Dodaj do ulubionych

WP w Iraku: jedna wielka improwizacja.

IP: *.tarchomin.pl / 192.168.8.* 08.07.03, 11:12
Coraz więcej dowiaduję się o misji naszych w Iraku i jestem przerażony.
Wysyłają dwa bataliony zmechanizowane w miejsce gdzie sie naprawdę strzela
bez żadnego transportera opancerzonego czy choćby opancerzonego samochodu
terenowego /Terrier, Losot/; z bronią strzelecka kiepskiej jakości /o Berylu
i pistolecie WIST w Afganistanie były już odzielne wątki/.
Nie wyposaża się żołnierzy w broń niezabijającą /np. strzelby gładkolufowe z
odpowiednią amunicją/ niezbędną w tego typu misjach.
Wysyła się 16 śmigłowców, mimo że według polskich regulaminów nie mogą one
latać w temperaturze większej niż 28 stopni Celcjusza.
To będzie jedna wielka kompromitacja.
Obserwuj wątek
    • joseph.007 Re: WP w Iraku: jedna wielka improwizacja. 08.07.03, 11:33
      Gość portalu: pierce napisał(a):

      > Coraz więcej dowiaduję się o misji naszych w Iraku i jestem przerażony.
      > Wysyłają dwa bataliony zmechanizowane w miejsce gdzie sie naprawdę strzela
      > bez żadnego transportera opancerzonego czy choćby opancerzonego samochodu
      > terenowego /Terrier, Losot/;

      Przecież miały jechać zmodernizowane BRDM. Nie jadą?

      > z bronią strzelecka kiepskiej jakości /o Berylu
      > i pistolecie WIST w Afganistanie były już odzielne wątki/.

      Dlatego nie biora WISTów, tylko P-83.

      > Nie wyposaża się żołnierzy w broń niezabijającą /np. strzelby gładkolufowe z
      > odpowiednią amunicją/ niezbędną w tego typu misjach.

      ??? Jakiego typu? Czy w sytuacji kiedy każdy tubylec ma kałasza i/lub RPG,
      strzelba na gumę wydaje Ci się odpowiednim argumentem?

      > Wysyła się 16 śmigłowców, mimo że według polskich regulaminów nie mogą one
      > latać w temperaturze większej niż 28 stopni Celcjusza.

      "Sokoły" wg danych producenta działać mogą w zakresie -40 +43 stopni C; zreszta
      latał już przecież w krajach afrykańskich. A że Mi-8 działają w tych warunkach,
      udowadniać chyba nie trzeba?

      > To będzie jedna wielka kompromitacja.

      Typowo polskie podejście :-(((
      Pzdr
      • Gość: pierce Re: WP w Iraku: jedna wielka improwizacja. IP: *.tarchomin.pl / 192.168.8.* 08.07.03, 11:49
        > Przecież miały jechać zmodernizowane BRDM. Nie jadą?
        >
        Jadą, ale nie wsadzisz do BRDMu drużyny piechoty.

        > Dlatego nie biora WISTów, tylko P-83.
        >
        Ale tylko dlatego że WIST okazał się bublem.

        > ??? Jakiego typu? Czy w sytuacji kiedy każdy tubylec ma kałasza i/lub RPG,
        > strzelba na gumę wydaje Ci się odpowiednim argumentem?
        >
        Racja, ale kiedy masz przed sobą agresywną demonstrację /to częściej zdaża się
        w "polskiej" strefie niż ataki irackich partyzantów/ strzelba lub granatnik
        jest niezbędna.
        Np. 18 batalion desantowo-szturmowy używa strzelb defender.
        >
        > "Sokoły" wg danych producenta działać mogą w zakresie -40 +43 stopni C;
        zreszta latał już przecież w krajach afrykańskich. A że Mi-8 działają w tych
        warunkach, udowadniać chyba nie trzeba?
        >
        Tu też masz rację. Problem jest jednak gdzie indziej. Nie ma w naszej armii
        procedur zabezpieczenia meteo lotów w takich warunkach klimatycznych. Gość
        kierujący lotami nie będzie wiedział czy może dać zgodę na start czy nie.

        > Typowo polskie podejście :-(((
        > Pzdr.

        Pzdr.

    • Gość: jarek4 Re: WP w Iraku: jedna wielka improwizacja. IP: 195.205.254.* 08.07.03, 11:41
      Gość portalu: pierce napisał(a):

      > Coraz więcej dowiaduję się o misji naszych w Iraku i jestem przerażony.
      > Wysyłają dwa bataliony zmechanizowane w miejsce gdzie sie naprawdę strzela
      > bez żadnego transportera opancerzonego czy choćby opancerzonego samochodu
      > terenowego /Terrier, Losot/;

      podobno cos mamy przejac od USArmy, jakies kilkaset sztuk ich terenowek,
      chronia one przed ogniem 7,62 mm a jak ktos przygrzmoci z rpg7 to i bwp nie
      przetrzyma, ma byc tam kilka żbików, zreszta to kilka tysiecy kilometrow od
      polski, a my az taka potegą militarna nie jestesmy! ja tez chcialbym zeby nasi
      mieli kilka pt91 w odwodzie i ze setke bwp, ale nie znam zadnego czarodzieja


      z bronią strzelecka kiepskiej jakości /o Berylu

      beryl jak beryl,

      > i pistolecie WIST w Afganistanie były już odzielne wątki/.

      pistolet to bron ostatniej szansy, praktycznie sie nie liczy

      > Nie wyposaża się żołnierzy w broń niezabijającą /np. strzelby gładkolufowe z
      > odpowiednią amunicją/ niezbędną w tego typu misjach.

      no jak ktos by do Ciebie strzelał z kałasza to juz widze jakbys pukał sobie z
      gładkiej lufki, zreszta to wojko a nie policja!

      > Wysyła się 16 śmigłowców, mimo że według polskich regulaminów nie mogą one
      > latać w temperaturze większej niż 28 stopni Celcjusza.
      > To będzie jedna wielka kompromitacja.

      a skad to info ze nasze smiglowce sa nieprzystosowane?? i te 28 stopni,
      przeczytales jakas instrukcje oblugi ???? mi8 lataly w afganistanie i dawaly
      sobie rade, jedyne zagrozenie jak mi sie wydaje to piasek i striełki

      • Gość: pierce Re: WP w Iraku: jedna wielka improwizacja. IP: *.tarchomin.pl / 192.168.8.* 08.07.03, 11:59
        Gość portalu: jarek4 napisał(a):

        > podobno cos mamy przejac od USArmy, jakies kilkaset sztuk ich terenowek,
        > chronia one przed ogniem 7,62 mm a jak ktos przygrzmoci z rpg7 to i bwp nie
        > przetrzyma, ma byc tam kilka żbików, zreszta to kilka tysiecy kilometrow od
        > polski, a my az taka potegą militarna nie jestesmy! ja tez chcialbym zeby
        nasi
        > mieli kilka pt91 w odwodzie i ze setke bwp, ale nie znam zadnego czarodzieja
        >
        Hummery trafią do do 6 brygady desantowej która do Iraku nie jedzie. Nie
        chodzi o bwp ale o pojazdy odporne na ogień 7,62 i wybuchy min.

        > no jak ktos by do Ciebie strzelał z kałasza to juz widze jakbys pukał sobie
        z
        > gładkiej lufki, zreszta to wojko a nie policja!

        Wojsko ale część zadań jest typowo policyjna.

        > > Wysyła się 16 śmigłowców, mimo że według polskich regulaminów nie mogą one
        >
        > > latać w temperaturze większej niż 28 stopni Celcjusza.
        > > To będzie jedna wielka kompromitacja.
        >
        > a skad to info ze nasze smiglowce sa nieprzystosowane?? i te 28 stopni,
        > przeczytales jakas instrukcje oblugi ???? mi8 lataly w afganistanie i dawaly
        > sobie rade, jedyne zagrozenie jak mi sie wydaje to piasek i striełki
        >
        O tym pisałem w odpowiedzi na inny post.

        Pzdr.
    • Gość: zwiadowca Re: WP w Iraku: jedna wielka improwizacja. IP: 141.18.6.* 08.07.03, 12:15
      Watpie, zeby to byla kompromitacja. Nasi maja olbrzymie doswiadczenie w misjach
      pokojowych - ciezko jest wymienic jakakolwiek misje ONZ, na ktorej nie byloby
      naszych wojakow. Nie tylko sa obecni wszedzie, ale tez sa chwaleni i doceniani.
      Biorac pod uwage dobra slawe 12 Dywizji Zmechanizowanej, na ktorej caly ten
      interes ma sie opierac jestem spokojny o to, ze sobie poradza.
      • wielki_czarownik Pierce opowiada. 08.07.03, 13:14
        Akurat mój Ojciec zajmuje się tymi przygotowaniami i wiem, że nasi starają się
        jak mogą. Biorą wszystko co mamy i co może być potrzebne.
        • Gość: Paul Re: Pierce opowiada. IP: *.lodz.mm.pl 08.07.03, 16:31
          wielki_czarownik napisał:

          > Akurat mój Ojciec zajmuje się tymi przygotowaniami i wiem, że nasi starają
          się
          > jak mogą. Biorą wszystko co mamy i co może być potrzebne.
          No, jesli Twoj ojciec we wlasnej osobie sie tym zajmuje, to po co ta gadka.
          Idziemy na ciastko i kawe. Ja stawiam;-}}}}}}}}}}. Uszanowanie,
          Paul
          • Gość: Lukasz z USA Re: Pierce opowiada. IP: 206.198.5.* 08.07.03, 16:59
            Paul jestes swietny
            CZy jestes z Polski czy skad indziej?

            • Gość: Paul Re: Pierce opowiada. IP: *.lodz.mm.pl 08.07.03, 17:07
              Gość portalu: Lukasz z USA napisał(a):

              > Paul jestes swietny
              > CZy jestes z Polski czy skad indziej?
              Pisze z Polski. Jestem "zindziej";-}. Mam 29 lat, w 13 roku zycia wyladowalem
              w US, jestem w Polsce czas "jakis". # kolnierzyka i takie tam "pozostana
              tajemnica";-}. Uszanowanie,
              Paul
              PS W czym "jestem swietny"?
              • rotax Re: Pierce opowiada. 08.07.03, 17:50
                Paul sie pyta:

                > PS W czym "jestem swietny"?

                W zartowaniu z autorytetu OJCA_WIELKIEGO_CZAROWNIKA. Gdyby nie ten Wielki
                Czlowiek WP juz dawno bylo na poziomie sil zbrojnych Burkina Faso.
                • Gość: Paul Re: Pierce opowiada. IP: *.lodz.mm.pl 08.07.03, 17:59
                  rotax napisał:

                  > Paul sie pyta:
                  >
                  > > PS W czym "jestem swietny"?
                  >
                  > W zartowaniu z autorytetu OJCA_WIELKIEGO_CZAROWNIKA. Gdyby nie ten Wielki
                  > Czlowiek WP juz dawno bylo na poziomie sil zbrojnych Burkina Faso.
                  Nigdy nie mialem takiego zamiaru i wypraszam sobie te ochydne insynuacje;-}.
                  Zwyczajnie jestem osoba niekompetentna i nic konkretnego do dyskusji wniesc nie
                  potrafie. Wiec pisze niekonkretnie o wszystkim i niczym. Uszanowanie,
                  Paul
                • wielki_czarownik Zazdrość? 08.07.03, 23:09
                  rotax napisał:

                  > Paul sie pyta:
                  >
                  > > PS W czym "jestem swietny"?
                  >
                  > W zartowaniu z autorytetu OJCA_WIELKIEGO_CZAROWNIKA. Gdyby nie ten Wielki
                  > Czlowiek WP juz dawno bylo na poziomie sil zbrojnych Burkina Faso.

                  Nie piszę tego po to, aby się chwalić. Jeżeli to byłoby moim zamiarem to
                  wyliczyłbym tu wszystkie odznaczenia jakie ma i podał kilka interesujących
                  faktów. Mi chodzi o poinformowanie was, że w przeciwieństwie do wielu obecnych
                  tu "speców" ja mam informacje z pierwszej ręki, a nie z gazet.
                  Niestety przykro mi tu zauważyć, ale wiele osób traktuje to forum nie jako
                  miejsce do wymiany poglądów na tematy militarne, ale jako miejsce gdzie można
                  mi dokuczać. Pokazuje to jednak tylko miernotę intelektualną pewnych osobników,
                  którzy brak wiedzy usiłują zatuszować chamstwem, złośliwością i czymś, co
                  Wańkowicz nazwał "kundlizmem".
              • Gość: Lukasz z USA Re: Pierce opowiada. IP: 206.198.5.* 08.07.03, 18:02
                Rany julek
                Opowiedz cos o sobie

                jak Paul pisze z Polski a jest z indziej?
                • Gość: Paul Re: Pierce opowiada. IP: *.lodz.mm.pl 08.07.03, 18:09
                  Gość portalu: Lukasz z USA napisał(a):

                  > Rany julek
                  > Opowiedz cos o sobie
                  >
                  > jak Paul pisze z Polski a jest z indziej?
                  Naaaazzyyyywwaaammmm sssiiieee Paaaul......;-} Pisze z Polski, gdzie sie
                  urodzilem i obecnie przebywam. Ale ok 15 lat przezylem w US. W Pooolsceee
                  jeeesteeem oood nieeedaaawnaaa i do US wraaacaaam;-}. Wooolnoo i
                  wyyyraaznieee;-}. Czy jasne? A teraz moze kolega powie cos o sobie? Lubisz
                  ciastka, czy moze wolisz lody? Uszanowanie,
                  Paul
    • Gość: JOrl Do Paula cz. I IP: *.dip.t-dialin.net 08.07.03, 20:03
      No coz Paul, powitanie juz bylo, wiec teraz trzeba sie wziac za Ciebie. A
      wlasciwie za poglady ktore glosisz. Zastanawiam sie czy Ty naprawde piszesz co
      myslisz, czy tez uprawiasz tania propagande. Ale zaloze to pierwsze. Zreszta
      jest tu troche wiecej podobnie myslacych jak Ty wiec warto cos napisac.
      Wiec terroryzm. To jest przeciez nic nowego. W 19w byl tez niezly. Ale juz
      wtedy stwierdzono, ze tak naprawde osiaga odwrotne skutki jak ci terrorysci by
      chcieli. I tak jest do teraz. Terroryzm moze byc uciazliwy, ale zasadniczych
      zmian nie moze wprowadzic. No moze wylaczylbym tu Izrael, ale to osobna
      historia.
      A teraz terroryzm arabski, i muzulmanski. Wiec powiedzmy sobie do konca lat 70
      zeszlego stulecia, nie bylo go na swiecie. Arabowie uwazani byli za
      tchorzliwych wojakow. Dostawali od Izraela ciagle lania. Ostatnie takie
      prawdziwe to wojna 6 dniowa. Ale tak to juz jest, znajda sie ludzie myslacy
      (tez u Arabow!), ktorzy zaanalizuja przyczyny porazek. I wymyslaja jakies
      korzystne dla siebie rozwiazania. No i siegneli Palestynczycy po terror w walce
      z Izraelem. Bo to byla ich JEDYNY mozliwy sposob walki. Bo frontalnej wojny nie
      mogli wygrac. W ostatecznosci zawsze Izrael moglby uzyc broni atomowej. Wlasnie
      fakt powstania na tym skrawku Ziemi Izraela jak i jego zwyciestwa zmusily
      Arabow do tego kroku. I to nie bylo przypadkowe. Np. dlatego Jordania Czarnym
      Wrzesniem zmusila Palestynczykow do siedzenia na Zachodnim Brzegu, bo natralna
      jest rzecza, ze pod naciskiem Izraela, by Arabowie sie z tamtad wyniesli. Tez
      trzymanie sie religii i np. zwiazane z tym posiadanie wielkiej ilosci dzieci
      bylo (i jest) Arabom potrzebne, aby demograficznie ciagle zwiekszac nacisk na
      Izrael. Izrael nie byl dluzny, i sciagal z calego swiata
      najczesciej "przyszywanych" Zydow. Glownie chodzi tu Rosjan, no bo juz
      praktycznie nie Zydow. To bylo wyraznie popierane przez USA poprzez naciski
      gospodarcze na ZSRR. Wszystko tez aby demografia sie przeciwstawiac. I dlatego
      tam siedzi tyle ludzi na km2, ze to juz nie jest chyba do wytrzymania. Ale kto,
      kogo.
      Zapewne Arabom to i na wiele by sie nie zdalo, tylko tak sie jakosc zlozylo, ze
      na ich teranach sa ogromne zloza ropy naftowej. To umozliwia im wzrost
      demograficzny i mimo ciaglemu naciskowi jakis tam rozwoj. Bez tej ropy o
      Arabach mozna byloby teraz czytac jak o dawnych Indianach, a Izrael bylby
      od "morza do morza".
      Jednym slowem, przyczyna powstania terroryzmu arabskiego byl Izrael. Ale to nie
      wszystko. USA miala glownego przeciwnika czyli ZSRR. W latach 70 uznano, ze
      mozna zaczac rozsadzac ZSRR od srodka tez za pomoca religii. I naturalnie padlo
      na mzulmanow, juz nie Arabow. Zaczal sie Afganistan. Tutaj USA juz celowo
      organizowala wojne przeciw ZSRR szkolac w Pakistanie tych afganskich
      bojownikow. Do tego byly potrzebne pieniadze, bron jak i ideologia. Jako
      ideologie wybrano wlasnie islam. Stworzono w Pakistanie idoktrynujace szkoly
      islamskie majace tym ludziom wbijac w glowy "swieta wojne". I robiono to
      skutecznie. Wahabici i im podobni sa wynalazku a conajmniej byli uzywani przez
      Amis do prania mozgow tym mudzahedinow.
      Ciekawa rola jest tu Pakistanu. Przy uzyskiwaniu przez Indie niepodleglosci
      Anglicy, doskonali przeciez w dyplomacjach "dziel i rzadz" zasiali wrogosc na
      zasadach religijnych pomiedzy Hindusami i Pakistanczykami. Jako ze Indie sa
      militarnie duzo silniejsze jak Pakistan, USA moze, pomagajac Pakistanowi, ich
      do wielu celow wykorzystywac. Kiedys do szkolenia mudzahedinow przeciw ZSRR, w
      latach 90, Talibow przeciw republikom postsowieckim, a i teraz zaczyna sie
      wysylanie Pakistanczykow przeciwko opornym Afganczykom. Charakterystyczne jest,
      ze wieksze zaangazowania USA w Pakistanie "powoduje" tam zaraz przewrot
      wojskowy. Podstawowym celem USA w Pakistanie jest aby dalej panowala wrogosc
      ich do Indii, bo inaczej nie maja co tam szukac. I to sie im udaje zrobic. Jak
      przed paru laty w Pakistanie ich premier zaczal przyjazn z India wojsko
      pakistanskie napadlo na Himalaje w Indiach i zrobiono ulubiony dla Amerykanow
      zamach stanu.
      Troche sie rozpisalem na temat Pakistanu, ala chce tym udowodnic, ze nie kazdy
      kraj islamski jest, jak pisze przeciez Paul bandycki. Wszystko zalezy od
      geopolityki.
      Dalej do terroru. Terror i to wlasnie islamski jest lubiona metoda USA walki z
      Rosja. Przeciez Czeczency byli i sa popierani przez USA. Nawet na tym forum
      jeden opisywal, jak byl przed paru laty na Kaukazie, widzial slabo wyposazonych
      zolnierzy rosyjskich, majacaych przed soba niewykonalne zadanie pilnowania
      granicy z Gruzja, przez ktora przechodzili doskonale wyszkoleni i uzbrojeni
      Czeczency albo inni im podobni. Nie naprozno stoja w Gruzji "instruktorzy"
      amerykanscy
      Tez Talibowie byli stworzenia przez USA naturalnie poprzez cudze rece, jak sie
      okazalo ze ci "normalni" mudzahedini wcale nie chca walczyc przeciwko
      republikom postsowieckim. Jeszcze do maja 2001 Amerykanie oficjalnie dawali
      pieniadze Talibom. A wiadomo, ze u nich byly obozy tez i Czeczencow.
      Niestety bywa tak, ze tacy napapowani ideologiami islamskimi branymi z ksiazek
      napisanych w Sztabach USA z uwagi na Izrael, zwrocic sie tez moga przeciwko
      swojemu nauczycielowi, jako, ze on ten Izrael tez i popiera. No i WTC. Tak
      naprawde nie za bardzo szkodliwe. Dla kraju sa szkodliwe, jak sie jemu zabije
      10% albo wiecej ludnosci. a nie jakis marne 3000. To jednak spowodowalo, ze
      Amerykanie w tym przez siebie stworzonym panstwie bezprawia czyli Afganistanie,
      musieli zaingerowac. Naturalnie mogli liczyc na pomoc Rosji, ktora dzieki temu
      mogla wymordowac sporo tych, ktorych Amerykanie tam przeciw nim szkolili. Tez i
      Czeczencow. Tych Sojusz Polnocny, bedacy pod rozkazami Rosjan, wycinal do nogi.
      W ulubiony przez Paula sposob, czyli z zonami i dziecmi. I kozami na dokladke.
      Co do Afganistanu widac teraz, ze Amerykanom po likwidacji Osamy tak naprawde
      nie zalezy, aby tam byl wplyw Rosji za duzy, i czytam ostatnio, ze zaczeli
      tajne rozmowy z Talibami. Tez widac napuszczanie Pakistanu na ten prorosyjski
      Afganistan. Wyglada mi na to, ze ten stan dla Amis jest tak niekorzystny, ze
      maja zamiar najchetniej cofnac go do sytuacji przed WTC. Aby miec tam dalej
      nacisk na republiki posowieckie i Rosje.
      Omawiam to tak szczegolowo, aby udowodnic, ze USA z islamskim terroryzmem
      bardzo dobrze potrafi zyc. I sie nim poslugiwac do waznych celow. Tez aby
      napadac na jakies kraje pod pretekstem popierania terroryzmu.
      A jeszcze do terroryzmu jako takiego. Ta jego najgorsza postac czyli ataki
      samobojcze jako pierwsi zastosowano w Sri Lance. I to nie sa muzulmanie.
      Wychowac samobojce nie jest trudne. Napewno sa instrukcje CIA jak sie to robi.
      Natralnie inni robia to i bez amerykanskich instrukcji, ale te ostatnie
      Czeczenki to juz napewno tak.
      Cdn
    • Gość: JOrl Do Paula cz. II IP: *.dip.t-dialin.net 08.07.03, 20:05
      Ciag dalsza z poprzedniego postu
      Tez napasci w Indiach sa dokonywane z "infrastruktury terrorystycznej"
      stworzonej pzez USA w Pakistanie przeciwko Rosji. A nie z samoistnie z ich
      islamu.
      Paul wspomina Indonezje. Jak ja zauwazylem, tez sa tam obszary, gdzie wlasnie
      chrzescijanie sa strona atakujaca. A tak naprawde nalezaloby sie przyjrzec,
      kto "pomaga" w tych wasniach w Indonezji. Trzeba poszukac kto ma korzysc. A ma
      ja USA. Bo ulega oslabieniu panstwo duze, przez swoja obecnosc na swiecie,
      zmniejszajace znaczenie USA. A ze jakies wojenki gdzies sa przy ktorych paru GI
      zginie to sa mniejsze koszty jakby Indonezja byla dobrze sie rozwijajacym
      krajem. I tu dochodze do najwazniejszego. Po co to wszystko?
      Wiec moze do USA. Jak wiadomo, Amerykanie zyja w sporym stopni z reszty swiata.
      Tendencja rosnaca. Juz w latach 90 jak im wyszlo, ze sa Wladcami Swiata i
      Okolic, przestawili "inzynieria finansowa" tak obroty handlowe, ze maja
      gigantyczny deficyt handlowy z reszta swiata. Wynosi on 500 mild $ i kumuluje
      sie na wiele tysiecy mild $. A to nic innego nie oznacza, ze do USA plyna
      statki pelne towarow, o wracaja polpuste. A ta inzynieria finansowa tak to
      swietnie urzadzila, ze caly swiat jeszcze sie cieszy, ze ma prace produkujac
      dla nich towary. Ktos powie, dochod narodowy USA jest duzo wiekszy. Prawda. Ale
      do dochodu narodowego wliczane sa uslugi finasowych zonglerow, adwokatow itd, a
      swiat wysyla do nich towary przemyslowe. I w tym zakresie wlasnie ten udzial
      swiata na rynku USA jest duuzo wiekszy, niz z proporcji do GDP by mialo byc. Te
      500 mild $/na rok jest wiecej jak Amerykanie wydaja na swoje wojsko. Mozna
      powiedziec, ze Swiat funduje USA wojsko, ktorym Amerykanie szantazuja Swiat. To
      wyglada cos jak przed 2000 lat, jak pelne statki plynely do Rzymu. A w druga
      strone legiony.
      Niestety dla Amerykanow, nie sa Rzymianami. Sama Europa Zachodnia ma wiekszy
      przemysl jak Amerykanie. A jeszcze Daleki Wschod? Chociaz jakby im sie udalo w
      latach 90 zniszczyc Rosje, zabrac jej bron atomowa np. poprzez dziesiatki
      Czeczenii, to by mogly zyc z reszty swiata i to w duzo wiekszym stopniu jak
      teraz. I teraz widzimy co sie dzieje. Francja/Niemcy w oparciu o Rosje mowi
      Amerykanom NIE. Odpowiedz USA jest jasna, probowac opanowac zywotne dla innych
      krajow wysokouprzemyslowionych rejony Bliskiego Wschodu, aby przejac rope
      naftowa i ja sprzedawac na wlasny rachunek. Tym mogliby utrzymac swoich do
      niedawna wasali po butem. Bo dla siebie, to Paul ma naturalnie racje, maja
      swojej dosc. W Kanadzie leza np. ogromne zloza piaskow oleistych, troche
      drozszych w wydobyciu, ale sa. A kontrola Bliskiego Wschodu jest PRZECIWKO
      innym.
      Jest jeszcze nastepna wazna sprawa zmuszajaca Amis do tych wojen. Wlasnie
      poprzez ten deficyt handlowy, a dokladnie import artykulow przemyslowych zostal
      znacznie uszczuplony potencjal przemyslowy Amerykanow. To mialo takie
      przyziemne skutki, ze po prostu mlodzi ludzie szli studiowac tam gdzie
      pieniadz, czyli inzynierie finansowe czy inne adwokactwa, a nie nauki
      techniczne czy matematyczne. To opoznienie widac juz u Amerykanow na wielu
      polach. Np. Boenig nie projektuje zadnych nowych samolotow pasazerskich, od
      dawna, ustepuje coraz bardzie pola Airbusowi. W tak waznej sprawie jak przemysl
      kosmiczny widac tez to samo. Columbia jest tego przykladem. Te promy mialy miec
      juz dawno nastepce. Bo sa juz zlomem. I nic sie nowego nie buduje. Oczywiscie
      prosze tu nie mylic jakis symulacji komputerowch bo na nich mozna duzo pokazac.
      Tez do swoich rakiet kosmicznych kupuja silniki od Rosjan. Do projektowania
      nowych samolotow i innych bronii zaczynaja szukac pomocnikow w Europie.
      Dlaczego? Bo nie maja odpowiednich mocy projektowych. Ale nic dziwnego, do tego
      nie sa potrzebni "inzynierowie finansowi" a ci normalnie. Tak naprawde co
      potrafio to produkowac "zielone". Te z podobizna Waszyngtona. Ale do czasu beda
      je inni brali.
      Paul pisze gdzies o tym ze F35 bedzie pozno zbudowany. Co prawda mysli, ze
      dlatego bo jakies bezpilotowce beda wczesniej. Niestety, bedziecie tam w USA,
      drogi Paulu latali na F15/F16 jeszcze dluuugo. Az sie wam jak Columbia beda
      rozlatywaly. A ze musicie prowadzic wojny, to zuzycie jest spore. Stad problemy
      z prodkcja czesci zapasowych. Ktos gdzies pisal o problemach z czesciami do
      Apache. To jest to co mowie. Brak nawet mocy produkcyjnych. No ale jak sie
      artykuly przemyslowe kradlo swiatu, to nic dziwnego.
      Zreszta ja pracuje w przemysle niemieckim i wiem z autopsji jak w wielu
      dziedznach przemyslowych zyja Amerykanie tylko z substancji, buduja stare
      rzeczy, a nowych opracowan coraz mniej. Jeszcze pozostala im elektronika, ale
      tu ich tez dopadniemy.

      I jeszcze Paula slowa:
      >Problemem jest islam i kraje islamskie. Islam promuje biede i zacofanie,
      >poprzez zakaz interpretacji koranu, ktory z kolei zakazuje wyznawcom
      >poznawania swiata, hamuje rozwoj intelektualny i narzuca nietolerancje. To
      >proste. Problemem nie jest ropa -

      Jesli tak uwazasz, ze islam jest problemem, to dlaczego napadliscie wlasnie na
      IRAK? Przeciez wlasnie ten kraj byl sila przez Saddama zmuszony do swieckosci.
      Wlasnie tam religia NIE odgrywala wielkiej roli. Tak, Paul, napadliscie na
      Irak, BO wlasnie NIE byl islamski. Bo wlasnie jego wladca chcial i to robil,
      zmusic ludzi do szybkiego rozwoju cywilizacyjnego. Mimo embarga 10 letniego,
      mimo ciaglych nalotow i tak tam bylo 2 razy wiecej ludzi z wyzszym
      wyksztalceniem jak w innych krajach arabskich. Wlasnie dlatego, ze Saddam
      chcial cywilizacyjnego rozwoju, byl dla USA grozny. Bo dla USa NIE sa grozne
      takie kraje, gdzie za rope sobie pasa brzuchy jak Kuwejt czy AS, tylko tacy
      ktorzy za rope ksztalca ludzi i uprzemyslawiaja kraj. I nie wyjezdzaj mi tu z
      jakimis jego wojnami z Iranem czy gazem. Robil dokladnie to, co na jego etapie
      rozwoju robili chrzescijanie. W 1 WS truli sie tez gazem, i nie zauwazylem, aby
      posmiertnie jakis tam owczesnych przywodcow teraz za to okrzykneli jako
      zbrodniarzy.
      Tak Paul, Amerykanom najbardziej szkodza kraje ktore sie chca prawodlowo
      rozwijac, a nie jacys islamisci. Na islamistow maja zoindoktrynowanych GI, a z
      regularnymi, dobrze wyszkolonymi armiami to juz trudniej.
      Zreszta zaczyna wygladac, ze w Iraku, mimo gadania o terrorystach, macie teraz
      do czynienie z nowoczesnie zorganizowana partyzantka. Oparta NIE na islamie, a
      na tym samym co by bylo w cywilizowanym kraju pod okupacja. I dobrze wam tak.
      Gdzies wyraziles sie krytycznie o zachodnioeropejskich politykach. Oczywiscie
      jak sie przyjmie Twoj ponkt widzenia mialbys racje. Tylko jak sam rozumiesz, ja
      mam inny. Powyzej opisany. I uwazam, ze NIKT nie ma tu wodoglowia. Ani Bush,
      ani Schröder. Tylko jest walka pomiedzy tym, ze wy chcecie nas dalej trzymac
      jako wasali abysmy na was pracowali a my tego nie chcemy. I mamy dostatecznie
      duzo sily, aby sie wam przeciwstawic. I jak wiesz, robimy to.
      Ze Swiatem nie wygracie, chociaz moze poprzez 3 rece napuscicie w Europie
      terrorystow jak Czeczencow na Rosje. Moze. Trudno. Damy sobie z tym rade.
      Niestety zabraliscie przez glupote polskich politykow Polske w ten kocial.
      Polscy politycy popelnili bledy przed 10 laty. Ktore sie teraz mszcza. I teraz
      radykalnie zmienic polska polityke jest naturalnie trudno. Zapewne musi
      poplynac sporo krwi polskiej na waszych wojnach. Ale ten moment tez przyjdzie.
      A rozsmiesza mnie Twoje udawana (no bo nie mysle ze szczera) "przyjazn" do
      Rosji. Bo gdyby nie jej bron atomowa to byscie mogli zyc ze swiata nastepne
      setki lat.
      A tak to jest wasza ostatnia wojna. Z Irakiem. I ja przegracie. Chociaz potrwa,
      jak nie bedziecie chcieli spojrzec prawadzie w oczy.
      Pozdrowienia
      • zwyczajny Naprawde wierzysz w to co piszesz,Jorl? 08.07.03, 23:18
        Jeśli tak, to muszę powiedzieć, że na polityce znasz się tak jak na
        broni atomowej.
        Pzdr
      • Gość: Paul JOrl.... IP: *.lodz.mm.pl 09.07.03, 09:04
        ....jak zwykle...;-}. Przepraszam, ale musze wytrzezwiec i dopiero przeczytam;-
        }. Kur.... ty jak zwykle piszesz ja by ci od linijki placili;-}. Uszanowanko,
        Paul
      • Gość: caton Przykro mi, ale musze to powiedzieć: IP: 217.153.114.* 09.07.03, 12:35
        Też świstak siedzi i zawija je w te sreberka...


        P.S. Stary, może i chciałbym odpowiedzieć na twój post, ale jest za długi. Nie
        chce mi się.
        • Gość: Paul Re: Przykro mi, ale musze to powiedzieć: IP: *.lodz.mm.pl 09.07.03, 12:44
          Gość portalu: caton napisał(a):

          > Też świstak siedzi i zawija je w te sreberka...
          >
          >
          > P.S. Stary, może i chciałbym odpowiedzieć na twój post, ale jest za długi.
          Nie
          > chce mi się.
          Ale to JOrl wlasnie. Za to go kochamy;-}. Zlapalem z tym swistakiem, to
          ulubiona reklama mojej dziewczyny;-}. Na post JOrla odpowiem jak
          wytrzezwieje;-}. Uszanowanie,
          Paul
          • Gość: JOrl Pomylka, falszywy watek IP: *.dip.t-dialin.net 09.07.03, 17:37
            Pomylilem sie. Mialo byc w watku o terroryzmie. No ale conajmniej jest we
            wlasciwym forum.
            Pozdrowienia
      • Gość: Paul Przepraszam JOrl.... IP: *.lodz.mm.pl 11.07.03, 12:07
        ........staralem sie przygotowac psychicznie i fizycznie do merytorycznej
        odpowiedzi na twoj post(ty). Zadne przygotowanie w moim wykonaniu, czy nawet
        moich "mocodawcow" zza oceanu (US Army, CIA, etc) nie daje zadnych szans w
        starciu z twoim slowotokiem;-}. Wobec ciebie i mojej nazeczonej (kiedys
        rowniez mojej bylej zony) zawsze bylem, jestem i bede bezradny;-}. Chyle
        czola, uszanowanie,
        Paul
    • azm Re: WP w Iraku: jedna wielka improwizacja. 08.07.03, 22:37
      Sokoły były testowane w radzieckich/sowieckich republikach azjatyckich (klimat
      pustynny) w drugiej połowie lat 80. i sprawdziły się.
    • zwyczajny W improwizacji jesteśmy dobrzy. Może tak trzeba? 08.07.03, 23:20
      Najlepiej byloby rozpić troche Irakijczyków. Wtedy da sie wszystko zalatwic po
      dobremu.
      Pzdr.
      • Gość: Bartek Re: W improwizacji jesteśmy dobrzy. Może tak trze IP: 81.21.197.* 08.07.03, 23:58
        zwyczajny napisał:

        > Najlepiej byloby rozpić troche Irakijczyków. Wtedy da sie wszystko zalatwic
        po
        > dobremu.
        > Pzdr.

        To o czym piszesz to klucz do polskiego sukcesu w Iraku.

        Pozdrawiam:)
    • Gość: JOrl Nie ze mna takie numery, ZWYCZAJNY! IP: *.dip.t-dialin.net 09.07.03, 17:38
      Drogi zwyczajny, Twoje slowa:
      >Jesli tak, to musze powiedziec, ze na polityce znasz sie tak jak na
      >broni atomowej.

      Niestety, tu sie nadziejesz. Wiec ja naszej dyskusji o broni atomowej nie
      zapomnialem. Mimo, ze nie odpisalem na twoj ostatni post. Ale odpowiedz
      dostaniesz, napewno.
      Moze troche teraz. Wiec ja moje pisalem po prostu z glowy. Z tego co wiem. Ale
      naturalnie szczegolow moge nie wiedziec. I aby solidnie Tobie odpowiedziec,
      musze poczytac literature fachowa. Czyli wybrac sie do biblioteki i postudiowac
      odpowiednie ksiazki. Jako, ze w ksiazkach sa tez bledy (ludzkie przeciez!)
      potrzebuje ich wiecej. I tez troche policze jakies energie, aby ksiazki
      sprawdzic.
      Juz raz w bibliotece bylem, ale akurat w ramach reorganizacji w Berlinie
      przeniesiono ten dzial do innej. A ze moge sie wybrac, z braku czasu tylko w
      soboty, bo potrzebuje kilka godzin, a nie za bardzo mam czas (praca!), zrobie
      to ale w paru tygodniach. I np w najblizsza sobote nie pojde bo wyjezdzam.
      Ale juz teraz mowie Tobie, ze masz w swoim poscie co najmniej jeden ewidentny
      blad. I jeszcze pare napewno.
      Wiec sie nie ciesz za szybko.
      Pozdrowienia

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka