04
                  marcus_crassus napisał:

                  > i dalej to co napisal bedzie bzdura.

                  A kim ty jesteś, żeby to mówić?

                  Taktyka trzymania sie w miastach byla
                  > jedyna rozsadna.

                  Bzdura. I tak by wtedy przegrali. Irakijczycy postanowili zrobić Ameryce drugi
                  Wietnam. Mają nadzieję, że wysokie, długotrwałe (!!) straty spowodują wzrost
                  nastrojów pacyfistycznych w USA i społeczeństwo zmusi rząd do opuszczenia
                  Iraku. Tak było w Libanie - wielkie bum, chyba 170 pindosów zabitych w jednym
                  zamachu i zwinęli manatki. Zobacz, że natężenie walk jest teraz w Iraku wyższe
                  niż było w Wietnamie w analogicznie krótkim czasie.

                  >Co maja do tego dziennikarze z wiadomosci????

                  Bo tylko oni mówili, że Saddam będzie siedział w miastach. I co by to dało?
                  Wojna trwałąby 2 miesiące i koniec. A teraz może trwać nawet 20 lat.

                  >
                  > co komu da armia iracka-bez sprzetu,

                  Saddam miał kilka miesięcy na przgotowanie partyzantki. Oni mają sprzętu
                  odpowiedniego to tego typu walk po same uszy.

                  z zolnierzami ktorym placa USA,

                  USA nic nie płaci byłym irackim wojskowym. Obiecuje, ale nie płaci.

                  bez
                  > wsparcia z zewnatrz

                  A polski ruch oporu miał wsparcie z zewnątrz? Cale 573 tony zaopatrzenia przez
                  całą wojnę!!

                  i-co najwazniejsze - z irakiem ktory bedzie mial podpisane
                  > wilomiliardowe kontrakty????

                  To nie Irak, a firmy krajów koalicji będą miały te kontrakty.

                  >
                  > z takiego panstwa nikt sie juz nie wycofa,sugerowanie tego co robi ten facet
                  > to po prostu bzdura do kwadratu

                  Powiedział Marcuss Crassus największy analityk wojskowy w dziejach świata.
                  • wielki_czarownik I jeszcze jedno 05.07.03, 14:09
                    Słyszałeś o dywizji Hammurabi? Najbardziej elitarna jednostka Irackiej armii.
                    Zniknęli razem z całym sprzętem Amerykanie nie mają ani jednego jeńca z tej
                    dywizji. Gdzie się niby ci żołnierze podziali?
                    • Gość: Rosa Re: I jeszcze jedno IP: *.acn.pl / 10.68.4.* 05.07.03, 14:30
                      Większość rzuciła wszystko w diabły i nie chcąc umierać poszła do domu a
                      mniejszość bawi się w partyzantke która nikomu nic dobrego nie przyniesie.
                    • goral11 Re: I jeszcze jedno 05.07.03, 14:31
                      schowali sie w kanałach czołgi w meczetach poukrywali czekają tylko na znak od
                      husajna , a wtedy uderzą i zniszczą amerykanów
                      • wielki_czarownik Ja nie żartuję 05.07.03, 14:51
                        Państwa koalicji łamią sobie nad tym głowy. Nie wiadmomo, czy przeszli do
                        Iranu, schowali się gdzieś, czy co. Jedno jest pewne. Jak długo sprawy się nie
                        rozwikła tak długo stanowią oni potencjalne niebezpieczeństwo. Weź pod uwagę,
                        że ataki na amerykanów są doskonale przygotowywane. W wiadomościach nie podają
                        szczegółów, ale często jest to tak, że najpierw ktoś strzela do patrolu, a
                        potem jak pindosi wysyłają kolumnę z pomocą to następuje prawdziwy atak, kiedy
                        kolumna zbliża się do miejsca gdzie przeprowadzono atak pozorowany. Takich
                        akcji nie przeprowadzają amatorzy.
                        Inny przykład - padły strzały. Żółnierze USA schowali się za samochodami,
                        ludzie na ulicy zaczęli uciekać i wtedy z tłumu uciekinierów poleciały na
                        amerykanów granaty! To jest amatorszczyzna??
                        • marcus_crassus w taki sposob zabili 26 amerykanow od 05.07.03, 14:54
                          maja-gratulacje-swietny profesjonalny ruch oporu,o czym ty czlowieku w ogole
                          mowisz...

                          atak pozorowany??skadzes nabral takich ciekawostek??wiekszosc atakow to roota
                          snajperow/atakow na pojedyncze pojazdy - tam nie ma nic wyszukwanego.

                          skad ty bierzesz te newsy????

                          no chyba ze ze stron www.wiesci_z_marsa_gen_Sahaf_znow_nadaje.pl

                          • wielki_czarownik Re: w taki sposob zabili 26 amerykanow od 05.07.03, 15:03
                            marcus_crassus napisał:

                            > maja-gratulacje-swietny profesjonalny ruch oporu,o czym ty czlowieku w ogole
                            > mowisz...

                            26 zabitych i około 100 rannych (oficjalnie) - mało jak na pierwszy okres
                            działania ruchu oporu?

                            >
                            > atak pozorowany??skadzes nabral takich ciekawostek??wiekszosc atakow to roota
                            > snajperow/atakow na pojedyncze pojazdy - tam nie ma nic wyszukwanego.
                            >
                            > skad ty bierzesz te newsy????

                            Pisałem tu na forum, że kilku moich znajomych pojechało do Iraku. I to w dwóch
                            rzutach. Ponadto mój Ojciec opracowuje procedury dla naszych żołnierzy będących
                            w Iraku, więc to co może mi powiedzieć to wiem i tym się z wami dzielę.

                    • marcus_crassus heehe,siedza wszyscy w kebabowni w 05.07.03, 14:47
                      warszawie;)))))i sie pasa:)))) a czlogi pochowali w podwarszawskich
                      lasach:)))))))u soltysa w stodole w koziej wolce schowali zas najnowsze
                      mysliwce nadswietlne X-wing SSD-3 Husajn o napedzie grawitacyjnym:)))))

                      stad tez ruszy kontratak na amerykanow-zgodnie z przepowiedniami nostradamusa
                      ze "arabowie sprzymierza sie z Polakami":))))(ps-taki tekst naprawde
                      istnieje!!!!teraz juz bez zartow):))))

                      *******************************************************************************

                      czarownik-ja wiem ze ty sie starasz,ze chcesz cos wrzucic madrego,ale do
                      cholery wez pomysl-piszac glupoty o wietnamie lub zaginionych irackich
                      dywizjach sprowadzasz sie do ze po prostu nie wiadomo co tobie
                      odpowiedziec:)))))

                      a gdzie oni sie ukrywaja????na pustyni????zra liski pustynne i czekaja na znak
                      od saddama zeby wyjsc milionami i pokonac USA????

                      ktos kto decyduje sie na starcie z USA nie moze byc do konca normalny - saddam
                      nie mial szans,zgadza sie,po prostu byla to wojna z gatunku tych ktorych nie
                      mozna byl wygrac dla irakijczykow,jedyna strategia bylo zadanie maksymalnych
                      strat w miastach-strategia watpliwa w skutecznosci ale jedyna...

                      problemem byla zas lacznosc-oddzialy po prostu stracily ze soba lacznosc -
                      pole walki to nie jest gra komputerowa gdzie masz 50 jednostek i wydajesz im
                      rozkazy wiedzac ktora gdzie sie znajduje- dla irakijczykow po kilku dniach nie
                      bylo juz szans - oddzialy nie mialy ze soba lacznosci a dowodcy nie mogli
                      koordynowac dzialan

                      ta wojna toczyla sie w tepie o wiele szybszym niz np dzialania w WWII i po
                      prostu ze wzgledu na szybkosc dzialan USA nie mozna bylo zrobic zupelnie
                      niczego.

                      pamietasz to co slyszelismy ze z bagdadu wyjezdza ponad 1000 pojazdow podczas
                      burzy piaskowej gdy sily USA nie mogly korzystac ze wsparcia lotniczego????

                      czy te sily irackie pokonalyby wojska USA??oczywiscie ze nie-ale moglyby im
                      zadac straty - dlaczego wiec sie cofnely???przypuszczalnie po prostu taki atak
                      BYL NIEREALNY-BYL DO WYKONANIA NA PAPIERZE-ALE NIE W RZECZYWISTOSCI.

                      sily irackie szybko stracilyby ze soba kontakt,nie znaly pozycji sil USA,w
                      rezultacie w poblize sil USA docieralyby grupkami i bylby wyzynane jak
                      kaczki...

                      czrownik-wystarczy moment pomyslec.
                      • wielki_czarownik Re: heehe,siedza wszyscy w kebabowni w 05.07.03, 15:00
                        marcus_crassus napisał:

                        > czarownik-ja wiem ze ty sie starasz,ze chcesz cos wrzucic madrego,ale do
                        > cholery wez pomysl-piszac glupoty o wietnamie lub zaginionych irackich
                        > dywizjach sprowadzasz sie do ze po prostu nie wiadomo co tobie
                        > odpowiedziec:)))))

                        To nie ja piszę. To piszą najwięksi AMERYKAŃSCY analitycy wojskowi. A jedyne co
                        ty możesz temu przeciwstawić to zero argumentów, a jedynie insynuacje.

                        >
                        > a gdzie oni sie ukrywaja????na pustyni????zra liski pustynne i czekaja na
                        znak
                        > od saddama zeby wyjsc milionami i pokonac USA????

                        A skąd ja mam wiedzieć, gdzie oni są? Skoro CIA, Mossad i WSI nie wiedzą, to ja
                        mam wiedzieć? Ja piszę to, co się dowiedziałem.

                        >
                        > ktos kto decyduje sie na starcie z USA nie moze byc do konca normalny -
                        saddam
                        > nie mial szans,zgadza sie,po prostu byla to wojna z gatunku tych ktorych nie
                        > mozna byl wygrac dla irakijczykow,jedyna strategia bylo zadanie maksymalnych
                        > strat w miastach-strategia watpliwa w skutecznosci ale jedyna...

                        I tu masz rację. Dlatego Saddam przygotował się do partyzantki, bo teraz to
                        irakijczycy decydują czy, gdzie, jak, kiedy i kogo zaatakują. W przypadku
                        regularnych walk w mieście to koalicja o tym decydowała.

                        >
                        > problemem byla zas lacznosc-oddzialy po prostu stracily ze soba lacznosc -
                        > pole walki to nie jest gra komputerowa gdzie masz 50 jednostek i wydajesz im
                        > rozkazy wiedzac ktora gdzie sie znajduje- dla irakijczykow po kilku dniach
                        nie
                        > bylo juz szans - oddzialy nie mialy ze soba lacznosci a dowodcy nie mogli
                        > koordynowac dzialan
                        >

                        Tak. A skąd ty o tym wiesz? Plan Iracki był genialny. Wydłużyć linie
                        zaopatrzeniowe USA, powstrzymać ich na kilka dni aby ludzie
                        zajęli "partyzanckie pozycje" przewidziane w planach. I to im się udało w 100%.

                        > ta wojna toczyla sie w tepie o wiele szybszym niz np dzialania w WWII i po
                        > prostu ze wzgledu na szybkosc dzialan USA nie mozna bylo zrobic zupelnie
                        > niczego.

                        To też był plan Iraku - tak szybko się posuneli, że musieli się zatrzymać by
                        podciągnąć logistykę. O to Saddamowi chodziło - 2-3 dni spokoju na uruchomienie
                        machiny partyzanckiej.

                        >
                        > pamietasz to co slyszelismy ze z bagdadu wyjezdza ponad 1000 pojazdow podczas
                        > burzy piaskowej gdy sily USA nie mogly korzystac ze wsparcia lotniczego????
                        >
                        > czy te sily irackie pokonalyby wojska USA??oczywiscie ze nie-ale moglyby im
                        > zadac straty - dlaczego wiec sie cofnely???przypuszczalnie po prostu taki
                        atak

                        Nie mogły zadać USA żadnych poważnych strat. Czy T-72 mógł zaszkodzić M1 na
                        pustyni?

                        > BYL NIEREALNY-BYL DO WYKONANIA NA PAPIERZE-ALE NIE W RZECZYWISTOSCI.

                        Słyszałeś takie pojęcie jak działania pozorowane? Wszyscy patrzyli na kolumnę,
                        a nie na to co trzeba było.

                        >
                        > sily irackie szybko stracilyby ze soba kontakt,nie znaly pozycji sil USA,w
                        > rezultacie w poblize sil USA docieralyby grupkami i bylby wyzynane jak
                        > kaczki...
                        >
                        > czrownik-wystarczy moment pomyslec.

                        No właśnie. I dlatego siły irackie przeszły do partyzantki, bo to jedyna realna
                        strategia. Myślisz dobrze, ale wyciągasz złe wnioski. Poczytaj trochę o
                        strategii, historii wojen, działaniach partyzanckich a sam zobaczysz.
                        • marcus_crassus czarownik-partyzantka jest efektywna 05.07.03, 15:13
                          w kraju gdzie ma totalne poparcie od ludnosci!!!!!to jest w ogole klucz do
                          podjecia dzialan partyzanckich!!!!!Ttoalne poparcie od ludnosci!!!!!!!To punkt
                          pierwszy w organizacji dzialan partyzanckich!!!!!!

                          saddam nie mial tego-wiec w ogole niedorzecznoscia jest opracowywanie wojny
                          partyzanckiej - to tak jakby armia carska opracowywala wojne partyzancka
                          wycofujac sie z ziem polskich - absurd do kwadratu - amerykanow tam nie
                          kochaja-ale wbrew pozorom te miliony siedza jednak cicho-arabowie tak naprawde
                          maja w dupie kto nimi rzadzi-bylew mieli co do geby wlozyc i byle wieczorem
                          nie grozilo im wrzucenie do loszku...i koniec...

                          dzialania pozorowane????zadnych dzialan pozorowanych - na dzialania pozorowane
                          to sobie moze pozwolic strona ktora ma wiadomosci o wygladzie pola walki
                          podobne albo lepsze od przeciwnika.Natomiast dzialania irakijczykow to po
                          prostu chaos - pamietasz bitwe pancerna w I wojnie w zatoce gdzie to po kilku
                          godizna rozbito setki irackich czolgow a ich armia zostala zmasakrowana????tam
                          tez miales cos pozorowanego???

                          albo wyjscie kolumny zmechanizowanej z Basry???ktora zostala wyrnieta przez
                          alianckie lotnictwo w tej wojnie????tez dzialania pozorowane???bo analitycy
                          owszem-glowia sie po co oni wyszli.I wiesz jakie jest rozwiazanie-otoz wyszli
                          bo to byl glupi nieprzemyslany ruch.Zazwyczaj tak jest ze strona ktora jest
                          totalnie przygnuieciona sprzetowo i technologicznie jak Irak po prostu robi
                          durne ruchy.nie doszukuj sie czegos czego nie ma.

                          analitycy wojskowi USA obserwowali cala sytuacje-te kolumny z Bagdadu po
                          prostu juz jechaly i przypuszczalnie juz w drodze zapanowal chaos.tam juz nikt
                          niczym nie dowodzil-lacznosc byla zmiazdzona,walczyly neizalezne odddzialy
                          ktore nie wiedzialy co sie dzieje- reszta oddzialow panikowala przed USA i
                          rzucala sprzet i uciekala...

                          koniec-zadnej filozofii,zadnej ukrytej taktyki.

                          przegrali i koniec-teraz zas walcza jakies niedobitki,islamisci i ochotnicy
                          arabscy-mozaika jak w zoo.

                          i to wszystko.

                          co ciekawe-pogloslki o jakiejs ukrytej "taktyce" zawsze sie pojawiaja - mit o
                          tajnej niemieckiej broni zrodzil sie m.in stad ze zolnierze niemieccy mysleli
                          ze hitler chce aliantow wciagnac na swoje terytorium i tam zniszczyc.i okazalo
                          sie ze nie bylo zadnej broni ani zadnej taktyki - byla totalna kleska na
                          wszystkich frontach - i dlatego niemcy sie wycofywali - a nie dlatego ze mieli
                          cos w "zanadrzu
                          • wielki_czarownik Re: czarownik-partyzantka jest efektywna 05.07.03, 16:32
                            marcus_crassus napisał:

                            > w kraju gdzie ma totalne poparcie od ludnosci!!!!!to jest w ogole klucz do
                            > podjecia dzialan partyzanckich!!!!!Ttoalne poparcie od ludnosci!!!!!!!To
                            punkt
                            > pierwszy w organizacji dzialan partyzanckich!!!!!!
                            >
                            > saddam nie mial tego-wiec w ogole niedorzecznoscia jest opracowywanie wojny
                            > partyzanckiej - to tak jakby armia carska opracowywala wojne partyzancka
                            > wycofujac sie z ziem polskich - absurd do kwadratu - amerykanow tam nie
                            > kochaja-ale wbrew pozorom te miliony siedza jednak cicho-arabowie tak
                            naprawde
                            > maja w dupie kto nimi rzadzi-bylew mieli co do geby wlozyc i byle wieczorem
                            > nie grozilo im wrzucenie do loszku...i koniec...

                            Mylisz się. Faktem jest, że Irakijczycy nie kochają Saddama. Faktem jest jednak
                            też to, że nienawidzą amerykanów. Widziałeś ostatni "wywiad" z irackim
                            partyzantem w TV? On wyraźnie powiedział - jest przeciw USA, ale nie za
                            Saddamem. Czasam ludzie robią coś razem z X tylko dlatego, by szkodzić Y. U nas
                            wielu ludzi głosowało na Kwacha nie dlatego, że go lubili, ale dlatego, by dać
                            po nosie Maryjanowi.

                            >
                            > dzialania pozorowane????zadnych dzialan pozorowanych - na dzialania
                            pozorowane
                            > to sobie moze pozwolic strona ktora ma wiadomosci o wygladzie pola walki
                            > podobne albo lepsze od przeciwnika.Natomiast dzialania irakijczykow to po
                            > prostu chaos - pamietasz bitwe pancerna w I wojnie w zatoce gdzie to po kilku
                            > godizna rozbito setki irackich czolgow a ich armia zostala zmasakrowana????
                            tam
                            > tez miales cos pozorowanego???

                            I wojna iracka, a II to dwa różne światy. Teraz to Irakijczycy mają przewagę
                            informacyjną nad USA. Partyzanci zawsze górują pod tym względem nad armią
                            regularną. Iraccy partyzanci mają setki jeśli nie tysiące informatorów. To oni
                            decydują kiedy, jak i gdzie uderzą. To jest podstawa strategii partyzanckiej.

                            >
                            > albo wyjscie kolumny zmechanizowanej z Basry???ktora zostala wyrnieta przez
                            > alianckie lotnictwo w tej wojnie????tez dzialania pozorowane???bo analitycy
                            > owszem-glowia sie po co oni wyszli.I wiesz jakie jest rozwiazanie-otoz wyszli
                            > bo to byl glupi nieprzemyslany ruch.

                            Nie. To była próba przedarcia się, połączona z odciągnięciem uwagi n-pla. W
                            czasie tej bitwy iraccy partyzanci zajęli swoje stanowiska.

                            Zazwyczaj tak jest ze strona ktora jest
                            > totalnie przygnuieciona sprzetowo i technologicznie jak Irak po prostu robi
                            > durne ruchy.nie doszukuj sie czegos czego nie ma.

                            Myślisz tak jak Bush - że irakijczycy to durnie, którzy niczego się nie
                            nauczyli po I wojnie Irackiej. A to jest największy błąd jaki można popełnić.

                            >
                            > analitycy wojskowi USA obserwowali cala sytuacje-te kolumny z Bagdadu po
                            > prostu juz jechaly i przypuszczalnie juz w drodze zapanowal chaos.tam juz
                            nikt
                            > niczym nie dowodzil-lacznosc byla zmiazdzona,walczyly neizalezne odddzialy
                            > ktore nie wiedzialy co sie dzieje- reszta oddzialow panikowala przed USA i
                            > rzucala sprzet i uciekala...

                            A jak było w Al-Nasiriji? 3 dni broniły się niedowodzone jednostki?

                            >
                            > koniec-zadnej filozofii,zadnej ukrytej taktyki.
                            >
                            > przegrali i koniec-teraz zas walcza jakies niedobitki,islamisci i ochotnicy
                            > arabscy-mozaika jak w zoo.
                            >
                            > i to wszystko.
                            >
                            > co ciekawe-pogloslki o jakiejs ukrytej "taktyce" zawsze sie pojawiaja - mit o
                            > tajnej niemieckiej broni zrodzil sie m.in stad ze zolnierze niemieccy mysleli
                            > ze hitler chce aliantow wciagnac na swoje terytorium i tam zniszczyc.i
                            okazalo
                            > sie ze nie bylo zadnej broni ani zadnej taktyki - byla totalna kleska na
                            > wszystkich frontach - i dlatego niemcy sie wycofywali - a nie dlatego ze
                            mieli
                            > cos w "zanadrzu

                            Czyli dwa największe ośrodki analityczne świata się mylą a ty masz rację?
                            Czasami lepiej milczeć niż się ośmieszać.
                            • marcus_crassus .. 05.07.03, 16:53
                              jacy partyzanci zajmujacy swoje stanowiska????Ty chyba nie rozumiesz
                              mentalnosci arabow- tam nie bylo czego zajmowac-oni nie maja zadnych
                              informatorow-zreszta tam za $ sie zrobi wszystko-USA wysla
                              swojego "irakijczyka",on da $ komu trzeba i juz bedzie wiadomo gdzie sa
                              jacys "obcy" w okolicy-tak zawsze zalatwiano sprawy u arabow-tak zdobyto
                              Bagdad i tak bedzie i teraz...

                              pamietasz slynny rajd do Bagdadu???jak sie ludzie obudzili a tu o 8 rano CNN
                              nadaje ze kolumny pancerne USA sa w Bagdadzie???i jak antyamerykanie byli w
                              szoku "jak to sie stalo" - myslisz ze oni tam wjechali bez przygotowania???po
                              prostu generalowie dowodzacy dostali $ i stwierdzili ze dla nich wojna sie
                              skonczyla - opor stawiali tylko ci ktorzy jeszcze nie wiedzieli co sie dzieje -
                              widzac ze juz wszystko skonczone i oni rozbiegli sie po domach...i tak padl
                              Bagdad...

                              i tak amerykanie beda zalatwiali sprawy w iraku.PArtyzant???a kim byl ten
                              partyzant???ilu ludzi popiera tych buntownikow????1%???to bedzie chyba okolo
                              250 tys ludzi!!!!!!!

                              1% ystarczy zeby tych bandziorow popieralo 250 tys ludzi-wiec zamachy beda i
                              koniec...

                              utworza irackie sily zbrojne-rebelianci beda atakowali swoich - to im poparcia
                              nie przyniesie - a tam jest masa islamistow chcacych panstwa
                              wyznaniowego,resztek arabskich ochotnikow i posaddamowcow....

                              bez sensu jest udowadniac ze jest tak jak ja mowie - czas oceni kto ma
                              racje...:))))))))))

                              • wielki_czarownik Widzę, że cię nie przekonam. 05.07.03, 16:56
                                Więc odłóżmy tą dyskusję na miesiąc. Zobaczymy co potem. A za rok zobaczymy kto
                                miał rację.
                                • wielki_czarownik Wystarczyła chwila 05.07.03, 18:10
                                  www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1560358.html
    • jarsoon Re: 'Polska Zbrojna' pisze o Iraku 05.07.03, 15:07
      widze ze niektorym wiara w abramsy odebrala rozum! nie mozna powiedziec ze
      amerykanie poniesli kleske w Iraqu ale tez nie mozna powiedziec ze osiagneli
      wszystkie cele, jak sami zauwazyliscie aktualnie trwa "wojna o pokoj", a
      amerykanie i kraje alianckie jak narazie nie zapoczatkowaly tam nowej ery! tak
      jak byla bieda tak i jest, przesladowania Sadamowskie zastapione zostaly
      bezprawiem na ulicach, brak pracy niedlugo stanie sie pewnie zarzewiem
      powszechnego buntu. Czy nie zauwazacie ze wszyscy chca na iraqu zrobic złoty
      biznes a nie pomoc tym biednym ludziom? wszyscy mowia o ropie, dostawach
      zywnosci, odbudowie ale wszystko opiera sie na kapitałach obcych dla
      irakijczyków! to tak jakby polske w 1989 cos zmiazdzylo i zmienilo system a
      potem chcialo zrobic biznes na odbudowie!! a po warszawie brykaliby obcy
      zolnierze!? a wladze sprawowal powiedzmy ze ruski byly generał? Prze irakiem
      stoi wielki problem zwiazany z dominacją jednego z ugrupowan religijnych czyli
      sunitami i szyitami! pewnie Iran tez cos bedzie mial do powiedzenia w tej
      sprawie!

      Mysle ze do konca w momencie planowania operacji nie bylo wiadomo jak zachowaja
      sie dywizje irackie, mysle ze troszke wyolbrzymiono ich sile, a jak sie
      okazalo najwazniejsze byly ciche rozmowy z generalicja iracką! (ocena geralicji
      sadama to temat na inny post), moze poprostu Sadamm stwierdzil ze nie warto
      walczyc z olbrzymem w otwartej wojnie? pamietajmy ze armia iracka nie miala
      zadnej szansy wygrac tej wojny! po co niszczyc mosty, domy, itd skoro zaraz
      zbombarduja umocnienia po drugiej stronie rzeki i wybuduja przeprawe! biorac
      pod uwage styl prowadzenia wojny to zakres uzytej taktyki to wypadkowa swoich
      mozliwosci i mozliowsci przeciwnika, tak wiec przy miazdzacej przewadze
      amerykanow łatwiej bedzie irakijczykom prowadzic wojne partyzancka! w polu nie
      mieli zadnych szans natomiast jako partyzanci moga zdzialac o wiele wiecej, czy
      nie zauwazyliscie ze od kilku dni codzienie cos sie tam dzieje?

      • marcus_crassus pol prawdy 05.07.03, 15:23
        ja wcale nie uwazam ze organizacja zycia powojennego idzie USA dobrze -uwazam
        ze w administrowaniu wychodzi im srednio-ale pamietajmy ze irak nie jest
        krajem takim jak polska-kurdowie/sunnici/szyici/posaddamowcy etc-to mozaika
        roznych interesow,kultur etc...

        czy amerykanom idzie tam naprawde zle???nie,czy idzie im dobrze???tez
        nie.robia co robia w kraju ktorego zupelnie nie rozumieja i ktory staraja sie
        zrozumiec.

        zreszta wg mnie po rozdysponowaniu co ciekawszych kontraktow i zalozeniu
        swojej wlasnej kontrukcji wladz i kontaktow w iraku beda sie starali przekazac
        administracje dla ONZ:)))))))...takie cyniczne i proste dzialanie.Sadze ze za
        jakis rok-dwa lata

        *******************************************************************************

        natomiast chyba ty tez zapominales ze irackie odzialy byly
        porozbijane.pozbawione lacznosci,niskie morale,przerazenie na mysl o starciu z
        USA - czy myslisz ze oni nie pamietali jak USA dokonaly rzezi ich sil w
        kuwejcie - tam sie tez poddawali tysiacami - byly przypadki ze iraccy
        zolnierze poddawali sie samolotom i smiglowcom!!!!!wprawiajac w oslupienie
        pilotow!!!!!

        wtedy mieli jakas taktyke????

        zadnej-tak jak i teraz.opopr w takich miastach jak Um Kasr i Basra byl marny -
        jakie byly straty aliantow - praktyczne zadne - zajeto kraj tracac smieszie
        mala liczbe zolnierzy - wiodomosci o irackim oporze byly po prostu lipa.Oni w
        ogole sie zdziwili ze ktokolwiek walczy & gadki o latwosci wejscia do iraku
        byly dla ludzi zeby nie prostestowali - kto by chcial jechac jakby powiedzieli
        ze "moze byc ciezko" - kapmpania byla bardziej operacja policyjna niz
        prawdziwa wojna.

        to wszystko
        • jarsoon Re: pol prawdy 05.07.03, 16:38
          marcus_crassus napisał:

          > ja wcale nie uwazam ze organizacja zycia powojennego idzie USA dobrze -uwazam
          > ze w administrowaniu wychodzi im srednio-ale pamietajmy ze irak nie jest
          > krajem takim jak polska-kurdowie/sunnici/szyici/posaddamowcy etc-to mozaika
          > roznych interesow,kultur etc...
          >
          > czy amerykanom idzie tam naprawde zle???nie,czy idzie im dobrze???tez
          > nie.robia co robia w kraju ktorego zupelnie nie rozumieja i ktory staraja sie
          > zrozumiec.
          >
          > zreszta wg mnie po rozdysponowaniu co ciekawszych kontraktow i zalozeniu
          > swojej wlasnej kontrukcji wladz i kontaktow w iraku beda sie starali
          przekazac
          > administracje dla ONZ:)))))))...takie cyniczne i proste dzialanie.Sadze ze za
          > jakis rok-dwa lata
          >
          >
          *******************************************************************************
          najpierw to mmusza tam cos tym biednym ludziom zaproponowac i zachecic ich do
          wspolpracy!



          > natomiast chyba ty tez zapominales ze irackie odzialy byly
          > porozbijane.pozbawione lacznosci,niskie morale,przerazenie na mysl o starciu
          z

          heh a sltyszales o jakiejs wiekszej bitwie?? ja slyszalem ze bronil sie Um
          kasr, Basra (wyszla z niej kolumna czolgow podobno, podobno zostala zniszczona
          przez angoli), w Bagdadzie moze jakis wiekszy opor był? ej stary a moze to
          amerykanie szturmowali miasto?


          > USA - czy myslisz ze oni nie pamietali jak USA dokonaly rzezi ich sil w
          > kuwejcie - tam sie tez poddawali tysiacami - byly przypadki ze iraccy
          > zolnierze poddawali sie samolotom i smiglowcom!!!!!wprawiajac w oslupienie
          > pilotow!!!!!
          >
          > wtedy mieli jakas taktyke????

          a alianci mieli taktyke??? podopowiem Ci bo widze ze zyjesz w srediowieczu!
          mieli -----> bombardowali irak przez miesiac po czym ruszyly wojka ladowe!


          > zadnej-tak jak i teraz.opopr w takich miastach jak Um Kasr i Basra byl marny -

          byl marny ale moze to oznaczac celowe unikanie walki!

          > jakie byly straty aliantow - praktyczne zadne - zajeto kraj tracac smieszie
          > mala liczbe zolnierzy - wiodomosci o irackim oporze byly po prostu lipa.Oni w
          > ogole sie zdziwili ze ktokolwiek walczy & gadki o latwosci wejscia do iraku
          > byly dla ludzi zeby nie prostestowali - kto by chcial jechac jakby
          powiedzieli
          > ze "moze byc ciezko" - kapmpania byla bardziej operacja policyjna niz
          > prawdziwa wojna.

          co chcesz udowodnic??? ze amerykanie sa super odwazni?? sa super taktykami????
          oki ja Ci podpowiem!! jak mi dasz karabin maszynowy a ty bedziesz mial noz to
          mozemy sie bic! w tym ze ty bedziesz spierd.alał a ja bede cie gonil? jakies
          wnioski>??? wnioski sa proste w polu dostaniesz w glowe zanim cokolwiek
          zrobisz, jedyna twoja szansa to moment w którym sie ukryjesz i podejdziesz mnie
          z tyłu!!! prosciej tego wytłumaczyc nie moge!! mam nadzieje ze ponial aliuzjiu!

          >
          > to wszystko
    • marcus_crassus moment-chyba ze wy za taktyke uwazacie 05.07.03, 15:30
      taktyke pt "spierdalamy i pozniej myslimy co by tu zrobic":))))))

      taka taktyke saddam mogl rzeczywiscie zastosowac - ale mam pewne watpliwosci
      czy mozna to nazwac wyszukanym planem:))))
      • wielki_czarownik Re: moment-chyba ze wy za taktyke uwazacie 05.07.03, 16:34
        marcus_crassus napisał:

        > taktyke pt "spierdalamy i pozniej myslimy co by tu zrobic":))))))
        >

        To jest raczej amerykańska taktyka - wpierdalamy się do Iraku a potem pomyślimy
        co robić. Powiem cie jedno - oni zupełnie nie byli przygotowani na wojnę
        partyzancką. Wszystkie procedury opracowują dopiero teraz!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka